Artykuły, które otwierają umysł

Edukacja • Rozwój osobisty • Coaching

Zacznij tutaj

6 praktycznych wskazówek od przedsiębiorcy, część 2

6 praktycznych wskazówek od przedsiębiorcy, część 2

Jak nie być od wszystkiego i od niczego, dlaczego szkolenia uzależniają i jak zasada Pareto może się przydać w komunikacji z klientem, czyli druga partia wskazówek z życia przedsiębiorcy. Owocnego czytania!

 

Outsourcing biznesu

Był czas, kiedy robiłem wszystko sam – modyfikowałem szablon strony, pisałem artykuły, organizowałem sale na szkolenia, kupowałem catering, prowadziłem szkolenia, sprzątałem po szkoleniach, odpisywałem na zgłoszenia, jeździłem po drukarniach, zajmowałem się marketingiem, księgowością, pozycjonowaniem strony, obsługiwałem własne webinary od strony technicznej… mógłbym tak wymieniać jeszcze długo.

Na początkowym etapie rozwoju biznesu jest to jak najbardziej ok, bo ograniczone fundusze nie pozwalają na zatrudnienie pracowników czy wynajęcie firm zewnętrznych. Jednak jeśli taki etap trwa zbyt długo, może być dużym zagrożeniem dla kondycji firmy.

 

Jako przedsiębiorca powinieneś się skupić na rozwijaniu kluczowych, najważniejszych umiejętności w Twoim biznesie. W zależności od tego, w jakiej działasz branży, będą to różne umiejętności. Dla mnie to poszerzanie wiedzy merytorycznej, umiejętności coachingowe czy umiejętności prowadzenia szkoleń.

Gdy miałem za dużo na swojej głowie, robiłem wszystko i nic – jakość mojej pracy nie była dla mnie satysfakcjonująca, byłem zmęczony i przeciążony, nie miałem czasu aby na 100% przyłożyć się do tego, w czym naprawdę chciałem być dobry.

Teraz mam 4-osobowy zespół i współpracuję z kilkoma firmami zewnętrznymi (firma pozycjonerska, biuro księgowe, grafik, programista, i kilka innych). Firma świetnie sobie radzi nawet wtedy, gdy mnie nie ma w biurze. Wreszcie nie muszę skupiać się na tych wszystkich drobiazgach. Mam czas, aby robić to, w czym jestem i w czym chcę być najlepszy.

 

Wskazówka 4 – podziel swój biznes na poszczególne obszary i zastanów się, które możesz wydelegować komuś innemu. Zatrudnij pracownika, nawiąż współpracę barterową, wynajmij firmę zewnętrzną. Nawet jeśli początkowo będzie to wyzwanie dla Twojego portfela, to świetny sposób na rozwijanie firmy i powiększenie swoich zysków. Robiąc coś sam i mając tysiąc innych rzeczy na głowie nigdy nie zrobisz tego tak dobrze, jak ktoś kto robi tylko to.

Nie musisz mieć dużej firmy, aby żyć pod dostatkiem. Możesz nawet mieć 1-osobową działalność gospodarczą i współpracować z kilkoma firmami, które obsługują najważniejsze części Twojego biznesu. Zaprojektuj swój biznes dokładnie tak, jak chcesz aby wyglądał.

Uczenie samodzielności

Ta część dotyczy merytorycznego wymiaru kierunku, który obrałem. Zauważyłem, że dużym problemem na rynku rozwoju osobistego jest uzależnienie od szkoleń. Ich uczestnicy często dostają ogromną dawkę motywacji, kilka ćwiczeń i reklamę innych szkoleń. Na swojej ścieżce spotkałem sporo osób, które ze szkoleń nie wyciągały zbyt wiele, a mimo to miały ogromną potrzebę wybrać się na kolejne.

To patologiczny układ, w którym uczestnik szkoleń wierzy, że potrzebuje trenera, aby się rozwijać (= sam nie mogę się rozwijać). To bardzo ograniczające i niebezpieczne przekonanie.

 

Jakiś czas temu odkryłem ideę self-coachingu, która zakłada, że możesz samodzielnie poradzić sobie z częścią swoich problemów i wyzwań. To podejście wymaga zaufania samemu sobie i odwagi do stawienia czoła temu, co w nas siedzi. Wraz z zestawem odpowiednich metod stajemy się coachem dla samego siebie i stajemy się samodzielni w radzeniu sobie z większością przeszkód, które pojawiają się na naszej drodze.

Właśnie w ten sposób poradziłem sobie z wieloma moimi wyzwaniami i ważnymi, życiowymi decyzjami. Wiedząc jak bardzo jest ważne, aby mieć umiejętność samodzielnego stawiania kolejnych kroków w rozwoju, chcę dawać ludziom wędkę, nie rybę.

 

Chcę, aby wracając z warsztatu mieli ze sobą narzędzia, z których będą korzystać już do końca życia. Aby ucząc się raz zarządzania sobą w czasie nie musieli iść później na jeszcze 3 szkolenia, aby czegoś się nauczyć. Uczenie ludzi samodzielności w rozwoju to najzdrowsza i najbardziej etyczna rzecz, jaką mogę robić. A to jest dla mnie gwarancja tego, że idę w biznesie w dobrym kierunku.

Dlatego idea i narzędzia self-coachingu przenikają wszystkie szkoleniowe projekty Life Architect – na każdym kroku dajemy narzędzia i krok po kroku uczymy, jak korzystać z nich samodzielnie.

Z wymienionych powyżej powodów warsztaty robimy w małych grupach. Badania potwierdzają skuteczność pracy w mniejszym gronie, a nam pozwala to zaprojektować proces składający się w 10% z teorii i 90% z praktyki i indywidualnego podejścia do klienta.

 

Wskazówka 5 – nie dawaj klientom pozornych rozwiązań, ale faktycznie rozwiązuj ich problemy. Dbaj o sprawdzanie efektów, pytaj swoich klientów, czy są zadowoleni ze współpracy z Tobą. Przygotuj sobie mierniki, dzięki którym będziesz mógł mierzyć efektywność oferowanych usług i produktów.

Edukuj ich jak mogą samodzielnie poprawić jakość swojego życia. Jeśli mają do Ciebie wrócić to tylko dlatego, że mają kolejny problem do rozwiązania, a nie dlatego, że ciągle nie mogą sobie poradzić z tym pierwszym.

Użyteczne doświadczenie

Minimalistyczny design i projektowanie rzeczy przyjaznych dla oka to moje hobby. Przykładam dużą uwagę do tego, aby zasada użyteczności i przejrzystości przenikała wszystko, co jest firmowane moim nazwiskiem.

Chaos i bałagan utrudniają korzystanie ze stron internetowych i „zanieczyszczają“ doświadczenie odbiorcy. Jeśli nie wiesz, jaką funkcję pełni dany element lub jeśli nie jest on tam absolutnie niezbędny, usuń go. W czasach zalewu informacyjnego musimy dbać o komfort, prostotę i klarowność odbioru.

 

Tymi samymi zasadami się kierowałem, gdy wraz z grafikiem projektowaliśmy stronę Lifearchitect.pl. Mimo, że sam nie projektuję grafiki i efekt końcowy jest zasługą świetnego grafika, brałem czynny udział w procesie. Tworząc wizualne koncepcje wyglądu strony wspólnie doszliśmy do projektu, który… cholernie mi się podoba :)

Jeśli masz ochotę zajrzeć, kliknij tutaj: www.lifearchitect.pl

 

Wskazówka 6 – Zadbaj w swojej pracy, aby nie przytłoczyć klienta zbędnymi informacjami. Eliminuj to, co niepotrzebne. Skup się tylko na najważniejszych 20% (zasada Pareto) i naucz się, jak je jasno i klarownie przekazać.

Tyczy się to nie tylko projektów stron internetowych, ale również:
– przekazu werbalnego (wystąpienia publiczne),
– prezentacji multimedialnych i sprzedażowych,
– reklamy (ulotki, bannery, video),
– materiałów merytorycznych (skrypty szkoleniowe, podręczniki).

Żyjemy w świecie zalewu informacji i już teraz ludzie są przytłoczeni ich ilością. Daj im minimum potrzebnych informacji w najbardziej atrakcyjnej formie, a z pewnością to docenią.

 

Pomyśl teraz, jak możesz wykorzystać opisane wskazówki w swoim życiu, biznesie lub w pracy zawodowej. Naucz się na moich błędach i nie popełniaj tych samych. Będziesz do przodu i zyskasz czas na popełnianie kolejnych, które przyczynią się do rozwoju Ciebie i Twojej firmy.

Nie zapomnij również o tym, że siłą napędową każdego biznesu jest wizja, odpowiedni zestaw przekonań i masa innych elementów. Wszystkie je zawarliśmy w naszym 10-dniowym kursie Umysł przedsiębiorcy. Jego formuła (jedno video dziennie + jedno ćwiczenie coachingowe) pozwoli Ci na nabycie umiejętności, która zostanie z Tobą na całe życie i prowadzenie przedsiębiorstwa, które będzie dla Ciebie źródłem nieustannej radości.

Dziękuję za komentarze pod pierwszą częścią tego artykułu i zapraszam do dyskusji tutaj. Podzielcie się swoimi przemyśleniami na temat wspomnianych wskazówek i opiszcie własne doświadczenia.

 

Zostaw komentarz

  • Panie Michale,
    Po pierwsze świetna strona lifearchitect. Wizualnie jest cholernie mocno atrakcyjna a jak wiemy atrakcyjność to ważna rzecz dla ludzkiego oka.
    Od dawna śledzimy Pana działalność i gratulujemy bardzo wysokiego poczucia estetyki. Sami przywiązujemy do tego niezwykłą uwagę.
    Po drugie przechodzimy tą samą drogę co Pan na początku. My też sami robimy wszystko i chyba przychodzi czas na delegowanie pewnych zadań a to czasami trudne gdy chce się mieć wszystko pod kontrolą…
    Podobnie jak Pan od jakiegoś czasu skupiliśmy się na najważniejszych rzeczach, czyli poprawianiu umiejętności coachingowych, rozwijaniu wiedzy i doświadczenia, promocji idei coachingu oraz prowadzeniu szkoleń. Czyli to co najważniejsze – PRAKTYKA !
    Dobrze jest wiedzieć, że to co u nas się dzieje, wydarzyło się również u innych. To oznacza, że idziemy dobrą drogą. Intuicja podpowiadała nam to co Pan dzisiaj szczerze napisał. Dzięki !

  • Daniel Kotowski

    Zgadzam się z ideą self-coachingu. Dzięki temu jeśli jakieś nowe ćwiczenie przetestuję i działa, wtedy dopiero mogę z powodzeniem polecać innym.

  • Anita

    Michale, czy myślałeś może kiedyś o wydaniu książki,
    w ramach lifearchitect?

    • Jestem w trakcie pisania książki, będzie na początku przyszłego roku.

    • Anita

      A jaki jest tytuł roboczy książki?

  • Mghyl

    apropo self-coachingu przypomniałq mi się cały czas aktualna myśl Konfucjusza:
    „Po­wiedz mi, a za­pomnę. Po­każ mi, a za­pamiętam. Pozwól mi zro­bić, a zro­zumiem.”

  • Bartek

    Literówka „Outsoucing biznesu” :)

  • Miły

    Strona Life Architect jest dobrze zrobiona.
    Zaprojektowana jest na zasadzie wizualizacja + opis.
    Z tym, że opis skoncentrowany jest do niezbędnego minimum by czytelnik podchwycił główne idee przekazu.
    Komplikacja grafika + tekst – powoduje, że czytelnik od razu łapię sedno przekazu nie wysilając umysłu.

    A tak poza tym, to dzięki Michał za wartościowy tekst odnośnie zasady pareto w biznesie oraz delegacji zadań.

    Sam znam się na wszystkim po trochu odnośnie biznesu i dobrze wiem, że będąc samograjem daleko się nie zajdzie, ale moim celem jest robienie aktyw, automatyzacja, sprzedaż.

  • Witaj,
    Zacznę od tego, że wpis jest naprawdę konkretem wśród wielu publikacji na ten temat i napisany jest w sposób klarowny. Ostatnio sam zacząłem przykładać wagę do minimalizmu oraz prostego i jasnego konstruowania tekstów które piszę.
    Ciesze się, że są ludzie chcący się rozwijać a zarazem pomagający innym przejść przez różne zawiłości.

    Pozdrawiam serdecznie i gratuluję dobrego postu.

  • Witaj.

    Dziękuję za cenne wskazówki – i za tą część, i za część pierwszą. lifearchitect.pl mnie też cholernie się podoba, bo również jestem zwolennikiem minimalizmu i prostoty przekazu. Wierzę, że w czasach, gdy mamy do czynienia z szumem informacyjnym, to właśnie rzeczy proste, jasne i czytelne mają największą szansę przebicia.

    Pozdrawiam,
    Jacek.

    • Michał

      Zgadzam się z tym komentarzem.
      Graficznie lifearchitect wygląda genialnie.
      Prostota. Myślę, że Pan Michał doskonale rozumie znaczenie tego słowa w obecnych czasach i potrafi je wykorzystywać do założonych przez siebie celów zawodowych:)

  • Mikołaj Grząślewicz

    Poruszyłeś bardzo ciekawą kwestię. Bez outsourcingu nie można zbudować sobie wolnego życia, bo nie zbuduje się biznesu tylko miejsce pracy.
    Gdzieś kiedyś usłyszałem: „Przedsiębiorca to ktoś, kto pracuje 80h/tydzień żeby pracować mniej niż 40”

    To co napisałeś w artykule to świetne wskazówki.
    Od czego Michale zacząłeś zlecanie (jaki zrobiłeś pierwszy krok/kroki)?
    Jestem na takim etapie rozwoju, że czas zacząć delegować więcej niż kilka prostych czynności w miesiącu. Stety niestety jeszcze siedzi mi na tyłach głowy mentalność „ja zrobię najlepiej” i zastanawiam się czym zacząć to zabijać. Prowadzenie bloga, marketingu, rozwijanie produktów i portali, prowadzenie webinarów, obróbka nagrań … to wszystko pochłania kilkanaście godzin dziennie.

    Widzę, że też przez to przechodziłeś i do tego skutecznie wypleniłeś :)

  • Przydatne rady. Aktualnie nie posiadam firmy aczkolwiek powoli przymierzam się do założenia czegoś własnego i staram się jak najwięcej nauczyć już przed założeniem biznesu.

  • Ula

    Panie Michale!
    Jestem świeżo upieczoną absolwentką. Postanowiłam wziąć byka za rogi i zacząć budować swoją markę w obszarze, który mnie interesuje już teraz, zaraz po studiach. Chciałabym bardzo podziękować Panu za wszystkie wskazówki (biznesowe, ale też przede wszystkim z zakresu self-coachingu). To naprawdę wspaniałe, że dzieli się Pan swoim – zdobywanym przecież w trudzie i znoju;) – doświadczeniem i motywuje Pan swoich czytelników do wiary w siebie i odważnego podążania za pasją. Chciałabym też, żeby Pan wiedział, że udaje się Panu realizować swoje główne założenie: daje Pan impuls do zmiany i inspiruje Pan do działania, ale za tym impulsem idzie już samodzielna, autonomiczna praca nad sobą. Bardzo za to dziękuję! I życzę Panu samych życiowych dobroci :)