Motywowanie

Motywowanie to zarażanie inspiracją do działania. To sztuka poruszania serc i umysłów ludzi, których spotykasz. Jak skutecznie pobudzać motywację płynącą z wewnątrz?

 

Motywowanie może być wielopoziomowym procesem. W tym artykule skupię się na jednym, według mnie najważniejszym aspekcie motywowania – na budzeniu wewnętrznej motywacji pracownika.

Pisząc o motywowaniu, biorę pod uwagę głównie aspekt pracy zawodowej (motywowanie podwładnych). Mimo to, wszystko o czym piszę, świetnie sprawdza się również w relacjach typowo osobistych.

Pamiętaj! By dzielić się czymś z innymi, sam musisz to posiadać. Jeśli czasem brakuje Ci sposobów na automotywację, zajrzyj do naszego 10-dniowego kursu LifeArcadia Naturalna motywacja i przejdź przez 10-etapowy proces do motywacji, która będzie trwała i nieograniczona.

Motywacja zewnętrzna

Głównym narzędziem motywowania jest wynagrodzenie. Są pieniądze, jest motywacja. Nie ma pieniędzy, nie ma motywacji. Finanse nie powinny jednak być głównym czynnikiem motywowania. Same pieniądze nie są w stanie wydobyć z pracownika tego, co najlepsze. A to jest nasz cel, motywowanie w takim stopniu, aby osoba motywowana dała z siebie wszystko.

Tradycyjne podejście do motywowania skupia się na stosowaniu nagród i kar. To motywacja płynąca z zewnątrz. Przysłowiowy kij i marchewka. Bardzo przestarzały punkt widzenia, z którym warto skończyć raz na zawsze.

 

Świetnie ujął to Joseph O’Connor w książce „NLP dla lidera“:

„Jeśli chodzi o nagrody i kary, trudność polega na tym, że jedne i drugie przychodzą z zewnątrz, natomiast motywacja jest dyspozycją wewnętrzną. Gdy zbyt wielką wagę przykłada się do nagród i kar, rodzi się niebezpieczne przekonanie, że praca sama w sobie jest trudna i przynosi nikłe zadowolenie, więc trzeba ludzi kusić, nakłaniać albo zastraszać, by zechcieli cokolwiek robić. Prawdę mówiąc, zarówno przysłowiowy kij, jak i marchewka mają umiarkowaną skuteczność. Trudno, aby było inaczej, skoro ta metafora pozwala traktować ludzi jak osły albo króliki.“

Czy chcesz, aby ludzie z którymi pracujesz lub którzy pracują dla Ciebie, podświadomie traktowali swoją pracę jako trudną i mało satysfakcjonującą? To jest podejście, któremu daleko od inspirowania do działania.

Badania pokazują, że nagrody i bonusy nie powodują zauważalnego wzrostu produktywności pracownika (Morton Deutsch, Distrbutive Justice: A Social-psychological Perspective, Yale University Press, 1985). Warto też zaznaczyć, że przy stosowaniu nagród, po jakimś czasie pojawia się eskalacja roszczeń, a więc prezenty muszą stawać się coraz większe, droższe, lepsze. To kiepski układ, dla obu stron.

Motywacja wewnętrzna

Motywacja musi płynąć z wewnątrz.

Sir Ken Robinson powiedział kiedyś, że nauczyciele są jak ogrodnicy. Ogrodnik nie może siłą sprawić, że roślina zakwitnie. Może natomiast stworzyć jej odpowiednie warunki, w których będzie ona rosnąć najlepiej, jak potrafi.

Tak samo jest z motywowaniem. Jako lider, szef czy osoba, która po prostu chce kogoś do czegoś przekonać, musisz stworzyć drugiej osobie odpowiednie warunki. Takie, w których ona sama odczuje wewnętrzną motywację do działania.

Kluczem jest więc odkrycie, co wewnętrznie motywuje drugą osobę. Być może jest to określonego rodzaju charakter pracy – praca mobilna, praca z ludźmi, praca w inspirującej przestrzeni. Być może jest to hobby czy pasja, którą ta osoba realizuje w wolnym czasie. Być może jest to służenie wyższemu celowi, robienie czegoś ważnego.

 

Gdy w ramach projektu Life Architect Inspiruje prowadziłem wywiad z Wojtkiem Syrockim, założycielem firmy RoboCAMP, powiedział on jedną rzecz, która bardzo wpłynęła na mój sposób myślenia o motywacji:

„Pozwalamy [pracownikom] przede wszystkim rozwijać swoje pasje. Czyli jeżeli mamy tutaj osobę, która zajmuje się badaniem oceanów albo kwestiami związanymi na przykład z biologią, to nie ma żadnego problemu, aby taka osoba stworzyła kilka ćwiczeń poświęconych jej własnej pasji. To są wtedy ćwiczenia dotyczące tego, czym ta osoba się zajmuje.“

Sam mam niezwykle cennego pracownika, który, oprócz rozwoju osobistego, pasjonuje się muzyką i pracą z głosem. Jednym z celów Stanisława jest bycie lektorem czytającym między innymi materiały związane ze zmianą osobistą. Być może już widziałeś, że miał okazję nagrać wersję audio trzech artykułów z bloga. Jeśli masz ochotę posłuchać, jedno z nagrań możesz ściągnąć w tym artykule: Jak odnaleźć swoją pasję.

Cały czas pracuję nad kolejnymi obszarami, które mogą być częścią środowiska pracy wspierającej budzenie się wewnętrznej motywacji – praca z ludźmi i wśród ludzi (spotkania MeetPRO), praca w inspirujących przestrzeniach, praca mobilna, elastyczny wybór godzin pracy.

Zamiast tworzyć zewnętrzną motywację, odkryj wewnętrzne pragnienia swoich podwładnych i bądź tym, który pomoże je wydobyć i zrealizować. Umiejętne motywowanie wymaga poświęcenia czasu – rozmowy i chęci poznania ludzi, z którymi pracujesz. Tylko w ten sposób możesz sprawić, że ich praca będzie czymś znacznie więcej niż tylko sposobem na zarabianie pieniędzy.

Kwintesencją motywowania jest stworzenie dla pracownika warunków, w których on może się naturalnie rozwijać, podążając własną ścieżką. Nie tą, którą Ty mu narzucasz.

Gdy stworzysz swoim pracownikom takie możliwości, będą oni chcieli podążać za Twoją wizją i pomogą Ci w osiąganiu Twoich biznesowych celów. Jest to umiejętność nie do przecenienia. By się jej nauczyć, zajrzyj do 10-dniowego kursu Umysł przedsiębiorcy, dzięki któremu zaczniesz tworzyć przedsiębiorstwo w oparciu o wyjątkowych ludzi.

Pamiętaj też, że poziom Twojej motywacji bezpośrednio wpłynie na motywację osób, z którymi stykasz się na co dzień. Aby popracować nad swoją motywacją sprawdź program rozwoju osobistego Life Architect BOX - Zaprojektuj Swoje Życie i Działaj. To 30-dniowy proces tworzenia projektu wymarzonej przyszłości i budowania trwałej motywacji do działania.

Napisz komentarz

  • MagicKey

    Hej
    Jeśli definiować motywowanie tak, jak podałeś w tekście:
    "Motywowanie to zarażanie inspiracją do działania. To sztuka poruszania serc i umysłów ludzi, których spotykasz."

    to pieniądze przestają mieć tu jakąkolwiek rolę motywacyjną i są elementem, który ludzie traktują jako powód, żeby w ogóle się ruszyć np. dla kogoś na etacie jest to powód, żeby wstać z łóżka i iść do pracy. Kropka.
    Nie ma w tym inspiracji, poruszania serc i umysłów. To raczej słowa: "muszę", "powinienem", "robota".
    Inaczej trochę może być z nagrodami czy premiami, ale nadal nie wzbudzają one inspiracji, tylko są powodem do kalkulacji.
    Pozdrawiam

  • xaero

    Czy jest bezpiecznie odnieść coś takiego do relacji osobistej? Jak sobie radzić z motywowaniem siebie nawzajem w związku? :)

    Kolejny dobry artykuł Michale, dzięki również za odnośniki (linki) które zaraz przejrzę.

    • Cóż mogłoby być niebezpiecznego we wspieraniu swojego partnera w odkrywaniu i realizowaniu samego siebie w swojej pasji, lub w odnajdywaniu autentycznej radości w tym co proponujesz swojej drugiej połówce? :)

  • Jakub Mikołajczak

    Dla większości osób głównym czynnikiem motywowania są pieniądze dlatego, że wierzą oni, że dzięki nim staną się kimś "lepszym" i ich życie będzie o wiele "lepsze". Powoduje to powstanie niezdrowego mechanizmu, z którego nie ma wyjścia, gdyż zawsze czekają na czasy gdy będzie "lepiej", tkwiąc nieustannie w miejscu w którym jest "gorzej".

    W momencie gdy człowiek zaczyna w pełni akceptować siebie, będąc jednocześnie bardziej uważnym i obecnym, uświadamia sobie, że nigdy nie może być "lepszej" chwili niż ta, która właśnie teraz trwa. Dzięki temu zyskuje dostęp do tego, co naprawdę chcę w życiu robić i co go pasjonuje, więc oddaje się temu nie z powodu zarobienia pieniędzy, ale z powodu poczucia życiowej misji.

    Kiedy człowiek odnajdzie już bowiem swoja życiową pasję, nie potrzebuje codziennie się motywować do działania, gdyż jego motywacja staje się całkowicie naturalna. Wie, że to czym się zajmuję, jest najlepszym czym może się zająć, więc inspiracja do działania wypływa prosto z jego serca :)

    Życie już wielokrotnie pokazało mi, że kiedy praca jest robiona z pasją i sercem, pieniądze zawsze są wtedy jej przyjemnym skutkiem ubocznym.

    Pozdrawiam
    Jakub Mikołajczak

  • Ach, Jakubie, tak sobie fantazjujesz na temat innych, jak osoba która nigdy nie była w sytuacji, w której pieniądze to być albo nie być dla ciebie i od ciebie zależnych.

    Pieniądze przestają być główną motywacja do pracy, kiedy je masz.

    • Jakub Mikołajczak

      Byłem niejednokrotnie w sytuacji, w której musiałem zarobić pieniądze i wykonywałem pracę za którą, delikatnie mówiąc, nie przepadałem. Wiedziałem jednak, że jest to potrzebny krok w kierunku do tego, aby za jakiś czas zacząć zarabiać na tym, co naprawdę lubię robić i co daje mi mnóstwo satysfakcji i poczucia spełnienia.

      W tej chwili, mimo iż udaje mi się już zarabiać pierwsze pieniądze na mojej pasji, nadal nie uważam, żeby moją główną motywacją były pieniądze. Oczywiście, że są dla mnie bardzo ważne, ale dlatego, że potrzebuję ich, aby jak najlepiej robić to, co właśnie robię. Nie interesuje mnie zarabianie dla samego zarabiania.

  • Graza

    Arku, a czy nie byłoby fajnie zarabiać pieniądze, chociażby nieduże, robiąc coś co jest Twoją pasję. Chyba, że się nie ktoś nie ma żadnych pasji i tylko się oczekuje na pieniądze i męczy się pracując. Uważam, że nagrody tylko psują ludzi. Przecież nie pracujemy dla nagrody? tylko dla pieniędzy albo robimy co lubimy i nie oczekujemy wtedy nagrody.

    • Mit pasji.

      Na pasję w większości wypadków trzeba wydawać pieniądze, bardzo rzadko pasja pozwala zarabiać pieniądze.

      Chyba nie muszę podawać przykładów "pasji", na które ludzie wydają majątki, nie mając nic w zamian? Z drugiej strony- Jeśli macie przykłady pasji na której można zarobić pieniądze- chętnie posłucham.

      Najwięcej i najłatwiej zarobić pieniądze na pasji, jeśli twoją pasją jest praca, i jeśli twoją pasją jest zarabianie pieniędzy.

      A co do motywowania pracowników, jest wiele badań, o różnej metodologii, mniej lub bardziej trafnej (Dan Ariely, instytut Galupa, itd itp)

      I z tych badań wynika jedno- premie i obietnica nagrody działają motywująco, jeśli praca jest rutynowa, i nie wymaga kreatywności.

      Oczywiście nagroda zawsze działa tak, że przenosi motywację. Nie zmniejsza jej, tylko zmienia jej obiekt- człowiek nie jest zmotywowany do wykonania pracy, tylko do tego żeby dostać nagrodę. ale to pośrednio i tak wpływa na to że wykona pracę.

  • Tomi 88

    Arek - ja Ci dam przykład pasji na której można zarobić - Piłka Nożna (sport), aktorstwo, muzyka, języki obce..w sumie można by tak, wymieniać i wymieniać..

    • Znakomite przykłady.

      Oczywiście aktorzy nie grają dla pieniędzy, tylko dla pasjji. podobnie jest z zawodowymi piłkarzami (generalnie sportowcami), czy np z muzykami :).

      Nie wiadomo tylko skąd u nich tak wielkie garze? czyżby ten zawód nie cieszył ich na tyle, że muszą konkurować pensjami?

      Jeśli ktos na tych "pasjach" zarabia, to uwierz mi, że często od dawna jest to dla niego ciężka i mało przyjemna, stresująca praca. Ja sam wykonuję pracę która była kiedyś moją pasją. Ale przestała być, odkąd muszę ją wykonywać tak żeby zarobić.

      Jak to jest, że pieniądze nie motywują do pracy, a za takie zawody które twoim zdaniem są pasją trzeba tyle płacić, zastanawiałeś się nad tym?

      Ale nie tutaj leży problem. Bo widzisz, nie wszyscy mogą być gwiazdorami, to ekonomicznie niemożliwe.

  • xaero

    To słuchaj Arek, coś Ci teraz krótko powiem ;) Żyjemy w takich czasach, że dzięki odpowiedniemu podejściu, odrobinie NLP i wykorzystywaniu podstawowych błędów atrybucji jesteśmy w stanie odnaleźć się w naprawdę większości sytuacji w życiu a nawet zarobić, choćby to były małe kwoty na początek.

    Polecam także sprawdzić co to status / kreowanie wizerunku / kreowanie siebie. Myślisz, że osoby które dopiero zaczynają nauczać/dawać korki (studenci) robią to naprawdę rzetelnie czy też po prostu 'radzą sobie'? Podobnie jest ze 'stypendiami'.

    :)

  • xaero- Ciężko mi zrozumieć twój tok rozumowania i związek między wszystkimi tematami które tutaj rzuciłeś a motywowaniem nagrodami, pieniędzmi czy pasją.

    Myślę że to taki trochę rozbudowany skrót myślowy był?

    (Pominę presupozycje zawarte szczególnie w ostatnich zdaniach, które prawdopodobnie wynikają dokładnie z twojego podstawowego błędu atrybucji.)

  • xaero

    Tak, to był zabieg celowy ponieważ każdy takie błędy atrybucji popełnia: wykorzystaj to.
    Ciężko ponieważ wyrzuciłem z siebie kilka zaledwie idei, po prostu zostawiam pole do interpretacji. Więc tak, coś na zasadzie skrótu myślowego.
    A zarobić możesz w najbardziej banalny sposób świetnie się przy tym bawiąc i obserwując reakcje ludzi, mając z nimi kontakt możesz już trenować nlp. Mówię tutaj konkretnie o pracach dorywczych typu degustatorka/degustator/hostessa ;)

    Po prostu nie widzę przeszkód w złapaniu się liny/drabiny i pnięcia się coraz wyżej czy czasem nawet zmiana całej liny/drabiny i rzecz jasna wspinanie się po tej następnej.

  • Ryrurowa

    A ja szukam sposobu na zmotywowanie się do nauki. Jak dotąd jedyne co mnie motywuje to zbliżające się terminy egzaminów. Potrzebuję presji, wolałabym, żeby była to presja płynąca od drugiej osoby, a nie od egzaminatora. Jest to dla mnie tym bardziej irytujące, że oba kierunki studiów wybrałam świadomie i nie wyobrażam sobie studiować nic innego. Naprawdę studiuję to co lubię. Do pracy wybieram się dopiero za dwa lata.

    • A co ci przeszkadza w nauce? Są inne rzeczy które wolisz robić, które dają ci natychmiastowa gratyfikację?

      Nauka jest ci potrzebna żeby uzyskać ocenę za jakiś czas, tak więc i nagroda i ewentualna kara są odroczone. Dlatego każda rzecz która przynosi efekt "teraz" może wygrac z chęcią do nauki.

      Żeby mieć mocna motywację do czegoś, potrzebne jest kilka elementów-

      Mocne podłoże emocjonalne- to co masz robić powinno cie emocjonować, pasjonować, powinnaś to lubić- lub- w drugą stronę- powinnaś się bać, i odczuwać dyskomfort jeśli tego nie zrobisz.

      Mocne podłoże intelektualne- powinnaś rozumiec dlaczego, po co, i jak masz to robić.

      I odpowiednie warunki- brak dystraktorów, wsparcie otoczenia (zamiast wyciągać cie na imprezy, czy pogaduchy, albo zaczepiać na facebooku znajomi powinni cie wspierać w dążeniu do celu. Oczywiście strzelam, może tak właśnie robią).

      Motywowanie siebie i innych dlatego jest tak trudne i często ludzie maja z nim problem, że to tak naprawdę szeroki i złożony problem. nie wystarcz pojedyncze magiczne techniki.

      Pozdrawiam, i powodzenia.

  • Radek Tworzewski

    Cóż muszę się zgodzić z Arkiem, że tak naprawdę nieliczni mogą robić to co ich pasjonuje - moim zdaniem realizacja pracy która jest pasją nie zawsze daje zadowolenie. Czemu ? Osobiście pasjonuję się pewnym tematem, od kilku lat udzielałem się na różnych forach internetowych, portalach, itp. Czytałem mnóstwo artykułów polskich, zagranicznych, itp. W pewnym momencie zauważyłem że jakby pozbierać to co napisałem przez kilka lat zupełnie bezinteresownie, często w godzinach pracy :P mógłbym stworzyć całkiem fajny blog. I zacząłem od zebrania swoich wszystkich postów z wielu for dyskusyjnych, jednak te wypowiedzi były za krótkie na to by nadawaly się na bloga, nie jestem w tej kwestii specjalista wiec zaczeły się wewnetrzne rozterki czy czasami nie wprowadze potencjalnego czytelnika w błąd, itp. Na razie z braku czasu i wiekszej motywacji zrezygnowałem z tego.

    • xaero

      Nie bój się, załóż tego bloga i przyj do przodu.

    • Radek, to o czym piszesz nie jest dobrym argumentem na to, że praca, która jest pasją nie daje zadowolenia. Nie doświadczyłeś tego czym jest praca, która jest pasją, bo z braku czasu i motywacji zrezygnowałeś z ułożenia sobie życia w ten sposób. Zachęcam do wypróbowania takiego podejścia i wtedy opisania jakie to było dla Ciebie doświadczenie :)

  • Radek Tworzewski

    Temat dał mi do myślenia odnośnie troche innego sposobu wywoływania wewnetrznej motywacji. Otóż często jest tak, że nie mamy możliwości wykonywać takiego zawodu jaki nam się zamarzy i musimy wykonywać różnego rodzaju nudne, nieciekawe i męczące prace. Czyli przykładowo Tomasz jest z zawodu ekonomistą, zaraz po studiach dostał pracę jako księgowy. Praca ta nie jest dla niego super przyjemna, ale zobowiązania (kredyt, rachunki, itp.) nie pozwalają mu jej zmienic, poza tym nie ma lepszych możliwości, chciałby zostać dziennikarzem, ale nie ma doswiadczenia i nikt go nie chce w tym zawodzie. Jak w tym wypadku jednak zmotywować się żeby jednak była jakaś motywacja wewnetrzna do wykonywania pracy księgowego ? Trzeba podziałać żeby ta praca pozwoliła na realizowanie innych pasji. Czyli powiedzmy nasz Tomasz nie lubi księgowości, ale uwielbia chodzic po górach, jazdę na nartach, uwielbia Tatry, itp. Mieszka niestety w Poznaniu, skąd ma daleko w góry, moze sobie pozwolic najwyzej zeby pojechac w gory kilka razy w roku. Zatem żeby wywołać wewnętrzną motywację mysle ze odpwiednim dzialaniem ze strony Tomasza mogloby być znalezienie podobnej pracy ksiegowego ale w Krakowie, gdzie blizej jest w gory i skad mozna łatwo skoczyć powiedzmy w weekend do zakopanego.

    • xaero

      Przede wszystkim ze wszystkiego co robisz, nawet najbardziej nudnej pracy na świecie ale takiej która na tą chwilę daje ci stabilność należy wyciągać pozytywy i doświadczenia :)

      Gdyby każdy od razu miał pracę o jakiej marzy czy od początku zarabiał duże pieniądze na swojej pasji byłoby to nudne, nie sądzisz? W przeciwnym wypadku (czyli tak jak przeważnie w życiu) mamy poczucie, że do czegoś doszliśmy, że dużo pokonaliśmy po drodze, dużo się dowiedzieliśmy, żeby się znaleźć tu gdzie jesteśmy teraz.