Bądź tu i teraz


502363112_6b68ac5c09

photo by Luigi FDV

Czasami umysł całkowicie się wycisza… a Ty jesteś tu i teraz, w pełni świadomy tego momentu, tej chwili. Bez żadnych myśli, bez procesów mentalnych, po prostu będąc obecny.

Stan świadomości, w którym Twoja uwaga skupiona jest tylko i wyłącznie na tej chwili to stan up-time, czyli tu i teraz. Wyostrzają się wtedy zmysły, a Ty jesteś całkowicie świadomy chwili. Możesz nauczyć się jak osiągać taki stan na zawołanie, dzięki czemu zaczniesz przeżywać swoje życie na zupełnie nowym poziomie oraz staniesz się efektywniejszy we wszystkim, co robisz.

 

Iluzja czasu

Abyś dobrze chwycił całą koncepcję bycia w tu i teraz zacznijmy od tego, jak umysł nas oszukuje wierząc w pojęcie czasu. Pozwól, że zadam Ci pytanie. Czy możesz mi udowodnić, że istnieje przeszłość? Czy możesz jej dotknąć, czy jest ona w jakiś sposób namacalna? Nie za bardzo. Jedyne miejsce, w którym istnieje przeszłość, jest Twoja głowa. Masz wspomnienia, które możesz sobie przypominać. Są obrazy, które pojawiają się gdy zamkniesz oczy. Natomiast wszystko to dzieje się w Twoim umyśle. Przeszłość jest tylko i wyłącznie w Twojej głowie. W rzeczywistym świecie, przeszłość nie istnieje.

To samo się tyczy przyszłości. Jedyna jej forma to Twoje wyobrażenia co do tego, co stanie się jutro lub za rok. Przyszłość to Twoje plany i oczekiwania wobec kolejnych dni. Oczekiwania te są tylko i wyłącznie w Twojej głowie. Nigdzie indziej ich nie ma. W rzeczywistym świecie, przyszłość nie istnieje.

Co w takim razie istnieje? Co jest prawdziwe? Zapewne już znasz odpowiedź na to pytanie. Jedyne co jest rzeczywiste, to ta chwila. Tu i teraz. Teraz.

 

Wszystko co jest poza tą chwilą, jest nierzeczywiste. Jest tylko obrazem, wspomnieniem, wyobrażeniem, które przechowuje Twój umysł. To są procesy myślowe. Gdyby ich nie było, czas by nie istniał. Czas istnieje tylko wtedy, gdy istnieje umysł. Bez niego zawsze jest tylko ta chwila. Zastanów się nad tym przez moment. Czy zwierzęta znają koncepcję czasu? Przeszłości i przyszłości? Dopóki nie posiadają procesów myślowych, nie mając wspomnień i obrazów związanych z przyszłością, czas dla nich nie istnieje. Zawsze są tu i teraz. Zawsze, bez wyjątku.

Czas to iluzja, stworzona przez ludzki umysł. Gdy nie ma myśli, czas nie istnieje, jest tylko ta chwila. Tu i teraz.

 

Patrząc w przeszłość

Pomyśl teraz ile czasu spędzasz myśląc o przeszłości lub przyszłości, a ile będąc świadomym tej jedynej rzeczywistej chwili? Większość ludzi na świecie 99% swojego życia spędza na myśleniu o przeszłości lub przyszłości, prawie nigdy nie koncentrując się na tym momencie. Ich doświadczanie życia jest na bardzo niskim poziomie, bo tak dużo czasu spędzają w swojej głowie. Żyją w wyimaginowanym świecie myśli, który nie ma nic wspólnego z prawdziwą rzeczywistością. Pomyśl tylko jak wiele z nich spędza większość swojego życia męcząc się przeszłością, która tak naprawdę nie istnieje. Albo myśląc o tym co złego może wydarzyć się w przyszłości, podczas gdy ta przyszłość to tylko wyobrażenie, które jest w ich głowach.

Bycie w tu i teraz (lub w stanie up-time w slangu NLP) pozwala Ci na chwilę uwolnić się od tysiąca różnych schematów, które mieszczą się w Twojej głowie. Na początku na krótkie chwile, później na znacznie dłuższe. Uwalniając się od myśli, od przeszłości i przyszłości, zaczniesz prawdziwie czerpać przyjemność z każdej chwili, która jest w Twoim życiu.

Zyskasz życie teraz, czyli jedyne co jest na tym świecie rzeczywiste.

 


Czym jest stan up-time?

Stan up-time to stan, w którym cichną dialogi wewnętrzne, wyobrażenia i myśli. Procesy mentalne ustają. Twoja uwaga jest całkowicie skierowana na zewnątrz. Jesteś skupiony na tym, co się dzieje poza Twoją głową. Jesteś tu i teraz. Przeszłość i przyszłość nie istnieje, nie ma też więc czegoś takiego jak czas. Jesteś świadomy tego, co się dzieje wokół.

W bardzo interesujący sposób przedstawione jest to w filmie „Siła spokoju”. Fragment, o którym mówię możesz obejrzeć tutaj. Nie musisz znać języka angielskiego, aby zrozumieć przekaz.

W stanie tu i teraz spędziłeś całe swoje dzieciństwo, gdy jeszcze nie pojawiła się świadomość, gdy jeszcze nie było umysłu. Wtedy nie było myślenia, było tylko natychmiastowe reagowanie i prawdziwe doświadczanie rzeczywistości.

 

Wchodzenie w stan up-time to umiejętność, którą możesz nabyć ćwicząc. Możesz sprawdzić to już w tej chwili, robiąc małe doświadczenie. Gd skończysz czytać to zdanie, spójrz na swoje ręce, bez żadnych myśli, bez ocen, z czystym umysłem, po prostu na nie patrz.

Świetnie, co powiesz na jeszcze jedno doświadczenie? Gdy skończysz czytać to zdanie, zamknij oczy i wsłuchaj się w dźwięki płynące z otoczenia- zwróć swoją uwagę maksymalnie na zewnątrz i przez minutę słuchaj wszystkiego, co dociera do Twoich uszu. Gdy to zrobisz, czytaj dalej. Nawet jeśli podczas wykonywania tego ćwiczenia pojawiały się jakieś myśli, prawdopodobnie udało Ci się na kilka chwil być świadomym tego momentu. A to dopiero początek.

 

Po co Ci up-time?

Najważniejszą korzyścią jest nowy sposób przeżywania chwil w Twoim życiu, bez względu na to czy będą to chwile, które uważasz za wyjątkowe lub zupełnie zwykłe. Okazuje się, że nawet idąc przez park gdy jesteś tu i teraz głębiej odbierzesz to co się dzieje wokół Ciebie. Poczujesz prawdziwy spokój i przyjemność płynącą z bycia obecnym. To samo tyczy się całego Twojego życia, każdego momentu z którego się ono składa. Gdy jesteś tu i teraz nie ma stresów, nie ma myśli, nie ma zmartwień, jest za to spokój. I bez względu na to, czy będziesz prowadzić samochód, czy będziesz na imprezie, czy będziesz patrzył w oczy swojej drugiej połówce, czy będziesz siedział w swoim własnym pokoju- gdy raz staniesz się świadomym chwili, będziesz chciał powracać do tego stanu jak najczęściej.

Korzyści z wchodzenia w taki stan świadomości jest znacznie więcej. Gdy wyłączają się procesy myślowe, Twój umysł jest czysty i ostry jak brzytwa. Wyostrzają się Twoje zmysły i zwiększa się Twoja uwaga. Jest to klucz do efektywności chociażby podczas uprawiania sportów. Dzięki wchodzeniu w stan tu i teraz jesteś wstanie dać z siebie dużo więcej. Przyda Ci się to również gdy rozmawiasz z ludźmi. Zobaczysz, że gdy nie myślisz bezustannie o tym co powiedzieć czy jak poprowadzić rozmowę, rozmowa płynie najlepiej, bez żadnych przeszkód. Ty po prostu mówisz to co Ci podświadomość podsunie i okazuje się, że zawsze są to najlepsze rzeczy, które mógłbyś powiedzieć w danej chwili. Ponadto staniesz się czujny i będziesz więcej zauważać w komunikacji drugiej osoby- subtelne zmiany tonu głosu, mowa ciała, język, którym się posługuje.

 

Za każdym razem, gdy przeżywasz wspaniałe chwile, wreszcie zaczniesz je przeżywać. To tak jakbyś zdjął kurtynę ze swojego umysłu. Tą kurtyną są procesy myślowe, które zawsze przysłaniały Ci prawdziwą naturę rzeczywistości, oceniając, krytykując, zaślepiając.

 

Tu i teraz w praktyce

Osiąganie stanu up-time to umiejętność, której można się nauczyć. Im więcej będziesz ćwiczyć, tym łatwiej Ci będzie w ten stan wchodzić i na dłużej będziesz w nim pozostawać. W tej chwili potrafię wejść w up-time kiedy tylko zechcę, bez wykonywania żadnego ćwiczenia, po prostu gdy się na to zdecyduję. Robię to tak samo naturalnie jak podnoszę swoją rękę lub ruszam nogą. Jest to kwestia treningu i każdy może nauczyć się szybkiego wchodzenia w ten stan.

Na początek więc warto wesprzeć się pewnymi ćwiczeniami, które pomogą Ci osiągać stan tu i teraz. Pierwsze ćwiczenie, które zamieściłem poniżej jest autorstwa Mateusza Grzesiaka, trenera NLP. Poniższy opis ćwiczenia to cytat z forum Mateusza. Najpierw dokładnie przeczytaj poniższy opis ćwiczenia, a dopiero później je wykonaj.

“Usiądź wygodnie, zamknij oczy. Wyobraź sobie swoją przestrzeń mentalną i siebie w jej samym środku – tak jakbyś był w centrum wszechświata i dookoła wszędzie – z góry, dołu, boków – była nieskończona przestrzeń. Teraz wyobraź sobie, że całą swoją przeszłość przenosisz za swoje plecy. Gdy to robisz, jednocześnie umieść za swoimi plecami idealnie trwałą folię albo szybę, która dotyka całego Twojego ciała z tyłu i rozciąga się nieskończenie daleko w górę, dół i na boki. I jest absolutnie nieprzepuszczalna i wytrzymała. Teraz pomyśl o przeszłości, jaka cała jest z tyłu, jak bezskutecznie może do Ciebie próbować wrócić, ale po prostu zostaje za szybą z tyłu. A Ty pomyśl teraz o przeszłości i zaraz za Twoimi powiekami jest druga szyba – która idealnie otacza Cię z przodu i też idzie nieskończenie do góry, na dół i na boki. I Ty jesteś tu i teraz, a przyszłość zaczyna się dopiero za tą szybą. Język unieś na swoje podniebienie i schowaj za zębami. Bądź absolutnie cicho i ciesz się światem, otwierając oczy. Bądź tu i teraz. Spójrz na swoją rękę i zdaj sobie sprawę, że to jest Twoja ręka i jakie to niesamowite uczucie. Poznaj świat większej ilości dźwięków, ostrzejszego obrazu tego co masz przed sobą, spójrz na swoje nogi i zdaj sobie sprawę, że to jesteś Ty. Bądź absolutnie zasocjowany z teraz i bądź tu. Właśnie wyłączyłeś czas.”

Drugie ćwiczenie to gra alphabet game. Jest to krótkie ćwiczenie, które ma za zadanie przeładować Twój umysł bodźcami. Po takim przeładowaniu na jakiś czas umysł się wyłączy, a Ty wejdziesz w silny stan up-time. Na poniższej tablicy widzisz dwa rzędy liter. Litery znajdujące się na górze to litery alfabetu, które masz podczas ćwiczenia czytać na głos. Litery pod alfabetem, czyli L, P oraz O to oznaczenia, którą rękę masz podnieść podczas czytania konkretnej litery alfabetu (O oznacza obie). Całe ćwiczenie polega więc na tym, że czytasz kolejne litery alfabetu jednocześnie podnosząc odpowiednie ręce do góry. Łatwiej Ci będzie jak wykonasz ćwiczenie na stojąco. Rób to jak najszybciej, a gdy dojdziesz do końca alfabetu od razu zacznij od nowa. Zrób trzy lub cztery takie serie, po czym kolejne trzy czytając szybko alfabet od dołu, wstecz. Jeśli po drodze się pomylisz, nie poprawiaj się, tylko kontynuuj! Gdy po kilku minutach skończysz, odwróć wzrok od komputera i zacznij obserwować świat wokół Ciebie. Jesteś w stanie tu i teraz.

 

alphabet game

 

Ćwiczenie to możesz wykonywać tak często jak Ci się tylko podoba. Po jakimś czasie przyzwyczaisz się do powyższej tablicy i nie będzie już ona wywoływać takiego zamieszania w Twoim umyśle jak pierwotnie. Wtedy możesz stworzyć swoją własną, jeszcze trudniejszą tablicę, z inną kolejnością liter. Do tego możesz poprosić kogoś aby podczas gdy Ty będziesz wykonywać ćwiczenie, zadawał Ci różne abstrakcyjne pytania, które utrudnią Ci zadanie.

Trzecim sposobem na wchodzenie w stan up-time jest żonglerka. Więcej przeczytasz o niej w artykule o synchronizacji półkul mózgowych. Jeśli jesteś już dobry w żonglowaniu, utrudnij sobie zadanie. Podczas żonglowania zadawaj sobie pytania w stylu „ile jest 123 + 238?” Przez chwilę staraj się to obliczyć, po czym zadaj sobie kolejne, trudniejsze pytanie. I tak przez cały czas żonglowania. W ten sposób umysł dostanie wystarczająco dużo bodźców aby się przeładował. Gdy skończysz żonglować, będziesz w stanie tu i teraz.

 

Ćwicz bycie w tu i teraz i zacznij prawdziwie żyć chwilą, gdy tylko tego zechcesz. Jak raz zaznasz tego stanu, będziesz chciał do niego wracać regularnie. Przetestuj to w swoim życiu i daj znać w komentarzach, jakie są Twoje doświadczenia!




Spodobał Ci się ten artykuł?
- Po więcej, subskrybuj kanał RSS |
- Przedyskutuj ten artykuł na forum
|



Podobne artykuły:

  • Jak ujrzeć wewnętrzne obrazy?
  • Pokonaj strach i osiągaj swoje cele
  • Bezsenność? Zasypiaj szybko i śpij spokojnie- część 2
  • 8 najważniejszych powodów dla których warto ćwiczyć



  • Komentarze (25)

    1. Sobol:

      Wow! To chyba Twój najpraktyczniejszy i zarazem najważniejszy wpis jeśli chodzi o wkład w samorozwój. Oba podane wyżej ćwiczenia naprawdę dają swoje efekty. Widziałem swego czasu ‘Peacefull Warriora’ i bardzo mi się spodobała właśnie podana przez Ciebie w linku scena. Wierze, że jest w tej technice/stylu życia ogromna siła z której płynie wszelka energia, inspiracja i kreatywność. Niejedno krótnie każdy z Nas miewa takie właśnie momenty, kiedy czuję, że jego umysł jest ponadprzeciętnie przenikliwy i pełen intelektualnego spokoju. Jeśli właśnie do tego prowadzi cwiczenie stand-up time’u to od dzisiaj zaczynam wdrazac to jako mój nawyk. Wielkie Pozdro dla Ciebie Michale!

    2. Other:

      Na stronie http://www.andrzejhanisz.pl/uptime-alphabet-game , gdzie można zmieniać wielkość liter szybkość pojawiania się przyspieszenie, co ile i o ile. A sam powiem, że najtrudniejsze, przynajmniej dla mnie, jest wyciszenie w głowie muzyki. Jak mnie jakaś melodia dorwie to nieraz i cały dzień mi gra w głowie.

    3. Andrewek:

      Other: Ja zauważyłem że przez większość dnia mam jakąś melodię w głowie i to nie przez jakiś dzień, tylko zawsze.

      Tu i teraz jest piękne, czasem poczucie rzeczywistości jest takie prawdziwe a za razem irracjonalne bo inne niż zwykle, czasem kilka chwil które wydają się być minutami trwają w kilka sekund.

    4. Zuhol:

      Piękne uczucie! Pomogło mi w moim największym problemie – gdy coś w ciągu dnia mi się nie udało myśli o tym dręczyły mnie nawet przez kilka tygodni. Niesamowicie po takim kawale czasu zrzucić z siebie ten ciężar.

    5. Tomek:

      Już chwile temu byłem w stanie tu i teraz, lecz nie wiedziałem dokładnie że to sie tak nazywa. Mianowicie leżałem już wieczorem w łóżku i zasypiałem. Lecz koło ucha mi komar latał i nie mogłem usnąć ;) Lecz po chwili zacząłem się wsłuchiwać w bzyczenie komara. Otworzyłem oczy i lekko się podniosłem. Rozglądnąłem się po pokoju i zacząłem z wielkim zaciekawieniem i radością przypatrywać się różnym przedmiotom i dalej słuchałem bzyczenia. Wtedy komar zaczął mnie już denerwować i chciałem go zabić, lecz zamiast tego pomyślałem sobie o nim jako o istocie żywej i też o innych komarach, biedronkach muchach czy tam innych owadach.
      Nad ranem przypomniałem sobie co robiłem wczoraj wieczorem i się zacząłem z siebie śmiać. Lecz ten stan był po prostu tak przyjemny, że próbowałem go jeszcze powtórzyć, z mizernym skutkiem. Ale teraz od razu zaczynam trenować, a także polecam to innym.

    6. Orest Tabaka:

      Faktycznie przeszłość jest czymś co “było i już nie ma”… jednak pozostawia namacalne, realne skutki. Np. debet na końcie, brak pracy, kiepskie zdrowie, które ciężko tak szybą odciąć na 1, 2, 3.
      Zgadzam się jednak, aby próbować i odcinać ją na tyle na ile damy radę. Przede wszystkim przyjmując ją za coś co się wydarzyło, na coś na co nie mamy wpływu i jako lekcje z których wyciągamy wnioski na przyszłość.

      Sam jednak wolę żyć na styku “tu i teraz” oraz przyszłości. Chociażby dlatego, że samo życie “tu i teraz” wprowadza beztroskość, która może skończyć się przykrymi skutkami w najbliższej przyszłości. Więc staram się korzystać z życia “tu i teraz” (np. spacerując po parku oglądam sobie drzewa, patrzę na ludzi, uśmiecham się do nich, wymieniam spojrzenia) i myśleć o niedalekiej przyszłości do której dążę :)

      Pozdrawiam radośnie,
      Orest

    7. DrRobol:

      Takie ćwiczenia oraz medytacja pomagają wyrobić coś co nazywam “dyscypliną myśli”. Poprawienie owej dyscypliny pomogło mi wyrobić nawyk pozytywnego myślenia w każdej (no, prawie ;]) sytuacji.

    8. zatena:

      A mi od razu artykuł skojarzył się z filmem MATRIX, czas to kwestia postrzegania i wcale nie płynie zgodnie ze wskazówkami zegara.
      Patrzeć na nie to marnowanie życia. Ja najlepiej czuję się na wsi kiedy jesz gdy jesteś głodny, wstajesz gdy masz ochotę, idziesz na spacer i nie planujesz kiedy wrócisz, po prostu idziesz, patrzysz i słuchasz.

    9. Damian Marcinowski:

      Bardzo cenie sobie stan up time i takei cwiczenia, po0magaja bardzo wyciszyc sie.

      Wlasnie u Andrzeja Hanisza pierwszy raz spotkałem sie z tym stwierdzeniem. Pozniej tez w ksiazce AlphaMale Grzesiaka. Cieakwie o tym pisze takze Osho w swoich ksiazkach – ogolnie niezly typ z tego Osho był :D

    10. Mystic:

      Medytuję od około 2 lat bardziej lub mniej regularnie i darzę moimi najlepszymi uczuciami ten stan. Wydaje mi się, że nauczyłem się być w nim przez dużo czasu na co dzień. Wcale nie znaczy to, że nie myślę, ale myślę konkretnie – o tym, co się dzieje i co robię, ale niczego nie rozpamiętuję, ani się specjalnie nie stresuję przyszłością.

      Podczas medytacji lub treningu, oczywiście, “up-time” się wyraźnie wzmaga. Wtedy osiągam największą kreatywność, dystans, zadowolenie, bezwarunkowe szczęście i ogólnie swoje najlepsze cechy.

      Bycie “tu i teraz” cenię za coś jeszcze, coś o ogromnej wartości, można rzec, filozoficznej. Cisza i genialna wręcz pustka, którą poznaję jest moją jedyną mądrością. Czy raczej brakiem wszelkiej wymyślonej mądrości.

    11. tuptup:

      Hej Michał! Od dłuższego czasu gram w pokera i rozwijam się w tej dziedzinie, bo marzy mi się, aby zostać zawodowym graczem i zrobić z tego sposób na życie ; ) wydaje mi się, że up-time doskonale się tutaj nadaje, szczególnie w grze na żywo, gdzie można doskonale kalibrować reakcje pozostałych zawodników. Mógłbyś dać mi kilka porad/pomysłów na rozwój w tym kierunku? Jakieś ćwiczenia na czytanie mikroruchów itd? Dzięki !

    12. B:

      W opisie ćwiczenia jest “A Ty pomyśl teraz o przeszłości i zaraz za Twoimi powiekami jest druga szyba…”. Powinno być przyszłości :) Warto poprawić dla ścisłości. Dzięki za posta

    13. kajoj:

      jestem lekki nie obchodzi mnie co będzie a to co było nie istnieje jestem tutaj.Dziękuję Mateusz

    14. LiTE:

      Witaj Michale!
      Od pewnego czasu pracuje jako ratownik na basenie. Po wielu godzinach patrzenia się na ludzi wszystko zaczyna robić się monotonne i sztuczne. Spróbowałem na zmianie ćwiczenia z pustą przestrzenią i ścianą/folią za mną. Zacząłem dostrzegać różne rzeczy, jak ktoś kogoś chlapnął, skoczył do wody, rozmowę ludzi, emocje. Wszystko to się działo na moich oczach, a ja na to nie zwracałem uwagi.

      Doszedłem też do pewnych wniosków. Nie potrafiłem tego stanu (obserwacji) utrzymać długo. Po prostu po pewnym czasie znikał i pojawiała się monotonia. To kwestia ćwiczenia czy akurat obserwacja ludzi może po prostu się wreszcie znudzić?

    15. Michał Pasterski:

      LiTE- W tu i teraz nuda nie istnieje. Aby w Twoim życiu pojawiło się coś takiego jak nuda, musisz najpierw stwierdzić, że coś już znasz i że przeżywasz ciągle to samo. Dlatego nuda jest tylko wtedy, gdy jest umysł, gdy są myśli. Natomiast gdy wychodzisz poza umysł i jesteś w tu i teraz, nie istnieje takie pojęcie jak nuda- bo ciągle coś się dzieje (i jak napisałeś, nie zwracałeś na to wszystko uwagi wcześniej), bo ciągle coś się zmienia, nie ma dwóch takich samych momentów! W tu i teraz jest ciągła fascynacja.

      Dlatego jest to zdecydowanie kwestia ćwiczenia. Pracując jako ratownik masz dużo czasu aby sobie to trenować i zobaczysz, że z czasem będziesz potrafił coraz dłuższy czas utrzymać swoją świadomość w tu i teraz.

    16. Damian Marcinowski:

      W jaki sposob mozna jeszcze trenowac,zeby byc “tu i teraz ” oprocz tych metod z artykulu? Chcialbym dłuzej byc swiadomy co sie dzieje, czesto po prostu odplywam myslami :):P

    17. Daniel (Teleskop):

      Michał, odróżniasz Up-Time od medytacji? Chyba nie. UP-TIME – 44HZ (fal) na sekunde, to stan umysłu w którym wszystko jest tak zautomatyzowane, że działanie w danej sytuacji jest dużo łatwiejsze i skuteczniejsze. Medytacja to sztuka bycia w Tu i Teraz, czyli umiejetność przebywania w rzeczywistości (nie skupiasz się na niczym, dzięki temu wychwytujesz wszystko) i czerpania z niej wszystkimi zmysłami. Pierwsze to nie drugie. Jak to kiedyś ładnie opisał Tomek Kwieciński – Up-Time to stan w którym jesteś super robotem, a medytacja to stan w którym jesteś człowiekiem. Popraw artykuł bo wprowadzasz ludzi w kardynalny błąd :)

    18. Michał Pasterski:

      Danielu- Będąc w up-time też jesteś w tu i teraz, natomiast oczywiście nie jest to to samo co medytacja. Medytacja to głęboka, krystaliczna świadomość tego momentu. W up-time wszystkie Twoje zmysły skierowane są na zewnątrz i nie ma procesów myślowych, czas więc również znika :)

    19. ZAN:

      EEEEEEEEEEEEEEE TAM!

      Wolę techniki Buddyjskie. Bardzo zbliżone. Oczywiście tradycji THERAVADA.

    20. Krzysiek:

      Ja chyba mam zdolność do up-time od urodzenia :) Nigdy nie znałem tego pojęcia. Co prawda ten stan objawia się we mnie właściwie w jednym momencie… słuchania muzyki trance np: http://www.youtube.com/watch?v=_IuXogrmmFQ&feature=channel Wyłączam wtedy inne zmysły, a wsłuchuję się w każdy dźwięk piosenki. Dosłownie łapiąc je każdy z osobna i szukając w dodatku nowych. To bardzo relaksujące uczucie. Teraz chętnie sprawdzę, jak wprowadzać się w ten stan podczas wykonywania ważnych dla mnie obowiązków. A tak apropos. Up-time, to nie jest to samo co koncentracja (podczas zadań), albo “aktywne słuchanie” podczas rozmowy z drugą osobą, kiedy to skupiasz wszystkie myśli na czymś lub na kimś? Tylko pod innymi nazwami?

    21. Monika:

      Czy np. czytając jakiś tekst ze zrozumieniem również znajdujemy się w stanie up-time? Mam tu na myśli sytuację, w której skupiamy całą swoją uwagę próbując zrozumieć sens tego tekstu. Często jest tak, że czytamy automatycznie, bo się zamyślimy i wtedy trzeba wracać do początku, żeby rozumieć o co chodzi. Czyli dzięki umiejętności wchodzenia w stan up-time i utrzymywania go, możemy z większą skutecznością skupiać się na czytaniu, prawda?

    22. Paliusia:

      Albo czy wprowadzenie się w stan up-time na egzaminie może pomóc w lepszym jego napisaniu? ;)

    23. famil:

      nie umiem, wykonuje te ćwiczenia aż mi sie słabo robi i nic. Nie czuje żadnej różnicy czy zna ktoś może inne podobne ćwiczenia jeśli tak to proszę o pomoc bo bardzo mi na tym zależy po tym opisie tak sie nakręciłem i bardzo chciałbym doznać tego uczucia.

    24. Lady Lotos:

      Wielkie, Święte Up – Time…

      W swojej wędrówce pod Gwiazdami Wszechświata, z każdą chwilą zanurzam się coraz głębiej w Radości Istnienia, w cichej, świętej przestrzeni Wyższego Ja. Przyglądam się milknięciu zgiełku, wytwarzanego przez umysł, a prześwietlone Światłem Czystej Świadomości wyobrażenia roztapiają się w Bezruchu i Poznaniu, gdzie nie istnieje już żaden obszar przeszły czy przyszły. Tylko święte Tutaj i i Teraz.
      PRZESTAJĘ SZUKAĆ, A ZACZYNAM TRWAĆ i oddawać się wyłącznie kolejnym zadaniom , nie traktując ich już jako drogi do celu, drogi do przyszłości, ale jako cel sam w sobie, w którym trwa Pełnia i Doskonałość.
      To niewiedza umysłu stwarzała ten iluzoryczny obszar zwany Przyszłością, wcześniej traktowany przeze mnie jako lepsze miejsce i lepszy czas. A przecież tylko i wyłącznie z pełni danej chwili zbudowany jest ten “lepszy czas”, z każdej sekundy prześwietlonej Pełną Obecnością. Jeśli Cud Obecności, Cud Uważności stanie się moim sposobem na życie, każda następna chwila będzie takim samym cudem…

      “Nie jestem moimi myślami, emocjami i postrzeganiem zmysłowym ani doświadczeniami. Nie jestem treścią mojego życia. Jestem Życiem. Jestem przestrzenią, w której wszystko się wydarza. Jestem świadomością. Jestem TERAZ. Jestem…” (Eckhart Tolle)

      Przesyłam promienie Światła z mojego Miejsca we Wszechświecie:)

      Olga,
      spełniająca swoją Misję najczęściej jako Lady Lotos:)

    25. Wiesław9:

      Ciekawy tekst, czytałem coś podobnego u wyżej wspomnianego Eckhatra, ja wymyśliłem sposób, który mi pozwala zapomieć o wszystkim, ale zarazem, żeby tego kompletnie nie olać, jak np. się powie komuś coś przykrego, a potem się tego żałuje to jednak trochę nie miło jest jak się to oleje, więc wulgarnie cytując samego siebie “Ja mam na wszystko wyjebane, ale sobie tego nie olewam”. Wróce do sytuacji z przykrymi słowami wobec kogoś, większośc ludzi jak coś takiego powie i ma wyrzuty, to dosłownie “płacze” jak to naprawić, co powiedzieć i takie pierdoły, a ja robię tak, jak mam wyrzuty i w danym momencie oglądam film przed komputerem to po jaka cholerę mam się w teraz tym przejmować? przejmę się jak będę widział tą osobę i będę musiał ją przeprosić.
      zrozumiał ktoś? :D

    Zostaw komentarz

    Uwaga: Komentarze są moderowane. Twój komentarz może pojawić się potem.