Artykuły, które otwierają umysł

Edukacja • Rozwój osobisty • Coaching

Zacznij tutaj

Jak skutecznie uczyć się słówek?

Jak skutecznie uczyć się słówek? Photo by laertes_za

Dzisiaj napiszę artykuł o tym jak stosować asocjacje, czyli wizualizacyjne narzędzie do nauki słówek w języku obcym. Dobrze wykonana asocjacja pozwala zapamiętać słówko na bardzo, bardzo długo. Dodatkowo jest ona dobrym ćwiczeniem wyobraźni i świetną zabawą.

Robienie asocjacji to narzędzie wykorzystujące wiedzę z zakresu NLP i polega na skojarzeniu sobie danego słówka z jakimś przedmiotem, wydarzeniem lub innym słowem. Takie skojarzenie utrwalamy w pamięci w postaci wizualizacji oddziaływującej na każdy zmysł.

Jeśli jeszcze nie wiesz jak robić skuteczną wizualizację, przeczytasz o tym w tym artykule.

Wykonywanie asocjacji trwa ok. 1 minutę. Przez ten czas wyobrażasz sobie dane skojarzenie jak najintensywniej. Starasz się usłyszeć głosy, poczuć dotyk przedmiotów, czuć zapachy, widzieć jaskrawe kolory i duże, ruchome obrazy. Minuta takiej wizualizacji zapisze Ci dane skojarzenie w pamięci bardzo skutecznie. Stanie się tak, bo zapiszesz je w różnych obszarach mózgu (każdy zmysł jest przetwarzany gdzie indziej). Możesz więc trwale nauczyć się aż 100 słówek w jedynie 1 godzinę i 40 minut!

Żebyś lepiej zrozumiał na czym to polega, podaję Ci parę wymyślonych przeze mnie asocjacji na słówkach w języku hiszpańskim:

– el pollo (kurczak) – wyobraź sobie kurnik pełen kur, gdzie każda z nich nosi na sobie koszulkę polo (czyli koszulkę z kołnierzykiem). Zobacz kolory każdej z nich, usłysz odgłosy wydawane przez każdego kurczaka.
– la cena (kolacja) – wyobraź sobie talerz, sztućce, oraz typową scenerię, w której zawsze jesz kolację. Na talerzu zobacz dużą naklejkę z napisaną na niej ceną, taką jakie są w sklepach na produktach. Wyobraź sobie, że ją kroisz i jesz.
-el cartero (listonosz) – pomyśl o listonoszu, który zamiast rozdawać listy, gra z każdym mieszkańcem kolejnego domu w karty. Pomyśl, w co gra, jakie ma karty, czy wygrywa czy nie. Zobacz go w swojej głowie wraz z każdym szczegółem.
– lavarse (myć się) – zobacz, jak odkręcając kran w swojej łazience w celu umycia rąk, z kranu zamiast wody leci lawa. Poczuj, jak parzy Cię w ręce, zobacz jej kolor i poczuj zapach.

Jeśli wyobraziłeś sobie każdą z powyższych rzeczy, już jesteś o 4 słówka z hiszpańskiego do przodu ;)

Gdy nie przychodzi Ci na myśl żadne oczywiste skojarzenie, zrób jakieś absurdalne, nawet głupie. Nie ma znaczenia czy to rzeczywiście ma coś wspólnego z tym słówkiem czy nie, ważne jest aby się Tobie kojarzyło. Używaj jak najwięcej humoru, to bardzo sprzyja zapamiętywaniu. Dlaczego? Znajdujący się w naszym mózgu ośrodek pamięci (hipokamp) jest również odpowiedzialny za emocje. Gdy emocje są pozytywne, zapamiętujemy lepiej i na dłużej.

Oczywiście warto co jakiś czas robić powtórki, tym bardziej jeśli uczysz się dużej ilości słówek. Podczas takiej powtórki wystarczy już poświęcić tylko ok. 10-15 sekund na każdą asocjację.

Poza robieniem asocjacji, ja zawszę wykorzystuję jeszcze tzw. „fiszki”. Są to małe, prostokątne karteczki, na których po obu stronach piszę dane słówko- na jednej stronie w wersji polskiej, a na drugiej w języku obcym. Później przeglądam takie karteczki i robię asocjacje. Gdy już wykonam je dla wszystkich słówek, sprawdzam czy wszystko pamiętam. Ponownie przeglądam wszystkie karteczki, zawsze patrząc najpierw na słówko w wersji polskiej. Działa świetnie!

Jak to się sprawdza u Ciebie?

 

 

Zostaw komentarz

  • Rafał z BeSmart.pl

    Hej, wreszcie cos skomentuje ;-)

    Mysle, ze to calkiem fajny sposob na zapamietywanie. Wydaje mi sie jednak, ze dobry tylko na poczatku nauki jezyka, bo za pomoca asocjacji raczej niemozliwe jest nauczenie sie zwrotow bardziej abstrakcyjnych.

    Tez sie ucze hiszpanskiego (kapitalny jezyk!) i w moim przypadku bardziej sprawdzaja sie fiszki, choc nie w tradycyjnym w formacie, ale w wersji komputerowej, ktora od razu optymalizuje liczbe powtorek i ich czas.

    Nie podoba mi sie tutaj tylko jedna rzecz: nazywanie wykorzystywania asocjacji czyms, co wynika z NLP. Mysle, ze panowie Bandler i Grinder byli jeszcze w pieluchach, kiedy zaczeto uzywac tego sposobu i nie zdazyli jeszcze stworzyc swojej supermaszynki do robienia pieniedzy pod nazwa NLP (mowie tak dlatego, ze jestem zwyczajnie uczulony na NLP :-).

    Pozdrawiam i zycze sukcesow w prowadzeniu bloga!

    Rafał

  • Hej! Dzięki za komentarz i ciekawe spostrzeżenia :-)

    Ta technika rzeczywiście służy raczej do nauki słówek, nie zwrotów. I mimo, że rzeczywiście najczęściej może być używana na początku nauki, to jednak nawet jak jesteśmy zaawansowani, to poza zwrotami pojedyńczych słówek również się wciąż uczymy :-)

    Co do hiszpańskiego- też uważam, że jest to świetny język! Wykorzystałem radę z Twojego bloga i czasem oglądam TVE Internacional z napisami na cyfrze+ :-)

    Ja uczę się słówek tradycyjnie (na papierze) i mi to służy dobrze, ale chętnie wypróbuję wersję komputerową- możesz mi polecić jakiś konkretny program?

    Co do NLP- asocjacje to rzeczywiście nie jest narzędzie NLP, i zapewne wykrozystywano je już wcześniej. Ale tak jak napisałem, asocjacje wykorzystują wiedzę z zakresu NLP. Chodzi dokładniej o to, że intensyfikując wizualizację i oddziaływując w niej na wszystkie zmysły lepiej zapiszemy skojarzenie czy obraz w pamięci. A dokładną listę submodalności zmysłowych (czyli np. wielkość, jasność obrazu, ton, natężenie głosu), sposoby ich zmiany a także właśnie wiedzę o fakcie z poprzedniego zdania dostarcza nam NLP, więc w ten sposób „wspomaga” ono tą technikę :-)

    pozdrawiam,

    Michał

  • Rafał z BeSmart.pl

    Do nauki słówek na komputerze polecam SuperMemo i programy z serii Profesor Słownictwo. Obydwa programy optymalizuja powtorki. Poszukaj u mnie na blogu. :-)

  • Wojtek

    Witam,
    Wiedziałem o istnieniu tej metody, ale dopiero kiedy spróbowałem okazało się że to wspaniały sposób na naukę słówek!:)
    Niestety zaimki których jest sporo w podstawowym słownictwie nie mają za wiele skojarzeń…

    p.s. To jedyny blog jaki znam, którego śledzenie rzeczywiście nie jest stratą czasu.

  • Oyen

    A ja się niestety nie zgodzę z tą metodą. Jeżeli mam do zapamiętania max 60 słówek – ok, nie ma sprawy, wymyślę co trzeba, skojarzę i umiem. Ale co jeżeli słówek jest wiećej? 100? 200? wtedy metoda nie skutkuje..

    • co konkretnie sprawia, że nie udaje Ci się użyć tej metody przy liczbie większej niż 100 słówek? Czy jest to brak pomysłów, przemęczenie, czy może coś innego?

      Być może dopiero zaczynasz stosować tą metodę? Gdy ja się uczyłem języka, na początku też nie wykorzystywałem asocjacji do nauki tak dużej ilości słówek. Jednak po jakimś czasie było już to jak najbardziej możliwe. Im dłużej ćwiczysz, tym łatwiej i szybciej tworzysz skojarzenia.

      Druga sprawa, być może Twoje skojarzenia i wizualizacje są zbyt mało wyraźne, wyjątkowe, aby były szybko do zapamiętania? Twórz rzeczy odlotowe, śmieszne, jedyne w swoim rodzaju. Do tego pamiętaj, aby w wybraźni działać na każdy zmysł- to jest bardzo ważne, informacja znacznie lepiej się zapisuje.

      I trzecia rzecz, rób sobie przerwy. Jeśli jeszcze nie czytałeś artykułu o stosowaniu częstych przerw w nauce, wiedz, że mózg lepiej zapamiętuje, gdy często robisz sobie przerwy. Dlatego ucz się na przykład 30 słówek, rób sobie przerwę 5 minutową, po przerwie szybko powtórz te 30 słówek (oczywiście również wyobrażając sobie asocjację, z tym, że na krócej), a po takiej powtórce zabierz się za kolejne 30 słówek. Jak skończysz jakąś większą partię, powtórz jeszcze raz wszystkie słówka. Jeśli jakieś konkretne wypadły Ci z głowy, odłóż je na nową kupkę. Jeśli uzbiera się pare takich słówek, przerób je ponownie. I po sprawie :)

  • Someone

    Witam! Osobiście uczę się języka japońskiego, poznawanie nowych kanji(tych znaków) nie sprawiało mi problemów, gorzej ze słówkami.
    Dzięki Twoim metodom nauka słówek stała się dla mnie banalnie prosta.Przykładowo :
    muzukashii – trudny , kojarzę sobie od razu z jakimś pianistom, który ostro gra na pianinie, manewruje tak palcami,że przeciętny człowiek tak nie potrafi, jest to TRUDNE do nauczenia.

    Co do powtórek to muszę polecić program FullRecall – prosty w obsłudze program, tworzymy bazę słówek, potem dajemy „Nauka” i program losuje nam słówko, oceniamy to w jakim stopniu znamy dane słówko , a program odpowiednio je kolejkuje do następnej powtórki. Niestety wersja darmowa może mieć bazę do max. 500 słówek, jednak nie ma problemu w utworzeniu kilku baz.
    Pozdrawiam, Someone

  • Do powtarzania słówek korzystałem m.in. z programu Pytacz Master -http://www.free.of.pl/b/broolion/pytacz-master.html.
    Asocjacje jak najbardziej polecam, chociaż nie stosowałem ich systematycznie. Głównie uczę się przy pomocy SuperMemo, a Pytacz Master stosowałem do powtórek hiszpańskich słówek ;)

  • Marcin

    Ja do nauki słówek jeszcze kilkanaście lat temu miałem założony zeszyt, gdzie wklejałem rysunki przedmiotów wraz z hasłami. Wiem, ze to długo trwa, ale po narysowaniu i powtarzaniu danego słowa dużo łatwiej je zapamiętać.

  • dzieki za fajna metode nauki slowek

  • Zośka

    Hej! No rzeczywiście metoda na wypasie :) dawno dawno temu widziałam ten artykuł i wypisane tu słówka hiszpańskie. Związane z nimi asocjacje zapadły mi głęboko w pamięć (a nie uczę się wcale hiszpańskiego). Teraz znowu ku mej uciesze trafiłam na tę stronę i na ten artykuł. Skusiłam się na komentarz aby polecić wszystkim odkrytą przeze mnie ostatnio pomoc naukową, stare jak świat fiszki jednak na komórkę! To naprawdę świetnie działa zwłaszcza w połączeniu z asocjacją, no i nie tracę czasu na naukę w domu tylko wykorzystuję każdą wolną chwilę, np w autobusie (w nietypowych miejscach jakoś mi łatwiej o inspirację i wymyślanie skojarzeń niż w domu na kanapie) i nie muszę przy tym nosić sterty kartek.. Osobiście korzystam z programu co się nazywa mobilang, nie wiem czy są inne ale to do prawdy sama przyjemność :)

  • Arczi

    Jakoś podświadomie stosuję takie skojarzenia od dawna :) Polecam taką metodę.

  • Dzięki , naprawdę ciekawa metoda . Zwłaszcza asocjacje

  • Pingback: asdasdasda | Maju bloguje()

  • Alex

    Chcialem zwrócić wasza uwagę na pewien fakt. Nie wiem na jakim jesteście etapie edukacji ale w moim liceum metoda fiszek nie sprawdza się z jednego powodu- duża liczba słówek. Wykonanie ok 600 fiszek trwa długo a terminy gonią.
    Ale ta metoda asocjacji brzmi ciekawie i zamierzam ja wyporność przy najbliższej okazji :-)

  • cecilia.

    Hiszzpański! Miło, że dałeś na podstawie niego przykłady. Fiszki… ach, fiszki używałam podczas nauki języka angielskiego i niemieckiego. Fajna sprawa. Jednak ostatnio zapisałam się na internetowy kurs Mapy Myśli, aby nauczyć się tworzyć dobre i do zapamiętania notatek. Można również na podstawie Map Myśli uczyć się języków. I ten sposób zamierzam wykorzystać. Metoda z wyobrażaniem sobie słówka też jest świetna! Nigdy chyba nie zapomnę el pollo. Trzeba tylko pamiętać, że wymawia się pojo. :D

  • Driver

    I jak to działa że w szkole uczę się niemieckiego 12 lat umiem wydukać zdanie po niemiecku i jak dostaje tekst nie bardzo ogarniam . A angielskiego uczyłem się tyle co film leciał po angielsku albo w grach komputerowych bo w szkole zero języka i jak dostaje jakieś zdanie to prawie każde zdanie potrafię sobie przetłumaczyć i zrozumieć jak ktoś do mnie coś mówi i gramatycznych zasach praktycznie nie znam , tylko odczuwam że zasób moich słów jest zbyt mały … Nie rozumiem dlaczego tak jest , to języka naprawde chyba lepiej uczyć się z Fiszek , filmów .. bo suche słówka pomagają gdy się umie myśleć w danym języku i jakoś ogarnia gramatyke do budowy zdań.

  • problematyczna Barbara

    nie mam wyobraźni… chyba, bo nie potrafię wymysleć żadnych skojarzeń :(

  • Pingback: Life Architect in English | Learn the rudiments of a foreign language within 30 days()

  • Marta

    :))

  • Adam

    Wymyślanie skojarzeń jest niestety dość czasochłonne choć skuteczne. Dla leniwych polecam Youtube (wpisać np. skojarzenia angielski). Jest tam sporo przykładów.

  • adiadiadi

    nie mogę zapamiętać słówek z j. obcego a dodatkowo mam wymyslać jakieś historyjki….. to co jak chcem się nauczyc 50 slówek to muszę wymyśleć 50 historyjek a później zapomne większość ….. już nie wspominając o słówkach…….

    • Pliks

      nie nie, w jednej historyjce można zawrzeć parę słówek

  • adiadiadi

    to nie działa :((( a później wszystkie historyjki zapomne…… nie wspominająć o słówkach …..

  • Tes

    Wow, zawsze się tak strasznie męczyłam ze słówkami, a rozwiązanie było na wyciągnięcie ręki. Metodę po części już troszkę sprawdziłam. Miałam kilka słówek z Japońskiego, których nie mogłam zapamiętać i jak dzisiaj je powtarzałam, to sobie wymyśliłam z nimi historyjki np. ginko – w BANKU rośnie ginko biloba (z łaciny miłorząb japoński), zenzen – nauka zen W OGÓLE mnie nie dotyczy, albo kusuriya – znowu muszę kursować między domem a APTEKĄ. I jakoś przy powtarzaniu tych słówek po dziesięciu minutach nadal je pamiętałam!
    Wykorzystam ją przy nauce słówek na angielski na uczelni i dalszej nauce słówek japońskich, mam nadzieję, że teraz będzie szło mi lepiej!
    Dziękuje za artykuł :)

  • asai

    To jest genialne! Powiem szczerze, że spotkałam się z czymś takim po raz pierwszy i chyba to się na mnie sprawdza :D Trafiłam tu szukając odpowiedzi jak się uczyć słówek niemieckich, a nauczyłam się paru hiszpańskich :D Mam nadzieję, że ta metoda sprawdzi się na mnie na dłuższą metę. Na razie zapowiada się obiecująco ;)

  • agipacz

    spróbuje tej metody podczas nauki słówek z włoskiego (dopiero zaczynam przygodę z tym językiem)

    Współczuje jednak tym którzy, będą próbować tego podczas nauki niemieckiego. Kompletnie nie znam tego języka, ale ciężko mi sobie wyobrazić jakiekolwiek skojarzenie np. do wyrazu Abfallbeutel

    Całkiem nie na temat, ale.. zastanawiam się czy jest sens uczenia się nowego języka jeśli nie opanowało się dobrze poprzedniego?

    Uczę się angielskiego całe życie, a dalej średnio mi idzie.
    Mam wrażenie, że jestem już tym językiem po prostu zmęczona.

    • Marta

      Ciao:) Come stai oggi? Świetnie ,że wybrałaś naukę akurat tego języka:) Jest piękny i bardzo melodyjny, sama uczę się go już od kilku dobrych lat. Życzę Ci powodzenia w nauce:) Pozdrawiam Marta.

  • Adam Adamo

    metoda słówko plus obrazek najlepiej przyswajam