Mamy zwycięzcę trzeciego konkursu dla czytelników :) Jest nim Bogdan Harasymowicz-Boggio. W nagrodę Bogdan otrzymuje książkę Davida Allena “Getting Things Done, czyli sztuka bezstresowej efektywności”.
Konkurs polegał na odpowiedzi na następujące pytanie: „Jaki jest Twój najlepszy przepis na świetnie spędzony dzień?”
Tą nagrodzoną, a także kilka wyróżnionych odpowiedzi przeczytasz poniżej.
Zgłoszenie, które wygrało bardzo wyróżniało się spośród innych. Wybrałem je, ponieważ uważam, że każdy z nas zastanawiając się nad sensem poniższych słów może się bardzo wiele nauczyć. Niby jest to oczywiste i proste, jednak z doświadczenia wiem, że dużym wyzwaniem jest prawdziwe i spójne przyjęcie takiej postawy:
„Po pierwsze i najważniejsze, niczego nie oczekuję od dnia: aby czuć się wspaniale, wystarczy tego nie poszukiwać, bo wtedy czegoś zawsze brakuje.
Nie potrzebując powodu do zadowolenia, lecz czując się zadowolony bez potrzeby powodu, staram się zachować równowagę między zaplanowanym priorytetem, a spontanicznymi zajęciami. Każda rzecz, która się dzieje, jest niepowtarzalna, przyjmuję ją i doceniam (to też ważne).
Nigdy nie myślę, że dzień się skończył, nawet w ostatnich 5 sekundach przed zaśnięciem, biorę pod uwagę to, że wciąż może się wydarzyć najważniejsza w nim rzecz (i czasem się zdarza). Dzień jest jedyny, ważny i także wyjątkowy, jeśli tylko jesteśmy gotowi to zauważyć.”
Gratuluję wygranej! Bogdan otrzymuje książkę Davida Allena “Getting Things Done, czyli sztuka bezstresowej efektywności”. Fundatorem nagrody jest Wydawnictwo Onepress.
Wyjątkowych odpowiedzi było znacznie więcej.
Mam nadzieję, że wszyscy bez względu na to czy brali udział w konkursie czy nie, wykorzystają wyróżnione odpowiedzi w kreowaniu swojego wyjątkowego dnia :)




Gratuluję zwycięzcy :)
Nie trzeba być gotowym, żeby coś zauważyć.
Dzień jest ’jedynym, ważnym i wyjątkowym’ także bez naszej uwagi.
@Ann, ja bym powiedział, że dzień sam w sobie po prostu jest. To ty nadajesz mu przymiotniki.
„To zdanie wedle twojej opinii jest prawdziwe.”
Jakie jest powyższe zdanie? No i dla kogo?
Ann- Tu się z Tobą nie zgodzę. Wyobraź sobie, że masz przed sobą przepyszny posiłek, nad którym pracował najlepszy kucharz świata. Jeśli jedząc to danie będziesz myslami gdzieś dryfować, nie odczujesz prawdziwej jego wspaniałości. Dopiero będąc uważna– zwracając uwagę na wyjątkowy smak tego jedzenia, będziesz mogła w pełni je docenić. Tak więc co z tego, że danie jest pyszne, skoro Ty tego nie zauważysz?
Poza tym jest jeszcze inna kwestia, tak jak napisał Mystic– nie można powiedzieć, że posiłek jest z definicji pyszny albo obrzydliwy. Dla Ciebie może być smaczny, dla innej osoby nie. To Ty nadajesz przymiotniki, Ty definiujesz wyjątkowość swojego dnia.