Rób mniej, bądź więcej (video)

Jedną z chorób naszego zachodniego społeczeństwa jest bezmyślny pośpiech, przez który tracimy radość życia. Jak uwolnić się od tej ciągłej gonitwy za odhaczaniem kolejnych zadań z naszej to-do listy? Jak zacząć żyć wolniej i delektować się każdą minutą naszego dnia?

Bali to bez wątpienia moje ulubione miejsce na Ziemi. Niektórzy z Was mogą pomyśleć - oklepane, turystyczne, zatłoczone. Po części się z tym zgadzam. Dotyczy to jednak tylko i wyłącznie najpopularniejszych kurortów turystycznych na wyspie. Na naszych podróżach trzymamy się od nich z daleka. Jedziemy tam, gdzie wciąż można doświadczyć autentycznego, prawdziwego ducha Bali. A tam - ludzie, widoki, smaki, zwyczaje... nie do opisania.

Nowy odcinek mojego videobloga to właśnie połączenie krajobrazów z Bali z refleksją nad pędem i pośpiechem zachodniego społeczeństwa. Napisz w komentarzach, co o tym myślisz i jak to wygląda w Twojej codzienności.

Zobacz:

Napisz komentarz

  • anonymous

    bardzo fajne video, myślę że bardzo wiele osób tak jak i ja chciało by zwolnić, jednak wymagania stawiane przez dzisiejsze życie i chęć posiadania potomstwa i godnego ich wychowania niestety kosztuje. I często dlatego nie można pozwolić sobie na zwolnienie. Fajnie byłoby jakbyś napisał miejsce na Bali gdzie można doznać takiego spokoju :) na pewno nie jeden czytelnik złapie zajawke i będzie chciał się tam wybrać

    • Bardzo polecam okolice Ubud (podkreślam słowo "okolice", bo samo Ubud jest dość ruchliwe, ale zaraz obok - cisza, spokój, piękna natura), mała mieścina Munduk w górach, lub Amed nad morzem. Jest tego znacznie więcej, ale te miejsca lubię szczególnie :)

    • anonymous

      dzięki za info :) a są tam jakieś wycieczki? czy to tak samemu organizowane? Swoją drogą widziałem też że na którymś z filmów było o ile się nie myle Angkor Wat? Czy mógłbyś polecić jakieś miejsce ciekawe w pobliżu gdzie można się ulokować? Tak się składa że planuję za rok wakacje w indiach/bali/kambodża i nie ma to jak zapytać kogoś kto już tam był, kojarzy tereny i może coś poradzić laikowi :)

    • Wycieczek jest cała masa, natomiast ja lubię wszystko sam organizować. Daje mi to dużą swobodę i wolność wyboru :)

      Tak, spędziliśmy 2 tygodnie w okolicach kompleksu Angkor. Najlepszym miejscem noclegowym jest miasto Siem Reap, bo jest po prostu najbliżej. Nie jest niestety szczególnie ciekawe - jest bardzo zatłoczone i hałaśliwe. Ma swój urok i kilka ciekawych zakątków, natomiast dla nas stanowiło po prostu bazę wypadową do pięknych świątyń.

    • anonymous

      rozumiem, dzięki bardzo za wskazówki :)

  • A ja przybijam piątkę i powiem, że da się zwolnić i wykonywać zadania w inny sposób :) Owszem, planowanie to podstawa sukcesu, ale nie koniecznie musi być połączona z pędem ku sławnie czy pracy non stop. Ciężko jest zmienić przyzwyczajenia, ale można robić to stopniowo co daje naprawdę dobre efekty :)

  • Antyfan

    "Bezmyślny pośpiech" - taaa, jak ktoś sobie zarabia 400 zł na godzinę za zadawanie pytań nie posiadając praktycznie żadnych kompetencji to faktycznie - może sobie pozwolić na luzy. Nie wszyscy są tacy sprytni ;) Niektórzy mają dzieci, pracę, obowiązki domowe, problemy rodzinne itd. Radzę wrócić na ziemię ;)

    • Tak! Wrócić na ziemię i znowu pędzić za tym, czego wydaje nam się, że chcemy. A jak już to osiągniemy, to pędzić za tym, czego jeszcze nie mamy... i tak do zajeb**ia.

      Panie Antyfanie, nie tędy droga. W ten sposób zawsze będziemy czuć brak i niedosyt.

      Zdecydowanie należy zwolnić i być obecnym tu i teraz. Magia się wtedy dzieje!

      Wiem, bo próbowałem. Wiem, bo widzę po ludziach, którzy zmniejszyli prędkość swojego życia i doceniają to co mają i gdzie się znajdują, jacy są szczęśliwi.

    • Antyfan, zwolnienie tempa w życiu wcale nie oznacza rezygnowania z obowiązków i ważnych dla Ciebie rzeczy po to, aby po prostu "luzować". Możesz robić wiele rzeczy w ciągu dnia, mając spokój w głowie. Możesz mieć cały dzień pełny najróżniejszych zajęć, a mimo to działać bez pośpiechu. Spokój to stan umysłu i niekoniecznie musi się on wiązać z wolnym w połowie dniem i czasem na spacery po parkach.

    • Artur Darmofał

      Oczywiście Michał ma rację i daje sensowne rady, ale Antyfan też uderza w pewien problem, który często dotyczy osób propagujących rozwój osobisty. Często gęsto są to osoby młode, bezdzietne, nie mające jeszcze odpowiedniej perspektywy. Nie mówię, że akurat u Michała tak jest, zresztą młody też może być mądry. Fajnie na przykład pisze o wszystkim Minimalistka, podróże, wyprawy, eliminacja przedmiotów, kontemplacja życia itd. ale zdecydowanie brakuje u niej perspektywy ludzi, którzy mają odpowiedzialność za jeszcze kilku małych ludzików. Powiedziałbym, że to wszystko dobre dla osób do 25-go roku życia oraz powyżej 45-go. To co jest pomiędzy to już całkiem inna perspektywa, jeżeli są kochane maluchy. Rady wciąż są przydatne ale np. wolne popołudnie można co najwyżej zamienić na 20 minut po położeniu dzieci spać.

  • beka z hatera

    Antyfan, mam pytanie, po co wylewasz swoje żale publicznie? Masz problemy, to weź się za to a nie narzekaj. A teraz popatrzysz na taki filmik i w głowie, o ten to ma lepiej, a żeby mu tak brakło to by zobaczył jak ja mam... zawiść to bardzo złe uczucie, wyeliminuj je z swojego życia i zaufaj mi poczujesz się lepiej

  • Natalia

    Całe popołudnie bez celu do osiągnięcia? Przez pół roku mojego życia to było dla mnie irracjonalne. Dopiero ostatnio, właściwie nie minęły dwa tygodnie od momentu, w którym sobie na to pozwalam. Dobrze jest planować i osiągać wytyczone cele, ale dopiero teraz uświadamiam sobie, że jeżeli nawet mój "dzień odpoczynku", jaki mam w tygodniu jest zaplanowany, to... Owocuje to tym, że nie odpoczywałam przez pół roku. Doprowadziło mnie to do momentu, w którym wręcz muszę koniecznie odpocząć, bo zwyczajnie nie mam sił. To wideo jest pomocne, akurat dla mnie w tym okresie życia. Zamierzam, gdy już odzyskam siły, dbać o to, by zawsze mieć dzień, na który nie zaplanuję nic. Takie praktyczne kroki mogą tyle zmienić w naszym codziennym życiu i relacjach! Dzięki!

  • Agata

    "Życie przecieka przez palce" dobre określenie na dzisiejsze czasy i ten ciągły pośpiech. Jak już człowiek ma chwilę wolnego to nie wiadomo za co się wziąć, tyle rzeczy się nazbiera zawsze. Mimo wszystko staram się jakoś to wszystko ze sobą pogodzić. Często pomaga mi przeczytanie jednego z artykułów na blogu. Świetny blog i dobra motywacja :)

  • Tam gdzie mieszkam, ludzie się nie spieszą - kasjerki wolno obsługują klientów, wszelkie zamówienia na usługi mają opóźnienia o kilka dni, przez co wydłuża się to, co człowiek ma do zrobienia... ech ;p