Artykuły, które otwierają umysł

Edukacja • Rozwój osobisty • Coaching

Zacznij tutaj

Jak pogodzić pracę z odpoczynkiem

3479143244_4016e7fb89_z

Photo by Stephen Poff

Być może miałeś kiedyś tak, że podczas pracy myślałeś o odpoczynku, a podczas odpoczynku o pracy, nie mogąc przez to robić ani jednego ani drugiego w pełni. Okazuje się, że jest to najczęstsza przyczyna prokrastynacji, czyli nawyku odkładania rzeczy na później. Jak się tego pozbyć i działać od razu, bez ciągłej chęci na przerwę?

Całkiem niedawno wypracowałem w tym temacie zupełnie nowe podejście – coś, co w moim przypadku działa doskonale i w pełni rozwiązuje kwestię odkładania rzeczy na później. Poprzez sprytne dogadanie się z osobowością „pracującą” oraz osobowością „odpoczywającą” możesz wyrobić w sobie nawyk działania od razu. A zatem, czytaj uważnie.

 

O tym jakże popularnym problemie pisałem już wcześniej na tym blogu w artykule Prokrastynacja. Jak przezwyciężyć chęć odkładania na później? Schemat nie zabierania się za to, co jest dla nas w danej chwili ważne w większości przypadków spowodowany jest tym, iż ilość energii potrzebna do włożenia w konkretną pracę jest zbytnim dyskomfortem dla osoby, która ma tę pracę wykonać. Wtedy umysł szuka innych, lżejszych zadań, które takim dyskomfortem nie będą, a jednocześnie uspokoją wyrzuty sumienia mówiące „znowu nic nie robię”.

Przykładowo więc, gdy chcesz dokończyć ważny dla Ciebie projekt wymagający dwóch godzin siedzenia nad papierami, aby uniknąć tego wysiłku, prawdopodobnie zanim zabierzesz się do pracy, zastanowisz się, czy przypadkiem nie masz czegoś innego jeszcze do zrobienia. Pomysły wpadną do głowy od razu – trzeba iść na zakupy, posprzątać pokój, zadzwonić do znajomego. Wysiłek potrzebny do wykonania tych zadań jest znacznie mniejszy niż w przypadku projektu, więc długo Cię nie trzeba będzie przekonywać – prawdopodobnie w kilka minut będziesz w drodze do sklepu :)

 

Może to również działać w drugą stronę. Trochę ponad rok temu niejednokrotnie gdy chciałem udać się na odpoczynek, umysł mi podpowiadał: „chyba jednak powinieneś jeszcze popracować”. Wychodzi więc na to, że miałem następujący schemat: ciągle gdy chciałem pracować czułem potrzebę odpoczywania jak i gdy chciałem odpoczywać czułem potrzebę pracowania.

Skąd się to wzięło?

Otóż jest to idealny przykład konfliktu osobowości (czyli „części” umysłu odpowiedzialnych za konkretne zachowania, przekonania czy kotwice emocjonalne) – jedna pracująca, druga odpoczywająca. Gdy pracujesz, ta odpoczywająca woła „odpocznij sobie!”, a gdy odpoczywasz, ta pracująca woła „popracuj trochę!”. Brzmi znajomo?

 

I to jest właśnie najważniejsza przyczyna odkładania rzeczy na później – ludziom trudno jest zadecydować, czy mają w danej chwili pracować, czy odpoczywać. Gdy planują więc to, co mają zrobić w najbliższym czasie, nagle odzywają się obie osobowości i kłócą się o to, która ma zrealizować swój własny cel.

Wtedy niezależnie od tego, co wybiorą, ta druga osobowość nadal będzie próbować dojść do głosu. Tak powstają wyrzuty sumienia, gdy wybierzesz odpoczynek lub niechęć do pracy, gdy wybierzesz pracę.

Wpadłem na to całkiem niedawno, gdy prowadziłem coaching z pewnym ambitnym młodym biznesmenem, który opowiadał mi o tym, jak to podczas swojej pracy ciągle coś podpowiada mu, aby zrobić sobie przerwę i chwilę odpocząć. On jednak, będąc osobą silnie nastawioną na sukces, zwalczał ten głos, traktując go jako sygnał słabości. Pomyślałem wtedy, że może jednak warto by było posłuchać chociaż przez chwilę, co do powiedzenia ma osobowość „odpoczywająca”?

 

Ten konflikt osobowości można łatwo zażegnać, jeśli dojdziesz z nimi (a właściwie jeśli one dojdą ze sobą) do porozumienia. Twoim celem jest nauczenie się robić tak, abyś pracując, mógł w 100% skupić się na pracy, a odpoczywając w 100% cieszyć się odpoczynkiem. Jeśli zarówno jedna jak i druga strona otrzymają to, czego chcą, przestaną się ze sobą kłócić :)

Przyjrzyjmy się temu bliżej. Rozwiązanie bowiem jest bardzo proste i zaskakująco przyjemne. Jedyne co będziesz musiał zrobić, to zacząć odpoczywać w pełni. Jak wiesz, odpoczynek jest niezwykle ważny, jeśli chcesz być efektywny. Ciągle sobie wmawiając, że relaks to coś złego nie dość, że nie odpoczywasz prawie w ogóle, to jeszcze zapewniasz sobie strajk osobowości odpoczywającej podczas Twojej pracy. Jeśli prawdziwie nie zaspokoisz potrzeby odpoczynku, ona ciągle będzie się pojawiać ze swoimi postulatami!

Twoim zadaniem na najbliższe dni będzie więc pełne odpoczywanie w przeznaczonym do tego czasie – bez wyrzutów sumienia, bez myślenia o pracy. Ważne jest, abyś cieszył się tym odpoczynkiem, relaksując się w pełni i zbierając siły do dalszej pracy. Gdy w pełni zaspokoisz potrzebę regeneracji wewnętrznej baterii, ona nie będzie się odzywać gdy usiądziesz do pracy (w tym temacie zdecydowanie polecam relaksację).

 

Efektem będzie to, że będziesz mógł w 100% skoncentrować się na pracy. Wypoczęty będziesz mieć dużo energii, a także poprzez akceptację odpoczynku osobowość za to odpowiedzialna nie będzie miała potrzeby dłużej walczyć o swoje. Spokojnie zatem zrobisz to, co masz do zrobienia i będzie to efektywna, dobra praca. Zaspokoisz więc też osobowość, która tak bardzo chce pracować.

Co za tym idzie, gdy później pójdziesz sobie odpocząć… osobowość pracująca również nie będzie mieć potrzeby walczyć o swoje, bo dostała to, czego chciała. Pozwoli Ci to na pełny i przyjemny relaks po dobrze zrobionej pracy. Jak widzisz pętla się zamyka i z każdym zatoczonym kołem coraz łatwiej jest Ci zarówno odpoczywać, jak i pracować.

A to jest klucz do rozwiązania kwestii odkładania rzeczy na później. Dając sobie wyluzować wtedy kiedy trzeba, zniknie potrzeba ciągłego szukania zastępczych zajęć, które do tej pory odciągały Cię od robienia tego co najważniejsze. Wtedy pojawia się również tzw. flow, w którym będąc w 100% skoncentrowany na swojej pracy dajesz z siebie wszystko. Bardzo przyjemne uczucie, które ostatnio często się u mnie pojawia podczas realizowania mojego nowego projektu.

 

Jest jeszcze jedna rzecz, która pomoże Ci wdrożyć w praktykę to, o czym piszę powyżej. Dobrym pomysłem jest planowanie czasu pracy i odpoczynku. Przykładowo, gdy wstajesz rano, możesz sobie zaplanować dwie lub trzy godziny pracy, po czym pół godziny spaceru po parku. Potem znowu praca, a popołudniu dwie godziny relaksu w domowym zaciszu. W ten sposób, podejmując decyzję na temat tego, ile czasu chcesz przeznaczyć na pracę i odpoczynek, myślenie „pewnie za długo odpoczywam” lub „starczy już tej pracy” nie będzie mieć miejsca. Twój umysł będzie trzymać się planu, który wcześniej sporządziłeś.

Oczywiście warto być elastycznym i w momencie gdy czujesz zmęczenie możesz udać się na odpoczynek wcześniej, a gdy przed planowanym końcem odpoczywania będziesz już pełny energii możesz usiąść do pracy. Plan ma być tylko ogólną ramą, która pomoże Ci w rozłożeniu Twojej aktywności w ciągu dnia.

Tak naprawdę po jakimś czasie taki plan nie będzie Ci już potrzebny. Mnie udało się dojść do takiego momentu, w którym cały czas jestem świadomy swojej energii i wiem czy potrzebuję już odpoczynku od pracy czy nie. Nie planuję tego, kiedy zrobię sobie wolne, bo w odpowiednim momencie moje ciało wyśle mi sygnał „Czas na odpoczynek” lub „Czas wziąć się do pracy”. To mi pozwala na dużą elastyczność i dostosowanie swojej aktywności w zależności od tego, ile mam danego dnia energii fizycznej i umysłowej do tego, aby nad czymś popracować.

 

Aby wesprzeć ten system, możesz również wprowadzić do swojego życia kilka dodatkowych nawyków związanych z produktywnością, jak chociażby robienie jednej rzeczy w danej chwili. Pełna koncentracja na jednym zadaniu da Ci lepsze efekty i krótszy czas pracy, dzięki czemu bez wyrzutów sumienia będziesz mógł udać się na zasłużony odpoczynek. Więcej o tym nawyku dowiesz się z artykułu Rób jedną rzecz na raz.

Pamiętaj, że zawsze jest potrzebny pewien balans. Nie skłaniaj się za bardzo ani ku ciągłemu odpoczywaniu, ani ku ciągłej pracy. Dbaj o to, aby zaspokoić intencje zarówno osobowości nastawionej na pracę jak i tej nastawionej na relaks. Wtedy zawsze będziesz miał siły do tego aby działać, jak i zmęczenie do tego, aby czerpać radość z odpoczynku. A wprowadzenie tego w życie to mądry i świadomy rozwój, który da Ci owoce w bardzo krótkim czasie.

 

 

 

Zostaw komentarz

  • Mystic

    Fajny artykuł, warto o takim czymś sobie przypomnieć.

  • Joanna

    Zgadzam się, świetny artykuł. Rozwiązaniem jest więc po prostu zachowanie równowagi między pracą, a odpoczynkiem.

    Aby skupiać się lepiej na pracy warto też wykonywać ćwiczenia na koncentrację, a także nauczyć się zarządzać swoją energią.

    Mamy jej 4 rodzaje: fizyczną, mentalną, emocjonalną i duchową. Możemy sobie stworzyć codzienny rytuał, podczas którego odnowimy każdą z nich, aby mieć energię do pracy na dzień i móc być nie tylko w 100% skupionym, ale i kilka razy bardziej produktywnym.

    Wyjaśniam ten temat głębiej w jednej z lekcji na moim kursie „Jak cieszyć się życiem?” na http://www.KursZycia.pl.

  • deluger

    Artykuł przywraca utraconą równowagę. Krótko, treściwie, in-plus. Polecam.

  • Kuba Dzióbak

    Trafne spostrzeżenia. Wielkie grono ludzi zaniedbuje potrzebę odpoczynku.

    Daleko nie trzeba szukać. Wśród społeczeństwa panuje powiedzenie: „Wyśpię się po śmierci”. Idealny problem bagatelizowania potrzeby snu = odpoczynku

    Zapisując się na mój newsletter na stronie http://kubadziobak.pl otrzymasz e-book w którym wyjaśniam w jaki sposób wyspać się i wstawać wcześnie rano.

  • Paweł Kuriata

    Michale czytając dość sporo blogów na różne tematy, ale większość ściśle związana z rozwojem osobistym często mam przeczucie, że Twoje artykuły są czasami po prostu za długie.
    Myślę, że spokojnie dałoby się to opisać równie wyczerpująco znacznie klarowniej (=krócej).
    Taki feedback ode mnie. :)

    @Kuba
    Brzydka reklama. :-)

    Pozdrawiam,
    Paweł Kuriata.

  • LifeStyle Magazine

    No cóż Michale poruszyłeś bardzo ciekawy temat.

    Uważam, że zbyt mało na blogach lub witrynach poświęconych rozwojowi osobistemu poświęca się czasu dla zagadnienia jakim jest odpoczynek. Uczą nas aby się nie poddawać i ciągle dążyć do celu. Lecz gdzieś jest kres naszych możliwości spowodowanych tym, że nie uwzględniliśmy czasu jaki potrzebuję organizm na odpoczynek.

    Zbyt dużo osób nie uwzględnia fazy superkompensacji w swoim dążeniu do celu. Faza tam charakteryzuje się tym, że najzwyczajniej w świecie jest to faza odpoczynku biernego lub czynnego;-p

    Uważam, że bardzo ważnym elementem w naszym codziennym życiu powinien być odpoczynek. Zwłaszcza taki, który sprawia nam przyjemność i pozwala w pełni zregenerować swoje siły do dalszej drogi;-p

  • Grzesiek

    @Paweł Kuriata co do krótkich artykułów, to nie zgadzam się z Tobą. Ja wolę, gdy coś jest opisane bardziej wyczerpująco, bo wtedy łatwiej jest mi zrozumieć sens i ideę danego ćwiczenia. A wiadomo, że efekty pracy są dużo lepsze, kiedy jesteśmy przekonani, że to co robimy jest dobre, słuszne i ma sens.
    Także ja jestem zwolennikiem artykułów dogłębnie i wyczerpująco traktujących temat. W momencie kiedy wiemy, o co chodzi, może być krótki artykuł „przypominający”, który będzie zawierał samą kwintesencję.

    Pozdrawiam,
    Grzesiek

  • trolix

    zamiast się uczyć czytam twojego bloga..

  • Mikołaj Kowalski

    Strach przed porażką, perfekcjonizm, brak odpoczynku bez wyrzutów sumienia, ciągłe powtarzanie muszę to, trzeba zrobić tamto, zamiast podjąć decyzję… TAK! To chcę dzisiaj zrobić i to zrobię.

    Warto jeszcze dodać, że dzięki takiego rodzaju odpoczynkowi umysł jest tak zrelaksowany, że świetne pomysły same wpadają do głowy w najmniej oczekiwanym momencie.

    I jak przyjemne jest nagradzanie siebie po dobrze wykonanej robocie :)

  • Dawid

    Bardzo dobrze jest uświadomić człowiekowi, że odpoczynek, jest równie ważny jak praca. Ale wielu ludzi, szczególnie tych silnie zmotywowanych na sukces, nie umie odpoczywać. Widzę, jak na urlop ludzie zabierają laptopy, by „takie niewielkie drobiazgi” dokończyć. Lub kilka razy dziennie odbierają telefony służbowe. Nawet jeżeli robią to rzadko, to nie pozwala im odpocząć od pracy, bo ta praca jest cały czas w głowie. Z drugiej strony często ludziom wydaje się, że odpoczywają, ale tak naprawdę wykonują kolejne zadania – np. chodzą na squasha czy biegają intensywnie, bo należy być sprawnym i wszyscy znajomi, którzy odnieśli sukces też tak postępują. Jednak nie lubią tego, zmuszają się i chociaż zapiszą sobie w planie dnia takie bieganie, jako odpoczynek, to w rzeczywistości będzie to kolejne zadanie z cyklu praca. Ja miałem podobnie z nartami. Lubię jeździć na nartach, a dla narciarza nie ma nic lepszego niż szusowanie w Alpach. Jednak z takich wyjazdów wracałem mało wypoczęty, rozdrażniony, sfrustrowany. Dopiero po kilku latach doszedłem do wniosku, że taki rodzaj narciarstwa mnie nie cieszy, nie lubię przemysłu turystycznego, nie lubię spędzać aż 8 godzin na stoku. Teraz jeżdżę do Czech lub na Słowację, na nartach zjazdowych spędzam ok. 4 godzin dziennie, resztę czasu poświęcam na wędrówki na nartach skitourowych z dala od gwaru, muzyki i tłumu turystów. I znowu mi narty przynoszą radość, a zimowy wypoczynek w górach ponownie ładuje moje osobiste akumulatory energią na kilka miesięcy.
    Rozpisałem się. Ale przydałby się artykuł o umiejętności wypoczywania w zgodzie z samym sobą:-)
    Pozdrawiam
    Dawid

  • gość

    Witam
    Jestem gościem w tym miejscu już od jakiegoś czasu. Postanowiłam wziąć się w końcu za siebie i za konkretne działania aczkolwiek mam pewien problem z wizualizacjami. Nie potrafię chyba wystarczająco się skupić. I nie wiem jak się za to zabrać żeby to było satysfakcjonujące. To tak jak w jednym z artykułów był przykład dotyczący pomarańczy jej smaku wyglądu… Jak się za to zabrać ?

    Pozdrawiam

  • Michał

    Z każdego kolejnego wpisu można wyciągać konkretne wnioski oraz porady na kolejne dni w naszym codziennym życiu. Cudowna sprawa. W moim przypadku motywacja która wytworzyłem sobie w umyśle nie pozwala mi odpoczywać w momencie którym ustaliłem sobie jako czas produktywny. Nie jestem typem człowieka odkładającego czegoś na później. Mając najbardziej monotonne zajęcie na świecie, zawsze potrafiłbym spojrzeć na moment w którym się znajduje z innej perspektywy. Zawsze można pracować nad sobą, kontrolować swoje myśli i emocje. Z każdym kolejnym dniem uczę się tego, aby odpoczywać, wtedy kiedy tego naprawdę potrzebuję. Zresztą, czytając ostatnio parę dobrych tytułów na temat snu. Stwierdziłem, że straciłem wiele cennych godzin w swoim życiu i nie mam zamiaru powtórzyć takiego błędu. Pozdrawiam serdecznie :)

  • Mikołaj Kowalski

    Nie ma czegoś takiego jak „monotonne zajęcia”. Nauczmy się dostrzegać ŻYCIE. Dzisiaj ludzie nie potrafią już cieszyć się z małych rzeczy, nie dostrzegamy tego jak wiele koło siebie mamy. Niby patrzymy a jednak nie widzimy.

    To też pomaga w motywacji, te drobne rzeczy, odczuwanie w pełni jak oddychamy, co czujemy, co tak naprawdę widzimy, czego doświadczamy, co w danym momencie przynosi nam nasza własna głowa. Doświadczenie tego co jest tu i teraz.

    Również pozdrawiam :)
    Mikołaj Kowalski

  • Paweł – Pewnie masz rację, że dla niektórych krótsza wersja byłaby łatwiejsza do przeczytania, ale są też osoby, które wolą aby temat był wyjaśniony dogłębniej. Ja zazwyczaj piszę tak długo jak mam pomysły i jak uważam, że dobrze jest opisać dany temat i do tej pory ta strategia sprawdza się całkiem nieźle :)

    trolix – To zabieraj się do nauki – nie chcę, aby później do mnie dzwonili Twoi rodzice lub nauczyciele ;)

    Dawid – Wkrótce pewnie takowy napiszę.

    gość – Jakiś czas temu napisałem artykuł ze świetnymi ćwiczeniami na wyrobienie sobie umiejętności wizualizacji – http://michalpasterski.pl/2010/01/jak-ujrzec-wewnetrzne-obrazy/

    Mikołaj – Dokładnie, nuda pojawia się tylko wtedy, gdy mamy przekonanie, że to co robimy jest już nam znane i takie same jak było. A nie ma dwóch takich samych momentów. W doświadczaniu tu i teraz monotonnia nie istnieje.

  • Paweł

    Świetny artykuł,na pewno przyda się każdemu.

  • pipi bez ponczoch

    Caly artykul mozna strescic w kilku zdaniach, te rozdmuchiwane wypowiedzi tylko psują efekt…. hehe ad. produktywnosc, no w sumie co byś robił bez tego – w tym szaleństwie jest metoda

  • Maciek

    Nie wiem czy inne osoby tak mają ,ale ja niestety najwięcej energii na zrobienie danych rzeczy mam kiedy kładę się spać i wtedy rozmyślam „ale jutro będę pracował „. Niestety wstaję rano i klops motywacja opada. Z czym to może być związane ? :)

    • Magdalena Nowak

      też niestety tak mam ;(