
photo by sourskittled
Pierwsze dni nowego roku to zawsze dla mnie czas planowania i stawiania sobie celów na kolejne miesiące. Jeśli jeszcze nie miałeś okazji tego zrobić, najwyższy czas!
Niektórym osobom mimo postawionych ambitnych celów czasami trudno się zabrać za działanie. Blokuje ich strach przed niepowodzeniem. W tym artykule przedstawiam Ci prostą i skuteczną technikę, dzięki któremu pozbędziesz się tego strachu i zyskasz pewność oraz chęć do działania.
Zanim jednak się zabierzesz za przetestowanie narzędzia, które dla Ciebie przygotowałem, upewnij się, że masz dobrze postawione cele. Jeśli nie, usiądź wieczorem w ciszy i spokoju i pomyśl o nadchodzącym roku. Co chcesz osiągnąć? Czego chcesz się nauczyć? Na czym Ci najbardziej zależy?
W procesie stawiania celów pomóc Ci mogą następujące artykuły: Jak stawiać sobie cele, które osiągniesz, część 1 oraz część 2, a także artykuł Postanowienia na nowy rok.
Dopiero gdy określisz już to co sobie zaplanowałeś, spójrz w swoją przyszłość i zastanów się czy masz jakieś wątpliwości w odniesieniu do postawionych celów. Jeśli nie, to znaczy, że albo wierzysz w swoje nieograniczone możliwości (tak trzymać!), albo postawiłeś sobie zbyt mało ambitne cele :) Rozważ ponowne ich zdefiniowanie, aby stanowiły dla Ciebie prawdziwe wyzwanie. Tutaj przeczytasz, dlaczego ambitne cele lepiej motywują.
Jeśli jednak pojawia się jakaś niepewność, bądź spokojny – to naturalna reakcja. Mimo to z pewnością nie jest ona korzystna, bo zniechęca Cię do działania. A jeśli chcesz osiągnąć postawione cele, działanie jest niezbędne. Co w takim razie powiesz na to, abyśmy pozbyli się tych wątpliwości?
Poniżej znajduje się opis bardzo skutecznej techniki, dzięki której w inny sposób spojrzysz na to co sobie zaplanowałeś. Ta inna perspektywa da Ci większy spokój i pewność, że osiągniesz to co sobie zaplanowałeś. Zadbaj o to aby Ci nikt nie przeszkadzał i wykonaj następujące ćwiczenie:
1. Usiądź wygodnie, weź głęboki oddech, zrelaksuj się i zamknij oczy. Wyobraź sobie siebie dokładnie za rok od teraz. Zobacz to kim chciałbyś być. Wyobraź sobie gdzie jesteś i co właśnie robisz. W domu, w pracy, na wakacjach, a może jeszcze gdzieś indziej? Jak wyglądasz? Co masz na sobie? Czy w Twoim otoczeniu są jacyś ludzie? Przyjrzyj się temu co widzisz.
2. Wciel się w tego „siebie” za rok od teraz i zacznij patrzeć na stworzony obraz z perspektywy swoich oczu. Jak się czujesz, będąc sobą za rok? O czym myślisz? Co sądzisz o swojej przeszłości i przyszłości? Pobądź chwilę w tym wyobrażeniu i odpowiedz sobie na te pytania. Poobserwuj świat dookoła Ciebie.
3. Spójrz na swoją przeszłość – co robiłeś przez ostatni rok? Co osiągnąłeś? Jakie momenty w tym okresie były dla Ciebie najważniejsze? Gdy już skończysz wspominać, wróć tam gdzie byłeś w swoim wyobrażeniu, za rok od teraz.
4. Teraz wyobraź sobie, że nadal będąc tym sobą za rok, w swoim wyobrażeniu spotykasz siebie sprzed roku. Siebie o rok młodszego niż jesteś teraz w swojej wizualizacji. Zacznij z nim rozmawiać i opowiedz mu co u Ciebie słychać. Zauważ, że „Ty” sprzed roku jest lekko zaniepokojony, być może zagubiony, być może zmartwiony swoją przyszłością. Przyszedł do Ciebie po pomoc, po radę. Daj mu teraz 3 najważniejsze według Ciebie rady, które będą płynąć z Twojego własnego doświadczenia – w końcu przeżyłeś cały ten rok, o które martwi się „Ty”, który do Ciebie przyszedł. Powiedz mu 3 najważniejsze rzeczy, które pomogą mu być odważnym i bardziej pewnym siebie. Wyobraź sobie teraz, że mu to mówisz, spokojnie tłumacząc każdą rzecz. Następnie powiedz mu kilka słów otuchy, uśmiechnij się do niego. Pożegnaj się z nim i podziękuj mu za wizytę.
4. Otwórz oczy i uśmiechnij się :) Pomyśl teraz o swoich celach na ten rok. Co się zmieniło w Twoich emocjach?
I jak? Możesz zastosować tą technikę więcej niż raz, zmieniając za każdym razem okres czasu, z którym pracujesz. Wykonaj ją z „sobą” za 10 lat. Efekty są bardzo ciekawe i niejednokrotnie wzruszające dla osoby, która tą technikę wykonuje.
Daj znać co się zmieniło i czego się dowiedziałeś dzięki tej technice. Jeśli chcesz, możesz się również w komentarzach podzielić swoimi celami na nadchodzący rok. W końcu jedną z zasad, która pomaga w ich osiągnięciu jest zasada publicznego zobowiązania. Wykorzystaj to!
Korzystając z okazji – życzę Tobie najcudowniejszego roku 2010, pełnego wyjątkowych sukcesów i wielkich kroków do przodu!
Spodobał Ci się ten artykuł?
- Po więcej, subskrybuj kanał RSS | 
- Przedyskutuj ten artykuł na forum |






2 Jan 2010 o 12:44
Świetny artykuł! Właśnie powiedziałem sobie że rok 2010 był przełomowy i pełny wspaniałych doświadczeń! I najlepsze jest że jestem przekonany, że właśnie taki będzie!
Z najważniejszych celów które sobie postanowiłem to:
1. Wybiorę najciekawszy i perspektywistyczny kierunek studiów ;
2. Będę się uczył angielskiego i nadrobię wszystkie zaległości;
3.Znajdę w wakacje pracę;
4.Będę efektywnie kontynuował rozwój osobisty.
i wiele innych związanych z kasą, relacjami z ludźmi, nauką, zdrowiem i różnymi gadżetami ;).
Nie pozostaje nic innego jak wziąć się do roboty.
Wszystkiego najlepszego w Nowym 2010 roku!
2 Jan 2010 o 18:50
Hej, dzięki za kolejny ciekawy wpis.
Mam jednak problem, który sprawia, że niezwykle ciężko korzystać mi z wielu narzędzi. Otóż, nie potrafię wizualizować, nie widzę obrazów na wewnętrznym monitorze. Słyszę tylko jak mówię do siebie, co bym chciał na nim wyświetlić, ale żaden obraz się nie pojawia. Masz jakiś pomysł jak się “wyćwiczyć” czy po prostu lepiej zacząć bawić się innymi technikami?
Pozdrawiam noworocznie!
2 Jan 2010 o 19:19
oshołom: proponuję żebyś przelał myśli na papier z każdym szczegółem, a później na spokojnie zacznij to czytać. Wtedy ujrzysz tą wizualizację :) artykuł i technika naprawdę ciekawa!
2 Jan 2010 o 19:46
oshołom – ćwiczenie, które opisałem na forum: Codziennie poświęć 10 minut na to, aby w spokoju ćwiczyć wizualizację. To jest umiejętność, która po jakimś czasie wejdzie Ci w krew i będziesz mógł przywołać taki obraz na jaki tylko masz ochotę. Na sam początek wybierz sobie jakiś przedmiot, który znajduje się w Twoim pokoju. Patrz na niego z otwartymi oczami przez 30 sekund, po czym zamknij oczy i wizualizuj to co przed chwilą widziałeś. Utrzymuj ten obraz najdłużej jak potrafisz. Jeśli ucieknie, powtórz ćwiczenie z jakimś innym przedmiotem. Z czasem będziesz przedmioty w wyobraźni będą zostawać tak długo jak chcesz i będziesz mógł robić z nimi co chcesz. Wtedy zacznij tworzyć w głowie filmy i naucz się zmieniać submodalności. Trening czyni mistrza. Wyrób sobie tą umiejętność bo jest niezwykle ważna. To jakie tworzysz obrazy w głowie ma ogromny wpływ na to, jakie masz życie :)
2 Jan 2010 o 21:53
Witam! A ja mam takie pytanie, głównie do Michała Pasterskiego, ale do innych również. Moim postanowieniem na nowy rok jest to, że chciałbym poważniej zająć się NLP. Czy można nauczyć się tego indywidualnie, z książek, blogów takich jak ten, itp. czy też należy chodzić na jakieś szkolenia, ukończyć jakieś kursy?
I tutaj pytanie do Michała, jak Ty znalazłeś się w tym miejscu gdzie teraz? Pozdrawiam serdecznie.
3 Jan 2010 o 0:26
Dobrym treningiem wyobraźni i wizualizacji może okazać się rysowanie. Polecam.
3 Jan 2010 o 14:19
Moje postanowienia:
-więcej się uśmiechać
-poszukiwać swojej pasji do skutku
-wychodzić z pudełka;)
-nie poddawać się bezczynności
-rozbudzenie kreatywności
-ehhh… więcej ćwiczyć;P ii…
-zmieniać niekorzystne nawyki żywieniowe
Życzę wszystkim sukcesów w kazdym tego słowa znaczeniu i przyjemnego rozwoju;)
3 Jan 2010 o 16:18
Polecam zobaczyć stronę pomagającą dzień po dniu weryfikować swoje kroki w dążeniu do celu. Wszystko przejrzyste i ubrane w ciekawe statystyki, wykresy.
http://www.joesgoals.com/
Czy macie może w zanadrzu podobne narzędzia?
3 Jan 2010 o 17:31
Leo z Zen Habits stworzyl strone http://6changes.com – ma ona ułatwic realizowanie celów, jeden po drugim, krok po kroku. Dzięki temu motywacja zostaje utrzymana dłużej niż tylko przez kilka pierwszych dni nowego roku :)
pozdrawiam!
3 Jan 2010 o 19:30
Artykuł jak każdy – bardzo pouczający.
Julia – jesli to sa Twoje cele to proponuje lekko je zmienic (na bardziej konkretne) np. od dzisiaj nie jem tego i tego, do konca stycznia zapisze sie na silownie etc;)
Co do moich celów na ten rok to:
1. Zacząć zarabiać na działalności w internecie (cel ok. 800 zł/msc)
2. Szlifować angielski
3. Stać się pewny siebie
4. Polepszyć swój wygląd, kondycje, siłę itd;)
5. Znaleźć dziewczyne;)
6. Rozwijać się w nowych pasjach
7. Stać się lepszym człowiekiem
Oczywiście to wszystko ogólniki (mam dokładniej określone cele).
Pzdr. i zycze realizacji wszystkich postanowien! Ja wiem, ze ten rok będzie najlepszym w moim życiu:)
3 Jan 2010 o 19:51
Pitu – NLP możesz się nauczyć zarówno czytając książki jak i chodząc na szkolenia. Jest jednak wielka różnica w tym jak się uczysz czytając a tym jak jesteś na szkoleniu, ćwiczysz pod okiem specjalisty i masz interakcję z trenerem. Nauka z książki nie da Ci tak dużych efektów jak obecność na szkoleniu. Mimo to, z książki również da się wiele wyciągnąć, pamiętaj tylko aby wszystko czego się dowiesz stosować od razu w praktyce. Tylko wtedy NLP ma sens, bo to bardzo praktyczna dziedzina :)
Joanna – Ciekawa strona, przyjrzę się temu bliżej. Cenię sobie Leo za to co tworzy. Dzięki!
4 Jan 2010 o 1:05
W jakiś dziwny sposób od dawna prowadzę taki teatrzyk: rozmowa mnie sprzed kilku lat z tym za kilka. Czasem nie tylko rozmowa, ale i walka na macie…. Pocieszające jest to, że ten nowszy we wszystkim bije niegdysiejszego:) Przyszły przekonuje teraźniejszego, do tego, że wszystko będzie ok, ale musi poświęcić temu trochę czasu i robić to co zaplanował konsekwentnie.
Jeśli chodzi o plannery – ja bawiłem się takim od FranklinCovey (www.franklincovey.com), potem stworzyłem własny, zindywidualizowany system, który pewnie tylko ja jestem w stanie zrozumieć.
I co do celów typu: – więcej ćwiczyć, – podszlifować język – rozbudzać kreatywność.. Oczywiście są to ogólniki i nic z tego nie wyjdzie dopóki nie będzie konkretu, typu: 2 razy w tygodniu biegać i 2 razy w tygodniu chodzić na siłownię. Później okazuje się, że nawet i to trzeba bardziej precyzować, bo samo bieganie nie wystarcza. Ja stawiam sobie cel: przebiec 3km w czasie poniżej 10 min, wycisnąć na klatkę piersiową tyle i tyle, wygrać zawody w jiu-jitsu w lipcu 2010 w swojej wadze etc etc. Z tych wychodzą kolejne – np. takie, że musiałem wyjechać na treningi do obcego kraju, poddać fizjoterapii w celu wyeliminowania uporczywych kontuzji barku etc etc.
Pozdrawiam
JJ
4 Jan 2010 o 16:31
[...] będącym zarazem dobrym wstępem do rozpoczęcia lektury wspomnianego bloga, jest wpis Pokonaj strach i osiągnij swoje cele. Po jego lekturze dostaniesz narzędzie, które umożliwi ci osiągnięcie każdego celu – a [...]
4 Jan 2010 o 20:50
ha świetna metoda ;) oczywiście pierwsze co poczułem po zakończeniu to samonapędzający się uśmiech jak i wzruszenie, że przez rok potrafiłem się zmobilizować i osiągnąć swoje cele. W dobrym momencie natrafiłem na Twój post bo właśnie dzisiaj jest pierwszy dzień mojego postanowienia (które ma trwać z założenia 180 dni). Mianowicie moim celem jest obniżenie wagi o 20kg. Jakieś 2 lata temu udało mi się zrzucić ok 20kg lecz rozpocząłem to bez wewnętrznej przemiany, co doprowadziło do powrotu wagi, teraz wziąłem poprawkę i po 3 miesiącach mentalnych przygotowań myślę.. tfu! jestem gotów na kolejną próbę!
Jestem dodatkowo motywowany tym, że moje poprzednie przedsięwzięcie idzie w bardzo dobrym kierunku – dzisiaj jest 41. dzień gdy nie obgryzam paznokci, już nawet prawie całkowicie wyzybyłem się odruchowego działania w trakcie zamyślenia. Brakuje mi jeszcze 19 dni do wymarzonego celu 60 dni i wolności od tego nawyku.
6 Jan 2010 o 6:22
Nie przeczytałam jeszcze tego artykułu, ale wiem, że to zrobię. Chciałam tyko napisać, że i ja mam postanowienie: Wydostać się z tej karuzeli uczuć i mętliku w mojej głowie, który mnie przygniata. Dlatego postanawiam sobie codziennie wchodzić na tego bloga i kierować się instrukcjami. Zobaczymy.
9 Jan 2010 o 13:24
Mam nadzieję, że moja pamięć sięgnie aż tak daleko, bym mogła porozmawiać z dawną sobą.
9 Jan 2010 o 20:39
Artykuł póki co mnie nie dotyczy, bo mam taki sam problem jak ~oshołom. Ale moje postanowienia wyglądają następująco:
1. Douczyć się japońskiego, aby osiągnąć poziom N4(3 kyuu).
2. Nauczyć się zaawansowanego programowania obiektowego w php
3. Świadectwo z paskiem na koniec I roku w liceum
4. Oduczyć się przeklinania(już jestem w trakcie 30 dniowej kuracji :P)
31 Jan 2010 o 23:43
Moim celem na ten rok jest wziąc się za siebie i dostać w końcu do wymarzonej 6 Brygady Desantowo-Szturmowej:)
Życzę wszystkim sukcesów w osiąganiu celów