Jak się psychicznie przygotować do matury (i nie tylko)

businessman referat to read a paper

Matura i inne duże egzaminy mają to do siebie, że u większości osób wywołują cały koktajl najróżniejszych emocji. Są to niestety emocje, które w kilkanaście sekund potrafią uczynić w naszej głowie pustkę, mimo że uczyliśmy się na egzamin wiele dni a nawet miesięcy.

Jak więc mentalnie się przygotowywać do tego typu egzaminów aby w tym najważniejszym dniu mieć całkowity spokój umysłu, ostrą jak brzytwę koncentrację oraz pełny dostęp do zasobów pamięci? Bez względu na to czy jesteś maturzystą, studentem przed sesją czy czeka Cię jakiś inny egzamin – w tym artykule dowiesz się, jak się do niego przygotować psychicznie.

 

Zapewne miałeś w swoim życiu takie doświadczenia, że uczyłeś się na jakiś ważny sprawdzian lub egzamin bardzo dużo czasu, wiedząc, że musisz zdać go jak najlepiej. Jednak oprócz pilnej nauki tworzyłeś również czarne scenariusze tego co się wydarzy, gdy nie zdasz egzaminu. Być może myślałeś sobie, że wszyscy się z Ciebie będą śmiać, że rodzice Cię wyrzucą z domu, że nigdy nie zdobędziesz dobrej pracy, i że ogólnie rzecz biorąc – świat się zawali.

Gdy nadszedł dzień pisania, stres był tak duży, że w głowie nastała pustka i nie byłeś wstanie sobie nic przypomnieć. Cała nauka poszła na marne.

 

Jak to możliwe? Dlaczego mimo tylu godzin nauki można tak po prostu zapomnieć materiał, nad którym się spędziło tyle czasu? Otóż naukowcy dowodzą, że utrzymujący się stres wpływa bardzo negatywnie na nasze funkcje poznawcze. Oznacza to, że pod wpływem stresu po pierwsze – gorzej zapamiętujesz, po drugie – trudniej jest Ci sobie coś przypomnieć.

Właśnie dlatego, moja pierwsza rada brzmi…

 

Wyluzuj

Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić, prawda? Posłuchaj mnie jednak uważnie. Zapewne od dawna wszyscy nauczyciele i rodzice wmawiali Ci, jaka to matura jest ogromnie ważna i jak bardzo zależy od niej całe Twoje życie. Że musisz iść na dobre studia i znaleźć „dobrą”, „bezpieczną” pracę na etacie. Że jak nie zdasz matury to wszystkie Twoje marzenia pękną jak balonik, który trafił na igłę.

Jeśli w to wierzyłeś, to nic dziwnego, że się stresowałeś. Cały ten proces nakręcania wagi takiego egzaminu mógł wyrządzić Ci sporą krzywdę, z czego zupełnie nie zdają sobie sprawy osoby, które tak ochoczo straszą Cię konsekwencjami nie zdania matury.

A co tak naprawdę się stanie, jeśli nie zdasz matury lub zdasz ją na zbyt niskim poziomie aby dostać się na wymarzone studia? Nic ponadto, że będziesz miał dodatkowy, wolny rok czasu. To jak go spożytkujesz już zależy tylko od Ciebie. Może zechcesz zrobić sobie małe wakacje, po których z nowymi siłami zaczniesz uczyć się do drugiego podejścia, tak aby tym razem już na pewno dostać się tam, gdzie chcesz? Kto powiedział, że po maturze musisz od razu iść na studia?

 

Tylko mi nie mów, że to będzie „stracony rok”. Raczej zyskany! Bo to, że skończysz studia rok później oznacza tylko i wyłącznie to, że skończysz studia rok później, nic więcej. A przerwa po maturze to przepiękny prezent, który możesz wykorzystać na tysiąc różnych sposobów, włącznie z jeszcze lepszym przygotowaniem się do kolejnej matury. No chyba, że wolisz iść na pierwszy lepszy kierunek, który znienawidzisz, do końca życia narzekając na swój przyszły zawód?

Mentalnie godząc się z opcją ewentualnego nie zdania matury znika lęk, który do tej pory mógł sabotować wszystkie Twoje działania. Fakt akceptacji wcale nie sprawia, że Ty przestaniesz się starać – wręcz przeciwnie, wreszcie będziesz mógł wykorzystać pełnię swoich możliwości!

Obudź się i przestań wierzyć, że matura to coś nie wiadomo jak wielkiego. To jest zwykły egzamin, kolejny krok na Twojej drodze, nic poza tym. Jeśli Ci się nie uda – świetnie, uda się następnym razem, a Ty będziesz mógł skorzystać z dodatkowego czasu, który wpadł w Twoje ręce.

 

Nie daj się zarazić społecznym paraliżem strachu, bo wtedy staniesz się tylko kolejną, przerażoną owcą, manipulowaną sztucznymi wizjami końca świata głoszonymi przez nauczycieli i rodziców.

Jeśli na poradzenie sobie ze stresem chcesz poświęcić więcej czasu, poczytaj o technikach relaksacyjnych – tutaj i tutaj. Regularnie stosowane znacznie i trwale obniżą poziom stresu w Twoim życiu.

A teraz, biorąc głęboki wdech i odprężając się jeszcze bardziej, pora na kolejną radę:

 

Zaplanuj naukę

Nie ucz się tego co akurat wpadnie Ci w dłonie. Zamiast tego zastanów się ile dokładnie dni Ci zostało do egzaminu i ile czasu każdego dnia jesteś wstanie przeznaczyć na naukę. Niech to nie będzie zbyt dużo – weź pod uwagę inne zajęcia, które możesz mieć do zrobienia a także czas na odpoczynek i powtórki. Biorąc pod uwagę te dane, zastanów się jak mógłbyś rozplanować całą naukę materiału, który masz do przerobienia.

Taki plan pomoże Ci odprężyć się i przestać cały czas myśleć o tym czy zdążysz. Zaplanuj naukę tak aby zdążyć i zacznij trzymać się swojego planu. Oczywiście będziesz mógł go w trakcie zmieniać, natomiast warto od razu przygotować sobie ogólny zarys całości – da Ci to poczucie zorganizowania i motywację do dalszej nauki.

 

58250_2240

 

Najlepiej rozrysuj to sobie na mapie myśli lub w notatniku, opisując kolejne etapy nauki i czas poświęcany na konkretne przedmioty lub części materiału. Planując przeznaczaj jeden dzień na jeden lub maksymalnie dwa przedmioty, tak aby Twój umysł nie musiał cały czas się przestawiać na inny typ wiedzy. W przeciwnym wypadku stracisz cenny czas i ucierpi na tym Twoja efektywność. A także niezwykle ważna umiejętność koncentracji. A skoro już o niej mowa…

 

Skoncentruj się

Pewnie wiesz jak to jest, gdy nawet najmniejszy hałas potrafi Cię rozproszyć. Z całych sił próbujesz się skupić na zadaniach, a ktoś w ławce obok stuka długopisem o stół. Jeśli chcesz mieć dostęp do zasobów swojej pamięci, musisz umieć się skoncentrować. Potrzebujesz umiejętności skupienia się na tym co masz w głowie, bez zwracania uwagi na to co się dzieje w danej chwili na zewnątrz. Bo na egzaminie będą różne dźwięki – szepty, szuranie, kasłanie, ciche rozmowy komisji. Ty jednak chcesz być sam na sam ze swoją kartką i tym co masz w głowie. Przez cały czas trwania egzaminu.

Jak się tego nauczyć? Jest jedno bardzo proste ćwiczenie, które pozwoli Ci utrzymać ostrą koncentrację przez bardzo długi okres czasu. Wykonywane regularnie, wyrobi w Twojej głowie silny „mięsień” koncentracji, który podczas egzaminu znieczuli Cię na bodźce zewnętrzne a pozwoli zajrzeć głęboko w meandry Twojej pamięci.

 

Ćwiczenie polega na tym, abyś siadając wygodnie w ciszy i spokoju zamknął oczy i zaczął wizualizować. Wyobraź sobie jakiś konkretny przedmiot –długopis, pomarańczę, misia pluszowego, nożyczki, cokolwiek. Twoje zadanie jest takie, abyś przez 5 minut, non-stop wyobrażał sobie tylko i wyłącznie ten przedmiot. Nic więcej! Miej go przed oczami wyobraźni, przyglądając się mu uważnie. Zobacz jakie dźwięk wydaje gdy coś z nim robisz, jaki jest w dotyku. Baw się tym przedmiotem, cały czas go sobie wyobrażając.

Oczywiście na początku treningu może się okazać, że po 20 sekundach jakaś inna myśl wpadnie Ci do głowy. Nic nie szkodzi, po prostu spokojnie wróć do swojej wizualizacji i rób tak aż minie 5 minut. To jest kwestia ćwiczeń i z każdym dniem będziesz wstanie wyobrazić sobie ten przedmiot przez dłuższy okres czasu i żadna myśl Ci w tym nie przeszkodzi. Po tygodniu lub dwóch będziesz mistrzem koncentracji. Szybko zauważysz jak umiejętność, którą właśnie sobie wyrobiłeś działa nie tylko podczas 5-minutowych ćwiczeń, ale również podczas nauki a także przypominania sobie tego, co już umiesz.

I podczas tworzenia wizji sukcesu. Dlatego:

 

Wyobrażaj sobie, że poszło Ci świetnie

Skoro przestałeś już wierzyć w te straszne scenariusze, które miały się ziścić gdy nie zdasz egzaminu, trzeba je zastąpić czymś bardziej pozytywnym. Czymś, co nakręci Twoją motywację i da energię na dalszą pracę nad materiałem, który pozostał Ci do przerobienia. Sprawę załatwią pozytywne wizualizacje, w których będziesz wyobrażał sobie siebie, który odnosi sukces. Dowodem na działanie tego typu wyobrażeń jest pewne ciekawe badanie, które zostało niedawno przeprowadzone na Uniwersytecie w Missouri.

Naukowcy z tej właśnie placówki badawczej dokonali niezwykłego odkrycia, które wiąże się z efektywnością pisania egzaminów. Otóż gdy uczniowie przed rozpoczęciem pisania testu mają kontakt z literą A (która w USA odpowiada naszej ocenie „5”) otrzymują znacznie lepsze wyniki niż uczniowie, którzy mają kontakt z literą F (nasza „pała”). W badaniu brało udział 131 uczniów. Podzieleni na grupy, na swoich testach mieli albo napis „numer testu: A” albo „numer testu: F”. Wyniki były wyraźnie różne na korzyść grupy „A”.

Jest to spowodowane podświadomą motywacją, która działa w obu przypadkach, jednak w różny sposób. W wypadku uczniów z testami oznaczonymi jako „A” podświadomie motywowani oni byli wizją sukcesu, otrzymania dobrej oceny. Druga grupa natomiast otrzymała motywację wywołaną chęcią uniknięcia porażki. Okazuje się, że motywowanie się wizją sukcesu jest znacznie efektywniejsze.

Jak to możesz wykorzystać? Możesz na swoim egzaminie napisać wielkie „100%” :) Możesz również jeszcze na długo przed maturą utworzyć sobie wyraźną wizję sukcesu. Poświęć kilka chwil każdego dnia na to, aby wyobrazić sobie jak świetnie Ci idzie ten egzamin. Jak łatwo przechodzisz przez kolejne zadania, w pełni koncentracji rozwiązując jedno po drugim. Jak kończysz pisać i z uśmiechem na twarzy wychodzisz na powietrze. I wreszcie, jak otrzymujesz wynik, z którego jesteś całkowicie zadowolony.

Niech to wyobrażenie będzie bogate w szczegóły, kolorowe i ruchome. Zaangażuj się w to w pełni a zobaczysz, jak szybko pojawi się silna motywacja do działania.

 

969875_52703117

 

Plan działania, umysłowy luz, koncentracja oraz pozytywna wizja to absolutne podstawy, które zagwarantują Ci świetnie zdany egzamin. Poświęć na wdrożenie tego artykułu w życie kilka minut dziennie i praktycznie już teraz możesz cieszyć się sukcesem.

Pamiętaj też, aby tworząc swój zestaw umysłowych narzędzi nie zapomnieć o zasadach efektywnej nauki. Warto jest najpierw nauczyć się jak się uczyć, a dopiero potem zacząć się uczyć :) Skuteczna nauka to nauka w języku Twojego mózgu – oparta na barwnych wizualizacjach i abstrakcyjnych skojarzeniach. Jest wiele mnemotechnik, dzięki którym zapamiętasz nawet najtrudniejsze kawałki materiału. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat efektywnej nauki, przejrzyj artykuły na ten temat lub sięgnij po jedną z książek.

 

Odpuść też sobie spekulowanie na temat tego czy będziesz miał pecha czy szczęście z zestawem zadań. Weź całkowitą odpowiedzialność za to czy zdasz czy nie a zyskasz kontrolę i motywację do tego, aby zadbać o świetny wynik.

Dbaj o swój stan psychiczny każdego dnia, gdy przygotowujesz się do matury lub innego dużego egzaminu. Zapewnij sobie dobry, spokojny sen. Wywołuj pozytywne stany emocjonalne, bo gdy się czujesz dobrze uczysz się dużo szybciej. Rób często przerwy, aby umysł mógł odpocząć i przetworzyć to czego właśnie się nauczyłeś. Dobrze się odżywiaj i pij dużo niegazowanej wody.

A gdy już przyjdzie pora egzaminu… Po prostu się odpręż. Oczyść swój umysł z niepotrzebnych myśli i zaufaj swojej podświadomości, bo ona zadba o to abyś miał dostęp do wiedzy i umiejętności, które będziesz potrzebować. Twoja pamięć będzie jak pendrive – będziesz brał z niej to co się tam znajduje. Weź więc długopis w ręce i z uśmiechem na twarzy zabierz się do pisania :)

Powodzenia!


Chcesz wiedzieć więcej?
+ Otrzymuj raz na dwa tygodnie skuteczne techniki, przydatne
sposoby i rozwojowe porady - prosto na Twojego maila,


+ Dodatkowo, za darmo dostajesz 18 minutowe nagranie audio prowadzonego przeze mnie ćwiczenia na motywację do działania!


 
Dbamy o Twoją prywatność

Subskrybuj artykuły:


Komentarze (24)

  1. Dzięki za ten artykuł. Bardzo fajnie, że powstał teraz, a nie np. w maju. Chociaż wtedy, gdyby coś poszło nie tak, miałbym dodatkowo cały rok aby przygotowywać się wg. wyżej wymienionych porad :)
    Rodacy, do boju! Ku zdanej maturze.

  2. Maturą nie przejmowałem się – zupełny luz. Jakież było moje zdziwienie po pierwszym roku studiów gdy zdałem sobie sprawę, że matura okazała się, w porównaniu do sesji, takim malutkim egzaminem :D

    Maturzyści! Poradzicie sobie :)

    Uśmiechy!
    Orest

  3. Adrian:

    Świetny artykuł. Z pewnością przyda się tegorocznym maturzystom :)

  4. W:

    Z tą roczną przerwą to przesada. Nie wszyscy rodzice będą chcieli trzymać ‘darmozjada’ w domu przez rok.

  5. Technik:

    Dlatego lepiej iść do dobrego technikum niż do najlepszego liceum.

  6. X:

    W:
    Dokładnie. Miałem nawet taki plan roku przerwy i chęć zrobienia niesamowitego postępu w pewnej dziedzinie, ale właśnie rodzice się tym załamali. No i nie mam wyboru, studia po wakacjach.

  7. An.:

    W – darmozjada? Przecież zawsze można wykorzystać to na staż lub wyjechać zagranicę i tam dorobić :>

  8. Myslę, że nie tylko maturzystom przyda się Twój artykuł :)
    Z przyjemnością polecę kilka zasad znajomym

  9. Michale, mam pytanie co do picia wody niegazowanej. Dlaczego akurat takiej?

  10. W- Taki „darmozjad” zawsze może iść do pracy na jakiś czas albo pogadać z rodzicami, że znajdzie ją na 4 roku studiów i wyjdzie na to samo ;)

    X- Przekonaj ich, że to będzie dobre i dla Ciebie i dla nich. Wytłumacz im najlepiej jak potrafisz dlaczego chcesz tak zrobić i daj im szansę na zrozumienie Twoich planów.

    LiTE- Woda gazowana to większy wysiłek dla Twojego organizmu oraz zwiększone ciśnienie w jamie brzusznej (nacisk na przeponę), co może czasami utrudniać pełne oddychanie. Poza tym wody gazowanej wypijesz znacznie mniej niż niegazowanej, bo w przypadku tej z bąbelkami szybciej poczujesz, że jesteś już pełny :)

  11. arturmat91:

    W tym roku zdaje mature, zadeklarowałem matme roz i fizyke roz, niestety nauka idzie ociężale i moja wiedza na chwile obecną jest znikoma, przynajmniej ja tak uważam. Mature zdam, nie trudno o to, tylko nie wiem na jakim poziomie. Czy jeśli zastosuje podane tutaj rady to jest gwarancja, że będzie dobrze? (i czy nie jest już za mało czasu). I jeszcze jedno odnośnie wizualizacji. Skoro głupotą byloby sądzić, że w moim przypadku będzie 100% z egzaminu to mam wizualizować mimo to 100% czy np. 70%, 80%?

  12. X:

    @arturmat91
    Głupotą byłoby sądzić że nie masz szans na 100%. Do matury z matematyki jeszcze 50 dni. Z fizyki 70. Przez najbliższe 30 dni naginasz z maty i z fizy. 20 dni do maty samą mate. 20 dni do fizy samą fize. Jak weźmiesz się do roboty i się poświęcisz, czyli TV off, YT off, demotywatory off, wykop off, wszystko co rozprasza OFF, jednoczesnie naginając zadania z w/w przedmiotów to naprawdę masz dużą szanse na wynik w okolicach 100%.

  13. Martina:

    Żeby się nie stresować trzeba być przygotowanym. Ja pod czas sesji muszę się wspomóc czymś na koncentrację, najczęściej Plussszem Active, inaczej za bardzo myślę o tym stresie i nic mi do głowy nie wchodzi.

  14. maris:

    Dzieki za ten artykuł. nie zdałam po maturze na kierunek lekarski. podłamałam sie ale rodzice wierzyli w moje mozliwosci. od wrzesnia mialam korepetycje 3-4x w tygodniu, ogolnie nauka 8 h dziennie. w grudniu wyjechałam na miesiac na wyprawę życia i to był cudowny reset, wrocilam pelna sil i energii i zajelam sie arkuszami maturalnymi i kontynuowałam korepetycje. w maju swietnie zdałam maturę. myslalam ze z fizyki nigdy nie uda mi sie napisac dobrze, a napisałam na ponad 70 %. to był najlepszy rok w moim zyciu, dzis jestem na trzecim roku medycyny.

  15. girl from alabama:

    Witaj! Chciałam poprosić o jakąś radę – szykuje mi się duży wyjazd związany z erasmusem.. I niby się cieszę niesamowicie, ale jedynym problemem który się pojawił są rodzice, którzy za cholerę nie mogą pojąć tego, ze jest to dla mnie ważne. Wiem, że nie jesteś psychologiem, wróżką ani dobrą ciocią, ale może masz jakiś pomysł na to jak spełniać swoje marzenia bez akceptacji ludzi, którzy są dla Ciebie najważniejsi? Jak znaleźć determinację i nauczyć się koncentrować na celu? Pozdrawiam!

  16. klok:

    Mój Boże… A co jeśli się ma zbyt dużo pomysłów na życie i kończy się tym, że nic się nie robi? … Mam ostatnio dużego stresa, bo lubię zbyt wiele rzeczy! Chcialabym to wszystko.. ach… I nie wiem… nie wiem!

  17. Piotr:

    Pisałem maturę w ubiegłym roku. Wiem, że wydaje się to strasznie ważna sprawa, i sam tez się stresowałem, ale wygląda to tak, że jeśli nawet nie uczyłeś/aś się do tej pory nic, to nadal jest dużo czasu. Ja zacząłem przygotowania po świętach wielkanocnych. Wcześniej nie uczyłem się absolutnie nic. I zadałem na 100% mata R i 97% fizyka R. Da się i jeżeli ktoś mówi, że nie, to za przeproszeniem pieprzy głupoty. Z matematyki byłem dobry, ale nie rewelacyjny, w kwestii wyjaśnienia. To co mi pomogło to całkowite odłączenie kompa na 2 tygodnie. I wszystkim maturzystom też to polecam. A jeżeli czytacie strony jak ta, to na pewno znajdziecie sposób,żeby się odstresować. Powodzenia.

  18. Taka techniczna uwaga do kolegi u góry. Lepiej nie zostawiać adresów e-mail w „pełnej formie”, bo roboty spamerów są wszędzie i bardzo lubią tego typu e-maile dzięki czemu można mieć solidną porcję regularnej viagry i kasyna na e-mailu.

    A co do matury. Niby mam jeszcze bardzo dużo czasu do niej, ale moim problemem jest to, że nie mam pojęcia z czego (oprócz obowiązkowych przedmiotów) będę ją zdawał…

  19. gosiak:

    wiecie co jest najlepszym odprężeniem przed maturą? zdanie sobie sprawy, że wśród tragedii jakie dzieją się na świecie my i ta nasza matura, to jest ptasia kloaka za przeproszeniem;-) chodźmy i zróbmy coś dobrego dla świata, zanim jeszcze jesteśmy młodzi. t w sumie o usiłują nam powiedzieć te wszystkie lektury…

  20. julita:

    wie może ktoś czyy czekają mnie jakieś formalości bo chcę zacząć studia a jestem już rok po maturze???

  21. Agat:

    Świetny artykuł;) Wielki szacunek w stronę autora tej strony.
    Po przeczytaniu większości artykułów wiem, że mogę zmienić swoje podejście do życia.
    Przede mną matura, czyli masa stresu i strachu przed zbliżającym się majem. Najgorsza jest świadomość, że nie zdążę opanować całego materiału.
    Myśle że znalazłam klucz do drzwi osobistego sukcesu – tą stronę!
    Pozdrawiam:)

  22. Konrad:

    artykuł super ale odnosząc się do innego o dążeniu do doskonałości to każdemu się zdarza. :)
    literówka
    opisując kolejne „etapu” nauki

  23. Konrad – dzięki za wskazanie literówki, poprawione :)

  24. Aniela:

    Michale, czytam już kolejny twój artykuł i widzę powtarzającą się jedna rzecz, która dotyczy pozytywnego myślenia, wyobrażania sobie tego jak zdam, zrobię coś. Ja mam pewien problem, często jak wyobrażam sobie coś miłego to wychodzi na przekór źle, a kiedy podejmuje działania spontanicznie, lub nastawiona na porażkę, miło się zaskakuję. Może jest to spowodowane tym, że jeśli nastawię się pozytywnie, to mam pewny wymarzony obraz i wymagania, które ciężko czasem ziścić, a kiedy jestem nastawiona na porażkę, to każda mała rzecz mnie cieszy. Nie wiem już co sądzić, czy może odpuścić sobie tą motywację, czy raczej w moim rozumowaniu jest jakaś luka.

Zostaw komentarz