10 nawyków szczęścia

Szczęście to w dużej mierze kwestia odpowiedniego sposobu patrzenia na otaczającą Ciebie rzeczywistość, ale nie tylko. To również efekt pewnych konkretnych działań, które możesz wprowadzić...

Szczęście to w dużej mierze kwestia odpowiedniego sposobu patrzenia na otaczającą Ciebie rzeczywistość, ale nie tylko. To również efekt pewnych konkretnych działań, które możesz wprowadzić w plan każdego dnia.

Przygotowałem dla Ciebie 10 prostych czynności i ćwiczeń, z których każde nie zajmuje więcej niż 10 minut. Regularne ich wykonywanie w bardzo znaczny sposób wpłyną na poziom tworzonego przez Twój umysł uczucia szczęścia.

Poniżej znajdziesz listę rzeczy, które możesz świadomie wykonywać regularnie, aby czuć się bardziej szczęśliwym. Możesz wybrać kilka czynności i robić je codziennie, albo na każdy dzień stosować coś innego. Ja mam dwa lub trzy nawyki, które wpisały się w plan każdego mojego dnia, a za pozostałe zabieram się raz na jakiś czas.

W większości są to proste nawyki do wprowadzenia od razu, natomiast przy niektórych znajdziesz linki do dalszych źródeł. Warto tam zajrzeć i lepiej zapoznać się z tematem, bo niektóre z poniższych czynności naprawdę wywołają wiele uśmiechów na Twojej twarzy :)

1. Wykonuj listę wdzięczności. Przez 5 minut dziennie myśl o każdym momencie tego dnia, za który chcesz podziękować. Pamiętaj nawet o tych najprostszych sytuacjach, jak uśmiech obcej osoby, smaczny obiad czy wygodne miejsce w autobusie. Więcej o listach wdzięczności przeczytasz w artykule: Codzienna lista wdzięczności.

Wdzięczność to jednak cały zestaw przekonań, zachowań i myśli. Gdy w Twoim życiu regularnie pojawia się szczere uczucie wdzięczności, zaczyna dokonywać się w Tobie prawdziwa transformacja od środka. Dlatego właśnie postanowiliśmy stworzyć 10-dniowy kurs Siła wdzięczności, dzięki któremu nawyk ten stanie się Twoją drugą naturą.

2. Dostarczaj sobie pozytywnych bodźców. Możesz to robić na różne sposoby – oglądając śmieszne lub inspirujące filmy na youtube, czytając pozytywne artykuły znalezione w sieci. Wystarczy kilka minut dziennie z czymś, co nawet w drobnym stopniu zmieni Twój stan emocjonalny na bardziej przyjemny. Na dłuższą metę efekty takich małych zastrzyków szczęścia potrafią być zaskakujące. Możesz też popracować nad kotwiczeniem stanów emocjonalnych.

3. Myśl świadomie pozytywnie. I wcale nie chodzi mi tutaj o sprzedanie Tobie banalnego frazesu. Dosłownie – chodzi o świadome zadecydowanie, że przez najbliższe kilkanaście minut będziesz myśleć tylko i wyłącznie pozytywnie. Przykładowo, gdy jedziesz samochodem lub tramwajem – powiedz sobie, że od teraz, przez piętnaście minut będziesz myśleć tylko o tym co dobrego Cię spotka w nadchodzącym miesiącu. Albo o najbardziej wyjątkowych momentach minionego roku. Utrwalisz w ten sposób w swoim mózgu te ścieżki neuronalne, które chcemy aby odpalały się coraz częściej.

4. Pracuj nad ograniczającymi przekonaniami. Są one czymś, co często trzyma z daleka od odczuwania prawdziwego szczęścia. Bardzo ważne są tutaj przekonania na temat samego siebie. Zazwyczaj zaczynają się od „Powinienem…” lub „Jestem zbyt…”. Zmiana myślenia o sobie to jednocześnie zmiana myślenia o otaczającym Cię świecie. Raz w tygodniu daj sobie trochę czasu, odkryj przekonania, które wywołują nieprzyjemne emocje, po czym zmień je wybraną przez Ciebie metodą, np. za pomocą the work albo NLP.

5. Uprawiaj sporty. Szczęście dzieje się w Twoim mózgu, gdy tańczące endorfiny (hormony szczęścia) sprawiają, że czujesz się po prostu świetnie. Każdy ruch fizyczny to źródło wydzielających się endorfin, dlatego dbaj o to, aby w Twoim życiu było go sporo. Nawet kilka przysiadów po przebudzeniu to świetny pomysł! Ja już od dawna regularnie biegam i przypływ pozytywnej energii po każdym biegu jest dosłownie namacalnie odczuwalny.

6. Ćwicz relaksację. Podobnie jak powyżej, istotna jest w tym przypadku kwestia endorfin, ale nie tylko. Ucząc ciało jak ma się relaksować dajesz mu umiejętność pozbywania się wszelkich napięć. Dzięki temu, nawet jeśli w Twoim ciele pojawi się jakiś stres, to zamiast utrzymywać go przez cały dzień będziesz mógł go uwolnić w mgnieniu oka. Oprócz efektów związanych z pozbywaniem się napięcia relaksacja to najlepszy sposób na naładowanie wewnętrznych baterii. O podstawowym ćwiczeniu relaksacyjnym przeczytasz tutaj: Ćwicz relaksację

7. Ćwicz inteligencję emocjonalną. Poprzez poznanie swoich emocji pozbędziesz się tych nieprzyjemnych, a nauczysz się jak wywoływać te najprzyjemniejsze. W praktyce polega to na świadomym obserwowaniu swoich emocji i zadawaniu sobie pytań: skąd się wzięła ta emocja? Gdzie w moim ciele powstała? Jak się rozwija? Ile trwa i kiedy się kończy? Gdy nauczysz się jak działają te procesy, zyskasz kontrolę nad swoimi emocjami. Więcej w tym temacie znajdziesz czytając artykuł Inteligencja Emocjonalna.

8. Planuj wyjątkowe życie. Umysł, który nie ma na swojej linii czasu atrakcyjnych obrazów dotyczących przyszłości będzie raczej źródłem emocji beznadziejności a nie szczęścia. Poświęć więc trochę czasu na to aby zbudować w swojej głowie najcudowniejszą wizję przyszłości jaką jesteś w stanie sobie wyobrazić, a następnie regularnie ją sobie wizualizuj. Wystarczy kilka minut raz na kilka dni, aby takie wyobrażenie zadomowiło się w Twojej głowie i było źródłem jeszcze bardziej pozytywnego spojrzenia w dzień jutrzejszy.

9. Ciesz się przyjemnościami. Brzmi jak oczywista rzecz, ale wcale taka nie jest. Otóż bardzo wiele osób zabierając się za przyjemności poddaje się ciągłym wyrzutom sumienia. Wmawiają sobie, że nie powinni jeść tego paska czekolady, że zamiast iść do kina powinni pracować, że relaks przy dobrym filmie to coś złego. Pamiętaj więc, aby za każdym razem gdy oddajesz się jakiejś przyjemności naprawdę czerpać z tego radość. Odpuść sobie niepotrzebne wyrzuty sumienia, które generowane są przez osobowość „człowieka sukcesu”. Nie pozwól, aby ta tożsamość zamieniła Cię w niewolnika i oddaj się w pełni przyjemnościom, które są niesamowicie ważną częścią życia!

10. Dawaj szczęście innym. Poprzez uśmiech, pomoc albo krótką rozmowę. Podziel się ciekawostką, udziel komplementu, podziękuj. Wszystko co dajesz wraca do Ciebie, często ze zdwojoną siłą. Niech to będzie nieodłączna część Twojego sposobu tworzenia relacji z innymi. Nie będziesz długo czekać, aż całe pokłady szczęścia w rewanżu pojawią się u Ciebie.

Każdy z powyższych sposobów był przeze mnie wielokrotnie stosowany i mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że wszystkie działają wyśmienicie :) Dobierz sobie swój zestaw najskuteczniejszych nawyków szczęścia i spraw, aby stały się częścią Twojego życia. A jeśli masz pomysł na jakieś nawyki, których tutaj nie ma – podziel się nimi w komentarzach!

Napisz komentarz

  • loner

    Na moje poczucie szczęścia, wpływa zastanowienie się nad moim obecnym położeniem. Oceniam aspekty mojego życia które są dla mnie ważne. Kontakt z rodziną - dobry, związek - bardzo dobrze, relacje z przyjaciółmi - bardzo dobrze, pasje - dobrze itd. Jestem zdrowy, mam gdzie mieszkać i co jeść - reszta w moich rękach!!

  • Esthete

    Fajny artykuł na początek roku. Na pewno skorzystam z niektórych punktów, aby uczynić ten rok, a przede wszystkim siebie jeszcze szczęśliwszym.

    Ja dodałbym jeszcze jeden punkt, który może uczynić masze życie szczęśliwszym, mianowicie "Spotykaj się z ludźmi (przyjaciółmi)". Nic nie daje takiego poczucia szczęścia, także akceptacji oraz nie poprawienia humoru jak spotykanie się z przyjaciółmi :) Po ciężkim dniu w pracy, w szkole, zamiast siadać w czterech ścianach przed TV, komputerem lub innymi "złodziejami czasu", wyjdźmy do ludzi, spotkajmy się z przyjaciółmi, pośmiejmy się, porozmawiajmy choćby o największych głupotach :)
    Stres mija, nabieramy dystansu do siebie, do świata. Jesteśmy szczęśliwsi........
    Przynajmniej mnie to pomaga :)

    Pozdrawiam

  • Bartek Mańko

    Fajny artykuł.

    Według mnie, bardzo ważne jest ciągłe bycie wdzięcznym. Wiadomo, że każdy styka się z negatywnymi sytuacjami, ale nie musimy się na nich koncentrować, jeśli nie chcemy, by na nas wpływały.

    No i druga sprawa, to dawanie innym szczęścia - wszystko co dajemy, wraca do nas wielokrotnie ;)

    Pozdrawiam
    Bartek Mańko

  • Bardzo ciekawy artykuł. Nawyki szczęścia - bo szczęścia można się nauczyć, prawda? Mój sposób na szczęście - uśmiech na twarzy i pozytywna muzyka w głośnikach/słuchawkach. Nie mam zielonego pojęcia jak to się dzieje, bo to niby nic nieznaczące zmiany, a tak dużo w moim życiu dały. Naprawdę, magia uśmiechu - to coś co zmieniło moje życie o 180 stopni. Nie do końca znam mechanizm działania, ale zaręczam działa. Uśmiechnij się ;)

    Poza tym uświadomienie sobie, że życie mam tylko jedno i tak naprawdę nie wiem, ile czasu mi jest dane. Nie mam pewności, że jutro się obudzę.

    Przez minutę smutku tracisz 60 sekund szczęścia.

    Pomogła mi też akceptacja otaczającej mnie rzeczywistości i siebie. Teraz wiem, że mogę wszystko, to przekonanie napełnia mnie ogromną dawką optymizmu.

    Szczerze mówiąc nie końca wiem, jak to się stało że ze smutnej, wiecznie narzekającej osoby stałam się osobą, która patrzy na świat pozytywnie, stara się szukać wszędzie dobra.
    'Szukaj w ludziach dobra'.

    'Więc nie daj się, uśmiechnij się...'

    Pozdrawiam,
    Mały Wojownik Uśmiechu,
    Wasp

    PS Wszystkiego najlepszego w tym 2011 roku ;)

  • gonia

    11-ty nawyk - codziennie zrobić coś drobnego i miłego komuś z najbliższych lub dalszych

  • puff

    wiem, że nie powinnam nic sugerować i to od ciebie powinny zależeć to co piszesz, ale czy mógłbyś, drogi Michale (bądź pomóc mi na meila: paranoid6@o2.pl), jak można się czuć swobodnie przy jakiejś szczególnej osobie? (; którą dobrze znasz, ta osoba ciągle za Tobą chodzi, denerwuje Cię, a ty mimo wszystko nie umiesz jej powiedzieć, żeby dała ci choć trochę spokój? Masz na to jakieś lekarstwo? (:

  • Niecierpliwa

    Drogi Michale, Twoje artykuły są naprawdę wartościowe, pomocne i z pewnością wnoszące dużo dobrego do życia każdego z czytających:)

    Moim zdaniem największego "kopa" daje poczucie akceptacji ze strony inych ludzi, ich prosta zwykła życzliwość, nawet krótki choć szczery uśmiech.

    Czasem wystarczy, że ustąpie komuś miejsca w autobusie i ta osoba nawet nie musi mi podziękować, a jedynie się uśmiechnie, a ja potrafię conajmniej 6 razy dziennie o tym sobie przez chwilę przypomnieć i poprawić tym sobie nastrój. Po prostu ten krótki przejaw sympatii przewija mi się w głowie do końca dnia:)

    Staram się również świadomie "kreować" mój wizerunek w oczach innych ludzi, choć może wydać się to fałszywe. Mam na myśli to, że zawsze staram się, by dostrzegano we mnie osobę optymistycznie nastawioną do świata, chętną do pomocy, ze zdrowym podejściem do wszystkich aspektów życia. Świadomość, że ludzie faktycznie tak pozytywnie Cię odbierają, daje dużą radość:) I naprawdę masz wtedy ochotę taką właśnie osobą pozostać:)

    Ostanią rzeczą, o której chciałam wspomnieć są plany na przyszłość. Wizualizowanie, o którym często wspominasz, Michale. Moim zdaniem powinniśmy jak najczęściej wyobrażać sobie rzeczy, na których osiągnięciu nam zależy. Mam wtedy wrażenie, że poprzez myslenie o nich stają mi się one bliższe, bardziej osiągalne, namacalne i proste do zdobycia. Oswajam się z nimi:) A poza tym natychmiast sprawiają, że poprawia nam się nastrój, bo o tym głównie jest w powyższym artykule mowa:)

    Życzę szczęścia o każdej porze dnia:) Pozdrawiam

  • Cinex

    Zgadzam się w pełni z komentarzem Goni. Przynajmniej 1 dobry uczynek dziennie względem drugiej osoby i jesteś naładowany pozytywnymi emocjami po brzegi! Może to być, tak jak napisała niecierpliwa, zwykłe ustąpienie miejsca w autobusie ;]

    Ja ostatnio mile bardzo wspominam popchnięcie samochodu który zgasł na środku skrzyżowania i nie chciał odpalić bez pomocy. Uśmiech kierowcy po odpaleniu i uścisk jego dłoni :) bezcenne!

  • Dzień, w którym nie uszczęśliwiłeś chociaż jednej osoby, jest dniem straconym.

    Magia akcji i reakcji - kiedy komuś pomagamy, ten ktoś dziękuję nam zazwyczaj uśmiechem. Magia uśmiechu - my też się uśmiechamy i czujemy się od razu lepiej.

  • Dzisiaj po przeczytaniu Twojego wpisu postanowiłem coś zrobić ap ropo pkt 1 i założyłem taki internetowy dziennik wdzięczności.

    http://jestemwdzieczny.wordpress.com/

  • Anka

    Z tym 10, to ja wchodzę na http://www.poomoc.pl . To taki mały gest.

  • Marcin

    Na tyle krótko i zwięźle by nie zniechęciło leniuchów i przy okazji wartościowo.

    Lista wdzięczności - polecam wypisywać sobie raz w tygodniu (np. w niedzielę wieczorem) listę "Magic Moments" (za Tony Robbinsem) czyli najlepszych wydarzeń mijającego tygodnia. Polecam pisanie tego wszystkiego w jednym miejscu, by lista z biegiem czasu rosła. Zawsze można tam zajrzeć i przypomnieć sobie wszystkie te miłe i wartościowe chwile. Pod koniec roku przeglądamy gigantyczną listę i jesteśmy pełni optymizmu na kolejne 12 miesięcy!

    Ciesz się przyjemnościami... bardzo ważny umiejętność!

    Dzięki Michał za tą listę.

  • Tomek

    Dobre są te techniki. Szczególnie dobra dla mnie okazała się obserwacja emocji (inteligencja emocjonalna), którą stosuje od dłuższego czasu. Ruch fizyczny też naprawdę dużo daje wbrew pozorom.Pozdr

  • Dla mnie kluczowe w tych punktach jest to by robić je w pełni świadomie. Kontrolować swoje stany emocjonalne..

  • ad 3. Myśl świadomie pozytywnie.

    Polecam myślenie w stylu Polyanny - zabawa w szukanie pozytywnych cech tego co się zdarzyło - aż wejdzie to w podświadomy nawyk. Myślenie pozytywne jest swego rodzaju parawanem, błędem logicznym, bo kiedy słyszymy "myśl pozytywnie" to zaraz zastanawiamy się - a co z negatywami?

    Zamiast "Myśl pozytywnie", lepsze jest sformułowanie "Koncentruj się na pozytywach". W ten sposób jasno kierujesz swoje życie w stronę pozytywnych przemian.

  • Jola

    Andrzeju, naprawdę świetny pomysł z tym dzienniczkiem wdzięczności. Przeczytałam go całego i napełniło mnie to wewnętrzną radością :) Wspaniale, że koncentrujesz się na pozytywnych aspektach życia, zarówno na tych ważnych jak i trochę mniej. To daje siłę. Super jest na koniec przypomnieć sobie te wszystkie dobre rzeczy które nas spotkały w minionym czasie. Sama myślę o założeniu podobnego dzienniczka :)

    Pozdrawiam

    Jola :)

  • Ela

    Lista wdzięczności ma niesamowitą moc. Nie robię takiej listy na papierze, ale codziennie koncentruję się na odczuwaniu wdzięczności za rzeczy, które mnie spotkały danego dnia. A poranki zaczynam od wdzięczności za nowy dzień i za poranek - na dobry początek dnia (:
    Co do pozytywnego myślenia - przeczytałam gdzieś kiedyś radę, aby kiedy łapiesz się na negatywnym stosunku do czegoś - pomyśl o tym pozytywnie przez 17 sekund... Tyle powinno wystarczyć.
    Pozostałe nawyki też na pewno są wartościowe, pomyślę, za które się zabrać najpierw (:
    Marcin - wspaniały pomysł z tymi Magic Moments!
    Od paru lat pod koniec roku poświęcam dłuższą chwilę na przypomnienie sobie wszystkich fajnych rzeczy, jakie mi się przydarzyły w mijającym roku. Prowadzę dość regularnie pamiętnik, który mi to ułatwia, ale jeszcze łatwiejsze i pełniejsze będzie to po zrobieniu specjalnej listy - już sobie wyobrażam, jak się zapełnia kolejnymi pozytywami!
    A tak przy okazji: jestem wolontariuszem w Akademii Przyszłości, pracujemy z dziećmi i co tydzień wypełniamy im takie "dzienniczki sukcesu" - zawsze trzeba wpisać sukces, nieważne, czy będzie to opanowanie tabliczki mnożenia czy samo przyjście na zajęcia pomimo "brzydkiej" pogody. Myślę, że niejednemu dorosłemu przydałby się taki "dzienniczek sukcesów" (:
    Pozdrawiam Autora i czytelników (:

  • Misza

    Cenię ten blog za wyłuskiwanie kwintesencji i zwięzłe podejscie do tematu. Odnośniki do kolejnych artykułów rozjaśniają zagadnienie i dopełniają wiedzę. Dobra robota. Dzieki!:)

  • Nika

    Punkt 5. - akurat dzisiaj sport, ruch mnie dobił i jest przyczyną smutku, z którego próbuję wyjść, ale jakoś mi kiepsko idzie... ;)

  • Kasia

    Cieszy mnie twój artykuł. Czy mógłbyś napisać jak po tym wygląda życie?

  • Hanna Karlewicz

    Bardzo podobają mi sie te pomysły, zaczynam z Wami od dzisiaj,

  • Kama Lachowicz

    Jestem fanką wyrażania wdzięczności. Robię to co wieczór w sposób, jaki proponuje metodologia NVC. Wdzięczność wobec siebie, wdzięczność wobiec osoby, której mogę to powiedzieć tu i teraz, nastepnie wobec osoby, której mogę podziekować jedynie na odległość (i ona nawet o tym nie wie). Na koniec wdzięczność wobec Natury/Boga/Universum (do wyboru).
    Świetna sprawa dla mnie, pozwala mi spokojnie zasnąć z uśmiechem na ustach.