Artykuły, które otwierają umysł

Edukacja • Rozwój osobisty • Coaching

Zacznij tutaj

10 sposobów na pozbycie się stresu

10 sposobów na pozbycie się stresu Photo by HappyBubbles

Dzisiaj pokażę Ci, jak skutecznie wyrzucić cały stres ze swojego życia. Nieważne, czy stresujesz się codziennie, czy tylko w poszczególnych sytuacjach- możesz sprawić, aby stres zniknął raz na zawsze.

Tylko od Ciebie zależy, czy jutro lub pojutrze pozwolisz sobie na bycie pod wpływem stresu. Ten artykuł da Ci możliwość bycia spokojnym i odprężonym, nawet w najbardziej nerwowych sytuacjach.

Na początek zrób ciekawy test.

Dzięki niemu sprawdzimy poziom stresu w Twoim życiu. Zdjęcie, do którego link znajduje się poniżej, było użyte w badaniu stresu w pewnym amerykańskim szpitalu. Nie otwieraj go, dopóki nie przeczytasz tego opisu. Zdjęcie przedstawia dwa identyczne delfiny. Naukowe badania dowiodły, że mimo, iż delfiny są całkowicie identyczne, osoba która często się stresuje, znajdzie między nimi różnice. Im więcej tych różnic ktoś znajdzie, tym więcej stresu jest w jego życiu.

Teraz kliknij tutaj, przyjrzyj się temu zdjęciu i jeśli zobaczysz jedną lub dwie różnice, oznacza to, że czas popracować nad swoim stresem.

I jak poszło? Prawdopodobnie się uśmiechnąłeś :) Jeśli tak, to zdjęcie spełniło swoją rolę. I to jest numer jeden w tym artykule, pierwszy sposób na radzenie sobie ze stresem.

1. Uśmiechaj się

Śmiech uwalnia ciało od napięć, rozluźnia cały organizm. Nikt nie jest w stanie szczerze się śmiać i jednocześnie odczuwać stres. Nawet sztuczny uśmiech powoduje uwalnianie się hormonów odpowiedzialnych za dobre samopoczucie, dlatego śmiej się jak najczęściej!

Za chwilę poznasz resztę sposobów. Chcę jeszcze tylko powiedzieć, że w dużej większości przypadków, stres jest w naszym życiu zupełnie bezużytecznym uczuciem. Utrudnia nam funkcjonowania w bardzo wielu sytuacjach – rozmowa o pracę, ciągłe życie w biegu, wyzwania, którym boimy się stawić czoła. Ja sam jeszcze dwa lata temu stresowałem się całkiem często. Spocone ręce, nerwowy dialog w głowie, napięcie mięśni… Mam dobrą wiadomość – możesz się tego wszystkiego pozbyć. Mnie się to udało i teraz już prawie nie pamiętam, co to jest prawdziwy stres.

Z tego, jak bardzo mi się udało ograniczyć poziom stresu w moim życiu, zdałem sobie sprawę całkiem niedawno. Był wieczór, a ja jechałem samochodem przez miasto. Właściwie to nie jechałem, ponieważ stałem w ogromnym korku. Poruszał się tak wolno, że nie mogłem w to uwierzyć. Do tego byłem solidnie spóźniony. Jakby tego było mało, ktoś stał sobie na środku skrzyżowania i chyba stwierdził, że tam jest mu dobrze i nigdzie nie jedzie. Normalnie byłbym niewiarygodnie zestresowany. Trąbiłbym na wszystkich i rzucałbym przekleństwa. Nie byłbym zdolny do trzeźwego myślenia. Jednak tym razem pomyślałem sobie, że przecież cokolwiek bym nie zrobił, ten korek nie zniknie. Nie mam żadnego wpływu na przebieg tej sytuacji. Żadne moje zdenerwowanie, NIC tutaj nie pomoże, więc po co miałbym psuć sobie samopoczucie? Czy się będę denerwował czy nie, dojadę na miejsce o tej samej porze. Włączyłem więc moją ulubioną muzykę i odprężyłem się w fotelu.

Sposoby, które opisałem poniżej pomogą Ci w podobnym stopniu wyeliminować stres z Twojego życia:

2. Zidentyfikuj stresory i wyeliminuj je

Poświęć 10 minut na zastanowienie się, co najbardziej Cię stresuje w ciągu dnia. Wypisz wszystko, co Ci przychodzi do głowy. Mogą być to ludzie, czynności, przedmioty, itp. Cokolwiek, co wywołuje w Tobie stres. Teraz, patrząc na każdy stresor z osobna, zastanów się, czy możesz go wyeliminować. Jeśli jest taka możliwość, wyrzuć go ze swojego życia natychmiast. Pomyśl też, jak możesz zapobiegać niektórym sytuacjom. Ja zdecydowałem, że będę wybierał trasy, na których nie ma korków albo wyjeżdżał z domu na tyle wcześnie, aby zawsze spokojnie zdążyć na spotkanie.

3. Weź odpowiedzialność

Jeśli na liście wciąż zostały Ci jakieś elementy i są to rzeczy, których nie możesz się pozbyć, zmień swoje podejście. Przede wszystkim weź odpowiedzialność za Twój stres. To nie te rzeczy Cię stresują, ale Ty się nimi stresujesz! A to robi ogromną różnicę. Jeśli czujesz się zestresowany, to znaczy, że pozwoliłeś na to, aby coś Cię zdenerwowało. Jesteś za to całkowicie odpowiedzialny. Stojąc w tamtym korku, wiedziałem, że mój stan emocjonalny zależy tylko ode mnie i zdecydowałem, że nie będę na tyle głupi, żeby stresować się czymś, na co i tak nie mam wpływu. Pamiętaj więc, że jeśli się stresujesz, to na to pozwalasz. Możesz jednak to zmienić, biorąc odpowiedzialność za swój stan emocjonalny.

4. Medytuj

Medytacja i ćwiczenia relaksacyjne to zdecydowanie najlepszy sposób na to, aby w dłuższej perspektywie zmniejszyć poziom stresu w Twoim życiu do minimum. Praktykowanie takich ćwiczeń trzy razy w tygodniu sprawi, że po dwóch miesiącach będziesz już odporny na stres. Ten punkt najbardziej pomógł mi pozbyć się stresu z mojego życia. Po jakimś czasie byłem całkowicie spokojny w chwilach, gdy wszyscy inni się denerwowali. Jest nawet naukowo potwierdzone, że regularna medytacja lub ćwiczenia relaksacyjne po jakimś czasie znacznie obniżają średni poziom kortyzolu (hormonu stresu) w organizmie. Takie ćwiczenia mają również bardzo wiele innych korzyści, jak poprawa pamięci czy lepsza koncentracja. Dokładny ich opis znajdziesz w artykule „Jak ćwiczyć relaksację”.

5. Wykorzystaj techniki NLP

Pozbądź się negatywnych myśli. Bardzo często stresujemy się nawet wtedy, gdy nie znajdujemy się w jakiejś typowo stresującej sytuacji. Dzieje się tak dlatego, że sami się nakręcamy- mówimy do siebie w nerwowy sposób, mamy same czarne i nieprzyjemne myśli. Twoje myśli są ściśle sprzężone z Twoją fizjologią i gdy myślisz o rzeczach stresujących, Twoje ciało się stresuje. Mięśnie zaczynają Ci się napinać, czoło się marszczy, wydziela się kortyzol. Dzięki zmianie strategii myślenia możesz pozbyć się tych negatywnych myśli i zamienić je w pozytywne. Twoje ciało będzie odpowiadało na takie myśli odprężeniem i wyluzowaniem. O pozbywaniu się negatywnych myśli przeczytasz tutaj.

6. Zastosuj pogromcę zmartwień

Jest to metoda opisana przez Briana Tracy’ego w jego książce „Maksimum Osiągnięć”. Polega na tym, że najpierw na kartce opisujesz jak najbardziej jasno sytuację, która Cię martwi. Następnie masz za zadanie określić najgorszy możliwy rezultat, najgorszy scenariusz przebiegu tej stresującej sytuacji. Często już sam fakt zdefiniowania tego czarnego scenariuszu zmniejsza zmartwienie. Trzeci krok to akceptacja tego najgorszego rezultatu. Zdecyduj się, że jeśli tak by się stało, zaakceptujesz to. Ta akceptacja to najważniejszy krok! Ostatnie, co musisz zrobić, to podjęcie natychmiastowego działania, dzięki któremu unikniesz tego najgorszego scenariusza. Zastanów się, co dokładnie możesz zrobić, aby zminimalizować straty, i zrób to. Dzięki tej technice stres znika jak ręką odjął.

7. Uporządkuj swoje otoczenie

Czy w pracy, czy w domu – bałagan zawsze potrafi zestresować. Nie wiemy, co gdzie jest; szukamy dokumentów, gdy są nam potrzebne natychmiast; gubimy najważniejsze rzeczy. Nawet jeśli akurat nic nie zgubiliśmy, sam widok bałaganu wywołuje chaos w głowie. Dlatego dbaj o porządek. Jak tylko widzisz, że Twoje biurko lub szafka tego wymaga, poukładaj wszystko na swoje miejsce. Zorganizuj przestrzeń, w której pracujesz lub odpoczywasz. Twój umysł będzie mógł się wtedy z łatwością odprężyć.

8. Drzemaj

Tak jak medytacja, regularne drzemki obniżają poziom kortyzolu w organizmie. Często stres wynika ze zbyt małej ilości snu. Możesz ten sen nadrobić w ciągu dnia, wystarczy nawet 15 minut. O tym, jak skutecznie drzemać, przeczytasz tutaj.

9. Zajmuj się jedną rzeczą naraz

Pamiętam, że kiedyś miałem zwyczaj robić kilka czynności jednocześnie. Na komputerze pisałem jakiś tekst, w międzyczasie pakowałem coś do wysyłki na pocztę, oglądałem kątem oka telewizję, a do tego jeszcze rozmawiałem przez telefon. Taki zwyczaj może produkować bardzo wiele stresu w Twoim życiu. Dlatego zawsze zajmuj się jedną rzeczą naraz. Brak stresu to jest tylko jedna z zalet takiego podejścia. Gdy wykonujesz jedną rzecz naraz, to jej poświęcisz najwięcej uwagi i zrobisz ją szybciej i lepiej. Gdy robisz kilka rzeczy jednocześnie to nie dość, że w sumie zajmie Ci to dużo więcej czasu, to jeszcze będą one wykonane gorzej jakościowo.

10. Uprawiaj ruch fizyczny

Absolutna konieczność, jeśli często się stresujesz. Ćwiczenia sprawią, że będziesz czuł się dużo, dużo lepiej. Ruch powoduje wydzielanie się w mózgu endorfin, hormonów szczęścia. Poza tym sprawia, że jesteś zdrowy. A choroby też potrafią być wielkim źródłem stresu, warto więc im zapobiegać.

Nawet jeśli jesteś osobą, która stresuje się tylko raz na jakiś czas, bardzo polecam wypróbowanie powyższych sposobów. Każdy z nich pozwala czuć się lepiej i zamienia jakiekolwiek zdenerwowanie w całkowity luz i odprężenie. Bycie zrelaksowanym i opanowanym w wyjątkowo stresującej sytuacji to znakomite osiągnięcie i świetne uczucie. A co najważniejsze, pozwala Ci działać skutecznie i pomaga korzystać z wszystkich Twoich zasobów. I może następnym razem test pójdzie Ci lepiej ;)

Czasem zdarza się tak, że źródłem stresu są nie konkretne wydarzenia, ale nasze myśli na ich temat. Właśnie dlatego przygotowałem 5-dniowy kurs Myśli pod kontrolą, dzięki któremu nauczysz się umiejętności panowania nad nimi.

Panowanie nad swoim stresem jest także jednym z elementów mojego autorskiego programu Life Architect – Zbuduj Prawdziwą Pewność Siebie, który jest podzielony na 10 etapów, a każdy z nich składa się z materiałów video, audio i zadań w zeszycie ćwiczeń. Cały proces to efekt połączenia takich metod zmiany jak Coaching, Terapia behawioralno-poznawcza, Neurolingwistyczne Programowanie (NLP), The Work, Panorama Społeczna, Core Transformation i wiele innych. Synteza tych podejść i ich aplikacja w zakresie pewności siebie daje nam niesamowite efekty w postaci trwałej zmiany tego, jak czujesz się ze sobą i z innymi.

Które z tych technik najbardziej przypadły Ci do gustu?

Zostaw komentarz

  • Pan.Kudlaty

    artykul w sam raz przed sesja – jedynym okresem w roku, w którym moj poziom stresu niebezpiecznie wzrasta. wiekszosc z zaproponowanych przez Ciebie sposobow wyprobowalem, bez nich bylbym strzepepem czlowieka.

    w punkcie 5. brakuje linka.

  • Bartek

    Bardzo dobry artykuł. Co do łączenia rzeczy to zależy co i jak się łączy. Można ćwiczyć jednocześnie słuchać informacji w radio lub wykładów z innego języka. Synergia pewnych czynności pozwala zaoszczędzić trochę czasu, ale warto się wcześniej zastanowić co z czym łączyć. Inaczej może się skończyć tak jak napisałeś czyli niepotrzebną frustracją.

    A tak z innej beczki: jak tam na praktyku? :)

    Pozdrawiam,
    Bartek

  • PRAGNIENIE ŻYCIA!

    Uśmiech i humor to podstawa dobrego samopoczucia.

    Gdyby ludzie nie byli tak zastraszeni, to uśmiechali by się sami z siebie i to było by fajne.

    Niestety jest problem z naszym społeczeństwem i trzeba nad uśmiechem pracować.

    Całe szczęście, że wystarczy zmienić samego siebie by zmienić cały świat. Ufff…

  • PRAGNIENIE ŻYCIA!

    P.S.
    Świetna robota Michale.

  • Sebastian

    ten motyw z różnicami na zdjęciu super obrazuje sprawę. :)))
    czytam i już się spinam .. jakieś zdjęcie różnice porównania, pewnie znajdę ze sto, pewnie wyjdzie jaki jestem znerwicowany:)))
    to mi uświadomiło, że nie powinniśmy zbyt poważnie podchodzić do życia i brać wszystko tak do siebie
    pozdrawiam,
    Seba

  • Piotr Sobolewski

    Witaj Michale,
    napisałeś rewelacyjny artykuł, zawierający główne techniki pozwalające pozbyc się stresu, jestem pewny, że artykuł przyda się nie jednej osobie ;)

    Sam do pewnego czasu cierpiałem na nerwobóle, ale zamiast chodzić po lekarzach, postanowiłem poszukac rozwiązania w swoim umyśle. Rozpocząłem lepiej organizowac swoją pracę, regularnie medytowac i uprawiac więcej sportu i zadbac o prawidłowe odżywianie. Moje zdrowie znacznie sie poprawiło, tego również i Wam życze.

    Jak mawiał Maciek Wieczorek na konferencji MJM : „Spraw, aby stres sie stresował przychodząc do Ciebie”

    Pozdrawiam serdecznie, blog dodaję do RSS, jako że jest związany z moją największą pasją, rozwojem i poprawą swojego życia.

  • Norbi

    Poznałem już prawie wszystkie te techniki ale wiedza o nich była rozrzucona , to świetnie że je uporządkowałeś . Te techniki są dramatycznie skuteczne :D
    Ja ostatnio , przed egzaminem z prawa jazdy odkryłem świetnie działający na mnie sposób , oczywiście wykorzystywałem te wszystkie metody ale nadal czułem nieprzyjemne wiercenie w brzuchu , gdy przez przypadek włączyłem na moim MP3 piosenkę z mojej ulubionej komedia , sama w sobie nie była śmieszna ale jak sobie później uświadomiłem zakotwiczyłem w niej cały film i to co mnie w nim bawiło , cały stres porostu zniknął zatopiony wspaniałym samopoczuciem .
    Ps.http://www.youtube.com/watch?v=LCkFhafk26A jeśli kogoś nie rozśmieszyły delfiny .

  • w punkcie 5. brakuje linka.

    Panie.Kudlaty, gdzie ty chcesz szukać NLP jak techniki i główne założenia masz pod nosem? :)

  • Ciekawy tekst :) POzdr.

  • Pan.Kudlaty– dzięki za czujność, linka rzeczywiście zabrakło, już poprawione :)

    Bartek– jak najbardziej, łączenie pewnych czynności może być korzystne, ale tylko w wypadku gdy jedna z nich nie wymaga zbyt wiele uwagi. Przykładowo dobrym połączeniem może być jazda na rowerku w fitness clubie z słuchaniem audiobooka na odtwarzaczu mp3 :)

    Piotr– Bardzo fajny cytat :) Witam na blogu :)

    Norbi– Świetny przykład kotwiczenia, w ten sposób można na zawołanie wywoływać sobie różne przydatne stany, jak widzisz również relaksu i odprężenia.

  • Dla mnie zdecydowanie najlepiej działa akceptacja. też zauważam ostatnio, że mój poziom przejmowania się sprawami na które nie mam wpływu, znacznie spadł. nie do zera, ale znacznie. dobry tekst, pozdrawiam :)

  • Asiorek

    Jutro mam egzamin z prawa jazdy, od wczoraj odczuwam, że podświadomie się nakręcam… cóż już na początku artykułu trochę mnie „puściło”.
    Bardzo dobry tekst!
    Pozdrawiam.

  • Z listy wykreślam punkt 2. Nie ma czegoś takiego jak stresor. Nie istnieje nic takiego jak stresująca sytuacja. Jest tylko Twój sposób postrzegania tej sytuacji. A sposób postrzegania można w każdej chwili zmienić. I tu podkreślam znaczenie punktu 3, który teraz przejmując funkcję numeru 2 jest punktem podwójnym, podwójnie ważnym :) Weź odpowiedzialność!!

  • robi

    Mam pytanie dotyczące pogromcy zmartwień i techniki zmiany submodalności. Czy warto stosować te techniki regularnie- np. codziennie, by zdystansować się do jednej sytuacji i zapomnieć o jednej konkretnej myśli, która w tym czasie przychodzi do głowy. Czy nie należałoby się obawiać, że zbyt częste roztrząsanie jednej stresującej sytuacji nie sprawi, że zamiast przestać się nią przejmować- będziemy mieli ją cały czas w głowie i pogłębimy problem?

  • robi– Im częściej będziesz stosować te techniki tym lepiej. Jeśli są one dla Ciebie skuteczne, regularne ich używanie nauczy Twój umysł jak sobie radzić ze stresującymi sytuacjami. Po jakimś czasie praktykowania tych technik eliminowanie stresu będzie dla Ciebie automatyczne, a techniki jeśli wogóle będą jeszcze potrzebne, to będziesz je stosował błyskawicznie i z natychmiastowym efektem.

  • quizzy-mode

    czy to ciągłe przywoływanie czarnych scenariuszy nie spotęguje aby lęku i nie stanie się w konsekwencji demotywatorem?

  • agata

    Hej! Może byście opisali różnice jakie widzicie na obrazku? Ja widzę delfina i krowę, czy wy widzicie coś innego?

    • Sasta

      No coś Ty! Tam są 2 krowy! ;-)

  • paulina

    Przyznam, że w dużej mierze lepiej przyswajam wiedzę płynącą z Twoich artykułów, niż z biblii NLP.

  • stres42

    Rozwaliło mnie to 1sze ćwiczenie :D aż się ze śmiechu popłakałem, żeby nie skłamać jakieś 83% stresu ze mnie uleciało i mam smile na twarzy a przed chwilą byłem zbity jak pies dopóki nie wpisałem w google „jak pozbyć się stresu” i nie kliknąłem na Twojego bloga, Dzięki!!! czytam dalej ;d

  • alberta

    Na obrazku widze delfina i krowe. Innych roznic sie nie dopatrzylam.
    Bardzo dobry artykul. Usmiech i akceptacja to jest to. Czesto zadaje sobie pytanie- czy mam na to jakis wplyw? lub „jak przyszlo to i pojdzie”-chodzi mi o bycie w jakiejs przykrej sytuacji np. nie lubiany gosc. Mysle wtedy- jak przyszedl to i wyjdzie lub np jak cos robie czego nie lubie- jak zaczelam to i skoncze- lub jak sie na cos zezloscilam- teraz mnie zlosci za jakis czas i tak przejdzie. Mysle, ze jasno napisalam o co mi chodzi. Wszystkim i tobie Michale przesylam usmiech.

    • Oprócz uśmiechu i akceptacji można jeszcze dołączyć potencjalny zysk!

      Np.
      możesz spróbować nawiązać konwersacje, jeśli pojawił się nielubiany gość. Nie krzyw się tylko zagadaj! Neutralny temat o pogodzie lub o PiSie… Pokażesz tym, że jesteś mądrą i kulturalną osobą.
      Uważaj tylko, żeby Cię ten gość nie polubił za bardzo, bo będzie chciał Cię częściej odwiedzać!

  • Katarzyna

    Świetne reasume, jak już ktoś wcześniej napisał wszystko wiem, ale rozproszone, a w tym artykule zebrane razem zadziałało jak przypomnienie czegoś, co wiedziałam, a zapomniałam w trudnej sytuacji. Dzięki za artykuł i za bloga, często tu teraz zaglądam:) Pozdrawiam

  • Witam. Bardzo dobry artykuł. Jego prostota i konkretne informacje na pewno przypadną do gustu każdemu.
    Kilka punktów sama mogłabym wykorzystać dla siebie. I tak faktycznie, zdarza mi się je stosować;) punkt 7 przemawia do mnie najbardziej…
    Pozwoliłam sobie polecić Pański artykuł na swoim blogu.
    Pozdrawiam, Julia

  • ala

    Kurcze jaki super artykuł jestem pod wrażeniem i postaram się zacząć stosować te rady w zyciu

  • Thanks for sharing your thoughts. I truly appreciate
    your efforts and I will be waiting for your next write
    ups thanks once again.

  • SeSuM

    ja często stresuję się gdy czytam coś w szkole na głoś na forum klasy.Jak się pozbyć takiego stresu ??

    • Merkel

      ja jestem nauczycielem..i klasa to moja Scena..Idzie przywyknąć:-))

    • Większość z nas tak ma! Najlepszy sposób to ćwiczenie pewności siebie w różnych sytuacjach.

      Zacznij od zagadania sprzedawcy w sklepie…

      Zagadaj do nieznajomego…

      Z każdą kolejną próbą zwiększa się Twój poziom pewności siebie i przeczytanie czegoś na głos przed klasą przestaje być problemem (skoro potrafisz zagadać do nieznajomych, to wśród znajomych mordeczek w klasie będziesz się czuł SUPER!).

  • kizadura

    Dwa identyczne delfiny – świetny pomysł, zadziałał w 110%, sama idea walki ze stresem poprzez uśmiech jak najbardziej słuszna choć nie taka prosta. „Pogromca zmartwień” na pewno wart spróbowania. Co do historii z korkami w mieście to chyba Bennewicz był pierwszy 

  • sonia

    -.- teraz byłam wnerwiona na maxa i jak zobaczyłam to zdjecie to byłam jeszcze bardziej zdenerwowana -.- !!!

    • Hahahaha!

  • Katarzyna

    Jedno wielkie DZIEKUJĘ :)!

  • JA

    Pytanie czy to pomoże mi na studiach, gdzie poanicznie boje sie wszelkich zaliczeń, kolosów, egzaminów. Śnią mi się one po nocy i doprowadzają do nerwicy :(

  • yzz

    „drzemaj”??????????DRZEM!

  • katarzyna

    Wydaje mi się ,że słowo „drzemaj ” jest dziwne !!! Czy poprawniej nie będzie „drzem „

    • juzek

      poprawnie jest dżem

      pozdrawiam :)

  • paramara

    Najbardziej lubię punkt 6. Można przy tym zadawać pytania „a nawet jeśli to co?”. To świetny sposób na pokazywanie sobie jak irracjonalne bywają nasze obawy (i przez to stres).

    Może podam przykład.
    – Nie zdam matury!!! (a nawet jeśli to co?)
    – Jak to co, nie dostanę się na moje wymarzone studia! (a nawet jeśli to co?)
    – Będę siedział w domu i cały czas się zadręczał (a nawet jeśli to co?)
    – To tylko pogłębi mój smutek, przekonam się, że do niczego się nie nadaję (a nawet jeśli to co?)
    – Będę wyśmiewany, nieakceptowany.. (a nawet jeśli to co?)
    – Będę czuć się wtedy odrzucony. Zostanę całkiem sam (a nawet jeśli to co?)
    – Oznaczałoby to, że nie jestem nic wart.

    To kompletnie niedorzeczne.
    Niezdanie matury znaczy tyle, co niezdanie matury. Nic więcej.

    Nie pozwólcie, żeby działania uderzały w Waszą osobowość. Nieważne czy w pozytywny, czy w negatywny sposób. To, że super zdałeś nie znaczy, że jesteś bardziej wartościowy. Jesteś tak samo wartościowy jak wtedy, kiedy ci się nie udało. Zawsze wartościowy.

    • rrrrrrrrrrrrrrr

      chodzi raczej o coś w stylu: nie uczyłam się do matury i stresuję się -> najgorszy scenariusz: nie zdam, poprawka w sierpniu. jak temu zapobiec? zacząć się uczyć

    • Sasta

      Nie do końca tak jest. Pozwolę się nie zgodzić. Niezdanie matury to nie jest koniec świata, ale jednak warto uruchomić trochę adrenaliny, postarać się, przygotować i … zdać. Zdana matura przyczyni się do podwyższenia samooceny (ja coś mogę! osiągnąłem!). Stres w niewielkiej dawce jest potrzebny i bardzo ważny. Cała niezwykle trudna sztuka, to umieć panować nad stresem i adrenaliną, żeby nie było go ani za wiele, ani za mało. Tak mi się wydaje.

  • PIOTR

    stress , w moim zyciu to neeodlaczna czesc , a jego poziom potrafi w kilk a sekund wzrosnac tak powaznie ze z chwili na chwile bedac usmiechniety potrafie doslownie za 50 sekund powaznie kogos skrzywdzic . przeczytalem ze jezeli wpadasz bardzo szybko w stres ktorego niepotrafisz opanowac , bo z regoly to trudne to miej przy sobie swiety obrazek Jesusa lub krzyzyk i patrzac na niego 1 minute popros Boga aby pomogl ci to przezwyciezyc aby bylo ok .
    TO MOWI SAM PAN JEZYS W JEDNYM Z OBJAWIEN , ” JEZELI MASZ TAKIE CHWILE POWIERZ NI TO PATRZAC PRZEZ MINUTE NA MOJ KRZYZ A JA CI POMOGE ” SZOK !!!!!!!!!!!!! POLECAM , WIECEJ WIARY KOCHANI !!!!

    • Wiesz co jeszcze działa oprócz Jezusa? Głębokie oddechy.

      Jak się porządnie wkurzysz zatrzymaj się na chwilę, nie lutuj przechodnia od razu, tylko weź 7 (nie mniej!) głębokich oddechów nosem i wypuść je ustami. Najbierz duuużo powietrza, oddychaj przeponowo, czyli „brzuchem”.

      DZIAŁA CUDA!

  • Marcin Tomasz

    Nie rozumiem. Jak zaakceptować krok szósty? Proszę Cię o wyjaśnienie, bądź chociaż o informację, gdzie w necie mogę o tym poczytać?

  • kk

    strasznie wtórne, zarówno pod względem treści, jak i formy, no i ten nieautentyczny styl, pomimo zastosowania wszelkich technik… a poza trafne, choć niewyczerpujące

  • MartaFor

    Nie wyrabiam nerwowo, jak tak dalej pójdzie to się nabawię jakieś nerwicy czy czegoś podobnego. Codziennie stres, zmartwienia, nerwy… mam już tego dość… od stresu ból brzucha i to uczucie stałej niepewności. Staram się nie przejmować, ale ja tak nie potrafię… jestem delikatną wrażliwą kobietą… wiele rzeczy od razu biorę do siebie… przez stres nie mogę jeść… mam dość momentami naprawdę.

  • Kamila

    chyba jestem tak zestresowana, że to na mnie nie działa :(

    • Marta

      A próbowałaś? ;) Wiesz, tak rzetelnie, ze skupieniem, poświęceniem danej technice w danej chwili. Ze świadomością, że efekty nie zawsze przychodzą po pierwszej próbie.

    • Działa działa! :) Tak jak Marta poniżej napisała: rzetelnie i ze skupieniem

      W ciszy i spokoju!

  • stratosferyk

    Nie mogę zrobić 2 i 3 ponieważ stresuje mnie to, że nie mogę osiągać celów a dzieje się tak przez demotywację spowodowaną samotnością, która w moim przypadku będzie trwała zawsze. Nie mogę wziąć za to odpowiedzialności ponieważ przyczyna leży w tym, że podobają mi się tylko i wyłącznie takie kobiety, które nie powinny mi się podobać (puszyste) co kłóci się z moimi poglądami i wiedzą na temat wpływu psychiki na ciało oraz nadwagi na psychikę. Zainteresowałem się NLP po to żeby to zmienić i okazuje się, że teraz mam wiedzę, dzięki której mogę pomagać innym a sam sobie nie potrafię pomóc. Ten korytarz myślowy jest nie do pokonania przez co akceptacja takiego stanu rzeczy jest niemożliwa a nie umiem tego zmienić. Wygląda na to, że muszę się pogodzić z samotnością do końca życia i tym, że nie mogę nawet marzyć na temat kobiet. Też nie umiem.

    To z kolei doprowadziło mnie do rozwoju duchowego i pytania kim jestem i jak zapewnić sobie samemu miłość do tego stopnia żeby nie potrzebować nikogo z zewnątrz (kobiety, związku) i zauważyłem, że tak naprawdę wszystko co lubimy to ucieczka ego przed rzeczywistością i dlatego czegoś chcemy. Ludzie tacy jak ja sam i wszyscy, których lubię a także dziewczyny, które mnie pociągają to osoby szukające szczęścia w zewnętrznym świecie. Ekstrawertyzm, hedonizm, energia, luz spowodowany akceptacją u innych a nie bezwarunkową samooceną… I teraz czy da się to wszystko pogodzić?

    Przeszkadzają mi zakładane przeze mnie maski bo wiem, że to nie ja tylko maski ego – automatycznie widzę to cały czas u innych ludzi ale przecież nie da się tego odrzucić bo wtedy nie będzie mi się przyjemnie żyło i nie będę się czuł dobrze ze sobą (znów musiałbym ingerować w preferencje)

    Wszystko więc sprowadza się do tego co ma zrobić osoba taka jak ja, która musi zmienić swoje upodobania, cele, wszystko?

    Punkt 6 – jak zaakceptować to, że można zachorować (a trzeba żeby pozbyć się nerwicy na ten temat) albo to, że właśnie będę sam przez co nawet nie mam ochoty na pasje? Tego konkretnego elementu NLP nie rozumiem bo pewnych rzeczy nie da się po prostu zaakceptować bo to tak jakby człowiek się z tym godził i sobie to przywoływał.

  • Gosia

    A ja odpowiem tak, co na mnie działa najbardziej odstresowująco – miej wy*****e, a będzie Ci dane. Niezależnie od tego czy to będzie korek, egzamin, wystąpienie w klasie itd… myślę, że stresujemy się, bo obawiamy się reakcji innych. Jeżeli ktoś będzie chciał nas wyśmiać, to wyśmieje, uwali na egzaminie, obrazi za spóźnienie … . Pamiętajmy o sobie i własnych emocjach. To moje myśli tworzą moją rzeczywistość. Tak jest u mnie. Jeżeli czuję, że ogarnia mnie stres, zaczynam myśleć o tym, że sama go tworzę i odwracam sytuację, szukam pozytywów. Stosuję 6 zasadę – tylko od nas samych zależy do jakich wniosków dojdziemy. Pozdrawiam wszystkich optymistów :)

  • megi

    A mnie stresuje wszystko w moim otoczeniu. Jedyne co zostaje to przeprowadzka ale póki co nie mogę. Więc jedyne co pozostaje to wykończenie nerwowe.

  • Wika

    Jak mam pozbyć się stresów, jak niestety w ciągu dnia wszystko mnie drażni. Ostatnio jak miałam napięty dzień to nawet zakup prezentu dla mojego chłopaka był uciążliwy. Teraz na szczęście już mniej się denerwuje. Zaczęłam brać Nervocalm i zauważyłam różnicę. Jestem spokojniejsza i mam więcej siły do działania. Wreszcie zaczęłam normalnie funkcjonować! Uważam, że każdy powinien odnaleźć własny sposób na ukojenie.

  • Anna J.

    Bardzo fajnie na mój stres działa wypisanie sobie wszystkich spraw, które mają taki wpływ na mnie i zielonym długopisem dopisanie rozwiązań, nawet najbardziej absurdalnych – dzięki temu okazuje się, że nie ma sytuacji bez wyjścia, a wymyślanie rozwiązań bardzo często wywołuje śmiech.
    Pozdrawiam

  • Kamil

    Mam raka. Jak ja mam się nie stresować przed badaniami kiedy nie potrafię przestać o nich myśleć. Najbliższe 2 dni przed kolejnym badaniem osłabia mnie całkowicie. Jedyne co może mi pomóc CHWILOWO ale zdecydowanie nie jest to dobry pomysł to standardowo – alkohol. Oczywiście unikam.

    • W takim przypadku poszedłbym maksymalnie głęboko w medytacje + ewentualnie joga jeśli jesteś w stanie. Maksymalnie tzn. długie sesje, próbowanie różnych technik. Jeżeli jestem w stanie co 5 medytację doprowadzić się do płaczu ze szczęścia tak po prostu, na pewno może to pomóc tobie w przezwyciężeniu tych obaw, a także w pokonaniu choroby. Nie wiem jak jest z tobą teraz mam nadzieję, że lepiej niż było, kiedy pisałeś komentarz. Jeśli nie to – wejdź głęboko w siebie, powodzenia ;)

    • ewa

      podejdz do tego moze tak- mam raka,ale rak nie ma mnie…. podobno polowa stresu,problemow tkwiw naszej glowie, podobno wiara czyni cuda, nastawienie psychiczne tez… nigdy nienalezy sie poddawac

  • JA

    No dobra. Wszystko super, tylko jak wyeliminować stresor w postaci hałasujących głuchych jak pień sąsiadów? Telewizorek przez 14 godz. na dobę – taki huk, że ja tego swoim odbiornikiem nie zagłuszę, a wieżę stereo musiałbym ustawić tak jak na dobrej dyskotece, żeby tego nie słyszeć.
    Jak idę do pracy, to czuję mega szczęście bo tam jest CICHO – no ale to tylko 40 godz. tygodniowo….

    • Jak prośby nie działają to dzwoń na palantownię! Po co masz się męczyć?

  • Kayleigh

    Co mnie najbardziej wnerwia i stresuje? Moje rodzeństwo. Tylko ani nie można ich ignorować, ani wyeliminować.
    Jakies pomysły? :D

  • MFES

    Stresuje się czytając nawet ten artykuł..
    Chyba nie podziała :F

  • ramzes

    „zidentyfikuj stresory i wyeliminuj je” – w strategii radzenia sobie ze stresem chyba nie chodzi oto, żeby eliminować stresory tylko nauczyć się z nimi postępować – stresory są wszędzie i będą – nie da się ich wyeliminować – można je zwalczać, unikać – to zależy od zasobów przecież…

    • Marta

      Ale niektóre się da, zresztą Michał napisał: „zastanów się, czy możesz je wyeliminować”. Bo czasem wystarczy: posprzątać stertę ubrań, zakończyć toksyczną znajomość, zmienić sklep albo ustawienie przeszkadzającego przedmiotu w mieszkaniu.

      Sama niedawno odkryłam genialność pomysłu zaczepienia lampki nocnej w innym miejscu, tak aby cień nie zasłaniał mi książki. Irytowało mnie to przez kilka miesięcy. A wystarczyło parę sekund. Wydaje się to oczywiście błahostką, ale ziarnko do ziarnka… Kiedy mamy dość dnia i chcemy wyłącznie relaksu, taki niewielki dyskomfort potrafi doprowadzić do wybuchu.

  • BB-Dance

    Strasznie się boję :( Tańczę i mam festiwal. Dopadł mnie stres ponieważ, będzie on nagrywany a na widowni będzie z 500 osób :( Strasznie się boję ;c

    • Jaka jest różnica między 10 osobami na widowni a 500? Od ilu widzów zaczyna się twój stres (jaki jest próg)? 347? Zadaj sobie te pytania i zobacz jak bardzo irracjonalne są twoje obawy przed akurat 5 – setką ludzi. Powodzenia ;)

  • Iga Stolarczyk

    bardzo interesujące :D

  • Anonimek

    Witam,najbardziej stresuje sie przed egzaminami klasówkami sprawdzianami kartkowkami itp wtedy mi wszystko wylatuje z głowy-głupieje tak sie tego boje ze dodane zła ocenę… Co zrobic?

  • PanP

    Ja niedawno zostałem kierownikiem zespołu. Lubię moją pracę ale czasem naprawdę bardzo się stresuję. W końcu odpowiadam za cały zespół. W trudnych sytuacjach pomaga mi Forstres – tabletki z magnezem i melisą. Działa szybko i pozwala mi opanować nerwy.

    • nona

      Uwaga, znajdz roznice miedzy komentarzem PanP a tym, co napisal copyrighter z agencji odpowiedzialnej za promocje „Forstresu”. Ja widze dwie identyczne krowy.

  • Olinka

    świetny test, jak przeczytałam wstęp już się zestresowałam i źle nastawiłam, bo przecież wiem, że jestem bardzo zestresowana i z pewnością znajdę ze sto różnic, a tu nagle….. delfin i krowa, więc oczom nie wierze, patrze pod różnym kątem i przecieram oczy czy może ze mną jest aż tak źle, dopiero po chwili zdaję sobie sprawę, że to zwała i sama się z siebie śmieję, że tak się nastawiłam i wkręciłąm i tak jest z całm stresem w naszym życiu, czy to przed ważnym wydarzeniem, sprawdzianem w szkole czy czymkolwiek zwyczajnym bo z czasem niewiele potrzeba organizmowi żeby się nakręcić

  • ela

    no ładnie napisane:), ale ja i tak czasem, jak już całkiem „wysiadam” biorę Destresan MAX z magnezem i różeńcem górskim, który hamuje stres i wzmaga koncentrację

  • elka

    czuję, że będę stałym czytelnikiem tego blogu, jest przemyślany i błyskotliwy. Ja swój stres jestem w stanie nawet lubić, bywa mobilizujący, bywa zastępcą dobrej kawy:), stawia na nogi, ale… mam też świadomość, że czasem organizm potrzebuje podpory (magnez – jako przeciwwaga dla kawy,B6 – bdb, różeniec górski – na koncentrację, melisa – wiadomo po co). Mam w szufladzie Destresan max, by świadomie wspomagać swoje ciało w radzeniu sobie z codziennym, nieuniknionym stresem.

  • mic85

    Ja stosuje tabletki ziołowe nervomix i w stu procentach wyciszają mój organizm.

  • Nie rozumiem, co w tym zabawnego, ja tam widzę dwa identyczne delfiny ;) Pozdrawiam

  • Nie nastawiaj się tak bardzo na efekty.. Wiem łatwo powiedzieć, ale w tym momencie martwisz się, że się martwisz, że się martwisz. Staraj się zaakceptować to, co dzieje się w twoim organizmie – obserwuj emocje bez próby ich zmieniania. Powodzenia :)

  • Alka

    A co jeśli boję się szkoły? To co? Mam nie chodzić? :v Bezsensowny artykuł, ale mi i tak nic nie pomaga…

  • A leki jakiejś zażywacie?

  • Olga

    Niby to takie proste i każdy o tym wie ;). A jednak mało zestresowany to stosuje.
    Uśmiech jest ze mną cały dzień, jednak stres nie znika pod jego wpływem jak pod dotknięciem magicznej różdżki.
    Ale w pełni zgadzam się z bałaganem na biurku i robieniem wielu rzeczy na raz. Są to czynniki stresogenne, których wyeliminowanie kojarzy mi się z wejściem mrówki na Mont Everest. Ale próbować warto.

  • SIASTA

    Jedna z najtrudniejszych rzeczy to zastosowanie zdania z punktu 6 :trzeci krok to akceptacja najgorszego rezultatu.Na teraz moja psychika buntuje się przeciw temu.Jeszcze się nic nie stało i mam nadzieję ,że nie stanie ale moja wyobraźnia podpowiada mi najczarniejszy scenariusz.

  • Maciej

    W jaki sposób mam się uśmiechać w sytuacjach stresowych :-O???

    • Bo

      Skoncentruj sie na swoich kacikach ust…i podnies je do gory…;)

  • anna

    Bardzo dziekuję za te liczby od 20 w dół. Są pomocne przy zaśnięciu. Życzę wszystkiego dobrego

  • Edyta Lewtak

    Ja mam taki problem otoz kilka miesiecy temu poradzilam sobie z sytuacjami wywolujacymi u mnie stres, bylam bardzo pewna siebie do momentu kiedy podjelam prace w firmie w której nie czulam sie dobrze ze wzgledu na specyficzna atmosfere (ludzie bez perspektyw,zawistni…) no ale postanowilam ze wytrwam, zmierze sie sama ze soba no i generalnie moja walcznosc zatrzymala sie na jednym poziomie, czylu walczylam ze soba a nie potrafilam wyrazic sowojego zdania w grupie, bylam taka choragiewka, ktora zmieniala swoją pozycje do okreslonej sytuacji, nie bylam soba i czulam sie z tym okropnie. Od jakiegos czasu z tym walcze, tzn nie pracuje juz w tej firmie odcielam sie od ludzi ale nadal to we mnie tkwi, ten lek i strach ze znowu powroca takie sytuacje. Jak z tym walczyc?

  • Robert

    Witam ostatnio sobie nie radze ze stresem. Caly czas zyje w ciaglym stresie przez co nie moge sie rozwijac. Kazdy sie na mnie wydziera I drze morde. Dzisiaj np byla klotnia o bylem co ze za duzo dalem natki pietruszki dla mojej swinki morskiej, to ojciec mnie zaczal wyzywac mnie od golmanow I mlonow. A potem Przyszedl zebym sie nie gniewal. Jak wy sobie radzicie z takimi problemami.

  • era

    fajna krowa z tego delfina!

  • Pingback: Numerology()

  • Pingback: Hohe Qualität iPhone Hintergrundbilder()

  • Pingback: patio furniture sale()

  • Pingback: free woodworking projects()

  • Pingback: fuck google()

  • Pingback: 他妈的谷歌()

  • Pingback: 他妈的谷歌()

  • Pingback: lefkosa üniversitesi()

  • Pingback: floor lamination()

  • Pingback: pod kit()

  • Pingback: Screen changer()

  • Bardzo fajne porady w szczególności informacja aby zajmować się jedną rzeczą naraz na której możemy się skupić.

  • Pingback: bantningspiller()

  • Pingback: hobby store near me()

  • Pingback: Google()

  • Pingback: iPhone()

  • Pingback: mobile detail san diego()

  • Pingback: coffee from kona()

  • Pingback: 手錶手機色情()

  • Pingback: gymshark()

  • Pingback: دانلود ویندوز اورجینال xp sp2()

  • Pingback: foreclosure homes()

  • Pingback: Web Wealth System Scam()

  • Pingback: open house()

  • Pingback: agen bola()

  • Pingback: useful source()

  • Pingback: Promo code()

  • Pingback: how to earn money from home()