Podcast #5 - “Syndrom Mam Rację!”

Usilne walki nadmuchanych ego o to kto ma rację to wirus setek przeprowadzanych codziennie dyskusji. Pozbawione sensownych argumentów mają na celu tylko i wyłącznie “zwycięstwo”, które...

Usilne walki nadmuchanych ego o to kto ma rację to wirus setek przeprowadzanych codziennie dyskusji. Pozbawione sensownych argumentów mają na celu tylko i wyłącznie “zwycięstwo”, które polega na przyznaniu komuś racji. Ten mechanizm ma bronić wyidealizowany, inteligentny i kompetentny obraz samego siebie.

Dzisiaj zatem w formie audio o tym jak odejść od tego niekorzystnego schematu, otwierając się na inne perspektywy, dając szansę na zbudowanie zaufania i szacunku, a kiedyś być może nawet powiedzieć: “Mam inne zdanie, ale to co mówisz jest ciekawe – powiedz o tym więcej!”.

 

 

Ściągnij nagranie tutaj: “Syndrom Mam Rację!” (kliknij prawym klawiszem i "zapisz jako…")

Czas trwania: 9:51

Wielkość pliku: 13,5 MB

 

Przesłuchaj nagranie raz, potem drugi raz, a jak będzie potrzeba to jeszcze raz. Już nigdy więcej nie będziesz miał potrzeby walczenia o rację!

Napisz komentarz

  • positivez

    True, znam to z autopsji.

  • Masz rację! hehe;))

    O ile przyjemniejsze i ciekawsze staje się nasze zycie, kiedy wrzucimy na luz, i przestajemy zwracać uwagę na to kto ma rację..

    To jest podstawa rozwoju, tak jak mówisz - bo wtedy jesteśmy otwarci na inne punkty widzenia, nie zamykamy się, nie walczymy o "jedyną słuszną prawdę" ;) A nadmuchane ego uwielbia mieć zawsze rację.

    Przez chwilę wyobraziłem sobie przykładową sytuację, gdzie każda wymiana zdań wygląda w ten sposób: "mam inne spojrzenie na tę sprawę, chcę jednak poznać Twój punkt widzenia."

    Czy kiedy podchodzimy w ten sposób do tematu, możliwa jest jakakolwiek kłótnia, złość, itd? :)

  • aga

    podoba mi sie energia autora, niemniej jednak powinien być bardziej staranny językowo (drażnią błędy językowe, frazeologiczne, niespójności, czasami brak precyzji)

  • Grzegorz :: programowanierozwoju.pl

    Mam znajomego, który potrafi się kłócić przez kilka dni do momentu, gdy nie przyzna się mu racji, lub nie pokaże niezbitego dowodu nieprawidłowości jego stwierdzenia. Bardzo ciekawa jest obserwacja jego i innych znajomych, gdy kłócą się bo każdemu tak strasznie zależy, by to właśnie jego zdanie było uznane za prawdziwe :)

    Jeśli dobrze pamiętam, Mateusz Grzesiak kiedyś powiedział bardzo fajne zdanie (zaczerpnięte chyba ze szkolenia Byron Katie): "Chcesz mieć rację czy być szczęśliwym?". Warto się nad tym zastanowić, bo po głębszej analizie wychodzi na to, że kłócąc się o rację tak naprawdę odcinasz się od prawdy.

    Próba udowodnienia komuś swojej "prawdy" nie ma nic wspólnego z poszukiwaniem (i znajdywaniem) tego, co jest rzeczywiste - można się kłócić o to czy drzewo to drzewo i ktoś może nawet to potwierdzi, tylko co z tego? Czy to oznacza, że dąb zmieni się wtedy w samochód? Wątpię, aczkolwiek nie sprawdziłem :)

  • aga

    przejrzałam cały blog i jestem pod wrażeniem - będę tu wpadać. dzięki!

  • Jakub – naturalnyfacet.pl

    Kiedy mnie ktoś stanowczo atakuje swoimi poglądami, usilnie stara się udowodnić, że to właśnie jego sposób rozumowania jest odpowiedni, lubię odpowiadać na to ze spokojem, z delikatnym uśmiechem na ustach, słowami: "Być może" :)

    Te dwa słowa są naprawdę magiczne. Wypowiadając je, nie rezygnujesz ze swojego stanowiska i jednocześnie wypowiadasz się z szacunkiem na temat poglądów drugiej osoby. Nie rozpoczynasz "walki" i jednocześnie nie wycofujesz się.

    Lubie sobie też czasami przypominać sobie słowa De Mello, które pozwalają nabrać większego dystansu do siebie, że jestem TYLKO OSŁEM. Co? nie zgadza się z tym co piszę? Uważasz, że to stek bzdur? Człowieku! A czego się spodziewałeś po ośle?! :)

    Michał - masz bardzo fajny głos, przyjemnie się Ciebie słucha, ale jak dla mnie czasami niepotrzebnie troszeczkę za bardzo się śpieszysz. Szczególnie na początku tego audio, ja osobiście nie nadążałem filtrować wszystkich informacji - ale może po prostu jestem trochę opóźniony w rozwoju ;) W każdym razie i tak miło się słuchało. Dzięki i pozdrawiam!

  • adrian

    Świetne mp3.Również jestem tego zdania.Trzeba kierować się swoimi pragnieniami,lecz trzeba brać pod uwagę zdanie innych.Mimo że mogą się mylić trzeba ich naprowadzać na lepszą drogę,lub starać się zrozumieć.Na tym polega rozwój ,również na pomocy ...Pozdrawiam

  • Bartosz Jezierski

    Hej,

    bardzo dobry podcast!

    Kilka lat temu natknąłem się na książkę Inteligencja Praktyczna dr Karla Albrechta (polecam!) i ona jako pierwsza uświadomiła mi - istnieje moja racja, jego racja, jej racja... ale nie możemy stwierdzić, że którakolwiek z tych osób ma monopol na prawdę.

    Przypomina mi się pewna historia/przypowieść, jak to przed Królem Salomonem stanęły dwie zwaśnione strony. Najpierw król wysłuchał jednej po czym stwierdził: "Tak masz rację..". Następnie wsłuchał się w słowa drugiej strony i też stwierdził "Tak, masz rację..". Na co osoba bezstronna powiedziała: "Ależ Królu nie mogą obie strony mieć racji...!!!" Na co Salomon odpowiedział " Ty też masz rację.."

    I to właśnie pełen szacunek dla czyichś opinii uważam za podstawę każdej (udanej) konwersacji.

    Mam w rodzinie kilka przykładów osób, które praktycznie za każdym razem, gdy mają odmienne zdanie niż ich rozmówca, z całych sił starają się jego przekonać. Dopiero jakiś czas temu znalazłem sposób, który kompletnie wybija ich z tego typu "agresywnej" postawy.

    Wystarczy powiedzieć coś w stylu: "Masz rację, to o czym mówisz jest bardzo ważne. Ja mam po prostu inną opinię i możemy kiedyś dokładniej o tym podyskutować - teraz ze względu na [np. alkohol, który często jest przy stole, jak spotyka się z rodziną] proponowałbym nie brnąć dalej w tym temacie".

    Kluczowym są chyba pierwsze słowa, które w umyśle takiej osoby sprawiają, że nagle czuje ona, że "ma rację", chociaż tak naprawdę kontynuacja tego zdania nie jest przyznaniem racji sensu stricte.

    U mnie działa - w zależności od sytuacji po prostu to modyfikuję. A co najciekawsze, często po tym zdaniu można na zupełnie innym poziomie kontynuować dyskusję - bardziej życzliwą dyskusję. Taka mała dygresja :)

  • Michalina

    aga ! Język mówiony jest mniej rygorystyczny niż pisany .

  • człowiek chcąc udowodnić że ma rację chce ukryć swoje ewentualne słabe punkty jednak nie można zamykać się w swoim świecie, wręcz przeciwnie otwierać na nowe doświadczenie i spojrzenia, lecz czasem człowiek jest nieświadomy błędu we własnym punkcie widzenia i potrzebna jest osoba potrafiąca uświadomić-konstruktywna krytyka

  • Pingback: Racja to nie wygrane negocjacje - Blog o tym jak negocjować()