Artykuły, które otwierają umysł

Edukacja • Rozwój osobisty • Coaching

Zacznij tutaj

Jak być efektywnym pracując mobilnie

Jak być efektywnym pracując mobilnie

Pobyt i mobilna praca w Tajlandii wymaga ode mnie zupełnie nowego poziomu organizacji i dbania o efektywność działania. To spore wyzwanie, biorąc pod uwagę tropikalny klimat i tyle atrakcyjnych bodźców napływających z każdej strony.

Jakie są główne plusy i minusy pracy mobilnej? Jak utrzymać wysoką efektywność pracy w nowych miejscach? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz poniżej.

 

Główną korzyścią pracy mobilnej z daleka od domu jest niesamowite poczucie swobody i wolności. Możesz zabrać ze sobą laptopa praktycznie wszędzie.

W takich miejscach jak wyspa Koh Samui w Tajlandii nie wszędzie będzie internet i klimatyzacja, bez których ani rusz – ale wystarczy dobrze poszukać i możemy wygodnie usiąść z laptopem w przyjemnej restauracyjce, gdzie przez cały dzień jest cisza i spokój. Niektóre miejsca mojej pracy na wyspie możesz zobaczyć na zdjęciach w tym artykule. Oto najbardziej atrakcyjne wizualnie, które jednak w praktyce nie sprawdza się już tak dobrze:

 

Skuteczna praca zdalna

Maenam, 23.08.2012. Pracy z laptopem na plaży już próbowałem, ale wysoka temperatura i wszędobylski piasek raczej uniemożliwiają efektywne działanie.

 

Możliwość pracy i w ogóle pobytu w miejscach bardzo odmiennych od miejsca naszego stałego zamieszkania to również okazja do odblokowania swojej kreatywności. Oglądanie ciągle nowych miejsc czy spotykanie nowych ludzi to źródło wielu nowych pomysłów, nie tylko związanych ze sprawami zawodowymi.

Odpoczynek po godzinach pracy też zdaje się być głębszy – gdy Twój umysł jest zajęty tym, co się dzieje wokół, bardzo szybko odcina się od spraw związanych z pracą i regeneruje swoje twórcze możliwości.

Bardzo mi się podoba możliwość łączenia pracy z podróżowaniem. Co weekend wyjeżdżamy w różne miejsca, zwiedzając okoliczne wyspy wraz z ich spokojnymi miasteczkami, gdzie ludzie zajmują się lokalnym rzemiosłem.

 

Praca na odległość

Maenam, 20.08.2012. Praca na tarasie w domu, w którym mieszkam to już coś znacznie przyjemniejszego – dach chroni od upalnego słońca, a wokół sama zieleń i palmy kokosowe.

 

Wielkim plusem pracy w takim miejscu jest to, że… pracuję mniej. Szkoda by mi było przepracować cały dzień, tak jak to się zdarzało w Polsce. Każdy dzień można wykorzystać pływając w morzu lub basenie, czytając książkę na plaży, jeżdżąc skuterem po okolicznych wioskach, odwiedzając bardziej żywe miasteczka z bogatym zapleczem turystycznym, ulicami zakupowymi czy rewelacyjnymi knajpami na plaży.

 

Niestety praca mobilna ma też swoje minusy, które czynią efektywną pracę w nowym miejscu niemałym wyzwaniem.

Zanim wybierzesz miejsce docelowe swojej podróży, podczas której chcesz też zdalnie pracować, weź pod uwagę wszystkie podstawowe kwestie, takie, jak: klimat, różnica czasowa, dostęp do internetu. W Tajlandii jest bardzo gorąco, dlatego nie wchodzi w grę miejsce zamieszkania bez klimatyzacji. Różnica czasowa wynosi tutaj 5h (gdy w Polsce jest 10 rano, to w Tajlandii jest 15), weź to pod uwagę, jeśli musisz na bieżąco, zdalnie współpracować z kimś z Polski.

Koniecznie trzeba zadbać o miejsce zamieszkania, gdzie będzie dostępny niezawodny internet. Aby uniknąć frustracji związanej z pocztą, plikami i wszelkimi innymi kwestiami związanymi z pracą na komputerze, przed wyjazdem zadbaj o utworzenie konta na jednym z serwisów oferujących wirtualne dyski w chmurze. To bardzo wygodne rozwiązanie. Przegraj tam wszystkie swoje istotne pliki, tak abyś miał do nich dostęp z każdego komputera na świecie. Polecam Dropbox lub Google Drive. Na wszelki wypadek sprawdź przed wyjazdem, czy tam gdzie się wybierasz są kawiarnie internetowe.

 

Sporym utrudnieniem może okazać się fakt, że w nowym miejscu niejako „znika” większość naszych nawyków związanych z efektywną pracą, które miały się dobrze w domu lub w biurze. Zamieszkanie w zupełnie nowym środowisku, o innym klimacie i innym otoczeniu, często wymaga zadbanie o nowe nawyki regularnej i efektywnej pracy.

Tutaj przede wszystkim musisz pamiętać o tym, aby wybrać miejsce zamieszkania, w którym będzie wygodne, przestrzenne i spokojne miejsce pracy. Jeśli nie podróżujesz sam, wskazany będzie osobny pokój z wygodnym biurkiem. Unikaj miejsc, w którym jest dużo turystów. W takich krajach jak Tajlandia nie ma z tym problemu, a ceny zakwaterowania są stosunkowo niskie.

Na Koh Samui wynajeliśmy mały dom w miasteczku Maenam – pięknej nadmorskiej wiosce turystycznej, gdzie jest niesamowity spokój, a skąd mamy bardzo blisko do bardziej żywych części wyspy.

 

Dobra organizacja mobilnej pracy

Maenam, 23.08.2012. And the winner is… duże biurko i chłodne pomieszczenie nie mają sobie równych. Tutaj mi się pracuje najlepiej, i tutaj pracuję najczęściej.

 

Niezwykle istotny jest dobry plan dnia, bo bez niego zrobisz bardzo mało, a czas rozejdzie Ci się między spacery na plażę, obiady z lokalnym jedzeniem czy rozmowy z tutejszymi. Mój kalendarz jest cały czas otwarty i przypomina mi o planie dzisiejszego dnia.

Zwykle wokół będzie mnóstwo rzeczy, które będziesz chciał zobaczyć lub zrobić – zaplanuj sobie do której chcesz danego dnia pracować i co chciałbyś zrobić później. To zmotywuje do ukończenia zaplanowanych zadań w krótkim czasie i ułatwi koncentrację podczas pracy. Zachęcam do podróży na Koh Samui, gdzie bez problemu możesz wypożyczyć łódkę z silnikiem, którą popłyniesz popołudniu na pobliską, bezludną wysepkę.

 

Pamiętaj, że na początku pobytu w nowym miejscu możesz czuć się nieco rozproszony i zafascynowany otoczeniem, co utrudni Ci uzyskanie od razu takiej efektywności pracy, jaką miałeś w domu lub w biurze. Na pierwsze dni pobytu nie planuj sobie ważnych lub trudniejszych zadań.

Daj sobie trochę czasu na aklimatyzację. A gdy już zadbasz o nowe nawyki i wysoką efektywność pracy w nowym miejscu, będziesz mógł osiągać swoje cele ciesząc się owocami swobodnego i skutecznego działania. W wielu wyjątkowych miejscach, na całym świecie.

Jeśli chciałbyś poznać moje sposoby na organizację własnej pracy, zapoznaj się z moim autorskim programem Life Architect BOX – Zarządzaj Swoim Czasem i poznaj wszystkie metody gospodarowania cennymi minutami, które stosuję. W 15 dni pełnych praktycznych ćwiczeń nauczysz się jednej z najważniejszych życiowych umiejętności, jaką jest zarządzanie sobą w czasie.

 

 

 

 

Zostaw komentarz

  • Michał a Ty nie słyszałeś o pięknych możliwościach pracy w plenerze – np. nad malowniczą Wartą? Po co rozpoczynać od Tajlandii :D?

  • Grzegorz Gajcy :: programowanierozwoju.pl

    Widzę, że zaczynasz robić poniekąd to, o czym czytam w „4 godzinnym tygodniu pracy” :) Bardzo fajnie jest czytać takie posty – to znaczy, że komuś się chce tak żyć i to jest fajne, motywujące. Sam w momencie zmiany wizji na życie z bardziej stacjonarnej (wszelkiego rodzaju biznes związany z rozwojem osobistym) na bardziej mobilną (reklama i marketing internetowy, ebiznes, kursy internetowe i webinary) zafascynowałem się tak zwanymi mini-emeryturami.

    Jak długo masz zamiar być w Tajlandii?

    Jesteś w stanie podać jakieś koszty, albo chociaż zarys, jakim kapitałem trzeba dysponować, by wybrać się na spokojny miesiąc do Tajlandii tak, by nie głodować ale też nie wydawać za wiele? To jeden z moich krajów must-see.

    Ciekawa jest też opcja geoarbitrażu, czyli jeśli ktoś nie wie – pracy w miejscu (np kraju) o wysokim standardzie życia i wysokich zarobkach (USA, Niemcy, Szwecja, etc) przy jednoczesnym życiu w krajach o niższym poziomie kosztów. Nie wiem, czy dobrze zapamiętałem, ale Tajlandia właśnie zalicza się do takich krajów. Perfekcję w tym osiągnął Ferris, ale nic nie jest niemożliwe – tak jak pisał w swojej książce, jest to opcja o wiele lepsza niż praca po 14 godzin dziennie bez wytchnienia, by w końcu „odchować” dzieci i przejść na emeryturę w wieku 65 lat (załóżmy). Tylko co wtedy mamy z tej emerytury? Patrząc na obecnych 65 latków nasuwa mi się myśl, że za nic w świecie nie chciałoby mi się na ich miejscu jeździć po świecie. Nie widzę więc sensu w pomyśle na życie, jakim jest praca po to, by w końcu przejść na wieczne wakacje i siedzieć w domu bez energii.

    Fajnie, że podróżujesz – chętnie czytam takie posty, ostatnio sporo blogów na ten temat zwiedziłem. Gdybyś przypadkiem poszukiwał tematu na wpis, mam propozycję – myślę, że bardzo przydatne dla czytelników byłoby, gdybyś opisał jak pozbyć się lęków i wymówek dotyczących wyjazdu :)

  • Zgadzam się w sumie z wszystkimi tezami postawionymi w tekście. Sam od kilku lat pracuję mobilnie, od półtora roku więcej podróżuję (około 80 dni w roku jestem zagranicą) i oczywiście wszędzie zabieram ze sobą komputer.
    Michale mam pytanie (być może już o tym pisałeś, jeśli tak to nie doczytałem..): jaka jest cena zakupu karty sim i wykupienia jakiegoś pakietu internetowego w Tajlandii? Taki internet ma w miarę dobrą prędkość? W taki właśnie sposób (karta sim+pakiet+modem) pracowałem prawie cały lipiec w Gruzji i sprawdziło się świetnie (nie wspominając, że całość wyniosła mnie około 30zł na miesiąc).
    Pozdrawiam ;)

  • Michał Krzywicki

    Powiem szczerze, że od dawna marzę o pracy mobilnej, badz w miejscu typu tajlandia, bangladesz, itp. Na razie niestety nie widze takiej mozliwosci – nie wiem w jaka branze sie wstrzelic, to co robie od dluzszego czasu pasuje jak piesc do oka do pracy mobilnej – od skonczenia studiow pracuje w urzedzie. No nic, moze za jakis czas nadarzy sie mozliwosc zmiany sposobu zycia na bardziej zgodny z moimi marzeniami.

  • Grzegorz Gajcy :: programowanierozwoju.pl

    Michał Krzywicki – nie musisz mieć pracy „w zawodzie”, by mieć pracę zdalną. Pracujesz w urzędzie, ok. Jakie studia skończyłeś? Mając doświadczenie w jakiejkolwiek dziedzinie możesz stworzyć kursy internetowe, udzielać porad albo po prostu stworzyć wartościową stronę na DOWOLNY temat i zarabiać na niej. A to da Ci o wiele więcej przyjemności, doświadczenia i wolności, niż mogłoby się wydawać na początku :)

    Jak to powiedział Tim Ferris – ekspert to nie ktoś, kto jest mistrzem w danej dziedzinie, ale ktoś, o kim się mówi że nim jest :D Czysty PR, bo wiedząc więcej niż inni (co wcale nie musi znaczyć „dużo”) masz możliwość pisania o tym i nauczenia kogoś – a wtedy automatycznie się rozwijasz, bo chcesz im dać więcej, co znowu skutkuje większym prestiżem i tak w koło Macieju. Brzmi dobrze? ;)

  • Michał Krzywicki

    Skończyłem administrację wiec kierunek raczej przygotowujący do pracy w urzędzie. Ale studia jak to studia, wybierałem je w wieku 19, o tego czasu naprawdę się wiele zmieniło w moim postrzeganiu świata. Pracuje już w drugim urzędzie/instytucji publicznej i dobija mnie monotonia, powtarzalność czynności. Ogólnie jestem maksymalnie wypalony. Ostatnio pracowałem co prawda mobilnie – mialem kilka zlecen w zakresie przygotowania dokumentacji. Jako ze podobnymi rzeczami zajmuje sie na codzien, nie mialem problemow z działaniem, w przeciwienstwie do pracy etatowej mialem wielki zastrzyk energii. Myslalem zeby w ta stronę pójść ale do końca tez chyba nie mam wiedzy zeby prowadzic jakies doradztwo w tym zakresie, a co najgorsze nie znam ludzi ktorzy mogliby wspomoc mnie wiedza. Dlatego tez narazie chyba zostane przy etacie.

  • Musiał, co racja to racja, takiej rzeki jak Warta w Tajlandii jeszcze nie widziałem!

    Grzegorz, do Polski wracam 27 września. Co do kosztów — wszystko zależy od trybu życia, jaki prowadzisz. Mieszkanie to koszt między 600 zł (mieszkanie) a 2000 zł miesięcznie (ja płacę 1600 zł miesięcznie za mały dom z dwoma pokojami, 3 min spacerem od plaży), jedzenie jest tańsze niż w Polsce (obiad możesz zjeść za cenę od 5 do 10 zł, choć oczywiście menu w restauracjach zwykle są bogate i można zjeść drożej, również europejskie dania). U mnie do tego dochodzi parę innych kosztów, takich jak wynajem skutera, bilety na prom na okoliczne wyspy od czasu do czasu, różne inne atrakcje i przyjemności. Generalnie pojęcie geoarbitrażu bardzo pasuje do Tajlandii i jesteś wstanie tutaj przeżyć za naprawdę niskie kwoty. Warto wspomnieć, że na wyspie jest trochę drożej niż na lądzie.

    Dzięki za sugestię na temat artykułu!

    Daniel, tutaj nie korzystam z internetu na kartę sim, w ośrodku, w którym znajduje się mój dom, jest internet wi-fi (dopłacam za niego 40 zł miesięcznie). Nie orientowałem się w cenach i jakości internetu na kartę sim. Na wyspie nie ma bardzo szerokiej oferty dostawców, ale nie powinno być z tym problemu.

    Michał, zainwestuj swój czas i naucz się czegoś nowego. Gdybyś poświęcił rok na zdobycie jakiejś nowej wiedzy i umiejętności, mógłbyś w końcu zacząć na tym zarabiać. Wyobraź sobie, że przez 1 godzinę dziennie uczysz się wybranej rzeczy. Po roku czasu naprawdę można na takiej podstawie zbudować coś ciekawego.Musiał, co racja to racja, takiej rzeki jak Warta w Tajlandii jeszcze nie widziałem!

    Grzegorz, do Polski wracam 27 września. Co do kosztów — wszystko zależy od trybu życia, jaki prowadzisz. Mieszkanie to koszt między 600 zł (mieszkanie) a 2000 zł miesięcznie (ja płacę 1600 zł miesięcznie za mały dom z dwoma pokojami, 3 min spacerem od plaży), jedzenie jest tańsze niż w Polsce (obiad możesz zjeść za cenę od 5 do 10 zł, choć oczywiście menu w restauracjach zwykle są bogate i można zjeść drożej, również europejskie dania). U mnie do tego dochodzi parę innych kosztów, takich jak wynajem skutera, bilety na prom na okoliczne wyspy od czasu do czasu, różne inne atrakcje i przyjemności. Generalnie pojęcie geoarbitrażu bardzo pasuje do Tajlandii i jesteś wstanie tutaj przeżyć za naprawdę niskie kwoty. Warto wspomnieć, że na wyspie jest trochę drożej niż na lądzie.

    Dzięki za sugestię na temat artykułu!

    Daniel, tutaj nie korzystam z internetu na kartę sim, w ośrodku, w którym znajduje się mój dom, jest internet wi-fi (dopłacam za niego 40 zł miesięcznie). Nie orientowałem się w cenach i jakości internetu na kartę sim. Na wyspie nie ma bardzo szerokiej oferty dostawców, ale nie powinno być z tym problemu.

    Michał, zainwestuj swój czas i naucz się czegoś nowego. Gdybyś poświęcił rok na zdobycie jakiejś nowej wiedzy i umiejętności, mógłbyś w końcu zacząć na tym zarabiać. Wyobraź sobie, że przez 1 godzinę dziennie uczysz się wybranej rzeczy. Po roku czasu naprawdę można na takiej podstawie zbudować coś ciekawego.

  • Tomek

    Cześć!
    Jak myślicie, w jakim kraju najliepiej założyć firmę dla takiej pracy po całym świecie?
    Wtedy dałoby się połączyć dwie pasje: freelansing oraz podróżowanie.

    • Michał

      Tomek – freelancing, ale lans też może być ;p

      Mówi się, że jeżeli samozatrudnienie to UK, jeżeli spółka – Irlandia. Coś w tym jest – fajne ulgi, możliwość przejścia na emeryturę brytyjską po 10 latach (mam nadzieje że nie znieśli tego ;p), sensowne podatki. Ale nie wierz mi, póki sam się nie dowiesz i nie przekonasz :)

  • Wiktor

    Trochę odbiegając od tematu; wiecie jak jest z dłuższym pobytem w Tajlandii? Z tego co się orientuję to wymagają wizy na dłuższy pobyt czy się mylę?

  • Hubert Wyrzykowski

    APROPO PLANU, mam małe pytanko, polecasz jakąś aplikacje lub stronę interetową, słuzącą do zapisywania planu dnia? Fajnie byłoby móc mieć to na telefonie, tablecie i komputerze na raz. Czego ty używasz?