Małpy, drabina i banany

Dlaczego wciąż robisz to, co nie działa, gdy wokół siebie masz tyle innych dróg do osiągnięcia celu? Kilka głodnych małp pomoże Ci znaleźć odpowiedź na to pytanie.

Inspiracją do napisania tego wpisu jest grafika, którą umieścił Michał Zwierzchowski na facebookowej grupie spotkań MeetPRO:

Grafika obrazuje badanie przeprowadzone w 1967 roku przez G. R. Stephensona, badającego psychologię ewolucyjną na bazie obserwacji małp i innych zwierząt. Eksperyment stanowi prostą i dosadną odpowiedź na pytanie zawarte w pierwszym zdaniu.

1. Stephenson umieścił w klatce 5 małp oraz drabinę z bananami na jej szczycie. Za każdym razem, gdy małpa wchodziła po drabinie, aby zabrać banany, naukowiec włączał zimny prysznic, który oblewał wszystkie pozostałe małpy.

2. Po jakimś czasie, zawsze gdy małpa chciała wejść po banany, pozostałe małpy ją biły, zniechęcając do wchodzenia po drabinie. W efekcie po pewnym czasie żadna małpa nie chciała już wchodzić na górę.

3. Stephenson postanowił zamienić jedną małpę, wprowadzając nową. Pierwszą rzeczą, za którą się zabrała nowa małpa, było oczywiście wejście na drabinę. Natychmiast (nie wiedząc nawet dlaczego) dostała lanie od pozostałych małp.

Wyobraź sobie zdziwienie na jej twarzy, gdy obrywała tylko dlatego, że chciała sięgnąć po ulubiony smakołyk. Po kilku bijatykach odechciało jej się wchodzenia na drabinę.

4. Gdy następna małpa została podmieniona, wydarzyło się dokładnie to samo. Przy kolejnej również. W końcu wszystkie małpy zostały podmienione.

5. Co zostało? 5 małp, które nigdy nie padły ofiarą zimnego prysznica, bijące każdą, która chciała wejść po drabinie.

Skąd ja to znam...

Jak często rezygnujesz z podjęcia się jakiegoś działania, bo byłoby to niezgodne ze społecznymi kanonami przyjętych i uznanych zachowań?

Jak często nie wybierasz innej, mało uczęszczanej ścieżki, bo wszyscy mówią, że nie tędy droga?

Napisz komentarz

  • aa

    świetne, więcej takich rzeczy! : )
    pzdr

  • Społeczne tabu. Nikt nie wie dlaczego ale "tego się nie robi".

    "Bo nie".

  • tygrysek

    ~owczy pęd~ lub też ~albo się dostosuj do innych, albo spadaj~czyt. bądź odizolowany od grupy, samotny, niezrozumiany... tak są traktowane i się czują jednostki indywidualne bez wsparcia i zrozumienia, czasami osiągają sukces, często niestety dotykają tragicznie samego dna jeśli są słabi psychicznie i wrażliwi. Można do tego ~podciągnąć~ jeszcze wiele innych zachowań ludzkich.

  • Anonim

    Idealnie podsumowane przez Leszka Cyfra.

    "Bo nie" idealnie to oddaje. Odwieczny argument kiedy brak jakiegokolwiek sensownego...

  • Ta historia ma także drugą stronę medalu. Równie dobrze wiele osób ignoruje feedback, który dają nam inni (bo "ja wiem lepiej") i idą i robią rzeczy, których potem żałują zamiast wykorzystać cenne informacje dawane nam przez innych.

    Myślę, że w takich sytuacjach najlepiej działa zasada balansu i wykorzystanie dwóch skrajności do podjęcia naszej własnej, przemyślanej decyzji. Yin Yang : )

  • Znam te małpki znam :)
    I szczęśliwie od kilku lat podążam mniej popularnymi ścieżkami.

    Wersja rysunkowa - bardzo sympatyczna - podoba mi się :))

  • ja

    rozkwina z tych malp tez morze byc taka by zmeinic klimat by sie wspinac... z innymi ktozy wyjda z toba na drabine albo dadza ci wyjsc bez przeszkod.....:)

  • Mam wrażenie że niektórzy nie do końca dobrze wyciągnęli wnioski z tego doświadczenia-

    -"tabu" na początku ma realny powód-

    -Jeśli brakuje komunikacji i zrozumienia powodu, tabu będzie działało nawet kiedy powód zniknie.

    -Nawet jeśli chcesz mu się sprzeciwić bo nie widzisz powodu- dostaniesz po głowie od innych.

    To dotyczy wielu kulturowych zasad, religii, savoir vivru, itp. nie chodzi tu o konformizm, tylko o to że realnie dostaniesz po głowie, jeśli złamiesz zasady, których ludzie i tak nie rozumieją.

    I każdy z nas postępuje według norm kulturowych, których uzasadnienie i powód już dawno nie maja sensu.

  • Jakub Ruciński

    Bardzo fajny artykuł :)

    Trochę przypomina mi historię z konikami polnymi, które zostały umieszczone w pudełku, w którym na górze była szyba. Za każdym razem kiedy konik polny próbował wyskoczyć obijał sobie głowę o szybę. Z czasem koniki zaczęły już skakać wyłącznie na odpowiednią wysokość, aby nie walnąć się w głowę. Nawet po zdjęciu szyby cały czas już tak skakały.

    Wiele osób nie realizuje swoich marzeń tylko dlatego, że myśli że coś ich ogranicza. Zamiast "wyskoczyć" tkwią cały czas w więzieniu swoich własnych ograniczeń.

    • W przypadku koników jest inaczej, ponieważ po zdjęciu szyby, konik który wyskoczył by wyżej, na nic się nie narazi.

      W przypadku małp- wchodząc na drabinę, czyli wyłamując się "z więzienia ograniczeń" małpa dostaje po głowie.

      To bardzo istotna różnica. tu nie chodzi o to co nas blokuje, o nasze wewnętrzne opory, tylko o niewiedzę całego społeczeństwa.

  • Jakub Ruciński

    Masz rację Arku. Oczywiście oba tematy różnią się od siebie. Różnią się źródłem ograniczenia. W przypadku małp źródło ograniczeń jest z zewnątrz, podczas gdy przy konikach ograniczenie jest od wewnątrz. Efekt jest jednak podobny. I w jednym i drugim przypadku nie realizujemy celów ponieważ boimy się "dostać po głowie".

  • Wanda

    Czytając opisane doświadczeniu myślałam o głęboko skonfliktowanych znajomych z długim stażem małżeńskim. Wiedzą dokładnie, co w zachowaniu partnera jest raniące, mają odwagę o tym mówić i mówią ale nie osiągają zmian tylko pogłębienie nieporozumień. Są tak skupieni na obronie własnych pozycji, ze nie przychodzi im nawet na myśl aby spróbować zrozumieć DLACZEGO nie nawiązują dialogu. Te osoby ODZYWAJĄ SIĘ do siebie zamiast ROZMAWIAĆ.

  • iza

    z drugiej strony czy nasza babcia nie miała racji jak mówiła ze swojego doświadczenia, zrób dzisiaj co masz zrobić jutro, itd? przecież nie wszystko co nam mówią nas ogranicza a kreskówka nie rozwiązuje zagadki, co mamy robić a czego nie, które tabu jest bez sensu. Poza tym małpy dobrze reagowały, bo "marzenie" jednego małpiszonka szkodziło całej grupie. Według mnie, powinno się oblewać prysznicem tylko tą małpę, która właziła na drabinę i wtedy byłoby to doświadczenie o tym, że "tabu" nas ogranicza.

    • Dokladnie tak jest- wszystkich komentujących pod tym wpisem, którzy piszą- "znam takich" itp. zapytam- czy mądre z punktu widzenia którejkolwiek małpy było by wchodzenie na drabinę wbrew "tabu" i dostawanie po głowie?

      Dopóki nie zmieni się postrzeganie wchodzenia na drabinę w całej grupie będącej w pomieszczeniu, wchodzenie na drabinę jest głupie z punktu widzenia jednostki.

  • Moim zdaniem opisany mechanizm można pokonać przy obecnym stanie wiedzy społeczeństwa. Jeszcze tylko musi upłynąć trochę czasu zanim idee społeczne przestaną działać na poziomie "inject" (nakłanianie, wpajanie) a zaczną korzystać z lekcji, które przeszedł rynek komercyjny.

    W dzisiejszych czasach nie stanowi "wielkiego" wyzwania wprowadzanie nowych produktów i wprowadzenie ich na rynek. Umiemy z dużym prawdopodobieństwem wypromować je i sprzedać. Tworzyć innowacyjne biznesy i badać ich trafność. Przekonać konsumenta tak bardzo skutecznie, że pokona swe obawy i dokona zakupu. Czemu nie wykorzystać tych mechanizmów w łamaniu barier społecznych?

    Ten przykład pokazuje jak bardzo duży potencjał drzemie w konferencjach typu Ted. Niedługo spopularyzuje się wymiana wiedzy biznes - działalność społeczna. Idee nabiorą wtedy nowej mocy.

    • Nareszcie trafny komentarz :) Chodzi o zmianę percepcji wszystkich (albo co najmniej większości) małp w pokoju :)

  • Magdalaena

    Czytałam już o tej historii wielokrotnie i o ile w przypadku małp pokazuje pewną prawidłowość, to jakoś nie za bardzo widzę je przełożenie, na świat ludzi.
    Tzn. nie widzę wokół siebie takich sytuacji, kiedy ludzie nie robią tego, czego pragną, bo stosują się do absurdalnych społecznych kanonów. Zazwyczaj te społeczne kanony mają sporo sensu i łamanie ich wiąże się z realnym zagrożeniem.

  • Pingback: O małpach, drabinie i bananach… Ale czy na pewno? « coaching4smart()

  • Michał

    Dobre ^^ Ale czytam tu już tylko to, do czego sam doszedłem

  • Daniel A

    świetny artykuł , opisuje wszystkie moje problemy .
    od Jutra Zaczynam Wszystko od nowa
    Napiszę za 30 dni : )
    31.03.2013
    po przeczytaniu tego artykułu zrozumiałem że da się z tego wyjść , że jest szansa , żeby być normalnym ?
    dzięki wielkie .
    Motywacja Jest : )

    • Ewa Bartosik

      Daniel A: wydaje się, że nie ma rzeczy niemożliwych:) a normalność to pojęcie względne. Trzymam kciuki za proces zmian!

  • Mikołaj Grząślewicz

    Podobna historia tyczy się krabów. Nie wiem czy jest odpowiednik po polsku, po ang to jest "mentalność kraba".

    Jeden krab ucieknie z koszyka. Gdy natomiast są dwa, zawsze któryś chwyta drugiego i ściąga go, nie pozwalając mu uciec.

    Czyżby kraby, małpy i ludzie zachowywali się podobnie?:)

  • Pingback: 5 top blogów o rozwoju osobistym, które naprawdę warto odwiedzić | Marta Zych()

  • alex

    "Dopóki nie zmieni się postrzeganie wchodzenia na drabinę w całej grupie
    będącej w pomieszczeniu, wchodzenie na drabinę jest głupie z punktu
    widzenia jednostki." Dlaczego głupie?? Jednostka wchodzi na drabinę, osiąga swój cel, a reszcie "małp" jest głupio.. niejednokrotnie tak się zdarza w rzeczywistości, tylko ciągle za rzadko. Jednostka z kolei może być przykładem dla reszty "małp".

  • Ryszard34

    Fajnie fajnie, szkoda tylko, że eksperyment nigdy nie miał miejsca i został wymyślony na potrzeby książki ; )))