Artykuły, które otwierają umysł

Edukacja • Rozwój osobisty • Coaching

Zacznij tutaj

Jak zarabiać na swojej pasji

1336733145_0d6aa99a1a

photo by love.appears

Chciałbyś przez całe życie robić coś co kochasz? Coś, co każdego dnia będzie Ci przynosić samą przyjemność i uczucie spełnienia?

Poświęcenie się swojej pasji i zarabianie w ten sposób na życie wymaga od większości ludzi sporej ilości odwagi. Ten artykuł pomoże Ci ją w sobie znaleźć, tak abyś dał sobie szansę na pasjonujące życie.

 

„Pieniądze są skutkiem ubocznym pracowania z pasją”

 

Ten tekst jest kontynuacją artykułu „Jak odnaleźć swoją pasję”. Tutaj skupię się na tym, co zrobić, gdy tę pasję już masz i chcesz zacząć z niej żyć, zarabiać pieniądze, zajmując się tym, co kochasz robić.

 

Do tej pory spotkałem niewiele osób, które postanowiło poświęcić życie swojej pasji.

Interesujące… Tak dużo ludzi zajmuje posady, które są dla nich męczące i nudne. Ci ludzie każdego dnia myślą o tym, że już niedługo nadejdzie weekend. Jak można zdecydować się na taki układ? Układ, w którym każdego dnia około 8 godzin wykonujesz czynności, których tak naprawdę nie chcesz wykonywać?

Nie jestem wstanie tego zrozumieć. Jednak spodziewam się, że argumentem takiej osoby w rozmowie na ten temat mogłoby być uniwersalne, wpajane od urodzenia przez rodziców i nauczycieli stwierdzenie: „bezpieczny zarobek”.

Co jest jednak bezpiecznego w spędzeniu połowy swojego życia w miejscu, z którego bezustannie chcesz się wydostać? Jak dla mnie narażanie się na taki stan rzeczy jest jak najbardziej niebezpieczne. Zawsze możesz sobie wmówić, że przecież w końcu nie jest aż tak źle… Jak najbardziej możesz, ale czy to sprawi, że poczujesz się lepiej?

 

Tak naprawdę wcale nie musisz się godzić na taki układ. Jesteś człowiekiem i masz wybór. Możesz zacząć robić coś co lubisz i mieć z tego pieniądze na życie. I bez znaczenia jest czy dopiero pójdziesz do pracy, czy już pracujesz od 10 lat. Jeśli wystarczająco będziesz chcieć, Twoje aktualne położenie nie ma znaczenia.

 

Widzisz cytat na górze artykułu? Całkowicie się z nim zgadzam. Niezależnie od Twojej profesji, gdy pracujesz z pasją, zawsze będziesz mieć motywację. Do tego aby stawać się coraz lepszy, aby cały czas się starać i dawać z siebie wszystko, aby pokonywać wszystkie napotkane przeciwności. Coś w środku będzie Cię cały czas nakręcać, aby nauczyć się jeszcze więcej, aby zrobić coś jeszcze lepiej. I to jest gwarancja tego, że pracując z pasją będziesz zarabiać dużo!

Nie ma innej możliwości.

Gdy z kolei będziesz pracować posiadając nudną i nieciekawą pracę, zawsze będziesz musiał się sztucznie motywować, aby dać z siebie coś więcej i przykładowo otrzymać awans. To ile zarabiasz zależy od tego ile energii wkładasz w swoją pracę. Pracuj z pasją, a energia będzie tam zawsze, sama z siebie. Robiąc to co kochasz dostajesz gwarancję, że prędzej czy później, będziesz zarabiać dużo pieniędzy.

 

Jedyne co musisz zrobić, to podjąć tą decyzję. Zdecydować, że będziesz pracować robiąc to co kochasz. W momencie gdy to postanowisz, każde Twoje działanie od tej chwili zbliży Cię do spełnienia Twoich marzeń. Gdy ja stwierdziłem, że zajmę się w życiu tym, czym się pasjonuję, poczułem ogromną ulgę. Oczywiście wiedziałem, że to będzie długa droga i że czeka mnie wiele pracy. Jednocześnie wiedziałem, że to będzie droga niezwykle przyjemna i że już zawsze będę czuć się spełniony robiąc to, co kocham. Od tej pory jestem sobie niezmiernie wdzięczny za ten krok i wiem, że to była najlepsza decyzja w moim życiu.

Pomyśl o tym, jak dużo możesz zyskać. Tutaj chodzi o całe Twoje życie. W pracy spędzisz jego połowę.

Czy nie warto poświęcić nawet dwa całe lata aby zrobić to co jest potrzebne, żeby później zacząć zarabiać na swojej pasji? Możesz wstawać każdego dnia rano i nie móc się doczekać aż pójdziesz do pracy. Wiele osób na świecie tak właśnie sobie ułożyło życie i teraz są robią rzeczy, które uwielbiają robić. I jeżeli w ogóle czymś się od Ciebie różnią to prawdopodobnie tylko tym, że w pewnym momencie uwierzyli, że jest to możliwe. Uwierzyli, że da się zarabiać robiąc coś, co się kocha. I dlatego chcę abyś Ty również w to uwierzył i odważył się podjąć pierwszy krok w tym kierunku.

 

Jeśli jeszcze nie masz pasji lub nie jesteś pewien, co byś chciał w życiu robić, nic nie szkodzi. Szukaj. Gdy będziesz siedział bezczynnie, pasja Cię sama nie znajdzie. Musisz by aktywny, a znacznie zwiększysz prawdopodobieństwo natrafienia na coś, co już zawsze będziesz chciał robić. Więcej o tym jak znaleźć pasję znajdziesz w artykule „Jak odnaleźć swoją pasję”.

 

Załóżmy więc, że masz już coś na oku. Musisz wiedzieć, że przede wszystkim bardzo ważne jest, aby stać się ekspertem w swojej dziedzinie. Niezależnie od branży w jakiej będziesz pracować, istotną rzeczą jest posiadanie pewnego poziomu wiedzy, który będzie fundamentem pod Twoje kompetencje. Bycie ekspertem w danej dziedzinie już z początku stawia Cię na lepszej pozycji niż wiele innych ludzi, którzy będą się zajmować tym co Ty. Rzadko kiedy zadają sobie oni tyle trudu aby szczegółowo poznać swoją dziedzinę. Ty poświęć na to wystarczającą ilość czasu, ponieważ w przyszłości wiele razy przyniesie Ci to znaczne korzyści.

Na początek możesz zadać sobie proste pytanie – „Jak mogę zarobić na mojej pasji?”. Zacznij zapisywać odpowiedzi na kartce. Zrób sobie małą burzę mózgów i spisuj wszystko co Ci przyjdzie do głowy. Nawet te najbardziej absurdalne rzeczy. To jest ważne, ponieważ czasem najlepsze pomysły przychodzą na końcu, jak już odblokujesz swoją kreatywność poprzednimi.

Bardzo możliwe, że już na tym etapie znajdziesz satysfakcjonujący pomysł. Sposoby spieniężania swojego hobby będą bardzo różnorodne w zależności od tego czym konkretnie jest Twoja pasja. Jednak praktycznie w każdy przypadku jest to całkowicie możliwe. Nie jesteśmy wstanie określić, która pasja ma większe lub mniejsze szanse na to, aby zarobić na niej duże pieniądze. Zresztą byłoby to bezcelowe, ponieważ wszystko zależy od tego jak bardzo będziesz zdeterminowany, aby osiągnąć sukces.

 

Jeśli nie przychodzi Ci do głowy żaden sposób przekucia swojej pasji w górę pieniędzy, poniżej znajdziesz kilka przykładów. Nawet jeśli nie będzie tu konkretnie Twojego hobby, z pewnością ta lista pomoże Ci wpaść na dobry pomysł.

 

Uwielbiasz piec wyśmienite ciasta i ciasteczka? Możesz założyć piekarnię i sprzedawać słodkie wyroby. Na początek wystarczy mała budka gdzieś poza centrum miasta. Jeśli Twoje wypieki okażą się smaczne, szybko zyskasz stałych klientów.

– Kochasz sport? Jest bardzo wiele sposobów na połączenie swojej kariery z ulubioną dyscypliną. Jeśli Twoją pasją jest nurkowanie, możesz stać się instruktorem i uczyć innych. W ten sposób będziesz mógł nurkować każdego dnia i jeszcze dostaniesz za to pieniądze. Możesz to również złapać od innej strony- stając się kimś z zarządu danego klubu lub członkiem jakiejś organizacji sportowej. Mam znajomego, który jest wielkim fanem Lecha Poznań – poznańskiej drużyny piłkarskiej. Jakiś czas temu utworzył on specjalny pub dla fanów tej drużyny, który nazywa się Fyrtel Ejbrów (z gwary poznańskiej).

– Lubisz słuchać dobrej muzyki? Możesz założyć sklep ze sprzętem muzycznym. Możesz też nauczyć się jak instalować nagłośnienie i robić to przy organizacji koncertów. Możesz stać się menedżerem jakiegoś zespołu albo zatrudnić się w wytwórni płytowej.

– Wspinasz się lub uprawiasz inny sport ekstremalny? Możesz otworzyć sklep, w którym będziesz sprzedawać sprzęt sportowy, specjalizując się w określonej dyscyplinie. W tych czasach zakładając sklep nie musisz mieć dużego kapitału aby rozpocząć. Na początek możesz mieć tylko sklep internetowy z siedzibą… w Twoim pokoju ;) Wtedy pieniądze będziesz potrzebować tylko na postawienie strony internetowej, kupienie niewielkiej ilości towaru a także jakąś promocję swojego sklepu. A może wypożyczalnia sprzętu? Możesz też założyć biuro podróży organizujące wycieczki w najróżniejsze miejsca, gdzie można uprawiać dany sport ekstremalny.

 

To tylko kilka pomysłów na to jak zarobić na swojej pasji. Jestem przekonany, że jakiekolwiek jest Twoje zainteresowanie, znajdziesz sposób na związanie się z nim do końca swojego życia. Oczywiście na początku może nie być łatwo. Będziesz potrzebować wiele energii i determinacji, czasami pokonując niemałe przeszkody. Jednak pamiętaj, że pracowanie z pasją jest tego warte. Będziesz do końca życia sobie dziękować za tak dobrze podjętą decyzję.

Artykuł oczywiście jest również skierowany do osób, które już teraz pracują, nawet od dłuższego czasu. Jeśli obecna praca nie jest spełnieniem Twoich marzeń a masz na oku ciekawsze zajęcie, po prostu zmień tę pracę. Nie musisz od razu rezygnować i rzucać wszystkiego dla swojej pasji. Na początku możesz zajmować się tym tylko po pracy i w weekendy, powoli rozwijając swoją działalność. Dopiero gdy będziesz gotów, możesz zrezygnować z poprzedniej pracy i poświęcić się nowej rzeczy.

Możesz to robić stopniowo, krok po kroku. Pomoże Ci w tym 30-dniowy program rozwoju osobistego Life Architect – Zaprojektuj Swoje Życie i Działaj. Jest to praktyczny proces tworzenia i realizowania projektu Twojego życia, składający się z materiałów video, audio oraz zeszytu ćwiczeń.

To wszystko może brzmieć dla Ciebie trochę zbyt odważnie, ale pamiętaj- do odważnych świat należy. To, że w naszym społeczeństwie panuje przekonanie, że nie da się pracować z pasją nie znaczy, że Ty musisz się z tym zgadzać. Bo jest to możliwe, gwarantuję Ci to. Jedyne czego potrzebujesz to w to uwierzyć! A następnie podjąć decyzję, że już zawsze będziesz robić to co kochasz.

W komentarzach wpisuj przykłady, jak jeszcze można zamienić swoją pasję w przyzwoity zarobek na życie.

 

 

 

 

Zostaw komentarz

  • blithe

    Witaj Michał, mam pewien problem. A co jeśli osoba ma kilka pasji, a raczej jedną pasję, którą można podzielić na kilka różnych możliwości rozwoju. Ja interesuję się informatyką, lubie pisać programy, zrobić jakąś stronkę, lub jakieś grafiki. Sam do końca nie wiem co lubie najbardziej, bo wszystko mi sprawia przyjemność. Jak myślisz skupić się tylko na jednej drodze rozwoju, czy rozwijać to wszystko? Tylko jak to mówią, jak ktoś umie wszystko, to nie umie nic…

  • norrec

    blithe: Twoja pasja nazywa sie web developement =:) jezeli czujesz ze jestes w stanie zajac sie tym wszystkim to proponuje prace jako freelancer (wykonywac zlecenia, mniejsze, wieksze np. cale stronki dla firm). Jezeli w pewnym momencie stwierdzisz ze nie jestes w stanie z 1 z tych rzeczy wyzyc lub przestaje Ciebie powoli interesowac zawsze mozesz zlecac je innym osobom a koncentrowac sie bardziej na tym co sprawia Tobie wieksza przyjemnosc =:) Pozdrawiam

  • Piotrek

    Bardzo dobry post. Zgadzam się z jego treścią w 100%.

    Sam jestem młodą osobą i od paru lat zarabiam na swojej pasji. Projektuję strony internetowe, jak to powiedział norrec zajmuje się szeroko pojętym web developinigem.

    Zaczynałem od projektowania prostych stron w htmlu, później przerzuciłem się na php. Po jakimś czasie spróbowałem swoich sił w grafice.

    Uczyłem się i zarabiałem grosze przez całe gimnazjum i liceum i idąc na studia miałem już wystarczające doświadczenie, żeby wejść na wyższy poziom swojej pasji. Założyłem swoją grupę webdesignerską i zająłem się zarządzaniem projektami.

    W ciągu dwóch lat utwierdziłem się w przekonaniu, że najbardziej lubię zarządzać nie tylko projektami, ale także zasobami ludzkimi.

    Dzisiaj mając 22lata jestem w trakcie zakładania z wspólnikiem swojej firmy, mam już grono stałych klientów, którzy prędzej czy później zamówią jakąś aplikację ode mnie, a nawet jeśli nie, to na pewno mnie polecą komuś innemu.

    Po 5 latach walki z różnymi przeciwnościami losu dochodzę do jednego wniosku: najważniejsze jest nieustanne dążenie do obranego celu i uczenie się na błędach. Problemy się zawsze pojawiają, jednak patrząc wstecz widzę, że duża ich część jest łatwa do rozwiązania. :)

  • Lufcik

    Ja połączyłam pasję nauki angielskiego, miłość do dzieci i nowe sposoby edukacji – uczę dzieciaki języka, a w niedalekiej przyszłości chcę założyć szkołę językową :) zarobić na tym dużo pieniędzy i potem realizować inne pasje. Można? Można!

  • Jakubzza

    Witam, na wstępie chciałbym podziękować Ci Michale za świetny blog (nie miałem jeszcze okazji), który inspiruje do działania i daje mnóstwo wspaniałych rad jak zmienić swoje życie na lepsze. Tak trzymaj!:)
    Mam do Ciebie pewne pytanie. Ciężko mi określić co jest moją pasją, jedne rzeczy lubię bardziej, inne mniej. Od jakiegoś czasu bez przerwy szukam swojej pasji i w ramach tego wypisałem sobie na kartce rzeczy, które lubię robić bardziej niż inne:
    -zdobywanie wiedzy nt. sukcesu, rozwoju osobistego, biznesu
    -czytanie książek (różnistych)
    -sport,rywalizacja
    -pisanie różnych artykułów, opowiadań (na pewno bardziej niż nauki ścisłe).

    Stąd tez moje pytanie: czy można to jakoś połączyć i czy np. pisząc kiepskie teksty powinienem rozwijać się w tej kwestii czy poszukać czegoś co przychodzi mi łatwiej?

    Tu jest mój blog na którym staram się rozwijać moje „pasje”:
    http://www.opowiescisekretowe.blogspot.com

  • iwona

    super artykuł!
    Ja też mam problem nie wiem co wybrać.
    Skończyłam studia z rachunkowości i pracuję w dwóch spółkach jako księgowa, nieźle zarabiam daje sobie radę z tym wszystkim mam certyfikat i myślałam o założeniu własnego biura, ALE „zmuszam się do uczenia się nowych rzeczy, praca nie jest dla mnie przyjemnością…:(
    Kocham natomiast ogród, uwielbiam fotografię, haftowałam haftem krzyzykowym, uwielbiam robić różne takie artystyczne rzeczy, ale ze względu na pracę w księgowości nie mam na to czasu…Kurcze co ja mam robić? a poza tym nie cierpię pracy na etat bo czuję się zniewolona…:( ale z drugiej strony dobrze zarabiam i to mnie tutaj trzyma…

  • Mystic

    Jakubzza, pozwolę sobie skomentować twój post:

    Bycie dobrym w jakiejkolwiek dziedzinie wymaga sporo wysiłku, zainteresowanie daje tylko taką korzyść, że jesteś gotów ten wysiłek podjąć z ochotą. Nawet savanci dużo trenują swoje nienormalne umiejętności żeby być wybitni (i to zrozumiałe, bo potrafią robić tylko jedną rzecz). Sporo pisz i dużo czytaj innych autorów myśląc o tym, czego możesz się od nich nauczyć, a co mógłbyś napisać lepiej. Warto też pytać znajomych o zdanie i być tolerancyjnym wobec krytyki. Bardzo dobrze, że interesują cię inne rzeczy oprócz pisania i czytania, bo masz o czym pisać :)

    Powodzenia

  • blithe– Tak jak napisał norrec, narazie możesz się skupić np. na robieniu całych stron internetowych. Jeśli nauczysz się robić naprawdę dobre witryny, chętnych nie zabraknie, internet cały czas się rozwija i na strony www jest i będzie bardzo duży popyt. Bardzo możliwe, że za jakiś czas stwierdzisz, że chcesz się skupić tylko na jednym elemencie robienia stron, np. na grafice. Wtedy możesz skupić swoje siły właśnie na tym elemencie, jednocześnie zaczynając współpracę z ludźmi, którzy będą robić inne części stron internetowych. Jeśli już teraz czujesz, że możesz wybrać konkretną rzecz i na niej się skoncentrować- śmiało, im bardziej wyspecjalizujesz się w niej, tym lepiej. Masz ten spory komfort, że możesz wybierać.

    Piotrek– Gratuluję pasji i mądrych wniosków wyciągniętych z upartego dążenia do osiągnięcia swoich celów! :)

    Jakubzza– Odpowiedź na Twoje pytanie zależy tylko i wyłącznie od tego, na ile przyjemności Ci to sprawia. Jeśli coś nie przychodzi Ci łatwo, ale za to robienie tego jest dla Ciebie wyzwaniem, sprawi Ci satysfakcję i przyjemność, jak najbardziej warto uczyć się jak robić to lepiej. Czy można połączyć? Oczywiście! Co powiesz na to, aby pisać opowiadania z fabułą związane z rozwojem osobistym? Takie, które będą przekazywać jakiś konkretny morał i naukę, a które nie będą typowym tekstem poradnikowym tylko normalnym, fabularnym opowiadaniem? Myślę, że mogłoby to zyskać sporą liczbę czytelników, ja na pewno chętnie bym poczytał :)

    iwona– Zadaj sobie pytanie, co jest dla Ciebie ważniejsze- dobry zarobek, czy przyjemność płynąca z pracy? To jest ważne, bo w pracy spędzisz jeszcze naprawdę dużo swojego czasu… Masz bardzo ciekawe zaitneresowania, i myślę, że gdybyś zdecydowała się iść w kierunku pasji, za jakiś czas mogłabyś mieć więcej pieniędzy i zdecydowanie więcej przyjemności robiąc to co kochasz. Nie musisz od razu rzucać księgowości. Być może mogłabyś stać się kimś, kto wykonuje jakąś usługę związaną z ogrodami? Np. mogłabyś projektować i później zmieniać ogrody tak, aby były naprawdę piękne. Mogłabyś zrobić tak ze dwa, trzy ogrody jakimś znajomym, po czym porobić zdjęcia i wrzucić na stronę internetową razem ze swoją ofertą i cennikiem :) Gdyby się okazało, że są chętni, mogłabyś założyc firmę i zrezygnować z księgowości. Z taką pasją masz naprawdę duże pole do popisu i dużo opcji do zrealizowania. To będzie z pewnością odważny krok dla Ciebie, ale pomyśl… jak dużo możesz zyskać! Jak bardzo byłabyś szczęśliwa robiąc to co kochasz? Zadaj sobie to pytanie i zacznij kombinować, na początku powoli, a potem kto wie :)

  • Ann

    Jakubzza, szczerze, radziła bym zastanowić się nad dziennikarstwem. To łączy wszystko co wypisałeś.
    Pzdr.

  • dstlin

    Na mojej pasji – lotnictwie – niestety ciężko zarabiać, a co gorsza – łatwo jest bardzo szybko tracić pieniądze. Ale czego się nie zrobi dla tych widoków :)

  • Blizzard

    Witam. Mam 17 lat i moją pasją jest muzyka, a raczej jej robienie (wokal). Piszę teksty od ponad 4 lat a nagrywam 2 lata. Na swym koncie mam dopiero jedną płytę która ukazała się w internecie, a teraz podjąłem współpracę z o rok starszą dziewczyną z Łodzi (ja jestem z Poznania). Nie wiem jak móc się wybić, jak na tym zarobić. Mam już troche fanów z różnych zakamarków Polski, aczkolwiek muzyką tą nie zaspokoję zwykłych ludzi w garniturach, gdyż robię rap. Myślałem o tym by porozsyłać swój materiał do wytwórni i spróbować swoich szans. Co sądzisz na ten temat? Mój ojciec prawdopodobnie straci pracę jakoś w styczniu i chce mu pomóc jako że mieszkamy tylko we dwóch! Jakie jeszcze aspekty mógłbym zaangażować by móc zarobić, robić to co się kocha (bo jednak ta muzyka całe życie mnie prowadzi) ale także połączyć to ze szkołą?? Z góry dziękuję, a post na prawdę świetny! Pozdrawiam

  • Jakubzza

    Blizzard – może zaczniesz grać koncerty? Od tego się zaczyna, wątpie byś wydał płytę i na niej dużo zarobił, gdyż nie masz jeszcze renomy na rynku;) Możesz występować przed jakimiś sławnymi raperami jako support (ludzie Cię wtedy zauważą). A co do połączenia tego ze szkołą to naprawdę nie widzę problemów. Przecież teksty możesz nawet na lekcjach pisać;)

    Pzdr.

  • dstlin– Nawet jeśli nie zdecydujesz się być pilotem z zawodu, zawsze możesz pokombinować jak by się wkręcić gdzieś, gdzie będziesz blisko związany z lotnictwem :)

    Blizzard– Jesteś młody i masz bardzo dużo czasu. Dlatego moja rada jest taka- ćwicz, ćwicz, ćwicz, ucz się jak być lepszy, trenuj, zbieraj doświadczenie, jednym słowem działaj! Nie musi być to działanie w kierunku szybkiego wybicia się na rynku. Rób to stopniowo. Najważniejsze abyś stał się najlepszy. To wymaga godzin pracy, godzin ćwiczeń. Pisz setki tekstów, śpiewaj przeed lustrem godzinami. Za jakiś czas będziesz mógł zacząć budować swoją karierę kawałek po kawałku, powoli i konsekwentnie. I bardzo ważna rzecz- nie musisz zadowolić swoją muzyką wszystkich ludzi, to raz. A druga sprawa, to, że robisz rap nie musi znaczyć, że trafisz tylko do jakiejś małej określony grupy osób. Zrób tak wyjątkową muzykę, która zainteresuje większą grupę ludzi. A szkoła? Nigdy nie będziesz miał tak dużo czasu na zbieranie doświadczenia niż w latach, w których chodzisz do szkoły. To jest atut a nie problem.

  • kurekq

    Jestem młody, chodzę do szkoły licealnej, ale mam pewien dylemat. Zarabiam już pieniądze na obsłudze stron internetowych, które pozwalają mi na dynamiczny rozwój w kierunku spełnienia mojego celu: założenia sklepu internetowego. Nie wiem jednak w co opłaca się kłaść większy nacisk: w wykupywanie szkoleń z zakresu zarządzania internetowymi sklepami, czy może bardziej coś praktycznego, czyli zakładanie własnych stron (na razie rozrywkowych, już jestem pod koniec zakładania jednej z nich). A może jakoś to podzielić? Chociaż zarobki nie są z drugiej strony wystarczająco duże, aby móc z łatwościa podzielić te dwie techniki treningu… Dla przykładu jedno szkolenie warte jest zazwyczaj 150-200 zł i oczywiście obejmuje małą część wiedzy o zarządzaniu sklepami.
    Co o tym myślisz?
    Pozdrawiam.

  • kurekq– Prawda jest taka, że obie opcje są bardzo ważne. Ważniejsza jest oczywiście praktyka, ale dobrze by było przed kokretnym działaniem trochę zdobył wiedzy na ten temat. Być może dałoby się zdobywać tą wiedzę z książek czy zagranicznych blogów? Jeśli nie, proponuję mimo wszystko wybrać sobie jakieś najważniejsze i najbardziej interesujące Cię szkolenia, i zainwestować w nie. Wiedza, którą zdobędziesz zwróci Ci te pieniądze z dużą nawiązką. Jak już będziesz miał fundament pod działanie, zacznij zakładać własne strony i zbieraj doświadczenie.

  • Przemysław

    Mam 18 lat, od następnego roku matura, a ja nie wiem co będę robił w życiu. Pewien pomysł już mam, podsunięty przez moją matkę:
    Policjant- w sumie czemu nie? lubię pomagać ludziom, mieć świadomość, że jestem potrzebny, lubię wyzwania i nienawidzę cwaniaków, dresów i innych czerpiących korzyści na bezradności innych.
    Drugi pomysł własny:
    Dziennikarz sportowy- kocham piłkę nożną, ciekawią mnie także inne dyscypliny, oglądam każdy mecz, wielką frajdę sprawia mi relacjonowanie wydarzeń sportowych, sam gram w amatorskim klubie piłkarskim, ale raczej bez powodzenia.
    Mam dylemat, który im szybciej rozwiążę tym lepiej. Wybiorę odpowiedni kierunek studiów i zacznę się kształcić w kierunku pozwalającym mi zarabiać na swojej pasji.
    Proszę o jakieś porady, pozdrawiam!

  • Kasia

    Ja sama nie wiem co i jak. Interesuje sie psychologia a dokladnie dziedziny motywacji, samooceny itp.Kocham tanczyc ale nie robie tego zawodowo ani nie uczylam sie nigdzie tanca choc bym bardzo chciala.Mieszkam w obcym kraju mam meza i coreczke nie znam jezyka dobrze wiec to jest glowny minus.Abym robila cos co lubie minie troche czasu az naucze sie jezyka i moja pociecha podrosnie.Chcialabym cos robic lecz nie mam pojecia co to wszystko jest za bardzo skomplikowane jak dla mnie,moze nie mam wiary w swoje mozliwosci?Tak to prawda.Pozdrawiam.

  • Lara

    Ja również uwielbiam tańczyć i całkiem nieźle mi to wychodzi, jestem samoukiem w tek kwestii.
    Ale z tą pasją raczej już się nie rozwinę, bo jestem już „za stara” na to. Mam męża, dwójkę dzieci, narazie je wychowuję i myślę co potem, jak dzieciaki podrosną.
    Bardzo lubię psychologię, praktycznie wszystko co z nią związane ale na studia mnie nie stać niestety, wiem że to moja największa pasja, bo interesuję się tym od ponad 10 lat. Skończyłam dwuletnie studium psychologii osobowości ale to za mało żeby pracować w tym zawodzie…
    Poza tym interesuję się ostatnio zdrowym stylem życia, zdrowe odżywianie, wegetarianizm, witarianizm.

  • stef

    Przeczytalam juz tyle ksiazek,ze TEORETYCZNIE jestem spelniona.

  • Tutaj przykład jak w praktyce można przekuć pasję na pracę:
    http://wrony.com.pl/index.php/2009/12/18/o-hobby-ktore-staje-sie-praca/

    W Polsce z podobnych przykładów przypominają mi się starsze panie dziergające stringi :)

    Pozdrawiam radośnie,
    Orest

  • Joanna

    Witam!

    Bardzo podoba mi sie Pana strona i artykuly na niej zawarte.
    Prosze mi podpowiedziec… Ja kocham podrozowac. Zwiedzac, byc niezalezna, uczyc sie nowych rzeczy, poznawac kultury, jezyki, radycje innych krajow. Kocham piekne miejsca, po prostu podroze. Kocham tez pisac.
    Jak moglabym na tym zarabiac? Nie lubie byc ograniczana. Nie mam tez fantastycznych kwalifikacji ani doswiadczenia w tej dziedzinie oprocz moich indywidualnych wycieczek. Bede wdzieczna za kazda wskazowke.
    Pozdrawiam

  • chrl

    @Joanna
    Napisz kilka artykulow o „zwiedzaniu, byciu niezaleznym, uczeniu sie nowych rzeczy, poznawaniu kultur, jezykow, tradycji innych krajow, pieknych miejscach, podrozach”..
    ..i rozeslij mailem do papierowych gazet z zapytaniem o ich zainteresowanie. Wiem, ze niektore chetnie korzystaja z takich artykulow i placa tzw. „wierszowke”.

    Pozdrawiam kreatywnie :)
    chrl

  • Magda

    Witam serdecznie,
    już kilka razy czytałam ten artykuł i za każdym razem do niego wraca i odnajduję nowe wskazówki!
    ja mam problem trochę innej natury… Mam 22 lata i chyba znalazłam swoją pasję. Studiuje prawo, jestem na 3 roku. Z roku na rok coraz bardziej przekonuję się, że to nie jest zawód dla mnie, bo… nie czuje potrzeby pogłębiania wiadomości, bycia na bieżąco z nowościami w ustawach. Od zawsze chciałam być prawnikiem bo to prestiż i dochodowy zawód. W ubiegłym roku znalazłam to co mi się podoba- jest to florystyka, mam pewne wątpliwości czy moje prace podobają się innym czy to co dla mnie jest piękne innym też się podoba? Jak mam sprawdzić czy to jest to? Mam teraz czas na pogłębianie wiedzy florystycznej ale czy za jakiś czas nie okaże się, że nie potrafię radzić sobie z kwiatami na najwyższym poziomie? Poza tym może mój kolejny dylemat wyda się wszystkim głupi ale dla mnie jest to poniekąd istotne- czy wybrać prestiż i zostać prawnikiem czy florystykę i zając się pięknem kwiatów? Proszę o pomoc!

  • Magda – Co Ci po prestiżu, jesli przez całe życie będziesz robić coś co nie daje Ci radości? Zresztą, kto powiedział że nie możesz mieć prestiżu będąc florystką?

    Jak sprawdzić czy Twoje prace podobają się innym – rób ich jak najwięcej, po czym pokazuj innym ludziom i obserwuj reakcje. Wystaw aukcje na allegro, zrób zdjęcia i pokaż ludziom na serwisach społecznościowych. Wyjdź z tym do ludzi i zobacz jak reagują.

    Znalazłaś swoją pasję, wykorzystaj to. Masz wybór, albo codziennie rano motywować się do tego żeby uczyć się prawa, albo codziennie rano wstawać z wewnętrznym kopem motywacji i radością do tego, że dziś spotkasz się z pięknem Twoich kwiatów :) Masz dużo czasu, ucz się, dzięki pasji poradzisz sobie z każdą przeciwnością, jeśli takie w ogóle się pojawią. A potem załóż swój biznes florystyczny i już zawsze rób to co kochasz.

  • Filozof

    A jak zarobić na życiu w górskiej chacie, czytaniu i pisaniu tekstów filozoficznych? Ktoś ma pomysł? Jak filozof żyjący w swojej ukochanej chacie ma żyć, aby nie jeść korzonków?

  • maagkuus

    W tym towarzystwie to jestem wapniakiem. Mam 34 lata, pracuję w szkole (gimnazjum) i przez długi czas dawało mi to satysfakcję. Do czasu. Do wejścia chorych reform, do kolejnych fochów dyrekcjij do wszystkich i o byle co. Kocham zwierzęta. W chwili, gdy miałam dość wszystkiego, zaczęłam szukać pracy w ZOO jako opiekun zwierząt. Nie było takiego zapotrzebowania, a do wakacji jakoś dotrwałam :D Biorę pod uwagę inną możliwość – hodowlę nimf. Na razie jest jedna. I jeden problem – trzeba przekonać męża, a on jedną papugę z trudem znosi…

  • Szukaczka

    …a kiedy jest głucha cisza,
    kiedy NICZEGO nie czuje się w sercu???
    ….porządania, ciepła na myśl o „jakiejś” pasji, radości na myśl o tworzeniu „jakiejś” pracy, żadnej wizji
    „jakiejś” twórczej zawodowej przyszłości
    …co wtedy?
    Tak, ciężki ze mnie przypadek :

    :) Szukaczka

  • Pawel

    Bardzo ciekawy artykuł.
    Ja obecnie jestem na etapie wybrania tego CZEGOŚ, tej pasji (połączenia pasji) która będzie jednocześnie moim biznesem.
    Mam kilka zainteresowań, kilka ambicji, dużo myśli (czasem za dużo).
    Obecnie nauczam języka obcego – jednak ta praca nie zadowala mnie – rozwojowo, finansowo, merytorycznie.
    Teraz jestem na etapie rozpoczynania czegoś nowego w swoim życiu. Mam pewien kapitał pieniędzy, motywację, pasję!
    Moją główną pasją jest… bycie bogatym i wolnym finansowo. Kolejnymi pasjami są: psychologia – rozwój osobisty, pomaganie innym, doradzanie ; muzyka – słuchanie i granie ; biznes i ekonomia – obracanie się w świecie bogatych ludzi sukcesu – kręci mnie niesamowicie.
    Moje cechy: inteligencja, wszechstronność, empatia, chęć do zmian, indywidualność, poczucie humoru.
    Do tej pory byłem cichym, grzecznym, ułożonym kolesiem, z dobrym wykształceniem, wychowaniem itd. Ale, po lekturze kilku książek, wpisów na necie – zrozumiałem że chcę wyzwolić w sobie przedsiębiorczość, kreatywność, działanie aktywne.

    Zarys moich pomysłów na biznes?
    Wykorzystanie potencjału – artystycznego, umiejętności inne – drzemiącego w ludziach. Wykorzystanie tego w sposób czynny bądź bierny (strona internetowa). Pomaganie w ten sposób ludziom, którym czegoś brakuje do wzięcia spraw w swoje ręce. Promowanie ich pasji, umiejętności.

    Ale jak to przeobrazić w biznes? Na razie nic mi się nie wykrystalizowało (od około 1 miesiąca).
    Jakieś rady, sugestie od Was? Od Pana, Panie Michale?

  • XXX

    kończę gimnazjum ,moją pasją są zwierzęta , w przyszłości chciałabym pracować jako opiekun zwierząt np. w zoo , wiem ,że jest się tam trudno dostać a zarobki są strasznie ubogie :(
    z tego względu też nie jestem pena co robić , bo nie chcę się ograniczać do opieki nad 1 gatunkiem , pracując w zoo nie mogła bym również realizować innej nigdy nie spełnionej pasji -koni małe zarobki uniemożliwyły by mi utrzymanie i kupno konia
    myślałam też nad własnym mini-zoo
    ale na to też trzeba mieć kasę i umiejętności zarządzania itp
    rodzina- nie wiem czy to normalne , czy nie- za wszelką cenę próbuje wybić mi z głowy takie pomysły , słysze tylko że nie będę miała pieniędzy , że będę siedzieć w sklepie z pluszakami ,że i tak moje marzenia się nie spełnią …..
    myślałam nad weterynarią – nawet spore zarobki ale to nie to- tylko rozcinanie zwierząt , szycia , nastawianie kończyn , niby praca ze zwierzęami ,ale nie na podstawie kontaktu z nimi tworzenia relacji , a mi właśnie o to chodzi i to jes mój cel

    może macie jakieś pomysły ?

  • Piomak

    Droga XXX,

    Czy oglądasz może „Zaklinacza psów” na National Geographic? Leci to od pon do pt o 18, w piątek dodatkowo leci maraton od 21 do 23. Program prowadzi Cesar Millan, który zajmuje się rehabilitacją psów i pokazuje jak to robi. Posiada swój ośrodek dla psów chyba w Los Angeles gdzie resocjalizuje psy również te słynnych ludzi. Obejrzyj jeśli tego nie znasz a może coś Ciebie zainspiruje i kto wie, może wpadniesz na jakiś ciekawy pomysł.

    Pozdrawiam :)

  • szaradzista

    Artykuł dobry, ale mam kilka pytań. Czy rzeczywiście na każdej pasji da się zarobić? Przykładów w tekście i w komentarzach było sporo, ale były one stosunkowo dość popularne. Chciałbym przeczytać o przykładzie większego zarobku z naprawdę nietypowych zajęć. Będzie to możliwe?
    Ja mam duży wahlarz zainteresowań, ale tylko na jednym z nim udało mi się kilka groszy zarobić.
    Od młodości lubię układać pytania z wiedzy ogólnej, na początko zadawałem je rodzinie i znajomym w formie teleturnieju. Później trafiła się okazja aby przez stronę internetową układać pytania i odpowiedzi za kasę (były do pytania testowe – 5 odpowiedzi i jedna prawidłowa, tak należało ułożyć). Skorzystałem. Zarobiłem tylko 400 złotych w ciągu 50 dni – wprawdzie niewiele, ale zawsze coś. I moje pytanie jest czy da się na takim hobby więcej zarobić?
    Zdaję sobie sprawę, że z pytaniami niektóych dziedzin trzeba być na bieżąco. I jestem.

    • szaradzista – w moim przekonaniu na każdej pasji da się zarobić. Wszystko zależy od kreatywności, w wielu przypadkach bowiem będzie to wymagać utworzenia pewnego rodzaju innowacji – rozwiązania, którego jeszcze nie ma na rynku. Wygląda na to, że w Twoim przypadku właśnie coś takiego jest potrzebne. Być może mógłbyś zacząć współpracę ze szkołami językowymi lub innymi instytucjami edukacyjnymi? Być może mógłbyś być twórcą nowego teleturnieju telewizyjnego? Zobacz film „Niebezpieczny umysł” – pokazuje on historię znanego twórcy teleturniejów i jego niełatwej ścieżki kariery. Zrób burzę mózgów – z pewnością znajdziesz coś dla siebie.

  • Chevron

    Wbijany jest nam do głów nie końca prawdziwy fakt, że edukacja, dyplom, fakultet da nam pieniądze. Nie do końca, ponieważ oczywiście jest to możliwe, jednak często ogranicza nas to robienie tego, czego naprawdę chcemy podjąć się w życiu i jeszcze na tym zarabiać.

    Przede wszystkim uważam, że wybierając dziedzinę jaką będziemy się zajmować musimy się zastanowić nad tym, co da nam poczucie komfortu, szczęścia.

    Wzbudzamy w sobie pasję nie pogonią za pieniędzmi. One są jedynie alternatywą i efektem tego, co robimy. A jeśli robimy coś z zamiłowaniem, to na pewno zostanie nam to wynagrodzone w wielu formach, a także pieniężnej. :)

    Pozdrawiam,
    Wojciech Lampa

  • alex

    Moją największą pasją jest jazda na rolkach:) Mogę to robić całymi godzinami. Naprawdę nie potrafiłabym bez tego żyć. Niestety nie mam pomysłu jak mogłabym na tym zarabiać:(

  • Jully

    Ja odkryłam w sobie niedawno pasję do podróżowania :) nie mam jednak predyspozycji do nauki języków obcych i wydaje mi się, że niekoniecznie da się na tym coś zarobić, bo niby jakim sposobem? Na to raczej, właśnie trzeba mieć pieniądze do wydania.

  • Rafał Luberacki

    witam,
    bardzo ciekawe spostrzeżenia,
    ja pracuje w MLM (odszkodowania) i ta praca jest moją pasją, drugą pasją jest rozwój osobisty, trzecią kibicowanie FC Barcelonie a i zapomniałbym jeszcze o podróżach… jak to wszystko połączyć?? skupić się na największej z tych pasji??

  • bajlamo

    Witam, artykuł daje wiele do myslenia in plus ;) tylko co ja mam zrobić jak jestem niezdecydowany zawsze taki byłem. moją ogólną pasją od zawsze był sport chciałem zostać zawodowym piłkarzem ale do klubu zapukałęm zbyt późno ( rodzice stawiali szkołe na 1 miejscu a do sportu nie byli przychylni )potem był kickboxing , judo i obecnie uprawiam kolarsto góskie ( nie powiem ale o każdej dyscyplinie myślałem/myśle pod kontem zawodostwa;) ) studiuje zarzadzanie turystyka i uwielbiam góry bo o uwielbieniu do podróży nie musze mówić. niedawno wymyśliłem żeby związac się z reklamą i marketingiem i zarabiać na tym pieniądze któe bym przeznaczył na zdobycie Korony Ziemii ( to moje marzenie ) i co ja mam zrobić? nawet myśle o zajęciu sie fotografią by udokumentować kazda z wypraw… ;(

  • Michalina

    witam. mam 17 lat i kilka pomysłów na siebie , choć nie do końca sprecyzowanych. Bardzo chciałabym, żeby ktoś spróbował mi pomóc.
    Pasjonuję mnie muzyka w bardzo szerokim znaczeniu tego słowa. Od kilku lat rozwijam swój talent w zakresie śpiewania, grania na fortepianie. Przede wszystkim chłonę muzykę. Otwieram się na nowe rodzaje itd.
    Uczę się języków, uwielbiam to. Miałam przez pewien czas zamiar podjąć studia w Niemczech, które na pewno otworzyły by mnie bardziej na świat i rozwinęły.
    Uwielbiam czytać literaturę poruszającą tematykę kondycji psychicznej człowieka, uwielbiam spekulacje, psychoanalizy. Cenię sobie twórczość Milana Kundery, który jest dla mnie uosobieniem mądrości. Od kilku lat sama od czasu do czasu piszę, inspirując się w dużej mierze poezją Nosowskiej. Z perspektywy czasu widzę jak bardzo się intelektualnie rozwijam, i o ile jestem bogata o nowe doświadczenia . Patrzę wstecz nieco z pobłażaniem, mając świadomość aktualnego, coraz to bardziej dojrzałego, spojrzenia na świat.
    Ostatnio pewna bliska znajoma poradziła mi, żebym zajęła się sinologią. Tłumacz języka chińskiego wydaje mi się zawodem z kosmosu, ale wiem, że z racjonalnego punktu widzenia ta profesja za kilka lat ma rację bytu. Nastąpi duże zapotrzebowanie na chiński, co równa się z ustatkowanym życiem i pewnym zarobkiem. Napaliłam się na studia sinologii bardzo.., tym bardziej, że podobno są bardzo ciekawe. i razem z kumpelą planujemy je podjąć.
    Ale teraz .. po przeczytaniu kilku artykułów z tego bloga mam duże wątpliwości . I dobrze, bo muszę poszukiwać, a jak nie będę poszukiwać, to nie będę mieć pewności, że dobrze podjęłam decyzję .
    W tym artykule przeczytałam fajny pomysł na siebie: założyć sklep muzyczny. Tyle że , oprócz tego chciałabym móc śpiewać i to na szerszą skalę i pisać. Być może ktoś wytrwał do końca mojego wywodu i jest w stanie na podstawie tego co napisałam, wywnioskować, jaką drogą pójść.

    • Iza

      Z tą sinologią to uważaj. Sama od kilku lat studiuję chiński i powiem Ci, że nie jest tak różowo, jak mogłoby się wydawać. Wiem, że zanim podejmie się studia, to „tłumacz chińskiego” brzmi tak dobrze i zdaje się, że nie tak trudno nim zostać. Niestety ten język naprawdę nie jest dla wszystkich (potrzeba systematyczności, ciągłego odświeżania znaków, mnóstwa samodzielnej pracy…) i nie warto wybierać się na takie studia bez wcześniejszego zgłębienia tematu. Po prostu już zacznij uczyć się tego języka i sprawdź czy to coś dla Ciebie. Właściwie to nawet jeśli wyda Ci się, że tak, nie wyklucza to późniejszych wątpliwości i kryzysów. Poza tym konkurencja na rynku rośnie, coraz więcej osób uczy się chińskiego i ja na przykład aktualnie jestem na etapie poszukiwania swojej niszy, jako że inaczej nie da rady. Nie da się znać całego języka i trzeba się wyspecjalizować. Niestety czasem też ciężko stwierdzić w jakim kierunku chce się podążyć.
      Reasumując, dobrze pomyśl zanim wybierzesz te studia. Tyle mogę poradzić od siebie :)

  • Przemysław Bajno

    @Michalina

    Jeśli to czego szukasz jest motywowane tylko i wyłącznie pobudkami finansowymi to odpada. Na wszystkim można zarobić a kierowanie się tylko finansami jest ograniczeniem na które nie możesz sobie pozwolić.

    Piszesz o muzyce, psychologii i literaturze, interesujesz się rozwojem intelektualnym. Wyobraź sobie która z tych branży Ci pasuje bardziej, która mniej. Na które tematy bardziej lubisz rozmawiać na które mniej. Czy za 10 lat widzisz siebie w przemyśle muzycznym, jako indywidualny przedsiębiorca czy też jako psychoterapeutę, psychologa. Piszesz też o poezji i literaturze. Wszystkie te rzeczy które wymieniłaś mogą być zarówno hobby jak i w pełni dochodową pracą. Porównaj odczucia kinestetyczne jakie wywołują u Ciebie skojarzenia z tymi trzema branżami. W którym czujesz się lepiej?

  • Anka

    Ja lubię pisać różen historię. Mogę pójść do wydawnictwa, może mi dadzą kasę.

  • Marcin

    Lubię adrenalinę i wysokość, przestrzeń.
    Zrobiłem kurs, kupiłem sprzęt, pracuję jako alpinista przemysłowy. Praca bywa ciężka, ale warto przeboleć szczególnie zimową pogodę, dla widoków jakie są na wysokości, dla adrenaliny kiedy dynda się na sznurku kilkadziesiąt metrów nad ziemią każdego dnia. Praca z pasą.

    To ciekawe zajęcie, ale nie jest jeszcze „tym czymś”. Najbardziej zależy mi na tworzeniu muzyki. Gram na gitarze od wielu lat. Układam w głowie plan jak żyć z muzyki… wierzę w swoje marzenia.

  • Dziewczynka

    Witam. Wiele już skorzystałam na tych artykułach i gratuluję świetnej strony. Moją pasją jest pisanie. Oczywiście interesuje mnie także wiele innych dziedzin, ale to właśnie pisanie sprawia mi największą przyjemność. Jednak często słyszę, że w Polsce nie można zarobić na życie nawet doskonale sprzedającą się książką. Ciągle szukam jakiegoś zajęcia, profesji która sprawiałaby mi przyjemność, ale przede wszystkim umożliwiła pisanie. Chodzi tu nawet tylko o czas po pracy który bym na to poświęciła. Pytałam wiele osób w moim otoczeniu. Nie wiem czym mogłabym zarabiać. Poza pisaniem lubię grać na gitarze, czytać (właściwie wszystko), uczyć się języków. Przepadam za rozwiązywaniem problemów matematycznych choć sama matematyka nie jest już dla mnie tak fascynująca. W szkole idzie mi dobrze. Czuję, że w głębi jestem artystką. Stoję właśnie przed wyborem szkoły średniej i jedyne co wiem to to, że nie będę informatykiem ani niczym w tym rodzaju.

    • Czy jest możliwe, abyś już teraz, w wolnym czasie, zaczęła pisać z zamiarem zrobienia z tego w przyszłości swojego zawodu?

  • !da

    Witam! Na wstępie powiem że bardzo często zaglądam tutaj – szczególnie kiedy pojawia się jakiś ciężki okres w życiu, przeglądam stare artykuły i posty, naprawdę drzemie w nich masa pozytywnej energii :) Co do tematu zarabiania na swojej pasji: pasji od dziecka przewinęło się u mnie kilka. Każda z nich dała mi więcej niż nauki wyniesione ze szkoły. Np. 10 lat bycia instruktorem ZHP, skarbnikiem w hufcu itp dały mi niesamowite podstawy w dziedzinie zarządzania zespołem ludzi, ogarnięcia tematu finansów, pozyskiwania sponsorów na różne wyjazdy, kompleksowe organizowanie imprez masowych (np kilkudniowy zlot 3000 harcerzy) itp. Później harcerstwo zeszło na dalszy plan – pojawił się taniec, teatr i coś wyjątkowego, czyli kuglarstwo :) (Dla niezaznajomionych z tematem jest to coś podobnego do cyrku, żonglowanie i inne takie np z wykorzystaniem płonących elementów i pirotechniki). Ktoś pomyśli – o matko! Jak można zarobić na tańcu+teatrze+kuglarstwie? Chyba tylko iść z kapeluszem występować na ulicy… Otóż nie. W 2007 roku założyłam Teatr Ognia Lascar. Zebrałam zespół osób o podobnych do mnie zainteresowaniach i umiejętnościach. Początki były trudne, występowaliśmy raczej dla znajomych i dla samych siebie. Traktowaliśmy to jak hobby. Teraz, po 5 latach mamy już wyrobioną renomę w kraju, współpracujemy z kilkoma agencjami eventowymi w całej Polsce, zdobywamy też własnych klientów. Każdy z nas ma swoją „normalną” pracę poza tym, ale organizowanie spektakli i artystyczna oprawa eventów daje nam ogromną satysfakcję. Poza tym, widzę że ludziom autentycznie oglądanie naszego show sprawia frajdę, a dzieciom to już w szczególności. Może na razie „kokosów” z tego nie ma, ale zawsze parę dodatkowych groszy wpadnie. No i ciekawe wyjazdy, niesamowici ludzie spotykani na warsztatch, jesteśmy w dobrej formie fizycznej poprzez treningi a nie gdzieś za biurkiem z garbem :p Ot, taka historia ku pokrzepieniu serc, że nawet na najdziwniejszej pasji można zacząć coś tworzyć. Pozdrawiam :)

  • Dziewczynka

    Hm… Chyba nie umiem zrozumieć natury tego pytania. Jak dla mnie jest to zupełnie możliwe – przecież to właśnie robię. Jednak zastanawiam się czy w przyszłości w ogóle ktokolwiek będzie kupował jakiekolwiek książki. Jednak teraz największym moim zmartwieniem jest szkoła średnia.

  • Mateo

    To tak poczytałem komentarze i zdaje mi się że nie znalazłem podobnych pasji które mam ja ;)

    1. Parkour i Free running – to jest jakby moja największa pasja, taki styl życia
    2.Kiedyś chciałbym zostać Trenerem piłki nożnej, po prostu uwielbiam analizować ustawiania różnych drużyn przed meczami lub po i ogólnie chciałbym kiedyś spróbować swoich sił bo czuję że do tego mnie ciągnie
    3. to Historia, uwielbiam ją, lubię czytać książki historyczne itp.
    4. Grafika komputerowa ale tą pasję to wiem jako rozwijać i jak na niej zarabiać z postów innych osób, aczkolwiek ta pasja jest jakby najmniejsza.

    Mam 19 lat i tak się zastanawiam się czy dało by się z moich pasji zacząć zarabiać w niedługi lub może i długim czasie, wiem że z pasji nr. 2 na pewno ale do tego długa droga! A pozostałem, bo w sumie ciężko chyba było by zarobić na Parkourze?

    • Ida, bardzo inspirujące! Gratuluję wytrwałości i pasji :)

      Mateo, tak naprawdę na każdej z tych pasji możesz zarabiać. Pewnie największym wyzwaniem byłoby przekuć pasję do historii w dochodowe zajęcie, ale nie ma rzeczy niemożliwych :) Pomyśl o łączeniu pasji – być może mógłbyś tworzyć grafiki związane z parkour, albo stać się trenerem parkour? Trenerstwo piłkarskie to droga z pewnością wymagająca dużej pracy, ale gdybyś każdego dnia coś w tym kierunku robił – czas ten skróciłby się drastycznie. Trzymam kciuki!

  • Mateo

    A tak wg. to bardzo ciekawy tekst i strona bardzo interesująca z pożytecznymi informacjami :)

  • Marcin Wojtaszczyk

    Dorośli, którzy mieli trudne dzieciństwo, mogą mieć lęk przed wyrażaniem samego siebie, przed realizacją własnych marzeń. Szczególnie, jeżeli w dzieciństwie nie byli wystarczająco wspierani, bądź wręcz przeciwnie byli stale krytykowani. Również dorośli, którzy w dzieciństwie wychowywali się w „trudnej rodzinie” np. z problemami alkoholowymi, z przemocą, gdzie nie było poczucia bezpieczeństwa, mogą mieć lęk przed stabilizacją. Paradoksalnie wiele z tych osób czuje się pewniej, kiedy mogą żyć w niepewności i z problemami, niż kiedy mogliby prowadzić szczęśliwe życie.

    Zarabianie na własnej pasji, posiadanie bezpiecznej ilości pieniążków na koncie robiąc to co się lubi, może być sprzeczne z ich nawykami wyniesionymi z rodzinnego domu, przez co trudne do realizacji i pełne wewnętrznych sprzeczności, często nieuświadomionych.

    To często prowadzi do sprzecznych uczuć, chęci dążenia do celu z jednoczesną ucieczką przed jego realizacją, brakiem motywacji, bezradnością.

  • Moją pasją jest dzielenie się wiedzą w bardzo szerokim zakresie – całkowicie darmowe i bezinteresowne w dużej mierze. Wiele osób powie – głupi, nic nie zarobi. Jednak bardzo ciekawe podejście do tego tematu można znaleźć w książce ZA DARMO. Polecam przeczytać, gdyż książka zmienia na prawdę sporo w kwestii myślenia na temat tego, co otrzymujemy bez ponoszenia żadnych kosztów.

  • ja

    przypominam o kryzysie;)

  • Dominik

    Witam. Moją pasją jest jazda na rowerze mówię tu o MTB, jakoś tak się w tym roku tym zakręciłem, że nie mogę doczekać się weekendów gdyż wtedy wybieram się na wyprawy rowerowe. Niestety nie mam pomysłu jak sprawić aby na pasji zarabiać. Może wam coś przychodzi do głowy?

  • butterfly

    Witam.Ja natomiast mam niemaly dylemat,poniewaz kocham tanczyc choc dopiero zamierzam wlasciwie zapisac sie na jakiekolwiek zajecia.Ponad to,kocham muzyke,zawsze chcialam grac na skrzypcach,ale ze wzgledow finansowych nie moglam sobie na to pozwolic.Jednoczasnie marzy mi sie zwiedzanie i poznawanie swiata,latwo ucze sie jezykow.Dodatkowo na studiach odkrylam,iz wiedza z zakresu dietetyki jest dla mnie interesujaca.Jednak czuje ,ze serce najbardzie rwie mi sie do tanca,czesto uciekam do niego myslami,chcialabym moc wyrazac nim swoje emocje…niestety mam 23 lata i nie wiem w jaki sposob moglabym cos uczynic w tym kierunku, ze wzgledu na wiek?

    • Emi

      Butterlfy, możesz spróbować z tym tańcem, niby 23 to dużo, ale znam dziewczyny, które w podobnym wieku zaczynały tańczyć np. belly dance i przy bardzo dużej wytrwałości i regularości trenowania, zgłębiania tematu od różnych stron itd. po kilku latach zaczęły same uczyć i na tym zarabiać. Generalnie chyba warto uderzać w mało rozpowszechnione jeszcze kierunki tańca, a nie w towarzyski. I przede wszystkim popróbować różnych stylów, żeby odkryć, co Ci pasuje (można na początek pooglądać nagrania na youtube, poszukać forów internetowych itd), zapisać się na kurs i ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć, podpytać ludzi, ile tańczą i pomyśleć, czy to jest to…

    • JuneoJoan

      Polecam taniec orientalny ( potocznie zwany tańcem brzucha), gdyż wiek tu nie ma znaczenia, a jeśli jest się w dobrej kondycji zdrowotnej, to można tańczyć będąc nawet w wieku średnim. Polecam:)

  • Edin

    Wszystko wydaje sie łatwe, ale jednak jest kilka problematycznych kwestii. Najwazniejsza jednak z nich są zainteresowania, które bardzo ciężko przekuć na konkretny zawód lub po prostu się z tego utrzymać nawet w skromnych ramach. Są zainteresowania, które nie są tak typowe jak muzyka, sport czy komputery. Są ludzie, którzy interesują się kulturą Bałkanów, robią domki z zapałek lub mają kilka pasji i nie mogą się zdecydować na tą jedyną, która sprawi, że inne ucierpią, bo jak pisałeś – trzeba być ekspertem w jednej dziedzinie, by cos osiągnąć, a przecież czas i siłę na kilka pasji zgłębianych w takim natężeniu znaleźć niesposób. Jakieś sugestie autorze w tej kwestii? :)

    Pozdrawiam

  • Alina

    Ja mam 49 lat, uwielbiam zwierzęta, lubię bliski kontakt z nimi wiem, że powinnam była zostać weterynarzem, ale teraz za późno. Czy w tym wieku można coś zmienić? Zanim się czegoś douczę miną kolejne lata, nie wiem czy nie za późno???

    • ewa

      alina,
      hotel dla zwierzat za dobowa oplata….na pewno znajdziesz chetnych :)

  • Przyznam że z początku podchodziłem do tego bloga z duża rezerwą, miałem go za jeden z gatunku ‚poklepmy się po plecach i powiedzmy sobie jacy jesteśmy fajni’, ale jednak znalazłem tu coś więcej.

    Zwłaszcza ten temat okazuje się być interesujący. Sam obecnie znajduję się jakby na rozdrożu – właśnie skończyłem studia, na kierunku który niespecjalnie mnie interesował, choć w ogólnym rozrachunku nie okazał się całkowitą stratą czasu. Była to znana i lubiana przez wszystkich europeistyka. Dzięki niej udało mi się zrobić staż w Komisji Europejskiej, a miesiąc temu skończyłem drugą praktykę, tym razem w administracji lokalnej w UK. Oba doświadczenia były ciekawe i rozwijające, jednak wiem teraz jedno – nie chciałbym pracować jako urzędnik, mimo że w KE zarobki zaczynają się od 4 tys. euro. Wiem, że po prostu męczyłoby mnie to.

    Tutaj pojawia się dylemat – co dalej. Kiedy byłem mały, interesowałem się IT (w sumie interesuję się tym dalej, ale nie czuję pociągu do programowania czy grafiki) – robiłem proste stronki w HTML. Później przyszła pasja w postacji języka angielskiego – zacząłem działać w grupach fanowskich tłumaczeń gier. Mam na koncie współpracę przy kilku znaczących tytułach. Jednak pracę dostać w tej dziedzinie jest trudno, zwłaszcza bez formalnego wykształcenia (anglistyki nie wybrałem, głupi, bo myślałem że po jej ukończeniu wszyscy młodzi będą ten język znali, a jak jest każdy widzi).

    Miałem jedną okazję żeby wystartować w tym profesjonalnie – dla firmy EA. Wtedy stałem przed wyborem – albo wyjazd do Madrytu i praca jako tester tłumaczeń (z szansą na nowy kontrakt po pół roku) albo wcześniej wspomniane praktyki w UK. Bardzo długo męczył mnie ten wybór, w końcu pojechałem do Wielkiej Brytanii. Myśli o pracy jako tłumacz odrzuciłem, jednak po skończeniu stażu wróciły ze zdwojoną siłą. Nie wiem co by się stało, gdybym pojechał do Hiszpanii – mogło wcale nie być tak fajnie jak mi się wydaje, a żałowałbym że nie pojechałem do UK. Niestety nie da się być w dwóch miejscach jednocześnie, ani dowiedzieć się ‚co by było gdyby’. Tak czy siak, dowiedziałem się że praca w administracji nie jest dla mnie.

    Tutaj właśnie leży problem – nie mam innych formalnych kwalifikacji niż do pracy tego typu. Wiem natomiast, że nie chcę tego robić. Umiem, owszem, ale nie chcę. Liznąłem też trochę zarządzania projektami i organizacji eventów – to wydaje się być interesujące – ale mało płatne i zbyt zależne od działań innych osób (wiadomo, im bardziej skomplikowana sprawa tym więcej ogniw narażonych na zerwanie). Zresztą i tłumaczenie niekoniecznie wiąże się z grubym portfelem. Mam więc dylemat, nie wiem co robić – a coś zrobić trzeba, bo czas ucieka.

    Podsumowując: jak na nie-informatyka jestem bardzo mocny w IT. Obecnie powolutku uczę się MS SQL w nadziei, że kiedyś będę mógł się przebranżowić, ale też po prostu żeby czuć że się rozwijam. Oprócz tego bardzo dobrze znam angielski, świetnie sobie radzę jak na nie-zawodowego tłumacza. Gdzieś w głębi siebie czuję, że chciałbym to robić, niekoniecznie ograniczać się tylko do gier. Mógłbym tłumaczyć książki, nieźle piszę. Ale nie wiem jak wystartować. Co robić, żeby nie żałować podjętego wyboru?

  • Ula

    Na wstępie dziękuje Panu za ten i podobne artykuły. Bardzo się wzruszyłam,bo odnalazłam w nich to czego szukałam – wsparcie. Zrozumiałam też, że nie jestem sama. Odnalazłam „przewodnika” dzięki któremu wierzę, że odnajdę siebie i własną drogę…(To musi być frajda dawać ludziom taką siłę:))
    Jestem osobą silnie zmotywowaną, upartą, uwielbiam się rozwijać lecz brakuje mi ukierunkowania i pewności siebie (niestety DDA). Studiuję psychologię, chciałabym pomagać innym, kocham muzykę, taniec (salsę), szkicowanie,… Jestem już na IV roku i stoję przed decyzją- Co dalej?. Jak wykorzystać moje zainteresowania?
    Mieszkam w małym miasteczku w którym tylko fryzjer i kierowca ma wzięcie co jest bardzo przytłaczające dla osoby chcącej się rozwijać… Dodatkowo to przeklęte DDA.
    Miałam mętlik w głowie…
    Jednak to co przeczytałam pozwoliło mi uporządkować moje działania. Pewność siebie jest teraz dla mnie priorytetem, bo bez tego nie ruszę dalej… Nadal będę poszukiwała inspiracji dotyczących mojej przyszłej pracy, może Pan albo ktoś z komentujących mógłby pomóc? Zobaczymy… I tak jednak jestem bardzo wdzięczna:)Pozdrawiam.

  • Wika

    Otóż nie mam żadnej pasji,nie wiem co mogłabym robić.Jedyne co lubię to pisanie ale co np mogłabym pisać aby zarobić??nie mam pomysłu na życie

  • Wika

    jeszcze raz ja,dodam do poprzedniego postu że mam 30 lat nie mam żadnego zawodu(pół życia pracowałam u gospodarza)w wieku 23 lat zachorowałam na zaburzenia lękowe i od tamtej pory nie pracuję,od tamtej pory mozna powiedzieć że moje życie ustało,siedzę w domu i wychowuję 2 nastoletnich dzieci.Nie dawno doszłam do wniosku że chciałabym być stomatologiem niestety jest za pózno po pierwsze mam tylko szkołę podstawową po drugie nawet gdybym miała iść dalej się uczyć lęk mi na to nie pozwoli.Nic w życiu nie osiągnęłam i myślę że tak właśnie moje zycie się skończy,chciałabym coś robić ale tak jak wyzej napisałam nie mam pomysłu a jedyne co lubię robić to pisać.I jak tu poradzic sobie w tym ciężkim życiu do tego na wiosce zabitej dechami jak to się mówi

    • Ewa

      Nie poddawaj sie a tym bardziej ze to jest moment kiedy możesz pomyśleć o sobie i swoich marzeniach na spokojnie mając juz nastoletnie dzieci. To dobry moment! To Twój moment! Lęk nie moze zapanować nad Twoim życiem, nie pozwól na to nigdy. Napewno stosujesz jakaś kuracje lekami żebyście wyzbyć choroby? Jestes na dobrej drodze.ja choruje rowniez na zaburzenia lekowe, nie łatwa walka ale mozna żyć mimo strachu i każdego dnia walczyć o swoją przyszłość! Usiądz spokojnie i jeszcze raz zastanów sie nad swoimi celami i zrób plan, krok po kroku jak zrealizować ten cel. Życzę Ci powodzenia i trzyma kciuki za Ciebie!:)

  • Kar

    Witam, za kilka miesięcy zakończę gimnazjum i całkowicie nie mam pomysłu co robic w życiu. Kocham narciarstwo i mam zamiar ukończyc kurs instruktowa narciarstwa, a potem uczyc ludzi, lecz to może byc tylko jako dodatek dp zawodu, ponieważ to praca sezonowa. Lubię podróżowac, gotowac. Szukałam jakis kursów kulinarnych, lecz dla osób w moim wieku praktycznie nie isnieją. od 9 lat uczę się języka angielskiego, 3 lata uczyłam sie języka niemieckiego, niedawno zaczęłam naukę francuskiego, lecz tak naprawde jedynym językiem którym posługuję się swobodnie jest angielski.Fascynuje się psychologią, lecz tak naprawdę nie zrobiłam nic w tą stronę. Co moge zrobic, aby poszerzac horyzonty w każdym z moich zainteresowan? Chciałabym podążac w kierunku, który zawierałby chociaż trochę tego co lubię. Jak myślę o swojej karierze zawodowej, raczej od razu przychodzi mi na myśl zakładanie np. biura podróży, lub firmy organizującej świetne imprezy okolicznościowe lub inne „moja małe biznesy” lecz to wiadomo jest dośc trudne, ponieważ potrzebna jest bardzo duża ilosc pieniędzy na coś takiego. Nie wiem także jakie studia najlepiej byłoby wybrac, więc mam tez problem z wyborem profilu w liceum. Czuje sie z tym trochę zagubiona, bo juz czas na poważne decyzje, które mogą wpłynąc na resztę mojego życia. Bardzo proszę o odpowiedź oraz czekam na ciekawe propozycje.

  • Zakrecona

    Witam wszystkich :) ! Mam 19 lat, za jakieś 2 miesiące maturka. posiadam wiele zainteresowań i niezbyt wiem jak to wszystko połączyć. Z natury jestem uparta i nie bardzo chcę z czegokolwiek rezygnować :D ! interesuję się fotografia, uwielbiam wspinaczkę , podróże , lubię zdobywać wiedzę o innych krajach i kulturach. Ponadto bardzo zależy mi na językach obcych, chociaż nie przychodzą mi z łatwością, to mimo to staram się rozwijać także w tym kierunku. w mojej głowie panuje istne tornado, nie wiem co wybrać. Hmm… myślałam nad tym , żeby pójść na studia, kierunek : turystyka i rekreacja. Nie ukrywam na oglądałam się trochę Martyny Wojciechowskiej :D ! Nie wiem jak to wszystko połączyć … Proszę, niech ktoś mi pomoże ;)! A tak po za tym to naprawdę świetny artykuł! Pozdrawiam Zakręcona ;-)

    • Sylwia

      Witam, i jak pani życie się potoczyło?
      jestem w takiej samej sytuacji, mam identyczne zaineresowania + siłownia. Ogólnie jestem osobą która ineresuje się wszystkim i chce wszystko wiedzieć. Myslałam o założeniu hotelu za granicą i w kolejnych latach podbijać kolejne państwa nasunął mi się też pomysł studiów medycznych (za rok matura-zdążę się przygotować tylko musze wiedzieć czy to jest na pewno TO) i wyjeżdżać na misje, chciałam studiować za granicą(tylko nie wiem co) Szukam inspiracji u różnych ludzi lecz niestety nie odnalazłam jeszcze swojego powołania, a bardzo bym chciała.
      Proszę o odpowiedź.

  • mit

    czytając ten artykuł starałam się wyodrębnić w swoim życiu taką ciekawą opcję dla siebie. Doszłam do wniosku, że moją pasją od zawsze był taniec, choć nad czym bardzo ubolewam jest fakt, że nie rozwijałam się w tym aż tak bardzo. W pewnym momencie odpuściłam sobie, miałam inne priorytety, nauka, matura i te sprawy. A teraz myślę, żeby do tego wrócić i poświęcić się temu. Tylko do końca nie wiem, czy dałoby mi to 100% satysfakcji, czy nie pojawiłyby się inne cechy, których oczekuje w mojej pracy?

  • ilka

    A moim problemem jest to, że brak mi wytrwałości a przede wszystkim wiary w siebie. Od dziecka interesowała mnie plastyka, sztuka itp, mam jakiś tam talent do rysowania i kiedyś go rozwijałam ale już przestałam, potem gdy dostałam swój pierwszy komputer rysowałam w paincie, potem odkryłam różne programy graficzne i myślałam, że grafika komputerowa to naprawdę to… jednak po pewnym czasie cały mój zapał minął, sama nie wiem czemu… nie wierzyłam w to, że to co robię może się komuś podobać i w ogóle czy to ma sens. Potem moje zainteresowania przeszły na fotografię, calkowicie się temu poświęcałam dopóki nie poznałam już jakiś tam większych tajników fotografii, całe moje zainteresowanie tematem też gdzieś uszło w momencie gdy stwierdziłam, że nie potrafię z tego więcej wyciągnąć niż bym chciała. Zawsze dochodzi do takiego momentu w którym się poddaję, przestaję to robić, często interesuje mnie wiele rzeczy, ale nic tak naprawdę nie robię dobrze. Po prostu nie wierzę w siebie:/ choć w koło wszyscy mi mówią, że zdjęcia są świetne, że mam dużo pomysłów, że powinnam się tym zająć zawodowo… ale ja mam swoje zdanie:/ w skutek czego nie potrafię się skupić na swoich umiejętnościach, bo doszukuję się wad. Zastanawiam się ile jeszcze rzeczy przyjdzie mi do głowy, które okażą się moją pasją tylko na chwilę, bo interesuje mnie wiele tylko gorzej z wytrwałością … i jak tu stworzyć coś na lata:|

  • Monika Turemka

    Jak się robi co się lubi to się nigdy nie jest w pracy :) Myślę, że na każdej pasji można zarabiać bezpośrednio lub pośrednio. Znam osobę, której pasją było wyszukiwanie promocji z gazetek hipermarketów. Tak na serio ! :) I na czym zarabiała? Robiła aktualne zestawienia najtańszych produktów wszystkich lokalnych supermarketów w swoim miasteczku i promowała je na blogu. Najpierw otrzymywała bony od supermarketów za promowanie właśnie ich produktów na pierwszym miejscu w swoich wpisach. Lokalni przedsiębiorcy kupowali reklamy na jej blogu. Może to nie milionowy dochód ale sposób na spieniężenie swojej niszowej pasji :) Pozdrawiam i życzę każdemu odnalezienia swojej pasjonującej drogi :)

  • monika

    Bardzo fajny artykuł. Niestety, ze mną jest tak, że moje pomysły bardzo szybko się wypalają. Jestem bardzo niecierpliwa i wszystko chciałabym mieć na JUŻ i to najlepiej od razu z wielką pompą i w najlepszym wydaniu. W dodatku wszystkie moje pomysły, jakie pojawiały się w mojej głowie przez lata – własne przedszkole, własna rozgłośnia radiowa, własny sklep ze sprzętem muzycznym itp. wymagają dużych nakładów finansowych oraz nie raz wykształcenia, uprawniającego do wykonywania jakiegoś zawodu, a to często wymaga duużo czasu, w celu jego zdobycia, co od razu mnie przeraża i zniechęca… Czuję się czasami bardzo bezradna w tej kwestii…

    • Amadeusz Czerwiński

      Wg mnie to wszystko są wymówki. Wiadomo, że wszystko wymaga czasu, rozgłośnia radiowa to nie taka prosta sprawa ale wziąć na klatkę brak gwarancji sukcesu, możliwość porażki. O dziwo za każdym razem kiedy myślałem, że nie dam rady, jestem za słaby, ale mimo wszystko szedłem przed siebie to jakoś zawsze rezultaty były jeszcze lepsze niż się spodziewałem. Mamy zaprogramowane wątpienie w siebie musisz zdać sobie z tego sprawę, do tego dochodzi jeszcze kwestia tego, że możemy więcej niż myślimy. Wiem, że to wszystko brzmi tak jak zwykle czyli przestań wątpić uda się, ale taka jest właśnie prawda. Codziennie spotykam ludzi wątpiących, że mi się uda i wiele osób na około ma wbudowaną rezygnację ze swoich marzeń.

  • Małgorzata

    Moja pasja to malowanie co prawda nie skończyłam Akademii Sztuk ale maluję to co mi serce podpowiada .Moim problemem jest że chcę sprzedać moje obrazy a zabieram się do tego jak sojka za morze.Chciałabym odkryć co mnie blokuje przed pokazaniem ludziom moich dzieł.

  • Pingback: Pokochaj pieniądze | ek0n0mi$ta !()

  • Natalia

    Witam:)
    Artykuly tego typu bardzo mnie motywuja. Pracuje w biurze, w malym miasteczku, ale od dawna interesuje sie NLP, mam tez druga pasje, zdobienie paznokci i zaczelam sie realizowac w tym temacie. Kupilam potrzebny sprzet i zaczelam robic kolezankom, a metoda rekomendacji powoli zaczyna sie wszystko rozkrecac na szerszy zasieg klientow. Co prawda teraz mnie to troche kosztuje, ze pracuje 8h, a pozniej jeszcze dodatkowe kilka spedzam na paznokciach, ale wierze, ze to okres przejsciowy i uda mi sie niedlugo zrobic jakis kurs w zakresie stylizacji i zajac sie tym na powaznie. Mysle ze to dosc bezpieczna opcja:)) pozdrawiam !

  • beata

    Podstawowym problemem w rozwijaniu swoich pasji jest po prostu brak pieniędzy.
    Dam prosty przykład . Moja moda znajoma uwielbiała projektować wnętrza .Ponieważ była bardzo zdeterminowana poszła do odpowiedniej szkoły czyli na studia. Po ukończeniu szkoły została projektantem wnętrz. I miała wszelkie kwalifikacje aby się rozwijać dalej . Jednak okazało się ,ze aby zacząć coś działać w tym kierunku potrzeba pieniędzy na rozpoczęcie działalności. Dodam ,ze to bardzo moda osoba . Nie załamała się tym faktem i czytając i słysząc wszędzie ,ze można się starać dofinansowanie unijne . Napisała swój dodam świetny – biznes plan i poszła z tym do biura pracy . Więc krótko zakończę . Nie otrzymała takiej szansy …po prostu zupełna porażka. Teraz już wiecie dlaczego tyle młodych utalentowanych osób ucieka z tego kraju? Tak wyjechała do Irlandii . W tym roku miała wracać do Polski, ale po namyśle okazało się ,ze tam zostanie na stałe.
    pozdrawiam wszystkich z talentem.

  • myszahihi

    W artykule o pewności siebie było ćwiczenie do wykonania przed lustrem. Miałam sobie wyobrazić siebie w przyszłości i swoje sukcesy. Wyobrażałam sobie siebie w domu jednorodzinnym z dwójką dzieci, wymarzonym samochodem. Wyobraziłam sobie też wyjazd do Japonii itp. Zdałam sobie jednak sprawę, że nie było w moim wyobrażeniu przyszłości żadnego zawodu lub sposobu w jaki sposób to wszystko zdobyłam. Tak… doszło do mnie, że wyobraziłam sobie spełnienie marzeń, a nie faktyczne osiągnięcia.
    No i tak znalazłam się w tym miejscu.
    Przeczytałam artykuł o poszukiwaniu pasji ale w sumie dalej nie wiem jak mam rozróżnić hobby od pasji.
    – Kocham kulturę japońską, anime, muzykę japońską, język japoński
    – Lubię rysować
    – Lubie grać w szachy
    – Lubię czytać o dietetyce i zdrowym odżywianiu
    – Uwielbiam przeglądać tatuaże na internecie

    No i co dalej? Z tego co wypisałam da się wywnioskować, że to Japonia jest moją pasją. Kiedyś starałam się rysować mangi ale nawet w Japonii mangacy nie zarabiają kokosów na swoich komiksach.
    Potem ćwiczyłam rysowanie tatuaży ale też się w sumie poddałam. Teraz się zastanawiam czy to była pasja skoro tak szybko się poddałam.
    Tak … lubię rysować ale nie kocham…
    Hmmm… boję się, że jak tak ciągle będę próbować to zmarnuję całe życie na szukaniu i na tym się skończy.
    Ma ktoś może jakieś rady po przeczytaniu tego komentarza?
    (To nie tak, że się poddałam w poszukiwaniu pasji. Obecnie robię kolczyki z modeliny i dalej szukam czegoś innego. Chciałabym tylko przeczytać jakieś opinie, dotyczących moich poszukiwań- może mnie oświecą).

    • N

      Wierzę w Ciebie… Nie wiem dlaczego, bo nawet Cie nie znam, ale czuje, że sobie poradzisz lub już poradziłaś :) sam szukam tego czegoś… energia rozpiera, lecz póki co pracuje jak każdy… czuję, że mógłbym o wiele więcej. Też lubię anime i Japonie, a także gry i komputery, motocykle, sport i na pewno coś jeszcze… uwielbiam rywalizacje i od dziecka bardzo często wygrywałem/byłem najlepszy w swoim gronie we wszystkim za co się zabierałem, nie ważne czy sport, czy gry komputerowe… Nie chwalę się, po prostu mimo wszystko dalej nie mam ‚tego czegoś’.

  • Dfg

    Mam pasję jest nią muzyka gram na instrumencie klawiszowym mam dużo wolnego czasu i to właśnie na pasję poświęcam czas wolny. Oczywiście chciałabym coś z tym zrobić tylko brak mi pomysłu co?

    • eszeteleste

      Ziomek pisz na eszeteleste@wp.pl slyszales kiedys hip hop? To sprobuj zrobic podklad muzyczny i daj znac z checia nawiaze wspolprace..elo

  • nova

    Witam autora i wszystkich uczestników dyskusji :)
    Pytanie: a co gdy pasja której poświęciło się 6 lat studiów niestety nie wypaliła – urząd pracy nie przyznał stażu, bez stażu możliwość podjęcia pracy w zawodzie jest niemożliwa, co najwyżej wolontariat (jednak wolontariat można i robiło się na studiach, po studiach potrzeba już pieniędzy), kilkuletnie obijanie się od drzwi do drzwi skończyło się zwątpieniem i wyjazdem za granicę na jakiś czas, coby zarobić pieniądze na usamodzielnienie?
    Po powrocie dzięki znajomości języków dostałam pracę w dużej międzynarodowej firmie, zarabiam sporo, jednak równie spory jest kredyt mieszkaniowy (ale jednak tańszy niż wynajem, więc się zdecydowałam, żeby coś jednak mieć w życiu).
    Moją pasją (poza więziennictwem któremu poświęciłam studia jednak pracy w zawodzie nie znalazłam) są góry, wspinaczka i podróże. Marzy mi się zdobywanie najwyższych szczytów świata, moim autorytetem jest Kinga Baranowska, jednak narazie nie stać mnie na to. Jak połączyć pasję z pracą, spełniać marzenia i jeszcze mieć za co mieszkać i jeść? Niedługo stuknie mi trzydziestka a jestem goła i wesoła :) Dzięki za sugestie!