Artykuły, które otwierają umysł

Edukacja • Rozwój osobisty • Coaching

Zacznij tutaj

Świadomy rozwój

Świadomy rozwój

Świadomy rozwój to rozwój osobisty, który opiera się na samoświadomości, czyli autentycznej znajomości samego siebie. Na czym dokładnie polega ścieżka świadomego rozwoju i jak na nią wejść?

 

Pozwól, że na początku wyjaśnię Ci, czym świadomy rozwój NIE jest.

Z pewnością nie jest to ślepe podążanie za społecznymi schematami, nakazami i zwyczajami. Nie rozwijasz się w sposób świadomy, gdy podążasz utartymi szlakami, nie poświęcając ani chwili na przemyślenie własnego szlaku.

Nie rozwijasz się świadomie również, gdy ślepo wspinasz się po szczeblach kariery, bo gdzieś usłyszałeś, że w życiu ważny jest sukces i sława. Gdy unikasz konfrontacji z własnym strachem, uciekając w okłamywanie siebie i wmawianie sobie nieprawdy. Gdy jeździsz na szkolenia po to, aby zdobyć kolejne certyfikaty, nie mając nawet pojęcia, czy te umiejętności w ogóle przydadzą Ci się w życiu.

Jeśli rozwój opiera się na ignorancji, fałszywych przesłankach, robieniu tego co robi masa, wtedy marnujemy czas na podążanie ścieżkami, które prowadzą nas donikąd.

Czym JEST świadomy rozwój

Świadomy rozwój to rozwój oparty na poznawaniu prawdy. Prawdy o sobie, o sposobie funkcjonowania naszego mózgu i umysłu, o otaczającym nas świecie.

Niektórym zajmuje lata, aby zrozumieć pewne ważne lekcje wynikające z osobistych, życiowych doświadczeń. Potrzebują popełnić dziesiątki, a nawet setki błędów w świecie biznesu czy relacji, aby osiągnąć poziom satysfakcji, który ich zadowala. Ogromna ilość „przeszkadzaczy“ na drodze rozwoju sprawia, że zachodzi on w ślimaczym tempie.

 

Problem w tym, że ludzie albo nie wierzą w metody zmiany osobistej, albo są zbyt leniwi, aby je zastosować. Media kreują świat, w którym możesz mieć wszystko czego pragniesz od zaraz, jak tylko kupisz nowy szampon, samochód albo napój owocowy. To absurd, przez który ludzie unikają jakiegokolwiek wysiłku. A jeśli nie wkładasz wysiłku w osobisty rozwój, nie spodziewaj się realnych efektów w najbliższym czasie.

Bez względu na to, którą ścieżką idziesz, rozwój i osobista ewolucja to nieodłączna część ludzkiej natury. To proces, który zachodzi w każdym z nas. Niektórym zrozumienie pewnych życiowych prawd może zająć 10 lub 50 lat, dla innych może to być tydzień pracy nad własnymi przekonaniami, jedna rozmowa lub jedno trafnie zadane pytanie.

Świadome wspieranie i tak już zachodzącej osobistej ewolucji sprawia, że ten proces nabiera tempa.

Rozwój to część naszej natury. Gdy dodamy do tego procesu pierwiastek świadomości, który tak bardzo wyróżnia nasz gatunek spośród wszystkich innych gatunków, dzieją się niesamowite rzeczy. Osobista ewolucja staje się dynamicznym procesem, dzięki któremu w krótkim czasie możemy osiągnąć pełnię życia. Życia, w którym znamy własną wartość, podążamy ścieżką zgodną z naszymi pragnieniami, świadomie kreujemy każdy swój dzień, a wewnętrznego spokoju i radości mamy pod dostatkiem. To naturalny stan, w którym powinien żyć każdy człowiek na tej planecie.

 

Świadomy rozwój to bycie świadomym tego, gdzie aktualnie jesteś w swoim życiu i czego tak naprawdę potrzebujesz. Wymaga to nawiązania ze sobą dobrej relacji, bo tylko w ten sposób możesz poznać siebie.

Jeśli masz mało satysfakcjonujący związek lub nudną pracę, najpierw potrzebujesz to dostrzec i w pełni zaakceptować – dopiero wtedy znajdziesz siłę, aby dokonać stosownych zmian. Ludzie przez całe życie oszukują się, że wszystko jest ok, podczas gdy wcale tak nie jest.

Świadome poznanie samego siebie

Większość ludzi ucieka od słuchania samego siebie, przez co nie mają pojęcia o tym, kim tak naprawdę są. Każdego dnia przybierają różne maski i grają dziesiątki ról, w zależności od tego, w jakim miejscu się znajdą, czy z kim rozmawiają. Nie żyją zgodnie ze swoimi pragnieniami. Ich ścieżka jest tworzona przez pragnienia rodziców, znajomych, mediów czy społeczeństwa.

Jeśli chcesz rozwijać się świadomie, musisz porzucić te fałszywe osobowości na rzecz tego, kim jesteś naprawdę. Na początku proces „odklejania“ się od fałszywego ego nie jest łatwy, ale w efekcie pozbywasz się większości cierpienia, stresów i nieprzyjemnych emocji ze swojego życia.

 

To pierwszy krok na drodze świadomego rozwoju – poznanie swojej prawdziwej natury i nawiązanie ze sobą dobrej relacji. Fundament prawdziwego poczucia własnej wartości. Gdy zrozumiałem wagę tego procesu, ująłem go w 10-etapowy program zmiany osobistej, Life Architect – Zbuduj prawdziwą pewność siebie. Na każdym etapie uwalniasz się od kolejnych schematów, za pomocą których egotyczny umysł więził Twój potencjał. Efektem jest odnalezienie wewnętrznej mocy oraz swoboda i pewność siebie w budowaniu relacji z innymi ludźmi.

Nawiązanie dobrej relacji z samym sobą pozwoli Ci zgłębić kolejne obszary świadomego rozwoju. Wchodząc na ścieżkę świadomego kreowania własnego życia, musisz być na bieżąco z Twoimi wewnętrznymi pragnieniami.

Świadomość własnych pragnień

Odrzuć cele, które nie są Twoje i zadaj sobie pytanie, czego tak naprawdę oczekujesz od życia. Co przyniesie Ci najwięcej frajdy, radości, spełnienia i poczucia misji?

To jest świadome stawianie sobie celów, które są spójne z tym, kim tak naprawdę jesteś. To nie jest proces wymyślania, a raczej odkrywania – wybierasz ścieżkę życiową, która najbardziej odpowiada Twojej osobowości. Ponownie, wymaga to samoświadomości i dobrej relacji z samym sobą.

Gdy już ścieżka będzie wybrana, stawiasz sobie cele, tworzysz plan działania, uczysz się konsekwencji i nawyków efektywnej pracy – po to, aby osiągnąć życie, jakie sobie sam świadomie wybrałeś. Praktyczną stronę procesu świadomego planowania swojego życia również zawarłem w 10-etapowym procesie, Life Architect – Zaprojektuj swoje życie i działaj. Tytułowy architekt to dla mnie świadomy twórca własnego życia. Ktoś, kto każdego dnia żyje w inteligentny i w pełni świadomy sposób. Ja idę tą ścieżką od kilku lat i już od dłuższego czasu cieszę się myślą, że żyję dokładnie tak, jak chcę. To niesamowite uczucie.

Powtórzę pierwsze zdanie tego artykułu – świadomy rozwój to rozwój osobisty, który opiera się na samoświadomości, czyli autentycznej znajomości samego siebie. Nie zawsze jest łatwy, najczęściej wymaga dużego nakładu pracy i czasu – ale to jedyna droga, dzięki której osiągasz prawdziwe efekty, które pozostają z Tobą do końca życia.

 

Ja podejmuję świadomą decyzję o tym, aby poświęcić się tej idei w pełni, idąc tą ścieżką każdego dnia i pokazując innym, jak oni to mogą robić dla siebie. Prowadząc każdy coaching czy szkolenie, priorytetem dla mnie jest uczenie świadomości w rozwoju. Efektem jest to, że nawet po zakończonej współpracy otrzymuję od klientów maile z opisem dalszych, samodzielnie wypracowanych sukcesów w dokonywaniu zmiany osobistej.

Bądź gotowy na to, że na pewnych etapach osobistego rozwoju Twoje ego, wraz ze swoimi mechanizmami obronnymi, będzie próbowało odwieść Cię od (czasem trudnej) pracy nad sobą. Mimo to, idź do przodu, bo owoce w postaci pełniejszego i bardziej świadomego życia zaczniesz zbierać bardzo szybko.

Rozwijaj się świadomie. Z wielką uważnością obserwuj siebie i mechanizmy rządzące Twoim umysłem. To najlepsza droga do zrozumienia swojej natury i do gotowości w dokonywaniu naturalnej zmiany osobistej.

 

Zostaw komentarz

  • Adam

    Nie wydaje mi się, żeby ten artykuł trafił do ludzi. Ich ega to odrzucą mówiąc ‚aha, rozumiem’ :-)

    • Unes

      Co byś w nim zmienił?

  • XDay

    Najtrudniej jednak spośród wszystkich osobowości wybrać tę prawdziwą. Sama mogę stwierdzić, że nie wiem jaka jestem, nie wiem czy jestem pewna siebie czy nieśmiała, odpowiada mi prawie każda dalsza droga życiowa, nie wiem jaka powinnam być, by być sobą. Może wystarczy się nad tym nie zastanawiać, po prostu być. A własne ja samo się wykreuje. W niektórych sprawach zupełnie nie wiem jakbym się zachowała. Więc skąd tu wiedzieć jakim być?

    • SteV

      I tu jest pies pogrzebany. Widzisz kiedy człowiek mówi „bądź sobą”, a co widać lepiej w tłumaczeniu na angielski „be yourSELF” to w pewnym sensie daje z dupy rade.

      SELF bowiem jest tym co zostało w Tobie wykreowane przez doświadczenia życiowe, wpojone przez wychowanie rodziców, ich wpływ na Twoje zachowanie, otoczenie i to co Cie spotkało w przeszłości. Czyli generalnie to jak siebie postrzegasz na bazie tych doświadczeń.

      Np jeżeli zostałaś odrzucona x razy przez facetów to możesz w sobie wykształcić przekonanie podświadomie, że nie jesteś dość dobra. Bycie więc „sobą” w tym przypadku jest absolutnie negatywne. SELF jest elastyczny i to jest piękne. Zdanie sobie z tego sprawy to połowa sukcesu.

      Twoje myśli i wiara w nie wpływają na to jaka jesteś, jakie jest Twoje SELF. Jeżeli bardziej wierzysz że jesteś słaba niż że jesteś silna (bo np było więcej doświadczeń w życiu to potwierdzających) to tak będzie. Jeżeli będziesz wierzyć, że te potknięcia nic nie znaczą to i tak będzie. To jest piękne w tym wszystkim.

      Dla mnie rozwój osobisty to jest PEŁNE UŚWIADOMIENIE sobie tego faktu, a co za tym idzie pełna swoboda do bycia takim jakim naprawdę chciałoby się być. Bo o to w tym wszystkim się rozchodzi. Tworzysz wizje idealnej siebie począwszy od wartości, osobowości po to jak spędzasz czas, co robisz zawodowo, gdzie mieszkasz itd. Mając taką wizje, masz automatycznie cele. Kiedy masz cele tworzysz plan.

      A skąd masz wiedzieć kim masz być? Dam Ci najlepszą rade z własnego doświadczenia.

      Jakich ludzi podziwiasz? Jakich ludzi szanujesz? Jacy ludzie wywołują w Tobie chęć bycia lub robienia tego samego? Jacy bohaterowie w filmach wywoływali w Tobie głębsze emocje? Emocje = Emotion = Energy in motion (energia w ruchu). Ta energia to wskazówka. I to są wskazówki dla Ciebie, jak i innych ludzi którzy szukają własnej drogi. ;)

    • namaarius

      XDay, ja dam Ci inną wskazówkę niż steV. To, że nie wiesz jaka jesteś, jest już czymś, bo nie trzymasz się kurczowo obrazu siebie. Jesteś czymś więcej niż myślisz na swój temat (nie ważne czy myślisz, że jesteś śmiała, nieśmiała, lepsza czy gorsza itd.)

      To z czym steV utożsamia Self, według mnie wcale nie jest prawdziwym Self. Prawdziwe Self to nie umysłowy obraz (nawet jeśli w tym obrazie widzisz siebie żyjącą swoimi marzeniami, mająca jasne wartości i cele). Self nie jest myślą, a bytem.

      Self jest czystą świadomością, która nie ma pragnień, wartości ani niczego co z pochodzi z myślenia. Self jest we wszystkim co istnieje i od świadomości tego może blokować Cię jedynie myślenie, żeby stac się kimś, osiągnąć coś czy być gdzieś indziej niż jesteś.

      Proponuje Ci więc drogę polegającą na zaprzestaniu szukania siebie w umyśle i odnalezieniu siebie w jedności z rzeczywistością. To pójście krok dalej niż zakładają ramy tego posta, ponieważ rozwój przestaje wtedy być osobisty a zaczyna być trenscendentny (bo wychodzisz poza ego).

      W żaden sposób nie kwestionując tego co Michał tutaj opisuje, chce zaznaczyć, że można zrobić jeszcze krok dalej i dojść do momentu gdzie kończy się rozwój osobisty (nawet ten świadomy) a zaczyna życie w zgodzie z rzeczywistością, bez identyfikacji z myślami (czyli wsadzania siebie w umysłowe obrazy). Przestajesz wtedy dążyć do myśli o większej świadomości, lepszości, pełni.. uświadamiasz sobie, że masz już to wszystko. Nie ma do czego dążyć. Życie staje się pasją samą w sobie.

      Pozdrawiam,
      Piotrek Rymar

    • Bartek

      @XDay – żadna nie jest prawdziwa :) Skoro pytasz „jaka powinnam być by być sobą” to znaczy, że uważasz, że jak spełnisz zewnętrzny wzorzec to wreszcie będzie tą niesamowitą SOBĄ :)

      Ale każda osobowość jest sztucznym wytworem. To czego się nauczyłem to: nie musimy dążyć do żadnych wzorców, nie musimy być „jacyś” – spełniający określone cechy. Wolę być żaden, być taflą jeziora. „Własne ja” to już mit, nieprawda, iluzja. Zbiór myśli, przekonań, filtrów społecznych, utartych ścieżek neuronowych (!), konkretnych sposobów działania, a nawet lęków. Dlatego to mogę poradzić to zapomnieć o byciu jakąś, o byciu „konkretnym ja”.

      Odkryjesz prawdziwą siebie, kiedy zastanowisz się nad tym – skoro nie jesteś teraz sobą (dobre, nie? jak możesz nie być soba? :D) to… kto jest tym kto analizuje i decyduje, czy już jesteś sobą czy nie? Gdzie się znajdujesz, gdy Twój umysł to analizuje? :) Odkryj siebie poza umysłem i jego gierkami, to daje spokój i szczeście.

  • sen

    Ja zwróciłam uwagę na brak znajomosci siebie niedawno, gdy profesor na korekcie projektu krzyknął do mnie „bron się!” a ja nie czułam potrzeby bronienia żadnego z mojego pomysłów, nie dlatego, żebym tak w nie wierzyła, ale dlatego, że żaden nic dla mnie nie znaczył. Chetnie zmieniłabym kazdy, jesli dzieki temu sprostalabym wymaganiom i tak tez powstawały, tj pod szyldem „co mi da lepszą ocenę?”. Ta potrzeba akceptacji tak sie rozrosła, ze juz nie widzę tego czegos „prawdziwego” pod spodem, a kreatywność i asertywność automatycznie dodałam do zestawu „idealny student ASP” (ktorym oczywiscie MUSZE byc).
    Dzięki za artykuł, coś mi gdzieniegdzie porozjaśniał w mózgownicy:D

  • Popularne stwierdzenie „bądź sobą” nie pomaga, bo ludzie są tak bardzo odłączeni od „sobą”, że nie mają zielonego pojęcia co to znaczy w ich przypadku. Dlatego świadomy rozwój polega na odkrywaniu siebie, nawet gdy nie wiesz kim tak naprawdę jesteś. Niełatwo jest to dostrzec gdy nasza prawdziwa natura jest przykryta warstwą ograniczających przekonań, nawyków, emocji, schematów myślowych, itp. Ale pracując nad tym warstwa po warstwie zbliżamy się do tego co będzie dla nas prawdziwe, z czym będziemy się czuć absolutnie dobrze – wtedy będziemy wiedzieć ze 100% pewnością, że to jesteśmy właśnie my, a nie kolejna fałszywa osobowość. Dużą rolę w tym procesie musi odgrywać prawa półkula, praca z intuicją i emocjami, bo same lewopółkulowe (logiczne i racjonalne myślenie) metody mogą na niewiele się zdać.

  • Marcin

    A co jeżeli ja mam kontakt z „sobą”, ale w ogóle nie potrafię go utrzymać, a już na pewno wersja mojego życia diametralnie różni się od tej jaką chciałoby „sobą”?

    Wiem, że mam ten kontakt ponieważ to czuje. Jak zdarzają się w moim życiu momenty, że działam poprzez to „siebie” to jestem nie do zatrzymania. To jest takie uczucie jakbym robił to całym sobą, czuje się przy tym doskonale i mam odczucie, że nic innego nie istnieje.

    Tylko że mam wrażenie, a dokładniej doświadczenia takie, że nie bardzo jest możliwe budowanie swojego życia w oparciu o „siebie” bo to „siebie” jest nie życiowe i przegrywa zawsze w zderzeniu z brutalną rzeczywistością.

    • Unes

      Zasadnicze pytanie: czy to my powinniśmy dostosować się do rzeczywistości, czy to rzeczywistość powinna dostosować się do nas? Wierzę, że mamy duży wpływ na to jak wygląda nasza rzeczywistość i to w dużej mierze my sami ją kreujemy (poprzez wszystkie nasze myśli i zachowania). Potrzebna do tego jest jednak ogromna wiara i świadomość, że nasz los jest w naszych rękach – że możemy być sobą bez względu na okoliczności. Na to by to osiągnąć jest całe mnóstwo rozwiązań i możliwości. Myślenie o rzeczywistości jako o brutalnej może być tylko niepotrzebnym przekonaniem, w które wierząc nie dajemy sobie praktycznie żadnych szans na to, aby przezwyciężyć wszystkie problemy, które stoją na naszej drodze do stawania się i bycia bardziej sobą. Nie powiedziałbym o rzeczywistości, że jest brutalna, tylko że jest skomplikowana, ale na wszystko co jest skomplikowane istnieje jakieś rozwiązanie, więc należy go szukać.

  • Raimeyuu

    Akceptacja aktualnej sytuacji to klucz do drzwi świadomego świata. Potem tak jak mówisz Michale, świadomy rozwój. Świadomość możliwości, świadomość swojego ciała, swoich emocji, zachowań, nawyków i dochodzimy do pełnego poznania siebie, które umacnia w nas wewnętrzną siłę.

    Świetny artykuł!

  • Sara Happy

    Swiadomy rozwoj dla kazdego z nas bedzie wygladaj inaczej z racji tego ze jestesmy rozni,mamy inne doswiadczenia,nawyki,swiatopoglad.
    Ale w kazdym znas z osobna jest ta cudowna wewnetrzna madrosc,to ‚inspirujace prowadzenie”
    Boimy sie jednak jej jak ognia bo rozwala naasze „Staus Ouo”.te nasza pozorna wygode,komfort,ciepelko.
    Niewielu z nas dociera do samego srodka,bo wymaga to od nas otwarcia,konsekwentnego podazania i…zaufania.
    Jakze jest to inne w przeciwienstwie do swiata zewnetrznego pelnego opinii,cenzury,agresji,manipulacji.
    Osobiscie dla mnie ciekawsze,o wiele madrzejsze,bo prawdziwe/naprawde cieple,naprawde blogie,naprawde wartosciowe.
    Prawda jest w nas samych,w naszym sercu i naszej duszy
    Tam sa najwieksze skarby,prowadzace nas do znakomitego zdrowiw,sily,madrosci,empatii,radosci ,krotko mowiac do zycia w najwyzszej jakosci.
    Swietny artukul,Michale,wynikajacy z samopoznania siebie i stosowania go w realnej rzezczywistosci.
    Pozdrawiam najcieplej:)

  • Kasia

    A może jakaś promocja/zniżka na święta jeśli chodzi o Life Architect..? :D

  • Paweł

    Pozwól, że wyjaśnię Ci, że pisanie notatek w drugiej osobie, cokolwiek mówiono Ci na wspaniałych kursach i w podręcznikach do enelpe – na mnie nie działa i wyłączam syf tak pisany.

  • Olga

    Ja mam pytanie z zupełnie innej beczki: a co, jesli się okaże, że „sobą” jest absolutnie nieakceptowalne społecznie, łamie prawo, normy etyczne i estetyczne?
    W myśl pewnej zasady „wolność Twojej pięści kończy się na wolności mojego nosa”. Jesteśmy jednostkami, ale żyjącymi w mniejszych lub większych grupach społecznych. Mam wrażenie, że się, drogi autorze, troche zagalopowałeś z tym odrzucaniem oczekiwań otoczenia ;)

    • Patrycja Mrozińska

      Do Olga:
      Ludzie przyzwyczajeni są do tego co jest stałe. Z natury nie lubią zmian i czują się niekomfortowo kiedy coś wokół nich ulega przekształceniu. Mogą czuć się nieswojo kiedy zmienisz swoje postępowanie, ponieważ będziesz chciała działać według własnych przekonań i pragnień, a nie oczekiwań innych. Mogą poczuć się niekomfortowo. Wtedy warto porozmawiać i wytłumaczyć. Jeżeli nie zaakceptują Twojej decyzji być może warto zaryzykować i zrezygnować ze znajomości lub zmienić grupę społeczną:) To wreszcie Twoje życie! Myślę, że jeżeli chodzi o kulturę europejką możemy działać swobodnie według pojęcia „sobą” i będzie to jak najbardziej ok.:) Życzę powodzenia. Pozdrawiam ciepło:)

  • megie

    do mnie bardzo to dociera. dziekuje panie Michale za tego bloga. od kad czytam pana bloga dotarlo do mnie bardzo wiele. wychodzi na to ze pana styl pisania bardzo mi odpowiada

  • Klaudia

    Jakie to cudowne uczucie, kiedy udaje Ci się w końcu dotrzeć do siebie, poznać siebie, swoje emocje i złapać kontrolę nad swoim życiem. Czujesz ulgę i radość z każdej chwili. Przebudzasz się – ja to nazywam- ” ze społecznej hipnozy”… Polecam każdemu pracę nad sobą, pora abyś się obudził i zaczął cieszyć swoim życiem, bo jest tylko jedno i do tego takie krotkie…. Pozdrawiam wszystkich UŚWIADOMIONYCH i tych dążących do Samoświadomości – na prawdę warto:)

  • Klaudia

    Zgadzam się z Panem Piotrem Rymanem, osiągasz stan kiedy zaczynasz cieszyć się chwilą i żyjesz swoimi pasjami- życie jest kompletną bajką i czujesz, że fruwasz:) JA te stan osiągam każdego dnia i kocham życie w każdej chwili:) Ludzie wokól mnie patrzą na mnie sceptycznie gdyż wydaje im się, że to niemożliwe tak żyć, jakbym była pod wpływem narkotyków lub innych środków, lecz to wszystko to Stan Twojego Umysłu, Myśli.

    „Nie jesteś tym kim myślisz, że jesteś, Lecz tym kim się stajesz kiedy myślisz jaki jesteś”

  • Marcin

    Świetny ostatni cytat. W skrócie – „Jesteś tym co myślisz” (mniej tym co jadasz, choć to też uważam bardzo istotna i interesująca kwestia. Bynajmniej godna zastanowień ponieważ wiedza o dietetyce połączonej z dostępnością wszystkich produktów żywnościowych ma jeśli nie zasadniczy to ogromny wpływ na życie. Wliczając w tym miejscu wiedzę o używkach i ich destrukcyjnym bądź pozytywnym wpływie na egzystencję).
    Michale w myśl mej nowo utworzonej dewizy „Zainteresuj sobą, Swoją osobą” – zainteresowałeś mnie. Ciekaw jestem czy to rzetelnie zgodnie z Twoim doświadczeniem to wszystko przedstawiasz. Zaraz przejrzę Twoje kolejne wiadomości. Fajna merytoryczna dyskusja pod postem.

  • Pingback: Świadomy rozwój według Michała Pasterskiego « Salvate Krakowskie Centrum Kliniczne()

  • Andrzej

    Wg mnie artykuł zbyt ogólny, który mówi o idei świadomego rozwoju, a mało o konkretach. Jest za to reklama produktu :)

    • Michał Łęgowski

      Artykuł zawsze pozostanie tylko artykułem, w którym nie da się zawrzeć wszystkiego bo mielibyśmy tutaj książkę. Właśnie dlatego, żeby zrozumieć ideę świadomego rozwoju trzeba się wdrożyć w temat głębiej.

    • Andrzej

      „Artykuł zawsze pozostanie tylko artykułem, w którym nie da się zawrzeć wszystkiego bo mielibyśmy tutaj książkę.”
      To jest truizm, który nic nie wnosi do dyskusji. Każdy artykuł jest artykułem. Ale nie zmienia to faktu, że są artykuły lepsze i gorsze.

      „Właśnie dlatego, żeby zrozumieć ideę świadomego rozwoju trzeba się wdrożyć w temat głębiej.”
      Przechodzisz od ogólnego, oczywistego stwierdzenia że artykuł, to artykuł do tego, że w zagadnienie trzeba wgryźć się głębiej. To też jest oczywiste.

      Przeszedłeś od jednego truizmu do drugiego sprawiając wrażenie, że odpowiadasz na mój komentarz. Jednak tak na prawdę pominąłeś ją, przeskoczyłeś.

      Ja tu widzę reklamę produktu. Ogólniki, opis tego czym jest, bez wyjaśnienia i na końcu- Life Architect ;) Jako odpowiedź.

  • michał

    czysta woda i sól morska przyspiesza rozwój kognitywnego myślenia

  • michał

    każdy goni by poprawiać innych,mało kto dba o swoją osobę a o umysł to prawie nikt i nawet nie wiecie że jeśli oddajesz swą uwagę komu i czemu kolwiek to w tej właśnie chwili wkładasz energie świadomości i często oddajesz się ikonom stworzonym przez elektryczne media

    stajesz się ubezwłasnowolniony duchem,

  • michał

    warto rozwijać świadomość bo co za tym idzie szybsze myślenie i brak uzależnień duchowych,wtedy innych postrzegasz jak świadome programy ,wyższe funkcje

    kognitywne to niekończąca się drabina do boskości

  • michał

    Poza szczegółami

    ktoś kto rozwija swą esencje ,świadomość niespodziewanie rozwija cały mózg

    234 aspekty umysłu kog. w ten że sposób pozostawia innych w tyle coraz dalej

    wiedzieli o tym wodzowie plemion indiańskich ,problem w tym że wódz musiał bardzo wiele czasu spędzić w samotności ,domyśl się dla czego ? i zadaj wiele poprawnych pytań nie oczekując odpowiedzi nie szukając podpowiedzi ,zadaj poprawne pytania a bez twojej maleńkiej świadomości ,to twoja podświadomość będzie próbowała przez wiele godzin odpowiedzieć na pytania co za tym idzie rozwój umysłu kognitywnego a nie limbicznego,,małpiego” na który cię sprowadzili bez twojej świadomości:) domyśl się i przeczuwaj i tak dalej zdobywaj wiedze ,bo my wiemy że masz wewnętrzny głos który krzyczy czasem że nie żyjesz autentycznie to ten głos rozpozna kłamstwo na tle podświadomym musisz się w niego wsłuchiwać.Szukaj najpierw spokoju i harmonii bo to poctawa, powód dla którego chcą trzymać ludzi w otępieniu bo dysfunkcyjny człowiek jest potulny nie grożny ,łaakomy i naiwny,sprzedadzą takiemu wszystko ,to święte prawo sprzedawcy ,ale prawda dotyczy pytania ,,co kupiłeś”:) pozdrawiam serdecznie na koniec,pamiętaj że są ludzie którzy zgłębiają twoją świadomość twoją psychike i przede wszystkim schematy podświadome na których się opierasz ?a jest ich setki .

  • michał

    masz konkrety, a kluczem jest twój umysł

  • Asia

    Myśle ze odnalazłam to czego szukałam :) Wspaniałe dajce do myślenie i działania artykuły które wywołują radość i nadzieje , dziekuje !!

    • arko

      I co, faktycznie pomogło, czy to była tylko chwilowa podnieta?