Artykuły, które otwierają umysł

Edukacja • Rozwój osobisty • Coaching

Zacznij tutaj

Jak wstawać wcześnie

Jak wstawać wcześnie

Wstawanie wcześniej niż dotychczas może zaoszczędzić Ci naprawdę dużo cennego czasu. Gdy spotkałem się z koncepcją wczesnego wstawania, podjąłem decyzję, że będę rozpoczynał dzień półtorej godziny wcześniej. W skali tygodnia to ponad 10 godzin! Wyobraź sobie tylko, ile jesteś w stanie zrobić w tym czasie.

Półtorej czy dwie godziny dziennie więcej z rana to znakomita okazja, aby nadrobić to, na co nie mamy czasu później. Możesz poczytać książkę, pobiegać, pouczyć się języka albo przejść się na spacer i cieszyć się nowym dniem. Możesz sobie pozwolić na spokojny poranek, bez pośpiechu i stresu.

Gdy rozpocząłem wprowadzanie mojego nowego nawyku w życie, zauważyłem, że gdy wstaję wcześniej, mam przez cały dzień znacznie więcej energii niż przedtem. Może to się wydawać absurdalne, ale tak właśnie było. Śpiąc do 9 lub 10, cały dzień byłem zaspany. Teraz, gdy śpię krócej, przez cały dzień czuję się znacznie lepiej, mam lepsze samopoczucie i więcej energii. Jest to spowodowane tym, że śpiąc krócej, zmuszamy nasz organizm do wyspania się w krótszym czasie i nasz sen ma dużo lepszą jakość, niż gdy śpimy długo.

Początkowo istniały dwie szkoły wstawania. Jedna mówiła o tym, żeby chodzić spać i wstawać zawsze o tych samych porach. Druga kazała zdać się na biologię naszego organizmu – kłaść się do łóżka, gdy czujemy taką potrzebę. Pierwsza szkoła zakłada stałą ilość snu i w nowoczesnym społeczeństwie brzmi całkiem sensownie. Jednak zdając się na taki rytm, często chodzilibyśmy spać wcale nie będąc śpiący. Byłoby to marnowanie czasu na bezskuteczne próby zaśnięcia. Organizm z dnia na dzień może potrzebować zupełnie inną ilość godzin do wypoczynku, więc ten sposób nie zdaje egzaminu.

Druga szkoła również nie ma prawa bytu – spalibyśmy po 10 godzin dziennie. A zostało naukowo udowodnione, że naszemu organizmowi wystarczy 7 godzin snu (oczywiście może się to trochę różnić u różnych ludzi). Poza tym, rzadko kiedy możemy sobie pozwolić na to, aby wstać kiedy nam się to podoba.

Steve Pavlina, jeden z guru rozwoju osobistego zaproponował połączenie tych dwóch koncepcji. Kładź się spać, gdy Twój organizm Cię poinformuje o zmęczeniu, a wstawaj zawsze o tej samej, ustalonej godzinie. Gdy będziesz miał cięższy dzień, możesz położyć się wcześniej i spać dłużej. Będąc pełny energii, możesz zostać do późna. To gwarantuje, że zawsze będziesz wyspany, bo to Twój organizm Cię poinformuje o tym, kiedy iść spać. A w dodatku zawsze będziesz wstawać o jednej, ustalonej godzinie.

Pierwszym krokiem do wyrobienia sobie nawyku wczesnego wstawania jest wybranie godziny, o której będziesz wstawać. Na początek będzie Ci potrzebny budzik, a gdy nawyk już wejdzie Ci w krew, prawdopodobnie będziesz sam się budzić o ustalonej godzinie. Przez pierwsze kilka dni tak wczesne wstawanie może być trudne, a przez cały dzień możesz czuć się trochę zmęczony. Jednak jest tak tylko na początku. Po czterech, pięciu dniach Twój organizm przyzwyczai się do nowego rytmu. Wstawanie będzie już znacznie łatwiejsze, a cały dzień dużo bardziej energiczny.

Jeśli masz problemy ze wstawaniem rano, koniecznie przeczytaj artykuł Jak się budzić pełnym energii. Znajdziesz tam kilka przydatnych sposobów na wstawanie ze znacznie większym poziomem energii. Oczywiście gdy masz wyjątkowo męczący dzień i czujesz, że musisz się porządnie wyspać, możesz pospać trochę dłużej. Jednak w pierwszym miesiącu staraj się unikać takiej sytuacji.

A być może próbowałeś już kilkukrotnie, ale za każdym razem wracałeś do dawnego rytmu? Może to oznaczać, że problem leży gdzie indziej – w umiejętności efektywnego wyrabiania nawyków. Warto najpierw nad nią popracować. Pomoże Ci w tym mój 5-dniowy kurs LifeArcadia Dobre nawyki, dzięki któremu nauczysz się wyrabiać każdy, dowolnie wybrany nawyk. Każdego dnia obejrzysz jedno nagranie video i wykonasz ćwiczenie coachingowe, dzięki czemu już wkrótce będziesz wstawać przed budzikiem.

Ze mną było podobnie – po jakimś czasie takiego wczesnego wstawania nie potrzebowałem już budzika. Zawsze budziłem się o ustalonej godzinie. Nawet, gdy pozwalałem sobie na to, aby poleżeć wyjątkowo trochę dłużej, zupełnie nie chciało mi się spać. Czekał na mnie nowy dzień i chciałem korzystać z tego, że mam dodatkowy, cenny czas dla siebie. Na początek nie musisz wprowadzać wielkich zmian – dobrym pomysłem jest skracanie długości snu np. o 30 minut na tydzień.

Gdy już podjąłeś decyzję o wcześniejszym wstawaniu, czas odpowiedzieć sobie na pytanie – jak odmówić puszystej i ciepłej kołderce, która zaprasza do dalszego, spokojnego snu? Jak poradzić sobie z tym i osiągnąć cel, który sobie postawiliśmy?

– Zacznij już zanim pójdziesz spać. Zastanów się dokładnie, co będziesz robić jutro. Najlepiej zaplanuj sobie dzień tak, abyś z samego rana miał coś ważnego do zrobienia. Wiedząc, że czeka mnie jakieś zadanie do wykonania, szkoda mi czasu, który tracę z każdą chwilą, będąc w łóżku. Jeśli dodatkowy czas, który masz zyskać, nie będzie niczym zapełniony, nie będziesz czuł sensu żeby wstać i przyjdzie Ci to znacznie trudniej.

– Przed zaśnięciem wyobrażaj sobie siebie po obudzeniu. Wizualizuj, jak budzisz się całkowicie wyspany. Zobacz, jak wstajesz pełny energii. Poczuj tę energię, utożsam się z sobą z tego obrazu. Niech całe wyobrażenie będzie żywe, jasne, atrakcyjne.

– Następnie wyobraź sobie duży zegar. Zobacz na nim godzinę, o której chcesz wstać. Patrz na niego i powiedz sobie w głowie, że o tej godzinie wstaniesz całkowicie wyspany. W ten sposób poinformujesz organizm o której wstajesz, a on będzie wiedział, do której musi się wyspać.

– Pamiętaj o budziku. Jeśli masz możliwość budzenia się muzyką, niech będzie to muzyka żywa. Taka, która wywołuje w Tobie najbardziej pozytywne emocje. Trochę bardziej drastyczna metoda- połóż budzik tam, gdzie nie dosięgniesz go z łóżka. Będziesz musiał wstać, aby go wyłączyć.
– Śpij zgodnie z fazami snu. Więcej na ten temat przeczytasz w artykule Wstawanie a fazy snu.

– Jak każdy zapewne masz taki głos w głowie, który rano mówi do Ciebie „jeszcze tylko 5 minut, tu jest tak ciepło i przyjemnie, wystarczy że zamkniesz oczy i odpłyniesz…”. Jest on niezwykle kuszący, jednak Twoim zadaniem jest nie dopuścić do tego, aby się w ogóle odezwał. Zamiast tego mów do siebie żywym, głośnym głosem: „Wstawaj, oto zaczyna się kolejny wspaniały dzień! Czekają Cię same przyjemności, więc wstawaj!” Niech Twój wewnętrzny głos KRZYCZY, niech rozpiera go entuzjazm! Tobie udzielą się te emocje i będziesz chciał natychmiast wyskoczyć z łóżka.

Ta technika to dopiero początek tego, co możesz zrobić ze swoim umysłem. Słyszałeś kiedyś o Neurolingwistycznym Programowaniu? Jeśli nie, koniecznie zapoznaj się z technikami, które oferuje NLP. Pozwoli Ci to wyrzucić nieprzyjemne wizje, które czasami tworzysz w głowie, a także kontrolować nieprzyjemne dialogi wewnętrzne. Na temat NLP przeprowadziłem już wiele szkoleń i zawsze zauważam u uczestników naprawdę szybkie i trwałe efekty.

– Wstań od razu, im dłużej leżysz, tym mniejsze szanse na to, że wygramolisz się z łóżka. I pamiętaj, że za każdym razem, gdy uda Ci się wstać o ustalonej godzinie, odnosisz sukces. Każdy poranek przybliża Cię do celu, czyli wyrobienia w sobie nawyku wcześniejszego wstawania.

Pościel więc sobie łóżko bardzo starannie i nastaw budzik wcześniej niż zwykle. Powodzenia!

Zostaw komentarz

  • dzieks

    SUPER!

  • TiDżej

    Świetny artykuł, wreszcie sensowna ilość wiedzy w jednym miejscu + dobry kompromis! Na pewno zmotywuje skutecznie wiele osób.

  • Ush

    „Wstań od razu, im dłużej leżysz, tym mniejsze szanse na to, że wygramolisz się z łóżka. I pamiętaj, że za każdym razem, gdy uda Ci się wstać o ustalonej godzinie, odnosisz sukces. Każdy poranek przybliża Cię do celu, czyli wyrobienia sobie nawyku wcześniejszego wstawania.”

    Czy to nie gryzie się ze sposobem zapamiętywania snów, która mówi, że po obudzeniu leżymy w takiej pozycji w jakiej się obudziliśmy i przypominamy sobie sen?

    • Anonim

      albo chcemy wczesnie wstawac albo chcemy zapamietac sny..

  • Ush– Faktem jest, że leżenie chwilę po przebudzeniu pomaga w przypominaniu sobie znów, natomiast wstawanie od razu po przebudzeniu ułatwia wstawanie gdy jesteśmy zaspani. Jeśli pracujesz jednocześnie i nad wstawaniem i nad pamięcią snów, musisz znaleźć jakiś kompromis. Nie jest przecież tak, że jak nie wstaniesz od razu to nici z wstawania wcześnie ani tak, że jak nie poleżysz po przebudzeniu to nie przypomną Ci się sny. I jedno i drugie to tylko jedne z czynności, które mogą Ci w tym pomóc- jednak możesz z nich zrezygnować, a za to bardziej skupić się na innych czynnościach, dzięki którym również osiągniesz sukces- i we wczesnym wstawaniu, i w pamiętaniu snów :-)

  • Patulatko

    a jaaaa…;p od czasu kiedy zaczęłam chodzić do przedszkola codziennie wstaję ok 6 :) bez problemu..i to mega pozytywnie wpływa na moje funkcjonowanie. Zadko odczuwam zmęczenie.

  • Wlad

    Ja ustawiam ogrzewanie na 30C stopni rano, lepiej sie wstaje, polecam

  • okok

    Dużo tego, gratulacje do autora. Ale wg. mnie najlepsze jest po prostu kupno radiobudzika.Najlepiej takiego z funkcją mp3, takie rzeczy nie są teraz specjalnie drogie. Wrzuca się tam muzę, która nas z rana budzi.

  • Wlad– Rzeczywiście jak jest ciepło rano to się łatwiej wstaje, aczkolwiek to ciepło powinno się rzeczywiście włączać dopiero przed naszym obudzeniem. W ciągu nocy nie powinno być za ciepło w pokoju, bo wpłynie to niekorzystnie na nasz sen, dlatego lepiej wyłączyć kaloryfer już na godzinę przed snem.

    okok– Taki budzik z mp3 by mi się właśnie przydał. Wiesz może gdzie można kupić taki dobrej jakości?

  • prrr

    Wstawaj, oto nadeszla godzina! Ha!

  • rece mi opadly

    Rece mi opadły. o 9? 10?
    Codziennie wstaję o 5:30 i na nic nie mam czasu. Jestem wypompowany i nie mam energii.
    Poradź na to wujku dobra rado!

    • rece mi opadly (fajny nick;) – jeśli wstajesz codziennie o 5:30, to ten artykuł nie jest dla Ciebie ;) Nie widzę sensu, żebyś wstawał wcześniej skoro już wstajesz tak wcześnie. Możesz jedynie chodzić wcześniej spać, jeśli brakuje Ci energii. Za to możesz przeczytać sobie inne artykuły, które pozwolą lepiej zorganizować sobie swój czas- skupić się tylko na rzeczach najważniejszych a zrezygnować z tych mniej ważnych. Zajrzyj więc tutaj: http://michalpasterski.pl/2008/10/uporzadkuj-swoj-dzien/ i tutaj: http://michalpasterski.pl/2008/12/efektywne-zarzadzanie-czasem/.

      xxxjth– dzięki za linka, fajny artykuł. Już na początku piszą o bardzo ważnej rzeczy- nie liczy się ilość snu, ale jego jakość. Można spać krócej i jednocześnie lepiej się wysypiać :)

  • xxxjthxx
  • lama

    1. A jeśli raz w tygodniu muszę wstawać o 5 rano ale w pozostałe dni mogę pospać dłużej?
    2. Skąd wziąć przekonanie o tym, że „następny dzień będzie wspaniały!” kiedy wszystko wskazuje na to, że tak nie będzie? I to codziennie?

  • mGz

    Życie programisty freelancera nie wiążę się ni jak z regularnym rytmem dobowym. A spędzając 16+ godzin przed monitorami po śnie trwającym mniej niż 7-8 godzin oczy pieką. Wiadomo Planowanie czasu, ale co mi daje planowanie i harmonogramowanie zadań, gdy zawsze może nadejść zlecenie/feedback na wczoraj i człowiek siedzi 3 doby żeby zdążyć.

  • pytanie

    każdy mówi o „zapamiętywanie snów”. A, ja mam pytanie – po co komu zapamietywanie snów?, jeżeli nie jest to do niczego potrzebne i tym samym nie jest to produktywne zajęcie to bez głębszego namysłu można wyrzucić papkę o zapamiętywaniu snów.

    P.S Czasami pamiętam sen o którym chce zapomnieć.. czasami nie potrzebne jest zapamiętywanie, bo i tak sie zapamięta. Zresztą, po co to komu potrzebne do życia?

  • carolyn

    ooo bardzo bym chciala miec mozliwosc dluzszego spania.. zazdroszcze ludziom, ktorzy maja mozliwosc wyboru – wstac wczesniej albo pozniej. niestety wstawanie do pracy na 6.30 nie daje mi takich mozliwosci :(

  • rudolf czerwononosy renifer

    straaaaśśnie łatwo coś takiego napisać. mógłbym sypać takimi dobrymi radami jak z rękawa. co nie zmienia faktu, że nie jestem w stanie uregulować mojego spania od lat i jest to prawdziwy koszmar. „Po czterech, pięciu dniach Twój organizm przyzwyczai się do nowego rytmu.” — próbowałem. w moim przypadku nie działa. no ale cóż — powodzenia! :-)

  • Człowiek Pracy

    Artykuł jest kierowany chyba tylko dla studentów i bezrobotnych. Bo jaki człowiek pracy wstaje o 9 albo 10 !?

    Ja mam lepszy pomysł wstawaj 4h wcześniej a tydzien będzie liczył 8 dni ;-)

  • xxxjthxx

    rudolf Powiem Ci, że można się przyzwyczaić, trzeba tylko „przetrwać” pierwsze dni… Ja coraz mnie odczuwam skutki zmniejszenia ilości snu… natomiast te skutki (jakieś) są nadal… nic… jeszcze zostanę przy tym jakiś miesiąc i jeżeli nadal będzie nie będzie poprawy wypoczęcia to zrezygnuję…

  • A jak to jest w przypadku pracujacych (wiekszosci?) ktorzy wstaja codziennie tak rano ze wcześniej chyba sie nie da… ale odsypiaja w sobote niedziele?
    Czy tez sie powinni zmuszac do wstawania rano na weekendach?

  • Rudolf– próbowałeś tylko przyzwyczaić swój organizm do wstawania wcześniej, czy próbowałeś również wszystkich rad o których piszę w tym artykule? Jeśli nie, polecam. Zobaczysz, że na Tobie to również zadziała :)

    Człowiek Pracy– Artykuł jest kierowany do tych, którzy chcą wstawać wcześniej. Jeśli wstajesz już wcześnie i nie masz potrzeby wstawać wcześniej, nie znajdziesz w tym artykule nic dla siebie.

    pracujacy– Jak już mówiłem, jeśli wstajesz bardzo wcześnie, nie ma sensu wstawać jeszcze wcześniej. I przede wszystkim, nikt nic nie powinien! Jeśli Ci pasuje taki stan rzeczy jaki jest, pozostaw to tak jak jest. Jeśli zaś sądzisz, że mógłbyś spać krócej w weekendy i zyskałbyś dzięki temu cenny czas i CHCESZ to zrobić, przeczytaj ten artykuł i to zrób! Ale tylko w tym przypadku!

  • Look

    Wielkie dzięki, szkoda, że dopiero teraz trafiłem na tę stronę, ale lepiej późno niż wcale. Pozdrawiam. :)

  • Krzysiek

    Zastosowałem się do Twoich rad we wrześniu 2008. Rodzina mnie przeklinała, że budzę ich niepotrzebnie w weekendy, żebym pospał sobie dłużej, byliśmy wtedy też na wyjeździe u babki. To samo, po co ty się budzisz. Popadasz w skrajności. Ale rzeczywiście, prawda jest taka, że kiedyś potrafiłem nie usłyszeć budzika(czy też wyłączyć go nieświadomie) i zaspać do pracy czy na uczelnię. Teraz ze wstawaniem, nie mam prawie żadnych problemów.

  • t0m3k

    witam od jakiegoś czasu przyglądam się temu co piszesz – bardzo ciekawie zresztą ;) I wprowadzam do swojego życia różne zmiany w tym właśnie zmianę dotyczącą snu, bo śpię zazwyczaj po 7-8 godzin a potem chodzę senny cały dzień :/ od poniedziałku zacząłem wstawać zgodnie z fazami snu – tj. o godzinie 6, korzyści z zaoszczędzonego czasu są duże, ale jak na razie jeszcze nadal oczy mi się zamykają w ciągu dnia (ale panuję nad tym i jeszcze nie zasnąłem) i mam nadzieję, że jeszcze tydzień maksymalnie to potrwa, dzięki za teksty ;)

  • Gosia

    Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że te wszystkie rady (napewno dobre, brzmią pokrzepiająco) są już dla tych, którzy nieźle się mają. Interesuje mnie bardzo, jak ma sobie dać radę ktoś, komu juz nawet powiedziano, że ta osoba, już nie może już za wiele sobie wyobrażać, jeśli chodzi o jej rozwój, życie, pracę (jest to poparte współczesnymi warunkami, zwłaszcza Polsce, to jest realne ograniczenie). Przecież z taką świadomością, to nawet się nie wie po co wstawać rano, skoro każde staranie i tak nie zaprowadzi tam gdzie by się chciało. CZy da się obudzić siłę życiową i jak , w skrajnie beznadziejnym przypadku?

  • „Przecież z taką świadomością, to nawet się nie wie po co wstawać rano, skoro każde staranie i tak nie zaprowadzi tam gdzie by się chciało. CZy da się obudzić siłę życiową i jak , w skrajnie beznadziejnym przypadku?”

    Skąd założenie, że każde staranie nie zaprowadzi tam, gdzie by się chciało? Czy ta osoba próbowała wszystkiego? Czy wogóle próbuje różnych rzeczy, które mogłyby jej pomóc?

    Jeśli ktoś chce zmienić swoje życie, najpierw musi zmienić to co się dzieje w jego głowie. Zawsze i wszędzie, od tamtego miejsca należy zacząć zmianę. Nie ma takiej możliwości, że jest się w takiej sytuacji, z której nie ma już wyjścia. Wręcz przeciwnie, w im gorszej sytuacji się jest, tym większa zmiana zajdzie gdy się dana osoba za nią zabierze. Jedyny haczyk jest taki- ta osoba musi chcieć. Nikogo nie zmusisz do zmiany, ale jeśli ktoś chce, to wtedy możesz mu podsunąć odpowiednie książki, narzędzia, itp.

    Piszesz też, że ta osoba „nie może sobie zbyt wiele wyobrażać”. Problem w tym, że jeśli nie wyobraża sobie zbyt wiele, wiele również nie osiągnie. Niech zacznie sobie wyobrażać dużo, dużo więcej, a zobaczy co się zacznie dziać.

  • A ja mam jeden sposób, czynnik który ułatwia wstawanie: cel!
    Nawet jeśli zaplanuję sobie kolejny dzień to nie szczególnie muszę mieć ochotę by wstać. Jeśli jednak mam jakiś cel do osiągnięcia, coś co chcę zrobić następnego dnia to z łatwością wstaję już po 4-5 godzinach snu :)

    Tak więc ostatnio bardzo korzystam ze świetnego cytatu:
    „Begin each day as if it was on purpose.”

    Pozdrawiam radośnie,
    Orest

  • Ana

    Cóż, moim zdaniem artykuł, hm, że tak powiem, mało skuteczny. Ja przez kilkanaście lat próbuję wyrobić w sobie nawyk wczesnego wstawania i nic z tego. Być może Twoje rady niektórym pomogą, ale obawiam się, że ja jestem przypadkiem beznadziejnym. Pozdrawiam.

  • Damian Marcinowski

    Mi tez ciezk owstac, nawet jak uzywam technik. Ale jesli czeka mnie cos do zrobienia, to mowie sobie „chcesz wstac” :)

  • Paulina

    Super! To jest właśnie to szczęście w życiu- trafianie na właściwych ludzi i ciekawe blogi! Dziękuję za zawartość bloga!

  • wszystko dobrze, ale czemu po około 3-4 tygodniach kiedy, mam już taki nawyk budzenia coś zmusza mnie do zaspania i potem wszystko muszę zaczynać od nowa? normalnie jak klątwa już 4 raz się tak zabieram do wstawania i po 3 dotychczasowych zawsze około 4 tygodnia coś wysiadało… :/

  • Ciekawe spostrzeżenia zawarte w tym artykule również zauważam u siebie. Odkąd stałam sie szczęśliwą posiadaczką psa nie przesypiam połowy życia ;) Co więcej, poranne spacery, nawet w pochmurne i deszczowe dni, spowodowały, że czuje w sobie więcej energii. Biologiczny budzik ustawił się sam, a próba ponownego położenia się i zaśnięcia w pieleszach powoduje wspomnianą ospałość i bóle głowy. Tak więc polecam poranne spacery lub inną formę ruchową. Na prawdę warto wcześniej wstawać :)

  • Rzonka

    A myślałam, że tylko ja jestem takim śpiochem:) Bardzo pozytywny blog i świetne artykuły – dzięki!

  • Dathen

    Mam wrażenie, że niektóre krytykujące osoby niedokładnie przeczytały artykuł. A mianowicie, nie zwróciły uwagi na słówko „zawsze”. Ponad pół roku temu czytałem o tym sposobie i w tamtym artykule było napisane, że ważne jest, aby wstawać [b]codziennie[/b] o tej samej porze aby organizm mógł się przestawić na nowy tryb. Cóż, zmiana podejścia też się przyda – zamiast „wyśpię się na weekendzie” to „wyśpię się kładąc się jak tylko poczuję się senny”.

    Poza tym, myślę że w tym miejscu warto przypomnieć o drzemce w ciągu dnia (oczywiście maksymalnie półgodzinnej :) ). Nie sądzę, żeby przeszkodziło to w wyrabianiu sobie nawyku (wszakże uczymy się wstawać o tej samej porze, a nie zasypiać), natomiast z pewnością pomoże to na zmęczenie i senność, szczególnie w początkowych dniach.

  • Krzysiek

    Powiem wam… jest tu jeden mój komentarz, który mówi o tym, jak w 2008 roku budziłem rodzinę. Przez pewien czas wyrobiłem sobie nawyk wczesnego wstawania, ale niestety znów go zatraciłem. Pracuję teraz w systemie zmianowym 6-14 i 14-22, moje dni gdy mam drugą zmianę wyglądają czasem tak: sen, praca, sen… Wpadłem ponownie przeczytać ten temat i mam nadzieję, że sobie poradzę tym razem. Chcę wstawać o 7.00. Zastosuję technikę Oresta (wyznaczanie celów na każdy dzień) – a pomysłów, które czekają na realizację mam w głowie wiele. Niestety często czasu przed pracą starcza mi jedynie na wzięcie toalety porannej i zrobienie kanapek… Ale za to pokonałem problem bezsenności i to silną wolą i zmianą myśli. Nie użyłem do tego celu ani jednej tabletki :)

  • mon

    niedawno w necie znalazłam taki interktywny budzik z otworami w różnych kształtach. jeżeli rano budzik zadzwoni i chcesz go wyłączczyć, musisz powkładać wszystkie klocki pasujace do tych otworów. kiedy Ci się uda, Twój mózg jest już na tyle aktywny, że odechce Ci sie spac :) pewnie wielu z Was miało taką zabawkę na przypasowanie klocków do otworów :)

  • MIKa

    Ja bym taki budzik walnął o ścianę ;]

  • nesca21

    to chyba moja rodzina wymyśliła ten budzik ew. moi współlokatorzy

  • kruszek

    Świetne rzeczy wypisujesz. Bardzo inspirujące. Jeśli mogę dodać coś od siebie, dla ludzi nie przyzwyczajonych do wczesnego wstawania, a jednak mających problem z przebudzeniem, radzę bez zbytniego zastanawiania, nawet w stanie „na wpół żywym”, zafundować sobie lodowaty prysznic, poranne, krótkie ćwiczenia, albo coś podobnego, przyśpieszającego krążenie.

    Z mych skromnych obserwacji, wynika bowiem, że samo otworzenie oczu, czy wygramolenie się z łóżka, nie jest takim problemem jak obudzenie się.

    Pozdrawiam wszystkich!

  • Ann

    Od dzisiaj zaczynam!
    Jak mi się uda, napisze :)

  • Ann

    A ja mam takie pytanie z ciekawości.

    O której Pan się kładzie spać i wstaje?

  • poszukujacy_harmonii

    Ja mam kompletnie rozchwiany rytm dobowy. W ciągu dnia brak u mnie koncentracji oraz sprawnego myślenia… A teraz czuję się najlepiej w ciągu doby, mniej więcej od 22:00 do 2:00, wcześniej ogólnie niezbyt dobrze. I co bardzo dziwne już w dzieciństwie najlepiej czułem się pod wieczór (ale nie tak późny jak teraz, o 21 przeważnie szło sie spać, później to już z zaspania nie dało sie myśleć), znacznie lepsza kondycja zarówno fizyczna jak i umysłowa niż za dnia. Wiecie jaka może być tego przyczyna? Ciekawi mnie jaki może być mechanizm tego problemu.

    Wtedy mój rytm dobowy był jeszcze prawidłowy przecież. Wielu pewnie odpowie że taki już jestem. Owszem. Ale jaka jest tego przyczyna? Nie odpowiada mi taki rytm dnia i chcę to zmienić. Może brak odpowiedniej harmonii umysłu w dzieciństwie… bo rodzice wiecznie zagonieni i chaotyczni i to nawet zwykłymi pierdołami typu jakiś papierek na stole…, może ten chaos i wieczna gonitwa obciążała umysł i próbując sie dostosować do tej rzeczywistości dopiero pod wieczór jakoś umysł to ogarniał. Ale mam wrażenie że ten wieczorny mrok też na mnie jakoś wpływa.

    I siedzę tak np do 3-4 i śpię później 4 godziny… W ciągu dnia nie czuję się senny, nie jestem też zmęczony fizycznie z braku snu, ale umysł jakby odmawia posłuszeństwa… organizm widocznie sie przyzwyczaił do takiego obciążenia. Od dłuższego czasu ciężko mi się przestawić na lepszy tryb.

    Dodam jeszcze ze mam od dziecka nerwice, na zewnątrz spokój i opanowanie (od zawsze mówili jaki to spokojny jestem, najgrzeczniejszy w klasie) a wewnątrz brak jakiejkolwiek harmonii i spokoju, również fobia społeczna… do tej pory nie wyobrażam sobie publicznych wystąpień.

    Pomimo wszystko jestem największym optymistą wśród ludzi których znam. W końcu muszę i mam nadzieję że odzyskam sprawność umysłu. Co byście zrobili na moim miejscu (odnośnie tego rytmu dobowego)?

  • witkacy36

    Witam,
    Bardzo ciekawy blog.
    Chcialbym sie rowniez przylaczyc do pytania Ann, o ktorej autor tego watku wstaje i kladzie sie spac ?

    Pozdrawiam serdecznie,
    Witkacy36

  • Piotrek Kulpiński

    Moje problemy z późnym wstawaniem skończyły się od kiedy zacząłem wstawać od razu po przebudzeniu. Zaraz po otworzeniu oczu zrywam się z łóżka i nastrajam się pozytywnie przyjemną muzyką. To naprawdę działa!

    Świetny artykuł, polecam wszystkim tą metodę.

  • bosmanka

    ja mam natomiast problem z kładzeniem się wcześniejszym spać, bo wstaję ok 6.00 rano. Kładę się ok 23 24 i od razu z myślę, ze wstanę niewyspana, ale coś nie pozwala mi się położyć wcześniej….właściwie to wszystko….wtedy mi się wydaje ,że mam czas na przemyślenie wielu rzeczy….a tak naprawdę to siedzę w internecie i próbuję nadrobić zaległości towarzyskie… lub w innym temacie czyli np. sytuacja polityczna w kraju itd itp. Winą obarczam mój komputer, który bardzo wolno chodzi i jeszcze więcej mi czasu pochłania.

  • Wstawać wcześniej, żeby zrobić więcej, hmmm. Ale skoro we śnie mogę zrobić wszystko co tylko chcę, to po co wstawać :D ?

  • Sc00rpion

    Jestem zmuszony wstawać o 7 bo niestety mam szkole. Chodzę spać wtedy kiedy jestem zmęczony ale rano jestem nieprzytomny nawet jak próbowałem sie położyć wcześniej to nie mogłem zasnąć i na jedno wychodziło

  • stuDĘTKA

    Próbuję wstawać codziennie o tej samej godzinie i wydaje mi się, że idealną porą będzie dla mnie 7.30, bo większość zajęć zaczynam o 9 lub później. Jednak w jeden dzień zaczynam zajęcia o 7.30, więc muszę wstać o 5.30 (mam ponad godzinę dojazdu). Co z tym zrobić? Dostosowanie wstawania w ciągu całego tygodnia do 5.30 wydaje mi się kiepskim pomysłem.

  • Wczesne wstawanie to po prostu kwestia ćwiczeń i dyscypliny. Wystarczy trzymać się faz snów i pilnować godziny wstawania – i tyle.

  • ania

    Ja nastawiam sobie kilka budzików, kładę je daleko od łóżka a i tak w dzień wolny nie potrafię wstać przed..14! Gdy budzik dzwoni wstaję jak w transie, wyłączam go i wracam do łóżka, często potem tego prawie nie pamiętając. Jeśli nie muszę z domu nigdzie wyjść rano,to nie ma siły, która by mnie obudziła.. ratunku!

  • Lestat

    Od jakiegoś czasu wstaję wcześniej i prowadzę notatki, ale dzisiaj po raz 1 udało mi się wstać bez żadnego dosypiania, nawet 10 minut!!! Zrobiłem tak: wybrałem energiczną piosenkę (Marilyn Manson- „The Reflecting God”) Wyciąłem ją darmowym programem Audacity do momentu gdzie jest najbardziej energiczna, przerobiłem na mp3 darmowym programem Lame Front (w Audacity eksportuje się do .wav). Położyłem telefon na szafie ustawiony na 7.00. Budzik w zegarku ustawiłem na 7.05 i dałem do łazienki. Wieczorem przećwiczyłem co mam robić po zadzwonieniu budzika czyli zerwać się z łóżka, wyłączyć drugi budzik w łazience i przemyć natychmiast twarz zimną wodą a później nastawić wodę na kawę i od razu się ubrać w przygotowane wieczorem ubranie, otworzyć okno i pościelić łóżko. U mnie taki schemat zadziałał, mimo że spałem tylko 5,5 godziny chyba dużo dało przećwiczenie go wieczorem.

  • Wojtas88

    A ktora ksiazke na temat NLP polecil bys na poczatek ?

  • Wojtas88 – Polecam Ci „NLP w 21 dni”, „NLP. Wprowadzenie do programowania neurolingwistycznego” lub „NLP dla początkujących”.

  • Krzysiek

    Witam,
    Piszę trzeci komentarz pod tym postem. Poprzednie są z stycznia 2009 i stycznia 2010. To ciągłe pasmo euforii po artykułach, a potem sukcesów i porażek w temacie wczesnego wstawania.

    Ostatnio zastosowałem coś innego Swish Pattern. Michał go opisywał. Ta technika pomogła mi zwalczyć jeden z nawyków, który posiadałem około… 15 lat. Postanowiłem zastosować ją też do budzenia. Mój problem, nabyty przez lata jest dokładnie taki: wstaję -> gaszę budzik -> stwierdzam, że mi się nie chce i idę spać. Tak już od prawie 20 lat. Technika Swish Pattern pomogła, ale znowu na nie dłużej, jak dwa tyg. (robiłem kilka prób). Ale to chyba dlatego, że obraz zamieniający był nie do końca jednoznaczny i trzeba było zbyt dużo działań zrobić, by go wykonać (czyli pójść do kuchni, odkręcić butelkę, nalać wody do szklanki i wypić). Także przestrzegam przed takim błędem.

    Kilka dni temu znowu zastosowałem Swish Pattern, ale zmodyfikowałem obraz zamieniający. Teraz jest tak: dzwoni budzik -> „czuję, że mi się nie chce” jest zamienione na: „idę, do łazienki i omywam twarz wodą”. I jest jeszcze druga ważna rzecz. Codziennie przed zaśnięciem, sprawdzam czy efekt Swish Pattern działa. Staram się wyobrazić, jak wstaję rano do budzika (komórki), wyłączam ją i czuję, że nie chce mi się wstać. Jeżeli uczucie nie zmienia się w obraz pójścia do łazienki, to robię ponownie Swish Pattern, ale okazuje się, że obraz wystarczy zamienić tylko jeden raz. Jeśli za drugim razem zmienia się już automatycznie, nie robię pełnych sześciu cykli. Wiem, że rano na pewno wstanę :)

    Ale się rozpisałem. Komu nie chce się czytać, podsumowuję. Warto zastosować do problemów z wstawaniem Swish Pattern w dwóch etapach:
    1. Wykonanie Swish Pattern (obraz zamieniający musi być jak najbardziej prosty)
    2. Podtrzymanie każdego dnia (wystarczy sprawdzić, czy efekt działa – jeżeli nie zrobić Swish Pattern. Może okazać się, że wystarczy jeden cykl – to zajmuje tylko kilkanaście sekund każdego dnia)

    :)

    Jeżeli w w maju 2012 będę nadal wstawał bez problemów, to napiszę wam o tym ;)

    A co ty Michał o tym myślisz? Znasz kogoś kto stosował Swish Pattern do problemów z budzeniem?

  • 3 dzień z rzędu wstaję o 6 rano. Wcześniej podejmowałem próby, ale już drugiego dnia odechciewało mi się. Tym razem zastosowałem kilka porad z tego artykułu i jak na razie są efekty. Moje obserwacje? Przestałem się w nocy przebudzać co jakiś czas, śpię twardo bez przerwy. Z drugiej strony jednak, przynajmniej na razie ok. godziny 10 potrzebuję 10, 20 minut drzemki. Potem mogę spokojnie funkcjonować do późnego wieczora. Piękna sprawa, przemiło długi dzień się zrobił.

  • Marcin S.

    Szczerze mówiąc podchodzę do tematu wstawania juz po raz setny pierwszy chyba. Co robić? Chyba walczyć jeszcze raz od nowa…

  • śpiąca królewna

    Ten artykuł został chyba stworzony dla mnie ; )
    Jestem strasznym śpiochem i nie mam czasu na wiele zaplanowanych przeze mnie czynności.
    Od jutra spróbuję, ale czy się uda to nie wiem. ; )

  • Spidi

    Czy ten artykuł zakłada także wstawanie wczesne w weekendy i dni wolne od pracy?

  • Anaili

    Jasne, że mi się zdarza. Przeważnie z książkami, których nikt by nie podejrzewał o jakiekolwiek teksty dające do myślenia. Np. „Harry Potter”. (Może jednak nie podam przykładów, bo jak już zacznę to nie skończę – przykład typowej „zawodowej potteromaniaczki”).

    Co się tyczy pierwszego cytatu, jest to rzecz powszechnie znana. Przyznanie się do winy jest dla mnie niemal nieosiągalne. Niestety.

    Co do drugiego, można na to spojrzeć dwojako. Tak jak to zostało tu wyżej przedstawione albo wręcz przeciwnie. Jeśli przyjdę jakiś czas później w te sama okolice, pozbawiona balastu, który nie pozwalał mi dostrzec piękna miejsca – mogę dalej go nie dostrzec. Przypomną mi się moje odczucia, z którymi byłam tu ostatnio i to miejsce pozostanie dla mnie nimi naznaczone. I takie miejsca będą tworzyć mój nastrój.

    Za słowami takimi jak Amerykanin, czy Polak nie kryje się tylko etykietka. Kryje się poczucie narodowości, historia, kultura, język i nieraz pewne stereotypy (a niektóre jednak nie biorą się z niczego) – to tez tworzy człowieka, składa się na jego tło.

    Do ostatniego cytatu, z którym się w pełni zgadzam, podam trochę oderwany przyklad: Rodzinne wczasy w Turcji, upal niesamowity. Wszyscy wokół intensywnie się wachlują, szukają cienia, chłodzą wlewając w siebie litry zimnych napoi i narzekają na gorąco. A ja? Spojrzałam w piękne bezchmurne niebo i doszłam do wniosku, że co jak co, ale z pogoda walczyć nie będę. Poddałam się jej i upal stal się przyjemny. Wystarczy pójść z prądem, a nie pod prąd. Zobaczyć przeszkodę, pokiwać głową: „Tak, widzę cie i mi wisi czy tu jesteś, czy cie nie ma” i obejść, zignorować.
    Łatwiej jednak powiedzieć niż zrobić. Żeby nie było wątpliwości – właśnie usiłuję się zmusić do wzięcia za naukę na jutrzejszy sprawdzian.

    Damian, jeśli chodzi o egoistów, to ze mnie jest koszmarna egoistka. Wiesz jak się niefajnie czuję jak komuś odmowie pomocy, jeśli mam taka możliwość? Ale przepraszam: czy ja mam etat przy skanerze, a może chodzę z transparentem źródło informacji i darmowe korki w ilości nieograniczonej.

  • Alan

    Ktoś kiedyś powiedział:

    – Trzy najtrudniejsze dla istoty ludzkiej rzeczy nie mają związku ani z wyczynami fizycznymi, ani z osiągnięciami natury intelektualnej.

    Pierwsza z nich – to odwzajemnienie nienawiści miłością, druga – przyjęcie odrzuconych, trzecia – przyznanie się do błędu.

    Dla mnie to zdecydowanie najlepszy fragment.
    Moze warto byloby sie zastanowic dlaczego te trzy rzeczy faktycznie sa takie trudne dla wiekszosci z nas. Gdy poświęce temu chwile, zrozumiem że uczucia nam towarzyszace w tych sytuacjach zostaly zakorzenione gdzies bardzo gleboko w naszej psychice gdy bylismy jeszcze dziecmi.

    • Anonim

      Anthony de Mello – Przebudzenie

  • Joanna

    Od tekstu „Jak wstawać wcześnie” zaczęła się moja przygoda z NLP i nadal do niego wracam. Kończyła się zima, a ja od kilku tygodni byłam ciągle zmęczona, niewyspana, trudno mi się było skupić. Artykuł o wczesnym wstawaniu przekonał mnie od razu i już następnego dnia mój budzik dzwonił o pół godziny wcześniej. Wyrabianie nawyku zajęło mi ok trzech tygodni, a moja optymalna godzina to 4.30 rano. Serio, jak wstanę o 5.00 to dłużej dochodzę do siebie, a o 4.30 po prostu wstaję i zaczynam dzień. Do tego dołożyłam 10-15 minutową drzemkę, bo po dłuższej jestem nie do życia. Zyskałam dziennie kilka godzin na pracę naukową, naukę języka i czytanie! Dziękuję :-)

  • joana

    W moim wypadku jest tak ze jak wstaje bardzo rano to jestem zmeczona i nie mam energii a jesli wstane pozniej wtedy czuje sie lepiej.

  • ela

    Jestem spiochem i juz! Musze swoje odespac. Moze dlatego, ze mam bardzo niskie cisnienie i tetno?.A moze to tylko nawyk? Kiedys przeczytalam takie zdanie: niewazne ile godzin spisz, wazniejsze jest czy wstajesz z usmiechem na ustach. Stwierdzenie dyskusyne ale cos w tym jest. Milych snow wszystkim.

  • Anna

    Problem ze wstwaniem ? Jeśli mam przed sobą perspektywę ciekawego dnia , dni i działań to na pewno łatwo wcześniej wstanę . Jeśli wiem że muszę walczyć z wiatrakami znowu , to jeśli tylko mogę , nie wstanę wcześniej z łóżka . To takie śmieszne rady . Jakby ktoś nie wiedział co ma zrobić , jeśli zależy mu na wczesnym wstawaniu i rezerwowaniu rano czasu dla siebie .

  • Anna

    Ciekawa strona , można poczytać .Eureki nie ma ale jest biznes Zaplanowana mowa ciała, gesty jak z podręcznika , dużo informacji a także mało przydatnych ćwiczeń . Koncepcja trochę mija się z życiem ale można mieć wrażenie ,że dużo się dzieje . Podziwiam i będę uczyć się i obserwować .

  • Creative Relations

    Ostatnio wczesne wstawanie to mój potworny problem. Mam nadzieję, że to przejściowe, ale od jutra wprowadzam Twoje wskazówki w życie.

  • mama

    „Kładź się spać, gdy Twój organizm Cię poinformuje o zmęczeniu, a wstawaj zawsze o tej samej, ustalonej godzinie.”

    Eh, Michał… To byłoby fantastyczne rozwiązanie, ale w praktyce niestety nie do zrealizowania. Powód: moje dzieci (maluchy). Mogę się położyć dopiero wtedy, kiedy one już śpią, a nie wtedy, kiedy mój organizm informuje o zmęczeniu. Następnie dzieci budzą mnie czasem kilka razy w ciągu nocy (z różnych powodów, np. zły sen, kaszel, siusiu mi się chce, itp.) i to one np. od 5.30 rano coś do mnie mówią, czegoś się domagają. Nie robią tego specjalnie, żeby mi zrobić na złość :) I jak tu wstawać wyspanym?

  • nie mam najmniejszych problemów ze wstawaniem chodzę spać około północy wstaję około 4-5 rano i jestem pełen energii :)

  • Jacek4

    No a co mają zrobić ze swoim snem osoby, tak jak ja, pracujące w systemie pracy „ciągłym”, dwu lub trzy zmianowym?
    Ja pracuję dwa dni od 7 do 15, kolejne dwa dni od 15 do 23, następne dwa dni od 23 do 7 rano. Później dwie doby (48 h) wolnego od pracy, i znów dwa dni od 7 do 15… itd…
    Co prawda, prócz „ustawowych 26 dni urlopu, przysługują nam dodatkowo ok 16 dni wolnych, co wynika z 40 godzinnego tygodnia pracy.
    Ale jak tu się zastosować do powyższych porad?!
    A nasz „premieru Tusku” już jakiś czas temu oznajmił mi, i innym mnie podobnym, iż do 67 roku życia będziemy pracować! (no chyba, że chcemy podarować ZUS-owi nasze składki, i nie dożyjemy emerytury). A spodziewam się, że przy obecnej (lub podobnej) „Władzy”, gdyby udało się dożyć 67 lat, to okaże się, że muszę jeszcze z 5 latek popracować do „zasłużonej… emerytury” (o ile sam na nią odkładałem – bo ZUS-u nie będzie na nią stać).
    Pozdrawiam
    Jacek4

  • Pingback: Jak rano wstawać - jak szybko się obudzić i w ogóle po co ???()

  • goodday

    Tak postępuję od 35 lat ale już nie mam siły, co dalej ??????????

    Wstaję o 5.15 idę spać tak jak chce organizm ale już nie mam siły!!!!!!!

  • Pingback: natalia mętrak-ruda: bezsenność coacha. sen jako narzędzie rozwoju osobistego | mała kultura współczesna()

  • Justyna

    Michal, takie pytanie, ja wstaje przed 5, dojezdzam do pracy, a chce zawsze jeszcze potrenowac przed wyjsciem, na dobry poczatek dnia. Nie mam generalnie problemu ze wstaniem, ale z utrzymaniem poziomu energii przez caly dzien. Wysiadam tak miedzy 12-13. Co robic? Klasc sie wczesniej, tzn kolo 21 jest mi bardzo ciezko, zazwyczaj klade sie po 22.

  • deniswisn

    Witaj Michał. Od bardzo dawna już właściwie od szkoły średniej mam te
    same kłopoty ze wstawaniem. Potem była szkoła wyższa i praca i nadal nic
    się nie zmienia a czasami jest nawet gorzej. Otóż po przebudzanie przez
    godzinę dwie czuje się nieobecny i rozdrażniony. A jest to czas kiedy
    wychodzę już z domu bo wychodzę po około 1 godzinie od wstania. Dopiero
    wyjście z domu trochę mi pomaga ze tak powiem zacząć myśleć. Są dni
    kiedy w ogóle nie mogę wstać dni wolne łikendy, Wtedy potrafię leżeć do 
    południa albo i dłużej.

  • indoctus

    Budzik mam podłączony do głośników w innym pokoju. Budze się lece do budzika, wyłączam i biegiem do łóżka. A potem nie pamiętam że tak zrobiłem. Nie ważne o której położe się spać, czy jestem zmęczony, czy po lampce wina czy po melisie. Rano wyłącze wszystko co dzwoni choćbym miał to rozbić, a potem idę spać i niczego nie pamiętam. Nie znalazłem jeszcze sposobu na poradzenie sobie z tym. Potrafiłem nie wstać na ważne egzaminy, pomimo 5 budzików, nie pojawić się w pracy na czas, pomimo tego że ludzie do mnie dzwonią. W mojej rodzinie jedna osoba cierpi na narkolepsję ale nie sądze że mnie to też dotyczy.