Artykuły, które otwierają umysł

Edukacja • Rozwój osobisty • Coaching

Zacznij tutaj

Inteligencja Emocjonalna

4633061196_3af8f40436_z

photo by scott.kerr

„Sukces w życiu zależy nie tylko od intelektu, lecz od umiejętności kierowania emocjami” – taki napis widnieje na okładce znanej na całym świecie książki Daniela Golemana „Inteligencja emocjonalna”. Powyższy cytat jest niezwykle prawdziwy i dlatego chce się z Tobą podzielić moim sposobem rozumienia tego modnego przez ostatnie lata schematu.

W tym artykule poznasz trzy, według mnie, najważniejsze filary inteligencji emocjonalnej. Ich opanowanie da Ci wielką emocjonalną mądrość – poznasz siebie od strony, której do tej pory nie znałeś. A to klucz zarówno w budowaniu relacji z innymi ludźmi, jak i kierowaniu sobą ku osiąganiu wielkich celów.

 

Prowadząc ostatnie szkolenie klubu Proactiveclubs, którego tytułem była właśnie inteligencja emocjonalna, zdałem sobie sprawę z tego, jak ważne dla ludzi są ich emocje. Przecież są one tak integralną częścią naszego życia, że bez nich nie bylibyśmy w stanie funkcjonować.

Nawet jeśli nie jesteś tego świadom, to przez większość czasu jesteś w jakimś stanie emocjonalnym. W tej chwili istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że masz w sobie emocję ciekawości odnośnie tego, czego za chwilę się nauczysz :) To dobrze – bo wiedza tu zawarta to cenna porcja rozwoju.

 

Znasz ten popularny, wszędzie kultywowany podział na umysł logiczny i umysł emocjonalny? No cóż, tak naprawdę nie istnieje coś takiego jak czyste, racjonalne myślenie. Już dawno temu zostało naukowo udowodnione (najczęściej przy okazji poważnych przypadków obrażeń obszarów mózgu odpowiedzialnych za emocje), że człowiek bez emocji nie jest w stanie sobie radzić w życiu.

Nie potrafi podejmować najprostszych decyzji, nawet takich jak wybór między bułką a skibką chleba na śniadanie!

Niestety w szkole nie uczono nas, jak poznać i kontrolować swoje emocje, przez co ogromna ilość ludzi na świecie jest w zupełnie przeciwnym ekstremum. Ich emocjonalność jest tak duża, że wręcz całe ich życie podporządkowane jest panującym nad nimi emocjami. A nieumiejętność radzenia sobie z cierpieniem, fochami, gniewem i innymi nieprzyjemnymi uczuciami nie dość, że nie pozwala im osiągać sukcesów w życiu to po prostu odbiera całą frajdę, którą jest cieszenie się każdym dniem.

 

I dlatego warto inwestować w inteligencję emocjonalną. Sam kiedyś nie radziłem sobie z różnymi silnymi emocjami pojawiającymi się od czasu do czasu. Pracując jednak w sposób, który Ci poniżej przedstawię, udało mi się zamienić role – i teraz to ja kontroluję swoje emocje, a nie na odwrót.

Jedno musisz wiedzieć – możesz mieć całkowitą kontrolę nad swoimi emocjami. Uspokajać te nieprzyjemne, gdy jest to potrzebne, wzmacniać te pozytywne, gdy tylko tego chcesz. W każdej chwili swojego życia możesz czuć się dokładnie tak, jak sam wybierzesz. A to poprowadzi Cię do świadomego życia, w którym tworzeniu trwałych relacji i podejmowaniu się nowych wyzwania będzie towarzyszyć ekscytacja i przyjemność, a nie strach i stres.

 

Poniższy model tego, jak być inteligentnym emocjonalnie, jest po części oparty na tym, co można znaleźć w książce Daniela Golemana, jednak w większości opiera się na moim doświadczeniu pracy z emocjami.

Oczywiście wszystkie poniższe rzeczy odnoszą się zarówno do emocji negatywnych jak i pozytywnych. Oprócz umiejętności kontrolowania tych nieprzyjemnych będziesz chciał nauczyć się jak wywoływać silne, zasobne stany emocjonalne jak motywację, radość, czy pewność siebie.


Podstawowe emocje ludzkie

Miej świadomość emocji, które odczuwasz

Absolutna podstawa jakiejkolwiek pracy z emocjami. Większość ludzi nawet nie zdaje sobie sprawy z emocji, które pojawiają się w ich ciele. Niektórzy, nawet jeśli mają świadomość emocji, to ta wiedza pojawia się dopiero po dłuższym czasie występowania danej emocji.

Ty natomiast chcesz dążyć do sytuacji, w której czas między pojawieniem się emocji a myślą „o! właśnie odczuwam złość! Tak, to jest złość!” będzie jak najkrótszy. Im szybciej zdasz sobie sprawę z tego, że pojawiła się emocja, tym większą kontrolę nad nią będziesz mógł mieć.

 

Tak naprawdę już sam fakt pojawienia się świadomości emocji sprawia, że wchodzisz na poziom wyżej w pewnym stopniu dysocjując się od niej. Według duchowego mistrza Osho świadomość emocji rozpoczyna proces jej rozpuszczania.

Ćwicz tę świadomość, dokładnie obserwując swoje ciało i zdając sobie sprawę z każdej emocji, która się w nim pojawia.

Znaj swoje emocje

Najbardziej istotny ze wszystkich trzech filarów inteligencji emocjonalnej. Znajomość swoich emocji polega na zdobywaniu odpowiedzi na cztery poniższe pytania:

1. Skąd się biorą? Czyli co się dzieje w Twojej głowie na chwilę przed pojawieniem się emocji? Jaka myśl wywołuje to uczucie? Zawsze jak uświadomisz sobie emocje, zastanów się, co jest przyczyną jej powstania. Jakie przekonanie lub jaka myśl zabrzmiała w Twojej głowie na chwilę przed tym, jak się pojawiła? Jeśli nie przypominasz sobie żadnej myśli, po prostu zadaj sobie pytanie „dlaczego tak się czuję?”.

Gdy złapiesz przyczynę, otrzymasz bardzo ważną informację. Teraz już wiesz, jaki typ myśli odpala taki, a nie inny stan emocjonalny.

2. Gdzie i kiedy się zaczynają? Każda emocja ma swoje miejsce w Twoim ciele. Co ciekawe, każdy człowiek odczuwa podobne emocje na różny sposób. Niejednokrotnie podczas prowadzenia indywidualnego coachingu lub szkolenia miałem okazję doświadczyć, jak jedna osoba odczuwała stres jako kulka w gardle, a inna jako sznury w nogach. Gdy emocja się pojawi, zamknij oczy i zastanów się, w którym miejscu w Twoim ciele jest jej początek. Odkryj w jaki sposób się pojawia – czy jest to nagły wybuch, czy powolne narodziny?

3. Jaki mają przebieg i intensywność? Nadal mając zamknięte oczy, zbadaj w jaki sposób dana emocja się rozwija w Twoim ciele. W którym kierunku się rozchodzi? W jaki sposób to robi? Dla ułatwienia możesz w wyobraźni określić jej formę, kształt, kolor, konkretny rozmiar, temperaturę, wagę i inne tego typu parametry. Dzięki temu dokładniej poznasz strukturę emocji i lepiej zobaczysz, w jaki sposób żyje ona w Twoim ciele. Zastanów się też czy jest to emocja silna, czy raczej słaba?

4. Kiedy i jak się kończą? Ile w sumie trwają? Pomyśl o momencie, w którym emocja znika. Z jakiego powodu się ulatnia – czy po prostu minęło odpowiednio dużo czasu, czy jest to wynikiem jakiejś myśli? W jaki sposób się kończy – czy wraca do swojej początkowej postaci, czy po prostu nagle jej nie ma? Ile trwała ta emocja – trzy minuty, pół godziny a może kilka godzin?

 

Gdy zbierzesz wszystkie odpowiedzi na powyższe pytania, będziesz miał bezcenny zbiór informacji na temat konkretnej emocji. To sprawi, że będziesz o wielki krok do przodu – prawdopodobnie nigdy nie wiedziałeś jeszcze tyle na temat jednej emocji, co teraz. Dzięki temu już nabywasz umiejętność kontrolowania jej, bo wiesz skąd się bierze, jak się rozwija i kiedy następuje jej koniec.

Gdy ja zacząłem stosować takie podejście, byłem zaskoczony, jak dokładny mogę mieć wgląd w swoje emocje. Nigdy wcześniej nie byłem świadom tego, że przykładowo uczucie radości zaczyna się u mnie w samym środku brzucha, po czym rozchodzi się ku górze.

 

Zadawaj sobie powyższe pytania w odniesieniu do każdej emocji, którą czujesz. Po jakimś czasie świadome zastanawianie się nad tym nie będzie już potrzebne. Po prostu naturalnie będziesz znać każdą emocję, która pojawi się w Twoim ciele i od razu będziesz wiedział wszystko na jej temat.

I to właśnie nazywam inteligencją emocjonalną, która stanie się źródłem wielu pozytywnych zmian w Twoim emocjonalnym świecie.

Kontroluj swoje emocje

Opanowanie drugiego punktu da Ci już podstawową kontrolę nad swoimi emocjami. Trzeci punkt ma na celu wnieść tą kontrolę na kolejny, już bardziej zaawansowany poziom. Tutaj jednak wymagany jest wytrwały trening – regularne wykonywanie określonych ćwiczeń, które po jakimś czasie przyniosą efekty w postaci pełnej kontroli nad emocjami.

Nie będę się tutaj rozpisywać na temat tego, w jaki sposób kontrolować emocje, bo istnieje wiele narzędzi, które są w tym celu bardzo przydatne. Dlatego opis tego punktu będzie raczej odsyłaczem do innych możliwości, dzięki którym już w pełni staniesz się panem swojej emocjonalności.

 

Najlepszym sposobem na kontrolowanie swoich emocji jest umiejętność kontrolowania swoich myśli. Dlatego tutaj polecam medytację, która pomaga zapanować nad, czasem chaotycznym, myśleniem. Pomocne również są różnego rodzaju ćwiczenia relaksacyjne.

Ponadto wiele narzędzi służących do zmiany emocji oferuje NLP – między innymi jest to zmiana submodalności, technika wyciągania emocji z ciała, swish kinestetyczny lub kotwiczenie.

Polecam również The Work jako sposób zmiany jakiejkolwiek myśli, która wywołuje u Ciebie niechciane emocje.

Regularnie stosuj powyższe narzędzia, a opanujesz swoje emocje całkowicie. To wymaga pracy, ale efekty mogą być niesamowite.

 

To właściwie wszystko co musisz wiedzieć o podstawach inteligencji emocjonalnej. Oczywiście wiedzy w tym temacie jest o wiele więcej, jak chociażby kwestie wywoływania silnych stanów emocjonalnych u siebie oraz u innych, temat osiągania głębokiej empatii, umiejętności tworzenia przekazów zawierających całą gamę najróżniejszych emocji. O tym wszystkim z pewnością jeszcze napiszę na tym blogu.

Tymczasem skup się najpierw na dwóch pierwszych fundamentach inteligencji emocjonalnej. Ich opanowanie da Ci niezwykłe efekty w życiu na praktycznie każdym jego obszarze. Gdy to zrobisz, zabierz się za trzeci filar i wnieś swoje umiejętności na wyższy poziom.

A jeśli szukasz kompleksowego narzędzia, które da Ci wgląd do Twojego wewnętrznego świata i nauczy Cię po nim poruszać, serdecznie polecam Ci kurs Inteligencja emocjonalna. Dzięki praktycznym ćwiczeniom coachingowym zaczniesz właściwie rozpoznawać i zmieniać własne stany emocjonalne.

Czeka Cię niezwykła przygoda ze swoimi emocjami :) Do dzieła! A w komentarzach koniecznie daj znać, jak u Ciebie jest ze znajomością i kontrolowaniem swoich emocji.

 

 

Zostaw komentarz

  • Krystian Derdziński

    Michał!

    Wielkie dzięki za to szkolenie, było niesamowite, zafundowałem sobie za marne 35 zł jeden z najlepszych dni w zyciu ; – )

    Efekty są niesamowite, czuję się miliard razy bardziej wolny i świadomy niż jeszcze w piątek. Ta sobota wywróciła wszystko do góry nogami. Wspólne efekty pracy mojej, Twojej i całej grupy widzę już dzisiaj. Najlepiej skomentowała to moja rodzicielka chwilę po tym, gdy jej opowiedziałem jak było – „synek, ucz się do tej matury, to może też będziesz kiedyś takie zajebiste szkolenia prowadzić.” :D

    Myślę, że cały charakter szkolenia idealnie oddawał hasło, które możemy podziwiać w lewym górnym rogu tegoż bloga – „świadomie o rozwoju osobistym”. Składam kondolencje i wyrazy współczucia biedakom, którzy przegapili to niesamowite wydarzenie.

    a, i przepraszam za zdewastowaną tablicę. :D

  • Kasia

    Świetny artykuł. Ale ja w dalszym ciągu mam problem z intensywnością emocji. Mimo ich rozpoznania.
    Jeszcze nie znalazłam skutecznego sposobu na ich wyciszenie.

  • m_9

    Moja przygoda z inteligencją emocjonalną rozpoczęła się bardzo niedawno, konkretnie – od przeczytania „Księgi Est”, gdzie uczestnicy kursu poprzez lokalizowanie pojawiających się emocji potrafili się od nich uwolnić. Mimo ogromnego sceptycyzmu zaczęłam zgłębiać ten temat i krok po kroku określać własne emocje, szukać ich przyczyny, obserwować przebieg… Niesamowite jest to, że nad emocjami naprawdę można panować!
    Cieszę się, że trafiłam na Twój blog i pewnie rozgoszczę się tu już na dobre ;)

  • Błażej

    bardzo lubię czytać o emocjach,dzięki wielkie za artykuł :D

  • damian87x

    Dziękuje Bardzo Michale !!, też nie myślałem że tak można opisać myśli , świetna i prosta metoda !! , a co do Księgi Est , mam ja u siebie w regale ale nie miałem okazji jej czytać he bo mam wiele różnych książek dzięki m_9 , na pewno przyspieszę rozpoczęcie czytania tej książki ;) jeszcze nie testowałem tego jak panować teraz nad emocjami ale sam fakt że je zaobserwowałem spowodował że negatywne emocje się zmniejszyły… Pozdrawiam Serdecznie !!

  • Adan0104

    Również dziękuję Michale, dowiedziałem się troszkę więcej, zawsze się zastanawiałem jak mogę opanować swoje emocje. Właśnie dzisiaj kiedy miałem wystąpić prawie przed 200 osobami, stres zaczął mną „manipulować” jeśli można tak to pisać, ale właśnie pomyślałem, dlaczego to ma być silniejsze ode mnie, uświadomiłem sobie, że to ja sam sobie wymyślam złe scenariusze, powiedziałem sobie w środku we mnie, że będzie Ok i nogi przestały mi dygotać, stres znikł i wystąpienie poszło jak najbardziej po mojej myśli. Jednak długa droga do perfekcji, ale wierzę w siebie. Czytam również inne teksty Twojego wykonania, są zadziwiające i bardzo pomocne. Pozdrawiam Cię Michale serdecznie – Adam.

  • szynex

    Witam ;)

    na pewno nie da się porównać tego, co mamy tu przed oczami z informacjami jakie dostaliśmy na szkoleniu. Na pewno jest to niesamowite przeżycie, które pozwoliło mi odkryć w jakiem stopniu kontroluję swoje emocje i każdą z nich można zmienić jeśli tylko mamy na to ochotę ;) Poznałem wielu ciekawych ludzi i jak to już wcześniej Krystian napisał 35 zł za takie szkolenie to wręcz śmieszna cena. Czekam na następne szkolenia proactive ;)

    Pozdrawiam – Szymon ;D

  • Stachuuu

    Kasiu, polecam spokój umysłu, spokój ciała, polecam medytację. :)

  • LGe

    Kasiu: Na intensywne emocje czyli myśli i przekonania polecam skuteczną metodę RTZ (Racjonalna Terapia Zachowania).

  • Z własnego doświadczenia wiem, iż umiejętność kontrolowania swoich emocji odgrywa olbrzymie znaczenie w życiu (prywatnym i zawodowym). Rewelacyjny wpis Michale! Wszystkim, którzy jeszcze nie mieli okazji przeczytać, polecam lekturę wspomnianej książki Golemana (to powinna być lektura szkolna).

    • Ewa Bartosik

      zdecydowane TAK! jestem za zaktualizowaniem kanonu lektur szkolnych pozycjami takimi jak chociażby Inteligencja emocjonalna Golemana. Zadziały by się dobre rzeczy…

  • Kasia

    Jeszcze raz potwierdzam – świetny artykuł. Ale – niestety nie dla wszystkich. Bo emocjami wprawdzie zawiaduje kora stara mózgu ( układ limbiczny) lecz tkwią one w pamięci komórek naszego ciała.
    Nie pamiętam, kto to powiedział: „Nauka programowania podświadomości powinna
    rozpoczynać się zatem od nauki kontrolowania
    własnego ciała, gdyż w stanie odprężenia zyskujemy dużo lepszy dostęp do nieświadomych warstw umysłu.”
    Co potwierdził Bassel Van der Kolk pisząc „Twoje ciało rozliczy cię ze wszystkiego”

    Czyli ma rację Stachuuu, który napisał: „Kasiu, polecam spokój umysłu, spokój ciała, polecam medytację. :)
    a także LGe, który napisał: „Kasiu: Na intensywne emocje czyli myśli i przekonania polecam skuteczną metodę RTZ (Racjonalna Terapia Zachowania).”
    Metoda Simontona także opiera się na relaksacji i ja powróciłam do niej po 20 latach przerwy.

    Tak więc wszystkie zalecenia, które przedstawił Michał będą miały bardzo dużą wartość dla osób umiejących się relaksować – czy to w sposób naturalny czy wyuczony. W każdym innym przypadku będą tylko informacjami, które przestaną mieć znaczenie w chwili spotkania oko w oko ze stresującą sytuacją.
    Ale z relaksacją też mogą być kłopoty. :)

  • Krystian – Cieszę się, że tyle się u Ciebie poprzewracało na lepsze – tak trzymaj! Dzięki za pozytywny feedback, a flipchartem się nie przejmuj – był twardy i mimo takiego upadku doszedł do siebie ;)

    Kasia – Ćwicz poznawanie emocji, o którym mowa drugim filarze inteligencji emocjonalnej, a po jakimś czasie łatwiej Ci będzie panować nad intensywnymi stanami.

    m_9 – Owszem, można nad nimi panować :) A na blogu czuj się jak u siebie!

    Adam – Nie potrzebujesz być perfekcyjnym w tym – najważniejsze, abyś dotarł do momentu, w którym osiągasz zadowalające efekty. Potem pójdzie już z górki!

    Kasia – Zgadza się, że praktykowanie relaksacji bardzo ułatwia pracę z emocjami. Natomiast co do tego:

    W każdym innym przypadku będą tylko informacjami, które przestaną mieć znaczenie w chwili spotkania oko w oko ze stresującą sytuacją.

    nie mogę się zgodzić. Praktykowanie poznawania swoich emocji daje Ci umiejętność kontrolowania nimi (bez względu na to czy uprawiasz relaksację czy nie), bo świadomie je odczuwasz. W przypadku spotkania się ze stresującą sytuacją osoba mająca wiedzę na temat swoich emocji (która do tego dzięki ćwiczeniom jest poparta doświadczeniem) będzie mieć o wiele większą umiejętność wyciszenia takiej emocji niż osoba, która w ogóle nie jest jej świadoma.

  • Bartek Mańko

    Witam Michale,

    ciekawy wpis – ludzie dzisiaj zdają się być 100% kierowani przez emocję, co jak sam piszesz, nie musi tak wyglądać.

    Fajne te kroki podałeś, ale pozwolę sobie dodać, że po tym jak już rozpoznamy emocję itp itd, to nie warto się na niej skupiać, o ile nie chcemy jej utrzymać.

    Co przez to rozumiem?

    Jak odkryję w sobie złość do danej osoby, a nie chce jej, to najgorszą rzeczą jaką mogę zrobić to rozmyślać o tej osobie i np. tym co mi złego zrobiła – w ten sposób pielęgnuje w sobie tę emocję i wciąż na nowo ją ożywiam.

    Jeśli już muszę o tej osobie myśleć, to dużo lepiej jest znaleźć w niej coś pozytywnego i na tym się skupić ;)

    To takie moje przemyślenia, ale artykuł naprawdę fajny ;)

    Pozdrawiam serdecznie,

    Bartek Mańko
    http://www.UczSieSzybko.pl

  • Bartek – Nikt nie powiedział, że w momencie gdy odkryjesz w sobie złość, to masz rozmyślać dalej o tej sytuacji i o osobie, która „coś Ci zrobia”. Ćwiczenie polega na wejście poziom wyżej – masz zdobyć informacje na temat samej emocji, a nie Twojej interpretacji sytuacji, która się wydarzyła. Masz się zastanowić jaka myśl ją rozpoczęła, w jaki sposób się ta emocja rozwinęła, itp. To wcale nie jest równe pielęgnacji tej emocji, wręcz przeciwnie – najczęściej uświadomienie sobie jej istnienia i takie „przebadanie” jej sprawia, że ona zaczyna odpływać.

    Nie ma potrzeby dalszego myślenia o tej sytuacji, chyba że chcesz skorzystać z innych narzędzi jak np. przeramowanie – wtedy pracujesz na Twoich interpretacjach rzeczywistości, która miała miejsce. W ćwiczniach inteligencji emocjonalnej pracujesz głównie z emocją, a nie z interpretacją.

  • JESTEM CZŁOWIEKIEM BLOG!

    Emocje są bardzo skąplikowaną sprawą. Jednak czym dłużej przyglądamy się im tym bardziej je rozumiemy. A z rozumienia wypływa Inteligencja Emocjonalna. Tylko gdy coś rozumiemy możemy posiadać nam tym kontrolę.

  • jena

    Dobrze jest w chwili stresów i nerwów, odsunąć się na chwile od sytuacji i zastanowić się, od którego słowa/momentu zaczęły do umysłu wkraczać negatywne emocje, i czy faktycznie był ku temu powód. Czy siła emocji była adekwatna do bodźca wywołującego ją.
    Świetny artykuł btw.

  • Marek Gigoń

    Jeśli chodzi o artykuł, bardzo przydatny. Emocje poznałem w zasadzie parę miesięcy temu, poprzez doświadczenia życiowe. W momencie gdy uświadomiłem sobie że nie jestem zależny od czyiś emocji, tylko od swoich i od tego czego ja chce, wszystko się poprzewracało, nieświadomie zacząłem stosować nlp (nawet nie wiedziałem co to jest), różnego rodzaju dialogi z głosem wewnętrznym, wizualizację moich emocji, zmianę przekonań, z głupich na mądre, w to wchodziła również akceptacja na negatywne scenariusze, czego wynikiem było zero zablokowań dla umysłu, i zarazem dla działania, zabawa w work, dochodzenie do core, modelowanie, cała kaskada że tak powiem objawów, taki wyrzut można to nawet ująć :D.

    Ale wracając to tematu, nie mając wiedzy na ten temat, nie wiedząc jak to się nazywa, zacząłem określać emocje, nazywać je, mieć świadomość w jakim stanie jestem, potem zacząłem dochodzić do źródła, i zmieniać przekonania, kłębiące się gdzieś głęboko w środku. Przy okazji nauczyłem opisywać się daną emocję pod względem kinestetyki, np. gdy bałem się czegoś, np. czyiś słów, na moim ciele pojawiały się charakterystyczne drgania, telepało całym moim ciałem, w sytuacji załóżmy gdy ktoś mówi coś na mój temat, twierdzi coś sprzecznego z moimi przekonaniami, jakby to oni byli potwierdzeniem moich słów i przekonań, plus do tego wzrost tętna, czerwono na twarzy, takie charakterystyczne objawy. Jak np. czułem zdołowanie, czy utrate energii, takie zobojętnienie na świat, czułem jakby mięśnie mimiczne opadły z sił, kompletne rozluźnienie, ani grama spięcia, tak zwana twarz bez emocji. Gdy zacząłem poznawać emocje, i zmieniać kompletnie wszystko w mojej głowie, miałem jak na linii czasu wyrzut kaskady sytuacji w których oddałem komuś kontrolę nad moimi emocjami, na linii czasu, przez około rok wstecz przewijały się różnego rodzaju sytuacje.

    Rozłożyłem emocje na części pierwsze, poznałem wrota wejścia, jaki czynnik odpala je ile trwają kiedy przechodzą, jak przechodzą, za pomocą czego, jak daną emocję wytępić itp.

  • Rafał

    Powyższe techniki są bezużyteczne gdy człowiek cierpi na: silne stany lękowe (np. zespół lęku napadowego lub uogólnionego), stres pourazowy, nerwice natręctw czynnościowych i myślowych, oraz na różnego rodzaju fobie (np. fobie społeczną lub agarofobie) itp.

  • adzia

    A ja czytałam, że najlepszą metodą żeby opanować jakąś negatywną emocję jest wypowiedzenie jej (na głos lub w myśli), zdefiniowanie jej. Wtedy automatycznie obniża nam się poziom negatywnej energii wytwarzanej przez tę emocję. Potem to tylko kwestia zapanowania nad myślami, tj przekierowania ich na pozytywną drogę.

  • Madlen

    Myślę,że w zrozumieniu tego artykułu pomoże film ,,Equilibrium”. Myślę,że doskonale oddaje to jak ważną rolę w naszym życiu pełnią emocje .

  • Kaha

    Witam!
    Bardzo zaciekawił mnie ten artykuł, ponieważ jakiś czas temu odkryłam ,że jestem bardzo emocjonalną osoba.
    Emocje pełnią dominującą rolę w moim życiu do tego stopnia,że zabierają mi bardzo dużo energii. Z tego powodu nie realizuję wielu moich życiowych pomysłów i marzeń gdyż po prostu nie chcę czuć paraliżującego strachu, okropnego stresu , niepewności czy wstydu. Kiedy spotyka mnie coś dobrego , jestem wtedy najszczęśliwszą osobą na świecie!!! Ciesze się z drobiazgów jak dziecko…
    Uświadomiłam sobie ,że muszę to zmienić. Te emocje mnie wyczerpują…
    Zaczęłam szukać informacji na temat emocji, inteligencji emocjonalnej , pracy nad emocjami.
    Ten artykuł jest początkiem mojej pracy nad własnym rozwojem. Najśmieszniejsze jest to ,że na stronie Pana Michała Pasterskiego jestem już nie pierwszy raz i ten artykuł czytałam wcześniej. Ale jako informację. Dużo wiem tak naprawdę o emocjach i pracy z nimi , jednak nigdy nie wprowadziłam tej wiedzy w życie :) Bo to najtrudniejsze :)
    Mam zamiar w końcu to zrobić. Ten artykuł przedstawia podstawy pracy z emocjami i jak sam autor napisał, zastosowanie dwóch pierwszych punktów, już pozwoli zmienić nasze życie emocjonalne. Ale trzeba to zrobić , wprowadzić w życie , poświęcić czas ,żeby zobaczyć co w nas się dzieje.
    Ja zamierzam to zrobić!
    Napisze jak zaczynałam pracować nad swoją złością:)
    Kiedyś bardzo , bardzo się złościłam. Można powiedzieć ,że złość we mnie rosła a kiedy następował wybuch to był już istny atak złości. Dodam do tego ,że mam dwójkę małych dzieci i mój straszy synuś ( wtedy dwuletni) potrafił mnie wyprowadzić z równowagi tak ,że miałam ochotę go zbić!!! Tak, malutkie dwuletnie dziecko!!!!Kiedyś wybrałam się w odwiedziny do Babci i mój dwulatek bardzo chciał iść na nóżkach sam! Pozwoliłam mu -niech się dzieciaczek wyszaleje. Jednak po 45 minutach drogi , w której On zawracał, uciekał, próbował wbiec na jezdnie , zatrzymywał się , siadał , płakał, wrzeszczał , obudził śpiącego braciszka(noworodka , który też zaczął płakać) po czy usiadł na schodach jakiejś szkoły i oznajmił , że nie będzie szedł ze mną dalej ponieważ chce pochodzić po schodach czułam ,że eksploduje!!!!!!!! Był piękny słoneczny dzień , dzieci płakały , ludzie się patrzyli, ja byłam spóźniona i czułam ,że mam ochotę …………………….
    I wiecie co zrobiłam? Usiadłam na schodach tej szkoły i zaczęłam sama do siebie mówić : Jestem wściekła!!!!Jestem wściekła ponieważ mój mały synek chodzi po schodach…
    chwila przerwy..
    Jestem wściekła ponieważ mój mały synek chodzi po tych schodach…
    przerwa..
    Bo On chodzi po schodach!!!
    I się zaśmiałam!!! Bo to było niedorzeczne i głupio brzmiało:):)
    Jestem wściekła bo mój mały synek chodzi po schodach ????No przecież to śmieszne:) I cała złość prysła!!!Dosłownie!!! Nie byłam już nawet trochę zła:) Rozluźniłam się i dostałam nowej energii. Powiedziałam synkowi ,że ruszamy dalej i On idzie ze mną na własnych nóżkach bądź wieziony w wózku :)
    Mój drugi maluszek , kiedy ruszyłam szybciutko zasnął :) A do Babci zadzwoniłam , że mamy lekkie opóźnienie:)
    Mój dwulatek szybko się uspokoił , choć musiał zostać włożony do wózka.
    I wiecie co – to był piękny dzień :):)
    A przecież mógł być koszmarnym , okropnym dniem dla mnie i moich dzieci , gdyby emocje zaczęły żądzić moim życiem..
    Dlatego warto pracować nad sobą , nad swoimi emocjami, warto się rozwijać!!!
    By żyć szczęśliwie :):):)

    • Paweł Czytadełko

      Świetny komentarz – ekstra uzupełnia artykuł w którym brakuje takich życiowych sytuacji ;-)

  • Ela

    Zgadzam się z przedmówcami, że nazywanie emocji a także opisanie sobie sytuacji, która nas wyprowadza z równowagi (opowieść Kahi) daje dobre efekty. Ważne jest też zauważanie, że to nie coś nas denerwuje, stresuje, cieszy tylko to my się denerwujemy, stresujemy, cieszymy.
    Metoda opisana przez Michała – to już poniekąd „wyższa szkoła jazdy”, ale zapewne pomoże wejść na „wyższy poziom” ze swoją inteligencją emocjonalną. Już się zabieram za filar pierwszy!
    Swoją drogą, lektura artykułu wywołała we mnie emocję ekscytacji na myśl o tym, jakie to może być fascynujące – poznawanie własnych emocji!
    Przy okazji, komentarze czytelników przekonały mnie do rozpoczęcia lektury wspomnianej „Inteligencji Emocjonalnej” Golemana.
    Pozdrawiam (:

  • paula

    Jaka jest literatura do tego tematu? Prosze o jakas bibliografie :-)

    • Paweł Czytadełko

      Daniel Goleman „Inteligencja emocjonalna”

  • Rafał

    Zabawna sprawa. Swego czasu zadawałem sobie ‚pytania poranne’, najczęściej przy śniadaniu. Pytania te wywołują bardzo pozytywny nastrój, a jednym z tych pytań jest ‚Co dokładnie sprawia mi teraz radość i przyjemność? W jaki stan mnie to wprowadza’? Jako, że jadłem zazwyczaj kanapki, to odpowiedzią była ‚kanapka’. Taką mam teraz kotwicę, że jak pomyślę ‚kanapka’ to od razu mam banana na twarzy i się śmieję sam do siebie :D Wywołałem tę konkretną emocję aby móc ją od razu zbadać i utrwalić to co właśnie przeczytałem. Niemniej nie zbadałem czasu trwania, musiałem przerwać ten błogi stan, bo mam jeszcze wiele dzisiaj rzeczy do zrobienia. Fajny artykuł.

    • Paweł Czytadełko

      No właśnie, trzeba też umieć czasem dobre emocje wziąć pod kontrolę, rozanielenie nie pomaga w pracy

  • Paweł Czytadełko

    Fajniacko, dzięki za inspirację ;-)

  • Pingback: EQ – klucz do naszych emocji | Psychologia na dziś()

  • wirraż

    Całkiem niedawno odkryłam Twój blog i jestem nim zachwycona :) Dziękuję za kolejny swietny artykuł, który zwraca uwagę na kwestie, które do tej pory bagatelizowałam. Bogaty w cenne wskazówki które pozwalają mi budować moje lepsze „ja” :) Dzięki! :)