Artykuły, które otwierają umysł

Edukacja • Rozwój osobisty • Coaching

Zacznij tutaj

Pasja jest stanem umysłu

5436781031_f3616c4cfc_z

Photo by geezaweezer

Czytanie zbyt wielu książek o psychologii sukcesu może stanowić pewne zagrożenie dla umysłów, które podekscytowane nową wiedzą biorą wszystko za absolutną prawdę. Literatura motywacyjna oprócz korzystnych i przydatnych wskazówek zawiera również dość groźne pułapki.

Jedną z nich jest temat pasji, który w wielu miejscach jest poruszany zbyt powierzchownie. Konsekwencją jest brak motywacji do działania u osób, które tej pasji w życiu nie odnalazły – a to jest ogromna marnotrawienie pokładów życiowej energii, które są w każdym z nas.

 

Pasja jest stanem umysłu

Ściągnij wersję audio: Pasja jest stanem umysłu.mp3
(prawy przycisk myszy -> Zapisz jako…)

Czytając pozycje z zakresu psychologii sukcesu można dostrzec jedno wspólne przekonanie przekazywane na kartach tych książek: „Aby być szczęśliwy i zarabiać dużo pieniędzy musisz odnaleźć swoją życiową pasję”.

Okazuje się, że jest to prawda tylko po części. Z jednej strony rzeczywiście gdy masz pasję i robisz w życiu to co kochasz, dużo łatwiej będzie Ci czuć się szczęśliwie i znacznie łatwiej będzie Ci osiągnąć zadowalający poziom przychodu.

Z drugiej jednak strony absolutnie nie jest prawdą, że gdy nie masz pasji to nie możesz żyć i działać z pasją, że nie możesz być szczęśliwy i nie możesz zarabiać dużo pieniędzy. Niestety wiele książek niesie ze sobą taki przekaz, nawet jeśli jest on ukryty w przekonaniach sformułowanych w sposób pozytywny.

 

Co z osobami, które nie odnalazły swojej pasji?

Kwestia odnalezienia pasji nie dla każdego jest łatwą rzeczą. Niektóre osoby mają na tyle szczęścia aby znaleźć coś, co będzie sprawiać im wielką frajdę, ale są też osoby, które czegoś takiego nie odnaleźli. Czy oni mają mniejsze szanse?

Często spotykam osoby, które są sfrustrowane tym, że nie mają w życiu tego czegoś, co napędzałoby ich do działania. Aktywnie szukają swojej pasji i to bardzo dobrze, bo tym samym zwiększają prawdopodobieństwo, że w końcu trafią na „to coś”.

Jednak wciąż istnieje możliwość, że tego nie znajdą (to jest zupełnie naturalne) i są przepełnieni strachem, że rzeczywiście tak się stanie. Przez to negują swoją wartość i nie wierzą w odniesienie sukcesu, no bo przecież w książce było napisane, że „trzeba mieć pasję aby odnieść sukces”. Bzdura.

 

Niejednokrotnie podczas coachingów współpracowałem z osobami, którym brakowało motywacji do działania. Mówiły one, że prawdziwa motywacja pojawia się tylko wtedy, gdy jest prawdziwa pasja. Te osoby podświadomie podjęły decyzję, że nie będą żyć z Pasją, dopóki nie odnajdą swojej pasji.

Wielkie hobby to cudowna rzecz i jest istotnym elementem życia, ale bez tego też możesz żyć w pełni. Problem w tym, że pojęcie pasji jest przez wiele osób źle rozumiane. Mamy zwyczaj obklejania plakietką „pasja” rzeczy i schematy, które leżą w odniesieniu do nas samych na zewnątrz.

 

Znajdujesz książkę o wędkarstwie i mówisz – „Tak! To jest moja pasja!” Widzisz piękny obraz w galerii i myślisz – „Jakie to piękne. Sztuka jest moją wielką pasją.” Zapytany przez przyjaciela o zainteresowania mówisz – „Moją największą pasją jest fotografia.”

Chwileczkę… Czyż nie jest to jedno wielkie zniekształcenie? To nie wędkarstwo jest pasją, ale osoba, która łowi ryby. To nie sztuka jest pasją, ale ten, kto ją podziwia. To nie aparat fotograficzny jest pasją, ale osoba, która robi zdjęcia.

To ten, który się pasjonuje, ma w sobie pasję.

 

Budzenie pasji

Photo by Thomas Weidenhaupt

 

Do czego masz pasję?

Zauważyłem, że od jakiegoś czasu to do mojej osobistej decyzji należy to, czym będę się fascynować. W tej chwili we wszystkim dostrzegam coś wyjątkowego. Brak fascynacji wynikał z ograniczających przekonań, które mówiły mi – „To i to jest nudne, tamtym nie warto się interesować, to jest bez sensu”. Teraz gdy nie mam takich przekonań wiem, że wszystko może być ciekawe.

To nie znaczy, że wszystkim się będę interesować – wciąż sam świadomie wybieram te tematy, które mnie ciekawią bardziej niż inne. W ostatnich miesiącach zupełnie spontanicznie zacząłem fascynować się tematami fizyki kwantowej, buddyzmu i medytacji, psychologii ewolucyjnej i zdrowego odżywiania.

 

Ponadto spotykając osoby interesujące się tematami, których nigdy sam bym nie zgłębił, potrafię bardzo szybko się na nie otworzyć i z fascynacją słuchać ich opowieści. W dużej mierze osiągnąłem takie podejście dzięki regularnej medytacji, ale teraz dostrzegam również inne drogi do uwolnienia swojej pasji do życia.

Zacznij od zapamiętania jednej rzeczy – pasja jest stanem umysłu.

Jest w Tobie. Możesz pasjonować się wszystkim, co jest wokół Ciebie. Możesz nauczyć się przelewać swoją pasję na to, co robisz aktualnie – nawet, jeśli nie jest to szalenie fascynujące. Naucz się tym fascynować sam. Skup się na tym, co jest ciekawe w Twojej pracy. Skup się na tym, co może dostarczać Ci radość. Uwolnij swoją pasję i pasjonuj się życiem. Ludźmi. Wydarzeniami. Naturą.

 

Budzenie Pasji w sobie

Aby takie podejście stało się częścią Twojego światopoglądu możesz zrobić trzy następujące rzeczy.

1. Uwolnij się od wszelkich opinii na temat ludzi, rzeczy, tematów, takich, jak m.in.: fizyka, polityka, biologia, sport, historia, sztuka, itp. Możesz to zrobić poprzez zapisywanie swoich przekonań na temat tych kwestii, np. „Sport jest nudny, bo…”. Wypisane przekonania podważaj i zmieniaj za pomocą znanych Ci technik zmiany przekonań (np. The Work).

2. Zapisz na kartce przekonanie „Wszystko, co poznaję, jest fascynujące”. Każdego dnia odkrywaj prawdziwość tego przekonania na nowy sposób, wchodząc na najróżniejsze strony w Internecie (np. o modzie, o sztuce, o piłce nożnej, o II wojnie światowej) wraz z filtrem „czego ciekawego się tutaj dowiem?”. Odnajduj ciekawostki i doceniaj fakt poszerzania swojej perspektywy.

3. Słuchaj ludzi z pełną otwartością. Pozwól im, aby pokazali Ci jak to jest pasjonować się czymś. Naucz się od nich tego. Obserwuj w jaki sposób mówią o tym, jak gestykulują, zauważ jakie mają przekonania na ten temat.

 

Po jakimś czasie praktykowania powyższych aktywności zauważysz, że bardzo łatwo jest Ci odkryć w sobie pasję do najróżniejszych rzeczy, które napotykasz na swojej drodze. Możesz zacząć od tego, co robisz na co dzień, jeśli nie jest to jeszcze Twoja pasja. Zastanów się co interesującego możesz znaleźć w swoim zajęciu.

Nie musisz mieć pasji w zewnętrznym świecie, bo z pewnością masz Pasję w świecie wewnętrznym. Musisz ją odkryć lub obudzić i przelać na to, co jest wokół Ciebie. Przelewać ją każdego dnia robiąc to co robisz czy rozmawiając z ludźmi, których spotykasz.

 

Nie oznacza to, że powinieneś przestać szukać tej jednej rzeczy, która pochłonie Cię bez reszty. Szukaj śmiało dalej, ale zawsze szukaj z Pasją i z otwartością wobec wszystkiego na co trafiasz. Pomoże Ci w tym artykuł Jak odnaleźć swoją pasję.

Proces budzenia swojej pasji może trwać krócej lub dłużej (to kwestia indywidualna), ale jeśli będziesz cierpliwy – owoce Twojej pracy ucieszą Cię niesamowicie.

 

odkryj pasję

Ściągnij wersję audio: Pasja jest stanem umysłu.mp3
(prawy przycisk myszy -> Zapisz jako…) Czyta Stanisław Koczkodaj.

Zostaw komentarz

  • Przemysław Bajno

    Tak w zupełności się zgodzę „Aby być szczęśliwy i zarabiać dużo pieniędzy musisz odnaleźć swoją życiową pasję” to jest kolejne przekonanie, co nie oznacza że tak musi być w twoim przypadku. Sukces możesz osiągnąć również dzięki samodyscyplinie, która w każdym z tych przypadków (zarówno gdy robisz coś z pasją, jak i nie robisz) to musisz się zdyscyplinować. Inna kwestia, że ta dyscyplina jest bardziej łagodna od tej np gdy musisz zrobić coś czego nie lubisz robić.

    Pasja jak każde uczucie przemija i nie trudno się z tym nie zgodzić, jednak pasja jako stan umysłu nigdy nie przeminie. Tak jak nigdy nie przeminiesz Ty który czytasz ten komentarz, wiesz że robiąc to co kochasz, wspierasz ideę. Bo wiesz, że wartości które ją wspierają, tak jak i sama idea, jest nieśmiertelna.

  • Bartosz Mańkowski

    Trudno się nie zgodzić, zwłaszcza, że od jakiegoś czasu gdzieś w środku pojawia się głos mówiący „bleee” widząc książki o SUKCESIE. zwłaszcza sekrety wszelkiego typu czynności. pewności siebie, sukcesu i wspaniałych relacji. istnieje jak się okazuje tylko jedna zasada sukcesu, która może sprawdzić się u wielu osób. „zacznij coś robić i nigdy nie przestawaj”. sam osho pisał o medytacji poprzez wykonywania czynności w stanie „obecności”. co więcej, widzę na swoim przykładzie że nigdy nie miałem pasji która byłaby czymś stałym. ale odnalazłem pasję w poznawaniu i poszerzaniu wiedzy. każdego dnia spotykam klientów, którzy zajmują się przeróżnymi zawodami i każdy z nich ma swoją unikalną pasję. czasem „podpalam się” do danej rzeczy, ale po jakimś czasie to wygasa, pojawia się nowa rzecz. jednak nie da się ukryć, że cały czas żyję z poczuciem pasji i wzbogacam się o doświadczenia…

  • Kaśka Pura

    Panie Michale,
    jestem niezmiernie wdzięczna za tego bloga. Odkąd zaczęłam tutaj zaglądać moje życie zmieniło się o 180 stopni (sukcesy na studiach, życie uczuciowe, dostałam propozycje pracy!!!) To jest tak niesamowite, że aż czasami zastanawiam się czy jest prawdziwe…
    Nie umiem opisać swojej wdzięczności słowami…
    Dziękuję z całego serca.

    Pozdrawiam serdecznie:)
    Kaśka

  • dorit

    Bardzo ciekawy tekst. Pisałeś już wiele o poszukiwaniu pasji i osobiście uważałam, że mam z tym spory problem. Pasjonują mnie ludzie, świat, przyroda. Ciekawość życia powoduje, że czuję się wciąż młoda, choć tak naprawdę pewnie jestem najstarszą czytelniczką Twojego bloga:)
    Niestety mam problem ze znalezieniem zajęcia, które dawałoby mi satysfakcje- albo finansową, pozwalająca mi na spełnianie różnych swoich marzeń, albo satysfakcje osobistą – poczucie , że robię coś pożytecznego, ciekawego a może nawet prestiżowego.
    Skończyłam wiele dziwnych kierunków studiów, a w Twoim wieku fizyka kwantowa i psychologia były moją pasja. Dzisiaj jestem o 20 lat starsza i mam zupełnie inne zainteresowania. Szukałam pasji w wykonywanych zawodach i .. nic. I zawiesiłam się, utknęłam i szukam czegoś nowego. Pomimo otwarcia na nowe, już od kilku miesięcy stagnacja:(
    Czytam Twojego bloga, bo choć nie jestem 100% fanka NLP to czasem korzystam z narzędzi. Gratuluje sukcesu i odnalezienia tego, co dla Ciebie ważne.

  • anetka18

    Hej,
    Wiesz co od wielu lat miałam w sobie dylemat, pytanie dotyczące pasji, otóż od zawsze miałam pasje do nauki, by uczyć się czegoś nowego, by mieć nową umiejętność czy to w szkole, na studiach – mimo że przedmioty nie były niewiadomo jak to jest porywające potrafiłam zawsze znaleźć coś co mnie zainteresowało.. robiłam to z pasją nie nudziłam się i nie robiłam z przymusu… a przy tym nieraz i nie dwa zadawałam sobie pytanie dlaczego ja nie mam pasji w życiu?co ja robię nie tak.. bo co to za pasja poznawać coś nowego np. jęzki obce – ale teraz już wiem :) po prostu życie, poznawanie jest moją największą pasją… fascynuje :) a przy okazji niedawno polubiłam robienie zdjęć – wcześniej nie lubiłam tego robić, ale aparatem 30 letnim to inna bajka :)

  • Niesamowitym zjawiskiem i przygodą jest to, gdy odkrywasz, że największą pasją może być samo życie. Gdy z każdym dniem staje się bardziej świadomy tego, co dzieje się dookoła a także wewnątrz mnie. Nie szukając na siłę zajęć które zapchały by mój wolny czas.

  • Bartosz Jezierski – jezierskibartosz.pl

    Dokładnie!

    Tego, co zawarłeś w tym artykule jakby mi „brakowało”. Gdzieś we wnętrzu czułem, że to, o czym piszesz istnieje, jednak do tej pory głębiej się nad tym nie zastanawiałem.

    Jedna z moich byłych partnerek poniekąd uzmysłowiła mi, że czasami potrafię pasjonować się totalnie błahymi rzeczami. Raz na jakiś czas pewna czynność/rzecz przyciąga moją uwagę i niemalże wsiąkam w jej świat… Świetne uczucie.

    Osobiście zauważyłem, że mam w sobie pasję „stałą” odnośnie np. iluzji karcianej (mogę po kilka godzin dziennie ćwiczyć dany trik i wcale mnie to nie nudzi, już od ponad 4 lat), mam też pasję „zmienną”, to znaczy w danym momencie coś mnie zaciekawia, po czym gdy jestem w pewien sposób usatysfakcjonowany swoimi umiejętnościami/wiedzą/czymkolwiek innym odnośnie danej zmiennej pasji – to po prostu idę dalej.

    Na przykład, obecnie zacząłem ćwiczyć pisanie lewą ręką – niby banał, a mam z tego ogrom frajdy :). I podejrzewam, że gdy będę pisał satysfakcjonująco dobrze, zajmę się czymś innym tego typu.

    Dzięki za ten artykuł, co nieco uporządkował w mojej głowie to, co gdzieś tam zawsze siedziało!

    Pozdrawiam,
    Bartosz Jezierski

  • Radek Słowik

    Dzięki Twojemu wpisowi zyskałem zupełnie nową perspektywę postrzegania moich pasji =)

    W moim przypadku z pasjami jest tak, że początkowo moje uczucie pasji do danego zainteresowania narasta dość szybko; czasami dzieje się to w mgnieniu oka – takie „klik” – w umyśle. Potem następuje jakby faza „wysycenia”, która trwa przez jakiś czas a następnie, gdy czuję, że tyle mi wystarczy, zainteresowanie powoli słabnie często będąc wypieranym przez coś zupełnie nowego, czemu znowu oddaję się bez reszty. Najfajniejsze jest to, że zazwyczaj wystarczy początkowa decyzja: „tak, tym teraz będę się interesować” i proces zaczyna przebiegać w nowym kierunku. Wcześniej nie do końca zdawałem sobie z tego sprawę. Dzięki za ten wpis :)

  • Michal Grzeskowiak

    Rośniesz w dojrzałość Michale i łączysz kolejne istotne punkty.
    Częścią mojego doświadczenia jest zdanie sobie sprawy, że pasja, która wcześniej była pojmowana jako konkretna dziedzina jest w stanie rozprzestrzeniać się na absolutnie wszystko.
    Jest jakby drzwiami, które otwierają pomieszczenie Życia jako Pasji.
    Obserwując pasjonatów widzę wyraźnie, że ich pasja nie ogranicza się do jednej dziedziny, ale ta dziedzina jest trampoliną do fascynowania się światem. Dlatego często odwołują się do innych dziedzin, metafor i cytatów- bo Pasja przestaje być kanałowa, a staje się wszechogarniająca.
    Pozdrawiam serdecznie!
    Michał

  • Damian

    Pytanie nie do tematu. Próbowałem się zarejestrować na forum neureka ale przy rejestracji przycisk „Rejestracja” jest niedostępny (nie da się kliknąć). Co mam zrobić? Czy da się w inny sposób zarejestrować?

  • vii

    Też niedawno miałem ten problem.
    Na dodatek wiele rzeczy było dla mnie ciekawe jednak tępiłem ten stan mówiąc niee, to za dużo, nie ma pasji. I w rezultacie szybko to porzucałem.

    Wiele tych książek paradoksalnie krzywdzi ludzi bardziej niż pomaga. Mnie przez dobry rok utrzymywały w frustracji, i dopiero od niedawna usuwam przekonania, które nabyłem podczas chłonięcia lektur a które w ogóle mi nie pomagają, wręcz utrudniają życie.

    Poruszyłeś bardzo ważny temat, temat o pułapkach rozwoju osobistego, motywacji.
    Uważam, że fajnie by było i Bardzo pomocne, inne posty w … tym temacie.
    Może ktoś z odwiedzających coachów złapie klimat ?

    pzdr

  • Piotrek

    Faktycznie coś w tym jest, że pasja jest stanem umysłu. Np. nie cierpię tego procesu gdzie uczę się nowych nawyków słuchowych i motorycznych podczas gry na pianinie, ale wiem, że jest to niezbędne żeby potem grać tak jak lubię ;p Taka wizja gdzie gram co chcę jest dla mnie inspirująca ale sam proces jest drażniący. Dlatego trzeba się zastanowić co dla każdego oznacza pasja? Przecież często są elementy, które potrafią demotywować…

    Jeśli pasja jest tylko tym co przyjemne to na pewno jest niewielu ludzi, którzy mogą powiedzieć, że robią to co kochają. Podejrzewam, że wtedy jest to trochę mentalne podniecanie się.

    Nie jestem taki pewien czy taki sportowiec co ciężko trenuje tak bardzo to uwielbia. Może po prostu czerpie satysfakcję z wyników? Albo uwielbia rywalizację podczas zawodów.

  • Arek.zawada.tv

    Ostatnio spotkałem się z bardzo ciekawym rozróżnieniem, mówił o tym Piotr Michalak, otóż że źródłem sukcesu nie jest pasja, tylko powołanie.

    Nie to co kochasz robić, tylko to co możesz dać ludziom. Jak możesz im pomóc, co możesz wnieść w ich życie.

    jeśli twoja pasją będą znaczki, wędkowanie, czy fotografowanie czegoś tam , nie musi ci to przynosić żadnych dodatkowych profitów, żadnego sukcesu.

    jeśli masz powołanie, jeśli to co robisz jest wazne, przydatne, ciekawe DLA INNYCH, masz olbrzymią szanse na sukces.

    Myślę że ty masz swoje powołanie, i że nie jest to tylko coś co ciebie pasjonuje, co tobie daje radość, ale coś co jest potrzebne czytelnikom twojego bloga.

    Pozdrawiam.

  • Marek Makarewicz

    Jak myślicie, skąd wzięło się takie bzdurne przekonanie u wielu ludzi, że na pasji nie można zarabiać? Tyrają godzinami w pracy robiąc to czego nienawidzą, albo pracują już automatycznie nie zastanawiając się nad tym, a po powrocie do domu oddają się w pełni swojej pasji. Gdy ich się zapyta: „czemu nie zajmiesz się tym zawodowo, przecież mógłbyś to spieniężyć i być szczęśliwym jednocześnie”, to okazują oburzenie, że jak to! Zarabiać na hobby? Przeciez hobby to moja odskocznia od pracy! itp bzdury.. Co o tym myślicie?
    Pozdrawiam

    • Stanisław Koczkodaj

      Gdy robimy coś tylko z racji tego, że jest naszym hobby, to do pełni radości i spełnienia zazwyczaj wystarczy nam jedynie to… że po prostu to robimy. :)

      Gdy hobby staje się pracą, to zupełnie niechcący może zmienić się nasz podejście do niego. Może nagle zacznie liczyć się wynik, który wcześniej był bez znaczenia. Nagle hobby zaczyna łączyć się z pieniędzmi, których potrafi brakować. Często w takiej sytuacji hobby z dnia na dzień potrafi stać się przekleństwem.

      Ale nie uważam, że musi tak być. Wręcz przeciwnie. Uważam, że jeśli człowiek naprawdę kocha to co robi i przy okazji pokazuje to innym, to prędzej czy później zaczną przychodzić ludzie, którzy zechcą za to zapłacić.

  • Kacper Bisanz

    Świetna notka, wiele osób potrzebuje odnaleźć pasję, gdyż nie zdaje sobie jeszcze sprawy jaką ma.
    Widzę, że strategia opiera się o pola Diltsa.
    Niedługo u siebie będę o tym pisał nieco szerzej :).

    Co do zarabiania to pasja jest przydatna, ale bez niej też się da. Przykład?
    Pozwolę sobie na skrajność: Handel narkotykami. Raczej nie handlują nimi pasjonaci :).
    Jeżeli ktoś ma firmę produkującą wycieraczki do samochodów to niekoniecznie jest to jego pasja, wszak niewiele osób potrafiłoby pasjonować się wycieraczkami :), jednak pieniądze na pewno z tego można mieć.

  • Gratuluję Michale z całego serca, że doszedłeś do tego i opisałeś to na swoim blogu.
    Ostatnio również zauważam „kult pasji”, że jest to warunek konieczny do szczęścia, samorealizacji i zarabiania.

    Tadeusz Niwiński w książce „JA” (recenzję jej znajdziesz na moim blogu) porusza ciekawie temat
    „Po co żyję?” i zaznacza, że poprzestając na tym pytaniu zapętlamy się i możemy nigdy z tej pętli nie wyjść.
    Jako wyjście z tej pętli proponuje zadanie sobie innego pytania, na które bardzo prosto jest odpowiedzieć :) (więcej nie zdradzam, bo trzeba przeczytać cale wyjaśnienie autora na ten temat)

    Przynajmniej mi to pozwoliło na uwolnienie się od niezadowolenia z samego siebie :)

    Moją pasją jest życie, po zagłębieniu się w to odnajduję radość, samorealizacją i szereg zainteresowań, które mnie pochłaniają, jedne na krócej inne na dłużej, a inne trwają cały czas.

    P.S.
    Anthony de Mello w swoich książkach wiele razy wspomina, że „oświecenie” czy jakby tego nie nazwać (obudzenie, uważność) nie polega na dodawaniu, lecz na odejmowaniu.

    Tak więc odejmujmy ograniczające nas myśli i przekonania, jak cebulkę.

  • Agnieszka Wojciechowska

    W kontekście ludzi, którzy czytają książki motywacje bez dystansu może się również problem pt. Skoro ja nie mam żadnej pasji to automatycznie jestem kimś gorszym. Starają się oni zrobić wtedy wszystko aby znaleźć ,,to coś” ale jest to mało szczere gdyż wynika z niedowartościowania własnej osoby.

    Ten kto ma pasję nie musi być szczęśliwszy od osoby, która jej dopiero szuka bądź w ogóle nie znalazła. Zgadzam się z Tobą, że pasja jest stanem umysłu i nie należy na siłę szukać wszelakich czynności, które można byłoby nazwać pasją. W sumie samo szukanie jest pasją :)

  • Polecam ciekawą książkę o stanie pasji i o korzystnej energii psychicznej z tym związanej „Flow” Mihaly Csikszentmihalyi

    http://74.125.157.99/search?q=flow+mihaly+csikszentmihalyi

    wystarczy raz wejść na tę ścieżkę i nie pozwolić nikomu z niej zejść

    pozdrawiam
    Witek

  • muminek

    Witam, ostatnio doszedłem do takich o to wniosków,
    nie ma talentu choć są pewne predyspozycje, nie ma żadnego powołania ani innych tego typu pierdół.

    Po prostu jest czynność i albo sprawia ci ona frajdę albo nie. To jak z jedzeniem, jednym coś podchodzi i wręcz się tym zachwycają a inni mówią, że im w ogóle nie smakuje i wolą coś innego.

    Pozatym, Witek podajesz jakieś dziwne adresy, albo z przyzwyczajenia używasz adresu ip serwera zamiast nazwy domeny (swoją drogą, jak zapamiętałeś ip tylu domen . :))

  • Joanna

    Michał co byś mi radził: moja mama ma 52 lata, ma beznadziejną pracę, dzięki której codziennie „otrzymuje” masę stresu, widzę jak z każdym dniem czuje się gorzej właśnie przez pracę… Jak mam ją przekonać do poszukania czegoś innego? Nie jest jeszcze za późno, to wiem, a nie chcę, żeby tak było przez kolejne lata?

    • Stanisław Koczkodaj

      Piszesz, że „nie chcę, żeby tak było przez kolejne lata”, ale co na to Twoja mama? Pamiętaj, że na siłę nie da się nikogo zmienić. Jeśli Twoja mama mimo stresu nadal pracuje w tym samym miejscu, to na pewno ma ku temu powody.

      Myślę, że łatwiej niż namówić ją do zmiany pracy może być zaproponować jej jakieś zajęcie, które doda jej swego rodzaju równowagi. Pomyśl, co Twoja mama robi już teraz lub mogłaby zacząć robić po pracy, a co dałoby jej wiele radości, spokoju i relaksu? Jeśli nie jest w stanie zmienić pracy, to niech po pracy robi to, co doda jej w życiu równowagi.

  • Marek Makarewicz

    Joasiu.
    Co prawda nie jestem Michał, ale temat znam z autopsji. Moja mama w lutym skończyła 69 lat. Znalazła pasję krzewienia w ludziach zdrowego stylu życia. Nie dość, że dobrze się bawi, poznaje masę nowych ludzi, to przy okazji działalność ta pozwoliła jej na dobry dodatkowy stały zarobek do miernej emerytury.
    Może Twoja mama też powinna znaleźć sobie jakieś drugie zajęcię, które ją w całości pochłonie i w perspektywie czasu pozwoli nawet zmienić pracę?
    Pozdrawiam

  • Marta

    „Z drugiej jednak strony absolutnie nie jest prawdą, że gdy nie masz pasji to nie możesz żyć i działać z pasją, że nie możesz być szczęśliwy i nie możesz zarabiać dużo pieniędzy.” To zdanie jest całkowitą prawdą, jednak zarabianie dużych pieniędzy na czymś, co nie jest naszą życiową pasją w pewnym momencie może stać się męczące i może sprawić, że tego szczęścia w życiu w końcu może zacząć nam brakować. Jestem na etapie zakładania własnej firmy i wiem, że gdyby nie pasja i szczęście, jaką daje robienie tego, co się lubi, brakowałoby mi motywacji i chęci do działania. A gdy ta pasja jest, po prostu nie mogę się doczekać, aż zacznie mi ona dawać maksimum szczęścia, czyli radość, satysfakcję i spełnienie oraz… duże pieniądze. :)

  • ania

    według mnie w życiu właśnie chodzi o to by być szczęśliwym jeśli ktoś uważa że szczęscie można mieć bez pasji to chyba nigdy ta osoba nie miała prawdziwej pasji .Owszem można uważać się za najszczęśliwszego człowieka na ziemi i nie mieć jakiejś tam swojej pasji, ale dopiero gdy znajdziemy pasję to sie przekonamy ,że właśnie teraz jesteśmy najszczęśliwsi a nie wcześniej.

  • Patison

    Od ponad roku zamykając oczy i zadając sobie pytanie jak na prawdę ma wyglądać moje życie pierwsze co przyszło mi na myśl: Kabaret! Podświadomie to odrzucałam, gdyż po pierwsze nie mam żadnego doświadczenia, a po drugie nawet nie wiem, czy potrafiłabym rozśmieszyć ludzi! Lubię bardzo oglądać kabarety, chodzić na różne kabaretony. To zdecydowanie moja pasja, ale boje się . Najbardziej tego, że ludzie zamiast śmiać się z moich żartów, bd się śmieli ze mnie… Choć wiem, że strach to normalny, ludzki odruch…..to i tak moje obawy mnie paraliżują.

  • Pingback: Produktywność | Zarządzaj swoim czasem()

  • Pingback: Dlaczego porzuciłem marzenia? | Do not go gentle into that good night()

  • Pingback: Zycie Z Pasja - Bo Fajnie Jest()