Artykuły, które otwierają umysł

Edukacja • Rozwój osobisty • Coaching

Zacznij tutaj

Działaj!

Działaj! Photo by carrieoke13

Różnica między ludźmi odnoszącymi w życiu sukcesy a ludźmi, którzy tych sukcesów nie odnoszą jest prosta. Ci pierwsi podejmują działanie.

„Sukces przychodzi jedynie do tych, którzy działają, podczas gdy pozostali oczekują jego nadejścia”

Ściągnij wersję audio: Działaj.mp3
(prawy przycisk myszy -> Zapisz jako…)

Do zrozumienia tego, jak bardzo ważne w życiu jest działanie doszedłem trzy lata temu. Uważam to za jedną z najcenniejszych nauk w moim życiu. Chciałbym abyś zapoznał się teraz z moim spojrzeniem na ten temat zastanawiając się jak odnieść to do Twojego życia. Przyjmij zawarte tu idee, a zmieni się Twoje życie.

 

Przez pierwsze 2 lata mojego interesowania się mózgiem, psychologią i rozwojem osobistym jedyne co robiłem, to czytałem. Pochłaniałem książki na temat tego jak pracuje mózg, jak jego działanie wpływa na nasze zachowanie, jak odnosić sukcesy, jak zarządzać czasem, itp. Zdobyłem ogromną wiedzę na temat funkcjonowania człowieka i jego umysłu jednak mimo to po tych 2 latach nadal byłem w tym samym miejscu.

Wiedziałem co należy zrobić, aby odnieść sukces w życiu, ale nadal stałem w miejscu. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę z tego, że coś tu jest nie tak. Cały czas czytałem, miałem potrzebę pochłaniania wiedzy, jednak nic poza tym nie robiłem. Nie wykorzystywałem tej wiedzy w praktyce!

Podjąłem decyzję, że na jakiś czas odkładam książki na bok i zaczynam działać. Zrozumiałem, że bez działania nawet największa na świecie wiedza jest bezużyteczna. I dzisiaj, około trzy lata od tamtej decyzji wiem, że to właśnie działanie sprawia, że w naszych życiach dzieją się rzeczy, których zawsze pragnęliśmy. Tylko dzięki podejmowaniu akcji jesteśmy wstanie coś osiągnąć. Ten blog jest jednym z wielu podjętych przeze mnie działań.

Poprzez słowo „działanie” rozumiem tutaj zarówno wykonywanie czynności w kierunku osiągania swoich celów jak i wykorzystywanie nabytej wiedzy w praktyce. Możesz czytać dziesiątki książek i setki blogów, jednak gdy nie zaaplikujesz tej wiedzy w swoim życiu, tracisz czas. Tak samo możesz planować i określać swoje cele bez końca, jednak dopóki nie zaczniesz działać, nic w życiu nie osiągniesz.

Porażki nie ponoszą tylko Ci, którzy nic nie robią

Dlaczego ludzie zwykle nie podejmują działania? Zazwyczaj ich motywacja rozbija się o strach przed porażką. Bojąc się przegranej, wiecznie przygotowują się do podjęcia działania. Chcąc zminimalizować ewentualne straty, czytają kolejne książki, cały czas planują chcąc aby wszystko było dopięte na ostatni guzik, a w efekcie nigdy nic nie robią. Musisz zdać sobie sprawę z tego, że nie popełniając błędów prawdopodobnie nigdy nie osiągniesz sukcesu. Każda porażka Cię czegoś uczy.

Około 90% milionerów w USA zanim zarobiło swój pierwszy milion, kilka razy stało się bankrutami. Niepowodzenie jest częścią sukcesu. Bardzo łatwo jest wpaść w pułapkę ciągłego przemyślania i planowania. Sam w nią kiedyś wpadłem- byłem pewien, że gdy jeszcze trochę poczytam, jeszcze trochę się na ten temat dowiem, to podejmę działanie dopiero w momencie, gdy już będę całkowicie gotów. Jednak zdałem sobie sprawę z tego, że takie uczucie braku gotowości może się ciągnąć i ciągnąć. A pamiętaj, że każde doświadczenie jest tysiąc razy więcej warte, niż sucha wiedza.

Podobnie jest gdy czytamy książki o rozwoju- dopóki nie wykorzystamy nabytej wiedzy w praktyce, po tygodniu prawdopodobnie o wszystkim zapomnimy. Ja mam taką strategię, że gdy czytam książkę, zawsze się zastanawiam, jak daną wiedzę mogę wykorzystać w swoim życiu. Odpowiedzi zapisuję sobie na kartce i zawsze decyduję, kiedy jakąś koncepcję czy technikę wprowadzę w swoją rzeczywistość.

Jeśli są jeszcze momenty, w których boisz się porażki – wtedy zajrzyj do artykułu Pokonaj strach i osiągaj swoje cele. Znajdziesz tam prostą technikę, która pomoże Ci się tego strachu pozbyć.

Wiedza i talent bez działania są bezużyteczne

Na swoich szkoleniach zawsze powtarzam jedną rzecz. Daję do zrozumienia moim słuchaczom, że najcenniejsze porady i najskuteczniejsze metody będą dla nich bezużyteczne, jeśli nie będą działać gdy wrócą do domu. Dopiero gdy podejmą się tego aby wykorzystać nabytą wiedzę w praktyce mogą być pewni, że podjęli świetną decyzję przychodząc na moje szkolenie.

To przeniesienie odpowiedzialności na każdego uczestnika szkolenia daje mu kontrolę i zrozumienie, że to od niego zależy jak będzie wyglądać jego życie. Tak samo jest z czytaniem książek. Nie trać czasu czytając kolejną pozycję, jeśli nie jesteś pewien czy wypróbujesz zdobytą wiedzę w swoim życiu.

Jeśli jesteś w podróży i zgubiłeś się, stanie w miejscu nic Ci nie da. Musisz wybrać jakiś konkretny kierunek i ruszyć w drogę.Tak samo jest w życiu. Nic nie robienie sprawi, że zawsze będziesz tu, gdzie jesteś teraz. Możesz być nie wiadomo jak bardzo utalentowany i mieć w głowie wiedzę z najmądrzejszych książek z całego świata.

Jednak jeśli nie będziesz działać, 1000 razy większy sukces odniesie ktoś, kto jest przeciętnie utalentowany i ma przeciętną wiedzę, ale działa. Ja od jakiegoś czasu wychodzę z założenia, że nawet jeśli do czegoś nie jestem idealnie przygotowany, to po prostu to robię- w ten sposób nauczę się najwięcej.

Działaj, aż się uda

Colonel Sanders, legendarny twórca przepisu na kurczaka, którego teraz możesz zjeść w KFC jest doskonałym przykładem na to, jak ważne jest działanie. Otóż Sanders, gdy jeszcze był młody miał przepis na kurczaka, który według niego był absolutnie doskonały. Chcąc zarobić na życie zagadywał ludzi i mówił im, że ma świetny przepis pytając czy nie byliby nim zainteresowani.

Każdy mu oczywiście odmawiał mimo, że Sanders nie chciał pieniędzy za sam przepis, a jedynie mały procent z przychodu za każdy kawałek kurczaka sprzedany przez nabywcę przepisu. Pogłoski głoszą, że Sanders usłyszał 1009 razy odpowiedź „nie”. Dopiero za 1010 razem ktoś zgodził się na proponowany układ, a dzisiaj KFC jest jedną z największych sieci z szybkim jedzeniem na świecie.

Jaki z tego wniosek? Działaj, dopóki nie odniesiesz sukcesu.Zastanów się, czy dzieci gdy uczą się chodzić, rezygnują po pierwszym czy drugim upadku? Nie! Próbują, dopóki im się nie uda. Warto również w swoim życiu stosować taką zasadę.

Polecam Ci dodatkowo darmowy kurs pt. Mit motywacji mojego autorstwa, który pozwoli Ci osiągnąć stan bezwarunkowej motywacji i radości z życia.

Bolesne nie-działanie

A co jeśli zdajesz sobie sprawę z wagi podejmowania działania, jednak jakoś nigdy nie możesz się zabrać za to co masz do zrobienia? Jest pewna dość oczywista koncepcja mówiąca o tym, że ludzie chętnie robią to, co łączą z uczuciem przyjemności a trzymają się z dala od rzeczy, które sprawiają im ból. I dlatego najczęściej niektórzy nie podejmują działania. W ich umyśle działanie jest połączone z bólem – bo trzeba podjąć wysiłek, bo przecież może się nie udać, bo to będzie dużo pracy…

Natomiast nie-działanie często jest łączone z przyjemnością- odpoczynek, lenistwo, relaks, brak ryzyka i strachu przed porażką. W taki właśnie sposób pracuje umysł niektórych ludzi, podczas gdy ich świadomość wciąż zastanawia się, dlaczego znowu nie udało się im zabrać za konkretne działanie.

Poniżej opisuję ćwiczenie, dzięki któremu zmienisz to niekorzystne skojarzenie bólu z działaniem. Dzięki tej technice Twój umysł połączy ból z nie-działaniem, natomiast przyjemność z działaniem. Ćwiczenie może trwać nawet od 10 do 15 minut – wykonując je skup się maksymalnie na swoich wyobrażeniach. Często prezentuję to ćwiczenie na szkoleniach z osiągania celów i efekty widać u uczestników natychmiast.

Nagrałem również wersję audio tego ćwiczenia, w której przez 18 minut prowadzę słuchacza przez cały proces, powoli przytaczając wszystkie instrukcje. Jeśli wolisz taką formę wykonania tej techniki, nagranie możesz ściągnąć po zapisaniu się na newsletter. Link z plikiem otrzymasz po zapisaniu się za pomocą formularza pod artykułem lub na pasku bocznym po prawej.

 

1. Zidentyfikuj działanie, do którego zawsze chcesz się zabrać, co jednak ciągle Ci się nie udaje. Zastanów się na czym dokładnie polega ta sytuacja i zobacz to w swojej głowie.

2. Wyobraź sobie, że nie podejmujesz działania. Teraz wyobraź sobie, że minął rok od dziś a w Twoim życiu nic się nie zmieniło. Nie zrobiłeś rok temu tego, co chciałeś zrobić i teraz Twoje życie wygląda dokładnie tak samo, jak wtedy.

3. Zacznij zadawać sobie pytania, zastanawiając się chwilę nad odpowiedziami i wyobrażając sobie każdą z nich:

– Jak się z tym czujesz?

– Czy jesteś zadowolony z tego, jak teraz wygląda Twoje życie?

– Czy masz w życiu więcej pasji czy mniej?

– Zastanów się jakich cudownych chwil nie przeżyłeś?

– Jakich wspaniałych ludzi w życiu przez to nie spotkałeś?

– Ile uśmiechu, radości i spełnienia Cię ominęło?

– Spójrz teraz w lustro i zastanów się jak wyglądasz- czy jesteś bardziej czy mniej pewny siebie?

– Co o sobie myślisz, jakie masz o sobie zdanie?

– Jak myślisz, co myślą o Tobie Twoi bliscy i znajomi?

Niech wyobrażenia, które stworzysz w odpowiedzi na te pytania będą bardzo wyraźne.Wczuj się w te obrazy i myśli, które będą towarzyszyć tej wizualizacji.

4. Następnie wyobraź sobie swoje życie za 3 lata od momentu, gdy nie podjąłeś działania. W ten sam sposób odpowiedz na wszystkie powyższe pytania. Tak samo zrób dla okresu 5, 10 oraz 15 lat.

5. Ostatnie wyobrażenie niech będzie w momencie, gdy będziesz u kresu swojego życia, mając dziewięćdziesiąt kilka lat. Spójrz teraz na całe swoje minione życie. Przypomnij sobie tamtą chwilę, gdy miałeś podjąć działanie ale tego nie zrobiłeś. I jeszcze raz odpowiedz sobie na te wszystkie pytania. Zastanów się jak się teraz czujesz odnośnie tej jednej małej rzeczy, którą mogłeś wtedy po prostu zrobić, która miałaby tak wielki wpływ na Twoje życie.

6. Otwórz oczy, przez minutę pomyśl o czymś zupełnie innym. Teraz czas na drugi etap ćwiczenia. Wyobraź sobie sytuację z początku ćwiczenia z tą różnicą, że teraz podjąłeś to działanie. Zrobiłeś to, co chciałeś zrobić. I teraz wyobraź sobie siebie za rok od tego momentu, gdy podjąłeś działanie. Zacznij wizualizować sobie swoje życie i to jak się ono cudownie zmieniło dzięki tamtej decyzji. Wyobraź sobie jak dobrze się czujesz, jak wiele Ci to dało, jakie wspaniałe chwile przeżyłeś. To samo zrób dla okresu 3/5/10/15 lat oraz dla kresu Twojego życia, za każdym razem zadając sobie wszystkie te pytania co w pierwszym etapie ćwiczenia.

 

Jeśli wykonasz to ćwiczenie z odpowiednim zaangażowaniem, efekty będą natychmiastowe. Wystarczy, że pomyślisz o tym, co masz do zrobienia i poczujesz zupełnie inną reakcję. Pamiętaj aby obie wizje – życia po tym jak nie podjąłeś działania i życia po tym jak to działanie podjąłeś – były bardzo wyraźne i pełne emocji. Połącz przyjemność z działaniem, a ból z nie-działaniem.

Więcej skutecznych sposobów na zbudowanie silnej motywacji do działania znajdziesz w Life Architect BOX – Zaprojektuj Swoje Życie i Działaj. To mój autorski, 30-dniowy program rozwoju osobistego, dzięki któremu stworzysz kompletny plan swojej przyszłości i sporządzisz szczegółowy plan działania.

„Nie musisz być doskonały aby zacząć, ale musisz zacząć aby być doskonały”

Zabierz się więc wreszcie za to co zawsze chciałeś zrobić. Zobaczysz, jak wielką satysfakcję da Ci działanie w kierunku, w którym chcesz podążać. Nawet tysiąc kilometrowa podróż zaczyna się od pojedynczego kroku. I pamiętaj – ten artykuł nic Ci nie da, jeśli właśnie teraz nie wprowadzisz zawartych tu idei w swoje życie! :)

Ściągnij wersję audio: Działaj.mp3
(prawy przycisk myszy -> Zapisz jako…) Czyta Stanisław Koczkodaj.

Zostaw komentarz

  • Crc

    Wow! Ten artykuł to było brakujące ogniwo w mojej wiedzy z zakresu samodoskonalenia. Niby byłem świadomy idei w nim zawartej, ale jakoś tak spychałem to na obrzeża świadomości i tkwiłem w nieróbstwie. Super, chyba go wydrukuję i powieszę na ścianie. :D Dzięki!

  • Święta prawda Michał!

    Piszesz świetne, wyczerpujące temat posty!

    Od dzisiaj będę Ciebie cytował: „Możesz planować i określać swoje cele bez końca, jednak dopóki nie zaczniesz działać, nic w życiu nie osiągniesz.”

    Zabieram się do roboty!

    Pozdrawiam zdrowo!
    Konrad Kokurewicz

  • Takich zrywów działania miałem kilka, lecz ten przełomowy nastąpił 22 marca 2008 roku. Napisałem nawet na swoich kartko-notatkach wielki napis „START” wraz z pewnymi wytycznymi na dzień następny. I choć nie wszystkie działania poszły jak chciałem, to była to dobra decyzja :)

    Ładnie zebrałaś to w jedną metodę/jeden post :) Ja u siebie rozbiłem to na dwa podejścia w dwóch postach:
    – No to kim będziesz za 5 lat?
    – Co w sobie zmieniłeś/aś w ostatnim roku?

    Pozdrawiam radośnie,
    Orest

  • mctomciu

    Świetny artykuł. Dobrze że nam o tym przypominasz bo to jest klucz do wszystkiego :)

  • To mi się podoba :) Sam od kiedy wykorzystuję wiedzę a nie tylko ją zdobywam zrobiłem ogromny skok w przód.

    Swoją drogą kiedyś Mark Jurney, znany spec od marketingu przeprowadził badania, z których wynikało, że spośród wszystkich osób, które ściągną ebooka tylko 8% zastosuje zawarte tam porady w życiu.

    Warto się zastanowić jak wiele już przeczytaliśmy a jaką część z tej wiedzy aplikujemy do własnego życia. :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Bartek

  • Marcin W

    Świetny artykuł! Brakuje mi właśnie tej motywacji do działań, a dzięki Twojemu blogowi zaczynam się zastanawiać nad tym czy warto całe życie nic nie robić. Wiem już, że nie warto. :)

  • Greg

    Bardzo dobry artykuł.

    Niby to takie oczywiste, a jednak trzeba przeczytać dosłownie, żęby zrozumieć.

    Dzięki.

  • Genialne w swojej prostocie, oczywiste, a mimo wszystko ciągle mało przeze mnie praktykowane. Ale to się zmieni…

  • gabika1921

    Widzę,że nie tylko ja mam problem z poskromieniem natury leniwca:) Jak zaczynam działać to daję z siebie wszystko, ale zacząć jest mi tak ciężko…Złapałam się ostatnio na tym, że więcej czasu poświęcam na blogi, książki, kolejne planowanie, a brak czasu na działanie. Fajnie wyobrazić siebie odnoszącą sukcesy, etc. jednak szczerze przyznaję, że na tym u mnie się kończy…Pokłócę się z kimś to oczywiście w trakcie starcia nie uwzględniam zasad właściwej komunikacji, etc. Super byłoby to zmienić, zaproponowane przez Ciebie Michale ćwiczenie jest bardzo inspirujące:)

  • norbi

    Ehhh też kiedyś miałem jaką taką wiedzę ale nie działem , próbowałem ale po paru dniach się podawałem , wszystko musiało być doskonałe ,teraz wiem że porażka to podanie się nic poza tym .Z perspektywy 4,5 miesięcznej ciężkiej pracy, widzę że decyzja o działaniu była najlepsza w moim życiu i że wręcz uratował mi życie . Lepiej zacząć bez wiedzy i zdobywać ją po drodze niż zwlekać . Przed odchudzaniem miałem np . sporą wiedzę jak to zrobić i co z tego ?! Dziś po ciężkiej pracy pracy schudłem 32 kg…

  • Cieszę się, że wszyscy dostrzegacie wagę podejmowania działania. Jakiś głos mi mówi, że wiele osób po przeczytaniu tego artykułu weźmie się wreszcie za te rzeczy, które do tej chwili tylko czekały nieruszone. Do dzieła! :)

    • Monika

      Tak, masz rację :) ja dzięki Temu (i jeszcze kilku :) ) artykułach zaczęłam biegać. Przedtem było to dla mnie czymś nieosiągalnym (chociaż zawsze lubiłam biegać i mnie do tego ciągnęło) – nie wierzyłam, że osoba z moją kondycją i tuszą da radę. ale zrobiłam postępy zdecydowanie szybciej niż się spodziewałam i zakładałam :) a co najważniejsze odkryłam jeszcze jedną ze swoich pasji :)
      Szczerze mówiąc to znowu zawiesiłam się w niedziałaniu ale czuję, że przede mną kolejny przełom :) Dzięki za ten artykuł!

  • No, takie wychodzenie ze swojej strefy komfortu. Kiedyś, gdzieś przeczytałem, żeby codziennie robić jedną rzecz, której się boimy. I coś w tym jest ;)

  • Jack

    Ze wszystkich poruszonych przez Ciebie tematów ten jest najważniejszy.

    Po zastosowaniu Twojej techniki efekty owszem mogą być natychmiastowe, ale sądzę że w przypadku większości osób, zapał jak szybko przyjdzie tak i szybko odejdzie. Zadziała to po prostu na zasadzie następnej informacji w teczce ‚teoria’. A stanie się tak ponieważ do tego tematu trzeba dojrzeć, swoją drogą. Sam powiedziałeś że zdanie sobie z tego sprawy zajęło Ci 2 lata. A założę się że przez ten okres musiałeś natknąć się na mnóstwo artykułów nt działania, lecz mimo to siedziałeś w miejscu. I tak samo jest i będzie w przypadku innych osób.

  • Andy

    Witam!

    Świetna porada. W zasadzie nic nowego, bo spotkałem się już z podobnymi wiele razy. Ale jest to prawdziwe i trzeba ludziom przypominać, że TRZEBA SIĘ RUSZYĆ.

    Ja się nie różnię od większości. Przygotowuję się, czytam, dokształcam, czekam na odpowiedni moment. Ale czuję, że on cały czas się oddala. To dlatego, że TO JA stoję w miejscu. TRZEBA SIĘ RUSZYĆ.

    To nie łatwe. Sam przyznałeś, że 2 lata czekałeś. Jednym podjęcie decyzji zajmuje miesiąc, innym dużo więcej niż 2 lata. Myślę, że do tego trzeba po prostu dojrzeć.

    Mam wrażenie, że właśnie do tego dojrzałem i dobrze, że akurat teraz napisałeś te mądre słowa – TRZEBA SIĘ RUSZYĆ :)

  • Gabika, Norbi, Jack, Andy:
    Z perspektywy czasu widzę dwie możliwości:
    – nie mając kompletnie żadnej wiedzy a jedynie chęć zmiany, konsultujemy się z kimś, kto się zna na tym temacie, poleca bardzo dobrą książkę i w oparciu o nią zmieniamy swoje życie. Plusy to takie, że robimy małymi kroczkami i jesteśmy prowadzeni za rączkę; minusy, że nie bardzo mamy wpływ na zmiany bo nie znamy alternatyw.
    – oczytujemy się bardzo w tej tematyce, łapiemy coraz więcej chęci ale i niepewności jak zacząć, wszak tyle rzeczy można zmienić i na wiele sposobów. W pewnym momencie jednak pęka ta bańka i zaczynamy coś robić.

    Gabika, Andy: i w Was coś pęknie w którymś momencie – wystrzelicie jak z procy i choć pewnie będzie moment zmęczenia/zwątpienia to świadomość, że takie zwolnienie następuje da Wam chwilkę wytchnienia by ruszyć dalej. Tak więc spokojni możecie być – Was też czekają zmiany w życiu :)

    Pozdrawiam radośnie,
    Orest

  • MuKuL

    Ja powiem tylko tyle:

    dzięki Michał

  • gabika1921

    Bardzo podoba mi się możliwość interakcji z innymi ludźmi, którzy chcą od życia czegoś więcej niż przeciętności. Jest to możliwe dzięki takim blogom. Z tej racji bardzo dziękuje :)

  • świetny tekst. umiesz pisać :)

  • Gabika1921:
    Takie blogi dają większe możliwości interakcji niż się wydaje. Znam przypadki (i sam takim jestem :) ) gdzie dzięki blogom ludzie spotkali się na żywo i jedząc dobre ciastka mieli okazję się poznać, otwarcie porozmawiać, wiele ciekawych rzeczy od siebie dowiedzieć :)

    Swoją drogą bardzo miło, że budują się małe społeczności wokół takich blogów, jak choćby Michała.

    Pozdrawiam radośnie,
    Orest

  • gabika1921

    oj Orest co ty opowiadasz?! jakie ciastka:P przecież trzeba dbać o linie i ćwiczyć silną wolę:D
    …szczególnie w czasie świąt. Z tej okazji życzę wszystkim Wesołego kurczaczka, baranka i WESOŁEGO ALLELUJA:)
    może to niewłaściwy wątek na życzenia, ale nie mogłam się powstrzymać:D

  • Seba

    akurat wiosna pełną parą i ten post…
    to daje pozytywnego kopa! :)
    thx Michał :)))

  • andrewek

    czytam wiele blogow i for ale ale moim zdaniem michala jest najciekawszy. Ta notka jest bardzo wazna. Ja chyba zrobie przerwe od aktualnych celow i skupie sie na szybkim czytaniu bo pozniej wszystko przeczytam szybciej:)

  • Gabika1921:
    O linię, a zwłaszcza o odpowiednią formę fizyczną dba się cały rok, a nie tylko od święta ;) Wtedy nie ma dylematów, czy zjeść z kimś ciastko czy trzeba sobie odmówić ;)

    Andrewek:
    Z czytaniem takich postów, inspirujących książek, artykułów mam dokładnie odwrotnie – czytam wolno, wiele razy zatrzymuję się, dużo rzeczy przemyślam. To takie refleksyjne czytanie, z którego wyciągamy „protokół wykonawczy” a nie tylko wiedzę :)

    Pozdrawiam radośnie,
    Orest

  • Dzięki za taki odzew, wygląda na to, że temat był potrzebny. Biorę się za odpisywanie na konkretne komentarze :)

    Jack– Coś w tym jest, aczkolwiek uważam, że proces „dojrzewania” możemy znacznie przyspieszyć. To, że mi zrozumienie tej koncepcji zajęło prawie dwa lata nie znaczy, że zawsze tak musi być. Pewnie kiedyś natrafiłem tu i tam na jakieś artykuły na ten temat, jednak żaden na tyle mnie nie zachęcił, żeby rzeczywiście coś zrobić. A o tym jak ważne jest działanie zrozumiałem dopiero wtedy, gdy zacząłem działać. Dlatego w tym artykule taki nacisk kładę na wbiciu czytelnikowi do głowy jak bardzo ważne jest aby zacząć coś wreszcie robić. I wierzę, że gdy ktoś zacznie działać, to wtedy to zrozumie, zda sobie sprawę z tego jak dużo mu to daje, dużo więcej, niż samo czytanie książek. I jestem pewien, że tu już nie chodzi o fakt dojrzewania, tylko po prostu doświadczenia tego, jak bardzo działanie jest w życiu ważne. Doświadczenie sprawi, że dojrzejesz.

    Orest– Dzięki wielkie za mądre i uzupełniające ten artykuł komentarze- sam się wiele z nich uczę :)

    Jeśli chodzi o szybkie czytanie mam dokładnie takie podejście jak Ty i cieszę się, że o tym napisałeś- zainspirowało mnie to do napisania kolejnego artykułu na ten właśnie temat :)

    gabika1921– Społeczności są bardzo ważne, warto jest poznawać ludzi pasjonujących się tym samym. Kilka dni temu wpadłem na pomysł aby założyć forum dyskusyjne na temat rozwoju osobistego, które byłoby połączone z tym blogiem- co sądzicie na ten temat? Po prawej jest również ankieta, gdzie możecie oddać swój głos w tym temacie.

    I również życzę wszystkim Wesołych Świąt! :)

  • Michał:
    Ciekaw jestem Twojego podejścia do czytania w ogóle. U mnie to wygląda bardzo różnie i też chcę o tym napisać. Choć mam conajmniej 4 posty o wyższym priorytecie do napisania :)

    W kwestii forum: dobra sprawa, bo to forumowicze decydują o tematach do dyskusji, a nie my autorzy bloga. Z drugiej strony ciężko byłoby uczestniczyć w każdej dyskusji (jeśli powstałoby ich dziesiątki). Stąd też niezaangażowałbym się w forum, ale powstać może :)

    Pozdrawiam radośnie,
    Orest

  • LukeSpidey

    Hmmm… zdaje się, że mam kilka rzeczy, które cały czas czekają na swoją kolej. Problem tylko w tym, że brak działania z mojej strony sprawia, że nic nie posuwa się do przodu. Dzięki za artykuł. Dzięki niemu wiem, co i jak zrobić, aby to zmienić. ;)

  • naima

    witam
    artykuł godny zapamiętania i wprowadzenia w życie, jeżeli mogłabym mieć jakąś uwagę, to zastanowiłabym się nad konsekwencjami takich działań, gdyż oczywiste jest, iż nie każdy zrealizowany przez nas plan będzie miał pozytywne dla nas skutki, może się wręcz okazać wielką pomyłką i wywołać rozczarowanie, z którym nie każdy potrafi sobie poradzić, co może w konsekwencji wywołać niechęć do dalszego podejmowania takich czynności.
    Ale zapewne i na to jest jakiś sposób :)
    pozdrawiam

  • Andy

    Oczywiście, że jest.
    „Nie ma porażek, są tylko informacje zwrotne” :)
    Odkąd poznałem ten piękny cytat, nie ma sytuacji, która by mnie zdołowała, wszystko przyjmuję jako kolejne doświadczenie. Co nie znaczy oczywiście, że porywam się na przedsięwzięcia przerastające moje możliwości.

  • melisande

    Cześć:)Gratuluję bardzo dobrego artykułu:)Pozwól, że podzielę się z Wami moimi doświadczeniami. Od zawsze bardzo lubiłam być aktywna. Angażowałam się w przeróżne przedsięwzięcia, choć lenistwo też nie było mi obce. W tym momencie przeżywam w życiu pewien zastój. Kończę studia i nie wiem, w którą stronę iść dalej. Brak mi jasno sprecyzowanych CELÓW. Obawiam się, że moja aktywność może być teraz bezcelową krzątaniną. Boję się, że nie idę do przodu, tylko miotam się bezsensownie. Nie potrafię określić, co dla mnie jest tak naprawdę ważne. Potrafię działać, ale nie czuję by to mnie dokądkolwiek prowadziło. Ten strach mnie obezwładnia przed kolejnymi działaniami. Jak mam się określić? Michał, pomóż!

  • Ula

    Świetny artykuł, bardzo sugestywny. Niedawno zrozumiałam, że tęsknię za działaniem. Mam kilka spraw od lat niezałatwionych, odkładanych na później.Jestem energiczna, mam potencjał, wiedzę a jednocześnie czuję że jestem jakby w pułapce niemożności działania. coś mnie blokuje. Myślałam o hipnozie jako sposobie na znalezienie przyczyny mojej niemożności.
    Czytając twoje ćwiczenie przeraziłam się widząc siebie z tymi samymi niezałatwionymi sprawami za 15 lat, lub u kresu życia. Okropność!!! Będę ćwiczyła. Wielkie dzięki.

  • algerii

    Za każdym razem gdy coś mi nie wyjdzie i jest mi z tego powodu smutno to czytam ten artykuł i nagle z poczucia winy zmieniam stan na dumę z siebie, że działałam a nie siedziałam w miejscu – noo.. nawet porażka może dać powera ;))

  • kika

    Michal.. Jestem godna podziwu dla Ciebie i wszystkich Twoich prac.

  • R.

    Do Orest Tabaka:
    Trafna wypowiedź, przynajmniej jeśli chodzi o moją osobę. Ze mną było tak, że w 
    pewnym momencie swojego życia poczułem, że muszę coś w sobie zmienić. Nie wiedziałem co ani w jaki sposób to zrobić. Dużo myślałem nad sobą, swoim życiem, sporo czytałem czytałem, szperałem po necie… Ot takie filozofowanie nad sobą i światem. Aż w końcu coś we mnie pękło. Nie wiedziałem co, ani dlaczego do tego doszło. Ale poczułem, że jeśli nie zrobię CZEGOŚ w swoim życiu, to skończę marnie. Zacząłem działać. Powoli, niezdarnie, myląc się. Ale widziałem, że COŚ ROBIĘ. Nie siedzę i nie użalam się nad sobą, nie jęczę że cały świat dookoła jest zły i be. Może i jest zły, może to ja jestem do d…y i do niczego się nie nadaję. Często miałem, i mam nadal wrażenie, że gubię się w swoich celach, w tym kim chcę być bo przecież jest tyle możliwości, jest tyle marzeń.
    Jestem też pewien, że momentami powtarzam złe schematy z przeszłości. Tu mi się przypomina przysłowie, że przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka. To prawda. Natury nie można oszukać. Ale można ją zmienić. Mniejsza o to. Bądź co bądź zmierzam do tego, że ktoś, kto chce się naprawdę i głęboko przemienić, musi liczyć się z licznymi i silnymi nawrotami „dawnej” (może dotychczasowej?) osobowości, z licznymi negatywnymi „informacjami zwrotnymi”, jak ujął to Autor bloga. Spoglądając z perspektywy czasu, kiedy podjąłem decyzję o tym, aby nie być biernym w zyciu nie do końca byłem świadomy, że podjęcie DZIAŁAŃ zmierzających do zamierzonej przez siebie zmiany może nie jest gwarancją sukcesu, lecz jest konieczne do odniesienia sukcesu we własnych oczach, jakakolwiek miałaby być „informacja zwrotna”. Myślę, że ta nieświadomość trudności w momencie startu może być plusem, bo człowiek nie przeraża się potencjalnymi trudnościami, a po prostu stawia pierwszy krok. A dalsze, oby pozytywne, zmiany siebie zadziałają na zasadzie domina ;-)
    Pozdrawiam.

  • Zgadzam się w 100% z treścią tego posta. Tyle, że z działaniem nie jest w praktyce tak prosto, po kilku porażkach, nawet jeżeli wiemy, że powinniśmy działać możemy być już mocno zniechęceni i ciężko jest „podnieść się” i dalej działać, ale warto. Ja po kilku lub kilkunastu porażkach postawiłam na swój rozwój osobisty, codziennie cwiczę szybkie czytanie, mnemotechniki, i czytam mnóstwo książek o rozwoju i zarabianiu, efekty już widać:). Czasami też uczestniczę w szkoleniach, a porpos szkoleń to ostatnio natknęłam sie na fajny kurs Dr Joe Vitale myśle, że warto zastanowić się na dnim, bo facet od bezdomnego stał się bogaczem i naprawdę wie jak DZIAŁAĆ. Pozdrawiam pana Michała i wszystkich entuzjastów rozwoju osobistego

  • Adi

    Jak się łatwiej przełamać, próbować z mniej ważnymi celami, ponosić porażki i uczyć się je lubić, czy może zaryzykować też w najważniejszych dziedzinach życia, nie wiem od czego zacząć, jestem osobą, która większość porażek i trudności traktuje jako zło konieczne.

  • Pychol

    W kwestii wyobrażania siebie w przyszłości, polecam obejrzeć film „Klik! I robisz co chcesz”. Wspaniale są tu okazane konsekwencje marnowania życia, a jeszcze wspanialsza jest reakcje głownego bohatera, gdy zorientował się, że jest jeszcze czas na zmiany. :)

  • Jacekkk

    Juz od dawna interesuje sie rozwojem osobistym przecztalem tez mnóstwo ksiazek na ten i pokrewne tematy. Jednak mam słomiany zapał i na czytaniu sie zawsze się kończyło. Aż wreszcie trafilem na ten blog i dzieki wskazówkom Michała udalo mi sie przełamać.
    Moja produktywność wzrosła juz nigdy nie odkładan nic na ostatnia chwilę mam dużo wolnego Czasu. Blog jest świetny podziwiam twoja pracę i czekam na nowe wpisy.

  • lucy

    „nawet zła decyzja jest lepsza niż żadna” :-)

  • Przemo

    Wiesz co Michał,ten post powinien być na 1szym miejscu na pierwszej stronie non stop.I całe NLP,wyznaczanie celów,uczenie sie itp powinno zaczynać się od tego cwiczenia.
    To diametralnie zmienia wiele rzeczy w głowie.Sam się teraz o tym przekonuje,po kilku miesiącach rozwoju które przyniosły mizerne owoce..do dziś.
    Dziś..zmieniło.Wiele :)

  • andrre

    Chyba jeden z lepszych artykułów motywacyjnych jakie czytałem. Myślę, że dużo osób zaplątanych jest w pułapkę sprzedawaną przez guru motywacji np. pod postacią „sekretu”, gdzie mówią: nic nie rób, wszystko dostaniesz. Nawet nie czekaj na to, tylko zajmij się czymś innym, przyjemniejszym. Prawda jest taka, że nie wygrasz w totka, jeśli nie ruszysz tyłka i nie pójdziesz do kolektury – tak samo nie dostaniesz dobrze płatnej pracy, jeśli nie wyślesz nawet CV. Samo czekanie w domu powoduje narastanie napięcia związanego z nieotrzymywaniem tego o co prosimy. W końcu kończy się to załamaniem i pogorszeniem stanu psychicznego człowieka.

  • Encepence

    @andrre

    Jeżeli tak myślisz o ‚sekrecie” to jesteś w wielkim błędzie i źle zrozumiałeś prawo przyciągania w którym o dziwo nie słyszałem aby kompletnie nic nie robienie przynosiło efekty.

  • Coraz bardziej się przekonuje do twojej strony

  • Dominik

    Zgadzam się z tym artykułem, że jedynie działanie może zapewnić na sukces;-p

  • „I pamiętaj – ten artykuł nic Ci nie da, jeśli właśnie teraz nie wprowadzisz zawartych tu idei w swoje życie! :)” Genialne zakończenie artykułu Michał, tak naprawdę to sedno sprawy ;)

    Wszystkie szkolenia, książki, genialne plany, cytaty – są nic nie warte, bez działania. :)

  • Z własnego doświadczenia wiem, że najcięższy jest ten pierwszy krok. Gdy go w końcu postawisz, „wbijesz się” w fazę „po prostu to zrób” i wszystko pójdzie jak z płatka – nie ważne jak wiele porażek doświadczysz po drodze.

  • Idź, idź naprzód i nigdy się poddawaj! Z taką dewizą życiową można naprawdę czynić cuda.

    • panda pisze:WAM, krf3tko, bo pf3źno: perspektywa gwendroea odnosi się m.in. do słusznie przez ciebie przywołanych skutkf3w społecznych proponowanych rozwiązań. Wybf3r rozwiązania b. kapitałochłonnego (a takim jest np. EJ) oznacza niedofinansowanie innych dziedzin życia. Ofiarą cięć budżetowych pada z reguły np. opieka socjalna. Niewydolna opieka socjalna oznacza przeniesienie funkcji opiekuńczych (wykonywanych nieodpłatnie) na rodzinę czyli w praktyce na kobiety. A co do p. Anny to myślę, że europoseł niczego jej nie narzucił, bo ją samą w tym wypadku interesował gaz właśnie. A nie co innego.Czy stać mnie na dom? pozwf3l, że policzę kiedy indziej, bo strasznie chce mi się spać:)

  • Krzysiek

    TRAGEDIA!!!

    Tak nazwę moja sytuację… 100% tak jak ja robiłem :) przeczytałem chyba z 10 książek o rozwoju, dosyć grubych, o osiąganiu celów itp NIKT nie wspomniał o tym co Ty Michale :)

    Przez 2 lata czytałem ksiązki, blogi itp RAZ podjąłem działanie było super, później olałem to i już nigdy nie podjąłem działań, czytałem i tyle i… sam się oszukiwałem mówiąc „aaa jeszcze muszę się poduczyć żeby to dobrze zrobić” i takie inne bzdety.

    Jak zobaczyłem moje zycie za rok to się przeraziłem.. a za 5 lat?

    Mój problem to lenistwo co do ćwiczeń fizycznych.

    Za rok… widziałem siebie jak straciłem na wadze, chudy, zgarbiony, zamulony chłopak ;/

    Za 5 lat… w tym samym miejscu co po roku…. a za 15 jako dorosły facet który do niczego nie doszedł bo nawet nie potrafil zadbać o siebie a co dopiero o życie…. SAM !! bez nikogo, na utrzymaniu rodziców w starym zgrzybiałym samochodzie za 200zł.

    TO BYŁO STRASZNE ;/ a powiem szczerze że nie przykładałem się do ćwiczenia ponieważ najpier chciałem sprawdzić co to jest :)

    Teraz to zrobię na 100%, takie słabo przezemnie zrealizowane ćwiczenie potrafiło mi tak stracha napędzić to co będzie jak zrobię to ćwiczenie na 100%?

    Drogi Michale, myślisz że jeśli naprawde wezmę się do działania a nie biadolenia to osiągnę sukces finansowy i w życiu?

    Czytałem wiele biografii sławnych ludzi i każdy robił wszystko na 120% i nie poddawał się, a dziś jest kimś.

    O Panu od kfc też czytałem :)

  • Anna

    Genijalny artykuł. Bardzo mi pomógł :)
    dziekuje, swietna strona

  • Lestat

    Czy warto przesłuchać 18-minutowe ćwiczenie na motywację do działania żeby NA TRWAŁE POŁĄCZYĆ W PODŚWIADOMOŚCI niedziałanie z nieprzyjemnościami i fatalnymi skutkami i działanie z sukcesami i przyjemnością? Czy taki będzie efekt wykonania wielokrotnie tego ćwiczenia? Czy może lepiej tego nie robić i nie wizualizować wiele razy negatywnych rzeczy?

  • Leszek

    Wymyśliłem taką afirmację… Spróbuję wprowadzić ją w życie, co o tym sądzicie dobra jest?
    1.Ja Leszek działam nieperfekcyjnie, ale skutecznie. Każda aktywności przybliża mnie do moich celów.
    2.Ty Leszek działasz nieperfekcyjnie, ale skutecznie, każda aktywność przybliża Cię do Twoich celów.
    3.On Leszek działa nieperfekcyjnie, ale skutecznie. Każda aktywność przybliża go do jego celów.

  • Tomasz O.

    Dziekuje Ci bardzo za ten artykuł Michał! Od razu po odsluchaniu mp3 siegnalem po telefon, zadzwonilem w pewne miejsce – czego sie panicznie balem i znalazlem miejsce prace! Bardzo Ci za to dziekuje, to byl spory zastrzyk motywacji dla mnie. Sluchajac pierwszej czesci az sie poplakalem myslac o przyszlosci w zastoju i lenistwie. Dziek!

  • Można wizualizować, myśleć, zastanawiać się, tworzyć strategię, rozpisywać na kartce plany, opowiadać znajomym wizję, mieć genialne pomysły, i to wszystko może pomóc..

    ..ale jednocześnie to wszystko jest niczym bez konkretnego działania :)

  • elisa

    Podpisuje sie pod wszystkimi pozytywnymi komentarzami dla Twojego bloga Michale! Mi rowniez pomogl on zmobilizowac sie do dzialania. Mieszkam od roku na poludniu Francji, pisze bloga o tym miejscu choc moze powinnam powiedziec -pisalam, bo ostatni wpis zamiescilam w maju. Wsrod komentarzy do bloga dwie osoby stwierdzily ze czyta sie go tak przyjemnie ze powinnam zastanowic sie nad powazniejsza forma pisania. Mysle o tym od tamtej pory, no wlasnie – mysle, ale nie mam odwagi sie za to zabrac. Wprawdzie podjelam dwukrotnie probe pisarska ale efekty wywolaly u mnie zazenowanie i wyladowaly w koszu. Od tamtej pory przestalam pisac bloga i nie podjelam juz kolejnych prob pisarskich. Do dzis :) Masz chyba jakas hipnotyzujaca moc w glosie bo odrazu po wysluchaniu materialu poczulam jakby ktos mna potrzasnal i wyrwal mnie z letargu – tego mi bylo trzeba! Jesli kiedykolwiek stanie sie tak ze moje pisarstwo ujrzy swiatlo dzienne przyjade do Poznania, aby Cie odszukac i wreczyc butelke najlepszego pastisa! :-)

  • Nick

    OK! Nie wiem, jak to robi Pan Michał, ale to wszystko co pisze to są naprawdę świetne rady. Nigdy nie interesowałem się zagadnieniami z dziedziny rozwoju osobistego,czytanie tych artykułów to mój pierwszy z tymi sprawami kontakt. Byłem zamknięty w sobie, wrogo nastawiony do wszystkich, od jakiegoś czasu miałem duże problemy z komunikowanie się z otoczeniem. Najbardziej ucierpiało na tym moje małżeństwo, a i zawodowo nie było dobrze- rzuciłem pracę, bo nie mogłem się z nikim dogadać, nowej szukam od prawie roku. I co? wczoraj przeczytałem powyższy artykuł, a dziś byłem na rozmowie o pracę i ją dostałem. I to nie byle jaką.

    Co więcej, zauważam poprawę po samym tym, że piszę ten komentarz. Wcześniej ani trochę nie miałem ochoty się uzewnętrzniać.

    Dziękuję autorowi i zachęcam czytelników do pracy nad sobą!

  • Marcin Wojtaszczyk

    Dzięki wersji audio ćwiczenia, które podaje Michał zabrałem się wreszcie do pracy. Kocham muzykę, chcę zrobić materiał na płytę. Do tej pory ćwiczyłem, ćwiczyłem, ćwiczyłem… ale nie robiłem nic w kierunku tworzenia czegokolwiek. Dzięki ćwiczeniu motywacyjnemu Michała, zmobilizowałem się wreszcie, kupiłem program do tworzenia sekcji rytmicznej, tworzę, nagrywam. Materiał się buduje :) Idę do przodu :)

    Dzięki Michał! :)

  • „Różnica między ludźmi odnoszącymi w życiu sukcesy a ludźmi, którzy tych sukcesów nie odnoszą jest prosta. Ci pierwsi podejmują działanie.”

    I to zdanie samo w sobie załatwia sprawę.

    Jedyne co jest potrzebne to też świadomość własnego braku działania, żeby zrozumieć – że nie tędy droga, i zrobić co konieczne, czyli: ruszyć d, działać, zapierniczać, i inne mniej dyplomatyczne określenia ;)

    • Warto jeszcze Łukasz zauważyć, że wiele osób podejmuje działania, ale nie te, które przybliżają ich do osiągania własnych celów. Stąd barszo przydatne może być pytanie – „Czy to co robię teraz przybliża mnie do osiągnięcia moich celów?”

  • mors

    Świetna metoda, polecam ją każdemu. Użyłem jej jakiś czas temu do zmobilizowania się do nauki języka obcego i zadziałało :)

    Kiedy przychodzi zniechęcenie warto powtarzać ćwiczenie. Odświeżenie obu wizji przywraca impet do działania. Pozdrawiam.

  • exposeworld

    Wokół mnie tyle hipokryzji a mnie to przeraża. ” Jedni chcą mnie zmienić, jedni mnie nie czają, jedni ze mnie SZYDZĄ…” a we mnie brak determinacji by być sobą…Czy wszyscy tak mają? Czy ja jestem teraz w błędzie? Determinacja losu człowieka polega na tym, ze ma on być szczęsliwy. ale zwrócić warto uwage jak często jest to złudne myślenie. No dążąć do witalności nie współgramy z sercem i umysłem. Np: ja. wyszydzany przez przez wielu mam udawać by przestali i bym mógł odetchnąć? Lecz czy wtedy trace cząstke siebie i czy to prowadzi do tego szcześcia? I choć korzystam teraz z okazji jaka przyszła z falą niecodzienności i zajebistości samej w sobie to właśnie czuje, że juz nie długo całkiem nie będę sobą…i uważam, że nie musze sie tych dołujących refleksji wstydzi. Skupić sie jest warto na tym, czy własnie jest tak., że robimy coś wbrew wszelkim zasadom moralności, wbrew reguł obranych wczęsniej i w końcu wbrew własnemu sercu by być szczęśliwym (pozornie) bo nami gardzą?; bo tak nam będzie łatwiej wkupić sie łaski grupy?; bo tak jest modnie?. A jeszcze łatwiej i jest sie zorientować ile razy tak miałeś(aś) i jak prędko wyszedł ten cholerny „pozorny eden”… a mi jest teraz łatwiej, mogac kliknąć teraz: zatwierdź i pokaz.

  • Marta

    Panie Michale, chyba mnie Pan właśnie zmotywował…
    Od dłuższego czasu borykam się z podjęciem ważnych decyzji i nie szczędzę działań potrzebnych do ich rozwikłania, a i tak mam wieczne wątpliwości. Najwięcej trudności przynoszą myśli „kogo zawiodę jeśli podejmę taką, a nie inną decyzję”, i to zazwyczaj te powstrzymują mnie przed podjęciem działań, na których tak naprawdę mi zależy. A faktycznie boli myślenie o tym, co chciałam zrobić, a nie zrobiłam. Powyższe ćwiczenie otworzyło mi oczy. Dziękuję

  • alizia

    Michale, wspaniały artykuł. Czytam je wszystkie. Bardzo mi pomagają. Właśnie jestem w tym momencie mojego życia, że zaczynam działanie. Do tej pory pochłaniałam książki, zdobywałam wiedzę. Teraz staram się działać. W zrozumieniu tego momentu pomogło mi to, co przeczytałam u Ciebie oraz kończę czytać książkę Pani Iwony Majewskiej- Opiełki ,, Sukces firmy”. To wszystko pozwoliło mi zobaczyć, ze posiadam mnóstwo cech, aby być liderem. Mam poczucie spójności wewnętrznej. Dziękuję i pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.

  • Joa

    Cóż, dobry pomysł na biznes: przeczytać masę dobrych książek i powielając ich treści stworzyć bloga i programy szkoleniowe. Nic odkrywczego tutaj nie przedstawiasz, to kopiowanie treści, wniosków i przemyśleń innych ludzi, którzy stali się fantastycznymi mówcami, filozofami, biznesmenami. Ale nie każdy, kto przeczytał te same książki, które Ty czytałeś, dziś zarabia na ich przesłaniach. Gratuluję umiejętnego wkroczenia na rynek, nie gratuluję przekazywania treści, które nie należą do Ciebie.

    Pozdrawiam
    Joanna

  • radek2212

    Ktoś wyżej wspomniał o pułapce w prawie przyciągania.Ja myślę, że to kwestia wiary, im silniejsza ta wiara tym łatwiej otrzymasz coś „nic nie robiąc”, a jak słabsza – to musisz wykonac jakis ruch, dostaniesz sposoby dzięki którym dostaniesz to czego pragniesz, znajdziesz coś na ulicy itp. a to wiąże się z działaniem. Przecież sama wizualizacja, afirmacje są działaniem już, a ty piszesz tka jakby wystarczyło siedzieć do góry brzuchem i wszystko olać. Film Sekret oglądałem wiele razy, wg mnie podnoszenie głosu, uśmiech ma wywołać w nas motywacje, bo jak mieliby twórcy się zachowywać? Jak na pogrzebie? kto by uwierzyl wówczas w działanie sekretu?

  • radek2212

    To znaczy chodziło mi o to, że jeden z użytkowników tak wyobraża sobie ludzi stosujących prawo przyciągania jako leżących i czekajacych na cud. Chociaż u niektórych pewnie z pozoru tak to może wyglądać jakby nic nie robili, np. u mnie, mało korzystam i ktoś kto słyszał kiedyś, że zainteresowałem się tematem może wywnioskować, że sie nabrałem, bo stoję w miejscu. A ja po prostu potrzebuję zacząć od fundamentów(to niestety zrozumiałem), np. medytacji, uspokojenia myśli, nabrania sensu. wcześniej wystarczyła lekka frustracja i olewałem sekret, tak było ciagle, może najpierw wiec zapytajcie czy ktoś taki w ogóle korzysta z sekretu? Może nie robi nic totalnie i nic nie osiąga z innych przyczyn.

  • Teresa

    Ja już działam w pozytywnym dla siebie kierunku!Nie wiem jak się to skończy ,ale wierzę że to zadziała !!! I to właśnie napędza tę machinę.Po prostu brak lęku i wiara w siebie!!!Masz rację Drogi Michale!Strach przed działaniem jest naszym wrogiem.

  • Krokodajl

    A co jeśli podjęliśmy działanie i bardzo tego żałujemy?
    Na przykładzie np. tego, że przepisałem się do innej klasy, bo myślałem, że będzie lepiej, podjąłem działanie, by zmienić tamtą sytuację, wtedy w moim mniemaniu na lepszą, a okazało się, że mogłem zostawić tak jak jest. I teraz żałuję. Czy mogę powiedzieć, że to czegoś mnie nauczyło? A nawet jeśli, to dalej tkwię w tym samym miejscu i już nic nie mogę zrobić.

  • sync

    Witaj Michale :) wszystko super z tym działaniem, tylko jak tu działać kiedy nie potrafię oderwać się od Twoich artykułów?

  • Magination

    Gdzieś jeszcze jest dostępne nagranie mp3 ćwiczenia wizualizacyjnego?