Artykuły, które otwierają umysł

Edukacja • Rozwój osobisty • Coaching

Zacznij tutaj

Spotkania PRO – podsumowanie

Spotkania PRO – podsumowanie

Pierwsze spotkania Praktyków Rozwoju Osobistego mamy już za sobą. Zarówno w Poznaniu jak i w Warszawie mieliśmy wspaniałą atmosferę, burzę otwartych umysłów i zaczątki wielu nowych relacji.

 

Dopiero zaczynamy, a już widać, że to co tworzymy ma ogromny potencjał. Mimo czasami ujawniającego się chaosu na pierwszym spotkaniu i braku jednej, konkretnej formy, mieliśmy wielkie zaangażowanie i pozytywną energię ze strony wszystkich uczestników.

Pierwsze spotkanie traktowaliśmy jako eksperyment – i mogę śmiało uznać, że zakończył się on sporym sukcesem. Mając wspólnie nakreśloną wizję wyciągamy wnioski, działamy dalej i już niedługo widzimy się na kolejnych spotkaniach. Terminy i inne informacje znajdziesz na dole tego wpisu, a jeśli chcesz się zapisać od razu – przejdź na stronę Spotkania.

 

Poznań

W Poznaniu pojawiło się 60 osób. Świetnie sprawdził się pomysł rozłożenia na różnych stołach (wokół których rozstawiliśmy krzesła) pojedynczych kartek z pojęciami typu: Inteligencja emocjonalna, NLP, medytacja, efektywna nauka, świadome śnienie, coaching, inteligencja socjalna, itp.

Przysiadając się do stołu oznaczonego tym, co jest dla danej osoby najbardziej interesujące, mogła ona poznać inne osoby mające podobne obszary zainteresowań. To ułatwiło szybkie nawiązywanie kontaktu między uczestnikami.

 

Poznan Spotkanie Praktyków Rozwoju Osobistego

 

Później zabraliśmy się do burzy mózgów – po całej sali krążyły duże kartki od flipcharta z pytaniami związanymi z przyszłością naszych spotkań. Dotyczyły one naszych celów, propozycje gości, tematów, pomysły na formę spotkań i czynniki sukcesu. Pojawiły się świetne pomysły, a ich podsumowanie będzie dostępne do ściągnięcia na forum Neureka i na grupie na facebooku.

 

 

Równolegle w Laboratorium Kreatywności trwał pokaz filmów rozwojowych. Duża dawka motywacji. Zainteresowani mogli podyskutować na ich temat w kameralnej atmosferze. W różnych miejscach były też porozkładane książki, do których każdy mógł zajrzeć.

 

 

Spotkanie odbyło się w Business Link AIP, kreatywnej przestrzeni, która na co dzień jest akceleratorem dla biznesu. Ze względu na nawiązaną współpracę, wraz z moją działalnością będę tam teraz bywać znacznie częściej. To miejsce, które pobudza umysł.

 

Warszawa

W stolicy spotkaliśmy się w gronie ponad 50 osób. Tutaj zaczęliśmy od ćwiczenia „4 perspektywy”, które zostało przeprowadzone przez Anię Wolską. Pastelowymi kredkami (cóż za niesamowita kotwica na dziecięcy stan kreatywności!)  rysowaliśmy po papierze od flipcharta, przelewając na papier nasze abstrakcyjne skojarzenia z 4 płaszczyznami: Znaczenia, Relacji, Struktury i Działania.

 

 

Następnie zabraliśmy się do burzy mózgów, która tak jak w Poznaniu, wypadła rewelacyjnie. Najlepsze pomysły pojawiły się podczas grupowej dyskusji, gdy omawialiśmy efekty burzy mózgów. Warszawiakom gratuluję zaangażowania i ciekawych przemyśleń.

 

 

Równolegle, w sali Natura Magdalena Hamer prowadziła spotkanie na temat odkrywania talentów. Był to otwarty mini-warsztat o sposobach na wydobycie z siebie tego, w czym możemy być naprawdę dobrzy.

 Warsztaty PRO w Warszawie

 

W małej sali Marzeń trwały natomiast dyskusje i rozmowy na najróżniejszy temat. Tą przestrzeń potraktowaliśmy jako miejsce spotkań i okazję do poznania nowych osób.

Spotkanie odbyło się w centrum konferencyjnym Myślnik. Świetne miejsce do tego typu eventów. Michał Jung (właściciel Myślnika) jest osobą, której tematyka rozwoju osobistego nie jest obca.  Bardzo polecam, jeśli szukasz sali szkoleniowej.

 

Centrum Konferencyjne Warsztaty PRO

 

Tym, którzy pomogli w organizacji spotkania – wielkie dzięki!

Nie jestem wstanie każdego wymienić, ale to są osoby, które szczególnie się przyczyniły do sukcesu tego wydarzenia: Ania Wolska, Magda Hamer, Marysia Brzozowska, Kasia Pełeszuk, mój brat Wojtek, Stanisław Koczkodaj, Konrad Kubiec, Przemek Kajak, Rafał Musiał. Podziękowania dla Was i dla wszystkich innych, którzy pomogli!

 

Pierwsze spotkanie było dla mnie świetnym doświadczeniem. Duża energia i mocno inspirujące pomysły. Bardzo ciekawym uczuciem jest spotkać kogoś, kto mówi Ci, że zna Ciebie z bloga już od kilku lat. Mam nadzieję, że spotykam się z Wami pierwszy i nie ostatni raz. :)

To, na czym mi najbardziej zależy poprzez organizację tych spotkań, to zaangażowanie osób, dla których zaangażowanie i aktywne działanie leży poza strefą komfortu. Nasze spotkania to zupełnie nowa forma na rynku szkoleniowym / rozwoju osobistego. Zrywamy ze schematem jednego lidera (trener) i grupy biernych słuchaczy.

Tutaj KAŻDY jest jednocześnie uczestnikiem i twórcą. Każdy ma taki sam głos. Będziesz tak wiele razy bodźcowany do zaangażowania, aż w końcu całkowicie otworzysz się na flow działania, współpracy i kreatywnej twórczości.

 

Mając duży i silny zespół otwartych i zaangażowanych ludzi, będziemy mogli wspólnie osiągać wielkie cele.

Co ciekawe, Wasza aktywność wychodzi poza ramy spotkań – mamy prężnie działającą grupę na facebooku, na której wielu z Was kontynuuje rozmowy i wymienia się doświadczeniami i pomysłami.

 

Kolejne spotkania

Na następnych spotkaniach planujemy przetestować technologię Open Space. To rodzaj antykonferencji, gdzie najważniejszą wartością jest rozmowa na konkretny temat.

„Open Space Technology jest procesem samoorganizacji grupy – sami uczestnicy tworzą program i jego zawartość dopiero w trakcie trwania konferencji. Dzięki temu oraz określonym zasadom OST umożliwia maksymalne zaangażowanie wszystkich zainteresowanych tematem uczestników.”

Będzie aktywnie i inspirująco. Dokładniejsze programy spotkania będą omawiane i opublikowane na forum Neureka i na facebooku na dwa lub trzy dni przed spotkaniem. Poniżej znajdziesz najważniejsze informacje.

 

Poznań – 7.11.2012

Najbliższe spotkanie w Poznaniu odbędzie się w środę 7 listopada o godzinie 19.00.

Wszystkie informacje związane z zapisami na spotkanie znajdziesz w dziale Spotkania.

Na dwa lub trzy dni przed spotkaniem ogłosimy, kogo ugościmy na spotkaniu.

 

Warszawa – 14.11.2012

W Warszawie spotykamy się w środę 14 listopada o godzinie 19.00.

Jak wyżej, zapisać się możesz w dziale Spotkania.

Uczestnicy MeetPro

W Warszawie naszym gościem będzie Artur Król, który interesuje się technologią Open Space i będzie moderować całą aktywność.

Artur jest doświadczonym coachem, zachęcam do odwiedzenia jego strony – www.krolartur.com

 

 

Wielu z Was umawia się na spontaniczne spotkania w pozostałych miastach. Bardzo Was do tego zachęcam. W przyszłości będziemy stopniowo brać inne miejsca spotkań pod swoje merytoryczne i organizacyjne skrzydła.

 

Co dalej?

Jakie mamy plany na przyszłość? Bardzo ambitne. To tylko niektóre pomysły, które pojawiły się na spotkaniach:

– zorganizowanie możliwości regularnej wymiany książek na spotkaniach,

– grupowy, rozwojowy wyjazd w przyszłym roku,

– streaming online poszczególnych aktywności (to dla tych, którzy nie mogą być z nami),

– system umożliwiający wymianę barterową w ramach społeczności,

– organizowanie inicjatyw i happeningów mających na celu robienie nieszablonowych rzeczy i wychodzenie poza strefę komfortu.

Zrobimy wszystko to i jeszcze więcej :)

 

Jeśli jeszcze się zastanawiasz czy przyjść, odłóż na bok wymówki i spotkaj się z nami!  Będą się tam dziać wspaniałe rzeczy, więc nawet jeśli oznacza to dla Ciebie kilka godzin podróży pociągiem lub samochodem – bez wątpienia warto. Poznasz nowych ludzi, otworzysz swój umysł i uruchomisz swoją kreatywność, staniesz się częścią czegoś dużego.

Zarówno w Poznaniu jak i w Warszawie będę osobiście, będzie więc okazja do poznania się i wymiany kilku zdań.

Do zobaczenia!

Zostaw komentarz

  • Damian

    Żeby wejść na kolejne spotkanie, to trzeba wydrukować bilet, czy jest jakieś inne wyjście?

    • Damian, generalnie tak, natomiast jeśli nie posiadasz drukarki, możesz zrobić zdjęcie biletu i przy wejściu na spotkanie pokazać zdjęcie.

  • Ra-V

    Michał, a jak sądzisz, czy nastolatek, który dopiero niedawno wciągnął się w temat rozwoju osobistego, a w dodatku straszny introwertyk, ma czego szukać na Waszych spotkaniach? Bo strasznie mnie do Was ciągnie, czuję ogromny potencjał spotkań i wiem, że to jest też szansa aby poznać wiele fantastycznych osób, ale boje się, że się nie odnajdę i że niepotrzebnie „zabiorę miejsce” komuś, kto być może wniósł by więcej w poruszanych sprawach…

    • Ra-V, zapraszam :) Odrzuć ograniczające przekonania i przyjdź. Jeśli Cię ciągnie na spotkania, to znaczy, że powinieneś się z nami spotkać. Nie musisz mieć doświadczenia ani specjalistycznej wiedzy. Prędzej czy później uświadomisz sobie, co możesz dać od siebie.

  • Downpour

    Dt. Poznań:

    Gratuluję, Michale. Spotkanie bardzo dobrze zorganizowane
    i doskonale poprowadzone. Jestem pod dużym wrażeniem. Co ciekawe, wyjątkowo nastawione
    na poznanie nowych ludzi, okazji było na tyle dużo, iż sądzę,
    że tylko ostatni buc by nikogo nie poznał. Oczywiście
    ja musiałem należeć do tych buców. To, co zaprezentowałem
    swoją osobą, to był jakiś koszmar.
    Przyszedłem, ponieważ uważam, że zebrałem naprawdę dużą
    wiedzę dt rozwoju osobistego, i chciałbym się podzielić nią z ludźmi,
    zwłaszcza z tymi, którzy szukają nadziei, wsparcia. A zachowywałem się tak,
    jakbym sam potrzebował pomocy, i to psychiatrycznej.
    Kompletny blok, nieśmiałość, mała inicjatywa, drętwota, a jak już się odzywałem,
    to przyłapałem siebie na wyżalaniu i marudzeniu.
    To wręcz zabójstwo dla tak rozrywkowej osoby, jaką jestem naprawdę.
    Ale nigdy nie potrafiłem integrować się z grupą. Zawsze stałem na uboczu,
    obserwując wnikliwie, po czym „wyłapywałem odpowiednie jednostki”.
    Tak się składało, że spontanicznie znajdowałem się w odpowiednim miejscu i czasie.
    Czy to dobrze, czy źle, nie wiem. Ale integracja ze wszystkimi na raz, zagadywanie z bezsensownym
    „co u Ciebie” to też niedobrze. Z każdym, to jak z nikim.
    Ale fakt jest taki, że po transformacji pewnych etapów życia nie mam ŻADNYCH znajomych,
    dlatego bardzo chciałbym poznać nowych ludzi, by stworzyć z nimi trwałe, przyjacielskie stosunki.
    Ja już wariuję w czterech ścianach od tej pustelni, muzyka i medytacja przestały pomagać, a cały czas
    otwieram się, wychodzę z domu i nic, żadnych rezultatów, jakby ktoś na mnie klątwę rzucił. Może za 3 miesiące poznam kogoś na jedną kawkę…
    Jak potrzebowałem spokoju i refleksji, to nie było przy mnie nikogo. A gdy otwieram się na ludzi, też nie ma nikogo,
    czyli dzieje się jak chce, a z cierpliwością też różnie, bo nie mam siły ciągle zaczynać od nowa i trafiać kulą w płot.
    Nie licząc tej czarnej zajawki, przez którą spłodziłem powyższą wypowiedź, uważam siebie za osobę naprawdę charyzmatyczną i zabawną.
    Przynajmniej po zakończeniu spotkania nie narzekałem, że życie jest złe, tylko że ze mną jest coś nie tak, ale bez przesady, nawet prawdziwi pesymiści mają lepiej.
    Czułem się, jakbym wszedł do kopalni złota i wyszedł z pustym, dziurawym naczyniem.
    Przyjdę oczywiście na następne spotkanie, ale jeżeli moja sytuacja towarzyska będzie nadal tkwiła w martwym punkcie, to sam nie wiem…
    Yyyy… Jakieś rady?

    • xoxo

      Downpour, całkowicie przypadkiem natchnełam sie na Twój post tutaj i zastanawiam się jak tak charyzmatyczna, zabawna i rozrywkowa osoba (tak sie opisujesz) może dojść do takich wniosków.
      Moim zdaniem całkowicie niepotrzebnie na siebie wbijasz, iż „ja musiałem należeć do tych buców.” Skoro jesteś świadomy swojej wiedzy na temat rozwoju osobistego i interesujesz się tym, to absolutnie nie powinieneś rezygnować z tych spotkań, tylko przyjść na kolejne i spróbować przełamać swoją nieśmiałość oraz spojrzeć na samego siebie mniej krytycznie ;) bo skoro sam masz takie nastawienie iż „To, co zaprezentowałem swoją osobą, to był jakiś koszmar.” to inni będa Cie odbierać tak samo, musisz najpierw sam w siebie uwierzyć i poczuć swoją wartość, aby inni także ją poczuli i chcieli z Tobą przebywać, a pytania „co u Ciebie” wcale nie są bezsensowne! dzięki nim dowiadujemy się czegoś o drugiej osobie, jej zainteresowaniach i jest to już początek jakieś znajomości, dzięki informacji jaka ta osoba Ci udzieli możesz zdecydować czy pasuje Ci jej ogólny charakter/sposób życia czy idziesz szukać dalej innej osoby, która bardziej Ci przypasuje z zapytaniem „co u Ciebie” i dzięki temu, że najpierw do KAŻDEGO podchodzisz z takim zapytaniem wyłaniasz sobie kilka osób z którymi później naprawde chcesz rozmawiać.
      Twoja sytuacja towarzyska zależy TYLKO i wyłącznie od Ciebie, nie siedź w czterech ścianach słuchając muzyki, tylko właśnie zacznij wychodzić do ludzi z pozytywnym nastawieniem (kino, teatr, imprezy) nie wiem co Cie interesuje i spróbuj znaleźć ludzi z podobnym systemem wartości (nastawieniem do życia) do Twojego, nawet na spacerze, w drodze na przystanek autobusowy jak się dobrze rozejrzysz możesz poznać interesującą osoba zaczynając rozmowe od głupiego pytania która jest godzina.

  • Dawid

    A ja się zastanawiam czy opłaca mi się przyjechać tylko na godzinę. Chciałem być na wszystkich spotkaniach od początku ale przez pracę nie byłem na żadnym, teraz mam możliwość przyjechać ale jedynie na godzinę.

  • alizia

    Nawet na godzinę, warto. To może być Twoja najcudowniejsza godzina w życiu.
    Byłam na poprzednim spotkaniu. Niesamowite przeżycia. Mnóstwo wspaniałych ludzi i przede wszystkim Michał, którego czytam od dawna. Spotkanie praktyków rozwoju osobistego- to jest to, co mnie pochłonęło bez reszty. Z wielkim zaangażowaniem wyczekiwałam na moment, kiedy Michał poda informację o następnym spotkaniu. Tak, udało się! Będę tam ponownie…!
    ,, Kontroluj swoje przeznaczenie, bo zrobi to ktoś inny”. J.Welch

  • Downpour

    Xoxo, bardzo dziękuję za odpowiedź.
    Owszem, posiadam dużą wiedzę, ale czasami mam ochotę tą teorię
    o ścianę roztrzaskać, bo sama wiedza niewiele pomaga ( w praktyce idzie mi zdecydowanie gorzej, ale
    mimo to pomogłem już kilku osobom ). Łatwiej idzie mi przekazywanie wiedzy innym, niż stosowanie jej do eliminowania własnych problemów.
    „nawet na spacerze, w drodze na przystanek autobusowy jak się dobrze rozejrzysz możesz poznać interesującą osoba” –
    w to chyba nigdy nie uwierzę, poznawanie ludzi zawsze kojarzyło mi się z trudnościami. Choć, jak wspomniałem,
    będąc na uboczu, ostatecznie przyciągałem znajomych na dłużej, ale wciąż było mi mało, a po drugie,
    teraz jestem kompletnie sam, więc może wypada zmienić taktykę…
    Chociaż miałem w swoim życiu sytuację, kiedy po obejrzeniu filmu motywacyjnego czułem się po prostu świetnie,
    a rozmowa z przypadkowym rówieśnikiem na przystanku toczyła się tak swobodnie, zaryzykowałem bez wahania, to było niesamowite doświadczenie, choć jednorazowe, jak zwykle.
    Takie zagadywanie do KAŻDEGO zawsze źle mi się kojarzyło, to jak pszczółka Maja skacząca z kwiatka na kwiatek, która
    nie może się zdecydować i nie kieruje się intuicją…
    Przerabiałem już to w liceum i skończyło się na tym, że zrobiłem z siebie klauna i pośmiewisko.
    Zawsze zazdrościłem ludziom, którzy emanują charyzmą i wystarczy że gdzieś się pojawią, a już wszyscy
    chcą ich poznać i oni nie muszą absolutnie nic robić i po każdym skakać, bo wszystko dzieje się samo…
    W większości przypadków, gdzie się nie pojawię, jestem ignorowany, a jest to dla mnie bardzo dziwne, bo uważam, że powinienem
    w pozytywnym sensie zwracać na siebie uwagę ( tak, wiem, że brzmi to górnolotnie ), ale sądzę, że pod tymi blokadami
    jestem kimś zupełnie innym… Nikt tej „charyzmy” nie dostrzega, chyba że złośliwie komentuje za plecami…
    Czuję się od urodzenia kimś ważnym, gwiazdą wręcz i dziwię się, że jest jak jest…
    Wychodzę do kina, biblioteki, na spacery, do restauracji, szkoły i nic się nie dzieje, dla Twojej wiadomości.
    Xoxo, jesteś bardzo mądrą osobą, postaram się zastosować do Twoich rad, to wydaje się takie oczywiste, czasami
    czuję, że wystarczy tak niewiele… Zobaczymy, jak będzie w środę, dziękuję za pomoc!

    • kik

      Polecam Ci Life Architekta – Zbuduj prawdziwą pewność siebie. Bardzo dobrze ułożony kurs, który da Ci to, czego zdaje się brakuje, czyli właśnie pewność siebie. Potrzebna jest mała inwestycja, ale po miesiącu będziesz innym człowiekiem :).
      W moim przypadku wiedziałem, że z pewnością siebie nie jest najgorzej, ale mam różne braki. Po ukończeniu kursu większość z nich zniknęła :). Miałem pewne wątpliwości, czy LifeArchitekt jest wart wydania pieniędzy, ale teraz już wiem, że była to znakomita inwestycja.
      I zapewniam, że nie mam od Michała żadnej prowizji za naganianie nowych klientów ;).

  • Downpour

    To dobrze, bo właśnie chciałem stwierdzić, że brzmi to jak reklama :P

    • Kuba

      Cześć. Downpour :) Myślę, że dużo mojego życia jest częścią Twojego, zostawiam maila: js1990@tlen.pl jeśli chcesz odezwij się chętnie się spotkam i podyskutuję na różne tematy :)