Artykuły, które otwierają umysł

Edukacja • Rozwój osobisty • Coaching

Zacznij tutaj

10 powodów strachu przed sukcesem

10 powodów strachu przed sukcesem

Mogłoby się wydawać, że najbardziej powszechną blokadą przed realizacją swoich celów jest strach przed porażką. Tymczasem, równie często dokonujemy autosabotażu wynikającego ze strachu przed osiągnięciem sukcesu. Poznaj 10 powodów, dla których tak wielu z nas boi się realizowania swoich marzeń.

 

Strach przed sukcesem?

Pewnie myślisz, że to tylko wymysł bujnej wyobraźni.

Zanim jednak Twoje mechanizmy obronne dumnie stwierdzą “mnie to nie dotyczy”, pozostań jeszcze przez kilka chwil otwarty na taką możliwość. Całkiem możliwe, że odkryjesz w tym tekście kilka rzeczy, które są dla Ciebie przeszkodą na drodze do zrealizowania swoich celów. W większości przypadków nie jesteśmy bowiem świadomi lęków, które kierują naszym działaniem.

Z doświadczenia wiem, że strach przed sukcesem jest tak samo powszechny, jak strach przed porażką. Różnica jest taka, że większość ludzi nie ma pojęcia o tym, że sukcesu w ogóle można się bać. I to właśnie ten brak świadomości czyni go tak trudnym do przekroczenia.

 

Używając w tym artykule słowa “sukces” nie mam na myśli tylko i wyłącznie tego powszechnie rozumianego sukcesu zawodowego i finansowego, z którym zawsze wiąże się bogactwo, duży dom i wysoki status społeczny. Sukces może być rozumiany na wiele różnych sposobów i dla niektórych oznacza on zrealizowanie swoich marzeń, dla innych życie w zgodzie ze sobą, a dla jeszcze innych ukończenie ważnego projektu społecznego.

Po czym poznać, że boimy się sukcesu?

Strach przed sukcesem jest dość trudny do odkrycia, ponieważ łatwo go pomylić z lenistwem, prokrastynacją, brakiem pewności siebie lub odwrotnie – z zarzucaniem się ogromną ilością zadań lub ślepym uporem.

Wszystko, co wymieniłem powyżej – może być problemem samym w sobie, ale może być też symptomem problemu, który leży głębiej (na przykład lęku przed osiągnięciem sukcesu).

 

Być może nawyk odkładania na później wszedł nam w krew nie dlatego, że jesteśmy leniwi, ale dlatego, że boimy się tego, co się stanie, gdy wreszcie osiągniemy swój cel i zmienimy swoje życie. Być może brakuje nam pewności siebie nie dlatego, że boimy się co inni sobie o nas pomyślą, ale dlatego, że z jakiegoś powodu wolimy pozostać w naszym bezpiecznym gniazdku zamiast odważnie sięgać po to, na czym nam najbardziej zależy.

Zachowania, które mogą wskazywać na strach przed sukcesem:

  • Masz trudności z dokańczaniem projektów,
  • Masz trudności z wybraniem pracy lub ścieżki kariery – ciągle masz wrażenie, że powinieneś robić coś innego, niż robisz,
  • Pracujesz bez przerwy, nie dając sobie chwili na refleksję nad tym, czy idziesz w dobrym kierunku,
  • Trudno jest Ci się skoncentrować na zadaniu – łatwo się rozpraszasz,
  • Jesteś przekonany o tym, że nie odniesiesz sukcesu lub że sukces nie jest dla Ciebie,
  • Nie podejmujesz się nowych wyzwań z góry zakładając, że sobie z nimi nie poradzisz,
  • Postrzegasz swoją pracę jako niewystarczająco dobrą.

To oczywiście tylko przykłady – strach przed sukcesem może powodować wiele innych zachowań, jak również powyższe zachowania wcale nie muszą być związane akurat z tym lękiem.

Gotowy? Oto 10 powodów strachu przed sukcesem:

1. Sukces sprawi, że się zmienię

Być może wydaje Ci się, że gdy zaczniesz zarabiać więcej pieniędzy, przestaniesz być sobą. Staniesz się kimś zupełnie innym. Stracisz z pola widzenia to, co jest w życiu ważne i wpadniesz w ciąg zakupów. Coś Ci się w głowie przestawi i przestanie Ci zależeć na ludziach, z którymi jesteś blisko. A może po prostu zmienisz swój styl życia i na zawsze utracisz to, co tak bardzo kochasz.

Jak sobie z tym poradzić?

Pamiętaj, że pieniądze, status społeczny czy bardziej prestiżowy tytuł same w sobie nie mogą zmienić tego, kim jesteś. Mogą jedynie uwydatnić pewne cechy, które już są częścią Twojej osobowości. Przykładowo, jeśli po awansie staniesz się arogancki dla ludzi będących w hierarchii pod Tobą, nie myśl, że to nowe stanowisko uczyniło Cię aroganckim. Miałeś już tę cechę w sobie, a nowy kontekst tylko sprawił, że “wypłynęła” ona na powierzchnię.

Sukces (jak zresztą każda nowa, życiowa sytuacja) może tak naprawdę być okazją do lepszego poznania siebie i ujrzenia pewnych cech, nad którymi być może warto popracować. Dlatego nie bój się, że odkryjesz w sobie coś, o czym nie chcesz wiedzieć. Potraktuj to jako okazję do stania się lepszym człowiekiem.

 

2. Utracę relacje z ludźmi, na których mi zależy

Być może wydaje Ci się, że gdy osiągniesz sukces, inni zaczną Ci zazdrościć i odejdą od Ciebie. Że będą się czuli gorsi w Twoim towarzystwie i przestaną Cię lubić. A może myślisz, że Ty już nie będziesz chciał się z nimi więcej zadawać, bo nie będą już na “Twoim poziomie”.

Jak sobie z tym poradzić?

Po pierwsze, zwróć uwagę na to, że jeśli będziesz skreślał siebie i swoje marzenia tylko dlatego, aby inni Cię lubili, prędzej czy później to Ty przestaniesz lubić ich.

Jak to możliwe? Gdy sami stajemy sobie na przeszkodzie do zaspokajania własnych potrzeb, sprawiamy, że zaczyna narastać w nas frustracja. Jest ona często kierowana na zewnątrz – na ludzi, którzy w naszych oczach są powodem, dla którego rezygnujemy z siebie. Relacje nigdy nie działają, gdy jedna osoba stale poświęca się na rzecz drugiej.

Po drugie, nie oszukujmy się – może stać się tak, że gdy uda Ci się zrealizować swoje marzenia, starzy znajomi nie będą już tacy chętni, aby się z Tobą zadawać. Nie ma to jednak nic wspólnego z Tobą. Powodem tego jest ich własne myślenie o sobie. Pytanie brzmi, czy chcesz się przyjaźnić z ludźmi, którzy czują się źle z tym, że jesteś sobą.

Zawsze możesz założyć maskę kogoś gorszego niż jesteś, po to aby wpasować się w swoje towarzystwo, ale jak długo tak pociągniesz? Czasami trzeba pozwolić odejść pewnym ludziom ze swojego życia i otworzyć się na nowe relacje z osobami, które będą uwielbiać Cię za to, kim jesteś naprawdę.

Bardzo możliwe też, że Twoi bliscy Cię zaskoczą i będą cieszyć się Twoim szczęściem. To znak, że naprawdę warto ich trzymać blisko swojego serca.

 

3. Ludzie zaczną obrzucać mnie błotem

Być może boisz się, że gdy zaczniesz mówić swoją prawdę lub gdy będziesz robić rzeczy, które w jakiś sposób naruszają ograniczające schematy społeczne, nagle będziesz na świeczniku. Być może szybko pojawią się trolle i hejterzy, którzy wyleją na Ciebie cały ten kwas, który w sobie noszą. Być może znajdziesz się na celowniku szyderców, którzy sprowadzą Cię w dół.

Jak sobie z tym poradzić?

Zrozumieć, że to krytykujący ma problem, a nie krytykowany. To ten, który wylewa na innych swoją żółć, jest jej nosicielem.

Dla niektórych jedynym sposobem na to, aby poczuć się dobrze, jest ściągnięcie innych do swojego poziomu. Gdy zrozumiesz, że taka pusta krytyka w ogóle nie dotyczy Ciebie, ale tylko i wyłącznie osoby krytykującej, możesz nabrać do niej dystansu przestać na nią emocjonalnie reagować.

Aby sobie to ułatwić, wyobraź sobie, że między Tobą, a hejterami jest gruba, przezroczysta szyba. Szyba, która nie przepuszcza ich wyzwisk i pustych słów. Zobacz, jak wszystko co mówią, odbija się od tej szyby i wraca do nich. Tymczasem Ty pozostajesz nienaruszony, po drugiej stronie szyby.

4. Sukces sprawi, że będę musiał ciężko pracować

Być może boisz się, że nie będziesz już mieć tyle czasu dla siebie. Że będziesz musiał pracować od rana do wieczora, zapominając o oglądaniu filmów i oddawaniu się swoim hobby. Że sukces oznacza koniec Twojej wolności, a początek wyczerpującej, wręcz niewolniczej pracy.

Jak sobie z tym poradzić?

Dążenie do sukcesu wcale nie musi oznaczać ciężkiej pracy. Z mojego punktu widzenia wręcz nie powinno to tak wyglądać. Nałożenie na siebie tak dużej presji i wypełnienie swojego kalendarza zadaniami faktycznie pozwoli Ci zrobić więcej, ale idzie za tym sporo negatywnych konsekwencji, jak chociażby chroniczny stres czy brak dobrego snu – co koniec końców tylko oddali Cię od zrealizowania swoich celów.

Jestem zwolennikiem filozofii małych kroków i uważam, że możemy sięgnąć po wszystko, co w życiu chcemy mieć, robiąc to w harmonii z naszymi potrzebami odpoczynku, relaksu czy zabawy.

Odpowiedni balans i wypoczęty umysł to gwarancja naładowanych baterii, zawsze świeżej kreatywności i przyjemności płynącej z pracy. To jedyna mądra droga jeśli chcemy, aby wszystko, co robimy, było najwyższej jakości.

Oczywiście będą momenty, że będzie trzeba “przycisnąć”. To normalne. Jednak jeśli będziemy pamiętać o tym, że takie intensywniejsze okresy pracy nie mogą trwać zbyt długo, łatwiej nam będzie skupić się na pracy i zrobić wszystko co w naszej mocy, aby stanąć na wysokości zadania.

 

5. Osiągnięcie moich marzeń to koniec mojej drogi

Co się stanie, gdy już zrealizujesz swoje marzenia? Co dalej?

Dla wielu osób strach przed sukcesem może być niemal tak silny, jak strach przed śmiercią. To lęk przed tym, że gdy już osiągną wszystko, co mają do osiągnięcia – utracą całą energię życiową, ponieważ nie będzie już nic więcej do osiągania. To dla nich równoznaczne z utratą sensu życia. Takie osoby decydują się wiecznie trwać w nieustającej drodze do swojego celu, nieświadome tego, że gdzieś w głębi serca – nigdy nie chcą go dosięgnąć.

Jak sobie z tym poradzić?

Warto pomedytować nad pewną prostą i jakże ważną prawdą – apetyt rośnie w miarę jedzenia. Tak właśnie działa życie. Każde nowe doświadczenie otwiera nas na kolejne przygody. Każdy nowy sukces inspiruje nas do następnych osiągnięć. W końcu nawet, gdybyśmy mogli żyć 300 lat, nie starczyłoby nam czasu, aby spróbować wszystkich smaków życia.

Dlatego, najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że gdy już zrealizujesz swoje marzenia, w Twojej głowie pojawią się kolejne – jeszcze bardziej ekscytujące. Z każdym osiągniętym celem będziesz mieć coraz więcej energii życiowej, nie odwrotnie.

 

6. Sukces sprawi, że będę musiał wziąć odpowiedzialność za swoje życie

Nie ma co się oszukiwać – to prawda. Aby osiągnąć swoje cele, musisz wziąć stery we własne ręce.

Dlaczego niektórzy z nas się tego tak bardzo boją? Bo może to oznaczać przyznanie przed sobą, że jesteśmy odpowiedzialni za to, jak obecnie wygląda nasze życie. Że to, w jakim miejscu teraz się znajdujemy, jest wynikiem naszych własnych decyzji, a nie złych polityków czy brzydkiej pogody.

Jak sobie z tym poradzić?

Nie ma co się katować za to, kim się stałeś i jakie masz teraz życie. Do tej pory i tak zapewne działałeś na autopilocie. A sposób, w jaki ten autopilot został zaprogramowany to zasługa Twoich rodziców i szkoły, do której chodziłeś.

Najważniejsze jest to, co teraz z tym zrobisz. To jest Twoja odpowiedzialność na ten moment – to, jak dalej pokierujesz swoim życiem.

7. Sukces sprawi, że już zawsze będę musiał być idealny

Być może wydaje Ci się, że gdy zrealizujesz swoje marzenia, już zawsze będziesz musiał być nieomylny i perfekcyjny. Wchodząc na pewien poziom inni mogą oczekiwać od Ciebie, że już tam pozostaniesz i nie pozwolisz sobie na chwile słabości.

Jak sobie z tym poradzić?

Warto zrozumieć, że taki sposób myślenia jest związany z niskim poczuciem własnej wartości. Jeśli czujesz, że jako osoba sukcesu, nie będziesz umiał sobie pozwolić na słabość, niewiedzę i popełnianie błędów, problem tkwi w tym, jaką masz relację z samym sobą, a nie w tym, jakie oczekiwania mogą mieć wobec Ciebie inni ludzie.

Zanim zaczniesz sięgać po duże rzeczy, popracuj nad tym, jak sam o sobie myślisz. Zdrowe poczucie własnej wartości będzie Ci potrzebne, bo w innym wypadku będziesz nakładać na siebie presję, która bez wątpienia będzie wyczerpująca.

 

8. Ludzie się zorientują, że nie jestem nic wart

Istnieje coś takiego jak “syndrom oszusta”, zgodnie z którym niektórzy ludzie myślą, że ich sukces jest tylko i wyłącznie zbiegiem okoliczności, fuksem, lub efektem innych czynników zewnętrznych. Osoba z takim syndromem jest przepełniona lękiem, że prędzej czy później, niezależnie od widocznych i udokumentowanych sukcesów, wyjdzie na jaw, że nie jest nic warta.

W ich rozumieniu osiągnięcie sukcesu to tylko kolejna okazja do tego, aby ludzie odkryli prawdę i dowiedzieli się, że to był tylko przypadek i że wcale na ten sukces sobie nie zasłużyliśmy.

Jak sobie z tym poradzić?

Jak w poprzednim punkcie, to również kwestia poczucia własnej wartości i tego, jak o sobie myślimy. Jeśli mamy przekonanie, że nasze umiejętności są niewystarczające, albo że nie zasługujemy na sukces – trudno nam będzie nasze osiągnięcia przypisać sobie.

Zrobimy bowiem wszystko, aby nasz sposób myślenia nie został naruszony – nawet gdy oczywiste będzie, że dane osiągnięcie to wyłącznie nasza zasługa. Wciąż będziemy racjonalizować je zewnętrznymi czynnikami, pielęgnując w sobie lęk przed tym, że ktoś nas przejrzy na wylot.

9. Sukces sprawi, że będę na świeczniku

Sukces w trochę większym wymiarze może oznaczać kamerę, zdjęcia w brukowcach, wywiady w telewizji, czy artykuły w portalach informacyjnych (i nie mam tutaj na myśli tylko celebrytów). Nie dla każdego jest to komfortowe, zwłaszcza, gdy wymaga to odkrycia części swojego prywatnego życia. I niekoniecznie chodzi tutaj o hejt, o którym pisałem w jednym z wcześniejszych punktów. Nawet bez fali krytyki, życie w blasku reflektorów to duże wyzwanie.

Niektórzy boją się też tego, że gdy już staną na piedestale i będzie o nich głośno, po jakimś czasie, choćby nie wiadomo jak bardzo tego nie chcieli – media znajdą sobie innego ulubieńca i cały ten blask powędruje gdzieś indziej.

Wizja utraty takiego zainteresowania może być bolesną perspektywą i może zniechęcać wiele osób do sięgnięcia po swoje marzenia.

 

10. Nie poradzę sobie z moim sukcesem

Im wyżej lecisz, tym bardziej boli upadek.

Niektórzy boją się, że stracą pozycję, na którą tak długo pracowali. Że stracą pieniądze, które tak ciężko zarabiali. Że będą musieli bezustannie walczyć o to, aby zachować swoje mniejsze lub większe zwycięstwo. Takie osoby postrzegają bycie człowiekiem sukcesu jako ogromny wysiłek i ciągłe życie w strachu o utratę tego, co udało im się zdobyć.

Jak sobie z tym poradzić?

Sukces jest tylko zewnętrznym efektem tego, kim jesteś i co umiesz. Dlatego nawet, jeśli tymczasowo stracisz pewne rzeczy materialne, status społeczny lub pozycję w firmie, w której pracujesz, nie oznacza to, że stracisz to, dzięki czemu udało Ci się po to wszystko sięgnąć. Wzbogacony o nowe doświadczenia będziesz mógł pracować na kolejne osiągnięcia. Nie ma potrzeby, aby żyć w strachu przed utratą tego, co sobie wypracowałeś gdy wiesz, że będziesz mógł sięgnąć po to ponownie.

 

To już wszystko!

Jestem ciekaw, ile odnalazłeś w powyższych punktach prawdy o sobie. Napisz w komentarzach, które punkty z powyższej listy są Tobie najbliższe.

Czasami sama świadomość tego, co nam przeszkadza, sprawia, że uwalniamy się od jakiejś blokady. Czasami trzeba się jej przyjrzeć trochę bliżej. Wybierz te punkty, które dały Ci do myślenia najbardziej – i w najbliższym czasie daj sobie trochę czasu na refleksję nad nimi.

 

Zostaw komentarz

  • Patryk

    Dziękuję za artykuł :) Uświadomiłem sobie, że 8 punkt jest mi najbliższy. Czasami obawiam się, że stworzę nieautentyczny obraz siebie, który pewnego dnia upadnie w konfrontacji z rzeczywistością.
    Jednakże bardziej zauważam u siebie lęk przed porażką w życiu, szczególnie finansową. Paradoksalnie ta myśl motywuje mnie do działania i systematycznej pracy nad sobą.
    Pozdrawiam

  • Tree

    Ja mam pewne lęki przed sukcesem które mnie hamują.
    1. Chciałbym kiedyś wyemigrować na piękne wyspy ale boje się że kraj się zamknie na obcokrajowców (za dużo czytam wiadomości ?)
    2. Trochę się też lękam bezpieczeństwem na świecie (np. lot samolotem choć wiem, że wypadek jest statystycznie prawie nie możliwy)
    Jak sobie radzić z takimi lękami pomimo tego że racjonalizacja zbytnio na nie nie działa ?

    Btw. Michał prośba o więcej akrtykułów :)
    Pozdrawiam

  • Marek

    Ja mam taki problem że obawiam się że jak zechcę osiągnąć sukces to stracę pokorę. Pracuję na etacie i oprócz tego prowadzę od kilku lat własną działalność. Chcę zrezygnować z etatu i całkiem przejść na swoje ale mam blokadę. Na etacie zarabiam dość dobrze powyżej średniej krajowej natomiast z działalności mam kilka średnich krajowych. Chcę odejść z etatu ale mam blokadę jak pomyśle sobie ile ludzi chciałoby zarabiać tyle co ja mam teraz na etacie i czy po prostu nie gwiazdorzę. Z drugiej strony to co robię w ramach własnej działalności najbardziej mnie interesuje i chcąc utrzymać to co mam lub jeszcze bardziej rozwinąć potrzebuję się tylko na tym skupić. Chcę się po prostu rozwijać w tym kierunku. No i mam takie wyrzuty sumienia czy dobrze robię, czy mogę narażać moją rodzinę na ryzyko rezygnując z etatu w imię jakiś własnych ambicji?

  • Punkt 4 – to o mnie. Czuję się mocno przełciążona obowiązkami, jakie sobie narzucam i boję się, że jeśli uda mi się zrealizować swoje marzenia, będę musiała harować jeszcze więcej. Nie mam na to siły, baterie są prawie rozładowane, mam problemy z odpoczywaniem, bo mój umysł jest pod dużą presją. Dziękuję za ten tekst.

  • Kasia

    Dla mnie to pkt 4 a zaraz za nim idzie pkt 10 – boję się, że będzie tak dużo zadań, że braknie mi sił i zdrowia na to wszystko. Nr. 10 to też u mnie strach przed zmianą, w obecnym świecie wiem jak sobie radzić, a w nowym?

  • Jest mnóstwo powodów dla których boimy się osiągać sukcesy :) Niemniej jednak bardzo często jest to obawa przed tym co nowe i inne niż do tej pory. Zmieniamy przyzwyczajenia i zastanawiamy się w jaki sposób wpłynie to na nasze życie mając oczywiście same negatywne wizje :) Moim zdaniem każdy powinien znaleźć indywidualny sposób na to by móc „odblokować” działanie na 100 procent i osiąganie sukcesów :)

  • Anna

    3, 7

  • Po co Ci w ogóle „sukces”?
    Osiągnięcie czegoś w przyszłości to zawsze tylko i wyłącznie złudna nadzieja, że przyszłość przyniesie coś lepszego, niż jest Teraz. Negowanie teraźniejszości wywołuje całą gamę negatywnych doznań, które powodują nieustanną chęć zmiany czegoś/robienia czegoś byle by tylko uspokoić swój umysł, bądź dać mu dawkę chwilowej narkotycznej euforii osiągnięcia sukcesu, po czym wkroczyć kolejny raz w mozół pracy nad kolejnym… Nie mówię również o nic nie robieniu – sytuację życiową można zawsze zmienić – ze spokojnym umysłem, bez gnania za sukcesami, strachem przed porażką. Słowo sukces czy porażka w ogóle może nie istnieć, czy świat wtedy nie będzie szczęśliwszy? ;)

    Chyba troszkę pojechałem po bandzie? Polecam Eckharta Tolle!

  • Marcin

    Ja też się boję. Chcę założyć firmę, mam już wstępny zarys wszystkiego, wiem co robić – ale zwyczajnie się boję zrobić pierwszy krok. Nie chodzi o sukces, czy porażkę, bardziej o sam strach przed zrobieniem konkretnego kroku. Pozdrawiam

    • Krv

      Witam w klubie. Dziwna sprawa, bo też już wszystko wiem, uważam że mam dobry pomysł, a jakoś boję się podjąć konkretny pierwszy krok mimo że mógłbym go zrobić dosłownie już jutro.

  • Myślę, że ludzie właśnie boją się osiągnąć sukces, bo stracą coś do czego dążą, zrealizują marzenie i co dalej? Za dużo wybiegamy w przyszłość i nie myślimy o tym co tu i teraz. Marzenia, cele, motywacja przyjdzie, ale czas już nie.

  • Ania

    u mnie punkt drugi się „sprawdził” jest bardzo prawdziwy. Jednak jak opuścił cię ktoś bliski to przychodzą myśli, że może to ja zrobiłem coś nie tak? Ale nie! to nie jest moja odpowiedzialność tylko tamtej osoby. To takie uwalniające..