Bardzo skuteczna technika pamięciowa

Często zdarza mi się tak, że koniecznie muszę coś sobie zanotować, ale akurat nie jest to możliwe. Nie mam przy sobie żadnej kartki albo w danym momencie nie wypada wyciągnąć telefonu w celu zrobienia notatki. W takim przypadku na pomoc idzie mi mało znana technika pamięciowa, którą się teraz z Tobą podzielę. Jej skuteczność wynika ze sposobu działania znajdujących się w mózgu neuronów. Działa idealnie tam, gdzie kartka papieru jest bezsilna.

 

Najważniejsza jej zaleta to fakt, że możesz dokładnie zaplanować, kiedy i gdzie dana rzecz Ci się przypomni.

Możesz na przykład zaplanować, aby coś Ci się przypomniało w momencie wyjścia z domu, końca zajęć, wejścia do sklepu, włączenia się budzika, itp. Dzięki temu po zapamiętaniu danej rzeczy możesz już o niej nie myśleć, wiedząc, że na pewno przypomni Ci się w odpowiednim momencie.

Na czym polega ta technika?

Jest to technika wizualizacyjna. Używanie jej polega na tworzeniu w swojej wyobraźni skojarzeń i oddziaływaniu na każdy zmysł (oddziaływać będziemy głównie na wzrok, dotyk i słuch). Technika ta ma bardzo podobne działanie do metody tworzenia asocjacji w celu zapamiętywania słownictwa języka obcego.

Najłatwiej będzie to przedstawić na przykładzie. Załóżmy, że masz ważny telefon do wykonania i chcesz zadzwonić jak tylko wrócisz do domu. W tym wypadku najpierw wyobrażasz sobie np. klamkę drzwi od swojego domu razem z obrazem Twojego telefonu. Ważne jest, aby oba te przedmioty były na jednym obrazie. Wyobraź więc sobie, że stoisz przed drzwiami i patrzysz na klamkę, i widzisz tam również telefon.

Może być on przyklejony do klamki, zawieszony na niej, cokolwiek. Niech obraz będzie ruchomy i wyraźny. Wizualizuj to przez chwilę po czym dodaj drugi zmysł- słuch. Niech naraz wystąpi dźwięk naciskanej klamki lub otwieranych drzwi z dzwonkiem telefonu. Pamiętaj, masz to usłyszeć. Oba dźwięki muszą wystąpić jednocześnie. Po kilku sekundach takiej wizualizacji dodaj jeszcze dotyk- poczuj dotyk klamki i telefonu.

Możesz to poczuć naraz lub możesz również czuć klamkę i telefon szybko na przemian. Jeszcze chwilę to sobie wyobrażaj, po czym zakończ tę wizualizację.

 

I tyle! Możesz zająć się czymś innym i być pewien, że będziesz pamiętał o telefonie. Dlaczego wybrałem taki przykład? Właśnie w ten sposób przetestowałem tę metodę pierwszy raz. Po wykonaniu ćwiczenia zająłem się czymś innym zupełnie zapomniałem o tym ważnym telefonie.

Od momentu użycia techniki do momentu powrotu do domu minęło dobre kilka godzin, podczas których ani razu nie pomyślałem o telefonie. I nawet na schodach do domu nic się nie zanosiło na to, że sobie przypomnę, aż spojrzałem i dotknąłem klamki. W mojej głowie pojawił się wielki napis i krzyk "TELEFON!!!". Byłem oszołomiony skutecznością tej techniki.

 

Sprawdza się ona w najróżniejszych sytuacjach, w których nie sprawdzają się takie sposoby, jak na przykład zanotowanie czegoś na kartce. Przykłady? Chcesz pamiętać, aby powiedzieć coś danej osobie, gdy ją spotkasz; aby kupić coś przechodząc obok kiosku; aby wychodząc z domu zabrać coś ze sobą. W takich momentach nawet notatka na kartce może nic nie pomóc, a stworzona w głowie asocjacja zawsze zadziała.

Jak to działa? W jednym z ostatnich postów pisałem trochę na temat działania neuronów. Zapewne wiesz, że jak dwa bodźce występują naraz, między neuronami za nie odpowiedzialnymi tworzą się połączenia. Gdy pobudzenie jest wystarczająco silne, tworzą się połączenia na tyle mocne, że później aktywacja jednego bodźca powoduje aktywację drugiego bodźca. I na tym właśnie polega działanie tej techniki.

W uproszczeniu można powiedzieć, że znajdująca się w mózgu reprezentacja naszej klamki w momencie silnej wizualizacji tworzy połączenie z reprezentacją telefonu. Fakt, że używamy do tego trzech lub większej liczby zmysłów jest również ważny, bo dzięki temu informacja zapisuje się w różnych częściach naszego mózgu.

 

Na koniec jeszcze trzy ważne rzeczy, o których warto pamiętać, stosując tę technikę:

- Na początku na stworzenie skutecznej asocjacji będziesz potrzebować około pół minuty, jednak z czasem będziesz stawać się w tym coraz lepszy i będziesz to robić szybciej.

- Zadbaj o to, aby Twoje obrazy były śmieszne i absurdalne. Odnosząc się do mojego przykładu- dobrym pomysłem by było wyobrażenie sobie tańczącego na klamce telefonu w rytm jego dzwonka :-)

- Pamiętaj, że jeśli chcesz zapamiętać jakąś akcję lub działanie, tak czy inaczej wizualizujesz przedmioty. W moim przykładzie i wejście do domu, i wykonanie telefonu jest działaniem, a do wizualizacji wybrałem przedmioty- klamkę i telefon. Innymi przedmiotami mogłyby być na przykład furtka i osoba, do której chcę zadzwonić. Wizualizacja byłaby zupełnie inna, cel ten sam.

 

Wypróbuj ją sam i daj znać w komentarzach, jak to działa u Ciebie!

 

 

Napisz komentarz

  • Dostrzegam pewne niebezpieczeństwo w tej metodzie - w następnych, dniach po wykonaniu telefonu, każde moje dotknięcie klamki może przywołać odruch "TELEFON!" po czym będę się zastanawiał do kogo miałem dzwonić :)

    Jak wygląda opróżnianie takich zadań do wykonania?

    Pozdrawiam,
    Orest

  • Orest- taka asocjacja po jakimś czasie po prostu się "rozpłynie". Ten telefon pokazał mi się jeszcze chyba dwa razy przy otwieraniu drzwi, potem klamka była "czysta" z tego skojarzenia :-) Jeśli nie będziesz za każdym razem odświeżał skojarzenia, po pewnym czasie ono zniknie. Technika jest więc raczej jednorazowa w odniesieniu do jednego użycia i nie ma strachu, że zawsze efekt zostanie na zawsze :-)

  • Aleksander Piechota

    Witam!

    Wypróbowałem z ciekawości tę technikę i polecam ją wszystkim, ponieważ nadprawdę działa! Zrobiłem mały eksperyment, a mianowicie wymyśliłem sobie 3 mało istotne rzeczy, o których chciałbym pamiętać. Zastosowałem się do kroków opisanych przez Ciebie powyżej rano, ażeby wieczorem sobie o nich przypomnieć i faktycznie - zadziałało perfekcyjnie :)

    Napisałeś: "Najważniejsza jej zaleta to fakt, że możesz dokładnie zaplanować kiedy i gdzie dana rzecz Ci się przypomni." Czy próbowałeś "zaprogramować" sobie coś, żeby przypomniało Ci się po więcej niż 24 lub 48 godzinach?

    Pozdrawiam, Alek

  • Alek- świetnie, że zadziałało :) Co do planowania sobie przypomnienia po więcej niż 24 lub 48 godzin (nie jestem pewien czy dobrze zrozumiałem pytanie)- jasne, tylko musisz skojarzyć daną rzecz z inną rzeczą, z którą wejdziesz w interakcję po tym akurat czasie. Bo jeśli ja będę chciał przypomnieć sobie o telefonie jutro, ale zobaczę klamkę już dziś, to przypomni mi się już dziś :) W tym momencie muszę się zastanowić, z czym będę miał kontakt jutro (jednocześnie nie mając z tym czymś kontaktu dzisiaj), i po prostu skojarzyć to z tym jutrzejszym.

    A jeśli pytałeś o to czy po prostu technika ta działa na skojarzenia zaprogramowane na dłuższy okres czasu (czyli np. chcę sobie coś przypomnieć pojutrze), to tak jak najbardziej :)

  • Afrokalipsa

    Od dawna stosuję podobną technikę. Nie wykorzystuję jednak w tym celu skojarzeń. Zauważyłem, że kiedy przed snem uświadamiam sobie , że telefon zostawiłem w innym pokoju i rano budzik nie zadzwoni po prostu budziłem się o zaplanowanej godzinie. Od tego momentu zacząłem wykorzystywać zegar biologiczny na wszystkie możliwe sposoby. Umiejętność tą posiadłem zupełnie bezwiednie, nie czytając żadnych poradników.

  • Asia

    Orest - nie ma niebezpieczeństwa w tej technice. Ta myśl utrzymuje się w Twojej głowie tak długo jak jest ona w podświadomości. To ona ma nam przypominać o zaplanowanych zadaniach dopóki nie zostaną wykonane. Jeśli zadanie zostanie 'odhaczone' to po jakimś czasie znika z podświadomości i odczuwamy pewnego rodzaju ulgę czy też odciążenie (np. jeśli sprawa jest sklasyfikowana jako 'ciężka')

    Generalnie ta technika też się nadaje jesli chcemy wcielić jakiś nawyk albo czynność w naszym cyklu dnia.
    Doświadczyłam na sobie, po tym jak musiałam wyuczyć w sobie nawyk łykania leków rano o danej godzinie a brutalne zrywanie z łóżka za pomocą budzika było trochę męczące. Wizualizacje pobudki ze szklanką wody i tabletką przed oczami weszło mi tak krew, że budzę się sama koło 7 (nawet jeśli nie mam potrzeby wstać) łykam i mogę spać dalej :)
    Tydzień i nawyk wyrobiony.
    Żeby z rzuceniem papierosów było jeszcze tak łatwo..

  • Ala

    a ja nie umiem wymyślać fajnych skojarzeń, zwłaszcza takich absurdalnych. Tak samo jak nie lubię czytać książek tego typu, np. Hobbit, Harry Potter, Władca pierścienia... Ogromnie mnie to męczy i brzydzę się tego.

  • Aneta

    Kolejny artykuł mnie zaskoczył. Tym razem jednak minimalnie. Zdziwiłam się, ponieważ podobną metodę wymyśliłam sama, około dwa miesiące temu. Jednak mi wystarczyła sama, krótka myśl, szybkie ujrzenie tego, jak w odpowiednim momencie zaczynam coś wykonywać. Potem najzwyczajniej, mój umysł sam mi mówił co miałam w danym momencie wykonać.

    Materiały zawarte na tej stronie są niezwykle pomocne. Zauważam pewne podobieństwa, co mnie niezmiernie cieszy, gdyż jestem bardzo młodym człowiekiem i chcę już teraz "zaprogramować" swój umysł, wstawić na właściwe tory, aby ułatwić sobie życie.

  • Ela

    Witam
    Wow, nie słyszałam jeszcze o tym. Wiem, że czasem stosowałam tę metodę dosyć bezwiednie, ale raczej polegało to na ciągłym myśleniu (albo przypominaniu sobie co jakiś czas) i potem widząc tę pierwszą rzecz przypominałam sobie tę drugą. Właśnie zrobiłam sobie takie ćwiczenie, wieczorem zobaczę, czy da to obiecany efekt (:

    Interesuję się rozwojem osobistym, zarządzaniem czasem (a raczej sobą w czasie), technikami NLP, pamięciowymi itp. od jakiegoś czasu. Wyczytałam (i wypróbowałam) już nie jedno, i pewne rzeczy są powtórką dla mnie, ale jeszcze wiele rzeczy mnie zaskakuje na tym blogu. Pozdrawiam i gratuluję naprawdę pozytywnego, inspirującego bloga! (:

    P.S. Od strony wizualnej naprawdę 10/10 (:

  • Lidia

    Michale Pasterski! Oferowaną przez Ciebie metodę wymyślili 20 lat wcześniej autorzy książek rysunkowych do nauki angielskiego dla dzieci.Dzieci za pomocą rysunków uczą się słówek.Obrazki przedstawiają różne osoby,rzeczy i czynności,które łatwo skojarzyć i zapamiętać.

  • Artur i Jadzia

    to prawda że nie wymyśliłeś niczego nowego,bo nauka na wyobraźni jest stara jak świat.Wymyśl coś nowego i wtedy napisz

    • otoja

      Jadziu, Michal nie wymysla tych technik, tylko je prezentuje dla tych ktorzy ich jeszcze nie znaja.

      Pozdrawiam