Artykuły, które otwierają umysł

Edukacja • Rozwój osobisty • Coaching

Zacznij tutaj

11 ludzi sukcesu, którzy zaczęli od porażki

187892521_3d8424bafc_z

Photo by Esparta

Będziesz zaskoczony gdy się dowiesz jak swoją drogę do sukcesu zaczynały niektóre wybitne jednostki, które zyskały wielką sławę. Thomas Edison, Walt Disney, Michael Jordan i wielu innych zaczynało od serii gorzkich porażek a mimo to z podniesioną głową wspięli się na wyżyny sukcesu.

W tym artykule poznasz krótką historię 11 wybranych przeze mnie ludzi sukcesu, którym udało się przełamać złą passę. Niech to będzie dla Ciebie inspiracja i ważna nauka, że gdy tylko będziesz mieć trudne chwile, możesz wyciągnąć wnioski i iść odważnie dalej.

Do poniższej listy wybrałem osoby znane każdemu – dlatego nie będę tych sław przedstawiać, a od razu przejdę do opisania ich historii. Przeczytaj o każdej z tych osób uważnie, bo ich dokonania są naprawdę inspirujące. 

 

 

1. Henry Ford

Już za młodu zafascynowany był wszelkiego rodzaju techniką. Na początku zastanawiał się nad uruchomieniem masowej produkcji tanich zegarków. Później zainteresowały go samochody. Niestety jego pierwsze kilka firm zupełnie splajtowało, a z firmy Cadillac Motor Company sam odszedł po tym, jak pokłócił się ze współudziałowcami. Dopiero gdy miał na karku 44 lata wprowadził na rynek Forda T. Wprowadzając ruchomą taśmę produkcyjną oraz ograniczając produkcję do jednego modelu i koloru (czarnego) mógł znacznie obniżyć cenę samochodu, co zrewolucjonizowało amerykański rynek motoryzacyjny. Do 1927 roku sprzedał ponad 15 milionów Fordów T.

2. Michael Jordan

Zaczął od grania w kosza ze starszym bratem na podwórku. Ten ciągle z nim wygrywał, ale Michael się nie poddawał. Gdy był w szkole średniej grał początkowo w drużynie footballowej i baseballowej. Potem postanowił się przerzucić na koszykówkę, ale nie dostał się do szkolnej drużyny koszykarskiej. Dopiero w następnej klasie udało mu się zacząć grać jako skrzydłowy. Później już wszystko poszło po jego myśli – sukcesy w drużynie w college’u zaprowadziły go do ligi NBA.

3. Winston Churchill

Jego droga do sukcesu nie była łatwa. Już w szkole podstawowej miał sporo problemów. W końcu musiał przenieść się do innej szkoły, bo tamta wykańczała go psychicznie. Gdy już był dorosły próbował swoich sił w armii. Pewnego razu wybrał się do Afryki jako korespondent wojenny – jego pociąg wpadł w zasadzkę a on sam trafił do niewoli w obozie jenieckim. Na szczęście udało mu się z niego uciec. Winston Churchill po jakimś czasie przerzucił się na politykę. Zanim stał się premierem Wielkiej Brytanii w wieku 62 lat, wielokrotnie przegrywał wybory, chcąc dostać się do Parlamentu. W końcu jednak odniósł sukces i stał się świetnym przywódcą, otrzymał nagrodę Nobla oraz honorowe obywatelstwo Stanów Zjednoczonych.

4. Stephen King

Pierwsza książka tego znanego na całym świecie autora horrorów nie miała łatwych początków. Carrie, bo taki był tytuł tej książki, została wielokrotnie odrzucona przez wydawców. Zrezygnowany King wyrzucił powieść do kosza! Na szczęście jego żona odratowała maszynopis i zachęciła autora do dalszej pracy. King wysłał powieść do wydawnictwa Doubleday i zupełnie o tym zapomniał. Po jakimś czasie dostał ofertę wydania Carrie za 2,5 tys. dolarów, a gdy książka okazała się hitem, wydawnictwo zaproponowało mu 400 tys. dolarów za drugie wydanie. W tym okresie swojego życia miał wiele problemów z alkoholem, z którym walczył w sumie przez 10 lat. Teraz Stephen King jest uważany za najbogatszego pisarza świata – przez 35 lat swojej kariery zarobił już ponad 2 miliardy dolarów.

5. Walt Disney

Początki jego kariery były wyzwaniem dla jego charakteru. Gdy zaczął pracować dla gazety został szybko zwolniony, ponieważ według redaktora brakowało mu wyobraźni i dobrych pomysłów. Następnie próbował swoich sił w różnych przedsięwzięciach biznesowych, z których większość zakończyła się zupełnym fiaskiem. Dopiero gdy spróbował swoich sił w przemyśle filmowym, zaczął odnosić wielkie sukcesy. W 1931 otrzymał Oscara za wymyślenie Myszki Miki. W sumie Walt Disney otrzymał 46 nominacji oraz 26 nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej!

6. Albert Einstein

Sławny fizyk jako małe dziecko miał problemy z nauką mówienia i czytania. W jednym ze swoich listów napisał „Moi rodzice martwili się, ponieważ zacząłem mówić za późno i zwrócili się z prośbą o pomoc do lekarza z tego powodu. Nie potrafię powiedzieć, ile wtedy miałem lat, ale na pewno nie mniej niż trzy”. Einstein nauczył się czytać dopiero w wieku 7 lat. Mimo to udało mu się szybko nadrobić straty i wkrótce po tym jak poszedł do szkoły zaczął otrzymywać nadzwyczajne wyniki w nauce.

7. Thomas Edison

Oficjalna edukacja tego wynalazcy skończyła się już na etapie szkoły podstawowej. Według nauczycieli zadawał on za dużo pytań i w ogóle nie odrabiał pracy domowej. Po tym jak został wyrzucony ze szkoły zaczął się uczyć w domu razem ze swoim ojcem. W latach młodości założył „fabrykę wynalazków”, której celem było dokonywanie przełomowych odkryć raz na pół roku i mniej istotnych raz na 10 dni. Po wynalezieniu żarówki Edison założył firmę Edison Electric Light Company, która w 1911 roku przekształciła się w działającą do dziś (obecnie największą na świecie spółkę kapitałową) firmę General Electric.

8, 9, 10, 11. The Beatles

Ta czwórka przyjaciół, która zmieniła na zawsze świat muzyki, również miała trudny początek. Gdy wybrali się do Londynu do jednej z wytwórni muzycznych (Decca Records) usłyszeli: „Nie podoba nam się Wasze brzmienie, a muzyka gitarowa wychodzi z mody”. No cóż, wtedy jeszcze nie wiedzieli, jak bardzo się mylą. A była to zdecydowanie największa pomyłka w historii przemysłu fonograficznego. Ten niemiły początek nie zniechęcił Beatlesów do szukania wydawcy i wkrótce (po małej roszadzie w składzie zespołu) udało im się podpisać kontrakt z wytwórnią EMI. Dalsza historia The Beatles to już lawina sukcesów.

 

Wniosek z powyższych historii jest bardzo prosty – gdy masz wystarczająco dużo determinacji nawet najtrudniejsze przeszkody nie staną Ci na drodze do osiągnięcia sukcesu. Zastanawiam się ilu potencjalnie wybitnym ludziom zabrakło tego jakże istotnego czynnika sukcesu, przez co zamiast zmieniać bieg historii zrezygnowali po pierwszej lub drugiej porażce. Setki? Tysiące?

Pamiętaj - sukces zaczyna się w głowie i tam też najczęściej się kończy. Dlatego jeśli chcesz go odnieść, musisz zacząć od rewizji swoich przekonań. Odpowiedni mindset jest niedoceniany, a to rzecz kluczowa przy powodzeniu jakiegokolwiek działania. Chcesz nauczyć się myśleć i działać jak wielcy tego świata? Zajrzyj do naszego 10-dniowego kursu Umysł przedsiębiorcy. Codzienne nagrania video i ćwiczenia coachingowe sprawią, że zupełnie zmieni się Twoje postrzeganie biznesu.

Bez względu na to, czy chcesz być wielkim wynalazcą, czy po prostu chcesz realizować swoje własne marzenia – bądź wytrwały i śmiało stawiaj kolejne kroki do celu. A jeśli chcesz dowiedzieć się, jak to zrobić od początku do końca, zobacz koniecznie Life Architect – Zaprojektuj Swoje Życie i Działaj.

Być może sam miałeś okazję stawić czoła jakimś wyzwaniom w swojej własnej drodze do celów? Jeśli tak, podziel się w komentarzach swoją historią o tym, jak udało Ci się przezwyciężyć te trudności!

Zostaw komentarz

  • blithe

    Jedno pytanko, czemu na początku jest „krótką historię 13 wybranych…”, a jest opisane tylko 11 postaci. Oraz czemu wspomniałeś o Bilu Gatesie, jeśli o nim nie pisałeś :>

  • Dzięki za info, już poprawione :) Pierwotnie miałem też pisać o Billu Gatesie, ale gdy przyjrzałem się jego historii to okazało się, że wcale nie miał aż tak trudnych początków ;)

  • Bill Gates się po prostu dobrze urodził (w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie) – http://bit.ly/eKTYjp polecam.

  • loner

    Bardzo motywujący artykuł. Szkoda, że zabrakło kogoś z ‚naszego podwórka’ czyli z Polski. Pierwszym Polakiem , który przychodzi mi do głowy, jest Adam Małysz. Na początku nie szło mu najlepiej, bo dopiero po 6-7 latach zaczął zajmować dobre miejsca.

  • e-l

    nie, Bill po prostu miał idee, i zapierniczał w garażu, podejmował wyzwania IBM twierdząc „-tak mam system, który pasuje do was” , którego w rzeczywistości nie miał i razem z Paulem (tak?) brali się do roboty aby skończyć przed deadline na którym prezentowali produkt

  • Aleksandra (Secretisfaith)

    Jeszcze coś dotyczące Thomasa Edisona :) odkrył żarówkę po ponad 11 000 nieudanych prób.
    Kiedyś dziennikarz zadał pytanie Edisonowi: „Dlaczego marnuje czas na tyle prób, jeśli wiadomo że światło świecy jest dla człowieka najlepsze? Dlaczego wciąż próbuje pomimo ponad 5000 nieudanych prób?” Czy jakoś tak to szło :) Edison Odpowiedział – (Dokładny cytat) „Młody człowieku, nieprawdą jest, że wykonałem 5000 nieudanych prób, ale faktem jest, że do tej pory odkryłem 5000 sposobów, według których to nie działa! Co sprawia że jestem o 5000 sposobów bliżej rozwiązania”

    I co?! żarówka zmieniła świat :)
    Czyli nie wolno się poddawać nawet po 5000 próbach bo to nie jest porażka tylko 5000 krok do bliższego sukcesu. :)

    Wpis bardzo ciekawy :) też u siebie mam takie coś w kategorii „Niezwykłe historie zwykłych ludzi” tylko tam to są już całe historie.
    Chociaż ty też świetnie to opisałeś dzięki.

    Pozdrawiam.

  • Aleksandra (Secretisfaith)

    A co do Billa Gates’a bo widzę, że się tutaj troszkę temacik o nim rozwinął to może wam troszkę opowiem :) aby nie było żadnych wątpliwości.
    Bill Gates, nie jest geniuszem, któremu się powiodło, ale człowiekiem, który zaczynał bez żadnych odniesień mogących wesprzeć jego przekonanie. Tak mówią.
    Bill kiedyś dowiedział się że pewna firma , jeżeli dobrze pamiętam to w Albuquerque pracuje nad „komputerem osobistym” który ma mieć w sobie i ma działać w oparciu o jakieś podstawowe oprogramowanie, i właśnie wtedy wykorzystał to i zadzwonił do nich obiecując że dostarczy im właśnie takie oprogramowanie, więc tak się zobowiązał do tego i czy chciał czy nie chciał musiał znaleźć jakieś rozwiązanie. On był strasznie pewny siebie, to właśnie coś dzięki czemu zaszedł tak dlatego. Oczywiście jest wielu takich jak on ale on wykorzystał to poczucie pewności w odpowiedni sposób :)
    Znalazł współpracownika z którym stworzył cały język dzięki któremu „komputery osobiste” zaczęły działać i możemy dzięki nim teraz siedzieć na swoich komputerkach, laptopach itp :D I Gates gdyby nie zapoczątkował tego że rzucił się na głęboką wodę i musiał znaleźć jakąś sytuację aby z tego wyjść nie zaczął by tego całego łańcuchu wydarzeń które zmieniły nasz świat o uczyniły Billa Miliarderem bodajże przed ukończeniem jeszcze 30 roku życia wyobrażacie sobie to?
    Informacje : własne :) czytałam dużo o ludziach sukcesu między innymi Gatesie :)
    Więc pewność siebie daje wielką siłę! A jeżeli masz jakieś możliwości na rozwijanie pewności siebie to rozwijaj je ! Do dzieła!

  • Marcin

    Michael Jordan, mój idol

    „I can accept failure, everyone fails at something. But I can’t accept not trying”

    „I’ve missed more than 9000 shots in my career. I’ve lost almost 300 games. 26 times, I’ve been trusted to take the game winning shot and missed. I’ve failed over and over and over again in my life. And that is why I succeed.”

  • Angel

    Dziękuję Michał ,że zrealizowałeś mój temat;).
    Bardzo lubię czytać o ludziach sukcesu.:)
    Jednak moim idolem jest Joe Vitale. Zawsze uśmiechnięty i pełen optymizmu , potrafi ziścić każde swoje marzenie…
    Myślę ,że każdy z nas powinien mieć jakiegoś idola jako wzór do naśladowania.
    Ja gdy czasami nie wiem jak by postąpić lub jaką drogę wybrać, pyt siebie…. Jak by na moim miejscu postąpił Joe??? Wtedy w moim umyśle pojawiają się ciekawe pomysły i wybieram najlepszy z nich;)

  • Aleksandra (Secretisfaith)

    Angel :) u mnie też Joe Vitale a jego książki są więcej niż świetne!

  • Paweł „Kozioł” Kozłowski

    Charlie Chaplin. W młodości co dzień wpierdzielał zupę z wody i ryb, generalnie nie miał wtedy zbyt kolorowo, a mimo to starał się wszystkich wokół rozweselić. Zdaje się, że było o tym w „Potędze podświadomości”.

  • Santa Maradona

    Z tego co pamiętam:
    Albert Einstein wprawdzie geniuszem. Nie wiem jak Wy, ale ja nim nie jestem. ;) Mimo to stanowi on doskonały przykład do naśladowania, w końcu każdy z nas w czymś jest lepszy od przeciętnego człowieka, tak być po prostu musi, nakazuje to statystyka i występujący w przyrodzie rozkład normalny…

    Michał, może jesteś tego świadom, ale i tak o tym napiszę. Jeśli nie, polecam książkę o Einsteinie: pasje uczonego. Całkiem wciągająca lektura, lepsza niż zwykła biografia.

    Życie Alberta Einsteina to MNÓSTWO porażek. A mimo to ogromny sukces. Gdy zapytasz przeciętnego człowieka z ulicy, żeby powiedział nazwisko uczonego… Większość odpowie Einstein. Zmienił nasze postrzeganie świata.

    On był po prostu bardzo uparty, pewny swego i nigdy się nie poddawał.

    Jego wyniki w nauce były nadzwyczajne, ale ‚tylko’ w przedmiotach ścisłych, przez te mniej ścisłe, właściwie wyrzucono go ze szkoły w Niemczech oraz AFAIR, nie dostał się na politechnikę (fakt, miał jakieś ~16 lat); dostał się dopiero za drugim razem.
    Na politechnice wiodło mu się dobrze, ale też miał problemy. Głównie przez to że nie był lubiany przez profesorów za swoje podejście.
    Potem miał problem z napisaniem doktoratu, właściwie nikt nie chciał być jego promotorem, a jak już się ktoś znalazł to uznawał jego prace za zbyt rewolucyjne i Albert wciąż nie miał doktoratu.
    Bez niego nie chcieli go przyjąć do pracy na uczelni, miał problemy ze znalezieniem jakiejkolwiek innej pracy.

    Porażek miał w swym życiu jeszcze więcej. Ale on po prostu robił swoje. Jego teoria względności rodziła się w jego głowie przez wiele lat, przechodziła przez wiele przeobrażeń (to też porażki, ale przekute w sukces: zdawał sobie wielokrotnie sprawe z tego, że się mylił, ale się nie poddawał. Nigdy.)

    Muszę przyznać, że zrobił na mnie ogromne wrażenie.

  • Mój dziadek zawsze mówił jak mi nie szło w szkole: Adenauer! Kto go znał jak chodził do szkoły? Ile on nie umiał, kto to wiedział, kogo to interesowało. A jaki mądry człowiek z niego wyrósł. Ty też dasz wszystkiemu co postanowisz radę.

  • jovika

    ostatnio przeczytałam bardzo dobry cytat, który ukazuje, że warto podążać za swoimi marzeniami i korzystać z porażek traktując je jako naukę na przyszłość.
    „na wybrzeżach rozpaczy leżą białe kości tych, którzy w momencie triumfu zawahali się i stracili wszystko”.
    uważam, że mimo przeciwności, które spotykamy, warto iść dalej, próbować, korzystać z tego, co mamy tu i teraz.
    w życiu trzeba postawić na odwagę i iść naprzód.
    i jeśli będziemy trzymać się swoich marzeń, realizować je, pewnie, że damy radę! przecież po to tu jesteśmy, żeby być sobą!

  • Wzrost

    co do Michaela Jordana. nie dostał siędo szkolnej drużyny, ze względu na wzrost. mierzy 173 mając 17 lat. w następnej klasie mierzył 188. to zaważyło na tym, że mu się powiodło.

  • jot

    Tak przy okazji – Edison nie wynalazł żarówki :] Cyt za wikipedia.pl: „udoskonalił żarówkę elektryczną (1879),”.

    Ale za to historia z Disneyem bardzo inspirująca. Nawet jeśli również nieprawdziwa :D

  • Szczepan

    Bardzo ciekawy i inspirujący artykuł, pozdrawiam.

  • Ciekawe jest to, że z tego co mi wiadomo większość historii ludzi odnoszących sukces zaczynało od zera i ponosiło wiele tak zwanych porażek.

  • hubertus

    Spox też sprubuje tego stosować. :D
    Mam nadzieje że mi pomoże.

  • gnewau

    Autor artykułu zapomniał dodać, że każda z tych postaci pochodziła z zamożnej bądź inteligenckiej rodziny. To już na starcie dawało większe szanse niż innym (żyjącym w ubóstwie) poprzez chociażby dobre wykształcenie, które stanowiło solidny ‚fundament’ do dalszych działań.

  • Aleksandra(secretisfaith)

    gnewau ale np. Joe Vitale był bezdomny ;] ! I co ?

  • gnewau

    Sorry, ale nie odważyłbym się dodać do tego szacownego grona Joe Vitale… (i dobrze, że tego nie zrobiłeś)
    Kim on jest i co on właściwie osiągnął? (nie ma go w Wikipedii ;) Po prostu udało mu się ‚przypadkiem’ zarobić trochę pieniędzy sprzedając chodliwy produkt – czyli sposób na szczęście (jak to w ‚sceptycznym’ USA się często zdarza) podkreślając przy tym za każdym razem swoją bezdomność jako element marketingu.

  • Aleksandra(secretisfaith)

    Hahaha nie ma kogoś w ‚wikipedi’ nie ma go w internecie to znaczy że nie istnieje ? Gnewau prosze..

  • gnewau

    Zwykle odpowiadam na merytoryczne zarzuty, ale niech będzie… W moim komentarzu po słowie ‚Wikipedii’ umieściłem buźkę – gratuluję intelektu Aleksandro…

  • Angel

    Joe Vitale to wspaniały człowiek a jego bezdomność wcale nie jest elementem marketingu tylko doświadczeniem życia ,które go wiele nauczyło i dlatego tyle osiągnął .
    A poza tym nie musi być go w żadnej ‚Wikipedii”, żeby uważać go za człowieka sukcesu.

  • Aleksandra(secretisfaith)

    Gnewau a czytałeś coś o Joe Vitale ? ;)
    Skąd wiesz że mu się tylko udało ?
    Skoro twój tok myślenia jest taki że większości ludzi którzy odnieśli sukces to czysty przypadek to gratuluję :)

  • Damian

    Z tego co się orientuje, profil Joe został usunięty z Wikipedii na jego życzenie, z powodu błędnych informacji na jego temat (treść jest umieszczana i edytowana przez użytkowników)

    Radze szukać informacji nie tylko na Wikipedii :)

  • Aleksandra(secretisfaith)

    Właśnie Damian otóż to! http://www.mrfire.com/ strona dr. Joe’go Vitale, o której pisze w książkach :)

  • Tomi88

    … dobry artykuł ale brakuje mi tutaj historii Sylwestra Stallone, na youtubie jest dość ciekawie opisana przez T.Robbinsa:

    http://www.youtube.com/watch?v=2GKRjeJL48o

    pozdrawiam

  • Michał

    Gwenau, w twoim komentarzu nie ma buźki

  • Aleksandra (Secretisfaith)

    Michał, Jest niby „(nie ma go w Wikipedii ;)” ale ja myślałam że jest to po prostu zamknięty nawias, nadal tak uważam ale skoro Gwenau mówi inaczej, to ok. :)

  • Dominik

    Kto nie odniósł porażki, nie wie co to sukces-;p

  • andrejagassij

    Niestety nie są to postacie KAŻDEMU znane, Stephena Kinga wcześniej nie znałem
    Tak gwoli ścisłości.

  • mmike

    Witam.

    Na myśl mi jeszcze tylko przychodzi Chris Gardner.
    Nie będę się tu rozpisywał o początkach jego kariery, sporo informacji jest o tym w internecie, bardzo polecam o zapoznanie się z jego historią : )

    Jak kogoś zaciekawi to jeszcze dodam, że została zekranizowana jego autobiografia w świetnym filmie pt. „Pursuit of Happiness” z Willem Smithem w roli głównej : )

  • Wszystkie wspomniane postacie – jak najbardziej, przemawiają, doskonale sprawę podsumowuje sam Jordan:

    http://www.youtube.com/watch?v=_-EyRUgp9Mk

    Ale tak naprawdę takich osób jest wiele, wśród nas. Ludzie którzy osiągnęli to co chcieli, w życiu osobistym, biznesie itd.

    Niestety – zbyt wielu (całe szczęście się to zmienia;) woli powiedzieć: Ty miałeś łatwiej, miałeś szczęście, u Ciebie świeciło słońce, a u mnie padał deszcz, i dlatego Ty odniosłeś sukces, a ja nie.. i inne bzdurne wymówki ;)

    Napisałem o tym u siebie – talent jest przereklamowany!

  • Dzięki wszystkim za wzmianki o innych ludziach sukcesu i za linki do filmików, gdzie można ich zobaczyć. Im więcej inspiracji, tym lepiej :)

  • Czapek Czapinson

    Przeszkody są tym większe im mniej czasu poświęcamy na doskonalenie się w danej dziedzinie. Jeśli ktoś chce być mistrzem w jakiejś dziedzinie, musi stale rozwijać się w tym kierunku, im większą wiedzę posiadamy tym mniej porażek ponosimy.

  • Nowy

    Nie zapominajmy tez o bezrobotnym Alfred Butts. Dzieki niemu mamy Scrabble :-)

  • WSKmk

    Chris Gardner :) Zgadzam się w pełni, pełen szacunek dla tego pana!

  • wychowawczyni VI a

    Ten wpis stanowił dziś dominantę naszej godziny wychowawczej. Dziękujemy za możliwość skorzystania z tak ciekawej notki. Stajemy się stałymi czytelnikami tej strony, wyjątkowo inspirującej i motywującej do pracy nad sobą.

    • To dla mnie wielka przyjemność! Gratuluję mądrego podejścia do wychowywania uczniów.

  • Asia

    A co jeżeli te wszystkie porażki dają nam do zrozumienia, że tak naprawdę nie nadajemy się do danej rzeczy, mimo że bardzo tego chcemy? Przeżywam obecnie właśnie taką sytuację, więc bardzo cieszę się że wspomniałeś o tym artykule na fb, bo inaczej pewnie bym do niego nie dotarła. Boję się, że to co robię jest tylko bezsensownym waleniem głową w mur. A ciągła krytyka już nie motywuje, tylko odbiera ostatnie nadzieje. Czy nie jest tak, że nie zawsze możemy osiągnąć to czego chcemy, bo po prostu nie mamy do tego predyspozycji?

    • Michał Łęgowski

      Asia,

      jeśli pragniesz coś robić tak jak pragniesz oddychać kiedy się dusisz- rób to pomimo jakichkolwiek porażek.

      Nie chodzi tu o talent. Wszystko jest kwestią determinacji. Chyba, że sama nie wiesz czy to co robisz jest sensowne.

      Wtedy należy zastanowić się czego naprawdę się chce.
      Mamy więcej predyspozycji niż zazwyczaj myślimy. Nie wolno się poddawać. Jeśli chcesz dojść tam gdzie marzysz to kto jest w stanie Cię powstrzymać?

  • Asia13

    Artykul bardzo ciekawy, ale mam jedno zasadnicze pytanie. Wszyscy mowia, zeby dazyc do swoich celow, podazac za marzeniami. Jednak moje pytanie brzmi: Gdzie jest granica po ktorej powinnismy przestac do czegos dazyc?? Czasami ciagle szukanie i staranie sie zajmuje cale zycie. Po pewnym czasie uswiadamiamy sobie, ze przezylismy zycie na gonieniu za pewna idea, ktora kiedys zrodzila sie w naszych glowach.. Jesli pewien cel nas absorbuje to takie dazenie do czegos (lacznie z porazkami), moze stac sie meczace. .
    Goraco prosze o odpowiedz, bo meczy mnie to od dluzszego czasu ;)

    • Michał Łęgowski

      Asia13,

      nigdy nie powinno się przestawać podążać za marzeniami. Mają one natomiast przybierać różnych kształtów w różnym wieku. To jest jak z rozwojem – nigdy nie powinno się przestać.

      Nie chodzi tu przemęczanie się lub dążenie caaaałe życie do celów zawodowych. Chodzi o to, żeby czuć że się żyje i robi się to co się kocha.

      Szukać, dopóki się nie znajdzie swojej ścieżki. Na to nigdy nie jest za późno. Uczyć się z błędów i porażek czyli zrozumieć wreszcie gdzie chce się dojść.

    • Asia, dobrze wybrany cel to taki, który Cię motywuje i daje energię do działania. To taki, który sprawia, że gdy działasz to czujesz się dobrze i sprawia Ci to frajdę. Jeśli Twój cel rodzi odmienne uczucia i raczej sprawia, że jesteś zmęczona i zniechęcona (permanentnie) to warto rozważyć zmianę celu i ścieżki życiowej.

  • Becia

    Fajny wpis ale brakuje mi na liscie kobiet sukcesu:)

  • fffff

    dokładnie tak. Też zawsze wspominam o Tesli. Edison Tesli nie dorasta nawet do pięt. Edison to idiota w zasadzie. Tesla był Geniuszem,największym jaki chodził po tej planecie. Szkoda, że spotkał go taki los.

  • guziol

    Artykuł w ogóle mnie nie inspiruje. Za dużo w nich przykładów ludzi, a zbyt mało szczegółów. Brakuje w nim odpowiedzi na to, co było przeszkodami w osiągnięciu sukcesu. Jakie przeciwności musieli pokonać.Na przykład: ile Michael Jordan musiał poświęcać czasu na treningi ? Chciałbym to wiedzieć – i to by mnie inspirowało. Albo Thomas Edison – w jakim środowisku żył, czy musiał pracować pomimo nauki, ile czasu trwała 1 próba wynalezienia żarówki ?

    A po drugie to widzę w nich kilka błędów:

    -” której celem było dokonywanie przełomowych odkryć raz na pół roku i mniej istotnych raz na 10 dni” – w ogóle nielogiczne

    -„Einstein nauczył się czytać dopiero w wieku 7 lat.” – czy to jest coś nadzwyczajnego.

  • Pingback: Konsekwencja 2015- czyli o tym co dała konsekwencja :) - AlterBusinessBlog()

  • DarQu

    No dobrze, może i lud nie pamięta, lecz co mu z naszej pamięci po śmierci? Na 99.9% nic. Cieszmy się bardziej z tego że jako niezwykły człowiek musiał mieć niesamowite przeżycia i że ci którzy go pamiętają mogą się nim inspirować :)
    Pozdrawiam

  • nji

    dokładnie

  • nji

    naikt nie pamięta o Tesli

    • Ignacy

      Każdy, kto zbiera na te jego samochody pamięta.

  • adam

    polecam stronę

  • Historie takich ludzi zawsze dają inspiracje.

  • niekomfortowy

    zastanawia mnie, czy błędy które popełniamy w drodze do sukcesu w rzeczywistości są błędami czy znakami do tego aby zwrócić uwagę na to w jakich obszarach musimy coś zmienić. Jeżeli masz cel to musisz spełniać pewne warunki aby go osiągnąć. Załóżmy że dążysz do niego i co chwilę się coś nie udaje więc poprawiasz to co spieprzyłeś. Chyba ważne jest nie zbaczać z kursu. Ja ostatnio dowiedziałem się od Siebie samego że szklanką wody nie podleję stu pomidorów.

  • Ignacy

    Jak się kiedyś pojawią z pewnością zostaną dodane, póki co cierpliwie czekamy!