Jeśli chcesz się nauczyć języka obcego na poziomie podstawowym w szybkim czasie, mam na to sposób. Dzięki tej metodzie po miesiącu będziesz rozumieć dużą większość rozmów przeprowadzanych w tym języku.
Wystarczy, że nauczysz się 100 najczęściej używanych słów aby zrozumieć około 50% tekstów w obcym języku. Jeśli zwiększysz tą liczbę do 1000 zrozumiesz ponad 70% tego, co usłyszysz. Wielkości te zostały obliczone przez matematyków na podstawie baz słów. Powyższe odnoszą się głównie do języka angielskiego, ale w innych językach jest bardzo podobnie. Jak szybko jesteś w stanie opanować 1000 słówek?
W internecie możesz znaleźć specjalnie opracowane listy 1000 najpopularniejszych słówek w danym języku. Możesz postawić sobie za cel przetłumaczenie tych słówek i nauczenie się ich– jest to świetny sposób na szybkie nauczenie się języka. Oczywiście do tego potrzebna jest jeszcze gramatyka, ale żeby efektywnie porozumiewać się z rodakami innych krajów potrzebne będą jedynie jej podstawy, których można się nauczyć w kilka dni.
Linki do stron, na których znajdziesz pierwsze 1000 słówek w danym języku:
Angielski
Wszystkie słówka na stronie, do których linki znajdują się poniżej mają nagraną w mp3 ich wymowę. Wystarczy, że klikniesz na dane słówko.
Hiszpański
Każde słówko tak samo jak w przypadku list do języka angielskiego ma nagraną wymowę. Ponadto wszystkie słówka mają tłumaczenie na język angielski.
Pierwsze 1000 słówek w języku hiszpańskim.
Niemiecki
Francuski
Słówka również z wymową. Na tej stronie jest ich aż 2000, a znajdziesz tam linki do jeszcze dalszych pozycji.
Pierwsze 2000 słówek w języku francuskim.
Tłumaczenie to też nauka
Jeśli nie chcesz sam tłumaczyć wszystkich słówek możesz wybrać się do księgarni i tam kupić jedną z książeczek zawierających pierwsze 1000 słówek w danym języku. Ich cena przeważnie nie przekracza 20 złotych. Mimo wszystko lepiej dla Ciebie by było, gdybyś sam tłumaczył każde słówko. A już najlepiej, gdybyś wypisywał je na kartce lub fiszkach. Dlaczego? Twój mózg uczy się również w sposób kinestetyczny. To znaczy, że zapamiętuje frekwencję ruchów gdy piszesz dane słowo. W ten sposób nauka każdego słówka przyjdzie Ci jeszcze szybciej.
Szybka nauka słówek
Aby nauczyć się słówek trwale i szybko polecam tworzenie skojarzeń, które następnie wyraźnie sobie będziesz wizualizować. W tym artykule dokładnie opisałem jak uczyć się słówek w ten sposób. Jak już opanujesz tą technikę, będziesz uczył się każdego słówka w krócej niż minutę.
Na początek jednak załóżmy, że każdego słówka będziesz uczyć się dokładnie w 1 minutę. W tym wypadku, poświęcając na naukę słówek trochę ponad godzinę dziennie (np. godzinę na słówka, 15 minut na powtórkę), przyswoisz listę 1000 najpopularniejszych słówek w niecałe 17 dni! Całkiem szybko. Tytuł tego artykułu brzmi „naucz się języka w 30 dni”, zostało nam więc jeszcze 13 dni :) Możesz je poświęcić na szybkie powtórki słówek oraz na naukę podstaw gramatyki. Warto również słuchać nagrania, rozmowy czy wykłady w języku obcym lub oglądać takie programy w telewizji.
W ten sposób nauczysz się języka w 30 dni. Oczywiście będzie to bardzo podstawowy poziom, nastawiony głównie na rozumienie tego języka a nie na mówienie za jego pomocą. Aby mówić w obcym języku będziesz musiał poświęcić więcej czasu na gramatykę. Jednak po tych 30 dniach będziesz już rozumiał ponad 70% tego co usłyszysz i będziesz miał znakomite fundamenty do dalszej nauki. Jest to świetny sposób na naukę jeśli na przykład chcesz się nauczyć kilku języków tylko na poziomie podstawowym. Po takiej nauce będziesz mógł śmiało wyjechać za granicę i na pewno się z każdym porozumiesz :)
Daj znać w komentarzach, co sądzisz o takiej nauce języka i czy masz zamiar się zabrać za którąś z list 1000 najpopularniejszych słówek!




Fajne listy, na pewno się przydadzą :)
Pozdro
Zabieram się za Hiszpański juz prawie 2 lata. Coś tam skrobnąłem , ale dość szybko znalazłem sobie mase innych zajęć odracających moją uwagę od postawionego sobie celu. Faktycznie, opanowanie podstaw jednego z języków wcale nie musi nam zająć tak dużo czasu, co uświadomiłem sobie już jakiś czas temu.
Mam nadzieję, że w tym roku jednak sięgnę magicznej bariery 1000 słówek z hiszpańskiego, a podana przez ciebie lista mi w tym pomoże. Oby tylko nie wylądowała w kategorii materiałów, których już nieco nagromadziłem, jednak jeszcze nie miałem okazji porządnie się za nie zabrac :)
Witam i dziękuję za ten artykuł. Jestem posiadaczem VIP konta na drugadroga.com (wiem, że tam zaglądasz) i jest tam świetna metoda na opanowanie słówek. Niestety, dopiero chcę się zabrać za nowy język (niemiecki dość dobrze znam, teraz chcę nauczyć się angielskiego na poziomie rozumienia tekstów(głównie z płyt)) i takie podstawy naprawdę mi pomogą. Jeszcze raz dziękuję!
Świetny sposób na naukę. Biorę się za Angielski i Hiszpański :)
Biorę się za Francuski:) Dzięki wielkie, świetny tekst.
w sumie ciekawe ale teraz to ani nie przetłumaczone i taka nauka na stronie,
spis dobry (nic po za tym?)
To ja zaproponuje jeszcze:
rosyjski
http://tysiacslow.republika.pl/ruspl1_0.html
włoski
http://tysiacslow.republika.pl/itpl1_0.html
Cieszę się że Wam się to przyda. Mi bardzo pomogło w nauce hiszpańskiego.
Ja- To dobrze, że nie przetłumaczone :) Tłumaczenie trochę czasu zajmuje to fakt, ale jest ważnym czynnikiem w procesie nauki. Jak będziesz tłumaczył jednocześnie koncentrując się na tych słówkach a nie na tym aby jak najszybciej to zrobić, szybciej się ich nauczysz. Ja nie uczyłem się z komputera– wszystkie słówka razem z tłumaczeniem przepisywałem na karteczki. Pomogło :)
Visco- Dzięki za te dwa linki, bardzo fajna strona. Poza tym listy są przetłumaczone– opcja dla niecierpliwych :)
To jest taki ciut pic… Z angielskim czy popularnymi językami to nie będzie problemu z przyswojeniem słówek. Zwłaszcza z angielskim, gdzie koniugacja jest _Bardzo_ znikoma, a deklinacja sporadyczna. Niech autor tekstu wypowie się na temat choćby jęz. hebrajskiego.
Pozdrawiam.
@Michał
w sumie masz racje ale takie słówka jak: [on, of, a, in, to, it, is…] każdy translator(słownik) tłumaczy inaczej i potem nie do końca wiadomo jaka jest poprawna forma (albo jakiej formy używać w danym zdaniu itd) hmmm :)
dodam jeszcze ze na tej stronie co podał Visco jest też angielski i niemiecki (z przetłumaczonymi słówkami xd)
@Visco dzięki za adres
Gari- znawcą języków nie jestem, a na temat hebrajskiego nie mam zielonego pojęcia ;) Artykuł owszem odnosi się do języków popularnych, i w odniesieniu do nich metoda sprawdza się świetnie.
Z tym rozumieniem to nie do końca jest tak, że jeśli opanujemy te 1000 słówek to będziemy rozumieć zdania z tymi wyrazami. Dużą cześć języka zajmują zwroty, które mają specyficzne, często zależne od kontekstu znaczenie. I zakładając, że poświęcimy sobie nawet te 13 dni na np. oglądanie zagranicznej TV stacji to nie będziemy dobrze rozumieć co się „do nas” mówi. Praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka… zakładam, że żeby dobrze rozumieć język trzeba z nim „współżyć” łącznie około tysiąca godzin (choć zależne to jest od naszego wieku i ukierunkowania na naukę).
GARI — z własnego doświadczenia wiem, że tą technikę można odnieść do każdego języka. sprawdza się także w hebrajskim. odmiana czasowników i tak jest skomplikowana, ale rzeczowniki i przymiotniki zapamiętuję się szybciej więc zostaje więcej czasu na ćwiczenie odmiany paal, piel, etc. ;)
O wiele lepiej jest kupić sobie książkę ze słówkami tematycznie ułożonymi np do matury podstawowej i książkę z gramatyką. tam jest więcej niż tysiąc słów i nie ma nazw miast, partii politycznych, czy rodzajników wmieszanych do reszty. Do tego łatwiej się uczyć.
Pomijam fakt, że i tak oglądając tv dużo nie zrozumiemy.
blak- Gdy byłeś małym dzieckiem też nie rozumiałeś tego co mówią Twoi rodzice, a jednak nauczyłeś się mówić. Czy myślisz, że tak samo dobrze byś się nauczył mowy, gdyby Twoi rodzice nic nie mówili w Twoim towarzystwie, a tylko dawali Ci słówka na kartce do wykucia?
Oglądanie programów w języku, którego się uczymy jest doskonałym sposobem na naukę tego języka. Świadomie nie wyciągamy wiedzy, ale jak bardzo wiele dzieje się wtedy z naszą podświadomością! Nasz umysł wyłapuje i integruje wszystkie struktury gramatyczne, które się pojawią w dialogach. Im więcej oglądamy, tym więcej bardziej cała gramatyka „układa” się nam w głowie. Poza tym świetnie uczysz się wymowy poszczególnych słówek, odpowiedniego akcentowania i wiele wiele więcej.
Każdy powód jest dobry, żeby czegoś nie zrobić.
Zawsze podziwiam ludzi (myślących o sobie, że są rozumni), którzy nie biorąc udziału w jakimś działaniu wydają „niepodważalną” krytyczną opinię. Widocznie mają jakiś „pstryczek”, który im na ten moment rozum odłącza. Tak chyba łatwiej się żyje, bo myślenie nieprzyzwyczajonych męczy.
nauka z filmów jak najbardziej, bo suche wkuwanie słówek nic nie da, gramatyka pfff 2 letnie dziecko włada językiem, ale o gramatyce nie ma zielonego pojęcia. Chcesz człowieku nauczyć się języka to nie zaczynaj od gramatyki!! nie wkuwaj reguł odmiany czasowników i innych tego typu pierdół, bo to nie jest potrzebne żeby władać jakimkolwiek językiem! pojedyńczych słówek też się nie ucz, bo nie znając gramatyki i tak nie ułożysz z nich poprawnego zdania! ucz się całych zwrotów w danym języku np. „I go to school” znaczy „Idę do szkoły” i nie zastanawiaj się co znaczy „go” a co „to” po co Ci to? powtarzam całe zwroty!!! angielskie dziecko nie rozkminia gdzie będzie operator do a gdzie does, a śmiga po angielsku lepiej niż polscy studenci z filologii angielskiej;) a nie ma pojęcia co to jest present perfect bo ma to w głeboko tam gdzie światło nie dochodzi i w podstawówce będzie z ang miało pały;) jednak nie przeszkodzi to mu w wejściu do hotelu i rezerwacji pokoju, czy zamówieniu rekina w galarecie w restauracji:P;P Uczysz się w szkole, to olej totalnie nauczyciela bądź samoukiem!! bo nauczyciele od ang to banda idiotów!! uczyłem się angielskiego w szkole przez 6 lat i nauczyłem się tyle co nic!! a w domu uczyć się nie chciało co to present countinous bo to wydawało się głupie! i z resztą słusznie bo nawet sami anglicy tego nie ogarniją(sprawdzałem osobiście):P heh pewnego dnia, powiedziałem nauczycielce od ang w liceum do którego chodziłem, że taką naukę gramatyki jak się nie zna dobrze języka to można sobie w dupe wsadzić (troche mnie poniosło, bo nerwa miałem bo w dzienniku z ang już porządny płot z pał(1) skleciłem a wystawianie ocen się zbliżało:P) reakcja nauczycielki bezcenna, ale za to ocenna;P 1 na półrocze (o zgrozo), przyszła matura i oblałem;/ wprawdzie nie wiele zabrakło, no ale cóż;) żeby udowodnić innym że nie jestem idiotą, postanowiłem olać ten angielski, który od początku był przez nauczycieli źle wpajany do mojej głowy i wziąć się za hiszpański;) zaczynałem od 0 totalnego, a nie przepraszam znałem słowo gracias;) i nic poza tym;) kumpel z klasy, który zdał z nas mature z ang najlepiej (90%) powiedział mi że on lubi filmy oglądać, a ze większość filmów jest po angielsku i bez polskiego lektora, tylko napisy, to wchodziło mu bardzo szybko, z gramatyki totalne 0 na lekcjach, ale z nauczycielką konwersował;) idąc tą drogą, opanowałem hiszpański w 6 miesięcy, poszedłem na maturę i zdałem na 85%;) Yo creo que, muy bien!! jak na tylko 6 miesięcy;) sory, że tak teraz powiem, ale Ci co mówią że z tv się nie nauczysz są idiotami;) weźmy na przykład taką sytuacje, siedzisz i oglądasz film, nagle taka scena, szalona 15stka mająca focha po rozmowie z rodzicami idzie do swojego pokoju, za nią idzie ojciec i coś tam nawija, dziewczyna otwiera drzwi wchodzi do pokoju i trzask drzwiami oczywiście:P ojciec mało co w pape nie dostał, i powiedział oczywiście co?? no jasne, że open the door:P dodając jeszcze głośne NOW!! i nie trzeba Einsteinem być żeby WIDZĄC(podkreślam WIDZĄC) taką sytuacje domyślić się co to znaczy;) prosta sprawa im więcej zmysłów na raz bierze udział w zapamiętywaniu tym lepiej;) weź nóż i rozetnij sobie rękę i patrząc na to zjawisko powiedz sobie blood, o god my hand!! gwarantuję nie zapomnisz tych słów i ich znaczenia, a możesz sobie bół dorzucić i nóż, to już masz 6 słów w głowie, w ciągu może nawet nie minuty:) to się nazywa poświęcenie dla nauki:) ale to przykład dla desperatów był:) wersja dla normalnych, możesz np. nauczyć się zwrotu „jem kanapkę” i za każdym razem kiedy rzeczywiście jesz kanapkę powtórz ten zwrot;) jesz codziennie, więc po tygodniu biorąc do ust kanapkę twój mózg sam już będzie przypominał i mówił nauczony zwrot;) to moje dobre rady, ale jeśli ktoś jest mądrzejszy i myśli, że ucząc się I am, you are itd. z podręcznika, szybciej opanuje język to życzę powodzenia;)
Zgadzam się z wypowiedzią Tomasa. Ja uczę się z tej stronki: http://isel.edu.pl/index.php
Oni też są zdania, że nauczyciele są słabi i że trza na pamięć się uczyć zwrotów i słuchać języka angielskiego. Polecam. Perełka wśród stron z nauką angielskiego ;)
Ps. Michał dzięki za duża ilość informacji ;) Gdzie mogę wpłacić datek za Twoją pracę? Jak się mogę odwdzięczyć? ;)
I tak i nie. Języka nie da się nauczyć w 30 dni. Brzmi to świetnie, ale jak juz ktoś wspomniał z językiem trzeba się zżyć, poczuć go, zacząć w nim myśleć.
Oczywiście, możesz mieć sporo racji i to na pewno fajny start do nauki, bo można od razu próbować coś praktykować, ale to zaledwie wstęp.
W zasadzie początki nauki języka są najtrudniejsze. Wszystko wydaje się obce i tajemnicze, totalnie nie wiadomo jak się w tym poruszać.
Ja znalazłem sposób — kiedyś oglądałem telenowelę („Cud miłości”) po polsku, i bardzo mi się podobała. Zdecydowałem się właśnie oglądać ją przez internet od nowa ale w języku oryginalnym — tj. po hiszpańsku.
Dzięki za listy słówek, spróbuję z hiszpańskim, bo uczę się go już od jakiegoś czasu, ale jeszcze niewiele umiem, a w październiku jadę na kurs do Hiszpanii, więc wcześniej chcę zdecydowanie polepszyć swój poziom. Zgadzam się, że oglądanie TV jest pomocne, mi z angielskim pomagały też teksty piosenek — dużo łatwiej zapamiętujesz słowa w melodii, zwłaszcza takiej, którą lubisz.
Też jednak nie wierzę w nauczenie się języka w 30 dni, może dla nas, Polaków, to działa z indoeuropejskimi, ale jestem po filologii fińskiej i tam większość słówek Polakowi się z niczym nie kojarzy, gramatyka, powiązania między słowami też są inne, poza tym odmienia się prawie wszystko, do słówka można dołączyć kilka różnych końcówek.. Wykucie 1000 słów nic nie da, a w kilkanaście dni nie opanujesz gramatyki potrzebnej do komunikacji. Czegoś się oczywiście nauczysz, podstawy będą, ale na pewno nie rozumienie 70% — zwłaszcza że język potoczny bardzo się różni od pisanego, a także od tego, jakim się mówi w TV np. w wiadomościach. No i dochodzą jeszcze dialekty. Język jest bardzo logiczny i regularny, ale reguł jest mnóstwo.
Oczywiście nie twierdzę, że moje zdanie jest bezsporne, może znajdzie się ktoś, kto po miesiącu intensywnej nauki będzie w stanie poradzić sobie w Finlandii bez języka angielskiego.
Może moje pytanie wyda się dziwne tudzież wręcz głupie, ale…
Dzisiaj po raz pierwszy trafiłem na Twoją stronę, Michale — świetna! Już gdzieś mi się obiło o uszy, że aby się dogadać w jakimś języku wystarczy kilkaset (słyszałem o ok. 800 słowach) słów. Piszesz tutaj o tysiącu, ok.
Serio, jeśli opanuję te 1000 słów będę rozumiał co tam Niemcy mówią, kiedy włączę sobie np. Radio Berlin?
Pytam, bo po prostu trochę trudno mi w to uwierzyć. Od podstawówki w kolejnych szkołach próbują nauczyć mnie angielskiego i jakoś nikomu się to jeszcze nie udało, a tutaj „metoda tysiąca słów” może załatwić całą sprawę? :)
Inna kwestia. Interesuje mnie w tej chwili język niemiecki. Czy podlinkowany przez Ciebie zestaw 1000 słów to ten właściwy tysiąc? Wybacz, że zadaję może tak głupie pytanie, ale w słownikach są dziesiątki tysięcy słówek.
Pozdrawiam, Sebastian!
PS Będę tu zaglądał regularnie!
Ja się biorę za Japoński.
Nie wiem czy już była taka propozycja ale można się uczyć języka śpiewając piosenki w obcym języku.
Bardzo dobry pomysł Patryk :) Trzymam kciuki za Twoją naukę japońskiego!
Dzięki mam nadzieję że się uda
Uważam, że uczenie się w ten sposób jest naprawdę efektywne. Po przeczytaniu artykułu poszukałem podobnych list słów (bo interesuje mnie inny język ;)) i znalazłem stronę, na której jest ich dość sporo. Oto ona:
http://invokeit.wordpress.com/frequency-word-lists/