Artykuły, które otwierają umysł

Edukacja • Rozwój osobisty • Coaching

Zacznij tutaj

Eksperyment #3 – Bez Narzekania

Fotolia_13424623_Subscription_L

© konradbak – Więcej zdjęć na Fotolia.com

15 dni bez narzekania. Ponadto za każdym razem, gdy złapiesz się na narzekaniu, zamiast tego doceniasz. Śmiem twierdzić, że będzie to najtrudniejszy z dotychczasowych eksperymentów.

Tym razem bowiem nie obejmuje on podejmowania się konkretnych działań w świecie fizycznym, ale zaczyna się i kończy w Twojej własnej głowie. Panie i Panowie, pora ujarzmić swoje schematy myślenia i zrobić umysłowe pozytywne zamieszanie.

 

Eksperyment #3 – Bez Narzekania

Przez najbliższe 15 dni dbasz o to, aby nie narzekać. Aby nie marudzić. Aby nie użalać się nad sobą. Aby nie oceniać negatywnie rzeczywistości, która Cię otacza. Co więcej, za każdym razem gdy tak się jednak stanie – zamiast tego znajdujesz w danej sytuacji jakiś pozytywny aspekt, który w pełni docenisz.

Przewidywany efekt to całkowita zmiana nawyków myślenia, za czym idzie zupełna zmiana nawyków emocjonalnych. Jak wiesz, to jak oceniasz świat to podstawa tego jak się czujesz, a więc – po tych 15 dniach najprawdopodobniej będziesz po prostu dużo szczęśliwszym człowiekiem.

Czy aby na pewno? Nie. Dlatego właśnie eksperymentujemy :)

 

Wyłączenie narzekania nie musi chyba być przeze mnie tłumaczone, ale docenianie jak najbardziej. Zawsze gdy zauważysz, że głośno lub tylko dialogiem wewnętrznym zacząłeś na coś narzekać, znajdź jakiś pozytywny aspekt danej sytuacji lub rzeczy i doceń go w myślach (lub głośno).

Kilka przykładów. Spóźnił się autobus. Już masz zamiar zacząć przeklinać na transport publiczny, ale opamiętujesz się i myślisz sobie: “Jak to dobrze, że w tym kraju mamy w ogóle autobusy!”. Inna sytuacja – Twoja druga połówka zrobiła coś, co Ci się nie spodobało. Już chcesz jej wytłumaczyć jak ma się zachować według Twojego widzimisię, ale… “Uff, jak to cudownie że jesteśmy ze sobą”. Jesteś w restauracji, dostajesz niesmaczne jedzenie. Łapiesz się na tym, że już chcesz powiedzieć coś nieprzyjemnego – ale zamiast tego pojawia się “Najważniejsze jest to, że mam w ogóle pieniądze, aby chodzić do restauracji”.

Bardzo pomocny będzie tutaj artykuł o przeramowaniu – Zmień emocje za pomocą przeramowania

 

Uwaga – nie jest powiedziane, że taka praktyka zawsze będzie sprawiać, że się poczujesz lepiej! W wielu przypadkach może być wręcz odwrotnie. Prawdopodobnie jednak będzie to tylko okresowe bronienie się Twojego ego przed dokonywaniem myślowej zemsty na rzeczywistości, która nie sprostała jego oczekiwaniom. Obserwuj siebie cały czas i konsekwentnie zmieniaj narzekanie na docenianie, a po 15 dniach sam zdecydujesz czy zostajesz przy tym nawyku.

Udany dzień z eksperymentem to niekoniecznie taki, w którym ani razu nie narzekałeś (na początku może to być trudne). Udany dzień to taki, w którym co najmniej kilka razy przyłapałeś się na chęci narzekania i ją ujarzmiłeś, lub przyłapałeś się na narzekaniu i od razu zamieniłeś je na docenianie. Jeśli to się stało np. tylko raz czy dwa w ciągu całego dnia, to dzień uznaj za nieudany (chyba, że rzeczywiście tylko tyle razy pojawiło się narzekanie).

 

Jak eksperymentować

Pamiętaj – to jest eksperyment, czyli 15 dniowa próba! Przystąpienie do niego nie oznacza, że będziesz tak robić już zawsze. Oznacza natomiast, że chcesz sprawdzić co się zmieni w Twoim życiu, gdy to przetestujesz. Po 15 dniach możesz bez wyrzutów sumienia wrócić do starych nawyków.

Co możesz zrobić aby publicznie się zobowiązać do przystąpienia do eksperymentu? Napisz komentarz pod tym wpisem oraz wpisz się do ogólnodostępnego arkusza, o którym mowa poniżej.

Za ok. 18 dni (niektóre osoby przystąpią do eksperymentu trochę później niż dzień opublikowania wpisu) na blogu opiszę podsumowanie całego procesu – zarówno ze swojej perspektywy, jak i robiąc syntezę doświadczeń uczestników, którzy będą opisywać swoje wrażenia na forum. Po podsumowaniu przyjdzie czas na start kolejnego eksperymentu.

 

Ogólne zasady eksperymentowania:

– Do każdego eksperymentu podchodź z absolutnie czystym umysłem – bez żadnych oczekiwań ani przekonań, które mogłyby Ci przeszkodzić. Bądź otwarty na wszystko co może się wydarzyć – obserwuj siebie i swoje reakcje a wtedy nauczysz się o sobie zupełnie nowych rzeczy. Pamiętaj o tym aby swoją otwartość utrzymać w czasie trwania eksperymentu!

– Swoje postępy zaznaczasz w Arkuszu Eksperymentów, o którym mowa niżej.

– Jeśli danego dnia nie uda Ci się wykonać czynności określonej w eksperymencie, Twój eksperyment się przedłuża o 1 dzień – tak abyś mimo tego w sumie miał 15 “udanych” dni.

– Dziel się swoimi doświadczeniami na forum, choćby raz na jakiś czas – to pomoże Ci uświadomić sobie zmiany, które zachodzą w Twoim funkcjonowaniu i myśleniu.

– Zachęcam do dzielenia się informacją o podjęciu się eksperymentu z innymi na Facebooku – dla Ciebie będzie to dodatkowe publiczne zobowiązanie a więc i motywacja, dla innych możliwość dołączenia do inicjatywy.

 

Zarządzanie eksperymentem

Nasze postępy śledzimy za pomocą ogólnodostępnego arkusza Eksperymentów:

> Przejdź do arkusza Eksperymentów

Każdy ma wolny dostęp do powyższego arkusza i może go edytować. Proszę o szczególną ostrożność, aby nie edytować danych innych uczestników. Raz dziennie robiona jest kopia zapasowa.

Ponadto dzielimy się doświadczeniami w dziale Eksperymenty na forum Neureka oraz w grupie na Facebooku.

 

Daj znać w komentarzach, czy przystępujesz do eksperymentu. Dzisiaj pierwszy dzień bez narzekania! :)

Zostaw komentarz

  • Mariusz Makowski

    Oj będzie trudno :)

    Swoją drogą, jako naród nie mamy tego już „we krwi”, że musimy lub powinniśmy narzekać?

    Świetny eksperyment! Sprawdzimy w praktyce :)

  • Maciek Dąbrowski

    challenge accepted!

    też będzie trudno, bo z rodzinką robimy tournee po cmentarzach ;)

  • Stachuuu

    Nie, nie mam tego we krwi.

    Przyłączam się. :)

  • paulina

    Ale urwał:P
    Kumpela do mnie dziś wpada – i jej jest potrzebne ponarzekać na firmę, a zanim przejdziemy do obśmiewania jej powinnam zrobić pacing – czy ‚narzekanie’ na dystans się liczy? Dobrze, że mogę eksperymentować razem z wami :) I uściślać definicję :)
    W poniedziałek spotykam się z… kumplem? no z kumplem z forum i będzie się wybebeszał – więc muszę się wczuć – tu będzie łatwo, bo on też weźmie udział w eksperymencie – jak to dobrze, że będzie łatwo i będzie fajnie :)
    W środę spotykam się z siostrą i ona też się będzie wybebeszać na swoje stany psychiczne – o, jak fajnie, możemy przecież pogadać o jej sukcesach :P
    Wreszcie czy jak ja się wybebeszam na forum to jest to narzekanie? Hee, też fanie, bo od 3 dni codziennie szukam pozytywów, a wszystko dzięki użytkownikowi forum :)
    Najtrudniej będzie z kumpelą 1, bo my lecimy schematem: narzekanie-obśmiewanie. Trzeba szybko przerwać stan.

  • Margof

    Wreszcie eksperyment w pełni dla mnie! Zero narzekania to wyczyn, ale kto mówi, że nie warto spróbować. To ciągłe moje paplanie o tym, że życie jest beznadziejne, że na pewno autobus nie przyjedzie i tak dalej, już samą mnie to wkurza. Nawet próbowałam to wyłączyć, ale bez żadnego konkretnego planu wszystko powróciło do dawnego stanu. Teraz zdecydowanie będzie lepiej, bo nic tak nie motywuje jak publiczne zobowiązanie.

  • Thomas Kasprzyk

    Wchodzę w to.

  • Kamil

    Będzie ciekawie :) wchodzę w to

  • Ignorantia

    Wchodzę w to! :) Mam nadzieję, że pójdzie mi lepiej niż ostatni eksperyment, który zupełnie mi nie wyszedł.

  • Elfka

    Z przyjemnością wezmę udział w tym eksperymencie. Pora zawalczyć z przekonaniem, że Polacy to marudnicy i malkontenci :)

  • Tomek Kaczmarek

    Wchodzę

  • Carina

    Taak!! Zróbmy to żeby nam się lepiej razem żyło… Może być ciężko, ale nikt nie powiedział ze będzie lekko wiec… Doświadczajmy… Nie spróbujemy – nie zobaczymy = nic nie zmienimy… Let’s go…

  • Piszę się! Od jakiegoś czasu staram się myśleć pozytywnie, ale dzięki arkuszowi zyskam dodatkową motywację. :)

  • magen007

    Wchodzę w to. :]

  • Magda Bednarczyk

    Według mnie eksperyment wcale nie taki łatwy, bo właśnie „nie obejmuje podejmowania się konkretnych działań w świecie fizycznym, ale zaczyna się i kończy w Twojej własnej głowie.” No, ale spróbujmy ;) Oby tylko nie zapomnieć o samokontroli.

    Pozdrawiam
    Magda Bednarczyk

  • Karolcia W.

    Już się cieszę na ten ogrom pozytywnych myśli:)
    Okaże się czy rzeczywiście narzekanie mamy we krwi ,narazie piję pyszną kawę i nie przewiduję komplikacji:)
    Pozdrawiam i życzę powodzenia:)

  • Shivel

    Będzie bardzo trudno, bo podobno jestem osobą, która dużo narzeka, ale nigdy nie zwracałam na to szczególnej uwagi. Do dzisiaj.

    Nie wiem, czy uda mi się wyłapać każdą negatywną myśl i w porę przekształcić ją na coś pozytywnego, ale podejmuję wyzwanie;)

    Pozdrawiam.

  • Kszegosz

    Do narzekających raczej nigdy nie narzekałem, ale żeby tak w ogóle… ? Jednak trza spróbować : )

  • malina

    Wchodzę w to :)

  • Tomasz B.

    No to jedziemy :) Akurat ostatnio zauważyłem że więcej narzekam i wcale mi to nie sluży , więc czas spróbować czegoś innego :)

  • Kita

    Nie najłatwiejsze zadanie, szczególnie gdy nas zaczyna łapać jesienna chandra, ale wydaje mi się, że naprawdę warto spróbować ;) przyłączam się :D

  • Klaudia

    Nie udało mi się z dwoma poprzednimi eksperymentami, może chociaż tutaj wytrwam;p

  • Aloo

    Wchodzę!!! :)

  • lelek

    czesto narzekam wiec to bedzie dla mnie duze wyzwanie, jednak postaram sie wytrwac :)

  • Izabella

    To jest eksperyment dla mnie – wiecznie narzekającej osoby, ale chcącej to zmienić ;)

  • Artur Bandelak

    Przez następne 15 dni życie nie będzie mnie w stanie ruszyć! :)

  • Ania

    oj przyda mi się 15 dni bez narzekania, wchodzę w to!:)

  • Piotr

    Wchodzę w to!

  • Karina

    Haha, duże wyzwanie bo długi weekend z rodzinką. Lepiej to może nie będzie ale na pewno śmieszniej;D

  • Bardzo dobry pomysł :)

  • Paweł.W

    Jestem za a nawet przeciw :)

  • Sylwia

    Wchodzę w to. :)

  • Paweł Biłas

    Przyłączam się z wielką chęcią! :P

  • Aleksandra

    Eksperymentuję ;)

  • Agata

    Nie spodziewałam się takiego tematu eksperymentu szczerze mówiąc-moje gratulacje pomysłu.To jest dla wielu wyzwanie.

  • Asia

    Rewelacja :)))

  • Asia

    Rewelacja:))

  • Bartosz Jezierski – jezierskibartosz.pl

    Hej,

    bardzo się ucieszyłem, że ten eksperyment pojawił się u Ciebie – bardzo chętnie bym się do niego dołączył, ale… Sam praktykuję beznarzekanie od jakiegoś czasu :)

    Nie chcę teraz tutaj opisywać swoich spostrzeżeń, gdyż nie chcę psuć zabawy innym – jednak mam w zanadrzu technikę „To nic nie znaczy”. Co to znaczy?:)

    Otóż jakiś czas temu na swoim blogu umieściłem wpis, w którym wrzuciłem dwa kawałki świetnego artysty, jakim jest Łona (link: http://jezierskibartosz.pl/index.php/2011/10/01/badz-uprzejmy-miec-watpliwosc-bo-to-nic-nie-znaczy/). Druga piosenka, która jest jego jednym z najnowszych singli nosi właśnie tytuł „To nic nie znaczy”.

    Warto przesłuchać ten kawałek, gdyż naprawdę może się przydać podczas tych 15 dni. Bo ja niemalże od razu w swoim umyśle, gdy zdarzy się coś nie po mojej myśli lub słyszę głos krytyka, nucę sobie refren „To nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy”.

    Genialna sprawa :)

    Pozdrawiam,
    Bartosz Jezierski

  • hasdy

    Ja też w to wchodzę ! Swój nick do eksperymentu wpisałem po godzinie 0:00 zatem nie narzekanie liczę od jutra dopiero :). Za pierwszy dzień wstawię sobie kreseczkę, a nie narzekał będę od 2 do 16 dnia :P. Eksperyment ten jest świetnym pomysłem, nie wiem jak to możliwe, zaglądam na ten blog często, a teraz dopiero dostrzegłem istnienie eksperymentów. Zacznę od wykonania trzeciego, a następnie zabiorę się za pierwszy oraz drugi. Jest po północy, zatem muszę uważać na to by nie narzekać na prędkość mojego komputera i cieszyć się, że w ogóle go mam ;)

    Pozdrawiam.

  • Michał Świtoń

    No i ja też! Poniedziałek to dobry początek ;)

  • Doti

    Na taki eksperyment czekałam, bo ja to mam we krwi że ciągle narzekam i widzę tylko ciemne strony danej sytuacji, więc może przez ten eksperyment to się zmieni, zobaczymy:) Wchodzę w to:)

  • Ja też wezmę w tym udział;)

  • Kasia

    Wchodzę w to :)

  • An

    wchodzę :)

  • Marek

    Bardzo dobry pomysł! Chętnie też przyłączę się do eksperymentowania.

  • hydra chaosu tarocista z cykopiej jamy

    i ja!

  • Marta Ch

    To będzie wielkie wyzwanie dla mnie

  • Łukasz Mrozek

    W polsce takiemu eksperymentowi powinni się poddać wszyscy obywatele!! Ale koniec, nie narzekam:P

  • MIchal Milton

    Jeżeli nauczysz się jak być efektywnym w życiu to przestaniesz narzekać i obudzi się w Tobie motywacja jakiej wcześniej nie znałeś. Chcemy więcej takich eksperymentów :) żeby się rozwijać, motywować i osiągać cele! Pozdrawiam Michal Milton

  • Zielony

    Złamię zasady ogólne, przystąpię póki co na tydzień. Potrzebuję na tyle mentalnej swobody. Jeśli dam radę, bezboleśnie przedłużę opcję o kolejne dni. Pozdrawiam.

  • extrafly

    I will make it!!! :)

  • Radek „Vibender” Słowik

    Hello =) Ruszam w tę podróż razem z Wami. W zasadzie jestem w drodze od poniedziałku. Naprawdę niezłe wyzwanie.

    Nie wiedziałem dotychczas, że tak dużo narzekam a tu raz po raz odkrywam siebie i to jak moje ‚ja’ walczy z rzeczywistością zamiast ją zmienić lub się od niej odciąć. Mimo, że to największe wyzwanie przed jakim dotychczas stanąłem to jest bardzo oczyszczające i jeśli ktokolwiek zastanawia się jeszcze przed podjęciem eksperymentu to niech zdobędzie się na odwagę i zacznie już dziś.

    Mam prośbę do osób wypełniających arkusz eksperymentu, żeby znaczyły komórki tabeli w jakiś minimalistyczny sposób (x, +/-, dobrze/źle itp.), a nie zamieszczały tam wpis n/t całego dnia, bo później się to wszystko rozjeżdża. Komentarze wstawia się przez prawoklik i „Insert comment”.

  • Kamila

    Ja też :)

  • Tomasz

    Podoba mi się idea odwracania biegunów. Jak zacznę znowu narzekać to natychmiast szukam dobrej strony danej sytuacji. Nie mniej w tym kraju…ciężki eksperyment:)
    Warto spróbować :)

  • Muszka

    Od jutra zaczynam :)

  • Nena

    Wchodzę w to ;)

  • jagoda

    wchodzę :)

  • jagoda

    podoba mi się, wchodzę :)

  • karola

    ok. poległam na ostatnim eksperymencie, teraz się uda:)

  • justine218

    Bardzo fajny eksperyment:)Dopisuje się.

  • adamM

    Witam

    Michał, ciekawy eksperyment! Postaram się wytrwać pomimo „trudnej” aczkolwiek ciekawej pracy jaka wykonuje.

    Polecam jeszcze dla wszystkich technikę „bransolety” którą poznałem na jednym BARDZO CIEKAWYM szkoleniu z neuropsychologii na którym miałem przyjemność dość aktywnie uczestniczyć.
    Wspaniałe narzędzie które wymaga od człowieka który je zastosuje wytrwałości i determinacji.

    Polega na tym, że za każdym razem jak „przyłapiesz” się na narzekaniu, złym-negatywnym myśleniu – przekładasz bransoletę;zegarek; komórkę z jednej do drugiej kieszeni po to, by twój umysł wiedział że „za kare” musi wykonać jakiś ruch.
    Kiedy tak przyłapiesz się po raz n-ty – znudzi się twojemu umysłowi wykonywania tych ruchów i w końcu troszkę pozytywniej będziesz patrzył na świat co będzie twoim niebywałym sukcesem.

    Ja stosuje tę technikę od niedawna ale myślę że dużo może zmienić w moim życiu.

    Warunek ! – KONSEKWENTNE przekładanie tej „bransolety” z reki na ręke za KAŻDYM razem gdy pomylisz niepoprawnie

    Pozdrawiam i jeszcze raz Gratulacje za pomysł
    Adam

  • tirey93

    Też się dopisuje(6.11.11)
    :)

  • patka

    ja również:) powodzenia wszystkim;)

  • Krystian Kwieciński

    Fajnie się złożyło, bo akurat sam prowadzę proces zmian nawyków i akurat teraz też dokładnie beznarzekanie od tygodnia ‚eksperymentuję’.

  • Piotr

    czemu nie :) moze beda z tego korzysci.

  • Sonlove

    Bardzo fajny eksperyment. Wchodząc nic nie tracisz , a zyskujesz szansę na poprawienie swojego codziennego nastawienia do życia
    Przyjmuję wyzwanie!

  • Damian

    Pomysł genialny:) Każdy dzień to nowe sukcesy i śmieszne sytuacje. Czekałem na zmianę światła na przejściu dla pieszych i obok czekał mężczyzna, który krzyczał nie cenzuralne słowa, że tak dług i że światła to najgorsze co mu się dziś przytrafiło. A ja uczestnik akcji ” Bez narzekania ” cieszyłem się,że światła są i bonusem był ogromny brecht bo poco wrzeszczeć do świateł heheheeheh;)

  • anna

    Ponieważ wpadłam w depresję i ciężko ją przeszłam to postanowiłam że nigdy już nie pogrążę się w takim stanie Pierwsze co zrobiłam to własnie konsekwentnie eliminowałam narzekanie, zamieniłam na pozytywne stwierdzenia dziś jestem szcześliwa po depresji ani śladu

  • anna

    Ponieważ wpadłam w depresję i ciężko ją przeszłam to postanowiłam że nigdy już nie pogrążę się w takim stanie Pierwsze co zrobiłam to własnie konsekwentnie eliminowałam narzekanie, zamieniłam na pozytywne stwierdzenia dziś jestem szcześliwa po depresji ani śladu

  • Arek

    Hej,
    Sam u siebie zauważyłęm sporo banalnych narzekań… O ile udawało mi się świadomie o tym pomyśleć – kwestja zmiany myślenia była łatwa.

    Po eksperymencie, jako, że dziś dzień 15 – mogę śmiało stwierdzić – ludzie lubią narzekać. Nie wiem co to daje? Bo oprócz straty czasu nic nie zyskujemy.. Może jakaś forma podbudowania to jest?

  • Dominick

    Oj będzie ciężko..ale pisze się na to i od jutra zaczynam. Pozdrawiam.

  • Monika

    Niestety nie brałam udziału w eksperymencie. Myślę,że narzekanie jest jakąś formą zwrócenia na siebie uwagi, poprzez narzekanie chcemy powiedzieć:”popatrz jaki jestem biedny, zainteresuj się mną”, ale tak na prawdę mało kogo obchodzą „nasze wnętrzności”. Mówienie o tym „jaka to brzydka jest pogoda”, będące wyrażeniem naszego obecnego stanu emocjonalnego na nikim nie robi wrażenia. Nie warto, wiec narzekać, warto żyć pomimo wszystko. Nie można usprawiedliwiać swoich porażek poprzez jakieś niedogodności, złe warunki i inne rzeczy, nie mające tak na prawdę, większego znaczenia, jeżeli ktoś na prawdę chce osiągnąć jakiś cel.
    Podziwiam wszystkich, którzy tak jak anna wyszli z depresji lub dokonali jakichś przełomowych zmian w swoim życiu.

  • katarina261

    Późno, bo dopiero dziś dane mi było odkryć nową kopalnię wiedzy jaką jest Twój blog, ale wezmę w tym udział ;)

    Po raz kolejny, bo … już kilka razy sama robiłam ten eksperyment, jako jedno z wielu postanowień w celu dopełnienia zasady:
    „Nie jest najważniejsze, byś był lepszy od innych.Najważniejsze jest, byś był lepszy od samego siebie z dnia wczorajszego.”

    Niestety dotychczas zamiary chowały się za kurtyną codzienności po kilku dniach. Od jutra próba z wykorzystaniem tego magicznego zjawiska jakie zachodzi między mózgiem i ręką gdy coś spisujemy :)

    Dziękuję za motywację.

  • michal

    Trochę już minęło od publikacji tego artykułu, ale dopiero dzisiaj zauważyłem.
    Zaczynam eksperyment.

  • gosc

    A ja uwielbiam marudzić. Jestem wtedy szczęśliwa. A raczej uwielbiałam dopóki otocznie nie uświadomiło mi, że moje słowa, które na mnie działają oczyszczająco i motywująco dla nich są męczące. Od kiedy powstrzymuję się przed wypowiadaniem moich myśli (dla dobra moich bliskich) duszę to w sobie i nieprzyjemnie to we mnie narasta co prowadzi raz na jakiś czas do emocjonalnych wybuchów. Mało tego czuję, że jestem nieszczera kiedy milczę.
    Nie licząc przejściowych trudnych okresów, całe życie czuję się bardzo szczęśliwa – mam to co dla mnie najważniejsze i uwielbiam cieszyć się z drobiazgów. W każdej sytuacji robię sobie wizualizację najgorszego scenariusza i potem już jestem spokojna, często wręcz szczęśliwa. Marudzenie jest dla mnie przede wszystkim sposobem na motywowanie siebie (skoro zawsze czuję się szczęśliwa nie muszę realizować kolejnych wyzwań – jest mi dobrze tu i teraz). Chyba muszę wyszperać na tym blogu lepszy sposób na automotywację i przystą[pić do tego eksperymentu.