Jak uodpornić dziecko na błędy systemu edukacji?

Obecny system edukacji jest machiną, która wpływa destrukcyjnie na osobowość naszych dzieci. Jak możemy przygotować dziecięcą psychikę na to, co się dzieje w szkolnej ławce? Jak możemy wzmocnić i ochronić to, co w tych małych i ciekawych świata głowach jest najcenniejsze?

W mojej codziennej pracy spotykam mnóstwo ludzi, którzy chcą poradzić sobie z najróżniejszymi problemami - brakiem poczucia własnej wartości, brakiem poczucia sensu w życiu, brakiem motywacji, chronicznym stresem i brakiem umiejętności radzenia sobie z innymi emocjami. W większości przypadków szukając rozwiązań dochodzimy do wniosku, że źródło problemu tkwi w doświadczeniach z dzieciństwa. Najczęściej to szkolna rzeczywistość jest głównym winowajcą.

Gdy uświadomiłem sobie to, jak wiele autodestrukcyjnych mentalnych nawyków nabywamy w szkolnych ławkach, byłem w szoku. Zdałem sobie sprawę z tego, że szkoła robi coś dokładnie przeciwnego, niż powinna.

Zamiast edukować, inspirować i otwierać umysły - zabiera ludziom to, co w nich najlepsze. Zabiera ciekawość świata, zabiera kreatywność, zabiera spontaniczność. Niszczy poczucie własnej wartości i zdolność do samodzielnego myślenia.

Które elementy szkolnej edukacji są najbardziej szkodliwe i w jaki dokładnie sposób szkodzą? Pisałem już o tym w jednym z najczęściej czytanych artykułów na tym blogu: 13 błędów systemu edukacji. Rozpracowałem w nim najważniejsze według mnie błędy obecnego systemu, pokazując jakie psychologiczne konsekwencje może mieć każdy z nich. Jeśli jeszcze nie czytałeś tego tekstu, zachęcam Cię do zapoznania się z nim zanim zaczniesz czytać dalej.

W tym artykule chcę Ci pokazać, w jaki sposób możesz przygotować swoje dziecko na błędy popełniane w większości polskich szkół.

Jeśli chcesz, aby Twoje dziecko po ukończeniu szkoły podstawowej pozostało radosne, otwarte i ciekawe świata, moje wskazówki mogą Cię zainteresować. Twoje proste i systematyczne działania mogą pomóc mu zbudować w swojej głowie tarczę ochronną, dzięki której szkolny sposób widzenia świata nie zainfekuje małego i ufnego umysłu.
pexels-photo-66357

Świadome dziecko

Pierwszą i najważniejszą rzeczą jest świadomość. Warto, aby dzieci zdawały sobie sprawę z tego, co dokładnie dzieje się w szkole i jaki to może mieć na nich wpływ.

Pozwól, że podam kilka przykładów. Gdy dziecko zrozumie, że:

- szkolny klucz wymuszający na nim szukanie jednej “prawidłowej” odpowiedzi to coś, co może ograniczać jego kreatywność - nadal będzie szukać różnych odpowiedzi na jedno pytanie i różnych rozwiązań dla jednego problemu;

- popełnianie błędów jest w porządku i że na błędach najwięcej się uczymy - uwolni się od panicznego strachu przed podejmowaniem nowych inicjatyw;

- system oceniania nie jest niczym więcej niż niepotrzebną szkolną “grą” i że oceny nie określają wartości człowieka - nie będzie identyfikować się ze swoimi (dzięki czemu utrzyma zdrowy poziom poczucia własnej wartości).

Chodzi więc o to, aby w rozmowach z dzieckiem kawałek po kawałku “demaskować” to, co w szkole przyjęło się jako standard, a co przy obecnej wiedzy psychologicznej nie powinno mieć tam w ogóle miejsca.

Dziecko, które choćby w pewnym stopniu zrozumie konsekwencje szkolnych zagrywek nabierze dystansu do tego, czego doświadcza w szkole. A co za tym idzie - wejdzie w dorosłe życie z niczym nie krępowaną ciekawością świata, wesołą spontanicznością i wszystkim tym, za czym dorośli tak często tęsknią.

Co, jeśli dziecko zacznie dzielić się swoimi nowymi odkryciami ze swoimi rówieśnikami i nauczycielami?

Nie będę tego ukrywać - jest ryzyko, które idzie za rozmawianiem z dzieckiem o błędach systemu edukacji. Dzieci poddawane szkolnemu programowaniu i tak są często zbuntowane przeciwko nauczycielom, którzy egzekwują patologiczne szkolne zasady i nakazy. Czy świadomość tego wszystkiego nie sprawi, że staną się nieposłuszne? Czy nie będą głośno i przemądrzale negować szkolnych metod uniemożliwiając nauczycielowi prowadzenie lekcji?

Nie powinno się tak stać, jeśli oprócz uświadamiania dziecka o błędach systemu edukacji będziemy z nim również rozmawiać o tym, jakie konsekwencje może mieć niepotrzebny bunt dziecka wobec metod tam stosowanych. Z pewnością nie warto jednak zakazywać dziecku mówienia o pewnych rzeczach, bo odbieranie dzieciom wolności w wyrażaniu tego co myślą i co czują nigdy nie jest dobre dla ich rozwoju wewnętrznego.

Oczywiście rozmowa o ewentualnych konsekwencjach mówienia na lewo i prawo, że przykładowo szkolny klucz hamuje kreatywność, może nie wystarczyć. Pozostawiam Tobie decyzję co z tym zrobisz. Możesz odpuścić sobie uświadamianie i uodpornianie swojego dziecka. Myślę jednak, że koszt, jaki za to zapłacisz, jest niewyobrażalnie większy, niż znalezienie szkoły, która nie będzie chciała za wszelką cenę podporządkować Twojego dziecka do patologicznych i szkodliwych standardów.

W jaki sposób zatem możemy uświadamiać nasze dzieci?

Odpowiedź jest bardzo prosta - rozmawiając. Wystarczy, że wydrukujesz (lub włączysz na tablecie) artykuł 13 błędów systemu edukacji i punkt po punkcie będziesz rozmawiał z dzieckiem na temat każdego błędu. Nie chodzi o to, abyś powiedział mu jak jest. Potraktuj to jako rozmowę - zapytaj jak to wygląda u niego w szkole i co o tym sądzi oraz jak się z tym czuje. Może się przecież okazać, że akurat w jego szkole dany błąd w ogóle nie jest obecny i nie ma potrzeby uświadamiać go o ryzykach czegoś, czego on wcale nie doświadcza.

Gdy już Twoje dziecko podzieli się swoim spojrzeniem na daną kwestię możesz opowiedzieć mu o tym, jak to wygląda z perspektywy psychologii - czyli co dokładnie dzieje się w jego główce, gdy podporządkowuje się pod dany szkolny schemat. Możesz opowiedzieć mu na prostych przykładach, jak to wpłynie na jego zachowanie. Mów językiem dziecka i używaj przykładów, z którymi może się ono identyfikować.

Przykładowo, możesz powiedzieć o tym, że w wyniku egzekwowania szkolnego klucza, na pewnym etapie zamiast tysiąca pomysłów w piaskownicy zacznie się po prostu nudzić i nie będzie już mieć pomysłu na ciekawe zabawy. Albo że gdy będzie przejmowało się tak bardzo ocenami to otrzymanie niskiej oceny sprawi, że będzie czuło się źle i straci motywację do nauki. Ważne, aby dla dziecka było to jasne i zrozumiałe - jak poszczególne błędy systemu edukacji mogą na nie wpłynąć.

Ważne jest również, aby Twoje dziecko wiedziało, że nie musi się przed tymi błędami buntować. Aby było dla niego jasne, że granie w szkolną grę wcale nie musi być niczym złym. Gdy zrozumie, że może się zdystansować do destrukcyjnych zasad i nakazów, może nadal działać w zgodzie z nimi, pamiętając o tym, że to tylko szkolne “przedstawienie”.

pexels-photo-125454

Rola rodzica

Czytając książkę “Kryzys szkoły” Jespera Juula zrozumiałem jak ważną rolę pełni rodzic w szkolnej przygodzie swojego dziecka. Często rodzice bardzo posłusznie przyporządkowują się tej całej szkolnej presji i przekazują ją dalej swoim dzieciom. Wymagają od nich dobrych ocen, mówiąc im że koledzy ze szkolnej ławki uczą się lepiej. Pilnują tego, aby dziecko robiło zadania domowe, nie pozwalając im na ani chwilę swobodnej zabawy.

Robią dokładnie to samo co szkoła - tyle, że w zaciszu domowym.

Rodzicu, zanim w ogóle zaczniesz rozmawiać ze swoim dzieckiem, daj sobie trochę czasu na refleksję nad wspomnianymi 13 błędami systemu edukacji. Zmiana Twojego własnego podejścia powinna być Twoim pierwszym krokiem.

Jest niezmiernie ważne, abyś był po stronie dziecka. Aby dziecko czuło, że gracie do tej samej bramki. Niech do myślenia da Ci jeden prosty fakt - ponad 50 lat badań pokazuje, że wzorowi uczniowie radzą sobie w życiu najgorzej (radzą sobie dobrze do 35 lat a potem zapełniają przychodnie zdrowia psychicznego). Im bardziej posłuszni i wpasowani w system, tym mniej samodzielni i niezależni w przyszłości.

Dzieci wychowane w posłuszeństwie nie radzą sobie w życiu ponieważ nie nauczyły się brać odpowiedzialności za siebie. Dlatego nie powinieneś chwalić swoje dziecko za posłuszeństwo, ale za zdolność do samodzielnego myślenia i podważania “prawd objawionych”.

Zaufaj swojemu dziecku i bądź dla niego najlepszym wsparciem, jakim możesz być. Jeśli nie podoba mu się coś, co się dzieje w szkole, weź pod uwagę, że może mieć rację. Wysłuchaj. Doceń. Pokaż, że jesteś po jego stronie.

family-pier-man-woman-39691

Budowanie odporności

Możesz zrobić znacznie więcej niż tylko rozwijać świadomość dziecka na temat błędów systemu edukacji.

Poniżej kilka pomysłów na to jak uodpornić swoje dziecko przed jednym z najbardziej destrukcyjnych według mnie błędów polskiego systemu edukacji - przed wszechobecnym przekonaniem “Popełnianie błędów jest złe”. To założenie, które przenika przez każdą płaszczyznę naszego systemu i jest obecne w codziennym życiu wielu szkół.

Oto 5 sposobów na uodpornienie dziecka na strach przed popełnianiem błędów:

1. Nie krytykuj swojego dziecka, gdy te popełni jakiś błąd. Zrób coś przeciwnego. Pochwal je za to, że próbowało. Wytłumacz, dlaczego warto podjąć kolejną próbę i w jaki sposób może zrobić to inaczej.

2. Zachęcaj do eksperymentowania i podejmowania najróżniejszych działań. Nawet, jeśli wiesz, że coś się nie uda - zachęć dziecko do podjęcia próby. Doświadczenie konsekwencji błędu na własnej skórze to najlepszy nauczyciel.

3. Cały czas powtarzaj swojemu dziecku, że popełnianie błędów jest nieodłączną częścią życia. Że błędy są w porządku i że nie musimy się ich bać.

4. Opowiadaj swojemu dziecku o błędach, które sam popełniłeś lub popełniłaś w swoim życiu i dziel się z nim wnioskami, jakie z tych błędów wyciągnąłeś.

5. Gdy dziecko popełni jakiś błąd, zawsze pytaj go o to, czego go ten błąd nauczył i co zrobi w podobnej sytuacji następnym razem.

Zachęcam Cię do tego, abyś zastanowił się nad tym, co możesz robić w kontekście pozostałych błędów systemu edukacji. Przykładowo, w celu uchronienia swojego dziecka przed schematem “Na każde pytanie jest tylko jedna odpowiedź” możesz zacząć z nim grać w gry typu “wymyśl 20 sposobów na użycie kubka”. Dla dziecka będzie to świetna zabawa, która przy okazji wzmocni jego psychikę i uchroni go przed tym, co w szkole najbardziej destrukcyjne.

person-human-female-girl

Oczywiście sama odporność to za mało, aby Twoje dziecko miało w życiu wszystko to, co mu potrzebne do prowadzenia samodzielnego, świadomego i szczęśliwego życia. Jednym z błędów obecnego systemu jest pomijanie w programie szkolnym tego, co w edukacji jest najważniejsze. Pomijanie tych umiejętności, które są kluczowe w życiu każdego człowieka.

Nie znajdziemy w programie nauczania takich przedmiotów jak inteligencja emocjonalna, poczucie własnej wartości, asertywność, komunikacja interpersonalna, samodzielne myślenie, samodyscyplina czy planowanie przyszłości.

Rok temu postanowiłem, że zmienię ten stan rzeczy tworząc roczny kurs, który zapełni lukę programową w szkolnej edukacji i dostarczy dzieciom edukacji, której potrzebują naprawdę. Przez ostatnie 6 miesięcy z grupą psychologów intensywnie pracowaliśmy nad programem cotygodniowych, 2-godzinnych warsztatów.

Na każdym z nich poprzez zabawę i gry dydaktyczne dzieci będą rozwijać swoją emocjonalną, mentalną i społeczną dojrzałość. Na ten moment ruszamy z warsztatami w Poznaniu i Warszawie, ale w przyszłym roku mamy w planach kolejne miasta. W odpowiedzi na dziesiątki zapytań rodziców chcemy umożliwić uczęszczanie na takie zajęcia dzieciom w całej Polsce.

123

Projekt, o którym mowa, nosi nazwę Planets. Na stronie internetowej Planets poznasz metody, które stosujemy, zobaczysz cały program i poczytasz o naszej kadrze. Zobaczysz też terminy warsztatów w Twoim mieście i będziesz mógł lub mogła zapisać swoje dziecko (zajęcia zaczynają się na początku października):

button

Planets to mój pierwszy krok do tego, aby zmienić obraz edukacji w naszym kraju. Chcę jednak abyś wiedział lub wiedziała, że każdy z nas ma moc do tego, aby być częścią tej zmiany. Przykład, jaki dajesz swojemu dziecku i każda Twoja rozmowa z nim to mała część większej całości.

Gdy wszyscy zaczniemy działać na rzecz świadomej i mądrej edukacji, zaczniemy się uwalniać od przestarzałych schematów, budując nowe, dobre alternatywy. Zachęcam Cię do tego, abyś wykorzystał wskazówki, którymi podzieliłem się z Tobą w tym artykule i abyś uczynił je częścią swojej przygody w życiu ze swoimi pociechami.

Podziel się w komentarzach swoją opinią i daj znać, które wskazówki najbardziej zwróciły Twoją uwagę. A potem daj znać, jak poszły Wasze rozmowy.

Powodzenia!