Artykuły, które otwierają umysł

Edukacja • Rozwój osobisty • Coaching

Zacznij tutaj

13 sposobów na zdrowe ciało

13 sposobów na zdrowe ciało

Twój umysł mieszka w Twoim mózgu. Twój mózg jest częścią Twojego ciała. Dbanie o swoje ciało jest więc jednym z najważniejszych sposobów dbania o swój umysł. Trudno mi uwierzyć, jak ogromna część społeczeństwa nie jest tego świadoma. Poznaj 13 sposobów, które sam stosuję od dłuższego czasu.

 

„Naszym obowiązkiem jest utrzymywanie naszego ciała w dobrym zdrowiu. W przeciwnym razie nie będziemy w stanie utrzymać klarownego i silnego umysłu.”
– Budda

 

Od ponad 2 lat przykładam wielką wagę do dbania o swój organizm. Ciągle mnie zaskakuje, jak bardzo to wpływa na funkcjonowanie mojego umysłu.

Do pozytywnych efektów stosowania sposobów, które zaraz poznasz, mogę zaliczyć:

  • lepsze samopoczucie,
  • większa ilość energii,
  • większa jasność i klarowność myślenia,
  • znacznie lepsze zdrowie.

Nie choruję na nic (mam mamę laryngologa – dba o to, abym zawsze był przebadany, na wszystko). Przeziębienie pojawia się maksymalnie raz rocznie!

Większość ludzi nie ma pojęcia, jak dobrze mogą się czuć. Nigdy tego nie doświadczą, bo nigdy nie zmienią swoich nawyków żywieniowych i stylu życia. Witalność, świetne samopoczucie, chęć do działania – to wszystko może być Twoim naturalnym stanem na co dzień, jeśli tylko nad tym popracujesz.

Oto 13 sposobów na świetną kondycję organizmu, które stosuję od dłuższego czasu:

1. Dieta wegetariańska

Od ponad roku nie jem mięsa. Dlaczego? Po pierwsze, nie chcę przyczyniać się do masowego zabijania zwierząt. Po drugie, zdecydowana większość mięsa dostępna w sklepach jest nafaszerowana szkodliwą chemią, która bezpośrednio wpływa na Twój umysł.

Przyznam, że zmiana diety nie jest łatwa, ale jak już raz ją zmienisz, to z łatwością ją utrzymasz. Po około miesiącu przerwy jakakolwiek chęć na zjedzenie kotleta zupełnie znika – mięso wręcz odpycha po jakimś czasie niejedzenia go (to nie tylko moje doświadczenie).

Głupotą jest zmiana diety na wegetariańską bez solidnego przeszkolenia siebie w tym, jak się odżywiać na nowy sposób. Jeśli zdecydujesz się na ten krok, koniecznie dowiedz się, w jaki sposób zrekompensować braki białka zwierzęcego i innych składników.

Prawda jest taka, że na diecie wegetariańskiej można tworzyć wspaniałe, pyszne i urozmaicone posiłki. Tak naprawdę dopiero na tej diecie odkryłem bogactwo i różnorodność dań, jakie można sobie przyrządzić – gotowanie szybko stało się moją pasją.

2. Oczyszczanie organizmu z pasożytów za pomocą ziół

Organizm ludzki może mieć nawet do 300 gatunków pasożytów (choć w naszym klimacie ta liczba jest niższa). Niszczą one nasze zdrowie poprzez wydzielanie toksyn, obniżanie odporności, pozbawiają nas składników odżywczych.

Warto regularnie oczyszczać się z pasożytów za pomocą naparów ziołowych. Do ziół, które pomagają z nimi sobie poradzić należą: mniszek lekarski, pokrzywa, dziurawiec, piołun.

3. Oczyszczanie organizmu z grzybów za pomocą cyklicznej diety bezcukrowej i bezglutenowej

Grzyby to drugi intruz, który niszczy nasze zdrowie, a który jest w każdym z nas – w mniejszym lub w większym stopniu. Do głównych szkodników należy grzyb Candida. Można sobie z nim poradzić na diecie bezcukrowej, bezglutenowej i bezmlecznej (wszystkie trzy jednocześnie).

Do tego warto dodać suplementy, np. Candida Clear lub kwas kaprylowy. W czasie diety konieczne jest spożywanie kefirów, probiotyków i prebiotyków w celu uzupełnienia flory bakteryjnej jelit.

4. Jedzenie dużych ilości owoców (również w postaci świeżo wyciskanych soków)

Owoce mogą zastąpić niezdrowe słodycze, bo same w sobie mają dużo cukru. Są świetnym pomysłem na przekąskę w ciągu dnia.

Oczywiście te z dużych marketów są kiepskiej jakości (tracą swoje właściwości po długiej podróży i są mocno pryskane chemią). Można więc wybrać się na targ, na którym sprzedawane są polskie odmiany niektórych owoców (choć na większości targów również trudno jest znaleźć „pewnych” sprzedawców). Warto poszukać mniejszych rolników poza miastem i u nich regularnie kupować świeże owoce i warzywa.

5. Jedzenie dużych ilości warzyw

Natura ma w sobie wszystko, czego potrzebujemy do życia pełnią zdrowia.

Dlatego zadbaj o różnorodność, bo różne warzywa mają różne właściwości. Odkrywaj warzywa, których do tej pory nie jadłeś. Rób sałatki warzywne.

6. Unikanie słodkich napojów gazowanych, słodkich soków, alkoholu, żywności przetworzonej, żywności napakowanej chemią

Czytaj etykiety.

Polecam poszerzyć swoją wiedzę w temacie składników pożywienia, aby potem wiedzieć, czym odżywiasz swój organizm. Wiele z produktów, które jadasz na co dzień to trucizna, która bezpośrednio wpływa na to, jak się czujesz i jak myślisz na co dzień.

7. Picie dużych ilości wysoko zmineralizowanej wody i regularne picie soku z wyciśniętą cytryną

Nawodnienie ciała to podstawa.

Staraj się pić wodę wysoko zmineralizowaną (woda o mineralizacji powyżej 1500mg/l, np. Muszynianka), bo ta nisko zmineralizowana (większość wód dostępna w sklepach) nie dostarczy Ci wszystkich składników, jakie są Ci potrzebne. Pij 1,5 do 2 litrów dziennie.

8. Unikanie zbędnych kosmetyków, używanie mydła glicerynowego

Większość kosmetyków dostępna na rynku w długoterminowej perspektywie daje efekt dokładnie odwrotny od obiecanego. Chemia w nich zawarta powoli, ale skutecznie niszczy Twoje ciało.

Zrezygnuj z popularnych kosmetyków dostępnych w drogeriach. Większość z nich jest bezwartościowa lub wręcz szkodliwa. W internecie lub w specjalistycznych sklepach możesz kupić kosmetyki bez zbędnej chemii. Staraj się używać tylko te, które naprawdę są Ci potrzebne.

9. Spożywanie wysokiej jakości suplementów diety

Głównie witamina B12, olej rybi, olej lniany.

Ważne jest, abyś wiedział, że większość suplementów diety dostępnych w aptekach to czysty żart. Są bardzo ubogie w składniki odżywcze i najczęściej nie mają prawa dać żadnego efektu. Niestety za produkt dobrej jakości trzeba zapłacić więcej (polecam suplementy firmy Solgar).

10. Codzienny ruch fizyczny

Bieganie, pływanie, rower, spacery, rozciąganie.

Nie ma znaczenia, co będziesz robić, po prostu się ruszaj. Zmęczenie fizyczne jest najlepszym sposobem na generowanie energii do życia. Jeśli nie ćwiczysz regularnie, tracisz ogromnie dużo. Czasami włączenie sportu do swojego planu dnia to najlepszy sposób na odzyskanie motywacji do życia i do pracy.

11. Medytacja

Wspaniale wpływa nie tylko na umysł, ale też na ciało.

Niesamowicie relaksuje i przywraca kontakt z ciałem. Najlepsze ćwiczenie w zakresie rozwoju osobistego, jakie możesz włączyć do swojego planu dnia. Wystarczy choćby 15 minut dziennie (a dla wyrobienia nawyku możesz zacząć nawet od 5 minut dziennie).

12. Ćwiczenia relaksacyjne

Dużo lepszy sposób na doładowanie baterii niż kawa czy napój energetyczny (jeśli pijesz te drugie, to skończ natychmiast, to trucizna).

Wystarczy 15-minut dobrej relaksacji, aby zregenerować ciało i naładować się energią na kolejnych parę godzin.

13. Drzemki i odpowiednia ilość snu

Dziwi mnie, jak słyszę od niektórych pracoholików i „rozwojoholików”, że woleliby nie spać, bo marnują wtedy czas. Tak powiedzieć może tylko osoba, która jest ignorantem i nie ma świadomości tego, jak ważny jest sen, zarówno dla naszego ciała, jak i dla naszej psychiki.

Śpię około 6,5 godziny i jest to dla mnie idealna długość snu. Ważne, abyś sam dla siebie znalazł odpowiednią długość snu, a możesz zrobić to tylko metodą prób i błędów i uważną obserwacją swojego poziomu energii w ciągu dnia.

 

Najważniejsze jest, abyś pamiętał, że możesz samodzielnie zadbać o swoje zdrowie.

Większość chorób jest wynikiem złego odżywiania, które jest plagą w obecnym społeczeństwie. Ludzie spożywają trucizny, które są przedstawiane jako zdrowe i pożywne produkty.

Natura oferuje nam wszystko, czego potrzebujemy, aby żyć w pełnym zdrowiu. Aby móc korzystać z tego bogactwa musisz jednak poświęcić czas na zdobycie wiedzy, dzięki której będziesz mądrze i świadomie dobierał swoje codzienne menu. Pomoże Ci w tym nasz 15-dniowy kurs Zdrowe Odżywianie, dzięki któremu poznasz niezmienne zasady świadomego odżywiania i w praktyczny sposób nauczysz się komponować oraz planować posiłki, dopasowując je do swoich potrzeb.

Nie daj się też kusić perspektywą utrzymania świetnej sylwetki poprzez stosowanie rozmaitych diet. Przemysł dietetyczny to ogromna machina, która potrzebuje rzesz wyznawców, by móc funkcjonować. Jednak większość diet przynosi skutek odwrotny od zamierzonego i sprawia, że próbujesz kolejnych i kolejnych. By wyrwać się z tej zaklętej spirali, wypróbuj nasz 5-dniowy kurs Antydieta, dzięki któremu zupełnie innym okiem spojrzysz na diety i ich stosowanie.

To ogromnie ważne, bo dobra kondycja Twojego ciała, to dobra kondycja Twojego myślenia. A dobra kondycja Twojego myślenia, to najlepszy sposób na osiąganie ponadprzeciętnych efektów w tworzeniu życia, jakie sobie wymarzyłeś.

Dużo zdrowia!

 

 

Zostaw komentarz

  • Michał Wróblewski

    Polecam też picie koktajli z rukoli, szpinaku i innych zielonych roślin, odżywiają i wzmacniają organizm :)

  • Ewa

    Mam pare pytań odnośnie odkwaszania organizmu. Jako dziecko bardzo często chorowałam i byłam faszerowana antybiotykami. Praktycznie przez całe życie mam biały nalot na języku, a ostatnio po zjedzeniu miodu zrobił się czarny :O ;D. Od dłuższego czasu zabieram się za odkwaszenie organizmu. Czy w trakcie kuracji spożywałeś kasze itp czy z nich również muszę zrezygnować? (uprawiam dużo sportu i potrzebuję choć minimialną dawke węglowodanów). Pozdrawiam

    • lisica

      Warto wybrać się do dietoterapeuty/naturoterapeuty. Kasze mają właściwości zakwaszające, oprócz jednej – jaglanej. Trzeba tylko ją umiejętnie ugotować i jest pyszna (instrukcje znajdziesz na necie).

    • Magik

      Naturoterapeuty, hahahaha. Może jeszcze do Wróżki?

    • Ewa, tak dokładnej wiedzy nie posiadam, zachęcam do wybrania się do dietetyka :)

  • Ewa

    A i jeszcze jedno pytanie – czy jeśli rezygnowałeś z cukrów to rezygnowałeś również w tym czasie z owoców?

  • Biotech 2012

    Apropos faszerowania mięsą antybiotykami.. Nie jedząc mięsa niestety nie uchronimy się przed tym, gdyż rośliny również są traktowane antybiotykami i innymi chemikaliami

    • Masz rację, dlatego warto poszukać innych opcji zdobywania warzyw i owoców niż z marketów czy popularnych targów.

  • Anita

    A czy okresowe głodówki w celu oczyszczenia ciała są dobre czy raczej szkodliwe?

    • lisica

      Dobre. Polecam poczytać o diecie warzywno-owocowej dr Ewy Dąbrowskiej (ma własną stronę www).

    • k!m!

      głodówki nigdy przenigdy nie są dobre
      co do artykułu zastanawiający jest dla mnie fakt lokowania produktów i opinie nie poprzedzone żadnymi badaniami jak te o wodzie mineralnej czy suplementach

    • Anka

      Jak to niedobre. Mądrze przeprowadzane są bardzo dobrze – to ja czytałam.

    • Anita, nie wiem, nie robiłem głodówek.

  • Arian

    Siemka. A jak się ma sprawa np. kosmetyków i antybiotyków na trądzik z 8 podpunktem? ;)

    • Martyna

      Jeśli odstawisz cukier, nabiał i gluten, to jest bardzo prawdopodobne, że trądzik zniknie :)

    • Arian, ma się i to bardzo :) Antybiotyki na trądzik Ci nie pomogą, to jest leczenie objawów a nie źródła problemu. Kosmetyki też tylko wzmagają trądzik. Poczytaj więcej o grzybie Candida, bo to jest główny winowajca. Polecam oczyszczanie jelit i wątroby. Trądzik jest spowodowany głównie złą dietą (dermatolodzy powiedzą Ci, że jest inaczej, ale to dlatego, że zarabiają wtedy, gdy bierzesz leki, które Ci przypisują (a które nie działają)).

    • Beata

      O super, że ktoś pisze o połączeniu diety Candida z dietą wątrobową. Super! Poproszę o konkrety, bo myślałam, ze te diety się wykluczają. W diecie wątrobowej możesz jeść pieczywo tylko pszenne i drobny pszenny makaron. Żadnym kasz gruboziarnistych. Wszystko rozdrobnione. Ograniczone warzywa i owoce. Można słodkie ciasto drożdżowe. Czyli wszystko po czy Candida „rośnie jak na drożdżach”. Dieta Candida mocno obciąża wątrobę. Co jesz na swojej diecie candida aby nie obciążać wątroby, bo muszę obie diety wprowadzić, niestety?

    • Mateusz S.

      Patrzcie narody! Zła Bad Pharma przepisuje nam leki, żeby na nas, chorych, zarobić, a Pan Michał, wielki uczony, doktor NaturalnejDermatologii (a może demagogii?) daje nam receptę jak żyć! Nie to co ci niedoświadczeni lekarze, którzy nas trujo lekami i antybiotykami!

      A tak poważnie, skąd bierzesz swoją wiedzę? Podejrzewam, że od Tombaka, albo innego szarlatana jak Małachow…

    • V

      Myślę że każdy dermatolog powie iż należy używać specjalnych linii kosmetyków do cery trądzikowej.
      Niestety jestem zawiedziony tym artykułem. Cześć punktów jest zupełnie wyssana z palca; nie jest poparta żadnymi logicznie poprawnymi przesłankami.
      I do tego insynuacje o przepisywaniu leków, które nie działają przez lekarzy. Nie słyszałem o tak licznej grupie ludzi wykazującej się taką hipokryzją. Mówią przecież: Primum non nocere.

  • MałyCzłowiek

    Od kilku miesięcy próbuję przestawić sie na tryb wstawania rano. I dalej mam z tym ogromne problemy. Jak już MUSZĘ, to jakoś zwlekę się z łóżka, ale jak wiem, że mogę być w pracy później, to przestawiam budzik 3 – 4 razy, zanim wstanę i finalnie mam opóźnienie nawet do 2 czy 3 godzin. Jaki jest sposób, żeby zmienić tryb życia z sowy na skowronka? Propozycje?

    • Kasia

      Mam podobną sytuację. Chyba w moim przypadku jest to spowodowane brakiem wizji, że coś przyjemnego spotka mnie w ciągu dnia… więc lepiej zostać w łóżku i spać. Czasem motywuje mnie myśl o śniadaniu, a szczególnie o porannej kawie, ale myślę, że jest jeszcze coś, co może pomóc… spróbuj zaraz po pierwszym budziku wyobrazić sobie, jak będziesz się czuć, jeśli nie wstaniesz od razu tylko o wiele później – ja zwykle czuję się wtedy fatalnie (przez poczucie winy i zmarnowanego kolejnego dnia życia), więc żeby uniknąć tego uczucia, to może już lepiej wstać? ;) Nie wiem, jak ten sposób zadziała w praktyce, dopiero teraz przyszło mi to do głowy, bo jak to zwykle bywa łatwiej poradzić komuś niż samemu sobie poradzić z problemem. Przydaje się też tabela nawyków, którą gdzieś tu na blogu znajdziesz :) Życzę powodzenia i chęci do wstawania!

    • Monika Michalak

      Nic tak nie zmienia trybu wstawania jak kupno psiaka. Odkąd mam piesa w domu i mieszkam sama, nawet w weekend wstaję o 7 rano, maks. 8. W tygodniu wstaję 2 godziny przed pracą i nigdy się nie spóźniam (a kiedyś notorycznie). To także dobry sposób na chociażby minimalny ruch w postaci spacerów, u mnie 3 razy dziennie daje 1,5 – 2 godz. ruchu. Wszystko bym zrobiła dla tej włochatej mordy. Oczywiście trzeba brać pod uwagę, że piesio utrudnia czasem niektóre sytuacje, ale to tak jak z dietą, jak już się przestawisz to życia bez tego sobie nie wyobrażasz. :)

  • Andrzej

    1 Jaka to jest duża ilość owoców i warzyw?
    2 Co do grzybów, słyszałeś o biosłone?

    • Andrzej,

      1. Każdego dnia kilka całych warzyw i kilka całych owoców. To indywidualna kwestia, nie ma jednej miary.
      2. Nie

    • Magda

      Polecam zapoznać się z książką Józefa Słoneckiego „Oczyszczanie” i kolejnymi tomami z tej serii. Kompendium wiedzy o oczyszczaniu organizmu.

    • Magda

      To właśnie jego pacjenci piszą na forum Biosłone o efektach leczenia jego metodami.

  • Kasia

    Czy mógłbyś napisać więcej o oczyszczaniu ciała z grzybów za pomocą wymienionych przez Ciebie diet?
    Co do kosmetyków – zgadzam się :) Po latach codziennego używania kosmetyków w celu zwalczenia niedoskonałości, przestudiowałam etykiety i z przerażeniem, w trybie natychmiastowym przestawiłam się na proste kosmetyki (obecnie używam tylko 4 kosmetyków!), bez konserwantów, siarczanów, parabenów, EDTA i innych. Choć zmiana nastąpiła stosunkowo niedawno, to już widzę pierwsze pozytywne zmiany na mojej skórze :)

    • Kasia, podstawowe zasady takie oczyszczania organizmu:
      – unikanie cukru, produktów mlecznych, glutenu (pszenica, np. makaron, mąka pszenna, ryż biały);
      – spożywanie dużych ilości warzyw;
      – spożywanie suplementu np. Candida Clear lub kwas kaprylowy;
      – do tego probiotyk i prebiotyk.

      Tylko tyle i aż tyle, najlepiej przez ok. 2 tygodnie.

    • JA

      ale ryż nie zawiera glutenu :/

  • kaisu

    Mnie też przeraża, jak bardzo ludzie nie są, a co najgorsze nie chcą być świadomi wpływu odżywiania na ich zdrowie i samopoczucie… Nawet jak słyszą wszystkie argumenty, to potrafią powiedzieć, że „na coś trzeba umrzeć”, „zdrowe jedzenie jest drogie”, „wszystko jest teraz sztuczne, nic nie jest do końca zdrowe, a coś trzeba jeść”. I setki innych frazesów zwłaszcza przeciw wegetarianizmowi, że brak białka, że nudny, że wymysły.. Słyszałam to już tyle, że odechciewa się dyskutować. Ciekawe, czy tak będą mówić, jak zaczną im się poważne problemy zdrowotne i będą wydawać setki złotych na leczenie. Ogólna jakość jedzenia jest gorsza niż pewnie jeszcze ze sto albo kilkadziesiąt lat temu, ale zdecydowanie są produkty, które szkodzą tak, że trzeba je odstawić jak najszybciej.
    Przyczepię się tylko do dwóch punktów, bo skoro dieta ma być bezmleczna, to jak można w jej trakcie pić kefir? A jeśli chodzi o soki owocowe, nawet świeżo wyciskane, to czytałam, że nie jest to najlepsze rozwiązanie, bo organizm dostaje potężny zastrzyk cukru, ale nie ma materii, którą mógłby strawić. Choć ja tam soki lubię i na razie nie rezygnuję..

    • Monika Michalak

      właśnie dlatego zapytałam jakich produktów Michał unika na bezmlecznej, bo dla mnie bezmleczna to taka, w której nic nie dotykało krowy

    • Co do kefirów – nie wiem.

      Co do świeżo wyciskanych soków – to prawda, lepiej zjeść cały owoc, bo wtedy trawienie przebiega znacznie lepiej. Wypicie dużej ilości soku świeżo wyciśniętego nie jest najlepszym pomysłem.

  • Monika Michalak

    Michał jakich produktów unikasz na bezmlecznej ? I powiedz, na którym targu kupujesz owoce i warzywa? bo ja gdzie nie uderzę to wszystko z Franowa, albo tak oczywiście „polskie”. :( Bardzo fajny artykuł. Stosuję wszystko prócz medytacji i relaksacji, chyba jeszcze do tego nie dojrzałam. No i jem mięso. Właściwie po mięsie, nabiale, każdym białku a glutenie zwłaszcza, czuję się tak samo źle i właściwie nie wiem już co jeść, więc może wegetarianizm też byłby dla mnie. Największą masakrę mam po jajkach, dzień wycięty z kalendarza. :( Wydaje mi się, że warzywa i owoce mają niewiele mniej chemii niż cała reszta produktów, trzeba mieć swój ogród, żeby być pewnym co jesz. Nie ufam tym wszystkim sprzedawcom nawet na rynku, którzy zawsze Ci powiedzą to co chcesz usłyszeć. Ze swojej strony mogę polecić niełączenie białek z węglowodanami. Ponieważ nie potrafię sobie zupełnie odmówić białek zwierzęcych, jest to jedyny sposób na żywienie, który pomaga mi czuć się o niebo lepiej. Poprawia metabolizm, oczyszcza, nie zakwasza. Polecam też serię filmów FM.

    • Monika, unikam takich produktów mlecznych jak: sery żółte, sery pleśniowe, serki homogenizowane, jogurty owocowe, serki wiejskie.

      Owoce kupuje na różnych targach, głównie w centrum miasta, ale nie jest łatwo tam dostać „pewne” owoce i warzywa. Dlatego planuję poszukać jakichś opcji dostaw bezpośrednio od rolników, którzy produkują na małą skalę i szukają raczej klientów niż dystrybutorów.

      Co do diety wegetariańskiej – polecam spróbować choćby na 2 tygodnie, po tym okresie sama zdecydujesz czy jest to dla Ciebie dobre czy nie. Warto tylko się dobrze przygotować, aby mieć jadłospis bogaty we wszystkie potrzebne składniki.

  • Jolika Deruś

    Michał, z tymi kremami nawilżającymi to średni przykład. Chyba, że miałeś na myśli drogeryjne kremy więcej-szkody-niż-pożytku:) Naturalne kosmetyki nie przyniosą szkody… no chyba, że jest ich baaardzo dużo :)

    • Jolika, akurat w tym przykładzie nie pisałem o właściwościach chemicznych danego kosmetyku i jego szkodliwości pod kątem składu, ale samej mechaniki działania kremu nawilżającego. Nawilżanie skóry z zewnątrz upośledza umiejętność skóry do samodzielnego nawilżania – sprawdź empirycznie, odłóż kremy nawilżające na dwa tygodnie i obserwuj co się dzieje :)

    • Joanna

      Czy mogę znać jakieś źródło takich stwierdzeń? :) Moja skóra bez kremu długo była sucha i szorstka, kiedy zaczęłam używać jej stan poprawił się. Mówię o skórze ciała, nie o cerze.

    • Asia

      Na pewno ważne jest wypijanie odpowiednich ilości wody ale ja nie wyobrażam sobie nie wysmarować skóry oliwką: a twarzy naturalnym kremem:)
      Skóra nie tyle, że się stała gładsza ale i jędrniejsza :)

    • Anita Włosek

      Nie powiedziałabym, czasem kremy są niezbędne. Ja nie używałam kremów nawilżających, ale w końcu moja skóra była tak sucha, że zaczęła boleć i swędzić. Musiałam sobie kupić krem i teraz raz na jakiś czas po myciu nakładam go na obolałą skórę. Tak samo w zimie ręce. Skóra była drapiąca i obolała, więc musiałam coś kupić na nią.

      Pewnie większość objawów można zmniejszyć za pomocą zdrowego odżywiania i

    • kaisu

      też myślę, że tak całkiem bez kremów to się nie da.. może gdybyśmy żyli w zupełnie naturalnych warunkach, ale od ogrzewania w zimie skóra wysycha masakrycznie.

  • Guest

    Monika Michalak, miałem dokładnie ten sam problem, jeśli chodzi o niepewność czy dana grupa produktów z kategorii owoce / warzywa jest dobrej jakości i wiadomego pochodzenia. Mój problem został rozwiązany, gdy trafiłem „przez przypadek” na Wawelską Kooperatywę, grupę skupiającą ludzi, którzy też mieli taki problem, a teraz rozwiązują go poprzez nawiązywanie i utrzymanie kontaktów ze sprawdzonymi rolnikami, zarówno eko jak i tradycyjnymi, dzięki czemu zwiększamy prawdopodobieństwo tego, że to co wkładamy do ust jest dla nas dobre, a przy okazji wspieramy lokalnych rolników. Jakość super, a ceny jak w sklepach. Grupa jest otwarta dla wszystkich zainteresowanych, szczególnie tych dbających o swoje zdrowie, więc serdecznie zapraszamy ; )

  • Arkadiusz Kuboszek

    Monika Michalak, miałem dokładnie ten sam problem, jeśli chodzi o niepewność czy dana grupa produktów z kategorii owoce / warzywa jest dobrej jakości i wiadomego pochodzenia. Mój problem został rozwiązany, gdy trafiłem „przez przypadek” na Wawelską Kooperatywę Spożywczą, grupę skupiającą ludzi, którzy też mieli taki problem, a teraz rozwiązują go poprzez nawiązywanie i utrzymanie kontaktów ze sprawdzonymi rolnikami, zarówno eko jak i tradycyjnymi, dzięki czemu zwiększamy prawdopodobieństwo tego, że to co wkładamy do ust jest dla nas dobre, a przy okazji wspieramy lokalnych rolników. Jakość super, a ceny jak w sklepach. Grupa jest otwarta dla wszystkich zainteresowanych, szczególnie tych dbających o swoje zdrowie, więc serdecznie zapraszamy ; )

    • Arkadiusz, czy znasz takie inicjatywy z Wielkopolski?

    • Arkadiusz Kuboszek

      Kooperatywy spożywcze działają w coraz większej liczbie miast, w Warszawie jest kilka, z tego co widzę w Poznaniu też jest – Poznańska Kooperatywa Spożywcza. Ogólnie szukaj w google pod hasłem: kooperatywa spożywcza

    • Paweł

      poznańska kooperatywa „spotyka się”, jeśli dobrze pamiętam, we wtorki po 17 przy Libelta 22 lub 20. Można tam kupić sporo dobrego jedzenia:)

  • Marcin

    Chciałbym wierzyć, że warzywa i owoce chemią nie są nafaszerowane. Znajoma pracowała na farmie pieczarekw Holandii. Na każdą rajkę był termin zbioru, którego trzeba było pilnie przestrzegać. Zostawili pieczarkę na dzień czy dwa dłużej… urosła do takich rozmiarów, że nie mogli wyjść z podziwu.
    Na farmie pomidorów znajomy miał regularne badania wątrobowe i wiele innych testów zdrowotnych ze względu na chemię używaną przy masowej „produkcji” warzyw i środki chemiczne unoszące się w powietrzu. Oczywiście nosiło się maski i kombinezony w pracy. Ciężko było znaleć ludzi do pracy przy tej jakże „zdrowej żywności”. Mało kto pracował dłużej niż rok.

  • Michał

    Co sądzisz o piciu kawy lub yerby, (energetyki wiem że są trucizną)? Mam mieszane uczucia czy spróbować się od kofeiny oduzależnić, czy nie ma nic złego w piciu kawy bo jest zdrowa i poprawia samopoczucie. Spotkałem się z różnymi skrajnymi opiniami na ten temat.

  • Rafał

    Świetny artykuł ,dowiedziałem się kilku bardzo istotnych dla mnie rzeczy.
    Od siebie polecam książkę Julity Bator „ZAMIEŃ CHEMIĘ NA JEDZENIE”
    Pozdrawiam

  • Ewa

    Z tym nie nawilżaniem skóry to nie tak do końca:) Owszem prawda, że można przeżyć bez kremu nawilżającego ale nie korzystanie z takich rzeczy wiąże się z szybszym pojawianiem zmarszczek a dla kobiety to oczywiście katastrofa:P Więc taka opcja to tylko ta facetów;) Nie ma co kupować kremów drogeryjnych ale są polskie firmy z bardzo dobrymi kremami bio. Można używać samych olejku, argonowego, z opuncji figowej itp:) Zero chemii a skóra piękna na długie lata:)
    Pozdrawiam:D

    • bibczak

      Dokładnie, podpunkt 8 jest całkowicie błędny. Skóra nie „przyzwyczaja się” i nie traci zdolności do nawilżania samej siebie. To tak jak używanie kremów „po 20/30/40”. To, że używa się kremu dla 40, przed 40 nie oznacza, że skórę niszczymy, czy rozleniwiamy.

    • Agnieszka

      True!

    • Dzięki za sprostowanie i uzupełnienie :) Zmodyfikowałem ten punkt i dodałem informację o zdrowszych kremach.

  • Biotech 2012

    Chciałabym jeszcze dodać, że zrezygnowania z produktów mlecznych nie jest zbyt dobrym pomysłem, gdyż np. jogurt naturalny bądź kefir zawierają bakterie które korzystnie wpływają na nasze jelita(ograniczają wzrost mikroorganizmów chorobotwórczych), produkują witaminę K i witaminy z grupy B oraz stymulują układ odpornościowy. Oczywiście chodzi o całkowicie naturalne jogurty i kefiry, bez żadnych dodatkowych sztucznych i chemicznych substancji.

    • Natalu

      A wiesz, że kiszona kapusta ma te same właściwości? :) w sensie – to naturalny probiotyk dla jelit. A witaminę B i K znajdziesz w wielu innych produktach. Ode mnie ciekawostka – jadałam jogurty naturalne, w teorii zdrowe, w praktyce prawdopodobnie od nich pojawiały mi się pryszcze – odkąd odstawiłam mleczne produkty, w ogóle mi nie wyskakują – a w międzyczasie nie stosowałam żadnych nowych produktów.

    • Ewa

      Hmm ja miałam wręcz przeciwnie, nigdy nie lubiłam mleka ani produktów mlecznych, od niedawno zmieniły mi się preferencje- dopiero teraz (26lat) skończyły mi się problemy z trądzikiem młodzieńczym i znacznie poprawiła cera, a nie wprowadzałam żadnych innych nowych składników do diety ani nowych kosmetyków. Czytając te wszystkie komentarze widzę, że nie ma jednej dobrej recepty na nic :)

  • Mikołaj Grząślewicz

    Na jednym ze szkoleń usłyszałem kiedyś, że złotą receptą na lepsze samopoczucie jest
    „mniej żreć, więcej się ruszać”. Warto stosować na co dzień :)

    Umysł to nie głowa z mózgiem przytwierdzona do ciała, tylko część ciała. Jeśli dbamy o ciało, to jednocześnie o mózg, który jest jego częścią – czyli jednocześnie o zdrowie.
    Kurczaka jednak nie przepuszczę, więc punkt pierwszy nie dla mnie, z resztą się zgadzam w 100% (może oprócz kremów, bo stwierdzam czytając poprzednie komentarze, że nie wiem czy tak faktycznie jest).

  • jak podałam kiedyś u siebie przepis na odrobaczenie i do tego zachęciłam, to pojawiła się masa oburzonych osób, że jak to pisac o czymś takim. Mam nadzieję, że tu będzie inaczej :)

  • Dawid

    Nie piszę teraz o sytuacji z punktu 3 artykułu, cykliczna dieta w określonym celu jak najbardziej ok.
    Polecam wszystkim mleko i jego przetwory. Piszę o tym bo widziałem i słyszałem ostatnio sporo bzdur na ten temat. W Polsce zdecydowana większość mieszkańców należy do rasy kaukazkiej, dlatego nie mamy problemów z trawieniem mleka takich jak przedstawiciele innych ras. Oczywiście gdy wszystko odbywa się z umiarem, czyli dopasowaniem do własnego organizmu. Nie dotyczy to tylko bardzo małego odsetka populacji mającego uczulenie. Głupotą jest przedstawianie ludziom w tym kontekscie badań amerykańskich. W wyniku krzyżowania, że tak brzydko powiem, w Stanach znaczna część populacji ma problemy z trawieniem mleka, zwłaszcza w starszym wieku. Mleko bogate jest w łatwo przyswajalne witaminy i minerały rozpuszczalne w tłuszczach. Im więcej tłuszczu tym lepiej. Mleko odtłuszczone to bardzo kiepski produkt żywieniowy, jest mało wartościowy. Pij mleko, będziesz wielki, jak mówił Marcin Gortat.

  • Wojtek

    W dużym skrócie ale warto stosować.

  • Beata

    Bardzo zależy mi, aby moje pytanie nie zginęło, wiec napiszę jeszcze raz:

    Piszesz Michale w komentarzu że stosujesz równocześnie wykluczające się diety – candida i wątrobową. Co jesz? Jak dla mnie prawie wszystkie produkty się wykluczają. Nie zostaje żadne pieczywo, bo na diecie wątrobowej tylko pszenne, a na candida bez pszenicy. Z warzyw i owoców niewiele zostaje.Kasze? Gryczana odpada, ryż jasny w candida odpada, ciemny w wątrobowej. Ile można jeść to samo?

    Wybawco, zapodaj przepisy! Pliz, pliz, pliz… :-)

  • Ania

    Michał, nie do końca się z Tobą zgodzę. Jestem obyta w temacie, bo się tym troszkę interesuję. Kremy są potrzebne i właściwie powinny być obowiązkiem każdej osoby. Nie muszą być to niewiadomo jakie wymysłem ale żyjemy w takich czasach w których promieniowanie jest dużo bardziej szkodliwe niż kiedyś a zanieczyszczenie powietrza jest przerażająco wielkie. Nie powinniśmy przesadzać i nakładać ton „tapety” na twarz ale krem z filtrem UV i naturalnym przeciwutleniaczem, chroniącym przed zanieczyszczeniami (np witaminą A) jest jak najbardziej potrzebny. Udowodniono, że gdyby skóra nie była nastawiona na czynniki klimatyczno-pogodowe, pozostawałaby praktycznie przez całe życie prawie nienaruszona. Wartwa zwykłego kremu, koniecznie z filtrem UV jest przez naszą skórę porządana i zauważyłam to na sobie. Słońce i promieniowanie naprawdę wyrządza duże szkody i nie chodzi tutaj o niewiadomo jakie reklamowe wynalazki ale o zwykłą ochronę przed UV.
    To z czym się również nie zgodzę jest fakt że lepiej jeść owoce niż pić soki świeżo wyciskane. Owoce owszem, trzeba jeść. Myte, niepryskane i jak najwięcej. Ale nasz organizm musi wykonać ogromną pracę żeby strawić owoc, a w formie soku dostarczamu mu niezbędnych składników w dużo większej i łatwiejszej do strawienia formie. Łatwiej wypić sok z 3 pomarańczy, grejfruta dwóch jabłek i półtora gruszki (jedna szklanka) niż zjeść to wszystko naraz. Będzie to dużo mniejsze obciążenie dla systemu pokarmowego i dostarczy wielu niezbędnych składników. Są diety (np dieta Gersona) które opierają się na piciu wielu szklanek soku dziennie w celu leczenia raka i są to diety, które osiągnęły w wielu przypadkach sukces. To wszystko dlatego że owoce i warzywa posiadają flawonoidy, substancję które niszczą komórki rakowe. Spożywanie ich w dużych ilościach i odpowiedniej formie, naprawdę może zdziałać cuda. Zachęcam do robienia soków tymbardziej że do nich możemy dodać pół owoca którego nie lubimy i to będzie naprawdę niewyczuwalne a w ten sposób dostarczymy składników których byśmy nie zjedli. Ja np nienawidzę selera a do soku z ananasem mogę przemycić pół i w ogóle go nie czuję. Jest naprawdę dużo za. Jestem naprawdę zafascynowana tym i do dziś dnia nie mogę uwierzyć, jak niesamowite substancje, dosłownie działające cuda posiadają owoce i warzywa. Coś co zostało nam dane w formie tak prostej, taniej i od wielu wieków. Tak proste i tak idealne. Zapraszam do zapoznania z tematem bo jest niesamowicie fascynujący.
    Poza tym blog bardzo mądry, kopalnia wiedzy, jestem częstym gościem
    Pozdrawiam

    • Lena

      od kremów powstają zaskórniki, nie używam ich i nic złego mi się nie dzieje

  • Basia Demczur

    Masz rację kaisu, ludzie nie chcą zmienić swoich nawyków żywieniowych, myślą, że organizm poradzi sobie z tym całym jedzeniem, które bez składu i ładu wrzucają do niego jak do śmietnika. Tym czasem organizm w którymś momencie nie jest już w stanie przetrawić serwowanego mu pokarmu i zaczyna chorować. O zdrowym odżywianiu można pisać w nieskończoność, ale jest kilka podstawowych zasad odżywiania, które, wprowadzone do naszego codziennego jadłospisu, odciążą nasz organizm i poprawią samopoczucie.
    Przede wszystkim powinniśmy jeść mniej i tylko wtedy, gdy poczujemy głód, ale ten faktyczny, niezwiązany z apetytem na coś, przecież jemy po to żeby żyć, a nie żyjemy po to żeby jeść.
    Ważne jest łączenie pokarmów. Nie należy łączyć węglowodanów z białkiem, węglowodany łączymy z warzywami, owocami, tłuszczem (masło, olej), białko też łączymy z warzywami, owocami i tłuszczem. Pamiętajmy, żeby nigdy nie łączyć mięsa z ziemniakami, ponieważ, wówczas, w organizmie wytwarza się trująca substancja solanina.
    Błędem żywieniowym jest również popijanie podczas posiłków, możemy to zrobić pół godziny przed lub godzinę po posiłku.
    Należy również w znacznym stopniu ograniczyć spożycie mięsa, tłuszczu, cukru. Jeśli już jemy mięso, to najlepiej drobiowe, pieczone lub gotowane.
    Co do snu jest on bardzo istotny, ponieważ, gdy śpimy nasz organizm się regeneruje. Najlepszy jest sen, który zaczyna się przed północą ok.22.00.
    Ruch -bez tego nie wyobrażam sobie zdrowia, no i oddychanie, które jest najważniejszym nośnikiem energii życiowej, ale często nie zdajemy sobie sprawy, że nasz oddech jest nieprawidłowy. Naturalny sposób oddychania nazywa się pełnym i można go zaobserwować u małych dzieci w wieku od 3 do 5 lat. Warto poświęcić kilkanaście minut dziennie na ćwiczenia oddechowe, a organizm na pewno nam się odwdzięczy :-).

  • Jarek, jest wiele badań zarówno za i przeciw diecie wegetariańskiej. Każdy zwolennik konkretnej diety znajdzie potwierdzenie swoich przekonań w badaniach. Polecam opierać się na własnym doświadczeniu.

  • Jędrzej

    Dieta bezmięsna, bezmleczna, bezcukrowa, bezglutenowa… Ludzie, wyluzujcie trochę :-). W zdrowym odżywianiu chodzi o zachowanie odpowiednich proporcji, a nie o wyeliminowanie wszystkiego tego, co może zaszkodzić w większych ilościach. Nic dziwnego, że osoby, które wcześniej odżywiały się byle czym, byle jak, dostaną ‚kopa’ np. po przejściu na wegetarianizm (w końcu uzupełnia się witaminy, mikroelementy, błonnik, usprawnia metabolizm), jednak to nie znaczy, że można postawić znak równości między wegetarianizmem (i innymi ‚-izmami’), a prawidłowym odżywianiem.

    Osobom, które naprawdę chcą zadbać o własne zdrowie poprzez prawidłowe odżywianie, proponuję sięgnięcie po fachową literaturę na temat fizjologii człowieka i dietetyki, niż poleganie na kilku, często bardziej ideowych niż racjonalnych zakazach i radach – bądź co bądź – jednak laików w tym temacie :-).

    W kwestiach żywieniowych, życzę wszystkim mniej neofityzmu, a więcej racjonalności i różnorodności na talerzu!

    • Magda

      Ogólnie się zgodzę, że trzeba uważać i nie wierzyć wszystkiemu, co ktoś gdzieś napisze, ale co do tej diety bezmleczej, bezglutenowej i bezcukrowej, było podkreślone, że ma być ona CYKLICZNA i służyć oczyszczeniu organizmu z grzybów, słyszałam już o tym z kilku zaufanych źródeł.

  • Ewa

    Właśnie o tym poczytałam, i jestem w szoku jak mój organizm sam „mówi mi” czego powinnam mu dostarczać, a czego raczej unikać, to prawda, że wystarczy po prostu wsłuchać się w siebie. Na wszystkie wymienione produkty i składniki które szkodzą mojej grupie krwi, po prostu nigdy nie mam ochoty ani potrzeby ich spożywania. A nie narzekam na zdrowie ani urodę, rewelacja! :)

  • adam

    To prawda sam się źle odżywiam i nie czuję się na 100 proc. dobrze. Niemniej z tym zabijaniem zwierząt to nie argument – zwierzęta pełnią rolę służebną wobec człowieka. Można jeść mięso. Wszystko z głową.

  • Czy mogłabym prosić o dokładniejsze wskazówki, np. dotyczące naparów ziół na oczyszczanie z pasożytów? Czy po prostu mieszasz te zioła, czy stosujesz jakieś gotowce? Czy proporcje są ważne? Jak długo to trzeba stosować? Co myślisz o spirulinie i tego typu suplementach? Z góry dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam :)

  • Adam

    Co do chemii to tak można powiedzieć również o warzywach, owocach, że są nafaszerowane chemią (dzisiaj każdemu zależy, aby rosło dużo i duże ). Także lekko ten argument jest za słaby (chyba, ze masz swój ogród :) ). Wydaje się, że jak ze wszystkim, potrzebny jest zdrowy rozsądek. Cukier, sól bee, to jak najbardziej bym sobie odpuścił. Z mięsa nie zrezygnuję (ograniczam mocno czerwone mięso), bo po prostu lubię drób :) Moja żona była wegetarianką 10 lat. Zemściło się to przy pierwszej ciąży, gdy dostała ostrej anemii. I znała się na tym (także nie zalewajcie mnie tutaj, że pewnie źle się odżywiała :P ) Jak pisałem, zdrowy rozsądek w odżywianiu, ruch, odpowiednia ilość snu. Co do medytacji, to owszem, ale ja tylko preferuje chrześcijańską. :)

  • Liz

    Hej Jolika. Jak Ci się udało skontaktować z tą Panią? Ja próbowałam równy tydzień i nic:) nikt nie odpowiada.
    Pozdrawiam

    • Jolika Deruś

      Hmm, dziwne, bo mam z nią kontakt :) Może spróbuj napisać maila? Albo napisz eskę, myślę, że powinna odpisać :)

    • Liz

      Nom, też się zdziwiłam. Wysłałam teraz zapytanie mailowo, tak jak napisałaś, zobaczymy, może się odezwie. Napiszę jeszcze sms a:) Pozdrawiam:))

    • Liz

      a wystarczyło napisać:))) termin już ustalony:)

  • morrisgrey

    Stosowałem te zasady przez 10 lat. Aktywny tryb życia, siłownia, taniec – życie, żeby jak najdłużej cieszyć się zdrowiem. Niestety wszystko to zakończyło się miesiąc temu, kiedy to trzech tzw. penerów pozbawiło mnie śledziony, powodując trwały uszczerbek na zdrowiu. Niby mam szczęście, że żyję, ale patrząc na to jakie życie prowadziłem wcześniej czuję się jakby już mnie zabito. Nie jestem już sobą skoro nie mogę pracować nad ciałem, pracować fizycznie i cieszyć się obecnością dziewczyny. Jak się w tym odnaleźć? Jak wyłączyć negatywne myślenie, że byle infekcja może mnie zabić? Myślałem, że to ja jestem kowalem swojego losu – okazuję się, że ktoś inny nim rządzi.

  • Dagmara

    Trochę mnie zraził fakt, że na samym początku „zostań wegetarianem” a zaraz potem „spożywaj olej rybi” to się chyba trochę mija z celem, wegetarianie nie spożwają ryb ani produktów zawierających żelatynę, jeśli to robią to nie są ‚pełnowymarowymi’ wegetarianami. Przy okazji polecam wszystkim dietę wegetariańską, bo to co na początku o niej napisano to najprawdziwsza prawda ;)

    • Dagmara, artykuł jest skierowany również do mięsożerców. Pisząc ten artykuł nie wymagam od nikogo wzięcia pod uwagę wszystkich punktów. Jeśli ktoś nie jest wegetarianinem i stwierdzi, że punkt 1 nie jest dla niego, propozycja oleju rybiego będzie jak najbardziej trafna. Oczywiście zgadzam się z Tobą, że ktoś kto spożywa olej rybi nie jest wegetarianinem.

  • Dorian

    Dużo osób pisze o kosmetykach naturalnych. Możecie polecić jakąś naprawdę solidną markę? (interesują mnie kosmetyki męskie).

  • alex

    Co do jednego się nie zgodzę – mianowicie naiwnością jest twierdzić, że mięso naszpikowane jest chemią, więc jedzmy warzywa i owoce, bo są zdrowe. Jasne, że lepiej mięsa nie jeść, ale raczej z innych powodów niż chemia, bo to kryterium przemawia również za niejedzeniem owoców i warzyw; owoce i warzywa są po prostu skąpane w chemii, żeby w ogóle mogły „przeżyć” transport.

  • Paweł

    Jakie polecacie kosmetyki do włosów?

  • Zgrzytacz

    Ponawiam pytanie Natalii :) Michale, czy możesz podać szczegóły oczyszczania z pasożytów (i dodaje jeszcze pytanie o grzyby)?

  • smak-miesa

    hehe :) z kotlecika nie zrezygnuje:) burger, schabowy <3 pysznosci

  • prz

    zawsze chwaliłem sobie tego bloga ale już przy trzecim punkcie odpadłem, dieta bez cukrowa? cukier jest PODSTAWOWYM substratem energetycznym mózgu, jak Pan Michał sobie wyobraża jego funkcjonowanie bez tego składnika? (w przypadku braku cukru mózg pobiera ciała ketonowe, które mogą doprowadzić nawet do śpiączki)

    • Proponuję cykliczną dietę bez cukrową, a nie stałą rezygnację z cukru. Taka dieta jest potrzebna aby poradzić sobie z grzybami candida, które są przyczyną różnych chorób. Poza tym, mam tu głównie na myśli wszelkiego rodzaju słodycze, w których tego cukru jest zdecydowanie więcej, niż potrzebujemy (i jest w niezdrowej formie). Cukier możemy dostarczać np. jedząc owoce, które również są bogate w glukozę.

  • Może być to prawda, ale nie musi. Duże ilości słodyczy powodują przerost grzybów candida, które między innymi mogą się przyczynić do grzybicy.

  • Fanka

    Witam Chciałabym dopytać o przesłanie wegetarian, którzy nie jedzą mięsa, aby nie przyczyniać się do śmierci zwierząt. Mam tutaj takie przemyślenia, które nasiliły się odkąd jestem pańcią pieseczka. Naturalną rzeczą jest, że nie wyobrażam sobie jak inne nacje jedzą psy, a potem kolejno ,,daję” prawo do życia innym zwierzętom. Wreszcie mam poczucie winy, że muszę zabić muchę czy komara. Dosłownie. Odbieranie życia jest tu równoznaczne. A organizmów żywych jest tak wiele. Jak wegetarianie do tego podchodzą? Czy nie zabijaj zwierząt dotyczy może tylko tych, które są pożywieniem? Czy jest jakieś podejście, że na przykład oszczędza się ssaki, jako naszych współbraci?