Jak odnaleźć swoją pasję

903388_71998346

Często z prośbą o pomoc piszą do mnie osoby, które chciałyby robić w życiu coś, co zawsze ich będzie pasjonować. Chciałyby pracować wiedząc, że to jest właśnie to, co chcą robić. Mają wystarczająco dużo ambicji, motywacji i siły aby działać, jednak nie mają nic, co mogli by nazwać swoją pasją.

Jeśli jesteś jedną z tych osób, pokażę Ci co zrobić, aby znaleźć tę pasję. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić, ale gra jest warta świeczki. W końcu chodzi tu o całe Twoje życie, które masz przed sobą. W pracy spędzisz aż jego połowę! Co Ty na to, aby dawała Ci ona nieskończenie dużo przyjemności i spełnienia?

„…znajdź w sobie pasję, potem zacznij na niej zarabiać i już nigdy nie będziesz musiał pracować”

Temat jest bardzo ważny nie tylko dla osób, które jeszcze nie zaczęły swojego życia zawodowego, ale również dla osób, które już pracują. Jeśli Twoja praca jest dla Ciebie nudna, stresująca i sprawia, że jesteś nieszczęśliwy, czas ją zmienić!

 

W naszym społeczeństwie panują dwa bardzo ograniczające nas przekonania. Pierwsze to takie, że pasję można znaleźć tylko spontanicznie. Czyli, że właściwie nie można jej znaleźć, tylko że ona sama znajduje Ciebie, przypadkiem. Uważam, że jest to absolutna nieprawda, co wiem chociażby z autopsji. Możesz podjąć działanie, dzięki któremu sam znajdziesz swoją pasję. Druga rzecz to właściwie bardziej zasada niż przekonanie– chodzi o to, że rzadko kiedy zmienia się pracę. Nawet jeśli ludzie czują się w niej bardzo źle, nie zmienią jej, bo się po prostu boją. Bezpieczeństwo jest dla nich ważniejsze od szczęścia. Co jest jednak bezpiecznego w robieniu przez całe swoje życie rzeczy, których się nienawidzi? Stres i negatywne emocje temu towarzyszące na pewno nie dadzą Ci bezpieczeństwa chociażby w zakresie zdrowia.

 

Dlatego znajdź coś, co będzie Cię pasjonować i zacznij tym zarabiać na życie. To jest możliwe! Warto poświęcić energię i czas na szukanie swojej pasji. Robiąc to co kochasz przez resztę swojego życia codziennie rano będziesz sobie myślał: „cudownie, dziś kolejny piękny dzień w tej wspaniałej pracy, już się nie mogę doczekać!”. Co więcej, posiadając taką pracę włożysz w nią tysiąckrotnie więcej chęci, energii i kreatywności, co z pewnością da Ci duże ilości pieniędzy.

 

Kiedyś, gdy byłem w szkole podstawowej, interesowałem się astronomią. Zawsze byłem ciekawy co się dzieje daleko wśród gwiazd. Chciałem zostać naukowcem. Jednak gdy zacząłem się zagłębiać coraz bardziej w tajniki fizyki i astronomii zdałem sobie sprawę z tego, że nie jest to dla mnie aż tak interesujące. Po jakimś czasie zupełnie zapomniałem o astronomii i przez długi czas zupełnie nie wiedziałem co będę robić w przyszłości. Nie miałem na siebie planu, w głowie miałem pustkę. Aż pewnego dnia…

Swoją pasję znalazłem próbując najróżniejszych rzeczy i szukając ciekawych tematów w różnych miejscach. Pewnego razu buszując po internecie znalazłem wzmiankę o świadomych snach. Przykuło to moją uwagę natychmiast a po jakimś czasie odnajdując pokrewne tematy dotarłem do ciekawych artykułów na temat mózgu i rozwoju osobistego. To był strzał w dziesiątkę! Odnalazłem swoją pasję. Mimo wszystko to jeszcze nie znaczyło, że tym się będę kiedyś zajmować. Trzy lata temu jednak podjąłem decyzję, która dała mi pewność i spokój odnośnie mojej przyszłości. Ale o tym później. Na razie zajmijmy się tym, jak Ty możesz odnaleźć swoją pasję.

 

Szukaj swojej pasji

Gdy będziesz codziennie robić te same rzeczy, nigdy nie odnajdziesz swojego powołania. Dlatego sam go szukaj. Podejmij działanie, aby go znaleźć. Nie czekaj aż pasja przyjdzie do Ciebie i krzyknie „hej to ja, Twoja nowa pasja!”, bo prawdopodobnie tak się nie stanie.

Szukaj cały czas i nie zatrzymuj się ani na chwilę. Nawet jeśli znajdziesz coś, co jest dla Ciebie lepsze niż dotychczasowa praca, nie przestawaj szukać jeśli to nadal nie jest TO. Mimo to jak najbardziej możesz to nowe znalezisko wypróbować, bo często jest tak, że gdy staniemy się w czymś dobrzy, dopiero wtedy zaczynamy to kochać.

Gdzie szukać? Wszędzie! Czytaj najróżniejsze magazyny– takie, których dotychczas nigdy byś nie wziął do rąk. Kup sobie książkę, która według Ciebie może być ciekawa. Rozmawiaj z nowymi ludźmi. Poszukaj w internecie wchodząc na ciekawe dla Ciebie strony i czytając zamieszczone tam artykuły.

Jak trafisz na jakiś ciekawy dla Ciebie temat zacznij go zgłębiać. Kup kolejną książkę, poszukaj innych stron internetowych. Czytaj coraz więcej, znajdź ludzi którzy też się tym interesują. W ten sposób dowiesz się, czy ten temat mógłby się stać czymś więcej niż tylko zainteresowaniem.

Ostatnio na prowadzonym przeze mnie szkoleniu była jedna z najbardziej wytrwałych osób jakie miałem okazję poznać. Opowiedziała mi, jak to przez ostatnie dwa lata pracowała już w ponad 10 różnych miejscach, ciągle poszukując profesji, która będzie sprawiać jej prawdziwą przyjemność. Mimo tylu nietrafionych miejsc pracy szukała dalej i wiedziała, że w końcu odnajdzie coś, co będzie ją pasjonować.

 

Zadawaj pytania

Pytania stymulują Twój umysł do szukania odpowiedzi. Możesz zacząć od pytań do siebie. Jakie są Twoje marzenia? Co byś chciał osiągnąć w życiu? Czy masz już jakieś hobby, które byś mógł zamienić w pracę? O czym lubisz czytać i rozmawiać z innymi ludźmi? Czy masz jakiś talent?

Czy chcesz mieć pracę, w której będziesz miał kontakt z ludźmi? Czy lubisz mieć władzę nad ludźmi? Czy kręci Cię planowanie?

Więcej o tym jak zadawać dobre pytania nauczysz się z artykułu Potęga pytań.

Możesz również spytać kogoś z rodziny lub znajomych, czym według nich mógłbyś się zająć. Warto spróbować, bo mogą oni dostrzegać rzeczy, których Ty nie dostrzegasz. Możesz być zaskoczony tym co usłyszysz.

 

Próbuj

Cały czas próbuj nowych rzeczy. Jeśli masz na to czas, zatrudnij się na krótki okres czasu gdzieś, gdzie według Ciebie może być ciekawie. Zasmakuj różnych hobby. Możesz pożyczyć od kogoś aparat fotograficzny i porobić trochę zdjęć na łonie natury. Możesz poczytać o grafice komputerowej, ściągnąć sobie odpowiedni program i spróbować coś stworzyć. Zapisz się na wykład czy darmowe szkolenie na temat, który Cię intryguje. Cały czas działaj. Im więcej rzeczy wypróbujesz tym większa szansa na to, że w końcu znajdziesz swoją pasję!

 

Mam! Co dalej?

Jeśli znalazłeś już coś, czym chciałbyś się zająć, czas na kolejny krok. Gdy ja znalazłem swoją pasję, nie wiedziałem jeszcze, że to będzie coś czym się będę w życiu zajmować. Zmieniło się to w jednym, bardzo ważnym dla mnie momencie. Kilka lat temu podjąłem decyzję, że moja przyszła praca będzie połączona z moją pasją, czyli z rozwojem osobistym. Ta decyzja była ostateczna i nie było od niej odwołania. Zdecydowałem, że to chcę robić i z tego chcę żyć. Zrozumiałem, że tylko w ten sposób osiągnę szczęście bogactwo, wewnątrz siebie a także na zewnątrz.

Ten moment był dla mnie bardzo ważny — zniknęło jakiekolwiek napięcie związane z brakiem wizji mojej przyszłości. Miałem pewność, że zawsze będę lubił to co robię i że będzie mi to sprawiać przyjemność. Podjęcie tej decyzji pozwoliło mi zacząć się skupiać na krokach, które muszę podjąć aby spełnić swoje marzenie. Pozwoliło mi to również zyskać czas, który wcześniej poświęcałem na rzeczy nie związane z moją pasją. To był moment, w którym poświęciłem się jej całkowicie. W wyniku tego od dawna już prowadzę szkolenia związane z rozwojem osobistym, pokazując ludziom jak mogą żyć lepiej, pełniej i szczęśliwiej. Ta profesja jest dla mnie pasjonująca i wiem, że to jest to co zawsze chciałem robić.

 

Ty możesz zrobić podobnie. Zacznij zgłębiać temat, który Cię interesuje i cały czas zdobywaj nową wiedzę. Możesz zacząć 30-dniowy proces Life Architect, który pozwoli Ci stworzyć i zrealizować projekt wymarzonego życia. Możesz zainwestować w książki na temat osiągania celów. Zadecyduj w jaki sposób chcesz z tego żyć i zacznij działać już teraz. Może być też tak, że wiesz już co chcesz w życiu robić ale nie wiesz jak na tym zarabiać — wtedy zajrzyj do artykułu Jak zarabiać na swojej pasji.

 

Jeśli zdecydowałeś się zacząć szukać, czeka Cię trochę pracy. Prawdopodobnie będziesz musiał poświęcić na to pewną ilość swojego czasu i energii. Pamiętaj jednak, że to może być najlepsza inwestycja jaką dokonałeś w całym swoim życiu. Wyobraź sobie jak bardzo dumny możesz być z siebie za 10 lat od teraz myśląc sobie: „jak dobrze, że wtedy podjąłem te kroki i znalazłem to co kocham teraz robić!”. Jak już napisałem na początku, to jest gra warta świeczki. A i to powiedzenie nie wyraża tego, jak ogromnie dużo możesz zyskać gdy znajdziesz coś co codziennie będzie sprawiać Ci wiele radości. I pamiętaj, to Ty decydujesz o swoim życiu. Posłuchaj więc swojego serca i zacznij poszukiwania.


Chcesz wiedzieć więcej?
+ Otrzymuj raz na dwa tygodnie skuteczne techniki, przydatne
sposoby i rozwojowe porady - prosto na Twojego maila,


+ Dodatkowo, za darmo dostajesz 18 minutowe nagranie audio prowadzonego przeze mnie ćwiczenia na motywację do działania!


 
Dbamy o Twoją prywatność

Subskrybuj artykuły:


Komentarze (67)

  1. le_banana:

    Jest wiele prawdy w tym , co piszesz. Gorzej jest w przypadku, kiedy spektrum twoim zainteresowań jest naprawdę rozległe i cięzko ci jest się zdecydować, w którym kierunku chciałbyś pójść i wykorzystując swoje zaintersowania zacząć na tym zarabiać. Być ekspertem we wszystkich dziedzinach życia, które są dla ciebie pasją jest dość ciężko. Największymi szczęściarzami są chyba ci, którzy potrafią połączyć kilka swoich pasji i uczynić z tego swój przepis na szczęśliwe życie.

  2. Adrian:

    Znakomity artykuł. Ogólnie teksty spod Twojej ręki, Michał, czyta się z wielką przyjemnością :)

  3. dstlin:

    Całkowicie zgadzam się z treścią artykułu. Samemu w mniej więcej podobny sposób udało mi się odnaleźć pasję mojego życia (a właściwie dwie) — lotnictwo oraz muzykę, a konkretniej grę na gitarze. Obie rzeczy da się pogodzić. Jednak droga do zostania zawodowym pilotem będzie trudna, ale, jak sam napisałeś, gra jest warta świeczki :)

  4. Otrzymuję podobne maile i zapytania. Mam wrażenie, że panuje w nas przekonanie, że pasja spadnie na nas w towarzystwie świateł, fanfarów i oklasków… bardzo hucznie. A tu niespodzianka, bo pasja wkrada się po cichu.

    To co ja zalecam i jak sam działam, to łapię się za wszystko co zdaje się mnie zaciekawić, zaintrygować. Nawet jeśli to plastyk pomalowany złotą farbą. Po prostu chcę spróbować, dowiedzieć się o tym obszarze. Jeśli mnie wciągnie tak bardzo to jest szansa, że to pasja.

    Spotykam się i sam przerabiałem obawy, że można mieć poczucie straconego czasu. Rok czasu w notowaniach giełdowych, XX% strat… i po co mi to było…. Przyda się ta wiedza, bo działając w biznesie mam świadomość pewnych rzeczy :)

    Co do niezatrzymywania się w poszukiwaniach, to pasje mają taką właściwość, że się rozwijają. W ciągu ostatnich dwóch lat przebiegłem przez coaching, mentoring i idę w doradztwo i kreatywność. Zamiast użalać się nad straconym czasem na coaching ja wcielam go do zestawu, który będę serwował klientom, tworząc całkowicie nową mieszankę.

    Le_banana:
    Nie trzeba być szczęściarzem, aby łączyć pasje. Wystarczy liznąć wiele dziedzin i bardzo refleksyjnie do nich podchodzić, zastanawiać się jak przetransferować rozwiązania z jednego obszaru do innego. Mimo, że będziesz zajmował (zajmowała?) np. rehabilitacją dzieci z porażeniem mózgowym, a sam dodatkowo uwielbiał muzykę, to możesz włączyć muzykę do rehabilitacji (tak już się przecież robi).

    Pozdrawiam optymistycznie,
    Orest

  5. Ush:

    Czy można mieć więcej niż jedną pasję? Czy trzeba z czegoś zrezygnować, by móc efektywnie je udoskonalać? Bo jeżeli z pasją jest jak z przyjacielem — można mieć jednego prawdziwego, a inni są po prostu dobrymi znajomymi, to nie wiem co wybrać :(

  6. Ush:
    A dlaczego nie? Jeśli ktoś lubi fotografię studyjną i wiele godzin spędza w studio, a przy tym uwielbia chodzić po górach, to może rozpodzielić sobie odpowiednio czas: w tygodniu fotografia a w weekendu w góry. Może też łączyć… fotografowanie widoków w górach :)

    Zdaje się, że w dzisiejszym świecie takie mieszanki będą dawały największą wartość innym.

    Pozdrawiam optymistycznie,
    Orest

  7. Zgadzam się w pełni z tym co napisał Michał. Czym więcej rzeczy robisz tym większa szansa na to, że w końcu coś będzie maksymalnie wkręcające.

    W zeszłym roku wybraliśmy się z dziewczyną na ściankę wspinaczkową. W życiu nie przepuszczałbym, że będę miał z tego taką frajdę :) Osoby, które takie coś pokochają mogą zrobić kurs instruktora,organizować wycieczki, wspinaczki, eventy dla firm zawierające wspinaczkę itd.

    Zawsze pasję można zamienić na pieniądze. Kiedyś od jednego z trenerów usłyszałem, że pieniądze są skutkiem ubocznym pracowania z pasją.

    Wystarczy prześledzić kariery takich ludzi jak Bill Gates, Buffet,Tonny Robbins i innych którzy osiągnęli sukces.Dla nich początkowo była to pasja a dziś są legendami i dowodami na to, że warto mieć marzenia :)

    Pozdrawiam,
    Bartek

  8. le_banana- Jeśli jesteś osobą, która ma więcej niż jedną pasję, masz duże szczęscie. W tym wypadku wiesz już czego próbować, co zgłębiać i sprawdzać co jest dla Ciebie najprzyjemniejsze. Jest wiele osób, które nie mają ani jednej takiej rzeczy. Ty możesz wybrać sobie te, które interesują Cię najbardziej i teraz tylko kwestia zastanowienia się, jak na nich zrobić pieniądze.

    Adrian- dzięki i witam na blogu :)

    dstlin- krok po kroku i da radę :) lotnictwo brzmi pasjonująco. Na Twoim miejscu już bym zaczął wypisywać rzeczy, które mogę zrobić, które by mnie zbliżyły do celu. Droga może być długa, ale sama w sobie będzie przyjemna. Pomyśl tylko jak świetnie byś się czuł, gdybyś stał się zawodowym pilotem :)

    Orest- Rzeczywiście, niektóre osoby boją się próbować różnych rzeczy bo boją się, że to będzie stracony czas, którego później nie odzyskają. A przecież stracony czas to na pewno nie będzie. Każde działanie to nowe doświadczenie, nowa nauka, kolejna rzecz, która zbliża nas do znalezienia naszego powołania i do odniesienia sukcesu :)

    Ush- Nie tylko można mieć więcej niż jedną pasję, ale w tych czasach jest to bardzo pożądane. Dzięki łączeniu różnych rzeczy możesz stworzyć coś zupełnie nowego, czego jeszcze nie ma na rynku, i w ten sposób możesz odnieść ogromny sukces. Kombinuj. I jeszcze jedno– ani z pasją, ani z przyjacielem tak nie jest. Być może możesz mieć tylko jednego najlepszego przyjaciela, ale na pewno nie jest tak, że tylko jeden jest prawdziwy. Możesz mieć klku prawdziwych przyjaciół, możesz też mieć kilka prawdziwych pasji. I jeśli uda Ci się je w jakiś sposób połączyć, to super. Jeśli nie, to nic — skupiając się na jednej najbardziej nie musisz rezygnować z pozostałych.

    Bartek- I zapewne wiele osób właśnie tak robi– zakładają firmy sprzedające na przykład sprzęt do surfowania, samemu kochając ten sport. Pieniądze są skutkiem ubocznym pracowania z pasją– doskonale powiedziane :)

  9. Wojtek:

    Zastanawia mnie tylko jedno, a raczej boję się tego, że na rozwinięcie tej „jedynej” pasji i bycie w niej rzeczywiście dobrym może być już za późno. Nie brzmi to optymistycznie, ale czy można dorównać osobom, które zajmowały się czymś od dzieciństwa??

  10. Wojtek:
    W dzisiejszym świecie prowizorki i wielu wydmuszek jesteś w stanie bardzo szybko wejść na poziom ponadprzeciętny. Ludzie, którzy po 20 lat działają w ten samej branży często od 20 lat robią to samo i niewiele się rozwijają.

    A za późno będzie, gdy będziesz leżał na łożu śmierci… śpieszno Tobie, aby się tam położyć? ;)

    Pozdrawiam optymistycznie,
    Orest

  11. Ush:

    @Wojtek
    Najgorsze co możesz zrobić to wmawiać sobie, że ’jestem za stary na to…’

    Pozdro ;)

  12. Wojtek:

    Generalnie nienawidzę się poddawać. Każdy wie że jeśli się kocha to co robi i na każdym kroku do tego dąży, to sukces murowany. Jednak problem pojawia się jeśli szanse naprawdę nie są wyrównane (nie żale się tu). Może po prostu ja tracę za szybko motywację? Artykuł oczywiście przeczytałem:)
    No cóż, łatwo „skóry” nie oddam, a stary raczej nie jestem.

    Wielkie dzięki

  13. Myślę, że można spojrzeć na to jeszcze z nieco innego punktu widzenia. Nie utożsamiałbym pasji do końca z rolą, czy zajęciem, z tym kim chce się „być”. Życie niesie ze sobą wiele zmian, to co dziś zdaje się być najistotniejsze, jutro może stać się mało znaczące. Patrząc na pasję z tego punktu widzenia byłby to raczej proces, który pozwala nam odnajdywać za każdym razem gdy coś naprawdę ważnego się zmienia nowy sens.

  14. Ha, Jacenty, wyjąłeś mi to z ust. Generalnie zgadzam się z podejściem Michała, że trzeba szukać i próbować, i w danym momencie wchodzić w coś na maksa. Ale wszystko się zmienia, pasje, powołania, to wszystko może kiedyś odejść — i zapewne przyjdzie coś innego na to miejsce. Nie ma co się zamykać w jednym do końca życia. Może się okazać, że za 10 lat pokochamy robić coś innego :) Może — nie musi. pozdrawiam :)

  15. Wojtek- mówiąc sobie, że szanse nie są wyrównane, odbierasz sobie możliwość działania. Każdy ma równe szanse. Jeśli na pewno nie widzisz możliwości w robieniu tego co chcesz bezpośrednio, zastanów się co być mógł innego robić aby w jakiś sposób zawsze mieć kontakt ze swoją pasją?

    Jacenty i Asia- Zgadzam się z Wami, pasja może się zmienić. Jednak nie do końca rozumiem jednej rzeczy– sugerujecie, że lepiej jest wybrać pracę, która nie ma nic wspólnego z naszą pasją dlatego, że ta pasja może się kiedyś zmienić?

    Pasja oczywiście może się zmienić, mimo to według mnie i tak warto starać się o to, aby zarabiać na życie pracując gdzieś gdzie na codzień będziemy mieli z nią kontakt. Nie uważam aby dobryn pomysłem było rezygnowanie z pracy powiązanej z pasją tylko dlatego, że może się ona zmienić. Nawet jeśli tak by się stało, to można zmienić pracę na inną. Bo kto powiedział że nie można?

    Wybieranie pasjonującej pracy nie ma związku z zamykaniem się w czymś do końca życia. Jeśli na przykład ja za 5 lat pokocham coś innego, mogę zmienić swoją profesję, potem za 5 lat znowu to zrobić, i przez całe 15 lat będę pracować z pasją :) Oczywiście jest jeszcze taka kwestia, że nie tak łatwo zmienić każdą pasję w coś co zarobi na życie. Ale myślę, że z odpowiednim wysiłkiem zawsze się uda :)

  16. Witajcie :-)
    Przede wszystkim dziekuję Michałowi za cudowny post!
    Zawarłeś w tym temacie odpowiedź na moje pytanie,które zadaję sobie kilkanascie razy dziennie. Pracuję w środowisku, które niestety mi nie sprzyja. Czy rzeczywiście całą winę przenieść na to środowisko, czy też szukać jej w sobie? Czy nasza osobowość może wpływac na dość dużą korporację, tak by ją pozytywnie zmienić? Raczej nie, pomimo tego, że jest jej składową, w małej, prawie niezauwazalnej części. Ta praca z pewnością nie jest moją pasją, a i moja pasja, która dopiero się kształtuje, nie jest w stanie jeszcze mnie utrzymać. Wierzę jednak głęboko, w osiągalność naszych marzeń, dlatego też się nie zrażam. Wielcy tego świata, też zaczynali późno, zresztą, czas jest pojęciem względnym. Ważne jest, by cel osiągnąć, a kiedy to się stanie, jest już sprawą drugoplanową. Podziwiam ludzi z pasją. Zauważcie sami-są pełni energii i radości. Zamierzam tworzyć swoje życie z pasją! POZDRAWIAM SŁONECZNIE :-)
    Klaudia

  17. Gosia:

    To ciekawy temat i potrzebny, ludzie czasem bez rad, nie umieją sobie poradzić. Jestem ciekawa, czy wśród Was czytelników, jest ktoś, komu udało jakoś odnaleźć się w rzeczywistości, spełnić się, a miał taką sytuację osobistą, która nie dawała zbyt szerokiego spektrum możliwości działania, a i za sobą niczego, za co można by zaczepić, żeby jakoś ruszyć do przodu?

  18. Michale
    w pełni zgadzam się z Tobą, że najlepiej łączyć pracę z pasją. Sam mam zresztą takie swoje powiedzenie: „praca zajmuje zbyt dużo czasu, aby miała być gehenną” :) a robienie czegoś wbrew sobie, albo obok siebie na dłuższą metę staje się uciążliwe. Zwróciłem jednak uwagę, że czasem (oczywiście nie zawsze) ludzie tak przywiązują się do pasji jako swojego wyobrażenia życia, że samo życie im umyka. Koncentracja ta sprawia, że przestają dostrzegać inne aspekty rzeczywistości

    Klaudia
    stawiasz bardzo istotne pytanie w swoim komentarzu. Na ile my sami a na ile otoczenie kształtuje naszą rzeczywistość. Myślę, że ten temat obrósł wieloma mitami, których podłoże leży w pewnych koncepcjach filozoficznych i nie będę tego tu roztrząsał. W każdym razie twierdzenia typu: „wszystko zależy od ciebie”, albo „jesteś tylko pionkiem w społecznej machinie” to wielkie przeciwstawne uproszczenia. Sensowna odpowiedź na to pytanie wymaga lepszego poznania tego jakie procesy w jakim stopniu kreują rzeczywistość. Wiara w taką lub inną prawdę tylko mąci, jak to wiara :) Na ile tymi procesami tworzącymi zdają się być: nasza wola, przypadek, synchroniczności, czy coś innego? Przyjemnie jest wierzyć, że wszystko od nas zależy, ale nie ma na to żadnych sensownych dowodów. To ważny i złożony temat.

  19. Klaudia- Nie wiem czy jest sens pytać się, kto jest winny. Czy nie lepiej jest założyć, że nikt? Szukanie winnego na nic się w tym momencie nie przyda. Możesz za to przyjąć, że Ty jesteś całkowicie odpowiedzialna za to, jak się czujesz w tym środowisku. I tu masz trzy opcje. Albo na tyle zmienisz siebie, że będziesz czuć się dobrze w tym środowisku, albo spróbujesz zmienić środowisko, albo je po prostu zmienisz. Pierwsza opcja jest najlepsza, jeśli nie wchodzi w rachubę trzecia. Trzecia jest za to najlepsza, jeśli nie wchodzi w rachubę pierwsza. Druga opcja odpada– w zmianę środowiska będziesz w nieskończoność inwestować masę swojego czasu i energii, a i tak efekty mogą być znikome. Znacznie mniej pracy włożysz w opcję pierwszą, a odniesiesz lepsze efekty. Tak czy owak według mnie najlepszym rozwiązaniem jest po prostu zmiana środowiska na takie, w którym będziemy czuć się świetnie bez konieczności dostosowywania się.

    Poza tym– gratuluję motywacji, pasji i energii :) Witam na blogu!

    Jacenty- Czy potrzebujemy konkretne dowody na to, że wszystko od nas zależy? Nigdy tak naprawdę ich nie znajdziemy i nigdy się nie dowiemy jak jest naprawdę. Dlatego, myśląc w kategoriach co jest dla nas korzystne a co nie, myślę że bardzo korzystne dla nas jest założenie, że wszystko zależy od nas. Mamy wtedy nasze życie w naszych dłoniach i mamy możliwość jego zmiany. Będąc odpowiedzialnymi za swoje życie możemy być aktywni, a nie bierni. Gdy odpowiedzialność zaczynamy oddawać środowisku i otoczeniu, tracimy możliwość posiadania wpływu na nasz los. Bo kto będzie chętniej się rozwijać i kreować swoją rzeczywistość– ktoś, kto uważa, że los jest już spisany z góry czy ktoś, kto wierzy w to, że jest kowalem swojego losu? Może więc nie warto tracić energii do dociekania obiektywnej prawdy, której prawdopodobnie nigdy nie poznamy, tylko przyjąć korzystniejsze dla nas założenia?

    Dzięki za ciekawą dyskusję! :)

  20. Michale
    zgodzę się z Tobą, że przyjęcie postawy, w której budujemy przekonanie iż wszystko od nas zależy może owocować lepszym samopoczuciem i większą motywacją. Niemniej jednak wydaje się to zależeć od tego co rozumiemy pod pojęciem owej odpowiedzialności. Jeśli ta odpowiedzialność za swoje życie idzie w kierunku dokonywania rzetelnej oceny sytuacji to można to uznać za faktyczne trzymanie sterów życia mimo np. niekorzystnych sytuacji. Bardzo dobrze oddaje to myśl, którą przekazałeś Klaudii, trzy opcje do wyboru i świadoma decyzja z pełnymi jej konsekwencjami. Często jednak się zdarza, że ludzie poprzez przyjęcie postawy „wszystko ode mnie zależy” defacto przyjmują nastawienie „będzie tak jak ja chcę w moich marzeniach”, nie zważając na zewnętrzne bariery. Uważam, że udawanie, że bariery nie istnieją w wielu przypadkach stanowi samo okłamywanie. Jeśli jednak dostrzegając bariery zamiast tkwić w impasie szukamy drogi wyjścia nie kierując się myśleniem życzeniowym, to tak zdefiniowana „władza nad własnym życiem” może przynieść rozwój i wzrost świadomości tego, gdzie chcemy podążać w swoim życiu

    Jeśli chodzi o dociekanie prawdy co stoi u podstaw to myślę, że ma to duże znaczenie. Nie każdy musi to robić, ale jeśli robią to ci, którzy maja taką pasję :) to być może z ich odkryć będą mogli skorzystać inni, których takie dociekania nie interesują, bo przecież nie muszą. Podobnie jak z dobrodziejstw medycyny możemy korzystać wszyscy choć nie każdy z nas musi się w niej specjalizować. Dzięki naukowej pasji wielu ludzi możemy jednak leczyć się skuteczniej niż sto lat temu.

  21. Hania:

    Bardzo ładnie piszesz, lekko, ciekawie, z pasją :)Pozdrawiam

  22. MuKuL:

    Tak czytałem pierwsze komentarze… Jeśli ktoś sądzi, że na sukces jest już dla niego za późno to polecam obejrzenie filmu „Million Dollar Baby”; polski tytuł: „Za wszelką cenę”

  23. „Nie każdy musi to robić, ale jeśli robią to ci, którzy maja taką pasję :) to być może z ich odkryć będą mogli skorzystać inni, których takie dociekania nie interesują, bo przecież nie muszą.”

    Jacenty- całkowicie się zgadzam. Widzę zresztą po Twoim blogu, że właśnie tym się pasjonujesz :) będę zaglądać :)

    MuKuL- rzeczywiście film świetny, również polecam każdemu.

  24. Michale
    to istotnie moja wielka pasja, którą póki co dzielę z innymi jak dla mnie mniej fascynującymi aktywnościami, jak np. praca w biznesie. Szukam jednak drogi, aby porzucić biznes na rzecz filozofii i eksperymentów z niezwykłymi możliwościami umysłu. Zapraszam oczywiście na mojego bloga :)
    Pozdrawiam :)

  25. Angela 15lat:

    HEJ!!!!!!!!!!!! TE TWOJE ARTYKUŁY MICHAŁ SĄ SUUUUUUUUUPER!!!! JA KIEDYŚ JAK BYŁAM MAŁA MYŚLAŁAM ŻE ZOSTANĘ MALARKĄ,MIAŁAM SAME SZÓSTKI Z PLASTYKI I KOCHAŁAM RYSOWAĆ.….ALE W MIARĘ UPŁYWU CZASU ZNUDZIŁO MNIE RYSOWANIE CAŁKOWICIE I ZATRACIŁAM SWÓJ TALENT.….….…..A TERAZ NIEDAWNO ZACZĘŁY INTERESOWAĆ MNIE ZJAWISKA PARANORMALNE A TAKŻE PSYCHOLOGIA I PARAPSYCHOLOGIA.MYSLE ŻE OSIĄGNE SWÓJ CEL I W PRZYSZŁOŚCI BĘDE DOBRYM PSYCHOLOGIEM A I RADZE ŻEBYŚ TY MICHALE PRZECZYTAŁ KSIĄŻKE NORMANA PEALE PT „MOC POZYTYWNEGO MYŚLENIA” POLECAM JĄ WSZYSTKIM NAPRAWDĘ JEST ŚWIETNA POMAGA UWIERZYĆ W SIEBIE I RADZI ABY PRZERZUCIĆ SWE SERCE PRZEZ DRĄŻEK(przeszkodę)BO TYLKO WTEDY TWOJE CIAŁO PÓJDZIE ZA NIM.

  26. pola:

    temat jak dla mnie:) Postanowiłam własnie ostatnio zająć się poszukiwaniem swojej pasji, choć myślę, że to nie będzie łatwe– jest sporo rzeczy, które mnie interesowały, ale kiedy ich spróbowałam, nie wydaly się tak wciągające, jak się spodziewałam…Czasem boję się, że mam słomiany zapał i tak naprawdę nic nie „zatrzyma” mnie na dłużej…Ale może to po prostu dlatego, że jeszcze nie znalazłam „TEGO”?- mam nadzieję, że to jest prawdziwy powód! :) pozdrawiam

  27. pola- nie istnieje coś takiego jak słomiany zapał :) Jeśli coś Cię nie interesuje na tyle, żeby zatrzymać Cię na dłużej, nie stanie się to Twoją pasją czy byś miała całe tony słomianego zapału czy ani trochę. Jak już znajdziesz „to”, będziesz wiedziała, że to jest to czego szukałaś i z pewnością wciągnie Cię to do końca :)

  28. marcon:

    Wg mnie pasja charakteryzuje się tym że coś jest robione z wyboru. Pasja przekuta w pracę po pewnym czasie zawsze stanie się nudnym i ogłupiającym zajęciem. Wydaje mi się, także że my sami nakręcamy się na pewne rzeczy. Nie jest dobrze jak ktoś jest tylko sportowcem, malarzem, pilotem…to jest sztuczny podział. Dlatego odnajdowanie pasji w sobie wcale nie musi prowadzić do niczego dobrego i nie ma co robić tego na siłę.

    pozdrawiam

  29. „Pasja przekuta w pracę po pewnym czasie zawsze stanie się nudnym i ogłupiającym zajęciem. ”

    Na jakiej podstawie wysnuwasz takie wnioski? Czy miałeś okazję doświadczyć przekuwania pasji w swoją pracę, że masz takie przekonanie? Przede wszystkim nudnym i ogłupiającym zajęciem nie musi stać się żadna praca– ani taka zrodzona z pasji, ani nawet taka, która pasjonująca nie jest. To czy będziesz się nudził zależy tylko i wyłącznie od Ciebie! Według mnie musiałbyś się naprawdę nastarać, żeby praca, która Cię pasjonuje, stała się dla Ciebie nudna ;) Twój komentarz brzmi mi na usprawiedliwianie sobie samemu tego, że sam jeszcze nie znalazłeś swojej pasji. Zamiast wmawiać sobie, że odnajdywanie pasji jest złe, zapytaj jak to zrobić. Zyskasz wiele, zyskasz życie!

  30. Asiorek:

    ja mam kilka pasji mianowicie — fotografia, fryzjerstwo, muzyka… mimo to częściej uciekam do tego w formie relaksu i ucieczki od codzienności.

  31. Piotre/leeds:

    Witam wszystkich…bardzo interesujacy artykul i strasznie wzany.…ja mam 29 lat…jezdzilem troche po swiecie, uprwaialem sport.…mam tysiace pomyslow na minute.…interesuje sie wieloma rzeczami/wielu z nich probowalem…i do tej pory szukam:(.…czasami majac szerokie spektrum poszukiwan jest bardzo ciezko znalesc tzw zloty strzal.…nie trace jednak nadzieji i wierze, ze wkoncu znajde cos, co mnie totalnie zaabsorbuje…ktos powiedzial, ze zycie jest za krotkie zeby robic rzeczy malo wazne.…tak, racja…ale malo wazne w znaczeniu globalnym nie oznacza malo wazne dla naszego spelnienia…a co jest piekniejszego…jak przezyc zycie usmiechajac sie wciaz do siebie samego.…i robiac na codzien rzeczy ktore sie kocha…tworzenie czegos wedlug swpjego wlasnego pomyslu.…jest fantastyczne.…dla wszystkich szukajacych…i takich ktorzy juz znalezli.…zyjmy z pasja:)!Pozdrawiam wszystkich!

  32. zrozpaczony:

    wszystko pieknie ale co jesli nie mozesz realizowac swojej pasji z powodu choroby czy genow np. ja jestem niski i rozpaczliwie poszukuje wszelkich sposobow na wzrost gdyz moja pasja jest rzecz zarezerwowana tlyko dla ludzi wysokich!! i co mam zrobic? zrezygnowac z pasji przez wzrost i wiesc nudne zycie? bo jak zmienic wzrost (urosnac)?

  33. zrozpaczony- Masz dwie opcje: albo stać się najniższą osobą na świecie, która jest świetna w tej konkretnej pasji, o której mówisz, albo (jeśli pierwsza opcja nie wypali) zrobić coś, aby zajmować się czymś co jest bardzo związane z tą pasją. Przykładowo ktoś niski, kto chce grać w kosza, mógłby zostać trenerem, sędzią, menedżerem drużyny, członkiem organizacji koszykarskiej, itp. Czymkolwiek jest Twoja pasja, opcji na pewno jest wiele :)

  34. Pewien fotograf powiedział mi ostatnio ciekawą rzecz: jeśli masz wiele zainteresowań, fascynują cię różne dziedziny życia a teraz chcesz, by fotografia była twoją pasją, musisz z czegoś zrezygnować, bo nie da się złapać kilku srok za ogon.
    I muszę mu przyznać rację.
    W życiu ciągle dokonujemy wyborów lepszych lub gorszych. Ale jeśli chcemy, by stały się one naszą pasją musimy poświęcić te mniej interesujące…

  35. Jan Mazurkiewicz (aka Edom):

    #Epoka
    Niby racja, jeśli będziemy mieć mniej pasji to będziemy mogli lepiej skupić się na niej, ale jak dla mnie można interesować się wszystkim po trochu. Chodzi mi tutaj głównie o poznanie, ale nie odrzucanie danej rzeczy. Przecież gdy zapoznajemy się z daną rzeczą, a potem zajmujemy się inną, o poprzedniej nie zapominamy.

  36. Drogi Janie, ależ oczywiście, że można interesować sie wieloma dziedzinami, jednak nie można byc dobrym we wszystkich. Zwykle są rzeczy,które interesują nas mniej lub bardziej i tym drugim poświęcamy więcej czasu. Więc ja podzieliła bym je na przynajmniej dwie kategorie: zainteresowania i pasje, oczywiście nie zapominając o czynnościach, które z różnych innych względów wykonujemy, a które równiez mogą sprawiać nam przyjemność.

  37. kotosha:

    Dobry post, dużo w nim prawdy. A co jest jeszcze ciekawe, to komentarze, które są dodatkowym źródłem bogatej, nierzadko fachowej informacji.

  38. norbert_k:

    Całkiem ciekawy artykuł. Można z niego zaczerpnąć „trochę” wskazówek. Ja bym jeszcze dodał WIARĘ. Koniecznie trzeba wierzyć w to, co się robi, w swój cel, w swoje plany. Pamietajcie: WSZYSTKO JEST MOŻLIWE! Nie ma rzeczy niemożliwych, ograniczenia są tylko w „głowie”.

  39. spadochroniarz 6 BDSz:

    Moją pasja są wojska powietrzno– desantowe lecz nie moge w nich służyć więc jestem na straconej pozycji

  40. awsp:

    A mnie nic nie interesuje ani nie cieszy i dlatego nie sądzę abym swoją pasję znalazł.

  41. artykuł niczym Carpe diem:) fakt z Zyvia trzeba korzystać ile się da i doświadczać wszystkiego czego się da! no niestety nie wszyscy się tego trzymaja?…
    ale ja mam taki problem iż z jednej strony bardzo lubię sport, zwłaszcza siatkówkę, niestety nie jestem w niej na tyle dobra żeby kontynuować ją w jakimś klubie:( cały sęg w tym, że chce iśc na studia i z drugiej jednak strony zawsze chciałam być fizjoterapeutką.. jednak to też nie jest łatwe.. problem w tym, że sport jest fajny i studia z nim też mogły by być fajne, na tych drugich boje sie ze okaże się ze nie jestem w tym dobra!!;( więc jak mam wiedzieć co chce robić w życiu jak moje lubienia/uwielbienia nie są na tyle moimi zakochaniami, to znaczy chce powiedzieć, że chyba do końca nie nazwałabym jednej i drugiej rzeczy pasją…

  42. Kamil13:

    Witam wszystkich , mam 13 lat moją pasją jest rysowanie.Mam kilka małych sukcesów na koncie , rysowałem również portrety m.in. dla mojej siostry na urodziny koledze i koleżance i zdaje mi się że dam sobie rade narysować innych, ale tylko przez chwile coś szmyrało w głowie o zarabianiu na tym kasy. Głuwnie wszyscy chcą to za darmo moje rysunki, co prawda pyrzdadzą się pieniądze na jakieś ołuwki. Jednak wstydziłbym się powiedzieć ”5 zeta się nalerzy” co mam zrobić żeby to pokonać ? :) Pozdrawiam

  43. Madosia:

    bardzo ciekawy artykuł, i komentarze:) ja jestem w drodze do odkrycia swojej pasji:),choć ostatnio nękało mnie poczucie,że jestem za stara:(,że to beż sensu-pierwsze próby-to wydana kasa i świadomość że to nie to:(,ale została wiedza.

  44. Klara:

    Witam, trudno nie zgodzić się z ogółem: treść super. Jestem „świeżą” pielęgniarką, okres studiów był dla mnie pasją, nie jak dla większości moich koleżanek, przymus studiów,i aby coś studiować. Zaraz poszłam do pracy na Intensywną Terapię, i dodatkowo kontynuuje studia II stopnia. Jednak coś pękło. Jestem wykończona pracą wyssana z energii, i zastanawiam sie czy to chwilowy kryzys czy jednak pomyłka powołania. Na pewno wskazówki jakie Pan przedstawił,dadzą mi wiele do przemyślenia. Pozdrawiam

  45. Cesar:

    Ja odnalazłem swoją pasję-grafikę dość wcześnie. Trafiłem przypadkiem na jakieś forum gdzie ludzie pokazywali swoje amatroskie prace i dyskutowali o nich. Wtedy nie miałem znałem się praktycznie wcale na komputerze. Ale ciągle oglądałem i oglądałem . Później przypadkiem znalazłem płytę z pewnym programem zainstalowałem i ćwiczyłem praktycznie codziennie po powrocie ze szkoły. Mimo że na początku ciągle mi nie wychodziło nie poddawałem się. Stopniowo odkrywałem coraz większe możliwości i uświadomiłem sobie że uwielbiam to i jestem w tym już naprawdę niezły. Kiedy nie miałem ochoty po prostu nic nie robiłem.Czasem zdarzało się i cały dzień spędzić przy mojej pasji :).

    Teraz widzę że robiłem to wtedy naprawdę z pasją bo po prostu podążałem za głosem serca. Wydaję mi się że to jest najważniejsze , nawet jeśli czasem wydaję się trochę nie realne. Warto mieć śmiałe wizje!

    Dzięki za świetny wpis!
    CSR!

  46. Mortenpl:

    Pasję trzeba połączyć z z ciężką pracą, by osiągnąć sukces. Nawet jeśli mamy pasję, nie oznacza to, że spędzanie nad nią całymi dniami nie będzie kosztowało nas wysiłku :) Im więcej pracy włożymy w realizację naszych marzeń, tym bardziej prawdopodobne jest ich spełnienie. Trzeba poświęcać każdą wolną chwilę na swoją pasję, bo na pewno znajdzie się na świecie wiele osób, które także mają podobne zainteresowania, i jeśli chcemy stanąć z nimi w szranki, musimy pracować tyle, co oni, a nawet więcej :) Najwięcej osiągają ci, dla których dana czynność staje się całym życiem.

  47. Leszek Cyfer:

    „Każda rzecz to jedna z miliona ścieżek. Dlatego należy pamiętać, że ścieżka to tylko ścieżka – jeżeli czujesz, że nie powinieneś nią podążać, nie wolno ci na niej pozostać pod żadnym pozorem. Aby osiągnąć taką jasność rozeznania, trzeba prowadzić zdyscyplinowane życie. Dopiero wówczas przekonasz się, że wszelka ścieżka jest tylko ścieżką i że nie ma niczego uwłaczającego samemu sobie lub innym w tym, że się ją porzuca, jeśli tak nakazuje serce. Podejmując jednak decyzję o pozostaniu lub wycofaniu się ze ścieżki, powinieneś wyzbyć się strachu bądź ambicji.

    Oto moja przestroga: każdej ścieżce przyjrzyj się z bliska i z rozwagą. Wypróbuj ją tyle razy, ile uznasz za konieczne. Postaw pytanie, jakie zadaje jedynie sędziwy starzec. Wspomniał mi o tym mój dobroczyńca, gdy byłem młody, a krew zanadto burzyła mi się w żyłach, bym je zrozumiał. Dziś je rozumiem. Oto ono:

    Czy ta ścieżka obdarzona jest sercem?

    Wszystkie ścieżki są podobne do siebie: wiodą donikąd. Prowadzą przez gęstwinę lub wgłąb gęstwiny.

    Mógłbym powiedzieć, że w ciągu mego życia przemierzyłem wiele długich ścieżek, lecz nie znajduję się w żadnym określonym miejscu. Pytanie mego dobroczyńcy nabrało dla mnie sensu. Czy ta ścieżka obdarzona jest sercem? Jeśli tak, jest dobra, jeśli nie, nie zda się na nic. Obie prowadzą donikąd, ale jedna obdarzona jest sercem, a druga nie. Jedna pozwala odbyć radosną podróż; póki nią podążasz, stanowicie jedność. Druga sprawi, że przeklniesz swoje życie. Jedna przyda ci siły, druga cię osłabi.”

    Carlos Castaneda

  48. Natalia:

    bardzo fajny artykuł;)
    ja wlaśnie jestem na drodze do poszukiwania
    zrezygnowałam z poprzedniej pracy i próbuje szukać tej pasji.choć nie jest to proste;(
    pozdr

  49. Fajna Babka:

    Droga Natalio! Jak szukasz tej pasji?
    Jestem w takiej samej sytuacji z tym, że nie bardzo wiem na co się rzucić.…

  50. Ja uwielbiam robienie bizuterii,jak narazie ciezko mi sie z tego utrzymac,ale jak pomysle,ze ale za kazdym razem jak cos uda mi sie sprzedac ciesze sie jak male dziecko.Mam wielka nadzieje,ze uda mi sie spelnic moje marzenia i zaczne utrzymywac sie tylko z tego,
    zycze wszystkim znalezienia takiej pasji,ktora bedzie przynosila tyle radosci,ile mi przynosi bizuteria!

  51. Margof:

    Interesuje mnie psychologia, więc dosyć mocno wciągnęła mnie ta stronka. Niektóre artykuły działają trochę, jak takie pranie mózgu jednak bardzo pozytywne. Rzeczywiście jest tak, iż chcemy aby nasze życie było usłane różami i zastanawiamy się dlaczego tylko nam się nie powodzi, a nasi znajomi odnoszą same sukcesy, a jednak nie potrafimy podjąć działania, czasem ze strachu, a czasem z lenistwa nie ruszamy się z miejsca. Miałam wiele zainteresowań, a jednak krótkotrwale zajmowały moją uwagę i wydawały mi się czymś, co może wypełnić resztę mojego życia. Często przed podjęciem działania bronię się tym, iż natura poskąpiła mi w czymś talentu. Zaplanowałam sobie przyszłość jako psycholog, mimo narzekań, iż w tej branży nie ma pracy. Muszę jednak stać się bardziej konsekwentna w swych postanowieniach i działać zamiast tylko mówić, bo sukces z nieba nie sfrunie. Mam nadzieje, iż dołączę do grona osób, którzy swoją pasje uczynili także pracą.

  52. To co to Michale opisałeś (bardzo zresztą inspirująco) przypomina koncepcję „Antykariery” Ricka Jarrow.

  53. Poszukiwanie pasji i zajmowanie się nią to jedno, problem pojawia się, kiedy z pasji nie da się wyżyć.

  54. Martyś94:

    właśnie ja mam odmienny problem bo jest bardzo dużo rzeczy które lubię robić , a robię je nieporadnie i nie wiem co mam doskonalić w sobie żeby miało to jakiś sens …

  55. Olcia:

    To jest bardzo trudne zadanie — znalezienie swojej pasji…ja cały czas szukam, wstyd mi, że jej nie mam. Brakuje mi czegoś takiego bardzo. Najgorszy jest słomiany zapał jak coś mi się spodoba, to potem ekscytacja spada:(

  56. usmiechniety:

    Ha! Uświadomiłem sobie, że poszukiwania zacząłem już jakiś czas temu. Często ludzie się dziwili, „znowu coś kupiłeś, znowu coś sprzedałeś, czym się teraz zajmujesz”. Wydawało mi się, że lubię wiele rzeczy, lecz po 2–3 miesiącach orientowałem się, że po prostu sam z siebie przestawałem się nimi interesować. Teraz pozbywam się wszystkich rozpraszających aktywności, bo chyba znalazłem coś czym chcę się zajmować — rozwój osobisty i szeroko pojęta psychologia. Gdy czytam chociażby tego bloga nie czuję, że tracę czas, wręcz przeciwnie, czuję że jestem tam gdzie powinienem i nic mnie już w życiu nie ominie. Kiedyś myślałem, że nie lubię ludzi, a jest wręcz przeciwnie. Myślałem, że nie lubię spacerować, a teraz to uwielbiam. Uczę się sobie ufać. I jestem coraz bliżej podjęcia pozytywnej decyzji:)

    Do Olci: Tak naprawdę to jest bardzo łatwe i przyjemne. Wyobraź sobie, że masz całą miskę pełną egzotycznych owoców. Twoje zadanie to sprawdzić, który Ci najbardziej smakuje:)

  57. Ann:

    Michał, artykuł świetny. Trochę odbudowuje młodą matkę po macierzyńskim. 8 miesięcy w plecy i powrót do pracy — gdzie jak się okazuje nikt nie jest niezastąpiony — co jest dodatkowo dołujące. Moją pasją była praca — ale teraz jak nie mam do czego wrócić — jest strasznie źle odnaleźc się w nowej sytuacji, zatrzymać się i odpowiedzieć sobie na jedno zajebiście proste pytanie: co chcę w życiu robić? Na razie nie wiem w jakim kierunku pójść. Szukać pasji, owszem, szukam, ale na razie Twoje artukuły się stały moją pasją.
    Pozdrawiam Cię serdecznie i czekam na więcej wciągających artukułów.

  58. Agnieszka:

    jestem na drugim roku informatyki i strasznie sie tam mecze, nie wiem co mam robic, nie wiem czym mam sie zajac w zyciu zebym byla szczesliwa:(

  59. @Agnieszka

    Bardzo szczerze polecam Ci mój artykuł „Odkryj swoją misję życiową” http://przemyslawbajno.pl/2011/12/odkryj-swoja-misje-zyciowa/ Piszę tam w jaki sposób rozwiązałem swój problem który był w gruncie rzeczy mocno przypominający Twój.

    Pozdrawiam

  60. Dominika02:

    Moim zdaniem znalezienie pasji jest naprawdę łatwe w porównaniu do rozwijania jej. Ja od 8 lat jestem ściśle związana z muzyką instrumentalną i muszę przyznać, że opiera się ona w większości na wyrzeczeniach. Mój wolny czas opiera się na 8. godzinach spania i ok. dwóch godzinach odpoczynku w ciągu dnia, reszta to ćwiczenia, czy próby, a muszę to jeszcze połączyć z nauką. Chciałabym poradzić więc osobom, które dopiero co znalazły swą pasję, by nie poddawały się nawet w najtrudniejszych momentach, nawet wtedy gdy po miesiącu wytężonej pracy nic nie wychodzi. Z własnego doświadczenia wiem, że jest to bardzo ciężkie, lecz nasz wysiłek zostanie wynagrodzony, choć czasem później niż byśmy się spodziewali. Pozdrawiam!

  61. Piotr:

    Pasja, praca i zarabianie na tym, co się lubi jest wielką sztuką i osiągalną. Wszystko bierze swój początek od naszego myślenia. Sam jestem poszukującym, wędrowcem, który pragnie ukierunkowania się w swoim życiu. Patrzę na wielu młodszych ode mnie, którzy prowadzą biznesy z sukcesem, ba nawet kilka, plus rozwijają inne pasje, również z sukcesem. Zasadniczą różnicą między mną a nimi jest podchodzenie do kwestii zarządzania sobą w czasie, a przede wszystkim WIARY W SIEBIE. Życzę nam wszystkim, abyśmy znaleźli własną szczęśliwą drogę w życiu, która stanie się wielką pasją.

  62. Olcia — szukanie pasji z takim podejściem jest skazane na porażkę, bo swoim stanem emocjonalnym nie pozwalasz pasji się rozwinąć. Otwórz się na nowe doświadczenia, rozwiń swoją ciekawość! Próbuj nowych rzeczy i rób to z pasją, a wtedy z pewnością ona się będzie mogła rozwinąć.

    Agnieszka — daj sobie trochę czasu. Szukaj, odkrywaj, poznawaj nowe rzeczy. Prędzej czy później trafisz na coś, w co będziesz chciała wejść głębiej :)

    Piotrek — masz młodego ducha plus doświadczenie, sprawdź te atrybuty, bo przypuszczam, że sam się zaskoczysz.

  63. Cała zabawą z pasją polega na tym, kiedy jej się nie szuka na siłę. Myślę że to bardziej efekt uboczny poszukiwania [ale nie pasji celowo] w życiu.

    Mistrz się pojawi, kiedy uczeń jest gotowy, jak mawiają ;)

  64. Jurek:

    Ludzki mózg i wyobraźnia są nieograniczone. Wystarczy dać im naprawdę wolną rękę, trochę czasu i mentalność poznawczą a one same zwrócą się w najbardziej ciekawym dla Ciebie kierunku.

  65. Zgadza się Jurek, warto zaufać własnej intuicji :)

  66. Matilda:

    Znalazłam pasję.., przy okazji. Zaczęłam ćwiczyć jogę z powodu bólów kręgosłupa. Po kilku latach poszłam na kurs instruktorski, myśląc o tym jakby to było fajnie, mieć taką pracę. W trakcie kursu wyszło, że mam taką blokadę by wyjść przed ludzi i mówić im co mają robić… Stres mnie paraliżuje. Podpytuje różne osoby które zaczynał, ale ich argument do mnie nie trafiają. Każdy mówi — „dasz radę”. Wiem, że muszę sama, ale.… czasami wystarczy parę mądrych słów, lub wskazówek. Jeszcze nigdzie o tym nie pisałam. Proszę o radę.

  67. Matilda, zacznij od małej grupki znajomych. Przygotuj krótką prezentację/ćwiczenia i zacznij praktykować. Występowania publicznie może nauczyć się każdy, wymaga to po prostu regularnych ćwiczeń. Jeśli wystąpienie przed grupką znajomym to na razie jeszcze dla Ciebie za dużo, zacznij od lustra. Krok po kroku stawaj przed coraz większą publicznością. Wizualizuj też jak prowadzisz zajęcia przed dużą grupą nieznajomych, niech Twój umysł się przyzwyczai do takiego obrazu.

Zostaw komentarz