Cele na 2013

Kilka unikalnych wskazówek, dzięki którym Twoje cele na Nowy Rok nie tylko będą zrealizowane, ale również uczynią 2013 najlepszym rokiem w Twoim życiu.

Skoro już trzymamy się naszego wymyślonego kalendarza i cały świat jak jeden mąż stawia sobie na początku roku cele, wpasuję się w tę nadwyżkę popytu na wiedzę o celach i dodam swoje 3 grosze.

Na blogu już się pojawiały artykuły o postanowieniach noworocznych i nie mam zamiaru duplikować tej treści, dlatego poniżej odsyłam do odpowiednich artykułów, a pod linkami dzielę się z Tobą kilkoma przemyśleniami, o których jeszcze nigdzie nie pisałem.

Jak stawiać sobie cele, które osiągniesz (część 1) | (część 2) - Zestaw najważniejszych zasad stawiania celów. Podstawy, o których trzeba pamiętać.

Pokonaj strach i osiągaj swoje cele - Prosta technika na pozbycie się strachu przed osiąganiem swoich celów.

Cele ambitne czy osiągalne? - Rozwiązanie odwiecznego sporu. Czy lepiej stawiać sobie cele wielkie i ambitne, czy tylko osiągalne?

Cele stawiane sercem - Coś, o czym tak wiele osób zapomina. Jak słuchać serca i intuicji w procesie stawiania celów.

Droga do celu - O tym, dlaczego to droga jest ważniejsza od samego momentu zrealizowania postawionego celu.

Postanowienia na Nowy Rok - Parę słów na temat skuteczności publicznego zobowiązania przy realizowaniu swoich planów.

Nowy rok, nowe nawyki! - Bardzo przydatny sposób na wprowadzanie w swój plan dnia zestawu nowych nawyków.

A oto kilka unikalnych wskazówek, dzięki którym Twoje cele będą działać lepiej niż kiedykolwiek:

- Sylwester i wejście w Nowy Rok to tylko symbol. Poza tym, że zmienił się numerek na 2013, w naszych domach wymieniliśmy kalendarze na nowe, niewiele się zmieniło. Życie toczy się dalej, dokładnie tak samo jak wcześniej. Dlatego głupotą byłoby paniczne stawianie celów na początku stycznia tylko po to, aby zmieścić się w początku roku. Tak naprawdę to nie ma wielkiej różnicy, czy zrobisz to teraz czy za miesiąc, więc nie spiesz się z tym – stawianie celów to nie jest coś, co powinno się robić na szybko. Dlatego…

- Daj sobie parę dni. Jeden wieczór może nie wystarczyć. Cele należy dobrze przemyśleć. Pobądź trochę z pytaniem „Czego ja tak naprawdę chcę od mojego życia?”. Niektóre odpowiedzi nie pojawią się od razu – Twój umysł może być zaśmiecony tym, co mówią inni, tym, co widzisz w TV czy na facebookowej ścianie.

Oczyść swój umysł ze zbędnych informacji, bo stawianie celów to proces, który wymaga wglądu we własne wnętrze. Daj sobie czas na to, aby pewne rzeczy poukładały się w Twojej głowie. Przez kilka dni każdego wieczoru daj sobie godzinę lub dwie na przemyślenie tych kwestii. W ten sposób zobaczysz, że to, co najważniejsze szybko Ci się wyklaruje, a stawianie dobrych celów będzie dużo łatwiejsze.

- Stawiaj cele na papierze, nie na komputerze. Przed monitorem prawdopodobnie siedzisz codziennie. Twój umysł sporządził zestaw kotwic i nawyków, związanych z pracą na komputerze. Ciągłe przeskakiwanie między aplikacjami, mailami i zakładkami w przeglądarce internetowej, uwarunkował Twój mózg do nawyku szybkiego przeskakiwania uwagi. To nie sprzyja stawianiu dobrych celów.

Wyłącz swój sprzęt i znajdź kartkę papieru. Zamknij oczy, weź głęboki oddech i zacznij szukać. Pomyśl o swojej przyszłości i o jej najlepszej możliwej wersji. Daj sobie czas na to, aby podryfować w meandrach swoich myśli, w poszukiwaniu tego, co ma dla Ciebie największe znaczenie. Tylko w ten sposób nawiążesz połączenie ze swoim wnętrzem, ze swoją intuicją i zyskasz odpowiedzi na pytania, które zadawałeś sobie przez cały rok.

- Stawiaj sobie cele, które zmieniają Twoje życie już tu i teraz. Mają one wpływać pozytywnie na każdy Twój dzień, zaczynając od dzisiaj. Jeśli czujesz, że dany cel dodaje Ci wiary w siebie i motywacji, sprawia, że pozytywnie myślisz o swojej przyszłości, to świetnie. Jeśli rozpościera się przed Tobą wizja męki i ciężkiej pracy, a cel nie napawa Cię motywacją, zmień go na inny. Jeśli chcesz, aby 2013 rok był wyjątkowy, zadbaj o to, aby cała droga do osiągnięcia Twoich celów była sama w sobie wspaniałą przygodą.

- W ramach wybierania ścieżki życiowej stawiaj sobie tylko te cele, które pobudzają w Tobie wielką motywację i chęć do działania. Ta energia tkwi w każdym z nas, musimy tylko znaleźć odpowiedni kierunek, który pozwoli wykiełkować naszej wewnętrznej mocy. Zły cel nie motywuje z tego powodu, że po prostu nie łączy się w żaden sposób z naszymi wewnętrznymi potrzebami, pragnieniami czy zainteresowaniami. Brak motywacji to nienaturalny stan, który jest informacją o tym, że nie idziesz w dobrym kierunku. Prawdziwa natura człowieka to stan wielkiej motywacji i chęci do działania!

Pamiętaj, że skuteczność procesu osiągania celów jest tym większa, im bardziej się przyłożysz do samego projektowania swojej przyszłości. Pierwszy krok jest najważniejszy i oprócz postawienia celów, może zawierać w sobie znacznie więcej elementów, jak np.: określanie wartości, odszukiwanie własnego powołania, tworzenie wizji swojej przyszłości czy sporządzanie szczegółowego planu działań.

Życzę Ci wspaniałych celów i wielkiej przygody w ich realizowaniu. Udanego roku 2013!

Napisz komentarz

  • Jak pewnie wiecie, postanowienia noworoczne działają najlepiej wtedy, gdy publicznie zobowiążemy się do ich realizacji. Teraz jest ku temu okazja. Jakie są 3 najważniejsze rzeczy, które planujesz zrobić w 2013 roku?

    Jeśli chodzi o mnie:

    1. Dwukrotnie wybrać się w 2-miesięczną podróż gdzieś daleko od domu,
    2. Uczynić społeczność MeetPRO największą w Polsce siecią klubów rozwoju osobistego,
    3. Napisać pierwszą książkę.

  • Bartosz

    Bardzo dobry artykuł. Stawianie sobie celów to podstawa sukcesów. Bez nich motywacja jest poprostu zerowa. Do wspierania noworocznych celów na pewno przydadzą się nowe nawyki.

    Życzę wszystkim szczęśliwego Nowego Roku, oraz powodzenia z celami :)

  • Daria

    Potrzebuję rady, ponieważ stoję na rozdrożu. Moje życie opiera się obecnie na dwóch aktywnościach. Jedna z nich sprawia mi ogromną radość, dzięki niej czuję się dobrze, nie muszę się do niej w żaden specjalny sposób motywować, bo po prostu chce mi się to robić. Wygląda na to, że to właśnie moja pasja, ale niestety jeśli chciałabym zająć się tym zawodowo pieniądze będą z tego marne. Druga aktywność natomiast jest zgodna z moim wykształceniem i można na tym naprawdę dobrze zarobić, jednak nie sprawia mi tyle radości co ta pierwsza. Na ogół zmuszam się do jej wykonywania. Dużo czasu mija zanim w ogóle się za to zabiorę. Na ogół wtedy kiedy goni już termin. Może jakaś rada? Chciałabym żeby ta druga aktywność stała się taką pasją jak ta pierwsza. Gdyby tak było dawałaby mi nie tylko radość ale również dobry dochód i co ważniejsze stabilizację i spokój. Może wtedy nie nachodziłyby mnie myśli czy dobrze robię poświęcając się tej pierwszej czynności bo czasami niestety tak mam. W głowie pojawia się myśl "Po co ja to robię? Powinnam zająć się czymś co da pieniądze".

    • A czy brak możliwości dobrego zarabiania na Twojej pasji to fakt, czy tylko opinia? Sprawdziłaś możliwości skalowania dochodu?

      Przy okazji zapraszam na najbliższe spotkanie MeetPRO w Warszawie - będzie sesja poruszająca między innymi temat badania możliwości zarabiania na pasji i szukania swojej niszy.

      Pozdrawiam
      Konrad

  • Sara Happy

    Hejka w Nowym Roku 2013:)
    Jesli o mnie chodzi to chetnie wyjechalbym na te dwa miesiace daleko od domu-ale jednak opieka nad synkiem poki co przesuwa pragnienie na pozniej:)))))
    Serio mowiac tak jak i Ty Michale zamierzam tez cos"skrobnac"w postaci wydania wierszy jako"radosnej tworczosci dla ludzkosci":))))
    Czuje ze ten rok jest wlasnie tym wlasciwym,dlatego zbieram juz te napisane oraz zabieram sie "za wiecej".Chcialabym aby kazdy i to niezaleznie od wieku i momentu w ktorym akurat jest ,znalazl cos dobrego dla siebie.Cos co bedzie go wspierac,prowadzic i motywowac!
    Kiedys warszawska wrozka Octavia powiedziala mi:
    "ksiazki dla ludzi bedziesz pisac-masz dar i talent-wtedy bylam zdziwiona i niedowierzalam-dzis czuje ze jej slowa nie byly nadaremne:)
    Drgi cel to spotkanie z moimi rodzicami i bratem w USA-dawno ich nie widzialm,"Amerykancy"odmawiali mi wizy ,trzykrotnie!!!
    Choc nie mieli powodow-znajdowali je!
    Ten rok pokaze ze pieczatka w paszporcie jest "jedna wielka latwoscia":)
    Trzeci moj cel to utrzymanie ,harmonijnych kontaktow z moimi bliskimi.
    I niech tak sie dzieje,niech tak bedzie!:)
    Dla wszystkich Was tutaj zycze spelnienia wszystkich waznych celow,marzen i pragnien.
    Niech prowadzi do dobrych zmian w Was samych,Waszych"ogrodkach",miejscach pracy i kontaktach interpersonalnych
    Ten nowy rok bedzie tak dobry na ile sobie damy przyzwolenie.
    Na ile posluchamy glosu wlasnego wnetrza i to co uslyszymy wprowadzimy w zycie.
    To co plynie z glebi serca,duszy jest zawsze najlepsze dla nas.
    Otwiera klapki gleboko i szeroko
    I tego wszystkim tutaj zycze:)

  • Kamila

    witam w 2013 :)
    bardzo dobry artykuł, w sama porę ....
    właśnie jestem na etapie kreowania celów na rok 2013 tych bardzo prostych i tych wymagających dużego skupienia i większego zaanagażowania
    wszystkim życzę owocnego roku

    MeetPRO - czy jest szansa spotkania w Łodzi ?

    pozdrawiam,
    kamila

    • Kamila, na tą chwilę w Łodzi nic nie planujemy. Jeśli chcesz, możesz zorganizować nieoficjalne spotkanie. Wrzucimy informację na grupę MeetPRO na facebooku i z pewnością ktoś się pojawi :)

      Również owocnego roku!

    • Gosia

      Cześć Kamila,

      mi również brakuje tego typu spotkań w Łodzi. Mam nadzieję, że ekipa Michała zawita kiedyś i do naszego miasta. Może jak pojawi się jeszcze ktoś zainteresowany spotkaniami w Łodzi połączymy siły i zorganizujemy sami spotkanie.

      Wiem, że napisałaś maila jakiś czas temu. Mimo wszystko mam nadzieję, że zainteresowanie rozwojem i chęcią spotkania z ludźmi o podobnym podejściu do życia jest nadal aktualne.

      Pozdrawiam,
      Gosia

  • tom

    ostatnie 2 linki kaput ;)

  • Jakub Mikołajczak

    Mi osobiście, przy stawianiu noworocznych postanowień czy w ogóle celów, bardzo pomaga poniższy cytat:

    "Nie pytaj siebie, co potrzeba światu. Zapytaj się, co ożywia Ciebie, i idź, zrób to, ponieważ światu potrzeba ludzi żywych"

    Gil Bailie

    Właściwie to te słowa były motorem napędowym, do zrobienia pierwszego kroku w kierunku zarabiania na mojej pasji. Są dla mnie niesamowicie wyjątkowe, więc dlatego wszędzie się nimi dziele - może tutaj też komuś pomogą ;)

    Pozdrawiam

    Jakub Mikołajczak

    • Katarzyna

      Tego mi było dziś trzeba, dzięki :)

  • Iwona

    Może jakieś spotkanie w Kielcach?

  • SteV

    Witam starych druhów,

    Jak zwykle art klasa sama w sobie.

    Chciałbym jednak rozszerzyć kwestie z tym mistycznym sekretnym pytaniem "czego tak naprawdę chce od życia?". Chociaż pojawiło się do tej pory dziesiątki artykułów, videlogów etc dotyczących tego pytania to tak naprawdę OSOBIŚCIE nie znalazłem niczego w 100% odpowiadającego moim potrzebom.

    Co nasuwa mi się tutaj w tym jednak to fakt, że samo zadawanie sobie tego pytania to za mało. Wiem z własnego doświadczenia, że człowiek zagubiony, dobity i nieszczęśliwy z własnego życia bombardowany jest negatywnymi myślami, tysiącem barier, kłód pod nogami przez które musiałby przebrnąć żeby zmienić swój stan. Jest to zgubne gdyż wtedy łatwo można pomylić najłatwiejszą ścieżkę za tą którą rzekomo dyktuje nam serce.

    Dam tutaj rade Steve'a Pavliny. Mówi on o osiągnięciu spójności pomiędzy sercem a umysłem. Dopiero wtedy kiedy taką spójność uda nam się uzyskać (charakteryzuje się ona pozytywnym stanem, spokoju, współczucia, wdzięczności, energii i pasji do życia) poprzez wizualizacje, pozytywne wspomnienia, muzyke, filmy dopiero wówczas powinniśmy zadawać sobie pytania dotyczącego tego "co chcemy w życiu robić?". Ta spójność sprawi, że nasze serce nie będzie zagłuszane przez hipotetyczne problemy z którymi musielibyśmy się borykać (np brakiem finansów, wiedzy, warunków itp).

    Mam nadzieję że to co napisałem okaże się dla kogoś przydatne.

    Pozdrawiam z uśmiechem:)
    SteV

  • Myślę, że najważniejsze i najtrudniejsze w czasie realizacji celów jest to aby brać się od razu za rzeczy których nie lubimy i odkładamy na później.

    • A może warto zastanowić się, jak to się stało, że robimy/mamy do zrobienia rzeczy, których nie lubimy?

  • Sebastian

    Czesc wam! A jak ktos ma sprecyzowane plany, a po prostu blolukja go fundusze jak to bywa w naszym kraju? Wiem co pragne robic,ale po prostu nie stac mnie na to :(

  • Iwona

    Pragnę zajmować się rozwojem osobistym, pracą nad mózgiem, chciałabym uczestniczyć w spotkaniach, szkoleniach, kursach a to wszystko bardzo kosztowne i wiążące się z wyjazdem poza moją okolicę i to na kilkla dni

    • Marcin

      To może zacznij od książek, są też w Polsce organizowane kursy jednodniowe z ogromną dawką wiedzy za 50 zł, trzeba trochę poszukać ale warto.

      Zacznij małymi kroczkami.

      Rozwój osobisty jest moim hobby, zaczęło się kilka lat temu od audiobooka na wakacjach, teraz dużo czytam i jeżdżę na szkolenia kilka razy w roku, dzięki wiedzy ze szkoleń lepiej komunikuje się z ludźmi a to pozwala mi zarabiać większe pieniądze w mojej pracy, czyli taka samonapędzająca się maszynka:)

      Moje cele na ten rok:
      - rozwinąć własną działalność
      - nauczyć się fotografować
      - przebiec pół maraton

      Pozdrawiam
      Marcin

  • Iwona

    Dzięki! Jakbyś coś znalazł o jakimś kursie czy ciekawym szkoleniu daj znać. A jakie książki byś polecił?

    • Marcin

      zobacz kluby eddu, lub klub rozwoju mentalway, książek jest cała masa, mnie kopa dały Motywacja bez granic i Odrodzenie Feniksa, to na początek.

      Pozdrawiam
      Marcin

  • Sylwester

    Witam,

    Ogólnie bardzo fajny i spójny wpis. Zgadzam się z większością tego co piszesz, ale niestety nie ze wszystkim. Mam kilka uwag co do niektórych, wymienionych przez Ciebie punktów.

    * "Sylwester i wejście w Nowy Rok to tylko symbol"
    Zgadzam się z tym, że jest to tylko symbol, ale na mnie bardzo dobrze działają takie "symboliczne" daty. Jest to dla mnie motywacja do rozpoczęcia nowego rozdziału życia. Oczywiście masz rację pisząc, że nie należy w jeden wieczór planować sobie całego roku, bo wiadomo, że to nie ma szans powodzenia, ale wcale tak nie musi być. Ja już dużo wcześniej zastanawiałem się nad tym, co chciałbym osiągnąć i jakie będę miał postanowienia, ale data startu była z góry ustalona na 1.1.2013 :) Oczywiście to jest kwestia indywidualna i pewnie znajdzie się sporo osób popierających zarówno moją, jak i Twoją wizję.

    * "Stawiaj cele na papierze, nie na komputerze."
    Tutaj niestety też nie mogę się z Tobą zgodzić. Ja mam sporo postanowień na nowy rok. Są między nimi postanowienia tygodniowe (np. 3 razy iść na siłownię, czy wziąć narzeczoną na randkę), miesięczne (przeczytać 3 książki), jak i roczne (2 razy iść na badania kontrolne). Wszystkie je mam zapisane w excelu, wraz z wykresami, obrazującymi procentowe wykonanie każdego z nich. Uwierz mi, że nic mnie tak nie motywuje do działania, jak powiększający się obszar czerwonego pola, świadczącego o tym, że zaniedbuję się w danym postanowieniu.

    Najważniejsze jest jednak to, żeby mieć cele w życiu, wiedzieć czego się chce i do tego dążyć i w tym się chyba w 100% zgadzamy.

    Pozdrawiam.

  • paulina

    Witam,
    hmm podpiszę się pod resztą interesujący artykuł, rzeczowo opisany:) Natomiast ja mam nieco inny problem a mianowicie planuje swoje cele i na początku ich realizacji moja motywacja jest na bardzo wysokim poziomie, ale po jakimś czasie ona słabnie i to bardzo... do tego stopnia, że wyznaczam sobie inny cel i zaczynam go realizować... dlatego też, ciężko mi osiągnąć to co sobie zaplanuje.. Proszę o małą podpowiedź co robić, żeby tak szybko się nie wypalać?

  • Kasia

    Bardzo się cieszę, że trafiłam na Twojego bloga , wczoraj 'pochłonęłam' wręcz naprawdę spora ilość artykułów i nie mogłam się oderwać, bardzo przydatne informacje :) myślę, że pozwolą mi się uporać z wieloma sprawami. Gorące pozdrowienia z Gdańska :)

  • Joanna Banoth

    Moimi głównymi celami na 2013 są:

    - rozkręcenie własnych "biznesów"

    - rozwój, rozwój, rozwój

    - zmobilizowanie się do wyjścia ze strefy komfortu

    - czynienie dobra tak, aby do mnie wróciło ;)

  • Według mnie niezmiernie ważne jest aby duże cele na cały rok dzielić na mniejsze zadania, które można osiągnąć w krótszym czasie i które przyliżą nas do tego upragnionego celu!

  • zielony jak hulk

    bardzo spodobała mi się sugestia użytkownika SteV. Największą barierą przed zmianą swojego życia jesteśmy my sami. Stan, w którym jesteśmy maksymalnie zrelaksowani pozwala całkiem inaczej myśleć (niekoniecznie musi to nastąpić po jakiś specyfikach).
    Jeżeli trzeba zacząć od zera widzi się wiele przeszkód, wyobrażenie (cel, marzenie) jest wręcz nierealne.
    Jakiś sukces już napędza i dalej idzie samo.
    Zanim to nastąpi blokuje wszystko, wydaje się, że najbardziej wpływ mają ludzie obok. Najbliżsi, radzą, mówią (nawet jak nie mówią, czuć ich oczekiwania). Jest jeden problem, którego się nie zauważa. Oni to oni, my to my. Różnica jest ogromna. To tak jakby słuchać Marsjanina mówiącego jak żyć na ziemi. Nie przesadzam z porównaniem!
    Życzę każdemu docenienia siebie i swojego serca bardziej, bo jeśli patrzy się na innych to nie wierzy się sobie...

    • zielony jak hulk

      *jakichś zamiast jakiś - taki szczegół ;)