Nie-szczęście

Uważam, że dobre pytania mogą być czasami lepszą okazją do rozwoju i poszerzenia swojej świadomości niż grube książki o rozwoju osobistym. Pytanie, którym podzielę się z Tobą dzisiaj, jest jednym z nich.

Potraktuj to jako ćwiczenie coachingowe. Jeśli chcesz wyciągnąć z niego naprawdę dużo, zachęcam Cię do zapisania tego pytania na kartce papieru.

Noś ją ze sobą, zadawaj sobie to pytanie kilka razy dziennie i za każdym razem poświęć chwilę na to, aby się nad nim zastanowić.

Co ciekawe, odpowiedzi mogą być każdorazowo różne (w zależności od tego, w jakim stanie emocjonalnym jesteś w danej chwili, Twoja podświadomość będzie Ci podpowiadać różne rozwiązania). Przyjmuj każde z nich z otwartością i zapisuj, jeśli masz na to ochotę.

Czy warto wiedzieć, czym nie jest szczęście?

(Jeśli nie, to dlaczego? Jeśli tak, to dlaczego?)

Zamknij oczy, zrelaksuj się i zadaj sobie to pytanie wyraźnym głosem wewnętrznym.

Daj sobie kilka chwil na zastanowienie się nad odpowiedzią. Zapisz swoją pierwszą odpowiedź w komentarzach - to od siebie nawzajem nauczycie się najwięcej. Gwarantuję Ci, że jak poznasz kilkanaście lub kilkadziesiąt różnych spojrzeń na tę kwestię, Twoja perspektywa poszerzy się jak duży, napompowany balon.

Gdy pod tym wpisem uzbiera się co najmniej 50 odpowiedzi, ja również w komentarzach podzielę się swoją, mocno praktyczną perspektywą (wraz z opisem krótkiego ćwiczenia).

P.S. Jak już zapiszesz swoją pierwszą odpowiedź w komentarzach, zapisz to pytanie na kartce i zadawaj je sobie kilka razy dziennie. To świetny bodziec dla Twojego umysłu do konstruktywnego myślenia o jednej z najważniejszych kwestii w naszym życiu.

Jeśli w dniu jutrzejszym Twoja odpowiedź będzie różnić się od tej pierwotnie zapisanej, pozostaw drugi komentarz i napisz, jak zmieniła się Twoja perspektywa.

P.S. 2. Po zapisaniu własnej odpowiedzi koniecznie przeczytaj pozostałe komentarze. Zagłosuj na najciekawsze według Ciebie odpowiedzi (klikając ikonę strzałki w górę pod komentarzem). Te najpopularniejsze będą widoczne na samej górze.

Napisz komentarz

  • Monika Szeja

    Czy warto wiedzieć, czym nie jest szczęście? Myślę, że nie warto. Nie warto się skupiać się nad czymś czego osiągnąć nie chcemy. To tak jakbyśmy chcieli wiedzieć wszystko na temat rzeczy, które nie są naszym celem. Chcemy być bardziej otwarci, a zaczynamy myśleć o cechach osoby nieśmiałej i zamkniętej w sobie.
    Taka odpowiedź nasunęła mi się jako pierwsza.
    Zobaczymy jaka będzie jutro;)

  • paulina

    Warto wiedzieć, czym nie jest szczęście, ponieważ wtedy będziemy bliżsi wiedzy, czym to szczęście może być. Będziemy mieli wskazówkę, w którą stronę iść (oraz w którą nie iść), aby zaznać tego, jakże upragnionego błogostanu.

  • Grzegorz

    Dobre pytanie. Wiedza o tym czym szczęście NIE JEST jest niezbędna do przefiltrowania swojej wiedzy / swojego poczucia czy szczęście JEST. Warto jeszcze często tę wiedzę weryfikować i uzupełniać...

  • Dot

    Pytanie niesie ogromną wartość. Właśnie wyobraziłam sobie duże sito, przez które przesiewamy nasze życie. Wszystkie "ziarenka" nie dające szczęścia przepadają między dziurkami sitka na zewnątrz, a te duże i ważne "ziarna" zostają w sitku i na nich się skupiamy. Taka droga eliminacji, abyśmy w rzeczach mniej ważnych nie szukali szczęścia, a skupili się na priorytetach bliskich naszemu sercu i umysłowi.

    Zatem to również skłania nas do głębszego i intensywniejszego poszukiwania odpowiedzi na pytanie "Czym dokładnie jest dla mnie szczęście?".
    Pozdrawiam

    • Mateusz

      nasuwa mi się myśl , raczej pomysł od którego mogę zacząć budować system swoich wartości od podstaw. Dzieki

  • Marcin Laskowski

    Myślę ,że warto wiedzieć czym nie jest szczęście. Dzięki tej wiedzy łatwiej jest stawić czoła czynnikom które nas unieszczęśliwiają.
    Idealnie pasuje tutaj pewien cytat z książki Terry'ego Goodkinda
    "Nie zastanawiaj się nad problemem , myśl o rozwiązaniu"

    W kontekście tematu zmieniłbym ten cytat na taki:
    "Nie zastanawiaj się nad nieszczęściem (negatywnymi myślami), myśl o szczęściu"
    O ile prostsze było by życie gdyby chociaż połowa naszych myśli ,a w konsekwencji działań była pozytywna.

  • D

    moim zdaniem trzeba wiedziedzieć czym nie jest szczęście aby doceniać i walczyc o sprawy które to szczęście dają.trzeba wiedzieć czego się nie chce aby wiedzieć co naprawde się chce.

  • Mariusz

    Wydaję mi się, że nie warto wiedzieć czym nie jest szczęście - gdy zaczniemy się zagłębiać w rozmyślaniu o tym, zaczniemy dostrzegać co złego może się stać w naszym życiu i stworzymy sobie taką myślową pułapkę-klatkę, która będzie nas blokować przed światem. Sam tego doświadczyłem. Myślę, że powinnyśmy się skupić na szczęściu, zobaczyć co sprawia, że jesteśmy szczęśliwi i po prostu to robić, na początek tak dla siebie. To samo powinnyśmy robić ze swoją życiową drogą-podróżą, wypełnić ją bezwarunkowym szczęściem tu i teraz i cieszyć się, z tego co mamy, z tego co robimy i kim jesteśmy. Warto wiedzieć czym jest szczęście i się uwolnić, a nie-szczęście pozostawmy w spokoju, bo myślę że nie warto myśleć o czymś i skupiać się na tym, czego nie chcemy w życiu.

  • Karmin

    A czy to nie jest tak, że nie ma szczęścia i nie ma nieszczęścia, tylko nasza fantazja na ten temat?

  • Adam

    Myślę, że dobrze wiedzieć czym nie jest szczęście. Dzięki odpowiedzi na to pytanie możemy się uczciwie sami siebie zapytać czy napewno jestem osobą szczęśliwą. Czy podążanie w życiu np.: tylko za pieniądzem sprawi, że będe szczęśliwy mając na koncie dużo $$$.

  • Monika

    dla mnie szczesiem nie jest choroba

  • Kasia

    warto wiedzieć czym nie jest szczęście, daje to możliwość odróżnienia stanu w którym czujemy sie szczesliwi, a w ktorym nie i dązenie do zmiany stanu w ktorym czujemy sie nieszczeliswi, na stan przeciwny, czyli szczescie, a takeze zrozumienie co tak naprawdę oznacza dla nas pojęcie szczescia

  • Marta

    Tak, dzięki temu można zbliżyć się do tego czym szczęście jest tak naprawdę. Taki dodatkowy bodziec czym warto zawracać sobie bardziej głowę a czym mniej :)

  • Dominika

    Czy warto wiedzieć, czym nie jest szczęście? Uważam, że tak. Wbrew pozorom odpowiedź na odwrotnie zadane pytanie, czym jest szczęście, nie jest taka oczywista jak mogłoby się to wydawać. Niekiedy czuję się radośnie ale za niedługo okazuje się, że było to tylko chwilowe zadowolenie, satysfakcja. Czy zadowolenie i radość to już szczęście? Moim zdaniem nie do końca. Poznanie natomiast odpowiedzi na pytanie, czym nie jest szczęście, pozwoli nam oczyścić pole widzenia i usunąć te rzeczy, które tylko z pozoru dają szczęście. W ten sposób odsłoni się to co siedzi nam na dnie serca i co rzeczywiście przyczynia się do tego, że czujemy się szczęśliwi a co do tej pory było zamaskowane podróbkami szczęścia.

  • Kattee

    Wiedząc, czym nie jest szczęście, będziemy nieszczęśliwi za każdym razem, kiedy będziemy tego doświadczali. Więc, czy nie lepiej jest sprawić, aby w rzeczach, które z pozoru wydają się powodem smutku, dostrzec pozytywne strony? Wiem, że nie jest łatwe widzieć we wszystkim szczęście, ale określając coś jako jego przeciwieństwo, podświadomie skreślamy możliwość przeżycia tego inaczej...

    • Kamil Jelinek

      A właściwie przeżycie tego w ogóle. Bo najczęściej uciekamy od naszego smutku tego co sprawia że nie jesteśmy szczęśliwi. Dopiero kiedy traktujemy wszystko jak informację zwrotną, jesteśmy gotowi na to by się w nią słuchać. ;)

  • karo

    Moim zdaniem warto wiedzieć, czym nie jest szczęście, bo każda tego typu informacja to szansa na poznanie pewnych mechanizmów którymi rządzi się świat i ludzie

  • Aśka

    Warto rozpoznawać czynniki, które prowadzą do nieszczęścia, po to aby je eliminować ze swojego życia. Analogicznie musimy nauczyć się rozpoznawać stany (postawy, zdarzenia, emocje itp.), które do szczęścia prowadzą i je wzmacniać.

  • Aśka

    Nie warto, bo to rzecz względna. Sytuacja, która dla jednej osoby nie stanowi problemu, w oczach innej może być już nieszczęściem. Po co więc obiektywizować i tym samym wmawiać komuś, że jak spotka go " to i to" to powinien czuć się nieszczęśliwy...

  • doris

    nie warto wiedzieć, czym szczęście nie jest. nie wiedząc, czym nie jest, nie znając różnicy między szczęściem i nieszczęściem, nie szukamy jak szaleńcy tego pierwszego - tak ograniczonego dobra. nie znając podziału szczęście - nieszczęście, mamy większą szansę smakować życie, przyjmować jako szczęście to wszystko, co życie z sobą niesie.

  • The HR Kitten

    Lepiej wiedzieć, czym jest szczęście.

  • Alicja

    To nie jest przyjemne przekonywać się na własnej skórze czym nie jest szczęście , Jednak plusem jest to że taka wiedza może wiele nauczyć ... Przede wszystkim nauczyć jak doceniać to co się ma .

  • tygrysek

    Nie tyle warto, co nawet trzeba wiedzieć i poznać czym nie jest szczęście, ponieważ człowiek nie będzie wstanie osiągnąć równowagi i poczucia szczęścia. Uczymy się tego i poznajmy od dzieciństwa, gdy rodzic nie chce kupić nam ulubioną słodycz :) W miarę dorastania poznajemy dzięki temu kim jesteśmy i na czym nam zależy wówczas, gdy nie możemy zaznać szczęścia. Potem łatwiej do niego dążyć. Problem w tym, że nie potrafimy i wiecznie czujemy się nieszczęśliwi. Niestety ja tak mam :(, ale to już inny temat. Dziękuję za uwagę.

  • Grażka

    Moja pierwsza myśl po zadaniu sobie tego pytania to szczęściem na pewno NIE jest życie według schematów które narzucają nam inni.... gdy żyjemy według własnych zasad i pragnień szczęście przychodzi do nas samo, bez szukania go...przychodzi po cichutku...

  • Michał

    Moja odpowiedź brzmi nie, ponieważ za dużo jest rzeczy nie jest dla nas szczęściem, a myśląc o nich fundujemy sobie długie rozmyślania nad rzeczami nieprzyjemnymi.

  • Piotrek

    Ponieważ dążę do szczęścia i chcę aby całe moje życie było szczęśliwe, wiedza nt. tego, co szczęściem nie jest, jest niezwykle istotne, ponieważ pozwala mi to obrać lepszy kierunek. Nie jestem alfą i omegą, dlatego empirycznie muszę zbadać co jest dla mnie szczęściem, a co nie jest. Dlatego sądzę, że warto wiedzieć, a także warto przekonać się na własnej skórze, co szczęściem nie jest, ponieważ pomimo początkowego bólu emocjonalnego, każde doświadczenie nas wzbogaca i czyni nas pełniejszymi, bogatszymi i w ostatecznym efekcie także szczęśliwszymi.

  • Szymon

    Jeżeli tylko ma Cię to nie zabić, to moim zdaniem warto wiedzieć o życiu wszystko. Nawet to czym nie jest szczęście. Jeżeli ktoś jest tylko odważny i ma wystarczająco dużo sił, to można naginać to do granic swoich możliwości. To jest pogląd w bardzo prostym ujęciu z pułapu możliwie najszerszej perspektywy, nie zagłębiając się w techniczne i szczegółowe aspekty poznania.

  • qiqqq

    Myślę że warto wiedzieć czy szczęście nie jest, choćby dlatego by szukając go się nie zagubić.

  • Marta

    Dzień 2 - a właściwie upłynęło trochę czasu w dniu pierwszym by przyszła mi do głowy taka odpowiedź: czasem nie warto wiedzieć czym szczęście nie jest bo to boli, może złamać to wszystko co starało się zbudować i człowiek znów może pozostać na gruzach z poczuciem tylko tego, że szczęścia nie znalazł i musi swe poszukiwania zaczynać od nowa.
    W tej chwili jak to piszę, przyszło mi do głowy jeszcze jedno... że czasami choć bolesne może to być przydatne by drugi raz nie 'plątać' się w to samo. To zależy co my z takim odkryciem zrobimy, jak zareagujemy i czy nas to zmotywuje do dalszych poszukiwań czy przeważy szalę i będziemy widzieć tylko 'beznadzieję' tego świata...

  • KIZADURA

    Myślę, że warto
    wiedzieć czym nie jest szczęście, wtedy bardziej doceniamy to co mamy, cieszymy
    się tym, po prostu jesteśmy szczęśliwi. Z czasem gdy w naszym życiu nie ma
    niemiłych niespodzianek przestajemy doceniać to, co mamy. Jest dobrze, ale staje
    się to dla nas codziennością, monotonią. Wielkie emocje, euforia chwili
    szczęścia nie towarzyszy nam na co dzień, mimo, że nie mamy na co narzekać, nie
    doceniamy tego, co mamy, to błąd. Kiedy uświadamiany sobie jak przed wieloma
    złymi rzeczami oszczędza nas los, znów na moment czujemy się szczęśliwi i
    potrafimy być za to wdzięczni.

  • Maksymilian Młodyszewski

    Wydaje mi się, że nie warto wiedzieć czym nie jest szczęście. Stwarzając negatywne wizje, myśląc o tym, czego nie lubimy - tak naprawdę możemy zamknąć przed sobą wiele ciekawych opcji. Twierdząc: to mi się nie podoba, to mi na pewno nie da szczęścia, nie dajemy sobie możliwości poznania nowych rzeczy. Myślę że zdecydowanie lepiej jest pytać "co daje mi szczęście" i do tego dążyć, bez uprzedzeń ;)

  • Patryk

    Moim zdaniem nie warto. Przez takie myślenie o tym, czym jest nieszczęście, łatwo wpadłem w pętlę, w której siedzę od 4 lat. I nie mogę z niej wyjść. Skutkiem tego było to, że "wyprałem się" z uczuć - nie w całości, ale w większości. Wiem, że mam wsparcie mojej mamy (wczoraj zdałem sobie sprawę, że jestem dla niej ważny), moich dwóch nauczycieli i Boga, tam na górze. Tylko, że przez to, że sam pozwoliłem by żyć nieszczęściem - "wyprałem się" z uczuć, a także nie mam żadnej pasji, która daje mi sens życia. Niby lubię angielski, tylko że jak się go uczę, to w ogóle nie czuję flow. Niby jak robię różne prace z historii (z której mam 6), to też nie czuję flow. Czuję lekkie zainteresowanie, nic poza tym. Nie wiem, czy w ciągu dwóch lat (aż do matury) odnajdę to, co będę chciał robić przez całe życie. Wszystko zaczęło się jeszcze bardziej pieprzyć, gdy spojrzałem na rzeczywistość w moim mieście, mojej szkole, gdy przyjrzałem się naszemu systemowi edukacji...

    To jest pierwszy mój komentarz na tym blogu. Czytam go od lutego/marca. I nie mogę się wziąść w garść. Nie potrafię poczuć, czym jest dobro - sam na to pozwoliłem, ale wpływ ma też klasa, do której chodzę - pełna zawiści oraz dzielnica, w której mieszkam - pełna alkoholików.

    Pisałem dużo ekspresywnie, tylko i tak mój poziom motywacji skakał w górę i w dół. Obserwowałem swoje zachowania, dużo chodziłem po lasach, myślałem o sobie i o swoim życiu. Miałem dużo myśli samobójczych, ale mimo to nie chciałem umierać. Stałem się przez to introwertykiem. Zamknąłem się w sobie. Chciałem się komuś wyżalić, jednak czułem, że nikt mnie nie zrozumie. W końcu doszło do tego, że przypomniałem sobie o trzech ludziach, którym sprawiłem krzywdę...

    Jednak zacząłem szukać prawdziwych przyjaciół. Na początek spotkałem się z kolegą i jego paczką, tylko że nie czułem się tam dobrze. Myślałem, że cokolwiek nie powiem, i tak mało to kogo będzie interesowało, i tak tylko jedna osoba była zainteresowana, tym co mówię. Ostatnio zgadałem się z dwiema koleżankami z klasy, jedynymi normalnymi. Zobaczymy jak to będzie, czy się podniosę dzięki nim....

    A tak, to w międzyczasie jestem na tym blogu. Szukam pomocy...

    • Przemek

      Byłeś u psychologa psychiatry ?
      Może warto się wybrać ?
      Byłem w podobnej sytuacji i okazało się że mam depresję.

    • Kasia

      Myślę, że oczekujesz od siebie zbyt wiele.... Do matury chcesz się dowiedzieć, co chcesz robić przez resztę życia??? Ja jestem w okolicach trzydziestki i zaczynam rozumieć (i czuć wewnętrzny spokój), że życie jest podróżą. Nawet jeśli znajdziesz ten cel, to on i tak się może zmienić...

    • SteV1989

      Byłem w bardzo podobnym miejscu jak Ty stary. Aktualnie mam 25 lat. Jeżeli życie nauczyło mnie czegokolwiek to też tego, żebyś uważał na to czym karmisz swój umysł. Rozwój osobisty jest super, filmiki motywacyjne są super. Wszystko jest super o ile nie stworzysz sobie dzięki nim WYMOGÓW.

      W pewnym momencie zdasz sobie sprawe, że żeby być szczęśliwym musisz mieć pasje, musisz wiedzieć co jest Twoją pasją, musisz czuć określone uczucia, MUSISZ... A widzisz.. Gówno musisz. Z resztą to działa odwrotnie. Im więcej musisz, tym mniej czujesz pozytywnych uczuć. Ponadto wymogi odcinają Cie od Twojej intuicji. Oraz ZA DUŻO MYŚLISZ, za dużo jesteś w swojej głowie. Za dużo oczekujesz od życia, innych ludzi.. I sukcesywnie tak jak napisałeś wpadasz w depresje. U mnie dodatkowo była chęć zadowolenia rodziców, dziewczyny, znajomych, pracodawców itp. Zgubiłem całkowicie siebie. A bez siebie, nie ma szczęścia.

      Byłem w tym samym miejscu, wiem o tym doskonale. Z mojej strony powiem Ci, żebyś zaprzestał myślenia o tym CO POWINNO BYĆ, a po prostu czuł to co jest. Za każdym razem jak odlatujesz w te sfere, zwróć na to uwage i patrz jak jest. Wiem, że to kolejna rada w stylu "bądź tu i teraz". Ale jak nie jesteś to nigdy nie będziesz czuł szczęścia. Bo możesz czuć tylko w danej chwili. Ponadto wtedy wrócisz do zapomnianego miejsca które dawno jak widze zgubiłeś... Własna intuicja, odczucia.

      A pasji nie znajdziesz. Jej sie nie da znaleźć. Z nią jest jak z miłością. Potrzeba czasu aby w niej urosnąć. Trzeba zacząć od tego co chociaż troche nas interesuje lub od tego co w naszej głowie fajnie by było spróbować. Nie być przy tym krytycznym, a jedynie czuć to co masz w ciele, żeby na starcie już nie skreślić danej rzeczy. I sukcesywnie się w nią zagłębiać, rozwijać. Im więcej o tym wiesz, tym lepiej sie ze sobą czujesz. Przychodzi moment w którym tą wiedzą możesz się dzielić, wykorzystać. Ten moment jest zwieńczeniem pasji. I wiesz co.. Właśnie wtedy wiesz że masz pasje. To nie jest punkt, to jest proces. Tak samo jak życie. Nie zmarnuj go, siedząc w swojej głowie!!!

      Powodzenia;)
      Marcin

    • Kasia

      Wydaje mi się, że zbyt dużo od siebie wymagasz. Szukając na pewno coś znajdziesz, próbując, poznając nowe miejsca, ludzi i tych ciekawych i mniej. Obwiniasz środowisko, klasę, innych ludzi za stan, w którym się znajdujesz z własnej woli. Wszystko zależy od Ciebie, chcesz być w tym stanie umysłu to w nim będziesz. Za dużo tworzysz w głowie, zamiast sobie odpuścić, śmiać się z głupot, których mnóstwo dookoła, czerpać radość z każdej chwili. Jesteś przecież młody!!

      Wydaje mi się, że nie znasz prawdziwego nieszczęścia i nie chciej go poznać!! Tworzysz urojenia, a masz wszystko co jest potrzebne do szczęścia. Wygadaj się, gadaj o swoich problemach, o tym czego chcesz a czego nie, to pomaga...
      Jesteś zdrów, dobrze że napisałeś te słowa trochę oczyściłeś się. Nie widzę, żadnego problemu. A pasja to jest teraz takie modne słowo...każdy musi ją mieć, bo każdy normalny ją ma. To ja wolę być nienormalna :) Miej dystans....Powodzenia :)

    • Marcin

      Stary wyjedź stamtąd. Zmień otoczenie. Znajdź pozytywnie nastawionych do życia ludzi i unikaj tych, którzy narzekają. Wiem, że mało jest pozytywnych osób, ale uwierz mi są. I tych się trzymaj a wszystko będzie dobre.

    • Master

      Czy jesteś pewien że wpadłeś w "petle" przez pytanie czym nie jest szczeście ? Nie masz pasji wiec skąd wiesz że ona daje sens życia ? Czujesz zinteresowanie a co chciałbyś czuć ucząc sie angielskiego, dzikie podniecenie ? "Wszystko zaczęło się jeszcze bardziej pieprzyć" Nic sie samo nie robi to zwalanie odpowiedzialności jak już to Ty wszystko spieprzyłeś.
      Medytacjia jest dobrym lekarstwem na twoje urojenia, najlepiej medytacjia wdzieczności, pytaj sie siebie co dobrego dzsiaj sie wydarzyło ? poczytaj o filtrach umysłowych, narzekasz jak ciota, zrób coś, pomyśl jak był najlepszy dzień w twojim życiu i nie uddawaj że go nie było
      Ello

  • Bartek

    Według mnie, nie jest ważne czym szczęście NIE jest, dlatego że skupiamy swą uwagę nie na tym czego pragniemy. Lepiej skupić się na tym czym JEST szczęście i do niego dążyć, w zależności, czym w danej chwili dla nas jest.

  • Inka

    WARTO wiedzieć czym nie jest szczęście. Jeśli to będę wiedziała, to przez "odwrócenie" będę wiedziała czym jest szczęscie.

  • Karolina

    Uważam, że ogólny pogląd na to, czym nie jest szczęście jest dla nas szalenie cenny. W końcu ile razy zdarza się, że człowiek dąży opętańczo do czegoś, czemu ktoś (rodzina, społeczeństwo, autorytety...) jedynie nalepił plakietkę "szczęście" i pokazał palcem - "tak masz robić, bo inaczej będziesz nieszczęśliwy!"
    Tak jak piękno, szczęście jest pojęciem szalenie subiektywnym.
    To tak, jakby każdy z nas posiadał instrument, z którego tylko własną ręką może wydobyć piękny dźwięk. Jeżeli będziemy słyszeli - "o, tu jest zgrzyt" (dosłownie - o, to nie jest dla mnie szczęście), będziemy w stanie uczyć się, jak zrobić następny krok ku coraz lepszej grze :)

  • SteV1989

    Zajebiste...!
    Dlaczego? Ano bo wydaje mi się to sprytnym sabotażem i brainwashem naszej podświadomości w celu boostowania odczuwanego szczęścia, wdzięczności z życia!

    Dlaczego?

    "Czy warto wiedzieć czym nie jest szczęście?"
    > automatyczne myślenie o sytuacjach, chwilach, ludziach, doświadczeniach które są dla nas nieszczęśliwe
    > nadawanie coraz większej uwagi do szczegółów
    > zauważanie więcej
    > i......
    > rozpoczęcie kwestionowania czy dana sytuacja aby na pewno jest dla nas nieszczęśliwa?:)
    > a poprzez to większa świadomość i paradoksalnie widzenie więcej szczęścia niż nieszczęścia w tychże sytuacjach
    > efekt: większa radość z życia

    Chytrze Michał, chytrze..!;) świetne zagranie coachingowe

  • Megen

    Myślę, że szczęście jest stanem umysłu i niekoniecznie zależy od okoliczności zewnętrznych.

  • Pati

    Zdecydowanie tak, warto. Świadomość tego, czego nie chcemy sprawia, że łatwiej przychodzi danej osobie zdefiniowanie czym dla niej szczęście jest a więc zwiększa szanse na przyciąganie tego, czego chcemy w naszym życiu:)

  • Megen

    Myślę, że każdy człowiek ma jakiś wewnętrzny obraz szczęścia i jeżeli nasza rzeczywistość nie pasuje do tego obrazu, to jest nie-szczęście.

  • Karolina

    Warto!! Każda wiedza jest wartościowa.

  • Aleksandra

    Zadalam sobie pytanie, czy warto wiedziec czym nie jest szczescie? Odpowiedz: TAK. Czemu? Bo ta wiedza zbliza mnie do prawdy. Moje “ja zewnetrzne” (tak nazywam sama siebie, na poziomie emocji, mysli I calego tego balaganu zewnetrznego) zaraz zaczelo plakac i sie nad soba uzalac. Natomiast ja wewnetrzne (mam tu na mysli mojego ducha) trwalo bardzo spokojne, przekonane, ze odkrywanie prawdy jest jedyna rzecza, o ktora warto zabiegac. Michal dziekuje za pytanie, ktore sklania do myslenia!

  • Przemek

    Pierwsza myśl, że nie bo gdy poznamy czym nie jest szczęście będziemy robić rzeczy które nam je daje unikając wszystkiego innego i ciągle martwiąc się o te szczęście, a to ograniczy nas ogromnie i zabierze dostęp do innych emocji, wrażeń

  • Adam

    Według mnie nie warto, bo można się wpakować w nie-szczęście :)

  • kasia

    A ja uważam, że czasami lepiej nie wiedzieć. Dla mnie stanem szczęścia jest taki stan, w którym nie myśle ani o szczęściu, ani nieszczęściu. Dopiero z czasem zdaję sobie sprawę, że ten stan nieświadomości i błogości jest wyjątkowy, bo jest beztroski.

  • Paweł N.

    Warto wiedzieć, czym szczęście nie jest. Dopiero gdy zrozumiemy, czym jest szczęście i czym ono nie jest, będziemy mogli je odczuwać w pełnym znaczeniu tego słowa.

  • Adam Pabjańczyk

    Warto. Żeby nie marnować energii na coś co nas nie uszczęśliwia

  • inkaniekawa

    myślę, że nie musimy wiedzieć czym nie jest szczęście, bo to się po prostu czuje; każdy w swojej skali, w zależności od punktu siedzenia; każda opinia z boku, czym nie jest szczęście dotyczy osoby opiniującej, nie nas samych, tylko ja mogę wiedzieć co mi szczęścia nie daje i wcześniej lub później ( czasem za późno (?)) sama do tego dojdę

  • Martin

    Nie warto wiedzieć, czym nie jest szczęście, bo gdybym koncentrował się na tym, to mój kierunek skupienia jest przeciwny szczęściu. Choć z drugiej strony dowiadując się czym nie jest szczęście, być może lepiej potrafiłbym zrozumieć istotę samego szczęścia? Ale czy to jest akurat koniecznie - nie lepiej je odczuwać, niż wiedzieć? .... Takie refleksje również w trakcie pisania mi się narodziły.

  • Natalii

    Dla mnie szczęściem nie jest poczucie straconego czasu, tego, że mogłam coś zrobić, a nie miałam odwagi, nie potrafiłam wyjść ze swojej strefy komfortu.

  • Przemek

    Szczęście jest wszystkim, jeśli stworzymy sobie listę nie szczęścia będziemy musieli jej przestrzegać i uważać by nie zrobić czegoś z tej listy, a to odbierze nam wolność i nas ograniczy. Czy będziemy szczęśliwi ciągle się pilnując by nie trafić na nie szczęście ?

  • hann

    warto wiedzieć, czym jest nieszczęście, aby uświadomić sobie co jest jego przeciwieństwem - szczęściem. to co ważne to aby mieć wiedzę na temat tego co jest moim nieszczęściem. tyle wystarczy zbytnie rozmyślanie na ten temat i koncentracja na nieszczęściu będzie nad oddalała od szczęścia.

  • Anna

    Aby do końca umieć nazwać szczęście, musimy wiedzieć czym jest nieszczęście. Tak samo, jak bez poznania gorąca nie zrozumiemy do końca istoty zimna, bez poznania brzydkiego, nie wiemy co jest piękne. Przeciwstawne znaczenia uzupełniają się i tylko poznanie obydwu biegunów daje nam możliwość pełni poznania życia. Czyżbym była 50-ta? :)

  • lady_firefly

    Dla mnie szczęście nie jest:
    - wstawaniem o 6 rano do pracy;
    - spinaniem się przez 5 lat studiów bez chwili dla siebie czy przyjaciół, żeby nie wiedzieć, po co te studia robiłam;
    - wydawaniem pieniędzy na rzeczy, które uszczęśliwią mnie tylko przez chwilkę i nie wykorzystam ich wartości (np. zaczęty i porzucony krem nr 100);
    - obiadem z teściową;
    - imprezą z ludźmi, których trawię, ale nie kocham;
    - chorowaniem, osłabieniem psychicznym/fizycznym;
    - brakiem czasu;
    - toksycznymi relacjami z rodziną, zależnością;
    - zranieniem kogoś bliskiego;
    - lękiem przed spełnianiem marzeń i poczuciem, że na nie nie zasługuję.

    Wiem że nie o to było pytanie ale chciałam się podzielić :)

  • smutna

    Warto, bo wtedy docenia sie szczescie. Mnie bije maz, dzisiaj wcisnal mi w twarz dwa kartony soku, pozniej doslownie zucil mnie na podloge. Tylko dlatego ze nalalam sobie jego ulubionego soku (nieswiadomie bo kupilam tez inny, ktory on lubi mniej). Gdy kupowalam takie ktore on lubi, nie pytal czy wystarczy dla mnie czy dla corki. Mam rane na twarzy, siniaki na biodrach. Nie poszlam do pracy. Perspektywa rozpraw sadowych tworzy bol glowy i serca. Gdyby nie corka ucieklabym w sina dal. Na dzien dzisiejszy zmuszam sie aby byc silna, ze moze pewnego dnia bede miec na tyle pieniedzy zeby uciec.

    • Joa_ska

      Nie zostawiaj tak tej sytuacji, nie jesteś bezbronna! ktoś z otoczenia albo bliskich na pewno Ci pomoże!!!

    • Olga

      Kochana, jesteś odpowiedzialna za swoje życie i szczęście, także za szczęście Twojego dziecka, które na to patrzy. Jeśli nie weźmiesz sprawy w swoje ręce, możesz tak wegetować przez wiele lat. Nie bądź bierna. Niestety samej ciężko działać w takiej sytuacji, dlatego poszukaj pomocy.

  • monikam

    szczesciem nie jest czekanie na cos nieokreslonego co ma nastapic w przyszlosci.

  • Warto wiedzieć czym nie jest szczęście, ale bardzo trudno to zrobić.
    Gdy jesteśmy zadowoleni uśmiechamy się, zmieniamy swoje nastawienie na pozytywne itp. Gdy jednak trwamy w trudnej sytuacji nie potrafimy zdefiniować siebie samych nawet wtedy, gdy wszystkie czynniki mówią, nam że to co robimy nie jest całkiem dobre :)

    Pozdrawiam

  • Olga

    Jasne, że warto :). Warto stawiać sobie wiele różnych pytań, bo nie w pytaniach tkwi sens, a w tym do jakich wniosków dojdziemy odpowiadając na nie. Mi dużo łatwiej jest odpowiedzieć na pytanie czym JEST szczęście, niż czym NIE JEST. W większości bowiem sytuacji, jak się zastanowisz, można znaleźć jakieś dobre strony, nawet takie, jak "doświadczenie na przyszłość". Natomiast popadając w skrajności i stawiając przed sobą obrazy skrajnie dramatyczne dochodzisz do wniosku, czym ja się tak naprawdę martwię? Czy w obliczu takich dramatów moje zmartwienia w ogóle mają sens? Przecież większość sytuacji przy odrobinie kreatywności i spokojnego umysłu da się rozwiązać, a te, na które nie mamy już wpływu... no cóż, po co zaprzątają naszą głowę, skoro to co się stało już się nie odstanie. Fajnie rozbudzasz wyobraźnię, Michał. Miło się czyta Twoje posty.

  • Guest

    Ciężko powiedzieć.. Jest to coś wewnątrz nas. Nie da się tego określić słowami, przynajmniej ja nie potrafię. Coś co nie pozwala nam cieszyć się z tego co mamy we właściwy sposób.

  • Aneta

    Dzień pierwszy - według mnie warto wiedzieć czym nie jest szczęście. Po pierwsze, dzięki temu jesteśmy bardziej świadomi tego co odczuwamy a to pozwoli nam w odpowiednim momencie zareagować i działać. Możemy przeanalizować naszą życiową sytuację co powoduje, że nie jesteśmy szczęśliwi i tą sferę zmienić czy poprawić :)

  • Dawid

    Nie. Po co mi jakieś definicje. Szczęście to nie jest coś co nagle sobie odfajkowujesz. Po co zaprzątać sobie tym głowę? Definicja szczęścia, czy to poprzez powiedzenie czym jest, czy to powiedzenie czym szczęście nie jest, prowadzić mnie może jedynie do oszukiwania siebie.

    Na koniec zdefiniuję, tak na przekór. Szczęście nie jest tym co sobie o nim wymyślę, wydaje się być ono efektem ubocznym a nie rzeczą samą w sobie.

  • Kasia

    idę pobiegać, za dużo tu trzeba myśleć :) I to chyba jest szczęście :) MIEĆ WYBÓR.
    A warto wiedzieć czym nie jest szczęście, bo w obliczu nieszczęścia, które jest tak różne dla każdej osoby, a dla niektórych może być śmieszne {nieszczęście typu obiad z teściową :)} znamy szczęśliwe chwile (np. obiad z ukochanym mężem). Tylko jeszcze to szczęście trzeba docenić! A to już inna sprawa :)

  • Kasia

    z drugiej strony wolałabym nie wiedzieć czym nie jest szczęście i być cały czas pozytywna i łapać każdą chwilę :)

  • Adam

    Uważam, iż jest to bardzo dobre pytanie. Warto poświęcić te 5-10 min dziennie by sie nad nim zastanowić.W ten sposób drogą eliminacji dążymy do sedna (szczęścia) .

  • Bety89

    Oczywiście, że warto wiedzieć czym szczęście nie- jest. Dzięki tej wiedzy sprawnie wyłapiesz te elementy w swoim życiu, które szczęściem są. Jesteśmy tak skonstruowani, że łatwiej nam dostrzegać wady i minusy w swoim życiu niż jego pozytywne strony. Dlatego wyszukując w głowie tych złych rzeczy możemy się zdziwić na ile dobrych natkniemy się po drodze. Wspólne ich zestawienie nada większy kontrast przez co z większą swobodnością w miarę ćwiczenia pozwoli nam zauważać dobro wokoło siebie i w sobie.

  • Guest

    Czy warto wiedzieć czym nie jest szczęście. Ja wychodzę od tego, że dla każdego szczęście oznacza coś innego. Dla jednego szczęściem jest rodzina, dla innego pieniądze, sport czy muzyka. Często ludzie uważają pewne rzeczy za szczęście kiedy tak naprawdę w ostateczności prowadzą do nieszczęścia. Mowa tu o używkach tj. narkotykach, alkoholu, jedzeniu itd. Uważam, że tak, warto wiedzieć czym nie jest szczęście. Zastanowić się nad tym, czy to co robimy doprowadzi nas do szczęscia czy nas zgubi i doprowadzi do nieszczęścia. Niemniej jednak nie zawsze uda się uniknąć różnych nieszczęść.

  • Wspaniałe komentarze! Bardzo Wam dziękuję za Wasze przemyślenia i pomysły. Cieszę się, że jest tu tyle różnych spojrzeń - każde wartościowe i ciekawe.

    Jaka jest moja odpowiedź na to pytanie?

    Jak by to było, gdybyś od urodzenia jadł tylko pyszne rzeczy? Nie mając doświadczenia zjedzenia czegoś obrzydliwego, trudno byłoby Ci docenić, jak pyszne jest to, co jesz. Aby wiedzieć, czym jest „wysoki”, musimy wiedzieć, czym jest „niski”.

    Doświadczając nieszczęścia lepiej wiemy, czym jest szczęście. Łatwiej je dostrzeżemy, gdy się pojawi. Łatwiej sami je utworzymy, wiedząc, jakie wybory prowadzą do szczęścia, a jakie do nieszczęścia.

    Dlatego uważam, że warto widzieć, czym nie jest szczęście.

    Doświadczanie nieszczęście jest jedną z dróg, dzięki których możemy głębiej odczuwać szczęście. Nie jest to jednak jedyna droga.

    Dlatego nie warto czynić siebie nieszczęśliwym, gdy jesteśmy szczęśliwi. Nie byłoby dobrym pomysłem pakowanie się w nieszczęście tylko po to, aby mieć takie doświadczenie.

    Jak inaczej pogłębić odczuwanie szczęścia? Warto zadać sobie pytania:

    - Czym jest dla mnie szczęście?

    - Jak odczuwam szczęście?

    - Kiedy jestem najbardziej szczęśliwy?

    - Co mogę zrobić, aby moje szczęście się rozwijało?

    To nie są pytania na jeden raz. Jak każde pytanie coachingowe - warto zadawać je sobie wielokrotnie. Dzięki temu drążysz głębiej i znajdujesz nowe, coraz prawdziwsze odpowiedzi.

    Szczęście jest tym silniejsze, im bardziej je znamy, rozumiemy, i umiemy docenić.

    Jedna z osób napisała w swoim komentarzu: „Myślę, że nie musimy wiedzieć czym nie jest szczęście, bo to się po prostu czuje"

    Niektórzy żyją w pewnym stanie ducha, który nazywają szczęściem. Myślą, że wiedzą czym jest szczęście, ale tak naprawdę nie osiągają 100% szczęścia, do którego są zdolni. Takim osobom wręcz przydałby się jakiś kop w tyłek od życia - doświadczając nieszczęścia, uzyskają motywację do pracy nad własnym szczęściem - co jest dla nich szansą osiągnąć większe szczęście, niż to, co do tej pory uważali za szczęście.

    Czasami lepiej dostać w kość od życia, niż całe przeżyć jako emocjonalne zombie. Może to będzie dla Ciebie nowe, ale cierpienie jest jedną z dróg do oświecenia.

    Inna osoba napisała: "Nie warto wiedzieć, czym nie jest szczęście, bo gdybym koncentrował się na tym, to mój kierunek skupienia jest przeciwny szczęściu.”

    Nie chodzi o koncentrowanie się na tym, czym nie jest szczęście. Chodzi o wiedzę, o doświadczenie. Nie ma sensu tworzyć w swoim życiu nieszczęścia, jeśli czujesz, że żyjesz pełnią życia. Ale jeśli nieszczęście się pojawi - nie traktuj go jako zły los, a jako bezcenne doświadczenie, które może tylko pogłębić Twoje szczęście.

    Z takim podejściem nie tylko szybciej z niego wyjdziesz, ale też zamienisz w swoją silną stronę.

  • Marta

    Gdy przeczytałam to pytanie, przed oczami od razu zobaczyłam Labirynt. Chodzimy w środku tu i tam, natrafiamy na ściany, grodzia, przeszkody. Musimy się wracać, szukamy dalej, niecierpliwimy się, boimy. Gdy znajdziemy wyjście, radość jest nie do opisania. Te ściany to nasze nie- szczęścia, są potrzebne, by docenić wyjście. Spotykam ludzi, którzy przechodzą przez Labirynt szybko, idą prosto do wyjścia, nie natrafiają na żadne przeszkody..., nie widzę u nich radości, gdy są u celu.

  • Aga

    Tak warto ponieważ gdy wiesz czym szczęście nie jest to równoznacznie przybliżasz sie wiedzy o tym czym szczęście może być....

  • Kinga

    Moim zdaniem do końca nie da się określić co nie jest szczęściem, każde wydarzenie w naszym życiu odbieramy subiektywnie na dany moment, stan umysłu, inne okoliczności, itd. Dodatkowo dochodzi jeszcze czynnik czasu - w danym momencie myślimy, że nic gorszego nie mogło nas spotkać a po czasie może się okazać, że była to najlepsza rzecz jaka nam się przytrafiła.

    Nawet wydawałoby się takie "obiektywne" zdarzenie jakim jest choroba - czy nie jest tak, że czasami ludzie np. po wygranej walce z rakiem mówią, że dzięki chorobie "przebudzili się" i nauczyli czerpać prawdziwą radość z życia czego wcześniej nie umieli?

    Samym naszym nastawieniem do życia i problemów również możemy bardzo dużo zmienić w poczuciu szczęścia bądź nieszczęścia dlatego moim zdaniem nie warto definiować co nie jest szczęściem a raczej na bieżąco obserwować co i jaki ma na nas wpływ i podejmować odpowiednie działanie np. zwiększenie danej aktywności (w przypadku pozytywnego wpływu) czy dążenie do zmiany lub praca nad zaakceptowaniem tego czego nie możemy zmienić (w przypadku wpływu negatywnego), itd.

  • Karolina

    Warto wiedzieć czym nie jest szczęście, bo tylko wtedy gdy doświadczymy nie-szczęścia jesteśmy w stanie pojąć szczęście, a także zrozumieć, że tak przerysowywana przez nas wartość jak szczęście zazwyczaj ma swoje odbicie w życiu w małych rzeczach i jest na wyciągnięcie ręki.

  • Kuba

    Odpowiedź na to pytanie ma dwie strony medalu. Z jednej strony warto wiedzieć czym nie jest szczęście, żeby wyeliminować wszystko to, co nie wnosi do naszego życia pozytywów. Natomiast wiemy co dzieje się, kiedy koncentrujemy się na danej rzeczy, bądź czynności. Jeśli będziemy zdawać sobie sprawę z tego czym szczęście nie jest i będziemy nadal tego poszukiwać to może nas przerosnąć.

  • Paula

    Uważam, ze warto zdać sobie sprawę z tego czym nie jest szczęście, aby dobitniej wykluczyć samemu sobie rzeczy, sytuacje, które wydarzaja sie wokół nas i nas trapią bądź w jakikolwiek inny sposób niepotrzebnie zajmują.

  • paulina

    Warto, by poznać czym na prawdę jest i poznać jego istotę..to taka pierwsza moja myśl:)

  • Patrycja

    Jeżeli nie zdefiniujemy czym nie jest dla nas szczęście, nie będziemy potrafili po nie sięgać. Ludzie którzy nie wiedzą co ich uszczęśliwia, przyjmują cudzą definicję szczęścia i stają się tylko bardziej nieszczęśliwi. Bo to co jest dobre dla jednej osoby, może nie być dobre dla kogoś innego. Tworząc nieprawdziwą definicję szczęścia, możemy się kiedyś obudzić z poczuciem że gonimy ku szczęściu, które mają nam dać osiągnięcia, pieniądze itp, a szczęśliwi nie jesteśmy. Dlaczego? Warto się zastanowić jakie mamy wartości w życiu i stawiać sobie cele zgodne z tymi wartościami. A następnie cieszyć się drogą, która nas wiedzie do osiągnięcia tego celu. Drogą która jest spójna z nami.

  • Kamil Jelinek

    Warto wiedzieć czym nie jest szczęście, ponieważ to sprawia że mamy świadomość i możemy wybierać.
    Z drugiej strony jakbyśmy nie wiedzieli, to może sama wiedza na temat czym jest dla nas szczęście by wystarczyła. Tylko wybierając coś co chcemy robić, wybieralibyśmy to co nam daje szczęście, więc automatycznie musielibyśmy odrzucać to co wydaje się nam że nie byłoby szczęściem, a do tego potrzebowalibyśmy wiedzieć czym szczęście jest a czym nie jest.
    Więc idąc tym tokiem rozumowania, wygląda to na pytanie retoryczne. ;p
    Widzę dwa punkty widzenia no i trudno byłoby mi się zdecydować na jeden.

  • wera

    tak, aby wiedzieć do czego nie dążyć w życiu

  • rozalia

    Naturalnie!
    Gwarancją znajomości czym nie jest szczęście jest poznać siebie!
    To co lubimy i czego nie lubimy-poznanie swoich emocji co Nas uszczęśliwia, daję pozytywne emocje pomaga odrzucić te nie dobre-te złe-nieszczęściem jest bowiem to czego nie chcemy przeżywać.
    Gdy będziemy już znać owe nie potrzebne emocje-BĘDZIEMY je skreślać ze swojego życia.

    Nie znając swoich emocji siebie-tego czego nie lubimy-nie zauważamy innych dróg, które są lepsze , wtedy tez jesteśmy nie szczęśliwi z powodu braku świadomości "co i jak"
    Oto moja odpowiedź na dzień dzisiejszy-jest ona bardzo subiektywna i nie sądze by się zmieniła...
    Pomyślę nad tym
    Pozdrwiam!

  • Mateusz

    Odnosząc się do pytania, podstawą jest odróżnienie dobra od zła.
    Zasiane przez nas zło nie ma szans na przekiełkowanie w szczęście.
    Zatem szczęściem nie jest, słabość ludzi nie prowadzi do szczęścia,
    zaś cynizm prowadzi do destrukcji. Panie Michale podziękowania.

  • Andrzej

    Warto, żeby nie marnować czasu na rzeczy, które złudnie dają szczęście.

  • Ania

    Warto wiedzieć czym jest szczęście, gdyż ta wiedza pozwala na bardziej świadome unikanie sytuacji, które wnoszą w życie negatywne emocje

  • Kinga

    Brak czasu dla siebie samego, to właśnie w tej chwili jest dla mnie odpowiedzią na to pytanie

  • Amadeusz

    Warto wiedzieć czym jest nieszczeście. Majac tę wiedze mozemy tak kreować nasze życie, aby zminimalizować te złe chwile.

  • Nie Powiem

    Coby nie zanudzać, postaram się króciutko: Żeby być szczęśliwym człowiekiem, warto rozumieć, czym szczęście jest, co sprawia, że go doświadczamy i to w sposób trwały (nie mam na myśli zaspokajania zachcianek i uszczęśliwiania się rozrywkami). Będąc tego świadomym, można stać się szczęśliwym. Natomiast wszelka wiedza na temat "jak być nieszczęśliwym" wydaje mi się nieco bezużyteczna - tak jakby uczyć się mapy świata, zapamiętując wszystkie miejsca, w których dany kraj NIE leży. Jak dla mnie nonsens :]