
photo by queenvanna creations
Nie istnieje coś takiego jak denerwująca lub stresująca sytuacja. Jest tylko Twój sposób postrzegania tego co Cię spotyka. Niektórzy ludzie nadają znaczenie napotkanym sytuacjom i zachowaniom w ten sposób, że za każdym razem uruchamiają w sobie emocje złości czy stresu.
Sposób postrzegania rzeczywistości możesz jednak zmienić w bardzo łatwy sposób za pomocą przeramowania, prostej i skutecznej techniki NLP. Uwolnisz się w ten sposób od wielu zmartwień i stresów a w zamian osiągniesz głęboki spokój tam, gdzie kiedyś górę brały emocje.
Musisz zrozumieć, że zawsze i wszędzie to Twój umysł nadaje znaczenie rzeczywistości, która Cię otacza. Konkretne wydarzenia, sytuacje, zachowania czy przedmioty nigdy nie są z definicji złe lub dobre, denerwujące lub nie, stresujące albo odprężające. Za każdym razem to Ty je postrzegasz w określony sposób, który nie zawsze jest korzystny dla Twojego stanu emocjonalnego.
Zmieniając ramy rzeczywistości
Weźmy na przykład deszcz. Jeśli wracasz do domu bez parasola, deszcz będzie dla Ciebie nieprzyjemnym doświadczeniem. Jeśli jesteś rolnikiem i od pół roku nie padało, deszcz będzie dla Ciebie ratunkiem i błogosławieństwem. Jeśli mieszkasz na obszarze gdzie często występują powodzie, deszcz może oznaczać poważne zagrożenie. Jeśli natomiast akurat miałeś podlewać trawnik, deszcz zaoszczędzi Ci trochę cennego czasu. Jak widzisz, deszcz nie jest z definicji dobry lub zły– to kontekst w którym on się znajduje i sposób jego postrzegania nadaje mu określone cechy.
Teraz chcę abyś wiedział, że możesz w łatwy sposób zmieniać swoje postrzeganie otaczającej Cię rzeczywistości. Zmieniając punkt widzenia możesz natychmiastowo i całkowicie zmienić swoje emocje związane z konkretną sytuacją lub zachowaniem innej osoby. Dzięki temu masz kontrolę nad swoimi emocjami i wybierasz czy chcesz czuć się źle czy dobrze.
Gdy jakaś bliska Ci osoba miała zadzwonić już trzy godziny temu lecz do tej pory tego nie zrobiła, możesz sobie pomyśleć, że zapomniała o Tobie i że mało dla niej znaczysz. Takie postrzeganie tej sytuacji może sprawić, że zaczniesz się złościć i będziesz rozczarowany. Jednak co się stanie, gdy zmienisz ramę, czyli postrzeganie tej sytuacji, i dopuścisz możliwość, że ta osoba ma zepsuty telefon? Prawdopodobnie frustracja minie. A co jeśli ta osoba miała wypadek i leży teraz w szpitalu? Nie tylko minie złość, ale też nagle zaczniesz się martwić o tą osobę. Jak widzisz, sama zmiana ramy (czyli przeramowanie) powoduje natychmiastową zmianę w Twoich emocjach.
Chcę Cię tutaj nauczyć umiejętności interpretowania napotkanych przez Ciebie sytuacji i zachowań tak, aby odbyło się to z korzyścią dla Twojego stanu emocjonalnego. Bo po co miałbyś się denerwować, jeśli i tak nie masz wpływu na to czy pada deszcz czy nie? Po co miałbyś się stresować, nie wiedząc jaki naprawdę jest powód tego, że bliska Ci osoba się nie odzywa? Zazwyczaj Twój umysł dostrzega tylko mały wycinek rzeczywistości, interpretując ją w pewien określony sposób. Jednak powyższe przykłady pokazały Ci, że możliwości jest znacznie więcej. I pamiętaj, że zawsze masz wybór jak postrzegać daną sytuację. Tym samym masz wybór odnośnie swojego stanu emocjonalnego. Zamiast stresować się, złościć i denerwować możesz wybrać spokój i relaks. Jednocześnie pozwoli Ci to zawsze wykorzystywać wszystkie swoje zasoby i możliwości, które wcześniej były zasłonięte przez negatywne emocje.
Przeramowanie kontekstu
Przeramowania można dokonać na dwa sposoby– zmieniając kontekst lub treść zachowania czy sytuacji. Świetnym przykładem zmiany kontekstu jest deszcz, który może być różnie postrzegany w różnych sytuacjach. W tym rodzaju przeramowania szukasz innych sytuacji, w których jakieś wydarzenie lub zachowanie byłoby pozytywne.
Przermowanie kontekstu polega na zadaniu sobie pytania: W jakim kontekście ta sytuacja / to zachowanie wydawałoby się pozytywne?
Z pewnością stanie się to dla Ciebie całkowicie jasne, gdy poznasz poniższe przykłady:
- szef wrzeszczy na Ciebie w pracy, krytykując Twoje zachowanie i Twoje projekty. Mógłbyś się tym zestresować, ale przecież masz wybór. Pomyśl sobie: być może jest poważnie chory i chce jakoś rozładować negatywne emocje? A może ma jakieś problemy rodzinne? A co jeśli szykuje dla Ciebie awans i teraz chce sprawdzić, jak sobie radzisz w tak trudnych sytuacjach?
- kilka dni temu słyszałem o pewnej kobiecie, która z wielkim zaangażowaniem prowadzi schronisko dla zwierząt w Warszawie. Ktoś powiedział jej: „Przecież i tak nie uratuje Pani tych wszystkich bezdomnych zwierzaków z ulicy”. Na co ona odpowiedziała: „Wyobraź sobie, że jesteś jednym z setek potrzebujących… I nagle okazuje się, że ktoś wybiera właśnie Ciebie, aby Ci pomóc. Z tylu bezdomnych ktoś właśnie Tobie chce uratować życie. Czy wtedy powiedziałbyś to samo, co przed chwilą?”. Świetne przeramowanie. Właścicielka schroniska włożyła tą osobę w kontekst, w którym to ona jest tym potrzebującym. Z tej perspektywy prowadzenie schroniska wygląda zupełnie inaczej.
- przeramowanie kontekstu jest również bardzo skuteczne gdy ktoś czuje się źle odnośnie jakiejś cechy swojego charakteru. Przykładowo gdy ktoś bywa uparty co negatywnie wpływa na kontakty z ludźmi, może sobie pomyśleć, że bycie upartym nie zawsze musi być negatywne. Taka osoba z pewnością będzie uparcie też dążyła do osiągnięcia sukcesu w życiu. Innym przykładem może być nieufność. Nieufnym ludziom trudniej stworzyć relacje z innymi ludźmi, jednak z pewnością nie zostaną przez nikogo oszukani i wykorzystani. W zależności od punktu widzenia, każde zachowanie może być i korzystne i niekorzystne.
Przeramowanie treści
Polega ono na zmianie postrzegania zawartości doświadczenia, które wywołuje w Tobie negatywne emocje. W tym wypadku zadajesz sobie pytanie: Co innego, pozytywnego, może oznaczać ta sytuacja / to zachowanie?
- Autobus Ci uciekł. Co dobrego może oznaczać taka sytuacja? Przejdziesz się na świeżym powietrzu. Spacer zdecydowanie dobrze Ci zrobi, a po drodze wstąpisz do sklepu i kupisz sobie coś słodkiego.
- Spóźniasz się na ważne spotkanie. Mógłbyś się tym denerwować, ale po co? Gdy wejdziesz tam zestresowany zrobisz znacznie gorsze wrażenie, niż gdy wejdziesz spokojny i pewny siebie. Dlatego możesz przeramować tą sytuację myśląc sobie, że dzięki Twojemu spóźnieniu zostaniesz lepiej zapamiętany przez resztę uczestników. Zrobisz efektowne wejście i pozostawisz dobre wrażenie. A być może ominie Cię nudna wypowiedź jednego ze współpracowników? Jak widzisz, Twoje spóźnienie może być nawet całkiem dobrą rzeczą.
Wybieraj mądrze
W przeramowaniu nie chodzi o to, abyś teraz zaczął się oszukiwać. Nie zaczniesz, bo robisz to od zawsze! Tak naprawdę to jak postrzegasz daną sytuację rzadko kiedy ma odzwierciedlenie w rzeczywistości. Jak już mówiłem, zawsze postrzegasz tylko jej wycinek. Bo skąd niby wiesz, że krzyczący na Ciebie szef akurat jest gburem i prostakiem, a dodatkowo Cię nie lubi? Tak samo możliwe są wszystkie inne wyżej wymienione opcje. Dlatego masz wybór jak się oszukiwać– tak aby czuć złość, frustrację i stres lub tak, aby czuć luz, relaks i spokój. Wybór należy do Ciebie.
Jakiś czas temu stałem w wielkim korku. Wszyscy kierowcy na siebie trąbili, rzucali wyzwiskami, za kierownicami widać było zdenerwowane grymasy. Tymczasem ja stwierdziłem, że wreszcie będę miał okazję przesłuchać sobie całego audiobooka, którego mam na płycie a za którego nigdy nie mogę się zabrać z domu. Czułem się świetnie, podczas gdy inni wytwarzali pokłady kortyzolu, hormonu stresu, który niszczył neurony w ich mózgach. Zauważ, że cokolwiek bym nie zrobił, nadal będę stać w tym korku. Mam więc wybór– stać w nim i się denerwować, lub stać w nim i czuć się dobrze. Wybrałem to drugie.
Innym zabawnym przykładem jest mój znajomy, który na ostatnim szkoleniu opowiedział o tym, jak przeramował sobie operację, która go czekała. Z początku opanował go strach, jednak stwierdził, że ta sytuacja nie musi mieć na niego tak negatywnego wpływu. Pomyślał sobie więc, że nigdy jeszcze nie miał okazji doświadczyć „odpływania” w narkozę. Gdy skupił się na tym doświadczeniu, zaczęło go ciekawić jak to będzie, gdy założą mu maseczkę na twarz a on zacznie zasypiać wbrew swojej woli. Tak się na to nakręcił, że jak sam powiedział– nie mógł się doczekać tej operacji. Tak bardzo, że gdy została ona przełożona, poczuł się rozczarowany. I ponownie musiał zastosować przeramowanie– tym razem w drugą stronę, aby nie czuć rozczarowania :)
Kilka uwag odnośnie przeramowań:
1. Dokonywanie zmian w sposobie postrzegania Twojej rzeczywistości jest umiejętnością, którą możesz sobie wyszlifować dzięki sumiennym ćwiczeniom. Za każdym razem, gdy przytrafi Ci się coś, co z początku wywołuje w Tobie stres czy złość– przeramuj to. Ćwicz zmienianie punktu widzenia i patrz jaki ma to wpływ na Twoje emocje. Im więcej będziesz ćwiczyć, tym łatwiej będzie Ci dokonywać przeramowania w przyszłości. W ten sposób możesz zawsze wybierać emocję, którą chcesz mieć odnośnie zachowania jakiejś bliskiej Ci osoby lub nieszczęśliwej sytuacji, która Ci się przytrafiła.
2. Pamiętaj też, że przeramowanie nie musi być zawsze całkowicie realne i prawdopodobne. Często działają nawet absurdalne i śmieszne zmiany w postrzeganiu. Kombinuj na różne sposoby i obserwuj, jak Twój umysł reaguje nawet na dziwne i mało prawdopodobne przeramowania.
3. Zawsze wybierz, które przeramowanie będzie lepsze w danej sytuacji. Czasem znacznie lepiej działa zmiana treści, innym razem dużo skuteczniejsza może być zmiana kontekstu. Łatwo rozpoznasz co jest w danym momencie bardziej odpowiednie.
4. Wyrób sobie z tego nawyk. Często używając przeramowania nauczysz umysł, że w każdej chwili masz wybór co do sposobu postrzegania każdej sytuacji. Często ćwicząc zmianę punktu widzenia, dokonywanie przeramowań wejdzie Ci w krew. Zaczniesz to robić automatycznie, za każdym razem gdy pojawi się negatywna emocja.
Poćwicz tą umiejętność już teraz! Teraz zastanów się, czy masz w tej chwili w życiu jakieś wydarzenia, przeszłe doświadczenia, sytuacje lub zachowania (swoje albo innych ludzi), które mógłbyś przeramować. Jeśli masz jakieś pomysły na ciekawe przeramowania, podziel się nimi w komentarzach!




Ja banalny przykład koniec liceum , ostatnio bardzo mnie to zasmuciło pomyślałem że stracę kontakt z wieloma fajnymi ludzi i zakończę w sumie fany okres w życiu ale zraz pomyślałem o tym ile nowych kontaktów nawiąże , że najlepsze jeszcze zdecydowanie przede mną i o tym jak bardzo będę mógł się rozwinąć w wakacje . Poza tym warto pamiętać że zawsze to my wybieramy swoje uczucia , reakcje , nie jesteśmy jak psy Pawałowa jak niektórzy próbują nam wpoić,między bodźcem a reakcją jest przestań ludzki mózg jest nieporównanie bardziej doskonały niż psi a sprowadza się go do tego samego poziomu to smutne . Tak tak „7” :P
No dobrze, ale to nie funkcjonuje Michale zawsze. Jeżeli dziewczyna dowiedziała się, że jej chłopak spotkał się z jej koleżanką. Nic nie może zrobić — albo przeramuje to, będzie zadowolona, albo odbierze źle i będzie zdenerwowana. Niby proste, ale zaraz okaże się, że jej chłopak robi to coraz częściej i coraz śmielej. A ona ciągle to przeramowywuje. Fakt jest taki, że żyje w świecie iluzji i nie wyciąga, w sumie, oczywistych wniosków.
Powinieneś, moim zdaniem, wspomnieć o granicy oszukiwania się, a przeramowania sytuacji na które nie mamy wpływu (doskonały przykład z korkiem).
O przeramowaniu pisałem jakiś czas temu u siebie w tym poście:http://bartekpopiel.pl/2009–01-15/nlp/reframing-jak-to-wykorzystac/ .Umiejętność spojrzenia na sytuację z innej perspektywy jest niezwykle cenna :)
kurekq: idziesz w złym kierunku. W takim przypadku ona zamiast płakać i lamentować może przeramować to na „dobrze, że to wyszło teraz a nie po ślubie”
kurekq- Tak jak powiedział Bartek– w tej sytuacji fakt, że ta dziewczyna się o tym dowiedziała jest dla niej dobry– lepiej teraz, niż za 5 lat.
No i oczywiście, nie chodzi tu o to aby przeramowywać wszystko jak leci. Warto najpierw sobie zadać pytanie czy mogę coś zrobić z daną sytuacją czy zachowaniem– czy mam na to bezpośredni wpływ. Jeśli tak, do roboty. Jeśli nie (korek, krzyk szefa, spóźnienie się na spotkanie), warto uniknąć negatywnych emocji i użyć przeramowania.
Wracając do Twojego przykładu– dziewczyna powinna najpierw zdecydować czy ma zamiar coś z tym zrobić (pogadać z chłopakiem, zerwać z nim) czy woli to zostawić. Jeśli wybiera drugą opcję, polecam przeramowanie– bo po co ma się tym zadręczać, skoro i tak narazie nic z tym nie robi?
Pamiętaj, że to jest zawsze kwestia wyboru. W przykładzie, który Ty podałeś dziewczyna powinna podjąć działanie, jeśli chce mieć zdrowy związek. Natomiast są też sytuacje, gdzie owszem możesz działać, jednak nie ma to sensu. Gdy ktoś zachowuje się w jakiś określony sposób, który Cię denerwuje, możesz próbować go zmienić. Tylko po co? Będziesz tracił czas, energię i prawdopodobnie niewiele zdziałasz. W takim wypadku warto sprawić, aby jego zachowanie nigdy więcej nie miało wpływu na Twoje emocje.
Tak jak każdego narzędzia, przeramowania należy używać mądrze. Młotek nie zadziała tam, gdzie powinieneś użyć wiertarki. Myśl więc i sam podejmuj decyzje kiedy warto sobie coś przeramować, a kiedy zmieniać rzeczywistość wokół Ciebie.
Zdumiewający jest fakt, że niektórzy ludzie rodzą się z darem automatycznego przeramowywania sytuacji. Znam kilka osób, które w każdej, nawet wydawałoby się najbardziej absurdalnej sytuacji potrafią znaleźć pozytywne aspekty. Jacy są? Wiecznie uśmiechnięci, szczęśliwi, niesamowicie sympatyczni, po prostu świetni. My niestety musimy się tej sztuki uczyć, ale naprawdę warto. Wiadomo, że każdy kreuje swoje szczęście — paradoksalnie biedny rybak w łachmanach, sączący tanie wino w cieniu na kubańskiej plaży może być dużo bardziej szczęśliwy i zadowolony z życia, niż zabiegany biznesmen z setkami tysięcy złotych na koncie. A przeramowanie pojedynczej sytuacji to podstawa do przeramowania całego swojego życia :)
EDIT: zamiast „absurdalnej” miało być „beznadziejnej”
Bardzo ciekawy temat, warto patrzeć na każdą sytuację z optymizmem bo uśmiech pomaga w życiu :)
A co z sytuacją kiedy dostaje wewnętrznego szału i czuje wszech ogarniającą irytację gdy ktoś np. chrząka, siorbie, mlaska, dłubie w nosie, etc?
Czy jest sposób na przeramowanie tego?
Ramsik:
To nie dar — to umiejętność, którą ktoś po prostu wcześnie nabył. Sama świadomość, że tak można to już kilka kroków do przodu :)
Działaj!
Pozdrawiam radośnie,
Orest
Witam wszystkich. Jestem nowym czytelnikiem tego bloga od wczoraj. Autorowi gratuluje pomysłu — dobra robota. Ten artykuł bardzo mi sie podoba. Otworzył mi oczy na wiele spraw. Przeramowanie faktycznie pomaga i wywołuje pozytywne emocje. Jednak mam jedna sprawę którą ciężko jest mi przeramować. Boje sie bójek a raczej bólu jaki w trakcie nich mogę odczuć. Jak mozna przeramowac np. sytuacje mijania sie na klatce z kilkoma drechami pijaczkami itp.? Jak zachować spokój i pewność siebie w takich momentach i nie ulgeać uczuciue strachu i negatywnym emocjom?
Unknown- to o czym piszesz to nawykowa reakcja emocjonalna. Nie jest to kwestia sposobu patrzenia na rzeczywistość a raczej kwestia wyuczonej reakcji. Zamiast przeramowania polecam tutaj inną technikę– swish pattern. Jest ona dokładnie opisana tutaj: http://www.technikinlp.pl/nlp-swish-pattern.html
Jazii- Przeramowanie kontekstu– dlaczego zawsze ta sytuacja musi wyglądać tak, że oni są wrogo nastawieni, a Ty się ich boisz? Skąd wogóle wiesz, że są oni wrogo nastawieni? Co by się stało, gdybyś powiedział do nich „Cześć panowie, miłego dnia!”. Być może warto przeramować w ten sposób tą relację– Ty sam ją możesz zdefiniować i będąc w przyjacielskim stosunku możesz stać się ich kumplem.
Przeramowanie treści– taka bójka tak naprawdę może być dla Ciebie bardzo dobra. Gdy nigdy w życiu nie przeżyjesz takiej bójki, nie będziesz mieć doświadczenia. I mówię tutaj całkiem serio– jak jedną przeżyjesz, już nigdy się jej nie będziesz bać :) Dlatego wyluzuj, nawet jeśli przytrafi Ci się jakaś sprzeczka, bardzo dużo się nauczysz. Staniesz się twardszy i znacznie pewniejszy siebie.
Witaj na blogu i daj znać czy pomogło ;)
bardzo podobają mi się twoje teksty. Łatwo się czyta i łatwo pojmuje. Przykład przeramowania następnym razem, jak poćwiczę.
Rozumiem, że przeramowania jako narzędzia trzeba używać mądrze. Ale co z niebezpieczeństwem, że np kiedy stoję w korku i za każdym razem nie przejmuję się tym, że gdzieś się spóźnię, zacznę ciągle się spóźniać? Jeśli-idąc dalej-będę się ciągle spóźniał do pracy, to w końcu mogę stracić tę pracę. W przypadku, gdy nerwy i negatywne emocje towarzyszą mi w momencie kiedy się spóźniam, może w przyszłości spowodują one, że aby ich uniknąć będę po prostu np wcześniej wychodzić z domu i w efekcie jednak przestanę się spóźniać?
Robie to cały czas i nawet o tym nie wiedziałem — tylko ja to raczej nazywam dostrzeganie pozytywnych stron danej sytuacji — zawsze są dobre strony. I tak np. Lubie zmarznąć na dworze, czym zimniej tym lepiej — wtedy wyobrażam sobie jak za chwile w domu zrobie moją ulubioną herbatę, przykryje się ciepłym kocykiem i włączę grzejnik który będzie mnie otulać ciepłym powietrzem :)
jakos nie umiem sobie przeramować że moi znajomi od ponad 20 lat od jakiegoś czasu mnie olewają, od moementu gdy wyszlam za mąż i wreszcie jestem szczesliwa w tej kwestii, ALe za to od ponad roku nie mogę znaleźć pracy, co nie czyni ze mnie szczeSliwej osoby. Tłumaczę sobie, że widać nie sa warci mojego zainteresowania, ale mimo wszystko to boli. jakos nei umiem sobie tej sytuacji przeramowac tak jak i bezrobocia. ze mam czas dla siebie wreszcie itp itd, nie działa! no i coz tym zrobić?? wdzięczna byłąbym za poradę.
Dokładnie.Przeramować to sobie można takie głupotki typu deszcz, a nie to że jest się na bezrobociu, mąż Cię zdradził itp– no chyba że ktoś ma pomysł na przeramowanie zdrady? a jeśli szef krzyczy na kogoś od 10 lat? a spóźnienie na spotkanie może skutkować brakiem zawarcia ważnej umowy?kogoś naprawdę ruszy wizja spacerku i czekolady?
Tak, to całe przeramowanie jest ok, przydaje sie w zyciu codziennym, ale przy głupotkach, aby sie nie wkurzac o byle co na co nie mamy wplywu. a jesli chodzi o ’grubsze sprawy’ to nie ma co przeramowywac czasem i sie oszukiwac, ze ta sytuacja jest ok skoro nie jest