Artykuły, które otwierają umysł

Edukacja • Rozwój osobisty • Coaching

Zacznij tutaj

10 doświadczeń z Indonezji

10 doświadczeń z Indonezji

Podróż do Indonezji mogę podsumować dwoma słowami - bogactwo doświadczeń. Indonezja jest niezwykle różnorodnym krajem, pełnym atrakcji dla ciała, ducha i umysłu. Oto zwięzłe foto-podsumowanie mojej ostatniej podróży.

 

Nigdy jeszcze wracając z podróży nie miałem głowy pełnej tak wyraźnych, barwnych i różnorodnych wspomnień.

Na podsumowanie naszej 2-miesięcznej podróży podzielę się tutaj częścią z nich – być może niektórych z Was zainspiruje to do wybrania się w miejsca, które miałem przyjemność odwiedzić.

Trudno jest opisać słowami to, co widzieliśmy, więc nie będę się rozpisywać-zobaczcie sami (kliknij na zdjęcie, aby zobaczyć większy rozmiar).

1. Spacery po tarasach ryżowych

Tarasy ryżowe w Indonezji

Nieopodal naszego miejsca zamieszkania, pola dojrzałego ryżu.

Jatiluwih - największy taras ryżowy w Indonezji

Jatiluwih, znajdujące się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO, jeden z największych na świecie tarasów ryżowych.

2. Latanie (Paragliding)

Uczucie wolności podczas Paraglidingu

Przepiękny widok, uczucie wolności, cichy szum wiatru.

Spojrzenie w dół w Indonezji

Spojrzenie w dół robi wrażenie.

3. Oglądanie występów balijskiego tańca

Brazylijski taniec w Indonezji

W Ubud każdego wieczoru można wybrać się na pokaz tradycyjnego, balijskiego tańca. Bogactwo kolorów i charakterystyczna muzyka.

Świątynia Pura Luhur Uluwatu

Pura Luhur Uluwatu to położona na przepięknym klifie świątynia, na terenie której codziennie o zachodzie słońca odbywają się pokazy niepowtarzalnego Kecak Dance.

4. Chodzenie na zajęcia jogi i medytacji

Medytacja na Bali

Ubud na Bali jest wypełnione ośrodkami jogi i medytacji. W jednym z najpopularniejszych, Yogabarn, wypróbowałem medytacji z gongami, jogę kundalini oraz szalony ecstatic dance. 

Z połączenia mojej miłości do Bali oraz medytacji powstało coś, co kiełkowało w mojej głowie już od dawna – warsztat „Insight na Bali”, którego pierwsza edycja odbędzie się już w lutym 2017. Wraz z grupą 13 osób polecimy do indonezyjskiego miasteczka Ubud, by wspólnie eksplorować wyspę i zakamarki własnego umysłu. Więcej o tym warsztacie dowiesz się z artykułu Warsztat na Bali.

5. Próbowanie tamtejszego jedzenia

Kuchnia azjatycka na Bali

Uwielbiam azjatyckie jedzenie, ale jeszcze bardziej uwielbiam wszechobecne na Bali bary i restauracje ze zdrową żywnością, organic food i rozmaitymi wegetariańskimi daniami.

Jako że sam jestem wegetarianinem i fanem zdrowego jedzenia, tematyka ta jest mi szczególnie bliska. Dlatego właśnie powstał 10-dniowy kurs Wege w 10 dni. Dzięki codziennie wykonywanym ćwiczeniom poznasz bogactwo smaków roślinnej kuchni i zdrowo przejdziesz na bezmięsną dietę.

6. Eksplorowanie dziewiczych zatok na Lomboku

Świątynia buddyjska na Jawie

Lombok to wyspa położona obok Bali. Na południu wiejskie klimaty z rajskimi plażami.
Podobno koncern z Dubaju wykupił już całe linie brzegowe dwóch zatok… więc nie potrwa to zbyt długo.

7. Trekking na wulkany

Rajskie plaże wyspy Lombok

 

Trekking na wulkany

Niesamowite doświadczenie. Bromo i Ijen, dwa wulkany na Jawie.
Na oba wstawałem o 1 w nocy, aby zobaczyć krater o wschodzie słońca. Widoki i atmosfera, której nie zapomnę nigdy.

8. Wycieczki skuterem po Bali

Bromo i Ijen o wschodzie słońca

Na tym skuterze zrobiliśmy ponad 1500 kilometrów.
Choć na Bali jest spory ruch (lewostronny), skuter to najwygodniejszy środek transportu.

9. Rozmowy z mieszkańcami Bali

Skuterem po Indonezji

Skąd jesteś? Gdzie mieszkasz na Bali? Jak długo jesteś na Bali?
Od tych pytań rozpoczynała się każda rozmowa z głęboko dobrymi, życzliwymi i szeroko uśmiechniętymi mieszkańcami Bali.

10. Odkrywanie świątyń

Rozmowy z mieszkańcami Bali

Świątynia buddyjska w Indonezji

Na Jawie mieszczą się dwie duże świątynie buddyjskie – Prambanan i Borobudur. Wielkie dzieła sztuki.

Wielka szkoda, że już po wszystkim. Ale na pewno tam wrócimy – 2 miesiące to za mało, aby doświadczyć całej różnorodności tego kraju.

Jeśli marzysz o przeżyciu swojej przygody życia na rajskiej wyspie Bali, pojedź z nami najbliższe warsztaty “Insight na Bali.” Wszystkie szczegóły znajdziesz tutaj: Insight na Bali

Zostaw komentarz

  • Dejfix

    Świat jest taki piękny, a ja poza pracą przesiaduję całymi dniami przed komputerem. Szkoda, że nie mam odwagi żyć pełnią życia, bo mam wiele planów, ale zawsze się powstrzymuję od ich realizowania ;(

    • Paweł

      Może metoda małych kroków? Nie warto tracić życia, jak sobie będziesz mówiła, że nie masz odwagi to tak będzie. To, że masz plany już dobrze świadczy. Najgorzej to marudzić i tkwić w miejscu.

    • b

      Możesz żyć pełnią życia i przed komputerem. Jeżeli masz nawyk marzenia o byciu gdzie indziej niż jesteś, to będąc w raju będziesz rozmyślać o powrocie a w czasie powrotu będziesz rozmyślać o tym, co masz zrobić przed komputerem. Żyj pełnią życia niezależnie od tego gdzie się znajdujesz a nie będzie żadnego żalu.

  • Agnieszka

    Wspominasz Michale o jodze, a ja mam spory dylemat z nią związany. Mianowicie jestem praktykującą katoliczką i z tego co wiem jogę można uprawiać bez względu na wyznanie. Jednak w poszukiwaniu odpowiedzi na to czy jako katoliczka mogę zajmować się tego typu praktykami, odpowiedź jest w przeważającej większości negatywna. Kościół katolicki odnosi się do jogi bardzo ostrożnie, mówiąc że trudno jest oddzielić ją od religii, a ona jest niestety daleka od mojej. To czego ja szukam w jodze to głównie sposobu na wyciszenie się, odzyskanie równowagi wewnętrznej i uspokojenie emocji. Jednak tak bardzo sceptyczne nastawienie do jogi bardzo osłabiło mój zapał. Przyznam że czuję się głęboko zaniepokojona takimi opiniami. Będę wdzięczna jeśli zechcesz podzielić się ze mną swoim zdaniem na ten temat. Pozdrawiam serdecznie.agnieszka

    • Paweł Witek

      Cześć,

      od siebie chciałbym tylko dorzucić dwie rzeczy. Jeśli szukasz sensownego wyjaśnienia Kościoła w tej sprawie to polecam O. Joseph-Marie Verlinde – obecnie duchowny katolicki który kiedyś przetestował niemal wszystkie religie wschodu (buddyzm, hinduizm itp.). Jeśli chodzi o wyciszenie się i odzyskanie równowagi wewnętrznej to myślę że temat medytacji chrześcijańskiej ma w tej kwestii dużo (a nawet więcej niż tylko wyciszenie) do zaoferowania. Przykładem mogą być Ćwiczenia Duchowe św. Ignacego z Loyoli. Ja praktykuję jedną z jego metod (na podstawie książki „Przyczajony Chrystus, ukryty Bóg”) i jestem na prawdę pod dużym wrażeniem jej skuteczności.

      Pozdrawiam, Paweł :)

    • Agnieszka

      Bardzo dziękuję Pawle za Twoją wiadomość. Powiem Ci, że to o czym mówi ojciec Verlinde jest nieco przerażające….i dające do myślenia. Możesz mi powiedzieć Pawle jakie ćwiczenia duchowe św. Ignacego z Loyoli praktykujesz? Ja przeszłam pierwszy fundament ale to było prawie 8 lat temu, więc niewiele już pamiętam :)

      Pozdrawiam serdecznie

      Agnieszka

    • Paweł Witek

      Ja akurat praktykuję 3 pory Rachunku Sumienia, jednak to jest totalnie coś innego niż stereotypowo się to rozumie. Bardzo ogólnie skupia się na byciu wdzięcznym za każdą nauką, lekcję, dobro w ciągu dnia oraz na rzeczach do poprawy (bardzo coachingowo ;D). Ta metoda została właśnie w w/w książce opisana.

      Dużo dobrego!

    • Agnieszka

      Bardzo Ci dziękuję :) w takim razie nie pozostaje mi nic innego jak zakupić tę książkę :) Twoja wypowiedź bardzo mi pomogła, za co jestem Ci niezmiernie wdzięczna.

      Pozdrawiam serdecznie :)
      Agnieszka

    • Asia

      Agnieszka, niestety joga ma podłoże duchowe, zwłaszcza joga kundalini. Nie należę do kościoła katolickiego, ale jestem chrześcijanką i polecam Ci czytanie Biblii i całkowite położenie ufności w Jezusie, a wtedy joga nie będzie Ci potrzebna do niczego. Kiedyś ćwiczyłam jogę, medytowałam, szukałam różnych dróg. Ale to jest naprawdę proste- w Bogu i Jego Słowie jest najpełniejsze ukojenie duszy… pozdrawiam

    • Emilia

      Oj dajcie spokój z tą religią. Idź zabij drugiego człowieka w imię religii bo tak w Biblii jest. No idź!!! Ja też byłam religijna i to nie w wierze katolickiej i co ? Jak weszły studia to krzyczeli ze nie można iść na studia bo to złe. A jak ludzie po studiach byli częsciej na zebraniach to krzyczeli by iść na studia. PO co to robili? Dla swoich celów!!! Nie obchodził ich człowiek tylko spełnianie zasad. Wiecznie im sie zmienia!!! W zależności od tego co lepsze dla religii. TŁUM

    • Agnieszka, aby praktykować jogę, nie musisz mieć kontaktu z żadną religią – traktuj ją jako fizyczne ćwiczenia, dzięki którym możesz osiągnąć swoje cele. Kościół katolicki odnosi się ostrożnie do wszystkiego, co jest mu obce – co nie znaczy, że osoby wyznające tą religię nie powinny eksplorować i odkrywać tego, co nowe.

    • Przemek Kosior

      Na dobrą sprawę wystarczyło ruszyć głową. Ponad wszystkie teorie ceni się samodzielne myślenie.

      Dobrze to napisałeś, Michale.

    • Agnieszka

      Byłabym daleka od takich stwierdzeń…nie chciałabym aby ludzie traktowali swoje myślenie (a więc także swoje przekonania) jako ostatczną prawdę i tą „swoją prawdą” kierowali się w życiu.

      Pozdrawiam

    • Agnieszka

      Dziękuję Michale za Twoją wypowiedź :) Ja już odnalazłam odpowiedź na swoje rozterki :) Pokierowałam się swoim Sercem a ono zaprowadziło mnie tam, gdzie odnalazłam to czego szukałam :)
      Pozdrawiam serdecznie

    • Daniel Kotowski

      Pamiętam rozmowę z jednym z katolickich księży, który wręcz zachęcał do zbaczania z trasy. Pojawienie się wątpliwości i zachęta do szukania, eksplorowania, błądzenia i odkrywania nowego.

    • A ja będę jednak podtrzymywał stanowisko Kościoła Katolickiego. Jeśli na serio traktujesz swoją wiarę, lepiej trzymać się z dala od jogi, która z punktu widzenia chrześcijańskiego nigdy nie będzie tylko ćwiczeniami.

      Jeśli interesuje Cię rozwój osobisty „po chrześcijańsku”, to zapraszam Cię na mojego bloga, który takiemu właśnie jest poświęcony.

    • Agnieszka

      Dziękuję, pierwszy raz słyszę o Twoim blogu i chętnie tam zajrzę.

      Pozdrawiam

      Agnieszka

    • Anna

      Polecam poczytać o księdzu Joseph’ie Pereiro. Nie wszyscy księża są przeciwni jodze. On czyni wiele dobrego dla innych właśnie przez joge.

  • Daniel Kotowski

    Podoba mi się zdjęcie nr 8, które zatytułowałbym „I’m a master of disaster” :D. Świetne miejsce, sen na jawie. Po przeczytaniu artykułu, po 4 latach wraca pomysł wybrania się do Indii.

  • Każda podróż daje mnóstwo nowości i powoduje, że NA NOWO zaczynamy zastanawiać się nad rzeczami STARYMI :)

  • Magdalena

    Takie drobne sprostowanie – świątynie w Prambanan są hinduistyczne.

  • mywalkabout

    cudowne!