Kaizen – filozofia małych kroków

Dawno temu w japońskiej kulturze i praktyce zarządzania wykształciła się pewna wyjątkowa filozofia, zwana kaizen. Oznacza ona ciągłe doskonalenie poprzez wprowadzanie drobnych zmian.

Dawno temu w japońskiej kulturze i praktyce zarządzania wykształciła się pewna wyjątkowa filozofia, zwana kaizen. Oznacza ona ciągłe doskonalenie poprzez wprowadzanie drobnych zmian.

Jeśli jesteś osobą, której brakuje pewności siebie przy wprowadzaniu wielkich rewolucji w swoim życiu, podejście kaizen to coś w czym z pewnością się odnajdziesz. Z tego artykułu dowiesz się, jak wprowadzić w swoim życiu duże zmiany małymi kroczkami.

 

Lęk przed dużymi rewolucjami często uniemożliwia nam wprowadzenie ważnych dla nas zmian, które mogłyby znacząco wpłynąć na jakość naszego życia. Filozofia kaizen to podejście, które eliminuje ten lęk. Przyjęcie tego podejścia sprawia, że jesteśmy w stanie wprowadzić (choć w dłuższym okresie czasu) każdą zaplanowaną zmianę.

Wyobraź sobie, że możesz się rozwijać całkowicie bez wysiłku i bez żadnego lęku! Po prostu, naturalnie wykonując drobne kroki, zapewniać sobie ciągły rozwój i dążenie do osiągnięcia swoich celów. Tak naprawdę robisz to cały czas – z tym, że teraz zaczniesz to robić świadomie.

 

Spójrz teraz na swoje życie. Czy to kim teraz jesteś jest wynikiem kilku rewolucyjnych momentów z przeszłości, czy raczej wypadkową nieskończonej ilości małych kroków – decyzji, pomysłów, itp? W większości przypadków będzie to ta druga opcja. Oczywiście niektóre ważne wydarzenia są w stanie w znaczący sposób zmienić sposób naszego myślenia oraz jakość naszego życia, natomiast największy w tym udział ma suma całej masy drobnych elementów, które dzieją się każdego dnia.

Zrozumienie tego pozwoli Ci odrzucić model rzeczywistości, w którym Ty ciągle czekałeś na wielką zmianę, wielką rewolucję, której brak frustrował Cię i napawał brakiem pewności siebie. Jeśli nie jesteś gotów na duże zmiany, odpuść je sobie. Według mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni największa siła tkwi w drobnych krokach, które gwarantują Ci stabilny rozwój.

 

Kaizen to niekończące się drobne ulepszenia. Ta idea jest bardzo wyraźna w sposobie działania japońskich firm.Jest to przeciwieństwo tego, jak w zachodnich firmach wprowadza się zmiany. Tam są to zazwyczaj spore innowacje, które w jednym momencie wprowadzają zmianę wielu elementów w sposobie działania firmy. Co więcej, te innowacje wprowadzane są przez wysoko postawionych menedżerów – zwykły pracownik nie ma tam nic do gadania.

W japońskich firmach jest natomiast zupełnie inaczej. Brakuje tam pojedynczych rewolucji, a za to cały czas dokonuje się drobnych ulepszeń. Każdy pracownik ma prawo zgłosić jakąś propozycję zmiany, która jest brana pod uwagę przez jego przełożonych. Przykładowo, w firmie Toyota co roku pracownicy zgłaszają 1,5 miliona takich wniosków, z czego aż 95% jest wprowadzana w życie! Japońskie firmy dążą do doskonałości poprzez ciągły rozwój, krok po kroku ulepszając wszystkie obszary działalności.

 

Zasada kaizen jest bardzo przydatna dla ludzi z dużymi ambicjami, u których na ambicji się kończy. Przychodzi do mnie wiele osób mówiąc, że postawili sobie wielki, ambitny cel i że bardzo chcą go zrealizować, ale jakoś ich to przerasta i nie mogą zabrać się za działanie. Nic dziwnego, skoro zapisują sobie wielkie cele w jednym zdaniu (na przykład „założę firmę”) i tak to pozostawiają.

Taki cel jest zbyt duży żeby w jakiś sposób go ruszyć, a przecież zakładanie firmy to proces złożony z całej masy drobnych kroków, które trzeba jeden po drugim wykonać. Wizja wielkiego celu wywołuje lęk, a lęk blokuje dostęp do zasobów potrzebnych aby taki cel osiągnąć. Gdy cel jest mniejszą częścią czegoś dużego, lęk znika a zamiast tego pojawia się dostęp do motywacji oraz umiejętności, które pomogą Ci w jego osiągnięciu.

Gdy ja zakładałem swoją firmę, wypisałem sobie na kartce wszystkie czynności, które muszę wykonać. Wyszło tego całkiem sporo, jednak każda pojedyncza czynność była tak naprawdę bardzo prosta w realizacji. I tak jak cel „założę firmę” brzmiał jak coś naprawdę sporego, po wypisaniu pojedynczych zadań okazał się on zestawem całkiem łatwych czynności. Krok po kroku, aż do osiągnięcia dużego celu.

 

Filozofia kaizen może Ci się przydać praktycznie w każdym kontekście życiowym. Gdy uczysz się czegoś nowego, przyswajaj wiedzę element po elemencie, nie od razu starając się zapamiętać całość. Gdy budujesz swoją karierę, nie oczekuj sukcesu w jeden dzień – rozwijaj się i buduj to krok po kroku. Jeśli chcesz mieć wyjątkowe relacje z innymi ludźmi, dbaj o nie i twórz je od samych fundamentów. Ucząc się umiejętności występowania publicznego najpierw zadbaj o swoją postawę, głos, mowę ciała, potem dodawaj kolejne drobne elementy. Jak postawiłeś sobie duży cel – zawsze rozbijaj go na małe zadania, które będą dla Ciebie łatwe i przyjemne.

 

Potrzebujesz bardziej konkretnych przykładów? Oto one:

- Chcesz wstawać wcześniej, jednak przestawienie budzika o godzinę wcześniej po prostu dla Ciebie nie działa. Nic prostszego, przestawiaj budzik o dwie minuty każdego dnia. Po miesiącu będziesz wstawać godzinę wcześniej i nawet nie zauważysz różnicy!

- Planujesz nauczyć się języka obcego, ale brakuje Ci czasu aby to zrobić. Wstawaj więc 10 minut wcześniej (poprzedni sposób Ci w tym pomoże) i każdego dnia poświęcaj te 10 minut na naukę nowych słówek. Codzienny kontakt i ciągłe rozwijanie słownictwa dadzą Ci spore efekty w umiejętnościach posługiwania się tym językiem.

- Postanowiłeś popracować nad swoim związkiem? Umów się ze swoim partnerem, że każdego dnia poświęcicie 5 lub 10 minut na rozmowy na temat waszych potrzeb i oczekiwań w stosunku do drugiej osoby. Możecie rozmawiać też o tym co Wam nie pasuje lub o planach na przyszłość. Dobrym pomysłem jest też wykorzystanie tego czasu na różnego rodzaju ćwiczenia, medytację, itp. Bierzcie jeden temat na raz i każdego dnia poświęcajcie sobie ten czas, przeznaczony tylko na rozwój związku. Zdajesz sobie sprawę z tego, jak dużo może się zmienić już po miesiącu?

Zastanów się teraz, gdzie jeszcze możesz wykorzystać podejście kaizen?

 

Wprowadzenie tej filozofii do swojego życia jest bardzo proste. Wystarczy, że będziesz bardziej doceniał wszystkie drobne kroki, które i tak robiłeś do tej pory. Tym razem jednak przykładaj do nich większą wagę, bo to one sprawiły, że jesteś tym kim jesteś. Dzięki temu wyciągniesz maksimum z nawet pozornie najzwyklejszych części swojego działania i doświadczenia.

A gdy wszystkie te kroki w odpowiedniej perspektywie czasowej połączą się tworząc synergię, zauważysz wielkie zmiany, które zajdą w Twoim życiu. Działaj więc ciągłe kultywując drobne ulepszenia w swoim świecie. Bez pośpiechu, będąc prawdziwie pewien kierunku, w którym podążasz osiągniesz wtedy wszystko co sobie zaplanowałeś. A Twój rozwój stanie się rzeczą naturalną, odbywającą się bez żadnego wysiłku.

Napisz komentarz

  • Bardzo dobry post Michał. Kaizen naprawdę działa.

    Jakiś czas temu stworzyłem grupę Mastermind. Spotykamy się raz w tygodniu online i każdy wyznacza małe cele na kolejny tydzień. Później mówi, czy udało się je zrealizować. Publiczna deklaracja+ wzajemne wsparcie bardzo pomagają.

    Nie da się wskoczyć na sam szczyt góry-trzeba powoli i systematycznie pokonywać krok za krokiem. Czasem warto się zatrzymać i rozejrzeć czy na pewno idzie się właściwym szlakiem :)

    Dla wszystkich zainteresowanych tematem polecam książkę "Filozofia Kaizen. Jak mały krok może zmienić Twoje życie".

    Pozdrawiam,
    Bartek

  • Cześć Michał:)
    Kolejny świetny artykuł;) Ja na mojej stronie też stawiam na produktywność w małych krokach:)Jeszcze brakuję na niej wiele informacji aby wprowadzić cały system Zen to done.
    Pozdrawiam

  • Mystic

    Świetny artykuł, naprawdę inspirujący. Dzięki za zwrócenie uwagi na coś, co często nie jest doceniane, a z pewnością na to zasługuje!

  • Mam znajomego, który może nawet nie wiedząc o fiozofii Kaizen, postępuje zgodnie z tym, co opisałeś w artykule. Wytrwale małymi krokami zmierza do postawionego sobie celu i muszę przyznać, że świetnie mu to wychodzi.
    Warto realizować swoje marzenia powoli, ale skutecznie, bo wówczas ich spełnienie daje największą frajdę i satysfakcję:)

  • Kamil

    Muszę się doczepić, bo zwrot "okres czasu" jest błędem językowym.

    "Używać oczywiście można, ale rzadko stosowane jest ono zasadnie. Prawie zawsze jest pleonazmem (konstrukcja, której składniki powtarzają tę samą treść) i powinno być zastąpione albo słowem okres, albo słowem czas."

    Skoro już się samodoskonalimy :)

  • Kamil

    Prawie zawsze jest pleonazmem

    Skąd wiesz, że się nie załapałem? ;)

    A tak na "poważnie", nie wierzę w błędy językowe, korzystam z języka w taki sposób, aby mnie jak najlepiej rozumiano. Intuicyjnie wiem, że zwrot "okres czasu" ułatwia zrozumienie konceptu, który mam do przekazania i nie muszę się zastanawiać czy oficjalne zasady językowe wymyślone przez jakiegoś profesora aprobują taki zwrot czy nie :)

  • Kamil

    Twoja perswazja mnie powala :) . Tak czy inaczej, jak dla mnie bije to po oczach, więc zwróciłem uwagę.

  • Andrzej

    Świetna metoda i w 100% skuteczna. Stosuję ją w życiu od kilku lat. Najpierw spisuje cele na najbliższy okres. Potem staram się je realizować. Jeśli kartka się zapełni a wciąż coś mi pozostaje, to podczas przepisywania staram się problem rozbić na kilka mniejszych. I tak do skutku. Moi byli współpracownicy pukali się w czoło kiedy ciągle przepisywałem kartki, ale dzięki temu ja też wielki cel, jakim było założenie firmy, rozbiłem na mniejsze i dopiąłem swego. Przy czym to faktycznie okazało się banalnie proste i wykonalne w ciągu dwóch dni.
    Kilka celów co prawda przepisuję już od kilku miesięcy, ale należą one do kategorii niepilne i nieważne, więc pewnie wkrótce całkiem znikną z listy.

  • Bartek Popiel chętnie bym dołączyła do takiej grupy ;-)

    Michale bardzo ciekawy artykuł dziękuję.

  • Adam

    Swoją drogą spójrzcie na to z jakim powodzeniem filozofie Kaizen stosuje połowa ludzkości popadajac w złe nawyki i nałogi.

    Ilu to palaczy palilo tylko na imprezach w towarzystwie? Potem tyko paczka na tydzien a konczy sie na nalogowym paleniu paczki dziennie ;)

    Albo jak mamy jakiś dobry nawyk, i myslimy ze mozemy sobie pozwolic raz odpusic. Opuscimy raz, dwa i wkoncu calkiem sie go pozbylismy.

    Dlatego pamiętajcie o konsekwencji.

  • Kaki

    Praca domowa nie odrobiona. Filozofia Kazien powstała tak na prawdę nie w Japoni ale w ameryce podczas drugiej wojny swiatowej i została rozprzestrzeniona w japoni w latach 50tych. Dotyczyła ona procesów produkcji. W Ameryce o niej zapomnieli bo się zmienił rząd, w Japonii pielęgnowali i na tej podstawie zbudowali takie potegi jak Toyota. The Toyota Way czerpie z Kazien.

  • Czy może pomóc to w odchudzaniu ? jak tak to jak muszę sobie z tym poradzić ?:D

  • Świetny artykuł i przemyślenia.

    Uważam, że ciągłe doskonalenie i celowość to podstawa do pełnej realizacji tego, co się chce osiągnąć:)
    Przy systematycznym podejściu, efekty są zaskakujące!

    Pozdrawiam

  • Leszek Cyfer

    Generał Eisenhower zdenerwował się że wszystko jest w proszku i nawet nie może porządnie przeprowadzić rozmowy telefonicznej i ściągnął z USA czołowego specjalistę kontroli jakości do Japonii.

    Deming nauczył Japończyków z Japońskiego Związku naukowców i Inżynierów 14 zasad oraz podstawowej reguły jakości która brzmi: Ciągłe zaangażowanie, chęć ciągłego podnoszenia jakości firmy i produktu, udoskonalanie firmy na co dzień da jej siłę żeby zdominować światowe rynki.

    Obiecał im że jeśli będą żyć zgodnie z jego zasadami w ciągu 5 lat zaleją świat produktami wysokiej jakości, a w ciągu 10-20 lat staną się światową potęgą gospodarczą.

    Wielu uznawało to za czyste szaleństwo ale Japończycy uwierzyli na słowo i dziś Deming czczony jest jako "ojciec japońskiego cudu". Od 1950r. najwyższym wyróżnieniem dla japońskiego przedsiębiorstwa jest otrzymanie Krajowej Nagrody im. Deminga.

    Na skutek wpływu Deminga w języku japońskim zaczęto ciągle używać słowa KAIZEN znaczącego dosłownie "nieustanne ulepszanie"

    Info zaczerpnąłem z książki Anthony Robbinsa "Obudź w sobie olbrzyma"

  • czaki

    Ta filozofia niesamowicie sprawdza sie w uczeniu sie np technik nlp. Np. Rapport. Kiedy chcialem sie skupić na wszystkich poziomach dopasowania na raz po kilku sekundach dałem sobie spokój. Nie mogłem ogarnąć wszystkiego. Kiedy uczyłem sie dopasowania na każdy poziom po kolei mogłem sie skupić na swobodnej rozmowie i na dopasowaniu. Zmieniałem poziom kiedy wcześniejszy opanowałem do nieświadomej kompetencji :)

  • Damian Szorc

    Ta filozofia tak mnie zafascynowała, że aż kupiłem o niej książkę ;)

  • Martyna

    Dzieki za ten post. Wyrwal mnie z marazmu :)

  • Martyna

    Jak moge to dopasowac do wiekszego celu jakim jest ukonczenie studiow? Zdalam sobie sprawe ze najtrudniejsze dla mnie jest czekanie. Widocznie wymagam od siebie za duzo, i powinnam dopracowac aspekt cieszenia sie malymi sukcesami. Czasem dopada mnie rezygnacja i mysle: jezu, jeszcze tyle. Chyba powinnam poczytac wiecej jak isc jak rakieta w slabszych chwilach. Bo one niewiele mi sluza i trace tylko czas, a tak naprawde plan mam swietnie ulozony i wyartykulowany. Moze tak tez jest, ze ten moj wielki cel jest celem czysto rozumowym, ktory postawilam sobie przed innym celem, jakim jest zalozenie rodziny, nie mniejszym jesli chodzi o znaczenie. Tak to juz jest, ze czesto rozum wychodzi u mnie przed uczuciami. Ale wiem, ze bez realizacji tego zwiazanego z rodzina bede sie czula niekompletna i nieszczesliwa. I kiedy mysle o realizacji celu 1, bardzo duzego powera daje mi mysl zeby cieszyc sie nim z rodzina, wiec od razu czuje ktory jest wazniejszy... Ten pierwszy jest narzedziem do osiagniecia tego drugiego.

  • Pingback: Pietryszka.plKaizen a strefa komfortu? | Pietryszka.pl()

  • Pingback: 7 kroków do porządku na biurku | Zarządzaj swoim czasem()

  • Jaszczur Jaszczurski

    Dziekuje bardzo za ta wspaniala filozofie ktora jest swietna w walce z prokrastynacja :)