Lot balonem (ćwiczenie audio)

Jak to jest, gdy wznosisz się ponad swoje ograniczenia, zostawiając za sobą wszelkie zmartwienia, napięcia i smutki? Nagrałem dla Ciebie ćwiczenie "Lot balonem" - czeka Cię kilka chwil relaksu, dystansu do zmartwień i zmiany perspektywy.

Kilka wpisów temu opowiadałem Ci o metaforach rozwoju osobistego. Jedną z nich był balon - duży, kolorowy balon, który służy jako środek transportu. Metafora zrzucania balastu i wzlatywania ponad swoje ograniczenia zainspirowała mnie do nagrania ćwiczenia audio, które dzisiaj Tobie prezentuję.

"Lot balonem" to niecałe 10 minut, podczas których zostawisz za sobą zmartwienia i napięcia, zrelaksujesz swoje ciało i umysł, a także spojrzysz na swoje życie z innej perspektywy. To przyjemna wycieczka, idealna jako przerwa w trakcie zalatanego dnia.

Ściągnij nagranie tutaj: “Lot balonem” (kliknij prawym klawiszem i „zapisz jako…”)

Czas trwania: 9:12

Wielkość pliku: 8,8 MB

Daj znać w komentarzach, jak Ci się podobało!

Napisz komentarz

  • Maja

    Twój głos był kojący i spokojny więc udało mi się zrelaksować mimo początkowego napięcia związanego z lękiem przed lotem balonem. Podróż znakomita, dzięki;)

  • Narracja na najwyższym poziomie:)
    Chociaż bardziej do mnie przemówiła wizja zostawiania za sobą zmartwień na stacji odjeżdżając pociągiem, o której kiedyś pisałeś. Ale świetne nagranie, bez wątpienia.

  • Patrycja

    Super Michal! Masz przemila, ciepla barwe glosu i swietna dykcje (nad ktora, jak sadze po przesluchaniu starszych podcastow, ciezko pracowales). Cudownie spelniasz role przewodnika w tego rodzaju cwiczeniu, to bylo bardzo relaksujace. Prosze o wiecej!

  • Miły

    Bardzo fajne nagranie.
    Jestem tylko czy nie nagrałeś Michał jakieś podprogowych tekstów w stylu "Michał jest Bogiem":D hehe

    W sumie to dobry pomysł, nagrywasz wiele takich filmików, wplatasz tam podprogowe teksty i masz sporo wiernych owieczek.

    • Miły, gdybyś Ty miał bloga, to właśnie tak byś robił?

    • Miły

      Michał, byłbym ciekaw czy takie rzeczy działają.
      Z samej ciekawości:) niekoniecznie z potrzeby manipulacji ludźmi.

      Taka wiadomość zwrotna, może dostarczyć ci wiadomości, którą możesz wykorzystać na mase obszarów, niekoniecznie do manipulacji ludźmi tylko np do własnego rozwoju lub rozwoju innych.

      Jeżeli teksty podprogowe działają to może i obrazy też i kolejne badanie, które można później wykorzystać w ciekawy sposób.

  • Asienka

    dziekuje za wspaniala podróż, jedyna uwaga z mojej strony, to momentami mówisz zbyt szybko aby za chwile zrobic taka "długa" pauze- podczas pierwszej otworzyłam oczy, bo myslalam, ze laptop się wylaczyl, tzn. brakowało mi takiej "hipnotycznej" ciaglosci, ale to może z tego powodu, ze sluchalam dzisiaj Twojego glosu po raz pierwszy, bedac poprzednio przyzwyczajona do glosu Pana mgr Szatanika. Niezaleznie od powyższego było calkiem przyjemnie, zwazywszy na fakt, ze nie lubie zarówno lasu jak i zbyt dużych wysokości, ale przemogłam się, majac wq pełni zaufanie, ze nic zlego nie może się stać i się nie zawiodłam :) pozdrawiam !

  • Ewa

    Pierwszy raz odsłuchałam tego rodzaju nagranie i muszę stwierdzić że bardzo mi odpowiada taka forma relaksacji. Nie mam zbytniego doświadczenia w wizualizacji a twój głos był bardzo kojący i ułatwiał wyobrażenie sytuacji. Myślę też, że komuś tak niedoświadczonemu jak ja bardziej pomogłoby dłuższe skupienie się na momentach kluczowych (wkładaniu zmartwień do worka i samego lotu). Przydałoby mi się więcej określników tych sytuacji i może też samo wydłużenie czasu trwania tych czynności.
    Serdecznie pozdrawiam i gratuluję pomysłowości :-)

  • Przemysław Styrna

    Świetne nagranie i naprawdę świetna dykcja. Podobnie jak u Asieńki w jednym z momentów otworzyłem oczy, aby sprawdzić czy nie ma problemu z komputerem, ponieważ pauza była trochę zbyt długa.

    Ćwiczenie jednak idealnie nawiązuje do jednego z Twoich ostatnich tekstów i mam nadzieję, że wkrótce pojawią się kolejne :-)

  • Alicja

    Jak zawsze profesjonalnie i ten piękny, ciepły, miły głos oraz wyczuwalna praca nad nim. Miałam niejedną okazję słyszeć i widzieć Michała na żywo. Cudownie Michale było słyszeć Cię znowu i w ten wakacyjny czas.

  • Eurydyka

    No za Chiny ludowe nie umiem sobie tego wyobrazić :-( No coś ze mną chyba nie tak. Słuchałam kilka razy...i chyba wizualizacja mnie przerasta :-(

    • Miły

      Polecam ćwiczenie wizualizacyjne.

      Np. wyobrażasz sobie w myślasz napisany wyraz "PRAWDA"
      wyobrażasz go sobie nie powtarzając wyrazu "PRAWDA" w myślach, obejmując go w całości wzrokiem.

      Dodatkowo, żeby uruchomić lewą półkulę mózgową, możesz sobie dodać do tego ciąg cyfr np 3459. (ciągu cyfr nie musisz sobie wyobrażać) liczba 3 to trzecia litera liczona od tyłu, czyli wyobrażasz sobie wyraz "PRAWDA" i przejezdzasz wzrokiem do litery W i tak analogicznie z 4,5,9.

      Ćwiczymy dzięki temu obie półkule mózgowe, zdolności wizualizacyjne i koncentracje.

      Gdy, ćwiczenie stanie się proste to można pod wyrazem PRAWDA umieści inny wyraz i inny ciąg cyfr i przejeżdzać wzrokiem po obu wyrazach naraz.

      Wykonuje podobne ćwiczenia, gdy mi się bardzo nudzi(np stoję w kolejce)

  • Miły

    miałem na myśli cyfre 3 nie liczbe;)

  • Liwia

    Świetna ta metafora lotu balonem! Widzę coraz szerzej i szerzej ;) Pański głos był nader przyjemny, a ja, pierwszy raz od wielu dni się uśmiechałam, i to od ucha do ucha. Gratuluję udanego nagrania!

  • zZ

    Wszystko było dobrze, bez problemu zobaczyłam las, łąkę, usłyszałam wszystkie dobre, kojące odgłosy. Zdołałam wyrzucić worek, co przyniosło mi dużą ulgę, rozjaśniło mi umysł, nagle było mi trochę łatwiej oddychać. Sprawy, którymi się przejmowałam przestały mieć znaczenie. Kolory się wyostrzyły, poczułam spokój. wszystkimi myślami przeniosłam się w to urocze miejsce.
    Do momentu, kiedy miałam zapytać siebie, czego od życia chcę. To pytanie regularnie spędza mi sen z powiek i wprowadza w panikę. Czas leci, czuję uciekające chwile i nie potrafię znaleźć odpowiedzi na to pytanie, albo raczej spośród wielu oczekiwań nie potrafię wyłowić tych swoich. Cały obrazek rozprysł się na milion kawałeczków, ciemnych; a ja nagle stałam się malutką postacią stojącą w szarej, bezkształtnej przestrzeni.

    • Agnieszka

      Spróbuj wyobrazić sobie siebie w różnych wersjach swojego życia i w każdej z nich czuj się spełniona i szczęśliwa. Całkiem możliwe, że zniknie Ci presja wyboru:) Powodzenia

    • zZ

      @Agnieszka - Dziękuję.
      Ale to chyba bardziej złożone niż tylko presja wyboru. Właśnie dlatego inwestuję czas w rozwój osobisty; chcę sobie z tym poradzić.

    • No to powodzenia;)
      Chociaż nie ignorowałabym tej presji, potrafi wprowadzić naprawdę dużo lęku. Zwłaszcza, gdy wpadasz w pułapkę szukania przez całe życie swojego celu.

    • zZ

      Chyba brak wiary we własne możliwości pozoruje brak wyboru; to nie jest tak, że nie umiem wybrać, ale czuję, że cokolwiek nie wybiorę, nie będę potrafiła temu sprostać. A świadomość upływającego, zmarnowanego czasu i poczucie bezsilności wprowadzają w panikę.
      I, choć to dziwnie brzmi, na prawdę trudno jest przekonać samą siebie do zmiany przekonań, mimo, iż wiem, że wiążą mi ręce.
      Na prawdę chcę i zamierzam to zmienić.
      Dzięki i pozdrawiam.

  • Anonim

    Zastanawiające, w trakcie wizualizacji zobaczyłam kilka rzeczy których nie powinno tam być. Tak jakby moja podświadomość mówiła mi

  • Nawet sama nazwa "lot balonem" brzmi nie tylko interesująco, ale odważnie :) Sądzę, że warto odbyć czasami taką podróż w głąb siebie i dać się ponieść wewnętrznemu głosowi.
    Pozdrawiam Paweł Zieliński

  • SteV1989

    W pierwszym momencie myślałem, że właśnie ta ciążąca sakwa będzie tym co będziemy musieli wyrzucić aby balon się wzniósł......:)

  • gitaradziewuszka

    Zrelaksowałam się, wyobraziłam to co miałam wyobrazić, było całkiem przyjemnie. Jedynie przeraziło mnie to ile rzeczy wkładałam do tego cholernego worka, ile jest myśli, emocji, przeszłości, których chciałoby się pozbyć. W ćwiczeniu można to zrobić, ale pozbycie się tego na stałe jest raczej mało realne, gdyż niestety co jakiś czas, w gorszych momentach to do nas powraca.

    • Korn

      Dlatego ten ciężki worek trzeba starać się opróżniać regulrnie. Bo inaczej śmieci uzbiera się tak dużo, żen ie sposób będzie je uprzątać.

    • gitaradziewuszka

      No tak, zgadza się. Tylko jak to zrobić żeby nie wracało. Nie da się tego pozbyć całkowicie i etapowo, próbowałam kilku ćwiczeń. Niby podejście do tych spraw się zmieniło, ale przecież w swojej głowie dalej wiem, że np. pewne rzeczy się wydarzyły i nie da się tego cofnąć ani zmienić na pozytywne.

  • Mateusz O

    Bardzo fajne ćwiczenie Michale ;) Sam robię coś podobnego prawie codziennie jadąc autobusem lub przed snem. Słucham jednego z moich ulubionych relaxujących nagrań z domieszką rocku. Wyobrażasz siebie jak patrze na siebie z boku, zamykam oczy a po chwili jestem już na łące w pozycji do medytacji. Muzyka rozkwita wraz z moją łąką otwieram oczy wstaje kwiaty rozkwitają, ukazują się rzeczy za które jestem wdzięczny ludzie przedmioty wydarzenia biegnę szczęśliwy i tak się rozpędzam biegnąc coraz szybciej w kierunku kolejnych wspaniałych chwil, jestem wdzięczny za to co mnie spotkało i co będzie przed mną. Także za wszystkie uczucia jakie doświadczam bo są częścią mnie ;)

    Twoja wersja jest również wspaniała tylko ja sb jeszcze nie wyobrażałem jak to jest latać :p

    • Max

      Bardzo fajne, chcyba wykorzystam motyw zćwiczeniami relaksacyjnymi podczas jazdy do i z pracy. Też będę sobie wyobrażał, że muzyka rozwkita wraz z moją łąką, na którą nie będę zabierał doczesnych zmartwień:)

  • Marta

    Uwielbiam Twój głos i Twojego bloga. Już nie raz mi pomogłeś. Chciałabym Ci za to gorąco podziękować, za to co robisz i jakim człowiekiem jesteś. W pewnym sensie traktuję Cię jako swój autorytet. Bardzo chciałabym pomagać ludziom, to daje mi szczęście... A do szczęścia dążę. Robisz kawał dobrej roboty! Świetne... : )

  • Adrian

    Odprężające i motywujące.