Autohipnoza

Autohipnoza to metoda samodzielnego wprowadzania się w stan hipnotyczny. Jest niezwykle skutecznym sposobem na przebicie się przez ograniczające przekonania, nawiązanie kontaktu z podświadomością i dokonywanie trwałych zmian na głębokim poziomie.

Umiejętność autohipnozy nie jest łatwą sztuką, ale każdy może się jej nauczyć poprzez wykonywanie odpowiednich ćwiczeń. W tym artykule pokażę Ci jak ja nabyłem tę umiejętność i do czego ją wykorzystuję.

Autohipnoza to stan transu, w który wprowadzasz się sam. Trans jest stanem głębokiego odprężenia i koncentracji do wewnątrz. Z zamkniętymi oczami odcinasz się od świata zewnętrznego i kierujesz całą swoją uwagę do środka.

W takim stanie możesz skierować większość mocy obliczeniowych Twojego biologicznego komputera na określony wycinek Twojej wewnętrznej rzeczywistości.

Na temat hipnozy i autohipnozy krąży wiele mitów, które warto obalać. Przyjmując dobrą perspektywę unikniesz frustracji podczas ćwiczeń i zwiększysz swoje szanse na uzyskanie pożądanego efektu.

Przede wszystkim błędne jest myślenie, że tylko ktoś inny może Cię wprowadzić w stan głębokiego transu. Tak naprawdę, najważniejszą umiejętnością hipnotyzera jest zdolność wprowadzania w taki stan samego siebie. To jest punkt wyjściowy do stosowania hipnozy. Gdy podczas sesji coachingowych opartych na hipnozie najpierw sam wprowadzam się w trans, osiągam znacznie lepsze efekty.

Pamiętaj też, że każdego dnia spontanicznie wchodzisz w stany transowe – wystarczy, że odpłyniesz myślami na kilka minut. Twój mózg wchodzi wtedy w częstotliwość fal alfa – są to fale charakterystyczne dla stanu głębokiego odprężenia i pogłębionej koncentracji do wewnątrz.

Musisz też wiedzieć, że autohipnoza i praca z podświadomością nie są kluczem do rozwiązania wszystkich Twoich problemów. Takie obietnice często składają trenerzy rozwoju osobistego - „pokażę Ci jak wpłynąć na swoją podświadomość i zmienisz całe swoje życie.” Nie do końca. Umiejętność wchodzenia w stan alfa i dokonywania głębokich i trwałych zmian na poziomie podświadomym wymaga czasu, odpowiedniej praktyki i regularnych ćwiczeń. Możesz się tego nauczyć, ale polecam zacząć od małych rzeczy, aby stopniowo nabierać wprawę w tym fachu.

Korzyści stosowania autohipnozy jest wiele, oto niektóre z nich:

- Przebicie się przez ograniczające przekonania. Zmieniając stan swojego umysłu tracisz dostęp do niektórych przekonań, które mogły Cię blokować.

- Osiągnięcie lepszego kontaktu z podświadomością. Oznacza to, że nauczysz się jej lepiej słuchać jak i lepiej wydawać jej polecenia.

- Uzyskanie większego dostępu do intuicji. Wielokrotnie przekonywałem się, że intuicja jest najlepszym doradcą i rozpoznawanie jej wskazówek to dla mnie najcenniejsza w tej chwili umiejętność.

- Skuteczna praca z umysłem. Stosując rozmaite techniki NLP czy metody coachingowe w autohipnozie, zrobisz je dokładniej i lepiej. Efekty takiej pracy powinny być lepsze, niż gdy jesteś w normalnym stanie umysłu.

A przy okazji jest to świetna metoda na zrelaksowanie się po ciężkim dniu w pracy. :)

Wprowadzenie siebie w stan autohipnozy dla niektórych będzie bardzo prostym zadaniem, dla innych trudniejszym. Wszystko zależy od tego, na ile umiesz kontrolować swoje myśli i na ile umiesz relaksować swoje ciało. Ciało i umysł są nierozłączne i warto skupić się na obu tych płaszczyznach podczas hipnotyzowania samego siebie. Trudno będzie Ci skupić się do wewnątrz gdy ciało pozostaje spięte. Trudno również będzie Ci rozluźnić ciało, gdy w głowie panuje chaos.

Oczywiście do autohipnozy można wykorzystać gotowe nagrania z głosem, który przeprowadzi Cię przez cały proces. Wiele osób ulega takiej pokusie – w końcu jedyne, co musisz wtedy zrobić, to walnąć się na łóżko i zamknąć oczy. Wygodne.

Ja taką drogę praktykowania autohipnozy zdecydowanie odradzam. Ćwicząc wprowadzanie się w trans samemu, angażujesz się w rozmaite procesy umysłowe zyskując nad nimi świadomą kontrolę. Wyrabiasz w sobie niezwykle przydatną umiejętność, jaką jest samodzielna zmiana stanu swojego umysłu. Po pewnym czasie regularnego treningu ta umiejętność zostanie z Tobą i będziesz mógł ją wykorzystać za każdym razem, gdy będzie Ci potrzebna.

Wiedz, że autohipnoza bez nagrań hipnotycznych będzie wymagać od Ciebie więcej pracy i większego zaangażowania. Nagrodą za te wysiłki są namacalne i konkretne efekty.

Swoją przygodę z autohipnozą zaczynałem kilka lat temu od ćwiczeń relaksacyjnych. Ich cel jest nieco inny, bo skupiają się one na zrelaksowaniu ciała i umysłu. Mimo to forma takich ćwiczeń jest bardzo podobna do wprowadzania się w trans hipnotyczny. Praktykując je regularnie nauczyłem się wchodzić w stan głębokiego transu w mniej niż 2 minuty, co okazało się niezwykle przydatną umiejętnością.

Nie będę tutaj ponownie opisywał procesu wprowadzania się w stan transu, bo zrobiłem to już wcześniej na tym blogu. Do autohipnozy możesz wykorzystać wspomniane ćwiczenia relaksacyjne, które są opisane w artykułach: Ćwicz relaksację oraz Relaksacja Jacobsona. Warto również zainteresować się treningiem autogennym Shultza.

Abyś mógł przeprowadzić dobrą sesję autohipnotyczną warto również, abyś wiedział o tym, że:

- Stan autohipnozy daje Ci dostęp do większych możliwości umysłu, bo większa moc obliczeniowa Twojego mózgu może być przeznaczona na wybraną treść umysłową. Dlatego tak ważne jest, aby wyłączyć zmysł wzroku i słuchu, odprężyć się i uwolnić napięcia, skoncentrować na świecie wewnętrznym. To zminimalizuje ilość bodźców napływających ze świata zewnętrznego.

- Na początku Twój umysł może ulegać chaotycznej gonitwie myśli, do której się przyzwyczaił. Nic nie szkodzi – w takiej sytuacji spokojnie wróć do przedmiotu swojej koncentracji. Z czasem coraz łatwiej będzie Ci skupić się na jednym, konkretnym wycinku umysłowej rzeczywistości.

A teraz najważniejsze, czyli co w ogóle podczas takiej autohipnozy można robić? Możliwości są szerokie, a oto kilka moich propozycji:

1. Praktykuj kontemplację, czyli skupianie całej swojej uwagi na jednej kwestii do przemyślenia. To bardzo skuteczny sposób na szybkie znajdywanie rozwiązań rozmaitych problemów, a także układania sobie porozrzucanych myśli w głowie. Kontemplacja sprawdza się świetnie podczas planowania swojej przyszłości i przy radzeniu sobie z problemami, na które od dłuższego czasu nie znajdujemy rozwiązania.

2. Rozmawiaj z podświadomością. Ucięcie sobie pogawędki ze swoim podświadomym umysłem to bardzo ciekawe i pouczające doświadczenie. W ten sposób możesz poznać odpowiedzi na pytania, które Cię nurtują. Możesz dowiedzieć się, co jest przyczyną takich, a nie innych zachowań. Możesz przedyskutować ze sobą jakiś temat w celu znalezienia kompromisu i rozwiązania konfliktu wewnętrznego.

W stanie pogłębionej koncentracji wewnętrznej uzyskujesz również dostęp do swojej intuicji. Ogólnie rzecz biorąc sprowadza się to do zadawania trafnych pytań i bardzo uważnej obserwacji tego, co się w Tobie pojawia – wewnętrznych odczuć, obrazów i dialogów wewnętrznych, symboli czy metafor, które generuje umysł.

3. Stosuj techniki NLP (i nie tylko). Stan pogłębionej koncentracji wewnętrznej pozwoli Ci na dokładne przerobienie każdego kroku danej techniki, co często jest w ogóle warunkiem ich skuteczności. Mózg działający na częstotliwościach alfa jest zdolny do generowania wyraźniejszych i pełniejszych obrazów wewnętrznych, do głębszego wglądu w strukturę myśli i przekonań, jak i do łatwiejszego zdejmowania blokad, które są przyczyną problemu.

Wykonując techniki NLP lub inne metody zmiany osobistej, kilka razy przeczytaj instrukcje i zapamiętaj poszczególne kroki. Ciągłe zaglądanie do opisu ćwiczenia z pewnością wytrąciłoby Cię ze stanu transu koncentracji wewnętrznej, który jest podstawą dobrze wykonanej techniki.

4. Wprowadzaj do swojej podświadomości sugestie – w formie afirmacji lub metaforycznych wizualizacji. Możesz też wyobrażać sobie pożądaną wersję swojej przyszłości programując swój umysł na osiągnięcie konkretnych celów, praktykować prawo przyciągania, wzmacniać pozytywne przekonania.

Wprowadzaj tylko sugestie, które wiesz, że są dla Ciebie ekologiczne. Dlatego zanim zaczniesz pracę z autohipnozą warto abyś zaktualizował swoją hierarchię wartości. Dzięki temu unikniesz wkręcania sobie do głowy rzeczy, których na głębszym poziomie tak naprawdę nie chcesz.

Powyższe aktywności wykonywane podczas autohipnozy dadzą Ci lepsze efekty, niż gdybyś je wykonywał w normalnym stanie umysłu. Gdy nauczysz się wprowadzać swoje ciało i umysł w stan głębokiego odprężenia i skupienia, efekty Twojej pracy z podświadomością mogą Cię niejednokrotnie zaskoczyć.

Wypisz teraz 3 problemy, które chcesz rozwiązać lub cele, które chcesz osiągnąć w najbliższym czasie. Spójrz jeszcze raz na możliwości pracy w autohipnozie i zadecyduj, która opcja będzie najbardziej adekwatna do danej kwestii. Zaplanuj zawartość sesji autohipnotycznej i wprowadź swój plan w życie.

Życzę przyjemnych i głębokich transów. :)

Napisz komentarz

  • Witam
    Michał nie zgadzam się całkowicie z kilkoma rzeczami które napisałeś na temat autohipnozy.

    1. Autohipnoza to relaksacja i skupienie na sobie.
    Skupienie na sobie oki ta część jest prawidłowa, Jednak relaksacja nie ma nic wspólnego z autohipnozą, Wystarczy że nagle wskoczą ci nieprzyjemne stany emocjonalne gdy wejdziesz w kontakt z czymś bolesnym i relaksacja wyleciała w kosmos , już nie wspominając o tym jakbyś wpadł w abreakcje co przy autohipnozie tez jest możliwe mimo że bardzo nieczęste.

    2. To samo a falami alfa. Taki rodzaj fal człowiek osiąga podczas medytacji albo głębokiego rozluźnienia. Tak samo jak rozluźnienie nie oznacza tego że jesteś w hipnozie (każda hipnoza to autohipnoza) tak samo taki stan fal w twoim umyśle. Przy abreakcji lub silnych stanach emocjonalnych nie ma co liczyć na to że fale będą takie spokojne. To jest kompletna fikcja.

    3. Nie uważam by wejście w hipnozę powodowało że praca z klientem będzie bardziej produktywna. Bliżej bym był stwierdzenia że osiągnięcie hipnotycznego rapportu pomoże ci w odczuwaniu tego w którym kierunku teraz lepiej się udać.

    4. "w mniej niż 2 minuty" A po co tak długo skoro to może trwać tyko kilka sekund? Tak naprawdę ile sobie czasu na to wyznaczysz tyle ci to zajmie. I obiektywnie człowiek nie ma jak sprawdzić na jakiej głębokości się znajduje. Jeżeli nawet przyjmiemy głębokość transu za jakąś miarę.

  • A i jestem wredny :) nie napisałem na koniec
    Pozdrawiam Kuba

  • Jakub,

    dzięki za Twój komentarz. Odpowiadając na poszczególne punkty:

    1. Nigdzie nie napisałem, że autohipnoza = relaksacja. Proponuję ćwiczenie relaksacyjne jako sposób wejścia w stan autohipnozy. Oczywiście nie oznacza to, że stan relaksu utrzyma się przez cały czas trwania sesji autohipnotycznej.

    2. Tu masz rację, bo nie zaznaczyłem, że przy niektórych zjawiskach hipnotycznych fale mózgowe mogą mieć inne częstotliwości.

    3. Nie pisałem nigdzie, że praca w hipnozie jest bardziej produktywna. Napisałem, że daje lepsze efekty - między innymi dlatego, że wiesz, w którym kierunku lepiej się teraz udać.

    4. A czy szybciej znaczy lepiej? Te 2 minuty to dla mnie czas na to, aby oczyścić umysł ze zbędnych myśli, wyciszyć się i skierować swoją uwagę do wewnątrz. Mógłbym to robić szybciej, ale przy tak krótkim czasie nie widzę w tym żadnego sensu :)

    Pozdrawiam!

  • Karola

    @Michał Pasterski
    Witam
    Czy wchodząc w stan autohipnoza masz jakieś obrazy w głowie czy raczej starasz się unikać takich rzeczy podczas transu?

  • Paweł

    Jakub- zazdrościsz Michałowi bloga :).

  • Mała Mi

    Czy to jest całkowicie bezpieczne? Boję sie wprowadzać w takie stany bo nie wiem czy umiem sie z nich wyprowadzić... ;/ Po za tym czy w trakcie hipnozy może stać sie coś takiego jak niekontrolowane wdarcie sie jakiś złych myśli które spowodują szkody? Czy są jeszcze inne negatywne konsekwencje?

    Ps. słuchałam kiedyś nagrania hipnotycznego i powiem szczerze że ten zimny bez wyrazu głos jak z grobu, ta muzyka i wrażenie że ktoś przejmie kontrole nad moim umysłem, to wszystko mnie przeraziło, przestraszyło i skutecznie zniechęciło do tego typu praktyk ;/

  • Karola, jak najbardziej tworzę obrazy, choć nie zawsze.

    Mała Mi, nie ma możliwości, aby nagle "wdarło" Ci się do głowy coś negatywnego, samo z siebie. Mogą natomiast wyjść na powierzchnie pewne strachy, które sama w sobie pielęgnujesz. Zanim zaczniesz praktykować autohipnozę, zajmij się tym strachem, zmieniając swoje przekonania na temat autohipnozy.

  • Andrew__

    Kiedyś bawiłem się w świadome sny.
    I miałem ich kilka.
    Gdy przeczytałem pierwszy raz o paraliżu przysennym i o tym, jak się człowiek czuje i co gorsza, o tym, że takie praktyki zwiększają prawdopodobieństwo jego wystąpienia, to porzuciłem to szybko.

    Z jednej strony fajnie by było wrzucić do swojej głowy fajne sugestie, z drugiej boję się jak cholera, że gdy ciało będzie spało przy autohipnozie, a umysł pozostanie przytomny, to się zesram ze strachu nie mając władzy w ciele, widząc jakieś blade twarze, doświadczając uczucia duszenia, słysząc złowrogie głosy i czując obecność jakiegoś zła.

    Liczne internetowe opisy, czy choćby moja rozmowa z dwoma osobami, które najprawdopodobniej coś takiego przeżyły (tak wynika z ich opisu - chodzi o zwykłe spanie bez bawienia się w "te" sprawy) no po prostu odstrasza.

    Może i to się nie tyczy autohipnozy, czy w ogóle wchodzenia w trans. Jednocześnie postanowiłem napisać ten komentarz, byś miał doskonałą okazję na ewentualne zdementowanie plotek, bądź przestawienie prawdy wg. Ciebie. Sądzę, że nie tylko ja się nad tym zastanawiam, więc każdy może skorzystać!

    W sumie z tego powodu nie mogę przebrnąć przez nagrania hipnotyczne leżąc, czy siedząc całkowicie nieruchomo (co jakiś czas poruszam lekko czymś), by się nie okazało, że będę miał zwidy, jak jakiś "dusiołek" mi usiądzie na klacie i będę przerażony.

    Można niby powiedzieć, żebym sam doświadczył, a potem pisał, jednocześnie w żadnym wypadku nie chcę doświadczać strachu, który spowoduje, że będę się bał zasypiać.

  • Mała Mi

    Andrew_: Mam dokładnie takie same lęki jak ty.. Nie potrafie sie nawet przekonać do nagrań hipnotycznych ;/

  • Ewelina

    Andrew: miałam kiedyś stan, który opisujesz i to zanim zaczęłam praktykować medytację i autohipnozę... Rzeczywiście niezbyt przyjemny, ale nie czułam, aby cokolwiek z zewnątrz miało nade mną kontrolę. Skoro wystąpiło to wcześniej, przypadkiem, to raczej nie ma wiele wspólnego z wprowadzaniem się samemu w stan alfa. Myślę, że każdy ma jakieś lęki, które nas blokują. Nie jestem za tym, żeby robić coś na siłę - wszystko w swoim czasie, ale uważam, że fajnie jest spróbować czegoś nowego. Spróbuj sobie zrobić ochronę, np. przed wprowadzeniem się w trans przekonaj sam siebie, że wszystko co się stanie będzie dla Ciebie dobre i z takim nastawieniem idź dalej :)

    Normalne jest też to, że ciało czasem się porusza, jak zasypiasz dzieje się to samo, po prostu impulsy mięśniowe, nie ma możliwości, żeby coś innego kierowało Twoim ciałem, w Twoim ciele jest Twoja energia.

  • Andrewek

    Polecam książkę "Autohipnoza alchemia wewnętrznej przemiany" lub "Hipnoza, sen, medytacje".
    Polecam też trening autogenny, który jest również autohipnozą.

  • kata

    Dziś pierwszy raz, wykorzystałam opisaną przez Ciebie metodę, zaczęłam od odliczania od 20 do 1, był o to z początku dziwne i trochę nawet trudne, wile rzeczy zaczęło mnie rozpraszać, wiec włożyłam zatyczki w uszy i opaskę do spania na oczy i staram się kontynuować, starałam się wyobrazić liczby w różnej postaci, wirującej, skaczącej, a nawet upodobniałam je do owoców i zwierząt :) gdy już skończyłam odliczanie wiele myśli zaczęło mi pędzić w głowie, wirować bez końca, więc starałam się skupić na jednej wizualizacji i doprowadzić ją od początku do końca, byłam skupiona i odprężona. Jedyne co mnie zdziwiło to odczucie lekkiego zdrętwienia (ociężałe ręce), ale myślę, je jak na pierwszy raz zrobiłam bardzo dużo, a całość trwała jakieś 35 min, z pewnością będę to kontynuować, dziękuję za tego bloga, bo można wiele samemu osiągnąć

  • Kuba

    Michale,
    albo ja jestem ślepy, albo z tego wszystkiego zapomniałeś napisać JAK SIĘ WPROWADZIĆ W STAN HIPNOZY.

    Czekam na odpowiedź

    Pozdrawiam Kuba

    • Stanisław Koczkodaj

      Cytat z tego artykułu:
      "Nie będę tutaj ponownie opisywał procesu wprowadzania się w stan transu, bo zrobiłem to już wcześniej na tym blogu. Do autohipnozy możesz wykorzystać wspomniane ćwiczenia relaksacyjne, które są opisane w artykułach: Ćwicz relaksację oraz Relaksacja Jacobsona."

  • paula

    ja tez nie znalazłam nic jak wprowadzic sie w stan autohipnozy. prosze mi powiedziec, proooosze

  • Wiktor

    Jeśli ktoś szuka gotowych transów polecam Adama Bytofa i nagrania z książek Paula McKenny, dają świetne rezultaty.

  • Buks

    Samorozwojem interesuję się już długo, ale nigdy nie potrafiłem sobie poradzić z zalążkiem nieśmiałości. W wielu sytuacjach ta pewność siebie była zagrożona. Autohipnoza pomogła mi wreszcie zmienić wiele przekonań i teraz w końcu czuje spokój na duszy.
    Jeśli o mnie chodzi to nie miałem żadnych trudności w wprowadzeniu się w trans. Udało mi się za pierwszym razem i uciąłem sobie pogawędkę z podświadomością.
    Czy zbyt częste stosowanie autohipnozy może powodować osłabienie jej działania? Ostatnio stosuję ją 2-3 razy dziennie. Jak zabieram się za coś to wchodzę w stan relaksacji, mówię do siebie, że teraz na tej czynności chcę się skoncentrować, słówka mają trafiać do pamięci długotrwałej itp... Programuję podświadomość, jakie myśli ma mi podsuwać w wolnych chwilach, nad czym mój mózg ma się koncentrować. Jest to dla mnie najprzydatniejsze narzędzie jakie dotychczas odkryłem.

  • NurtujĄcy

    Czy wprowadzając się w stan autohipnozy / głębokiego relaksu, mogę wmówić sobie(z oczekiwanym skutkiem), że codziennie mam długie, satysfakcjonujące świadome sny?

  • nixie

    hej, fajny blog. Wiem ze odradzasz nagrania hipnotyczne ale mam pytanie. Czy jeśli przy takim zasypiam czy to nadal jakoś dochodzi do podświadomości? pozdrawiam

  • Ania

    Witaj Michale :)
    W tym artykule piszesz, że nagrania hipnotyczne to nie jest najlepszy pomysł, co jest troche sprzeczne z artykułem "Jak synchronizować półkule", w którym polecasz takie nagrania. Chciałabym się dowiedzieć jak to w końcu z tym jest?
    Pozdrawiam :)

  • magda

    Hej, mógłbyś napisać jak wprowadzasz się w trans w 2 minuty?