Artykuły, które otwierają umysł

Edukacja • Rozwój osobisty • Coaching

Zacznij tutaj

Tydzień bez Facebooka

Tydzień bez Facebooka

7 dni bez Facebooka. Przerażające? Banalnie proste? Nie dowiesz się, dopóki nie spróbujesz. Potraktuj to jako wyzwanie. Wraz z setkami czytelników zaczynamy dzisiaj “Tydzień bez Facebooka”. Zobacz po co to robimy i co zrobić, aby mimo tego nowoczesnego uzależnienia wytrwać.

 

Skąd ten pomysł?

Trafiłem ostatnio na parę badań, które ukazują niekorzystny wpływ regularnego korzystania z tego portalu na naszą psychikę. Facebook stał się dla większości uzależnieniem, które ma bezpośredni i destruktywny wpływ m.in. na poziom koncentracji czy poczucie własnej wartości. Nie mam zamiaru pisać tutaj szerzej o tych badaniach. Ten eksperyment jest po to, abyś sam na własnej skórze mógł sprawdzić, jak codzienne używanie tego portalu wpływa na Ciebie.

Start: Wtorek, 2.12 o 22:00

Koniec: Wtorek, 9.12 o 22:00

Aby wziąć udział w akcji, dołącz do tego wydarzenia. Spotkamy się tam za tydzień i wymienimy się naszymi odczuciami.

Jeśli przeczytasz ten tekst po starcie akcji, nic nie szkodzi. Po prostu zacznij teraz, a jak skończysz, będziesz mógł zapoznać się z doświadczeniami tych, co już zakończyli wyzwanie (i podzielić się swoimi własnymi).

Na zakończenie wyzwania umieszczę (tutaj i na stronie wydarzenia) krótką ankietę, dzięki której zbierzemy wszystkie nasze spostrzeżenia w jednym miejscu. Wyniki tej ankiety opublikuję w artykule podsumowującym akcję “Tydzień bez Facebooka”.

Czas na małe przygotowania. Poniżej kilka porad, które ułatwią Ci to wyzwanie.

1. “Ale Facebook jest mi potrzebny!”

Co, jeśli kontaktujesz się ze znajomymi na Facebooku? Napisz do nich wiadomość i napisz wpis na swojej tablicy, że przez cały najbliższy tydzień nie będzie Cię na Facebooku (dodaj link do wydarzenia, być może zainspirujesz kogoś do tego wyzwania). Napisz, aby kontaktowali się z Tobą e-mailowo.

Co jeśli Facebook jest dla Ciebie narzędziem komunikacji w pracy zawodowej lub na studiach?

Co prawda nie będzie to pełna rezygnacja z Facebooka, ale lepsze to niż nic. Na swój smartphone lub tablet możesz pobrać aplikację Messenger oraz Facebook Groups. Ta pierwsza umożliwia Ci pisanie wiadomości Facebookowych bez wchodzenia na portal, a ta druga korzystanie z samych grup.

2. Co robić zamiast przeglądania Facebooka?

Podczas tego tygodnia zwolnisz mniej lub więcej swojego czasu, który do tej pory traciłeś na Facebooku. Warto, abyś znalazł alternatywne sposoby na wykorzystanie tego czasu. W innym wypadku nowo powstała pustka i stare nawyki mogą skutecznie utrudnić Ci zadanie.

Co możesz zrobić z czasem, który się zwolnił? Jestem pewien, że sam znajdziesz masę odpowiedzi na to pytanie. Zachęcam Cię jednak, aby nie było to czytanie portali informacyjnych, zatapianie się w mailach czy buszowanie po innych portalach społecznościowych. To tylko inne uzależnienie. To oszukiwanie samego siebie.

Jeśli chcesz naprawdę się uwolnić na te 7 dni, wybierz jedną z tych opcji: krótki spacer, czytanie książki, telefon do znajomego lub przyjaciela, parę ćwiczeń fizycznych. W ten sposób szybko zauważysz ile czasu zyskałeś i jak tymczasowy brak tego uzależnienia wpływa na Twoją psychikę. Wpadanie w inne uzależnienie nie pozwoli Ci doświadczyć tego, co ten eksperyment ma Ci do zaoferowania.

3. Co zrobić, aby się udało?

To wyzwanie to bardzo prosta rzecz do zrobienia. Jeśli wydaje Ci się trudna, to znaczy, że bardzo tego potrzebujesz. Im większe jest Twoje uzależnienie od Facebooka, tym większe korzyści na Ciebie czekają (po symptomach “odstawienia”, które mogą się pojawić na początku wyzwania).

Jak zatem wytrwać w tym postanowieniu?

Podejmij na 100% decyzję, że to robisz.

Jeśli nie umiesz podjąć pełnej i odpowiedzialnej decyzji – odpuść sobie, bo będziesz się męczyć. Albo w jedną, albo w drugą. Jak już się zdecydujesz na to wyzwanie, całość będzie bardzo prosta.

Ważne – w trakcie całego wyzwania cały czas obserwuj siebie. Obserwuj poziom swojej koncentracji, poziom stresu, chęć zajrzenia na Facebooka, twoje własne myśli i emocje. Wszystkie spostrzeżenia notuj. Dzięki temu zyskasz pełniejszy obraz tego, jak ta przerwa wpłynęła na Ciebie i na Twój umysł.

4. Tylko Facebook?

Skupiamy się głównie na tym portalu, ale zdecydowanie zachęcam Was do rezygnacji ze wszystkich portali społecznościowych na czas wyzwania. To samo tyczy się stron ze śmiesznymi obrazkami i innych “zabijaczy czasu”. Jak już, to już.

 

Gotowy? Pożegnaj się z bliskimi, usuń Facebooka z zakładek, zrób listę rzeczy, które możesz robić zamiast swojego dotychczasowego uzależnienia.

To potrwa tylko 7 dni. Czym jest te 7 dni w porównaniu do 365 dni w roku, które spędzasz z Facebookiem? Za tydzień będziesz mógł zatopić się w swojej tablicy, przejrzeć wszystko co tam się pojawiło i odzyskać “straty”. Tymczasem masz przed sobą ważne zadanie do wykonania. Potraktuj to jako przygodę, eksplorację siebie i ciekawy eksperyment. Nie jesteś sam. Robimy to razem, a grupie jest raźniej. Damy radę! :)

Swoje komentarze, przemyślenia i deklaracje udziału w wyzwaniu pozostaw poniżej w komentarzach lub na stronie wydarzenia. Dołącz do wydarzenia, dzięki temu będziemy wiedzieć ile osób startuje z nami. Udostępnij wydarzenie u siebie na tablicy, aby zachęcić znajomych do wzięcia udziału.

Zostaw komentarz

  • Gdy tylko zobaczyłem tytuł pomyślałem, że na pewno warto tu zajrzeć :)
    Tydzień bez facebooka brzmi bardzo poważnie w dzisiejszych czasach, niemniej jednak myślę, że da się to zrealizować.

    Pozdrawiam serdecznie

    • Jola

      Chętnie dołączę do akcji, ponieważ w ogóle nie mam konta na facebooku i żyję !!! i mam się doskonale!!! Nie mam potrzeby ekshibicjonizmu, opowiadania i informowania wszystkich dookoła o moim życiu. Mam dużo znajomych, ale kontaktuję się z nimi telefonicznie i spotykam sie z nimi w realu Stawiam na jakość kontaktów a nie ilość. Do dziś nie miałam potrzeby utworzenia konta na facebooku, zapewniam wszystkim, że nie jest ono potrzebne. Szanuję swój czas i swoją prywatność.

    • Monika

      Ja rowniez jak powyzej nie mam konta na facebooku :) Nigdy nie mialam i nie sadze ,ze zaloze. Nigdy poprostu nie mialam takiej potrzeby. Rowniez nie mam potrzeby ekshibicjonizmu i zalezy mi na mojej prywatnosci. Nie lubie powierzchownosci i takze stawiam na jakosc a nie na ilosc. Pozdrawiam serdecznie wszystkich-M.

  • A byłbyś tak miły i podał te badania?

  • Szczerze mówiąc nie wiem czy byłbym w stanie nie będąc poza zasięgiem internetu nie korzystać z facebooka czy przeglądu interesujących mnie blogów aż przez tydzień. Ewidentne uzależnienie :/ Ale przyznam szczerze, że gdy wyjeżdżam w ukochane Bieszczady to spokojnie i bez stresu żyję nawet i dłużej niż tydzień bez internetu! A wyzwanie które proponujesz… może kiedyś podejmę, na chwilę obecną wiem, że bym poległ.

  • Ela

    Pomysł jest świetny! Gdyby nie fakt, że całą komunikacje odnośnie rzeczy nad którymi pracuję mam na facebooku sama bym się przyłączyła. Przez ostatni rok, w klasie maturalnej dezaktywowałam sobie konto i muszę przyznać, że czasu na naukę było wtedy znacznie więcej no i po pewnym czasie człowiek odzwyczaja się od portalu co z pewnością jest dużym plusem.
    Życzę wszystkim powodzenia w tygodniu bez facebooka! :)

  • Moje życie zarówno prywatne jak i zawodowe jest na tyle związane z Facebookiem że raczej te 7 dni byłyby nie do przejścia. Przypuszczam że u mnie nawet 24 godziny byłyby wyzwaniem ;)

  • Alina

    Nie mam Facebooka. Niektórzy mówią, że nie istnieję ;). Ale mnie jest z tym dobrze :)

  • Monika

    Kilka dni temu dezaktywowałam konto na facebooku. Blokowanie i takie „delikatne” metody pokazały mi, że jednak tego nie kontroluję i zaczynam oszukiwać sama siebie. W moim przypadku dopiero taki radykalny krok daje efekty. Obserwuję u siebie obecnie lekki efekt odstawienia (dopiero teraz widzę, że to uzależnienie, albo przynajmniej silny negatywny nawyk…), ale wiem, że na facebooku głównie marnowałam czas, a teraz mogę go poświęcić na ważniejsze sprawy.

  • Tomek

    Przekonałeś mnie tym wpisem :) Nie wiedziałem, że istnieje coś takiego jak Facebook Groups, zaraz instaluję na komórce, a fejsa z telefonu i przeglądarki na komputerze usuwam.
    Pierwsze spostrzeżenie, które zauważyłem już pewien czas temu: większość newsów na tablicy to nie potrzebne informację, przez które tracisz masę czasu. Lecz np. członkostwo w grupach jest w moim przypadku przydatne, ja jako student zawsze mogę się czegoś dowiedzieć lub samemu dać komuś znać co jest do zrobienia w najbliższe dni. Podsumowując FB nie jest taki znowu zły, tylko trzeba znać umiar, a w moim przypadku dawno przekroczyłem zdrową granicę korzystania z FB. Pozdro i powodzenia w najbliższym tygodniu!

  • Zosia

    Hej :)) Ja nie mam, nigdy nie miałam i mieć nie zamierzam konta na facebooku. Hihi, znajomi twierdzą, że jestem dziwna, ale zawsze wychodziłam z założenia, że wartościowe i naprawdę istotne znajomości przetrwają bez tych współczesnych wynalazków. Zdecydowanie bardziej wolę się spotkać z kimś na kawie lub na spacerze, lub gdziekolwiek. Choć nie neguję, że czasem takie portale mogą być przydatne i pożyteczne, ale może niekoniecznie do ogłaszania światu informacji pt. „oto, co mam dziś na obiad ;) ” Pozdrawiam :)))))

  • Kasia

    Ja poprosiłam mojego mężczyznę, żeby ograniczył mi internet, tj. mam dostęp do internetu od 15 – 22. Moje zdziwienie, gdy w niedzielę miałam zrobione projekty na uczelnie na 3 dni do przodu – bezcenne. ;D Dodam, że zainstalowałam na przeglądarce wtyczkę StayFocused – polecam, na wszystkie pochłaniacze czasu mam 10 minut dziennie. Ważne rzeczy (te mniej ważne też;)) sprawdzam przez inernet w komórce.

  • Małgosia Rak

    Bardzo fajna akcja :) wzięłabym udział, ale już jestem PO:) krótko opowiem o swoim eksperymencie, do którego zostałam „przymuszona” otóż wyjechałam za granice przez 6 tygodni w ogóle nie miałam dostępu do internetu (byłam sama w obcym Państwie(głucha wieś pod Szwajcarią) pierwszy tydzień był tygodniem paniki pt: „haaalooo jak to??? odcięta od świata, od znajomych, bo przecież ze wszystkimi kontaktuję się przez FB itp” jednak potem zaczęłam poświęcać uwagę innym sprawom (spacery- jaki świat jest piękny:) szydełkowanie – prezenty gwiazdkowe ;) nauka języka, czytanie ebooków, na które nie znalazłam przez ostatni rok czasu:) i wiele innych i zabrzmi to może nieskromnie, ale będąc sama ze sobą w ogóle się nie nudziłam:) od jakiegoś czasu znów jestem online i odkryłam, że FB i inne ZAMULACZE przestały być dla mnie atrakcyjne- korzystam z umiarem :) i jeszcze jedna dobra rzecz weryfikacja znajomych, bo kto NAPRAWDĘ zaniepokoił się moim nagłym zniknięciem z FB, e maili itp, to po prostu napisał sms a, przecież od czego są telefony? 3 mam kciuki za wszystkich uczestników akcji :) Powodzenia!

  • Kuba

    Michał: portali nie portalow :). Co do wyzwania: Im in :)

  • LOG OUT

    Dokładnie za 1 godzinę i 30 minut wszyscy wyłączamy Facebooka i nie wracamy tam przez następne 7 dni. To samo dotyczy innych portali społecznościowych.

    Obserwujcie siebie przez ten czas (emocje, odczucia, myśli). To świetna okazja, aby wiele się o sobie nauczyć. Zróbcie dobry pożytek z czasu, który zostanie uwolniony.

    Gdy to piszę, w wyzwaniu bierze udział już 870 osób – jestem pod wielkim wrażeniem!

    Ja się żegnam, widzimy się w przyszły wtorek o godzinie 22:00. Pomyślcie tylko jak przyjemnie będzie czytać wrażenia setek osób, które podjęły się tego samego wyzwania co my :)

    Wytrwałości, spokoju i wolności umysłu. Do przyszłego wtorku!!

  • Ula Kowalska

    Nie wierze że dołączyłam : )

  • Lelouch Lamperouge

    Łatwizna! Nie mam konta na Facebooku xD Mam tylko konto na NK, na które czasem zerkam, ale na ogół po chwili z niego wychodzę :P

  • lozo55

    Dołączam się do akcji!
    ps świetna strona, czeka mnie dużo lektury!

  • Pati

    Dobra…co tu taka cisza? ;) coś Wam powiem – „lubię to” ;p

  • Joa_ska

    Cieszę się bardzo że jest więcej takich osób, które żyją i istnieją choć nie mają konta na fb!!! ;) Obserwując ludzi którzy je mają, dostrzegam że oni każdą wolną chwilę spędzają na sprawdzaniu nowych postów, wiadomości, przeglądaniu i lajkowaniu zdjęć totalnie nie zauważając że tracą szansę na rozmowę w realu!!!

  • Emka

    jestem in, od wtorku nie otworzylam magicznego niebieskiego okienka w moim iphone… z kazdym dniem sobie uswiadamiam jak bardzo jestem od FB uzalezniona… ale jak na razie, swiat sie nie zawalil.

  • Ania T

    Pierwsze dni były dosyć łatwe, nie ciągnęło mnie, byłam mocno nastawiona na cel i nawet nie chciało mi się wejść na facebooka. Teraz widzę powoli pojawiające się myśli kompulsyjne, żeby coś tam sprawdzić. Na razie zauważyłam, że dzięki temu, że nie spędzam na fb czasu – mam go więcej na naukę, jestem bardziej skupiona na celu, nie daję się łatwo rozpraszać. Obym po zakończeniu wyzwania nadal umiała ograniczać dostęp do portalu :).

  • Soqa

    ja skasowaem konto:D juz jakis rok temu:) osobiscie nie polecam niczego traktowac jako wyzwanie:) poprostu powiedziec sobie nie wchodze na fb bo nie jest mi to do niczego potrzebne ; powiedziaem howk!

  • Monika

    Ja też nie mam facebook’a. Nie kusi mnie, aby założyć.
    Tv nie oglądam, radia nie słucham więc tylko w mailach od uczelni muszę znosić frazę „polub nas na facebook’u”.
    Nie rozumiem tego uzależnienia.

    • pauluZ

      Ojj – piszesz „Tv nie oglądam, radia nie słucham” – smutno to brzmi … nie piszę że „źle” to brzmi – albo że „ograniczasz” się – tylko piszę że jest to smutne dla mnie że nie jesteś ciekawa świata przez te media i nie podajesz w swojej wypowiedzi jakie alternatywy używasz aby w ogóle mieć pojęcie o otaczającym świecie ….. chyba nie uważasz że leżenie na trawce ze spojrzeniem w chmury (robię tak czasami w lato) to twoje podejście do życia? A może …??. właśnie dlatego pytam Cię skąd czerpiesz wiedzę o świecie obecnym ?

  • pauluZ

    Hej. Wszedłem tutaj bo czytuję Michała… Ale – o zgrozo!!! – zauważyłem zaskakującą rzecz!! – nie byłem uzależniony od FB bo zapomniałem o nim i o tym że uczestniczę w tej akcji :) – Pisałem gdzieś tutaj albo w FB (tydz.temu) jak wyłączyć info na adr. e-mail o statusach z FB i to zrobiłem i zapomniało mi się o FB…..

    Do jutra do 22:00 ……

    PS. Michał – zrób dobrą ankietę z tego case’u ……

  • luke

    Ja nie korzystałem z facebooka od powstania facebooka. Rzucam wam wyzwanie, rzućcie facebooka i inne portale społecznościowe (g+, twitter i cholera wie co jeszcze) na zawsze a nie tylko na 7 dni. Alkocholik też może sobie zrobić przerwę na 7 dni, ba miesiąc a później wraca chlać ze zdwojoną mocą. Takie pseudo wyzwania niczego nie wnoszą.

  • innerjoke

    A się wlecze ten tydzień :)

  • at.82 Gazeta.pl

    Uzależnienie od FB mi nie grozi :) W sumie, udział w akcji miał mnie utwierdzić w moim przekonaniu. Stwierdzam, że faktycznie tak jest :)

  • Ania

    No i przetrwałam tydzień (no dobra, zostały mi jeszcze 2h). Myślałam, że jestem uzależniona od ‚fejsa’, ale jak przestałam z niego korzystać uświadomiłam sobie, że wcale tak nie jest. Nie potrzebuję go. Jedyny powód, dla którego chciałam wpisać ten adres to taki, że miałabym wszystkie informacje dotyczące studiów na zawołanie, w jednym miejscu, a tak musiałam przez cały czas dzwonić do znajomych i pytać ich o sprawy uczelni, a im to było częstsze, tym większe miałam wyrzuty sumienia, że zawracam im głowę. Plusy z wyzwania: nie będę miała zakładki w przeglądarce ani ikonki na ekranie w telefonie, aby bezsensownie w nie nie klikać i nie tracić czasu. Jeśli naprawdę będę musiała tam zajrzeć, to wtedy pofatyguję się o wpisanie adresu :)

    • pauluZ

      tutaj w miare wartościowa wypowiedz: właśnie to że facebook może być po prostu „narzędziem” do zdobycia informacji o studiach. Facebook nie służy Ani do „bezsensownego tracenia czasu” – tutaj jest ta ulotna różnica między uzależnieniem a inteligentnym używaniem narzędzi lub rzeczy.

  • Marcin Nowak

    Świetne! Myślałem, że nie jestem uzależnionym, a po prostu lubię. Chyba jednak jestem/byłem troszkę uzależniony. Troszkę mnie kusiło zajrzeć, szczególnie że dwa razy odpalił mi się facebook, raz na telefonie przez przypadek, drugi raz na tablecie, ale od razu wyłączyłem, pomimo, że widziałem na czerwono ikonę powiadomień.

    Generalnie duuużo więcej czasu, zrobiłem nawet porządek w poczcie e-mail. Choć widzę i minus: do dzisiaj była w Rossmanie fajna promocja na szczoteczki elektryczne – chciałem dać znać znajomym, ale skoro tydzień bez FB – to tydzień…

    Wniosek jest taki, że będę korzystać, ale skupię się na sprawach zawodowych.

    Aha i jestem w szoku jak FB mnie bombardował e-mailami zachęcającymi, żeby wejść! Treści typu: „Marcin fans want to hear from you”! Oprócz tego 3 e-maile z informacją na temat nieczytanych powiadomień!

    Michał dzięki za tą akcję – bardzo otworzyła mi oczy! Pozdrawiam!

    • Marzanna

      Witaj
      Już się uśmiechnęłam , nie tak jak bym chciała . Kontaktuję się więc z Tobą i pomyślmy . Ja mogę zaproponować siebie i swoje marzenie i niewielkie oszcędności. Mieszkam w Głogowie , woj. dolnośląskie. Mój e-mail marzannagandecka@gmail.com

  • Ewa Dłużeń

    Wytrwałam! Razem z chłopakiem podjęliśmy wyzwanie. Wcale nie było tak ciężko jak myślałam…
    Napisałam wcześniej przyjaciółce, aby wysłała mi na maila wiadomość z treścią, jeśli coś ważnego pojawi się na facebooku.
    Jednak uwolniłam czas wolny – chodziłam na warsztaty z hiszpańskiego, a inaczej pewnie by mi się nie chciało, miałam więcej czasu dla chłopaka i dla przyjemności związanych ze sportem (basen, spacer). Bardzo dobre wyzwanie. Po powrocie na Facebooka czekało na mnie 30 powiadomień i 3 wiadomości – czyli bez tragedii. Ludzie chyba widzieli, że wzięłam udział w wydarzeniu i nie byli nachalni :)
    Od tej pory sprawdzam facebooka- max 10 minut i wychodzę (chyba że rozmowa z kimś mnie wciągnie).
    Nawet nie instalowałam aplikacji na telefonie, bo… po co, skoro bez niej da się [lepiej?] żyć?
    Czekam na więcej tego typu akcji.

  • MateuszHS

    Michale! Dzieki temu doświadczeniu podjąłem rozsądną decyzję. Wytrzymałem bez problemu 8 dni.

    Nigdy nie mialem parcia by tam wchodzić jednak logowałem się co 1,2 często co 3 dni a nawet rzadziej. Wiem jaka jest ulga gdy się nie loguje. Dużo czasu na inne zajęcia bardziej ambitne i rozwijające.

    Dzieki twojemu doświadczeniu podjąłem wlasnie decyzje usunięcia konta. Czekam tylko 14 dni i wolność. Zachęcam innych do tego kroku. To nic strasznego;)

    Pozdrawiam

  • Paweł Halamus

    Wydawało mi się wcześniej, że nie dam rady wytrzymać dnia, a co dopiero siedmiu bez facebook’a. Teraz, gdy od wtorku minęło już parę dni a ja na ten portal wchodzę tylko raz lub dwa razy dziennie aby sprawdzić wiadomości, wiem że jeszcze nie raz się zadziwię.
    Dziękuję Mateusz za tę akcję, kiedy następne? :)

  • Paweł Halamus

    Wydawało mi się wcześniej, że nie dam rady wytrzymać dnia, a co dopiero siedmiu bez facebook’a. Teraz, gdy od wtorku minęło już parę dni a ja na ten portal wchodzę tylko raz lub dwa razy dziennie aby sprawdzić wiadomości, wiem że jeszcze nie raz się zadziwię.
    Dziękuję Michał za tę akcję, kiedy następne? :)

  • Kuba

    Wziąłem udział w wyzwaniu i bez problemu udało mi się wytrzymać 7 dni bez Fb czyli nie jestem uzależniony :P teraz będę starał się ograniczać czas na fb tylko do grup które mnie interesują oraz grup zawodowych. Przez ten czas zauważyłem, że mam dużo więcej czasu dla siebie.Zauważyłem, że ludzie, którzy siedzą non sto na fb zatracają siebie i swoją prywatność i są uzależnieni bardzo od opinii innych ludzi często tylko wirtualnych. Pozdrawiam
    ps 91 powiadomień 9 wiadomości 19 zaproszeń nawet nie chce mi się tego przeglądać :P

  • Jak dobrze, że trafiłam tu w poniedziałek! To mnie dodatkowo zmotywowało. Już się wylogowałam z fb. Pierwsza myśl faktycznie podpowiada, że to trudna rzecz, a zaraz zdanie: „Jeśli wydaje Ci się trudna, to znaczy, że bardzo tego potrzebujesz.” Panie Michale, bardzo dziękuję za ten tekst. Świetnie i konkretnie zresztą napisany:) pozdrawiam

  • Miałem przymusowy potrójny tydzień bez facebooka po tym jak zepsuł mi się smartfon. Używałem przez ten czas telefonu, który jedynie (uwaga):
    – dzwoni
    – wysyła/odbiera sms

    Uczucie było aż dziwne.

    Przez używanie smartfona ze stałym dostępem do internetu zdążyłem już sobie wyrobić nawyk sprawdzania w telefonie raz na kilkadziesiąt minut co nowego się pojawiło..
    Po 3 tygodniach bez fecebooka żyję :)
    Do tego odczuwam większy spokój.

    Znów mam „normalny” telefon i jako jedyną opcję żeby nawyk nie wrócił widzę wyłączenie w nim komunikowania się z siecią.