Działaj!


3158924934_29d1d85454

photo by carrieoke13

Różnica między ludźmi odnoszącymi w życiu sukcesy a ludźmi, którzy tych sukcesów nie odnoszą jest prosta. Ci pierwsi podejmują działanie.

„Sukces przychodzi jedynie do tych, którzy działają, podczas gdy pozostali oczekują jego nadejścia”

 

Do zrozumienia tego jak bardzo ważne w życiu jest działanie doszedłem trzy lata temu. Uważam to za jedną z najcenniejszych nauk w moim życiu. Chciałbym abyś zapoznał się teraz z moim spojrzeniem na ten temat zastanawiając się jak odnieść to do Twojego życia. Przyjmij zawarte tu idee, a zmieni się Twoje życie.

 

Przez pierwsze 2 lata mojego interesowania się mózgiem, psychologią i rozwojem osobistym jedyne co robiłem, to czytałem. Pochłaniałem książki na temat tego jak pracuje mózg, jak jego działanie wpływa na nasze zachowanie, jak odnosić sukcesy, jak zarządzać czasem, itp. Zdobyłem ogromną wiedzę na temat funkcjonowania człowieka i jego umysłu jednak mimo to po tych 2 latach nadal byłem w tym samym miejscu. Wiedziałem co należy zrobić, aby odnieść sukces w życiu, ale nadal stałem w miejscu. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę z tego, że coś tu jest nie tak. Cały czas czytałem, miałem potrzebę pochłaniania wiedzy, jednak nic poza tym nie robiłem. Nie wykorzystywałem tej wiedzy w praktyce! Podjąłem decyzję, że na jakiś czas odkładam książki na bok i zaczynam działać. Zrozumiałem, że bez działania nawet największa na świecie wiedza jest bezużyteczna. I dzisiaj, około trzy lata od tamtej decyzji wiem, że to właśnie działanie sprawia, że w naszych życiach dzieją się rzeczy, których zawsze pragnęliśmy. Tylko dzięki podejmowaniu akcji jesteśmy wstanie coś osiągnąć. Ten blog jest jednym z wielu podjętych przeze mnie działań.

Poprzez słowo „działanie” rozumiem tutaj zarówno wykonywanie czynności w kierunku osiągania swoich celów jak i wykorzystywanie nabytej wiedzy w praktyce. Możesz czytać dziesiątki książek i setki blogów, jednak gdy nie zaaplikujesz tej wiedzy w swoim życiu, tracisz czas. Tak samo możesz planować i określać swoje cele bez końca, jednak dopóki nie zaczniesz działać, nic w życiu nie osiągniesz.

 

Porażki nie odnoszą tylko Ci, którzy nic nie robią

Dlaczego ludzie zwykle nie podejmują działania? Zazwyczaj ich motywacja rozbija się o strach przed porażką. Bojąc się przegranej, wiecznie przygotowują się do podjęcia działania. Chcąc zminimalizować ewentualne straty, czytają kolejne książki, cały czas planują chcąc aby wszystko było dopięte na ostatni guzik, a w efekcie nigdy nic nie robią. Musisz zdać sobie sprawę z tego, że nie popełniając błędów prawdopodobnie nigdy nie osiągniesz sukcesu. Każda porażka Cię czegoś uczy. Około 90% milionerów w USA zanim zarobiło swój pierwszy milion, kilka razy stało się bankrutami. Niepowodzenie jest częścią sukcesu. Bardzo łatwo jest wpaść w pułapkę ciągłego przemyślania i planowania. Sam w nią kiedyś wpadłem- byłem pewien, że gdy jeszcze trochę poczytam, jeszcze trochę się na ten temat dowiem, to podejmę działanie dopiero w momencie, gdy już będę całkowicie gotów. Jednak zdałem sobie sprawę z tego, że takie uczucie braku gotowości może się ciągnąć i ciągnąć. A pamiętaj, że każde doświadczenie jest tysiąc razy więcej warte, niż sucha wiedza.

Podobnie jest gdy czytamy książki o rozwoju- dopóki nie wykorzystamy nabytej wiedzy w praktyce, po tygodniu prawdopodobnie o wszystkim zapomnimy. Ja mam taką strategię, że gdy czytam książkę, zawsze się zastanawiam, jak daną wiedzę mogę wykorzystać w swoim życiu. Odpowiedzi zapisuję sobie na kartce i zawsze decyduję, kiedy jakąś koncepcję czy technikę wprowadzę w swoją rzeczywistość.

 

Wiedza i talent bez działania są bezużyteczne

Na swoich szkoleniach zawsze powtarzam jedną rzecz. Daję do zrozumienia moim słuchaczom, że najcenniejsze porady i najskuteczniejsze metody będą dla nich bezużyteczne, jeśli nie będą działać gdy wrócą do domu. Dopiero gdy podejmą się tego aby wykorzystać nabytą wiedzę w praktyce mogą być pewni, że podjęli świetną decyzję przychodząc na moje szkolenie. To przeniesienie odpowiedzialności na każdego uczestnika szkolenia daje mu kontrolę i zrozumienie, że to od niego zależy jak będzie wyglądać jego życie. Tak samo jest z czytaniem książek. Nie trać czasu czytając kolejną pozycję, jeśli nie jesteś pewien czy wypróbujesz zdobytą wiedzę w swoim życiu.

Jeśli jesteś w podróży i zgubiłeś się, stanie w miejscu nic Ci nie da. Musisz wybrać jakiś konkretny kierunek i ruszyć w drogę. Tak samo jest w życiu. Nic nie robienie sprawi, że zawsze będziesz tu, gdzie jesteś teraz. Możesz być nie wiadomo jak bardzo utalentowany i mieć w głowie wiedzę z najmądrzejszych książek z całego świata. Jednak jeśli nie będziesz działać, 1000 razy większy sukces odniesie ktoś, kto jest przeciętnie utalentowany i ma przeciętną wiedzę, ale działa. Ja od jakiegoś czasu wychodzę z założenia, że nawet jeśli do czegoś nie jestem idealnie przygotowany, to po prostu to robię- w ten sposób nauczę się najwięcej.

 

Działaj aż się uda

Colonel Sanders, legendarny twórca przepisu na kurczaka, którego teraz możesz zjeść w KFC jest doskonałym przykładem na to, jak ważne jest działanie. Otóż Sanders gdy jeszcze był młody miał przepis na kurczaka, który według niego był absolutnie doskonały. Chcąc zarobić na życie zagadywał ludzi i mówił im, że ma świetny przepis pytając czy nie byliby nim zainteresowani. Każdy mu oczywiście odmawiał mimo, że Sanders nie chciał pieniędzy za sam przepis, a jedynie mały procent z przychodu za każdy kawałek kurczaka sprzedany przez nabywcę przepisu. Pogłoski głoszą, że Sanders usłyszał 1009 razy odpowiedź „nie”. Dopiero za 1010 razem ktoś zgodził się na proponowany układ, a dzisiaj KFC jest jedną z największych sieci z szybkim jedzeniem na świecie.

Jaki z tego wniosek? Działaj, dopóki nie odniesiesz sukcesu. Zastanów się, czy dzieci gdy uczą się chodzić, rezygnują po pierwszym czy drugim upadku? Nie! Próbują, dopóki im się nie uda. Warto również w swoim życiu stosować taką zasadę.

 

Bolesne nie-działanie

A co jeśli zdajesz sobie sprawę z wagi podejmowania działania, jednak jakoś nigdy nie możesz się zabrać za to co masz do zrobienia? Jest pewna dość oczywista koncepcja mówiąca o tym, że ludzie chętnie robią to, co łączą z uczuciem przyjemności a trzymają się z dala od rzeczy, które sprawiają im ból. I dlatego najczęściej niektórzy nie podejmują działania. W ich umyśle działanie jest połączone z bólem- bo trzeba podjąć wysiłek, bo przecież może się nie udać, bo to będzie dużo pracy… Natomiast nie-działanie często jest łączone z przyjemnością- odpoczynek, lenistwo, relaks, brak ryzyka i strachu przed porażką. W taki właśnie sposób pracuje umysł niektórych ludzi, podczas gdy ich świadomość wciąż zastanawia się, dlaczego znowu nie udało się im zabrać za konkretne działanie.

Poniżej opisuję ćwiczenie, dzięki któremu zmienisz to niekorzystne skojarzenie bólu z działaniem. Dzięki tej technice Twój umysł połączy ból z nie-działaniem, natomiast przyjemność z działaniem. Ćwiczenie może trwać nawet od 10 do 15 minut – wykonując je skup się maksymalnie na swoich wyobrażeniach. Często prezentuję to ćwiczenie na szkoleniach z osiągania celów i efekty widać u uczestników natychmiast.

 

1. Zidentyfikuj działanie, do którego zawsze chcesz się zabrać, co jednak ciągle Ci się nie udaje. Zastanów się na czym dokładnie polega ta sytuacja i zobacz to w swojej głowie.

2. Wyobraź sobie, że nie podejmujesz działania. Teraz wyobraź sobie, że minął rok od dziś a w Twoim życiu nic się nie zmieniło. Nie zrobiłeś rok temu tego, co chciałeś zrobić i teraz Twoje życie wygląda dokładnie tak samo, jak wtedy.

3. Zacznij zadawać sobie pytania, zastanawiając się chwilę nad odpowiedziami i wyobrażając sobie każdą z nich:

- Jak się z tym czujesz?

- Czy jesteś zadowolony z tego, jak teraz wygląda Twoje życie?

- Czy masz w życiu więcej pasji czy mniej?

- Zastanów się jakich cudownych chwil nie przeżyłeś?

- Jakich wspaniałych ludzi w życiu przez to nie spotkałeś?

- Ile uśmiechu, radości i spełnienia Cię ominęło?

- Spójrz teraz w lustro i zastanów się jak wyglądasz- czy jesteś bardziej czy mniej pewny siebie?

- Co o sobie myślisz, jakie masz o sobie zdanie?

- Jak myślisz, co myślą o Tobie Twoi bliscy i znajomi?

Niech wyobrażenia, które stworzysz w odpowiedzi na te pytania będą bardzo wyraźne. Wczuj się w te obrazy i myśli, które będą towarzyszyć tej wizualizacji.

4. Następnie wyobraź sobie swoje życie za 3 lata od momentu, gdy nie podjąłeś działania. W ten sam sposób odpowiedz na wszystkie powyższe pytania. Tak samo zrób dla okresu 5, 10 oraz 15 lat.

5. Ostatnie wyobrażenie niech będzie w momencie, gdy będziesz u kresu swojego życia, mając dziewięćdziesiąt kilka lat. Spójrz teraz na całe swoje minione życie. Przypomnij sobie tamtą chwilę, gdy miałeś podjąć działanie ale tego nie zrobiłeś. I jeszcze raz odpowiedz sobie na te wszystkie pytania. Zastanów się jak się teraz czujesz odnośnie tej jednej małej rzeczy, którą mogłeś wtedy po prostu zrobić, która miałaby tak wielki wpływ na Twoje życie.

6. Otwórz oczy, przez minutę pomyśl o czymś zupełnie innym. Teraz czas na drugi etap ćwiczenia. Wyobraź sobie sytuację z początku ćwiczenia z tą różnicą, że teraz podjąłeś to działanie. Zrobiłeś to, co chciałeś zrobić. I teraz wyobraź sobie siebie za rok od tego momentu, gdy podjąłeś działanie. Zacznij wizualizować sobie swoje życie i to jak się ono cudownie zmieniło dzięki tamtej decyzji. Wyobraź sobie jak dobrze się czujesz, jak wiele Ci to dało, jakie wspaniałe chwile przeżyłeś. To samo zrób dla okresu 3/5/10/15 lat oraz dla kresu Twojego życia, za każdym razem zadając sobie wszystkie te pytania co w pierwszym etapie ćwiczenia.

 

Jeśli wykonasz to ćwiczenie z odpowiednim zaangażowaniem, efekty będą natychmiastowe. Wystarczy, że pomyślisz o tym, co masz do zrobienia i poczujesz zupełnie inną reakcję. Pamiętaj aby obie wizje- życia po tym jak nie podjąłeś działania i życia po tym jak to działanie podjąłeś- były bardzo wyraźne i pełne emocji. Połącz przyjemność z działaniem, a ból z nie-działaniem.

„Nie musisz być doskonały aby zacząć, ale musisz zacząć aby być doskonały”

Zabierz się więc wreszcie za to co zawsze chciałeś zrobić. Zobaczysz, jak wielką satysfakcję da Ci działanie w kierunku, w którym chcesz podążać. Nawet tysiąc kilometrowa podróż zaczyna się od pojedynczego kroku. I pamiętaj- ten artykuł nic Ci nie da, jeśli właśnie teraz nie wprowadzisz zawartych tu idei w swoje życie! :)




Spodobał Ci się ten artykuł?
- Po więcej, subskrybuj kanał RSS |
- Przedyskutuj ten artykuł na forum |
- Zainwestuj w książkę ze sklepu
|



Podobne artykuły:

  • Podcast #2 – „Odrzuć perfekcjonizm i działaj”
  • Modelowanie- fundament NLP i droga do sukcesu
  • Jak zwiększyć produktywność, czyli najpierw duże kamienie
  • Jak osiągnąć sukces?



  • Komentarze (41)

    1. Crc:

      Wow! Ten artykuł to było brakujące ogniwo w mojej wiedzy z zakresu samodoskonalenia. Niby byłem świadomy idei w nim zawartej, ale jakoś tak spychałem to na obrzeża świadomości i tkwiłem w nieróbstwie. Super, chyba go wydrukuję i powieszę na ścianie. :D Dzięki!

    2. Konrad Kokurewicz:

      Święta prawda Michał!

      Piszesz świetne, wyczerpujące temat posty!

      Od dzisiaj będę Ciebie cytował: “Możesz planować i określać swoje cele bez końca, jednak dopóki nie zaczniesz działać, nic w życiu nie osiągniesz.”

      Zabieram się do roboty!

      Pozdrawiam zdrowo!
      Konrad Kokurewicz

    3. Orest Tabaka:

      Takich zrywów działania miałem kilka, lecz ten przełomowy nastąpił 22 marca 2008 roku. Napisałem nawet na swoich kartko-notatkach wielki napis “START” wraz z pewnymi wytycznymi na dzień następny. I choć nie wszystkie działania poszły jak chciałem, to była to dobra decyzja :)

      Ładnie zebrałaś to w jedną metodę/jeden post :) Ja u siebie rozbiłem to na dwa podejścia w dwóch postach:
      – No to kim będziesz za 5 lat?
      – Co w sobie zmieniłeś/aś w ostatnim roku?

      Pozdrawiam radośnie,
      Orest

    4. mctomciu:

      Świetny artykuł. Dobrze że nam o tym przypominasz bo to jest klucz do wszystkiego :)

    5. BartekPopiel.pl:

      To mi się podoba :) Sam od kiedy wykorzystuję wiedzę a nie tylko ją zdobywam zrobiłem ogromny skok w przód.

      Swoją drogą kiedyś Mark Jurney, znany spec od marketingu przeprowadził badania, z których wynikało, że spośród wszystkich osób, które ściągną ebooka tylko 8% zastosuje zawarte tam porady w życiu.

      Warto się zastanowić jak wiele już przeczytaliśmy a jaką część z tej wiedzy aplikujemy do własnego życia. :)

      Pozdrawiam serdecznie,
      Bartek

    6. Marcin W:

      Świetny artykuł! Brakuje mi właśnie tej motywacji do działań, a dzięki Twojemu blogowi zaczynam się zastanawiać nad tym czy warto całe życie nic nie robić. Wiem już, że nie warto. :)

    7. Greg:

      Bardzo dobry artykuł.

      Niby to takie oczywiste, a jednak trzeba przeczytać dosłownie, żęby zrozumieć.

      Dzięki.

    8. ArtBlog:

      Genialne w swojej prostocie, oczywiste, a mimo wszystko ciągle mało przeze mnie praktykowane. Ale to się zmieni…

    9. gabika1921:

      Widzę,że nie tylko ja mam problem z poskromieniem natury leniwca:) Jak zaczynam działać to daję z siebie wszystko, ale zacząć jest mi tak ciężko…Złapałam się ostatnio na tym, że więcej czasu poświęcam na blogi, książki, kolejne planowanie, a brak czasu na działanie. Fajnie wyobrazić siebie odnoszącą sukcesy, etc. jednak szczerze przyznaję, że na tym u mnie się kończy…Pokłócę się z kimś to oczywiście w trakcie starcia nie uwzględniam zasad właściwej komunikacji, etc. Super byłoby to zmienić, zaproponowane przez Ciebie Michale ćwiczenie jest bardzo inspirujące:)

    10. norbi:

      Ehhh też kiedyś miałem jaką taką wiedzę ale nie działem , próbowałem ale po paru dniach się podawałem , wszystko musiało być doskonałe ,teraz wiem że porażka to podanie się nic poza tym .Z perspektywy 4,5 miesięcznej ciężkiej pracy, widzę że decyzja o działaniu była najlepsza w moim życiu i że wręcz uratował mi życie . Lepiej zacząć bez wiedzy i zdobywać ją po drodze niż zwlekać . Przed odchudzaniem miałem np . sporą wiedzę jak to zrobić i co z tego ?! Dziś po ciężkiej pracy pracy schudłem 32 kg…

    11. Michał Pasterski:

      Cieszę się, że wszyscy dostrzegacie wagę podejmowania działania. Jakiś głos mi mówi, że wiele osób po przeczytaniu tego artykułu weźmie się wreszcie za te rzeczy, które do tej chwili tylko czekały nieruszone. Do dzieła! :)

    12. Maju:

      No, takie wychodzenie ze swojej strefy komfortu. Kiedyś, gdzieś przeczytałem, żeby codziennie robić jedną rzecz, której się boimy. I coś w tym jest ;)

    13. Jack:

      Ze wszystkich poruszonych przez Ciebie tematów ten jest najważniejszy.

      Po zastosowaniu Twojej techniki efekty owszem mogą być natychmiastowe, ale sądzę że w przypadku większości osób, zapał jak szybko przyjdzie tak i szybko odejdzie. Zadziała to po prostu na zasadzie następnej informacji w teczce ‘teoria’. A stanie się tak ponieważ do tego tematu trzeba dojrzeć, swoją drogą. Sam powiedziałeś że zdanie sobie z tego sprawy zajęło Ci 2 lata. A założę się że przez ten okres musiałeś natknąć się na mnóstwo artykułów nt działania, lecz mimo to siedziałeś w miejscu. I tak samo jest i będzie w przypadku innych osób.

    14. Andy:

      Witam!

      Świetna porada. W zasadzie nic nowego, bo spotkałem się już z podobnymi wiele razy. Ale jest to prawdziwe i trzeba ludziom przypominać, że TRZEBA SIĘ RUSZYĆ.

      Ja się nie różnię od większości. Przygotowuję się, czytam, dokształcam, czekam na odpowiedni moment. Ale czuję, że on cały czas się oddala. To dlatego, że TO JA stoję w miejscu. TRZEBA SIĘ RUSZYĆ.

      To nie łatwe. Sam przyznałeś, że 2 lata czekałeś. Jednym podjęcie decyzji zajmuje miesiąc, innym dużo więcej niż 2 lata. Myślę, że do tego trzeba po prostu dojrzeć.

      Mam wrażenie, że właśnie do tego dojrzałem i dobrze, że akurat teraz napisałeś te mądre słowa – TRZEBA SIĘ RUSZYĆ :)

    15. Orest Tabaka:

      Gabika, Norbi, Jack, Andy:
      Z perspektywy czasu widzę dwie możliwości:
      - nie mając kompletnie żadnej wiedzy a jedynie chęć zmiany, konsultujemy się z kimś, kto się zna na tym temacie, poleca bardzo dobrą książkę i w oparciu o nią zmieniamy swoje życie. Plusy to takie, że robimy małymi kroczkami i jesteśmy prowadzeni za rączkę; minusy, że nie bardzo mamy wpływ na zmiany bo nie znamy alternatyw.
      - oczytujemy się bardzo w tej tematyce, łapiemy coraz więcej chęci ale i niepewności jak zacząć, wszak tyle rzeczy można zmienić i na wiele sposobów. W pewnym momencie jednak pęka ta bańka i zaczynamy coś robić.

      Gabika, Andy: i w Was coś pęknie w którymś momencie – wystrzelicie jak z procy i choć pewnie będzie moment zmęczenia/zwątpienia to świadomość, że takie zwolnienie następuje da Wam chwilkę wytchnienia by ruszyć dalej. Tak więc spokojni możecie być – Was też czekają zmiany w życiu :)

      Pozdrawiam radośnie,
      Orest

    16. MuKuL:

      Ja powiem tylko tyle:

      dzięki Michał

    17. gabika1921:

      Bardzo podoba mi się możliwość interakcji z innymi ludźmi, którzy chcą od życia czegoś więcej niż przeciętności. Jest to możliwe dzięki takim blogom. Z tej racji bardzo dziękuje :)

    18. Psychika.net:

      świetny tekst. umiesz pisać :)

    19. Orest Tabaka:

      Gabika1921:
      Takie blogi dają większe możliwości interakcji niż się wydaje. Znam przypadki (i sam takim jestem :) ) gdzie dzięki blogom ludzie spotkali się na żywo i jedząc dobre ciastka mieli okazję się poznać, otwarcie porozmawiać, wiele ciekawych rzeczy od siebie dowiedzieć :)

      Swoją drogą bardzo miło, że budują się małe społeczności wokół takich blogów, jak choćby Michała.

      Pozdrawiam radośnie,
      Orest

    20. gabika1921:

      oj Orest co ty opowiadasz?! jakie ciastka:P przecież trzeba dbać o linie i ćwiczyć silną wolę:D
      …szczególnie w czasie świąt. Z tej okazji życzę wszystkim Wesołego kurczaczka, baranka i WESOŁEGO ALLELUJA:)
      może to niewłaściwy wątek na życzenia, ale nie mogłam się powstrzymać:D

    21. Seba:

      akurat wiosna pełną parą i ten post…
      to daje pozytywnego kopa! :)
      thx Michał :)))

    22. andrewek:

      czytam wiele blogow i for ale ale moim zdaniem michala jest najciekawszy. Ta notka jest bardzo wazna. Ja chyba zrobie przerwe od aktualnych celow i skupie sie na szybkim czytaniu bo pozniej wszystko przeczytam szybciej:)

    23. Orest Tabaka:

      Gabika1921:
      O linię, a zwłaszcza o odpowiednią formę fizyczną dba się cały rok, a nie tylko od święta ;) Wtedy nie ma dylematów, czy zjeść z kimś ciastko czy trzeba sobie odmówić ;)

      Andrewek:
      Z czytaniem takich postów, inspirujących książek, artykułów mam dokładnie odwrotnie – czytam wolno, wiele razy zatrzymuję się, dużo rzeczy przemyślam. To takie refleksyjne czytanie, z którego wyciągamy “protokół wykonawczy” a nie tylko wiedzę :)

      Pozdrawiam radośnie,
      Orest

    24. Michał Pasterski:

      Dzięki za taki odzew, wygląda na to, że temat był potrzebny. Biorę się za odpisywanie na konkretne komentarze :)

      Jack- Coś w tym jest, aczkolwiek uważam, że proces “dojrzewania” możemy znacznie przyspieszyć. To, że mi zrozumienie tej koncepcji zajęło prawie dwa lata nie znaczy, że zawsze tak musi być. Pewnie kiedyś natrafiłem tu i tam na jakieś artykuły na ten temat, jednak żaden na tyle mnie nie zachęcił, żeby rzeczywiście coś zrobić. A o tym jak ważne jest działanie zrozumiałem dopiero wtedy, gdy zacząłem działać. Dlatego w tym artykule taki nacisk kładę na wbiciu czytelnikowi do głowy jak bardzo ważne jest aby zacząć coś wreszcie robić. I wierzę, że gdy ktoś zacznie działać, to wtedy to zrozumie, zda sobie sprawę z tego jak dużo mu to daje, dużo więcej, niż samo czytanie książek. I jestem pewien, że tu już nie chodzi o fakt dojrzewania, tylko po prostu doświadczenia tego, jak bardzo działanie jest w życiu ważne. Doświadczenie sprawi, że dojrzejesz.

      Orest- Dzięki wielkie za mądre i uzupełniające ten artykuł komentarze- sam się wiele z nich uczę :)

      Jeśli chodzi o szybkie czytanie mam dokładnie takie podejście jak Ty i cieszę się, że o tym napisałeś- zainspirowało mnie to do napisania kolejnego artykułu na ten właśnie temat :)

      gabika1921- Społeczności są bardzo ważne, warto jest poznawać ludzi pasjonujących się tym samym. Kilka dni temu wpadłem na pomysł aby założyć forum dyskusyjne na temat rozwoju osobistego, które byłoby połączone z tym blogiem- co sądzicie na ten temat? Po prawej jest również ankieta, gdzie możecie oddać swój głos w tym temacie.

      I również życzę wszystkim Wesołych Świąt! :)

    25. Orest Tabaka:

      Michał:
      Ciekaw jestem Twojego podejścia do czytania w ogóle. U mnie to wygląda bardzo różnie i też chcę o tym napisać. Choć mam conajmniej 4 posty o wyższym priorytecie do napisania :)

      W kwestii forum: dobra sprawa, bo to forumowicze decydują o tematach do dyskusji, a nie my autorzy bloga. Z drugiej strony ciężko byłoby uczestniczyć w każdej dyskusji (jeśli powstałoby ich dziesiątki). Stąd też niezaangażowałbym się w forum, ale powstać może :)

      Pozdrawiam radośnie,
      Orest

    26. LukeSpidey:

      Hmmm… zdaje się, że mam kilka rzeczy, które cały czas czekają na swoją kolej. Problem tylko w tym, że brak działania z mojej strony sprawia, że nic nie posuwa się do przodu. Dzięki za artykuł. Dzięki niemu wiem, co i jak zrobić, aby to zmienić. ;)

    27. naima:

      witam
      artykuł godny zapamiętania i wprowadzenia w życie, jeżeli mogłabym mieć jakąś uwagę, to zastanowiłabym się nad konsekwencjami takich działań, gdyż oczywiste jest, iż nie każdy zrealizowany przez nas plan będzie miał pozytywne dla nas skutki, może się wręcz okazać wielką pomyłką i wywołać rozczarowanie, z którym nie każdy potrafi sobie poradzić, co może w konsekwencji wywołać niechęć do dalszego podejmowania takich czynności.
      Ale zapewne i na to jest jakiś sposób :)
      pozdrawiam

    28. Andy:

      Oczywiście, że jest.
      “Nie ma porażek, są tylko informacje zwrotne” :)
      Odkąd poznałem ten piękny cytat, nie ma sytuacji, która by mnie zdołowała, wszystko przyjmuję jako kolejne doświadczenie. Co nie znaczy oczywiście, że porywam się na przedsięwzięcia przerastające moje możliwości.

    29. melisande:

      Cześć:)Gratuluję bardzo dobrego artykułu:)Pozwól, że podzielę się z Wami moimi doświadczeniami. Od zawsze bardzo lubiłam być aktywna. Angażowałam się w przeróżne przedsięwzięcia, choć lenistwo też nie było mi obce. W tym momencie przeżywam w życiu pewien zastój. Kończę studia i nie wiem, w którą stronę iść dalej. Brak mi jasno sprecyzowanych CELÓW. Obawiam się, że moja aktywność może być teraz bezcelową krzątaniną. Boję się, że nie idę do przodu, tylko miotam się bezsensownie. Nie potrafię określić, co dla mnie jest tak naprawdę ważne. Potrafię działać, ale nie czuję by to mnie dokądkolwiek prowadziło. Ten strach mnie obezwładnia przed kolejnymi działaniami. Jak mam się określić? Michał, pomóż!

    30. Ula:

      Świetny artykuł, bardzo sugestywny. Niedawno zrozumiałam, że tęsknię za działaniem. Mam kilka spraw od lat niezałatwionych, odkładanych na później.Jestem energiczna, mam potencjał, wiedzę a jednocześnie czuję że jestem jakby w pułapce niemożności działania. coś mnie blokuje. Myślałam o hipnozie jako sposobie na znalezienie przyczyny mojej niemożności.
      Czytając twoje ćwiczenie przeraziłam się widząc siebie z tymi samymi niezałatwionymi sprawami za 15 lat, lub u kresu życia. Okropność!!! Będę ćwiczyła. Wielkie dzięki.

    31. algerii:

      Za każdym razem gdy coś mi nie wyjdzie i jest mi z tego powodu smutno to czytam ten artykuł i nagle z poczucia winy zmieniam stan na dumę z siebie, że działałam a nie siedziałam w miejscu – noo.. nawet porażka może dać powera ;))

    32. kika:

      Michal.. Jestem godna podziwu dla Ciebie i wszystkich Twoich prac.

    33. R.:

      Do Orest Tabaka:
      Trafna wypowiedź, przynajmniej jeśli chodzi o moją osobę. Ze mną było tak, że w
      pewnym momencie swojego życia poczułem, że muszę coś w sobie zmienić. Nie wiedziałem co ani w jaki sposób to zrobić. Dużo myślałem nad sobą, swoim życiem, sporo czytałem czytałem, szperałem po necie… Ot takie filozofowanie nad sobą i światem. Aż w końcu coś we mnie pękło. Nie wiedziałem co, ani dlaczego do tego doszło. Ale poczułem, że jeśli nie zrobię CZEGOŚ w swoim życiu, to skończę marnie. Zacząłem działać. Powoli, niezdarnie, myląc się. Ale widziałem, że COŚ ROBIĘ. Nie siedzę i nie użalam się nad sobą, nie jęczę że cały świat dookoła jest zły i be. Może i jest zły, może to ja jestem do d…y i do niczego się nie nadaję. Często miałem, i mam nadal wrażenie, że gubię się w swoich celach, w tym kim chcę być bo przecież jest tyle możliwości, jest tyle marzeń.
      Jestem też pewien, że momentami powtarzam złe schematy z przeszłości. Tu mi się przypomina przysłowie, że przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka. To prawda. Natury nie można oszukać. Ale można ją zmienić. Mniejsza o to. Bądź co bądź zmierzam do tego, że ktoś, kto chce się naprawdę i głęboko przemienić, musi liczyć się z licznymi i silnymi nawrotami “dawnej” (może dotychczasowej?) osobowości, z licznymi negatywnymi “informacjami zwrotnymi”, jak ujął to Autor bloga. Spoglądając z perspektywy czasu, kiedy podjąłem decyzję o tym, aby nie być biernym w zyciu nie do końca byłem świadomy, że podjęcie DZIAŁAŃ zmierzających do zamierzonej przez siebie zmiany może nie jest gwarancją sukcesu, lecz jest konieczne do odniesienia sukcesu we własnych oczach, jakakolwiek miałaby być „informacja zwrotna”. Myślę, że ta nieświadomość trudności w momencie startu może być plusem, bo człowiek nie przeraża się potencjalnymi trudnościami, a po prostu stawia pierwszy krok. A dalsze, oby pozytywne, zmiany siebie zadziałają na zasadzie domina ;-)
      Pozdrawiam.

    34. basia:

      Zgadzam się w 100% z treścią tego posta. Tyle, że z działaniem nie jest w praktyce tak prosto, po kilku porażkach, nawet jeżeli wiemy, że powinniśmy działać możemy być już mocno zniechęceni i ciężko jest “podnieść się” i dalej działać, ale warto. Ja po kilku lub kilkunastu porażkach postawiłam na swój rozwój osobisty, codziennie cwiczę szybkie czytanie, mnemotechniki, i czytam mnóstwo książek o rozwoju i zarabianiu, efekty już widać:). Czasami też uczestniczę w szkoleniach, a porpos szkoleń to ostatnio natknęłam sie na fajny kurs Dr Joe Vitale myśle, że warto zastanowić się na dnim, bo facet od bezdomnego stał się bogaczem i naprawdę wie jak DZIAŁAĆ. Pozdrawiam pana Michała i wszystkich entuzjastów rozwoju osobistego

    35. Adi:

      Jak się łatwiej przełamać, próbować z mniej ważnymi celami, ponosić porażki i uczyć się je lubić, czy może zaryzykować też w najważniejszych dziedzinach życia, nie wiem od czego zacząć, jestem osobą, która większość porażek i trudności traktuje jako zło konieczne.

    36. Pychol:

      W kwestii wyobrażania siebie w przyszłości, polecam obejrzeć film “Klik! I robisz co chcesz”. Wspaniale są tu okazane konsekwencje marnowania życia, a jeszcze wspanialsza jest reakcje głownego bohatera, gdy zorientował się, że jest jeszcze czas na zmiany. :)

    37. Jacekkk:

      Juz od dawna interesuje sie rozwojem osobistym przecztalem tez mnóstwo ksiazek na ten i pokrewne tematy. Jednak mam słomiany zapał i na czytaniu sie zawsze się kończyło. Aż wreszcie trafilem na ten blog i dzieki wskazówkom Michała udalo mi sie przełamać.
      Moja produktywność wzrosła juz nigdy nie odkładan nic na ostatnia chwilę mam dużo wolnego Czasu. Blog jest świetny podziwiam twoja pracę i czekam na nowe wpisy.

    38. lucy:

      “nawet zła decyzja jest lepsza niż żadna” :-)

    39. Przemo:

      Wiesz co Michał,ten post powinien być na 1szym miejscu na pierwszej stronie non stop.I całe NLP,wyznaczanie celów,uczenie sie itp powinno zaczynać się od tego cwiczenia.
      To diametralnie zmienia wiele rzeczy w głowie.Sam się teraz o tym przekonuje,po kilku miesiącach rozwoju które przyniosły mizerne owoce..do dziś.
      Dziś..zmieniło.Wiele :)

    40. andrre:

      Chyba jeden z lepszych artykułów motywacyjnych jakie czytałem. Myślę, że dużo osób zaplątanych jest w pułapkę sprzedawaną przez guru motywacji np. pod postacią “sekretu”, gdzie mówią: nic nie rób, wszystko dostaniesz. Nawet nie czekaj na to, tylko zajmij się czymś innym, przyjemniejszym. Prawda jest taka, że nie wygrasz w totka, jeśli nie ruszysz tyłka i nie pójdziesz do kolektury – tak samo nie dostaniesz dobrze płatnej pracy, jeśli nie wyślesz nawet CV. Samo czekanie w domu powoduje narastanie napięcia związanego z nieotrzymywaniem tego o co prosimy. W końcu kończy się to załamaniem i pogorszeniem stanu psychicznego człowieka.

    41. Encepence:

      @andrre

      Jeżeli tak myślisz o ‘sekrecie” to jesteś w wielkim błędzie i źle zrozumiałeś prawo przyciągania w którym o dziwo nie słyszałem aby kompletnie nic nie robienie przynosiło efekty.

    Zostaw komentarz

    Uwaga: Komentarze są moderowane. Twój komentarz może pojawić się potem.