Emocje i prawa półkula

Kult informacji oraz racjonalnego myślenia w nowoczesnym społeczeństwie często prowadzi do szeregu patologii w naszym doświadczaniu życia. Zapominamy o tym, że oprócz logiki i werbalnego rozumowania mamy jeszcze umiejętność poznawania świata w sposób niewerbalny.

W tym artykule pokażę Ci w jaki sposób uwolnienie się od dominacji lewopółkulowego myślenia może przyczynić się do Twojej wewnętrznej transformacji – emocjonalnej rewolucji, dzięki której na nowo zdefiniujesz to kim jesteś oraz czego chcesz od życia.

Łatwo dostrzec, że u większości osób w codziennym funkcjonowaniu dominuje lewa półkula mózgowa. To ta, która jest odpowiedzialna za język, racjonalne rozumowanie, logikę i fakty. W tej chwili gdziekolwiek spojrzysz, jesteś zalewany przez informacje – telewizja z serwisami informacyjnymi, gazety, czasopisma, internet, google, facebook, społeczny nacisk na ciągłe zdobywanie wiedzy, kult racjonalnego myślenia.

Rozejrzyj się i zauważ jak bardzo dużo ludzi bezmyślnie pakuje do swojej głowy bezużyteczną wiedzę i bezwartościowe informacje – nie dlatego, że są przydatne ani nie dlatego, że sami tego chcą, ale dlatego, że „powinno się poszerzać swoją wiedzꔄpowinno się wiedzieć o tym co się aktualnie dzieje na świecie”.

No cóż, oglądając telewizyjne informacje, w których przedstawiony jest bardzo zakrzywiony, mający na celu manipulację mas obraz świata, z pewnością nie poznasz go takim, jaki w rzeczywistości jest.

Już dawno temu zrozumiał to Albert Einstein, geniusz fizyki.

"Świat Amerykanina jest tak wielki jak jego gazeta."

"Czysto logiczne rozumowanie nie da nam żadnej wiedzy o realnym świecie."

Albert Einstein

Rozum stał się najważniejszym narzędziem współczesnego człowieka. Racjonalne myślenie faktycznie jest wspaniałym osiągnięciem ludzkiej ewolucji, ale samo w sobie jest zupełnie bezużyteczne.

Spójrz na swoje życie – jak wiele razy starałeś się rozwiązać jakiś problem lub podjąć decyzję czysto racjonalny myśleniem? Jak wiele razy było to niemożliwe?

Ten zalew werbalnych bodźców cały czas utrzymuje naszą lewą półkulę w maksymalnej aktywności, zagłuszając świat emocji, kreatywności, wyobraźni i intuicji – tych aspektów naszego istnienia, za które jest odpowiedzialna prawa półkula naszego mózgu.

Zewsząd nawołuje się do wypierania własnych emocji – „Myśl racjonalnie!”, „Emocje mają na Ciebie za duży wpływ!”, „Nie działaj pod wpływem emocji!”.

“Najważniejszy temat do wzięcia pod uwagę… to fakt, że mamy dwa modele myślenia – werbalny i niewerbalny, reprezentowane odpowiednio przez lewą i prawą półkulę naszego mózgu, i że nasz system edukacji i generalnie nauka ma tendencję do zaniedbywania niewerbalnej formy intelektu. Nowoczesne społeczeństwo dyskryminuje prawą półkulę mózgu.”

Roger Sperry

Z tego społecznego głosu wynika jeden patologiczny mechanizm – brak akceptacji odczuwanych emocji. Większość ludzi ma przekonanie, że emocje są złe. Że nie powinno się ich odczuwać, że nie powinno się im poddawać.

Co się wtedy dzieje? Destruktywne emocje się na siebie nakładają. Chłopak, który jest smutny z powodu rozstania z dziewczyną może zacząć odczuwać złość na to, że jest smutny, bo „nie powinienem być słaby”. Wtedy musi sobie poradzić już nie z samym smutkiem, ale z koktajlem dwóch emocji – smutek + złość.

Praca nad takim stanem jest dużo trudniejsza. Dopóki nie zaakceptuje smutku, dopóty nie będzie miał możliwości obserwacji tego stanu. Akceptacja, świadomość i wgląd w konkretne uczucie to klucz do uwolnienia każdej destruktywnej emocji.

Wypieranie odczuwanych emocji sprawia, że gubimy kontakt z samym sobą. Sprawia, że przestajemy się akceptować. Sprawia, że wmawiamy sobie „muszę czuć się świetnie!”. Negowanie emocji oddala nas od głosu intuicji, a prowadzi do nieprzerwanych i często bezużytecznych, werbalnych rozmyślań.

Warto wskazać, że racjonalne myślenie to umiejętność, którą ewolucja wytworzyła po wykreowaniu mechanizmów emocjonalnych, nie przed. Emocje stanowią tak samo ważną, o ile nie ważniejszą część tego, kim jesteśmy.

Spójrzmy zatem na słynne „Nie działaj pod wpływem emocji” z trochę innej perspektywy. Przecież najwspanialsze osiągnięcia są możliwe tylko wtedy, gdy działa się pod wpływem pasji, inspiracji, motywacji, wewnętrznej radości i kreatywności! To są emocje, które silnie pobudzają do działania i realizowania swoich celów. Niestety ludzie wypierając te destruktywne, całościowo negują swoją emocjonalność przez co tracą również dostęp do emocji konstruktywnych.

Gdy otwierasz się na odczuwanie i prawopółkulowe rozumienie świata odkrywasz zupełnie nową rzeczywistość. Lepiej radzisz sobie z własnymi stanami emocjonalnymi. Lepiej rozumiesz siebie i swoje zachowania. Łatwiej jest Ci wybrać trafną ścieżkę życiową. Zaczynasz słuchać swojej intuicji, która podsuwa Ci zawsze najlepsze rozwiązania.

Coraz częściej zaczynasz odczuwać prawdziwie pozytywne emocje takie jak czysta radość, pełne szczęście, głęboka wdzięczność czy uczucie bezwarunkowej miłości. To jest droga, która zaprowadzi Cię do odkrycia pełni swojego potencjału. Rozkwitniesz jak piękny kwiat, który bardzo długo na to czekał.

Oczywiście jest to proces, do którego trzeba się przyłożyć – uwolnienie niektórych emocji, zyskanie kontroli nad innymi czy zsynchronizowanie się z własną intuicją wymaga regularnej pracy i odpowiednich narzędzi. Efekty takiej pracy są niesamowite i dają potencjał do głębokiej, wewnętrznej transformacji.

Co możesz zrobić na początek?

Zamiast czytać gazety i oglądać telewizję, która przedstawia Ci jeden, bardzo subiektywny, napakowany negatywnym przekazem model rzeczywistości, sam zacznij odkrywać. Szukaj alternatywnych źródeł informacji.

Zrób sobie detoks informacyjny na jakiś czas. Wyłącz telewizor (a najlepiej wyrzuć za okno), ogranicz korzystanie z internetu. Możesz nawet zrobić sobie przerwę od książek. Wolny czas przeznacz na pracę nad sobą, medytację, przemyślenie ważnych dla Ciebie spraw.

Znajdź narzędzia, które pozwolą Ci pracować z emocjami. Rozwój osobisty to nie tylko NLP – otwórz się na inne, dotąd Ci nieznane metody.

Zacznij doświadczać, rób nowe rzeczy. Nie oceniaj tych doświadczeń werbalnie. Zamiast tego sprawdź jak się czujesz w nowych sytuacjach.

Obserwuj swoje emocje. Świadomość tego co czujesz pozwala Ci z łatwością uwalniać negatywne stany i budować te bardziej pozytywne.

To tylko kilka możliwości, które ułatwią Ci zrobić ten pierwszy krok w kierunku „uwolnienia” swojej prawej półkuli. Temat emocji i prawopółkulowego patrzenia na świat jest w moim centrum zainteresowań od dobrych kilku miesięcy. Odkryłem, że jest to fascynująca część mojego życia. Dokładne poznanie tych mechanizmów daje potencjał do głębokiej transformacji osobowości.

Zachęcam Cię do rozpoczęcia procesu uwalniania prawej półkuli i odkrywania świata własnych emocji. Niektórzy z Was już są na tej ścieżce.

Dla większości jednak odkrycie własnego bogactwa emocjonalnego i możliwości prawopółkulowego doświadczania życia będzie z pewnością szokującym i na zawsze otwierającym oczy doświadczeniem.

A jest co odkrywać i warto to robić... znajomość swoich własnych emocji oraz emocji innych ludzi ma ogromne znaczenie w życiu. To jedna z podstawowych umiejętności warunkująca zawodowy sukces. Ma to nawet swoją własną nazwę. Inteligencja emocjonalna, bo o niej mowa, to zdolność do rozpoznawania i wywoływania określonych stanów emocjonalnych.

Napisz komentarz

  • Ciekawy artykuł, który porusza bardzo ważny temat, jakim są emocje. Niestety niewielu ludzi potrafi powiedzieć o nich coś więcej, nie mówiąc już o radzeniu sobie z nimi. Wszystkich zainteresowanych odsyłam do lektur D. Golemana.

  • Mateo

    Zgadzam się w 100%, życie nabiera barw gdy włączamy w to emocje. Robienie misji socjalnych sporo daje, nie analizujesz tylko działasz, akceptujesz i doświadczasz.

    Podobnież często jest to spotykane u informatyków gdzie oni prawie nie dopuszczają emocji, oczywiście to mega generalizacja ale może w tym być jakieś źdźbło prawdy.

  • Neak

    Dziękuje Ci bardzo za ten artykuł. Otworzył mi oczy, na to co mnie dusiło od wewnątrz.

  • jjjjj

    Nie rozumiem jak można włączyć emocje, pozwolić aby stały się naszym doradcą? być rozemocjonowanym romantykiem? jasne że emocje są dla nas pomocne ale tylko te świadome dzięki nim możemy dokonywać wszechstronnego wyboru

  • Krzysztof Czajkowski

    Od jakiegos czasu sam czuje dysonans pomiedzy emocjami a rozsadkowym mysleniem. To znaczy mysle o zmianie pracy - pracuje w biurze, gdzie praca jest nużąca, maksymalnie stresujaca. Gdy wychodze w piatek z pracy czuje sie wyczerpany, nie mam checi na nic. Gdy probuje szukac innej pracy widze ze jednak moje mysli orbituja wokol podobnych rzeczy, ktore robie obecnie.

  • Pozwolę sobie nie zgodzić się z tym artykułem. W obecnym społeczeństwie jest zdecydowanie za mało logiki, a za dużo emocji. Ludzie obecnie nadrabiają sobie swoje braki intelektualne emocjami. Przykładem mogą być studia. Większość dzisiejszych licealistów idzie na studia "bo tak", bo im społeczeństwo tak nakazało.

    Podobnie jest z wieloma innymi rzeczami. Większość ludzi wybiera religię według emocji i nie sprawdza czy aby przypadkiem to co im Kościół mówi nie jest nieprawdą.

    Ludzie nie szukają powodów swoich działań i działają czysto kompulsywnie.

  • Kamil

    Rozejrzyj się i zauważ jak bardzo dużo ludzi bezmyślnie pakuje do swojej głowy bezużyteczną wiedzę i bezwartościowe informacje – nie dlatego, że są przydatne ani nie dlatego, że sami tego chcą, ale dlatego, że „powinno się poszerzać swoją wiedzę” i „powinno się wiedzieć o tym co się aktualnie dzieje na świecie”.

    W tym chyba najlepiej przoduje nasze szkolnictwo, które pewnie nie odbiega od innych.

    Moim skromnym zdaniem kontakt z odczuciami jest podstawą przyjemnego i dobrego życia.

    Tak jak w tym przypadku z chłopakiem porzuconym przez dziewczynę, bez poznania, uświadomienia sobie wszystkich emocji nie będzie mógł sobie z tym szybko poradzić.

    Mój kolega nawet przez coś takiego się rozpił.

    Po drugie gdy uświadamiamy sobie swoje negatywne uczucia, potrafimy nad nimi zapanować i wyrzucić. Dzięki temu nie chodzimy zdenerwowani na cały otaczający świat i przygnębieni.

    To są takie moje prywatne spostrzeżenia.

    Pozdrawiam
    Kamil Kuczyński

  • Jarosław

    Artykuł mądry, prawdziwy oraz interesujący. Bardzo dobra jest również zapowiedź szkolenia "Świadomość Emocjonalna". Z jednej strony mamy jednak czystą teorię, a z drugiej również praktykę. Dopiero zyskiwanie świadomości, o której pisze Michał, pozwala "poczuć różnicę".

    Wyżej opisał ktoś "rozemocjonowanie" w sensie pejoratywnym. Czy emocje mają stać się naszym doradcą? Napisałbym nawet, że życiowym przewodnikiem. Stan emocjonalny jest jakby wskaźnikiem. Czujesz się źle, jeżeli masz myśl o czymś, czego nie chcesz doświadczyć. Jeżeli masz jednak myśl o tym czego chcesz doświadczyć, wtedy czujesz się dobrze.

    Emocje oraz odczucia są naszymi przewodnikami (wskaźnikami), ale pojawiają się dopiero w odpowiedzi na myśli. Dlatego też prawdziwą i wielką moc ma sama myśl, a rzeczywistość - którą codziennie doświadczamy poprzez nasze zmysły - jest tylko i wyłącznie odbiciem naszych wcześniejszych myśli.

    Co jest w takim razie punktem wyjścia? Skierowanie myśli w odpowiednim kierunku (skupienie) oraz dobór takich myśli, które budzą w nas pozytywne oraz pożądane odczucia.

    Negatywną emocje należy zatem zaakceptować ponieważ stanowi dla nas jakby swoisty wskaźnik. Intrygujące, że już sam kontrast doświadczenia (coś jest chciane albo niechciane) może być fascynujący, bo daj możliwość wyboru. A podstawą życia jest przecież wolność, która oferuje nam możliwość doświadczania prawdziwej radości.

    Dzięki za artykułu i największego powodzenia.

    Jarek Burda

  • Właśnie czytam sobie bigrafie Jobsa. Jedna ciekawa rzecz mnie tam uderzyła - goście którzy zarabiaja miliony w momentach w których coś jest nie po ich mysli najzwyczajniej w świecie... płaczą. To że ludzie boją się okazywać emocje nie wynika chyba z tego, że nadużywają lewej półkuli, czy samego faktu że społecznie emocje są złe, a raczej z jakiegoś kulturowego wymogu aby nie okazywać słabości. A gdy nie umiemy okazać słabości w trudnych chwilach to i nie będziemy potrafili dopuscić do głosu własnie kreatywności i tego piekna które kryje się za emocjami.

  • nym

    Dzięki za ten artykuł, a w szczególności za 2 rzeczy w nim zawarte:
    1) widzę że muszę rozwalić przekonanie na temat emocji, bo jeśli myślę o emocjach to od razu przychodzą mi do głowy tylko negatywne, a przecież są jeszcze "pozytywne emocje takie jak czysta radość, pełne szczęście, głęboka wdzięczność czy uczucie bezwarunkowej miłości"
    2) "Zrób sobie detoks informacyjny na jakiś czas"

  • Mateo

    Żyjemy w takiej kulturze gdzie facet ma być silny i twardy jak by to było wyznacznikiem. Stąd przekonanie, faceci nie płaczą. Tworzy się dużo cwaniaków i huliganerii bo oni są "twardzi".

    Szczęście kojarzy się z imprezą a do głowy ładują nam matematykę w formie mało przydatnej.

  • Gall Anonim

    Popieram poprzedni wpis "Mateo".
    Niestety dzisiejsze społeczeństwo jest zagubiony kierowane ideami, które przekazują nam media musimy coś robić, bo inaczej jesteśmy nikim tak samo jest z pieniędzmi masz "je", a jak ich nie masz to jesteś nikim, bo to one teraz mają największe znaczenie dla wielu osób tylko właśnie te osoby nie zdają sobie sprawy, że tak naprawdę my tych pieniędzy nie mamy, to tylko papierek i moneta która może w momencie stracić wartość. A społeczeństwo zmierza do samo destrukcji, ale robimy to na własne życzenie. A kto szuka tego lepszego życia, to robi to. A kto żyje w obłudzie pozostanie w niej.

  • jjjj, emocje zawsze Ci pomagają przy podejmowaniu decyzji, czy tego chcesz, czy nie chcesz. Nie ma czegoś takiego jak czysto racjonalna decyzja - zostało naukowo dowiedzione, że w procesie podejmowania decyzji zawsze uczestniczą emocje. Masz rację, że emocje destrukcyjne i nieuświadomione nie będą dobrym doradcą - dlatego właśnie możemy zaakceptować swoją emocjonalność i zacząć używać ją w zupełnie nowy sposób.

    Krzysztof, jeśli czujesz, że to co robisz to nie jest to, nie oszukasz siebie - posłuchaj tego co intuicja Ci podpowiada i działaj z jej głosem.

    Kamil, Jarek, bardzo dobrze powiedziane :)

  • Zgadzam się, ale tak może w 95% ;)
    Nie można przesadzić - prawdziwa sztuka tkwi w równowadze (jak zawsze chyba ;)), nie można ani żyć całkowicie logicznie ani tylko poświęcić się emocjom - lewa i prawa półkula powinny pracować naraz.

    Emocje dostarczają energii, ale to logika i myślenie ukierunkowują ją i pozwalają skupić w jednym miejscu a nie rozsyłać na wszystkie strony świata :)

    • Masz rację Tomek, we wszystkim potrzebna jest równowaga. Połączenie tych dwóch energii daje wspaniałą synergię!

  • Logika mówi, że to prawda, emocje aż się do tej synergii garną, ale to wcale mnie do niej nie przybliża ;) Czego brakuje? ;)

    • Tomek, z mojego doświadczenia potrzebna jest głębsza praca nad emocjami - zrozumienie i uwolnienie tych destruktywnych, pielęgnowanie tych konstruktywnych, oraz poprzez pracę z podświadomością wsłuchanie się w intuicję. Ona pokazuje Ci dobrą ścieżkę, a umysł pomaga nią podążać usuwając ewentualne przeszkody. Powstaje synergia. To jest wspaniałe uczucie, gdy wiesz, że jesteś na dobrej drodze, że robisz dokładnie to co powinieneś robić :)

  • Maciej

    Wkurza mnie już ten kult lewej półkuli. Jestem leworęczny, kieruję się emocjami i myślę obrazami, nie rozumiem dlaczego ludzie próbują mi na siłę wciskać, że logika jest najważniejsza.

  • Mateo

    Nie ma czegoś najważniejszego, ma być po równo

  • Savolta

    Dobrze się czyta ten artykuł gdy z głośników leci Whisper of a thrill Newmana. Zagłuszając emocje zagłuszamy siebie, zdając się wyłącznie na logikę dobrowolnie skazujemy się na suchą nudę wypełniającą całe nasze życie. Gdybyśmy mogli po śmierci obejrzeć film będący relacją z takiego życia, byłby on czarno-biały. Ja siądę przed stu calowym ekranem i obejrzę w full HD z zachowaną głębią wszystkich kolorów całe moje wspaniałe życie!

  • Bardzo interesujący artykuł.

    Jak wzmocnić prawą stronę? To wcale nie takie łatwe, nawet jeśli już wiadomo co robić...

    Ponieważ prawa półkula to odczucie, czyli masz bardziej chcieć CZUĆ co się dzieje, czuć tą rzeczywistość, która w tej chwili jest nieodczuwalna.
    Jednak nawet gdy decydujesz, że nie chcesz już więcej brać dla siebie, jest to mimo wszystko decyzja z lewej strony. Widzisz osłabienie prowadzenia tej lewej linii, jednak nadal postrzegasz jeszcze tych wszystkich wokół siebie, jako nie siebie.

    Powstaje więc coś takiego, że nadal działasz i to tylko w tej jednej – lewej stronie. Po prostu sam tej różnicy wywołać nie możesz. Jedyne co możesz zrobić – to masz tylko tego chcieć.

    Prawa strona nie zna obowiązków, które musisz wykonać – ona się tylko rozkoszuje – ona jest podłączona do tej centralnej energii i nie zna żadnych obciążeń. Ty jednak nie możesz być tylko tą prawą stroną! Musisz być lewą linią, ale pod kontrolą linii prawej. Oznacza to, że to prawa strona prowadzi, nie lewa.

    I nie że to tego dokonujesz sam, ale ty tego CHCESZ.

    /trochę podchwyciłm z wykładu 1 ze zdrowieducha.pl - ale zawsze warto poszerzać tą wiedzę o różne źródła - bo to wszystko ma służyć mojemu własnemu rozwojowi.

    Pozdrwiam i "Zachęcam Cię do rozpoczęcia procesu uwalniania prawej półkuli" - podpisuję się pod tymi słowami - nawet i sobiie tego życzę ;))

  • Andzia

    A jeśli u kogoś dominuje prawa półkula? Potwierdzone badaniem EEG. Co wtedy zrobić?

  • ROBERT RYBAK

    Zgadzam się w 100%. Jestem po silnym udarze, 5 LAT TEMU, (lewa strona niedotleniona), granice śmierci . Sam nie jadłem, nie chodziłem,były nawet problemy z oddechem(dodatkowo jakieś 3 lata przed, przeszczep nerki)- przełykanie leków karmiomy, leżący. Nadludzkim, niewyobrażalnym wysiłkiem (rechabilitacja) prawa półkula przejęła prawie wszystko. Dziś sam chodzę , sam jem lewą ręką (!) ,piszę książkę,gram na giełdzie z sukcesem, ale nie dla pieniędzy, tak sobie -niby na punkty, żyje skromnie. Normalnie oddycham, mam lekki niedowład prawej strony ciała. Świat dostrzegam inaczej. Zwrot o 180 stopni.
    Mogę na własnym przykładzie potwierdzić , że to prawda !

  • Marcin

    A ja także kieruję się emocjami (czasami za bardzo) i myślę obrazami,
    ale rowniez czesto podchodze czysto logicznie do tematu. Zajmuje się
    grafiką komputerową często muszę wykazywać sie kreatywnością. Jestem
    prawo ręczny, a kiedyś w dziecinstwie byłem leworeczny po czym rodzice
    zmienili mnie na praworecznosc. Teraz zastanawiam sie czy mialo to jakis
    wplyw na mnie. Widze ze pracuje bardziej prawą półkulą ale chyba niemal
    w rownym stopniu lewą. Mam natomiast problem bo jestem raczej
    introwertykiem, niesmialym i mam problem prowadzeniem nawet nieco
    dluzszej rozmowy. Czytałem już gdzieś że wycwiczenie pamięci ktorą
    równiez mam slabą i trening polegajacy na 
    wypowiadaniu duzej ilosci słow nawet bez sensu może bardzo pomóc poprawic "rozmownosc". hmm?