Artykuły, które otwierają umysł

Edukacja • Rozwój osobisty • Coaching

Zacznij tutaj

Zadaj mi pytanie #3

3716980705_19a9a45440

photo by Carlez

Szukasz odpowiedzi na swoje pytania? To świetnie się składa, bo za pomocą tego wpisu, używając całej swojej wiedzy, doświadczenia i intuicji pomogę Ci je znaleźć.

Zasada jest prosta. Ty zostawiasz swoje pytanie w komentarzach pod tym wpisem a ja na nie odpowiadam. Pomyśl i zadaj mi dobre pytanie!

Poniżej kilka zasad, o których chcę abyś pamiętał:

 

– Pamiętaj, że moje odpowiedzi mają stanowić dla Ciebie wskazówkę, a nie wyrocznię. Mają pobudzić Cię do myślenia, a nie z niego zwolnić. Najlepszym swoim autorytetem możesz być tylko Ty sam, dlatego z pomocą moich wskazówek sam odkrywaj i rozwijaj się!

– Zadajesz pytanie dotyczące rozwoju osobistego, mózgu, umysłu, NLP, osiągania celów, motywacji, itp. Niech to będzie pytanie, dla którego odpowiedź będzie przydatna dla każdego czytelnika tego bloga!

– Zadajesz pytanie, na które odpowiedzi nie znalazłeś na tym blogu. Nie odpowiadam na pytania wtórne, które albo pojawiły się w poprzednich edycjach tej inicjatywy albo odpowiedź na nie jest na tym blogu w formie artykułu. Dlatego zanim wyślesz swoje pytanie, sprawdź tutaj oraz tutaj czy ktoś wcześniej go nie zadał, a także wykorzystaj wyszukiwarkę artykułów znajdującą się na pasku po prawej stronie.

 

– Możesz się spytać jak rozwiązać konkretny problem, jakie jest moje zdanie na dany temat, jak działa określona technika, cokolwiek.

– Pytania i odpowiedzi będą pojawiać się w tym wpisie jako komentarze. Aby utrzymać porządek (pytanie a pod nim odpowiedź) będę publikować je dopiero, gdy napiszę odpowiedź.

– Odpowiadam tylko na krótkie, zwięzłe pytania. Nie opisuj swojego problemu w więcej niż 4 zdaniach.

– Odpowiadam na wybrane przeze mnie 20 pytań, po czym wyłączam możliwość komentowania w tym wpisie.

 

W końcu rodzące się w Twojej głowie pytania znajdą swoją odpowiedź, dlatego dobrze się zastanów i śmiało pytaj! :)

Zostaw komentarz

  • Pawel

    Jak moge sobie zwizualizować takie cos jak cieplo czy zimno chodzi mi o odczucie zimna np w obrazach ktore tworze, jak to zrobic?

    • Paweł– Kinestetyczny system reprezentacji to integralna część Twojego wewnętrznego doświadczenia – pojawia się w każdej wizualizacji, albo w postaci emocji pojawiającej się gdy są obrazy i dźwięki, albo jako uczucie dotyku. U niektórych jednak ten zmysł może być słabo rozwinięty jeśli chodzi o wewnętrzne wyobrażenia, ale można to zmienić. Każdy system reprezentacji można z łatwością rozwinąc poprzez konkretne ćwiczenia.

      Aby wyćwiczyć zmysł kinestetyki (a konkretnie kwestie ciepła i zimna) w wizualizacji, zrób następujące ćwiczenie. Usiądź wygodnie i odpręż się w pobliżu kaloryfera, tak abyś miał go na wyciągnięcie ręki. Dotknij go całą dłonią i trzymaj ją tam przez około 10 sekund (jeśli parzy to możesz krócej ;). Wtedy przerwij dotyk, odczekaj chwilę i zrób to samo. Po kilku takich sekwencjach zamknij oczy i już tylko wyobraź sobie, że dotykasz ten kaloryfer. Teraz przywołanie uczucia ciepła powinno przyjść z łatwością. Jeśli nie, przećwicz jeszcze kilka razy. Gdy już to opanujesz, zacznij generalizować wyobrażając sobie to samo ciepło w innych miejscach Twojego ciała, już bez konieczności fizycznego dotyku. To samo możesz później zrobić z garnkiem zimnej wody. W ten sposób nauczysz swój mózg, jak wykorzystywać kinestetykę temperatury w wizualizacji.

  • famil

    Jaki cel ma życie. To znaczy po co się rodzimy, czy mamy znaleźć prace spłodzić dzieci i umrzeć, czy ma to jakiś głębszy sens. Większość ludzi z obawy przed śmiercią nie chce spróbować nowych rzeczy, więc tracimy możliwość poznania świata tym bardziej samych siebie. Wiemy że człowiek wykorzystuje niewielką część swojego mózgu czyli nie wiemy tak naprawdę do czego jest zdolne ludzkie ciało. Chciałbym poznać twoje zdanie na ten temat.

    • famil– Im bardziej szukasz celu, tym trudniej Ci go znaleźć. Życie nie ma jednego, ustalonego celu jak zakładanie rodziny czy znajdywanie pracy – to są wszystko sztuczne cele utworzone przez społeczeństwo i media, uznane jako oficjalne cele życiowe. Wiara w te paradygmaty sprawia, że stajesz się ślepy i nie widzisz swojego własnego celu. Przestań go szukać a odnajdziesz go w byciu, w istnieniu i cieszeniu się tym co przynosi Ci rzeczywistość. To jest cel bez celu – bo do niczego nie dążysz, po prostu odpuszczasz wszystkie wymyślone dążenia do sukcesów i skupiasz się na tym co masz tu i teraz, bo tylko to jest rzeczywiste. Znajdź cel w radowaniu się chwilą, w doświadczaniu świata, w rozmawianiu z ludźmi, w jedzeniu pysznego posiłku. Wtedy dopiero zaczniesz prawdziwie żyć. Jeśli czujesz, że chcesz pracować, znajdź pracę i ciesz się nią. Jeśli stwierdzisz, że wolisz robić coś innego – zrób to. Co do obaw przed śmiercią, one znikną gdy zrozumiesz, że tak naprawdę nie możesz wiedzieć czy śmierć to coś złego. Nie możesz wiedzieć co się dzieje gdy umierasz, więc już teraz w pełni zaakceptuj fakt, że kiedyś umrzesz. Ja jestem szalenie ciekawy czym jest śmierć i co się stanie po, co nie znaczy, że nie chcę żyć – uwielbiam żyć i korzystam z życia garściami, a śmierć będzie częścią tego życia :)

  • hyujjjhf

    jak sie pozbyc ego?

    • Ego się nie pozbędziesz, bo ego to umysł, jednak możesz przestać wierzyć w to co ono Ci podpowiada, jednocześnie sprawiając, że ego przestanie na Ciebie wpływać. W tym celu pozbądź się wszystkich przekonań na swój temat a także na temat innych ludzi. Przekonań mówiących o tym co powinieneś a czego nie powinieneś, jaki jesteś a jaki nie jesteś, przekonania dotyczące Twoich tożsamości. Pozbądź się ich, a przestaniesz wierzyć w cokolwiek co Twój dialog wewnętrzny lub inna osoba powie na Twój temat. Jak się pozbyć tych przekonań? Najpierw je znajdź, a potem zacznij korzystać z najróżniejszych technik. Wypróbuj NLP, możesz też popracować z metodą The Work, opisaną przeze mnie na tym blogu.

  • LiTE

    Witaj Michale!
    Polecisz jakaś technikę do wprowadzanie siebie w stan hipnozy (autohipnoza) — ewentualnie dodatkowo jak taki stan rozpoznać.

    Kiedyś próbowałem rozmawiać ze swoją podświadomością i zadawałem pytania, na które odpowiedzi mogły być dwie (TAK lub NIE). Odczyt następował poprzez poruszanie odpowiedniego palca u ręki — tylko nie wiem czy ja świadomie to wykonywałem, czy nie. Dlatego moje pytanie — jak to rozpoznać i jak się w ten stan wprowadzić.

    • LiTE– Stan transu to stan, w którym jesteś maksymalnie zrelaksowany i cała Twoja uwaga jest skierowana do wewnątrz. W tym stanie bardzo ułatwiona jest komunikacja z Twoją podświadomością. Aby wprowadzić się w trans możesz wykorzystać ćwiczenia relaksacyjne, np. http://michalpasterski.pl/2008/10/cwicz-relaksacje/ Gdy już się zrelaksujesz i wejdziesz w trans możesz robić co tylko zechcesz. Możesz pogłębić trans wyobrażając sobie windę, którą zjeżdżasz 100 pięter w dół. Podczas takiej wizualizacji cały czas stosuj różnego rodzaju sugestie, które pogłębią stan autohipnozy. Możesz wyobrazić sobie jakieś konkretne przyjemne miejsce, w którym zaczniesz rozmawiać ze swoją podświadomością. Ustal, że sygnały płynące z lewej części ciała to TAK, a z prawej to NIE. Gdy zadasz pytanie bądź bardzo skupiony i czekaj na sygnały – mogą pojawić się w formie swędzenia, poruszenia ciałem, dziwnego odczucia, czegokolwiek. Baw się tym stanem i próbuj różnych rzeczy, w ten sposób będziesz odkrywał siebie. Wchodzenie w trans to umiejętność, dlatego ćwicz jak najczęściej a nauczysz się wchodzić w ten stan w dwie minuty.

  • Mark

    Medytacja ma za zadanie relaksować, magazynować energię. Czy produktywna zatem będzie ciągła praca przewlekana medytacją (bez żadnych pospolitych przerw)? Idealny dzień czy utopia?

    • Mark– Jak najbardziej może się sprawdzić. Medytacja bardzo wspomaga umiejętność koncentracji, więc przeplatanie bloków pracy sesjami medytacyjnymi z pewnością wspomogą Twoją produktywność. Tak czy inaczej, sprawdź to empirycznie i będziesz miał doświadczenie, warte tysiąc razy więcej niż jakiekolwiek rozważania na ten temat :)

  • Szaman

    Czy w zyciu powinno sie byc honorowym, uczciwym, porzadnym ? Czy moze isc na latwizne i byc oportunista ? Czy nalezy walczyc ze swoimi slabosciami i dazyc do „szlachetnego idealu” ? Tylko prosze o odpowiedz NIE w stylu: „postepuj w zgodzie ze soba”.

    • Szaman– Jakiekolwiek „powinno się” jest wytworem umysłu i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. „Powinno się być honorowym” to budowanie powinności należenia do kategorii, w której pewne zachowania wchodzące do tej kategorii można uznać za honorowe, a pozostałe już takie nie są. Wszystko opiera się na wywoływaniu w sobie i w innych poczucia winy gdy Twoje zachowanie nie zakwalifikuje się do kategorii „honorowy”. Ale tego poczucia winy nie będzie, jeśli odrzucisz wiarę w podział na honorowe/niehonorowe. Bo po co masz wierzyć w coś po pierwsze sztucznego, a po drugie zmieniające się za każdym razem gdy zmieniasz kontekst lub punkt widzenia? Konkretne zachowanie może być honorowe/uczciwe/porządne w jednym kontekście, ale w innym kontekście to samo zachowanie już może być uznane za nieuczciwe lub nieporządne. Dopóki to co robisz jest spójne z Tobą i dobre dla Ciebie (i nie czyni krzywdy nikomu innemu), działaj nie oglądając się na etykiety „honorowy” czy „uczciwy”.

      Co do „czy należy walczyć ze swoimi słabościami” – nic nie należy. Jeśli chcesz żyć lepiej to pracujesz nad sobą i się rozwijasz, jeśli nie chcesz żyć lepiej to tego nie robisz. Zdejmij z siebie powinność rozwoju a zaczniesz się rozwijać prawdziwie i naturalnie.

  • kurekq

    Jak zmienić swój zegar biologiczny na odpowiedni dla siebie (zamiast zasypiania o 2-3 w nocy i odsypiania w dzień na normalny wariant snu w godzinach 23-1 – 6 rano)?

    • kurekq– Zacznij wstawać codziennie o 6 nie śpiąc potem w dzień. O 23 będziesz tak zmęczony, że zaśniesz jak dziecko. Rób tak każdego dnia, aż organizm się przyzwyczai i przystosuje do nowego rytmu.

  • robson

    Moja obserwacja jest następująca: gdy siadam do jakiegoś zadania, wyłączam laptopa, komórkę itd. idzie gładko, dużo się uczę, szybko jest ok, ale gdy zrobię sobie przerwę, choćby tylko 5-10 min. spada mi ta motywacja, rozpraszam się i ponowne podjęcie prób podniesienia jej nie dają rezultatu, coś jakby zmęczenie materiału. Proszę o pomoc i podanie jakiejś metody żeby mój mózg startował za każdym razem gdy tego potrzebuję. Pozdrawiam!

    • robson– To jest kwestia stanu emocjonalnego, dlatego załóż sobie kotwicę na stan wysokiej motywacji połączonej z wysoką koncentracją. Gdy następnym razem osiągniesz taki stan, gdy będzie on u szczytu intensywności załóż kotwicę w trzech systemach reprezentacji. Zrób charakterystyczny gest dotykacją swoje dłonie, z zamkniętymi oczami wyobraź sobie jakiś motywujący obraz i powiedz do siebie coś dialogiem wewnętrznym. Ważne jest, aby wszystkie te trzy bodźce zakotwiczyć jednocześnie. Następnie zrób to jeszcze raz, jeszcze bardziej intensyfikując ten pozytywny stan przed założeniem kotwicy. Zakotwicz, a po jakimś czasie sprawdź działanie kotwicy, w jednej chwili odpalając wszystkie trzy kotwice.

  • superliga

    Witam!
    jak żyć z nieuleczalną chorobą?(łuszczyca uważana jest właśnie za taką przez dzisiejszą medycynę) Czy pogodzić się z nią i nauczyć się życia jako chory czy próbować walczyć?

    • superliga– Przede wszystkim zaakceptuj rzeczywistość taką jaka jest. Jakikolwiek brak akceptacji jest źródłem negatywnych emocji, a one z pewnością nie pomogą Ci wyzdrowieć. Pełna akceptacja wcale nie oznacza, że przestaniesz chodzić do lekarza. Wręcz przeciwnie, godząc się z rzeczywistością wreszcie będziesz mógł z uśmiechem i koktailem endorfin uruchomić proces zwany samoleczeniem Twojego organizmu. Zostało naukowo udowodnione, że ciało pełne pozytywnych emocji goi się i leczy znacznie szybciej niż ciało wypełnione emocjami negatywnymi.

      Połóż dłoń na podłodze i naciśnij. Co się dzieje? Im bardziej naciskasz, tym silniejszy czujesz opór. Jeśli byś walczył z chorobą nie akceptując jej, ona mogłaby naciskać silniej, starając Ci się udowodnić, że mimo Twojego braku akceptacji, ona nadal tam jest. Gdy odpuścisz i podniesiesz rękę, nagle opór podłogi znika. Pełna akceptacja tego, co jest, to pierwszy krok nie tylko do tego aby zacząć zdrowieć, ale przede wszystkim do tego aby zacząć żyć. Jeśli ta choroba jest nieuleczalna, to tym bardziej – dlaczego nie miałbyś żyć tak jak każdy będąc szczęśliwym i radosnym?

      Nie wierz w to, że przez pewną fizyczną rzecz jesteś w jakiś sposób inny od ludzi zdrowych. Tak naprawdę większość ludzi ma znacznie większą chorobę od Ciebie zwaną unieszczęśliwianiem samego siebie, tylko że to nie nazywa się oficjalnie chorobą. A może Ty jesteś dużo bardziej zdrowy od nich? Zdrowy/niezdrowy to tylko etykiety, w rzeczywistości masz takie ciało jakie masz, jest w takim stanie w jakim jest, a to jak będziesz żył zależy od Ciebie. Masz takie same szanse na szczęśliwe życie jak każdy, wykorzystaj to.

  • piotrek

    Jak radzić sobie z silnymi negatywnymi (obezwładniającymi/paraliżującymi)odczuciami w ciele pojawiającymi się nagle (fobia)? W moim przypadku jest to jednocześnie ucisk w klatce piersiowej, uczucie gorąca na twarzy, drżenie rąk i spłycony oddech – a pojawia się w sytuacjach zbliżającej się interakcji z innymi typu: wystąpienia publiczne, rozmowa z przełożonym. Bandler opisuje taki sposób w książce „Get the life you want” oraz w filmiku na youtube Hipnotist – twierdzi że takie odczucie kręci się zawsze w jakimś kierunku i należy je zacząć kręcić w przeciwnym. Jednak ja czuję, że te odczucia promieniują bardzo szybko od środka na zewnątrz i rozlewają się w ciele bez poruszania się w jakimś kierunku, dlatego nie wiem jak się do tego zabrać – nie potrafię nawet „złapać” takiego odczucia i poruszyć nim albo go przesunąć.

    • piotrek

      te odczucia promieniują bardzo szybko od środka na zewnątrz i rozlewają się w ciele bez poruszania się w jakimś kierunku

      Zauważasz sprzeczność w tym zdaniu? „od środka na zewnątrz” to właśnie ten kierunek. Odwróć go i zacznij kręcić tą kinestetyką z zewnątrz do środka i zobacz jakie otrzymasz efekty. Abyś mógł to uczucie złapać, wizualizuj je sobie bardzo wyraźnie, nadaj mu kształt, kolor, formę, wagę, temperaturę, itp. Gdy już określisz wszystkie submodalności takiej emocji, możesz ją w swojej wizualizacji wyciągnąć z ciała, położyć przed sobą, a następnie zmienić jej submodalności na przyjemne i relaksujące. Przykładowo gdy Twój stres był szarą, ciężką kulą, teraz zrób z niego lekką, błękitną chmurkę. Po zmianie submodalności włóż tą emocję z powrotem do ciała, pamiętając o zmianie kierunku poruszania się tej emocji. Stres minie jak ręką odjął. Technikę tą dokładniej opisałem tutaj: http://www.forum.neureka.pl/index.php/topic,60.0.html

  • Czym tak naprawdę jest silna wola,czy możną ją sobie wyrobić?czy silna wola równa sie silnemu charakterowi?

    • Geto– Nie ma czegoś takiego jak silna wola, bo to tylko frazes, który określa cały zestaw najróżniejszych cech, nawyków, przekonań, itp. Na „silną wolę” składa się bardzo wiele czynników i nie możesz jednoznacznie określić czy ktoś ma silną czy słabą wolę. Silny charakter jest tak samo rozmydlonym frazesem jak silna wola, dlatego nawet nie ma sensu zastanawiać się, czy te dwie etykiety są tym samym czy czymś się różnią. Dlatego zamiast tego zastanów się co byś zrobił, gdybyś nie wierzył w coś takiego jak „silna wola”? Zauważysz wtedy całą masę mniejszych elementów, klocków, którymi warto się zająć. Poszczególne przekonania, zachowania i nawyki, nad którymi warto popracować, co da Ci Twój pożądany efekt.

  • Matto

    Jak mógłbym rozwiązać mój problem z towarzystwem? Chodzi mi o to, że jestem dość pewny siebie i mam gdzieś opinię innych, jest tak od dłuższego czasu, jednak oni jakby nie mogli się pogodzić z tym i ciągle mi docinają. Trochę to denerwujące, nie mogę przez to normalnie funkcjonować w szkole, co poradzisz?

    • Matto– Skoro jest to dla Ciebie denerwujące, to wcale nie masz tego gdzieś, wręcz przeciwnie. Gdy inni ludzie widzą, że wkurzają Cię ich teksty, to osiągają swój cel, do którego dążą zachowując się w ten sposób. Dopóki ich zachowanie będzie uzyskiwało pożądane efekty w formie Twojej złości, dopóty będą to robić, bo to działa!

      Dopiero gdy sam przestaniesz manipulować się ich słowami (dokładnie tak! Oni wypowiadają tylko słowa, to Ty im nadajesz znaczenie) uwolnisz się od negatywnych reakcji emocjonalnych. A wtedy nie dość, że wreszcie będziesz mógł funkcjonować w szkole normalnie, to jeszcze oni gdy po jakimś czasie zauważą, że ich zachowanie już nie działa, po prostu odpuszczą.

      Pamiętaj, że tu zawsze chodzi tylko i wyłącznie o CIEBIE, nigdy o nikogo innego. Problemem nie jest ich zachowanie, ale Twoja reakcja na nie. Zacznij zmianę od siebie, a po jakimś czasie wyjdzie ona też na zewnątrz.

  • Tomek

    Witaj!
    Moje pytanie dotyczy publicznych wypowiedzi. Chodzi mi o sposób, metodę na to jak się wewnętrznie nie poddawać na krytykę innych. Jaką metodę stosować by wyrobić ten nawyk.

    • Tomek– Tak się składa, że wiele osób nie posiada umiejętności dawania skutecznego, motywującego feedbacku. Przez to często swoją krytyką demotywują ludzi czasami wywołując wiele negatywnych emocji. Nie oznacza to jednak, że ich intencje są złe. Ich krytyka ma jakiś cel- jest nim albo dowartościowanie własnej osoby (co nie ma tak naprawdę nic wspólnego z krytykowanym, a tylko z krytykującym!), albo pomoc i wskazanie obszarów na których możesz dalej się rozwijać. Wiedząc to, możesz zainstalować sobie tłumacza krytyki, który będzie tłumaczył nieudolną krytykę na konstruktywny feedback. Za każdym razem, gdy Cię ktoś skrytykuje mówiąc np. „Źle stałeś”, Ty przetłumacz to na „Popracuj nad postawą”. Gdy ktoś powie „Mówisz beznadziejnie, za szybko, nic nie rozumiem”, Ty przetłumacz to na „poćwiczyć wolniejsze mówienie”. I tak dalej i tak dalej. Wyrób sobie z tego nawyk. Razem ze znajomością intencji krytykującego daje Ci to wolność emocjonalną i świetne narzędzie do rozwoju!

  • mariusz

    Witam! Gram w koszykówkę i od pewnego czasu mam problem z podejmowaniem decyzji co spowodowane jest tym, że boję się że popełnie jakiś bład bądź nie trafie. Co w takiej sytuacji powinienem robić aby dodać sobie pewności siebie, zlikwodować strach przed niepowodzeniem? Chciałbym się również zapytać jak można sobie radzić ze stresem przed meczowym, kiedy przed meczem nie chce mi sie jeść, motylki w brzuchu:) itp… z góry dziękuję

    • Mariusz– Widziałeś ten filmik? http://www.youtube.com/watch?v=45mMioJ5szc Prawda jest taka, że im więcej popełnisz błędów, tym więcej razy Ci się uda. Każdy błąd Cię czegoś uczy, każdy błąd zwiększa szanse na to, że zaraz odniesiesz sukces. Bojąc się porażki… właśnie ją ponosisz. Aby pozbyć się tego strachu zrozum, że błąd jest DOBRY. W szkole nauczyłeś się, że źle jest popełniać błędy, ale najwyższy czas odrzucić ten paradygmat. Błąd jest naturalnym procesem dążenia do doskonałości, bez niego niczego się nie uczysz.

      Następnym razem jak będziesz wychodzić na boisko, zaakceptuj to, że popełnisz wiele błędów, i popełniaj je z uśmiechem. Bądź wdzięczny za to, że możesz je popełniać, bo w ten sposób stajesz się lepszy! Postanów sobie przed meczem, że popełnisz całą masę błędów, i że to będzie mecz, który najbardziej ze wszystkich rozwinie Twoje umiejętności.

      Co do stresu przed meczem – zaakceptuj to, że możesz przegrać. Zaakceptuj to, że możesz źle wypaść. Jedynym sposobem na pewność siebie nie jest jej napompowanie, ale pozbycie się wszystkich lęków. Wtedy jesteś prawdziwie pewny tego, że dasz z siebie wszystko jakikolwiek miałbybyć wynik meczu.

  • Karolcia

    Witam,
    Czy moglby mi Pan podpowiedziec jak mam sobie poradzic z moja obsesja dotyczaca bylej dziewczyny mojego partnera? Oni znaja sie od lat, ich zwiazek zrodzil sie z dlugotrwalej przyjazni, a i po rozstaniu pozostali przyjaciolmi. Na poczatku mojego zwiazku utrzymywali w miare staly kontakt (z uplywem czasu wymusilam na moim chlopaku ograniczenie tych kontaktow), co doprowadzalo mnie do szalu, mimo iz wierze, ze moj partner mnie kocha i jest mi wierny; co wiecej, rozstal sie z nia by byc ze mna! Ale logiczne argumenty, ktore sama sobie podsuwam, nie trafiaja do mojej swiadomosci. Mysle o tym, jak jej nienawidze za to, ze wciaz jest z nim w kontakcie, ze dzwoni, gdy ma problem, ze mysli, iz wciaz ma do niego prawo. Codziennie wyobrazam sobie chore sytuacje, ze on zataja przede mna, ze jest z nia w kontakcie, lub ze sie widuja po kryjomu i rozmawiaja o waznych dla nich sprawach. Takie wizje sprawiaja mi fizyczy bol, ale nie umiem ich powstrzymac, nie umiem polubic tej dziewczyny, mimo, iz wiem jak wazne to jest dla mojego chlopaka. Dodatkowo, odsuwam sie od wszystkich jego przyjaciol, ktorzy sa rowniez jej przyjaciolmi. Oczywiscie nie musze wspominac ile zbednych konflikow to powoduje w moim zwiazku. Prosze o rade, jak zwyciezyc sama siebie.

    • Karolcia– Przede wszystkim popracuj nad swoimi przekonaniami, które masz w stosunku do tej osoby. Wypisz na kartce wszystkie „Ona nie powinna…”, „Ona jest…”, „Ona nie może…”. Wypisz wszystko, co przychodzi Ci do głowy. Następnie biorąc pod warsztat jedno przekonanie po drugim, zastanów się, czy rzeczywiście tak jest? Czy masz 100% pewność, że to jest zgodne z rzeczywstością? Czy na pewno nie powinna, nie może, jest taka i siaka? Zacznij podważać te przekonania, a potem zmieniać na przeciwne. Kto powiedział, że Ty masz większe prawa do swojego chłopaka niż ona? Jak w ogóle można mieć jakieś „prawa” do kogoś?? To, że masz do swojego chłopaka większe prawa niż inni to kolejne ruinujące Ci związek przekonanie, którego będziesz chciała się natychmiast pozbyć. Chyba, że wolisz, aby Twój chłopak był Twoim niewolnikiem?

      Rozsyp w drobny mak wszystkie swoje negatywne przekonania. Zastanów się jak każde z nich wpływa na Twoje życie i na Twoje relacje. Potem pomyśl jak byś żyła bez danego przekonania. Zmień je na pozytywne i wypisz wszystkie autentyczne dowody na to, że nowe przekonanie jest prawdziwe. W ten sposób dasz wolność sobie i Twojemu chłopakowi i dasz sobie szansę nie tylko na zdrowy, ale przede wszystkim na PRAWDZIWY związek. Do tej pory żyłaś w iluzji, która miała nad Tobą kontrolę. Czas się jej pozbyć na rzecz czegoś prawdziwszego.

  • Kropla-Zycia

    Ja kieruje pytanie, dotyczace kariery.. Kariery o podstawie show-biznesu. Otoz bardzo lubie spiewac (tylko spiewac, jesli chodzi o muzyke) i zastanawiam sie solidnie od czego zaczac. Prosze wiec o pomoc. Zaluzmy, ze jestem na poziomie 0, jeszcze niczego nie zrobilem, by cos osiaganac- dopiero poszukuje .. I od jakich czynnikow wszystko zaczac? jak osiagnac ten cel, jak odnalezc motywacje? z gory- dziekuje goraco Panie Michale za odpowiedz.

    • Kropla-Życia– Zacznij od swoich własnych umiejętności. Stań się najlepszy w tym co chcesz robić. Ćwicz od totalnych podstaw, pracuj z głosem, zapisz się na kursy i zacznij czytać książki. Zdecyduj, że to jest to co będziesz robić w życiu i postanów, że od dzisiaj zaczynasz tą podróż. Dzięki temu zyskasz masę motywacji i zasobów do tego, aby osiągnąć swój cel. Ćwicz, ćwicz, ćwicz, stań się świetny w tym co robisz, a potem zacznij się pokazywać. Modeluj ludzi, którzy odnieśli sukces na tym obszarze. Czytaj ich biografie, wywiady z nimi, pisz do nich maile. Zobacz w jaki sposób oni osiągnęli to co osiągnęli. Jakie mieli przekonania? W co wierzyli, jakie były ich wartości? Jak ćwiczyli? Jak się wspinali po szczeblach kariery? Zapisuj sobie to wszystko, a potem aplikuj to co dla Ciebie korzystne do Twojej ścieżki. Poświęć się temu całkowicie, wtedy będziesz miał pewność, że Ci się uda. Buduj wszystko małymi klockami, aż w końcu powstanie z tego piękny pałac. Powodzenia!

  • Justyna

    Jak się z kimś zaprzyjaźnić?

    • Justyna– Wybierz osobę, z którą chcesz się zaprzyjaźnić, a następnie zacznij spędzać z nią dużo czasu. Tylko tyle i aż tyle, bo nie potrzebujesz żadnych magicznych technik, nie musisz uśmiechać się 5 razy na minutę, ani mówić drugiej osobie, że ma rację. Pamiętaj, że to czy ktoś będzie Twoim przyjacielem nie jest określane przez jakieś ramy społeczne i warunki mówiące, że przyjaciel jest tylko wtedy jak znasz go 5 lat. To Ty decydujesz kiedy ktoś jest Twoim przyjacielem. Tak naprawdę może być nim osoba, którą znasz od tygodnia. Popracuj przede wszystkim nad tym aby otworzyć się na ludzi, aby zacząć się pasjonować ich różnorodnością, aby uwielbiać ich poznawać i uczyć się od nich. Wtedy będziesz mogła zaprzyjaźnić się z każdym- z małym i dużym, z biednym i bogatym, z kimś takim jak Ty i z kimś zupełnie innym. Zdasz sobie sprawę z tego, że przyjaźń to coś co Ty wybierasz a nie coś co wybiera Ciebie. I jeszcze jedno, najpierw zadbaj o to, abyś Ty sama uwielbiała przebywać w swoim własnym towarzystwie. Wtedy dopiero inni będą się dobrze przy Tobie czuli. Poznawaj nowe osoby, znajdź kogoś z kim chcesz spędzać więcej czasu i zaoferuj im swój czas i swoją otwartość. I po prostu się zaprzyjaźnij :)

  • Prosper

    Jak znaleźć w sobie dodatkowe siły po pracy, na naukę i swój osobisty rozwój, jeśli praca którą wykonujemy jest ciężka fizycznie i bardzo stresogenna.

    • Prosper– Na początku zadbaj o to, aby Twoja praca nie była ani ciężka fizycznie ani stresogenna. O pierwsze zadbasz pracując nad poziomem swojej energii w ciągu dnia, który zwiększysz uprawiając więcej ruchu, na przykład bieganie. Wtedy zmęczenie po pracy będzie znacznie niższe. Co do stresogenności – na blogu jest wiele artykułów na ten temat, poczytaj, zrozumiesz że to nie praca jest stresogenna, ale Twoje myśli na temat tego co się w niej dzieje. Zmieniając myśli sprawisz, że stres minie. A wtedy, z większą energią i luzem psychicznym chętnie zabierzesz się za swój rozwój, gdy tylko wrócisz z pracy :)

  • Yaskier

    Jak w szybki sposób uczyć się kilku języków naraz?

    • Yaskier– Tak samo jak jednego, tylko poświęcając odpowiednio więcej czasu na naukę. Technik efektywnej i szybkiej nauki masz na tym blogu i w całej sieci bardzo dużo. Naucz się jak się szybko nauczyć i już będziesz do przodu. Jednocześnie pamiętaj, że jeśli chcesz się nauczyć kilka języków na raz, będziesz musiał poświęcić temu w sumie dość sporo czasu.

      Jako wskazówkę proponuję uczyć się każdego z tych języków w innym otoczeniu, tak aby zmieniały Ci się kotwice emocjonalne i pamięciowe, przez co te języki nie będą Ci się mieszać. Nie ucz się też jednego dnia więcej niż jednego języka. Rób to raczej całodniowymi blokami- jeden język na dzień. Zbyt częsta zmiana (np. co godzinę) przedmiotu nauki wymagałaby przeniesienia koncentracji na inny obszar nauki, przez co sama koncentracja spada, tracisz czas i uczysz się wolniej. Wykorzystuj swój czas efektywnie i zadbaj o wysoką motywację do nauki, a w połączeniu z technikami efektywnej nauki i poświęconym czasem możesz śmiało uczyć się kilku języków na raz.

  • Zaq

    Można się nauczyć takiej luźnej gadki o niczym? Bo nigdy w tym nie byłem dobry, a zdaje sobie sprawę, że taka umiejętność może się okazać przydatna m.in. przy poznawaniu nowych ludzi

    • Zaq– Jak najbardziej można. Świetnym ćwiczeniem na to jest wybieranie sobie jakiegoś przedmiotu z Twojego otoczenia (długopis, radio, monitor) i mówienie o nim na głos przez 5 minut, bez przerwy! Możesz mówić obojętnie co, byle było na temat tego przedmiotu. Cokolwiek, nawet jeśli wydaje Ci się to śmieszne i dziwne. Ćwicz to często, nawet jak jesteś poza domem. Widzisz tramwaj i mówisz o nim przez 5 minut, non stop o tramwaju. Wszystko co Ci na ten temat przychodzi do głowy. Po tygodniu takich ćwiczeń będzie umiał gadać o absolutnie wszystkim, czyli tak naprawdę o niczym :)

  • Szary

    Czy warto poświecać się w życiu pasji? Nawet jeżeli jest Ona całkiem „nie życiowa”? Czy warto stawiać swoją pasję ponad wszystko i układać życie pod nią a nie na odwrót?

    • Szary– To, że Twoja pasja jest nie życiowa to tylko Twoja opinia na jej temat. Nie oznacza to, że tak jest w rzeczywistości. Na Twoje pytanie możesz odpowiedzieć tylko Ty sam. To jest Twoja pasja i tylko Ty wiesz, czy warto. Wyobraź sobie swoje życie gdy robisz to co robisz a Twoja pasja jest tylko zwykłym hobby, którym się zajmujesz po pracy. Zobacz to dokładnie i poczuj się tak, jak byś się wtedy czuł. Następnie wyobraź sobie siebie w przyszłości gdy udało Ci się ułożyć sobie życie tak, aby Twoja pasja była Twoim zawodem. Zobacz jak się tym zajmujesz, jak na tym zarabiasz. Poczuj się tak jak byś się wtedy czuł. Który obraz Ci się bardziej podoba? W którym jesteś bardziej szczęśliwy? Teraz już wiesz czy warto.

  • snickers

    Muzyka grająca mi w głowie zakłóca tworzone przeze mnie wizualizacje. Niekiedy nawet nie mogę w ogóle zabrać się za robienie wizualizacji. Czy jest jakiś sposób żeby się jej pozbyć? Z góry dziękuje za odpowiedź i pozdrawiam ;)

    • Spróbuj następującego ćwiczenia. Włącz sobie jakąś muzykę (nie w głowie, ale normalnie) i słuchaj przez 15 sekund, po czym zacznij bardzo powoli robić ciszej i ciszej, aż w końcu wycisz do końca. Bądź przy tym maksymalnie skupiony i najlepiej też zrelaksowany. Miej przy tym zamknięte oczy i wsłuchuj się w każdą drobą zmianę natężenia dźwięku. Gdy to zrobisz odczekaj trochę w tej ciszy, ciesząc się nią. Następnie zrób bardzo powoli głośniej aż do początkowej głośności. Posłuchaj kilkanaście sekund w skupieniu i znów zacznij przyciszać, powoli. Aż do momentu, w którym nic nie będziesz słyszeć. Powtórz ten proces kilka razy, po czym zostaw prawdziwą muzykę i spróbuj zrobić dokładnie to samo, tylko że już w głowie. Prawdopodobnie wyciszanie muzyki w głowie już nie sprawi Ci problemu, bo właśnie nauczyłeś swój mózg jak to robić :)