Zmień emocje za pomocą przeramowania

Nie istnieje coś takiego jak denerwująca lub stresująca sytuacja. Jest tylko Twój sposób postrzegania tego co Cię spotyka. Niektórzy ludzie nadają znaczenie napotkanym sytuacjom i zachowaniom w ten sposób, że za każdym razem uruchamiają w sobie emocje złości czy stresu.

Sposób postrzegania rzeczywistości możesz jednak zmienić w bardzo łatwy sposób za pomocą przeramowania, prostej i skutecznej techniki NLP. Uwolnisz się w ten sposób od wielu zmartwień i stresów a w zamian osiągniesz głęboki spokój tam, gdzie kiedyś górę brały emocje.

Musisz zrozumieć, że zawsze i wszędzie to Twój umysł nadaje znaczenie rzeczywistości, która Cię otacza. Konkretne wydarzenia, sytuacje, zachowania czy przedmioty nigdy nie są z definicji złe lub dobre, denerwujące lub nie, stresujące albo odprężające. Za każdym razem to Ty je postrzegasz w określony sposób, który nie zawsze jest korzystny dla Twojego stanu emocjonalnego.

Zmieniając ramy rzeczywistości

Weźmy na przykład deszcz. Jeśli wracasz do domu bez parasola, deszcz będzie dla Ciebie nieprzyjemnym doświadczeniem. Jeśli jesteś rolnikiem i od pół roku nie padało, deszcz będzie dla Ciebie ratunkiem i błogosławieństwem. Jeśli mieszkasz na obszarze gdzie często występują powodzie, deszcz może oznaczać poważne zagrożenie. Jeśli natomiast akurat miałeś podlewać trawnik, deszcz zaoszczędzi Ci trochę cennego czasu. Jak widzisz, deszcz nie jest z definicji dobry lub zły- to kontekst w którym on się znajduje i sposób jego postrzegania nadaje mu określone cechy.

Teraz chcę, abyś wiedział, że możesz w łatwy sposób zmieniać swoje postrzeganie otaczającej Cię rzeczywistości. Zmieniając punkt widzenia, możesz natychmiastowo i całkowicie zmienić swoje emocje związane z konkretną sytuacją lub zachowaniem innej osoby. Dzięki temu masz kontrolę nad swoimi emocjami i wybierasz, czy chcesz czuć się źle, czy dobrze.

 

Gdy jakaś bliska Ci osoba miała zadzwonić już trzy godziny temu lecz do tej pory tego nie zrobiła, możesz sobie pomyśleć, że zapomniała o Tobie i że mało dla niej znaczysz. Takie postrzeganie tej sytuacji może sprawić, że zaczniesz się złościć i będziesz rozczarowany. Jednak co się stanie, gdy zmienisz ramę, czyli postrzeganie tej sytuacji, i dopuścisz możliwość, że ta osoba ma zepsuty telefon? Prawdopodobnie frustracja minie. A co jeśli ta osoba miała wypadek i leży teraz w szpitalu? Nie tylko minie złość, ale też nagle zaczniesz się martwić o tę osobę. Jak widzisz, sama zmiana ramy (czyli przeramowanie) powoduje natychmiastową zmianę w Twoich emocjach.

Chcę Cię tutaj nauczyć umiejętności interpretowania napotkanych przez Ciebie sytuacji i zachowań tak, aby odbyło się to z korzyścią dla Twojego stanu emocjonalnego. Bo po co miałbyś się denerwować, jeśli i tak nie masz wpływu na to czy pada deszcz czy nie? Po co miałbyś się stresować, nie wiedząc jaki naprawdę jest powód tego, że bliska Ci osoba się nie odzywa? Zazwyczaj Twój umysł dostrzega tylko mały wycinek rzeczywistości, interpretując ją w pewien określony sposób.

 Jednak powyższe przykłady pokazały Ci, że możliwości jest znacznie więcej. I pamiętaj, że zawsze masz wybór jak postrzegać daną sytuację. Tym samym masz wybór odnośnie swojego stanu emocjonalnego. Zamiast stresować się, złościć i denerwować możesz wybrać spokój i relaks. Jednocześnie pozwoli Ci to zawsze wykorzystywać wszystkie swoje zasoby i możliwości, które wcześniej były zasłonięte przez negatywne emocje.

Przeramowanie kontekstu

Przeramowania można dokonać na dwa sposoby- zmieniając kontekst lub treść zachowania czy sytuacji. Świetnym przykładem zmiany kontekstu jest deszcz, który może być różnie postrzegany w różnych sytuacjach. W tym rodzaju przeramowania szukasz innych sytuacji, w których jakieś wydarzenie lub zachowanie byłoby pozytywne.

Przermowanie kontekstu polega na zadaniu sobie pytania: W jakim kontekście ta sytuacja / to zachowanie wydawałoby się pozytywne?

Z pewnością stanie się to dla Ciebie całkowicie jasne, gdy poznasz poniższe przykłady:

 

- szef wrzeszczy na Ciebie w pracy, krytykując Twoje zachowanie i Twoje projekty. Mógłbyś się tym zestresować, ale przecież masz wybór. Pomyśl sobie: być może jest poważnie chory i chce jakoś rozładować negatywne emocje? A może ma jakieś problemy rodzinne? A co jeśli szykuje dla Ciebie awans i teraz chce sprawdzić, jak sobie radzisz w tak trudnych sytuacjach?

- kilka dni temu słyszałem o pewnej kobiecie, która z wielkim zaangażowaniem prowadzi schronisko dla zwierząt w Warszawie. Ktoś powiedział jej: „Przecież i tak nie uratuje Pani tych wszystkich bezdomnych zwierzaków z ulicy”. Na co ona odpowiedziała: „Wyobraź sobie, że jesteś jednym z setek potrzebujących… I nagle okazuje się, że ktoś wybiera właśnie Ciebie, aby Ci pomóc. Z tylu bezdomnych ktoś właśnie Tobie chce uratować życie. Czy wtedy powiedziałbyś to samo, co przed chwilą?”. Świetne przeramowanie. Właścicielka schroniska włożyła tą osobę w kontekst, w którym to ona jest tym potrzebującym. Z tej perspektywy prowadzenie schroniska wygląda zupełnie inaczej.

- przeramowanie kontekstu jest również bardzo skuteczne gdy ktoś czuje się źle odnośnie jakiejś cechy swojego charakteru. Przykładowo gdy ktoś bywa uparty co negatywnie wpływa na kontakty z ludźmi, może sobie pomyśleć, że bycie upartym nie zawsze musi być negatywne. Taka osoba z pewnością będzie uparcie też dążyła do osiągnięcia sukcesu w życiu. Innym przykładem może być nieufność. Nieufnym ludziom trudniej stworzyć relacje z innymi ludźmi, jednak z pewnością nie zostaną przez nikogo oszukani i wykorzystani. W zależności od punktu widzenia, każde zachowanie może być i korzystne i niekorzystne.

Przeramowanie treści

Polega ono na zmianie postrzegania zawartości doświadczenia, które wywołuje w Tobie negatywne emocje. W tym wypadku zadajesz sobie pytanie: Co innego, pozytywnego, może oznaczać ta sytuacja / to zachowanie?

 

- Autobus Ci uciekł. Co dobrego może oznaczać taka sytuacja? Przejdziesz się na świeżym powietrzu. Spacer zdecydowanie dobrze Ci zrobi, a po drodze wstąpisz do sklepu i kupisz sobie coś słodkiego.

- Spóźniasz się na ważne spotkanie. Mógłbyś się tym denerwować, ale po co? Gdy wejdziesz tam zestresowany zrobisz znacznie gorsze wrażenie, niż gdy wejdziesz spokojny i pewny siebie. Dlatego możesz przeramować tą sytuację myśląc sobie, że dzięki Twojemu spóźnieniu zostaniesz lepiej zapamiętany przez resztę uczestników. Zrobisz efektowne wejście i pozostawisz dobre wrażenie. A być może ominie Cię nudna wypowiedź jednego ze współpracowników? Jak widzisz, Twoje spóźnienie może być nawet całkiem dobrą rzeczą.

Wybieraj mądrze

W przeramowaniu nie chodzi o to, abyś teraz zaczął się oszukiwać. Nie zaczniesz, bo robisz to od zawsze! Tak naprawdę to jak postrzegasz daną sytuację rzadko kiedy ma odzwierciedlenie w rzeczywistości. Jak już mówiłem, zawsze postrzegasz tylko jej wycinek. Bo skąd niby wiesz, że krzyczący na Ciebie szef akurat jest gburem i prostakiem, a dodatkowo Cię nie lubi? Tak samo możliwe są wszystkie inne wyżej wymienione opcje. Dlatego masz wybór jak się oszukiwać- tak aby czuć złość, frustrację i stres lub tak, aby czuć luz, relaks i spokój. Wybór należy do Ciebie.

 

Jakiś czas temu stałem w wielkim korku. Wszyscy kierowcy na siebie trąbili, rzucali wyzwiskami, za kierownicami widać było zdenerwowane grymasy. Tymczasem ja stwierdziłem, że wreszcie będę miał okazję przesłuchać sobie całego audiobooka, którego mam na płycie a za którego nigdy nie mogę się zabrać z domu. Czułem się świetnie, podczas gdy inni wytwarzali pokłady kortyzolu, hormonu stresu, który niszczył neurony w ich mózgach. Zauważ, że cokolwiek bym nie zrobił, nadal będę stać w tym korku. Mam więc wybór- stać w nim i się denerwować, lub stać w nim i czuć się dobrze. Wybrałem to drugie.

Innym zabawnym przykładem jest mój znajomy, który na ostatnim szkoleniu opowiedział o tym, jak przeramował sobie operację, która go czekała. Z początku opanował go strach, jednak stwierdził, że ta sytuacja nie musi mieć na niego tak negatywnego wpływu. Pomyślał sobie więc, że nigdy jeszcze nie miał okazji doświadczyć „odpływania” w narkozę. Gdy skupił się na tym doświadczeniu, zaczęło go ciekawić jak to będzie, gdy założą mu maseczkę na twarz a on zacznie zasypiać wbrew swojej woli. Tak się na to nakręcił, że jak sam powiedział- nie mógł się doczekać tej operacji. Tak bardzo, że gdy została ona przełożona, poczuł się rozczarowany. I ponownie musiał zastosować przeramowanie- tym razem w drugą stronę, aby nie czuć rozczarowania :)

Kilka uwag odnośnie przeramowań:

1. Dokonywanie zmian w sposobie postrzegania Twojej rzeczywistości jest umiejętnością, którą możesz sobie wyszlifować dzięki sumiennym ćwiczeniom. Za każdym razem, gdy przytrafi Ci się coś, co z początku wywołuje w Tobie stres czy złość- przeramuj to. Ćwicz zmienianie punktu widzenia i patrz jaki ma to wpływ na Twoje emocje. Im więcej będziesz ćwiczyć, tym łatwiej będzie Ci dokonywać przeramowania w przyszłości. W ten sposób możesz zawsze wybierać emocję, którą chcesz mieć odnośnie zachowania jakiejś bliskiej Ci osoby lub nieszczęśliwej sytuacji, która Ci się przytrafiła.

2. Pamiętaj też, że przeramowanie nie musi być zawsze całkowicie realne i prawdopodobne. Często działają nawet absurdalne i śmieszne zmiany w postrzeganiu. Kombinuj na różne sposoby i obserwuj, jak Twój umysł reaguje nawet na dziwne i mało prawdopodobne przeramowania.

3. Zawsze wybierz, które przeramowanie będzie lepsze w danej sytuacji. Czasem znacznie lepiej działa zmiana treści, innym razem dużo skuteczniejsza może być zmiana kontekstu. Łatwo rozpoznasz co jest w danym momencie bardziej odpowiednie.

4. Wyrób sobie z tego nawyk.Często używając przeramowania nauczysz umysł, że w każdej chwili masz wybór co do sposobu postrzegania każdej sytuacji. Często ćwicząc zmianę punktu widzenia, dokonywanie przeramowań wejdzie Ci w krew. Zaczniesz to robić automatycznie, za każdym razem gdy pojawi się negatywna emocja.

 

Poćwicz tę umiejętność już teraz! Teraz zastanów się, czy masz w tej chwili w życiu jakieś wydarzenia, przeszłe doświadczenia, sytuacje lub zachowania (swoje albo innych ludzi), które mógłbyś przeramować. Jeśli masz jakieś pomysły na ciekawe przeramowania, podziel się nimi w komentarzach!

Napisz komentarz

  • Norbi

    Ja banalny przykład koniec liceum , ostatnio bardzo mnie to zasmuciło pomyślałem że stracę kontakt z wieloma fajnymi ludzi i zakończę w sumie fany okres w życiu ale zraz pomyślałem o tym ile nowych kontaktów nawiąże , że najlepsze jeszcze zdecydowanie przede mną i o tym jak bardzo będę mógł się rozwinąć w wakacje . Poza tym warto pamiętać że zawsze to my wybieramy swoje uczucia , reakcje , nie jesteśmy jak psy Pawałowa jak niektórzy próbują nam wpoić,między bodźcem a reakcją jest przestań ludzki mózg jest nieporównanie bardziej doskonały niż psi a sprowadza się go do tego samego poziomu to smutne . Tak tak "7" :P

  • kurekq

    No dobrze, ale to nie funkcjonuje Michale zawsze. Jeżeli dziewczyna dowiedziała się, że jej chłopak spotkał się z jej koleżanką. Nic nie może zrobić - albo przeramuje to, będzie zadowolona, albo odbierze źle i będzie zdenerwowana. Niby proste, ale zaraz okaże się, że jej chłopak robi to coraz częściej i coraz śmielej. A ona ciągle to przeramowywuje. Fakt jest taki, że żyje w świecie iluzji i nie wyciąga, w sumie, oczywistych wniosków.
    Powinieneś, moim zdaniem, wspomnieć o granicy oszukiwania się, a przeramowania sytuacji na które nie mamy wpływu (doskonały przykład z korkiem).

    • Mądry

      Kwestia odpowiedniego przeramowania. Być może ten facet, nie jest ze mną wystarczająco szczęśliwy, więc lepiej dla niego i dla mnie by poszedł do innej, bo po co się męczyć? Być może dzieje się tak, bym poznał prawdziwą miłość i przeżył jeszcze głębsze uczucia..

  • O przeramowaniu pisałem jakiś czas temu u siebie w tym poście:http://bartekpopiel.pl/2009-01-15/nlp/reframing-jak-to-wykorzystac/ .Umiejętność spojrzenia na sytuację z innej perspektywy jest niezwykle cenna :)

  • kurekq: idziesz w złym kierunku. W takim przypadku ona zamiast płakać i lamentować może przeramować to na "dobrze, że to wyszło teraz a nie po ślubie"

  • kurekq- Tak jak powiedział Bartek- w tej sytuacji fakt, że ta dziewczyna się o tym dowiedziała jest dla niej dobry- lepiej teraz, niż za 5 lat.

    No i oczywiście, nie chodzi tu o to aby przeramowywać wszystko jak leci. Warto najpierw sobie zadać pytanie czy mogę coś zrobić z daną sytuacją czy zachowaniem- czy mam na to bezpośredni wpływ. Jeśli tak, do roboty. Jeśli nie (korek, krzyk szefa, spóźnienie się na spotkanie), warto uniknąć negatywnych emocji i użyć przeramowania.

    Wracając do Twojego przykładu- dziewczyna powinna najpierw zdecydować czy ma zamiar coś z tym zrobić (pogadać z chłopakiem, zerwać z nim) czy woli to zostawić. Jeśli wybiera drugą opcję, polecam przeramowanie- bo po co ma się tym zadręczać, skoro i tak narazie nic z tym nie robi?

    Pamiętaj, że to jest zawsze kwestia wyboru. W przykładzie, który Ty podałeś dziewczyna powinna podjąć działanie, jeśli chce mieć zdrowy związek. Natomiast są też sytuacje, gdzie owszem możesz działać, jednak nie ma to sensu. Gdy ktoś zachowuje się w jakiś określony sposób, który Cię denerwuje, możesz próbować go zmienić. Tylko po co? Będziesz tracił czas, energię i prawdopodobnie niewiele zdziałasz. W takim wypadku warto sprawić, aby jego zachowanie nigdy więcej nie miało wpływu na Twoje emocje.

    Tak jak każdego narzędzia, przeramowania należy używać mądrze. Młotek nie zadziała tam, gdzie powinieneś użyć wiertarki. Myśl więc i sam podejmuj decyzje kiedy warto sobie coś przeramować, a kiedy zmieniać rzeczywistość wokół Ciebie.

  • Ramsik

    Zdumiewający jest fakt, że niektórzy ludzie rodzą się z darem automatycznego przeramowywania sytuacji. Znam kilka osób, które w każdej, nawet wydawałoby się najbardziej absurdalnej sytuacji potrafią znaleźć pozytywne aspekty. Jacy są? Wiecznie uśmiechnięci, szczęśliwi, niesamowicie sympatyczni, po prostu świetni. My niestety musimy się tej sztuki uczyć, ale naprawdę warto. Wiadomo, że każdy kreuje swoje szczęście - paradoksalnie biedny rybak w łachmanach, sączący tanie wino w cieniu na kubańskiej plaży może być dużo bardziej szczęśliwy i zadowolony z życia, niż zabiegany biznesmen z setkami tysięcy złotych na koncie. A przeramowanie pojedynczej sytuacji to podstawa do przeramowania całego swojego życia :)

  • Ramsik

    EDIT: zamiast "absurdalnej" miało być "beznadziejnej"

  • Bardzo ciekawy temat, warto patrzeć na każdą sytuację z optymizmem bo uśmiech pomaga w życiu :)

  • Unknown

    A co z sytuacją kiedy dostaje wewnętrznego szału i czuje wszech ogarniającą irytację gdy ktoś np. chrząka, siorbie, mlaska, dłubie w nosie, etc?
    Czy jest sposób na przeramowanie tego?

  • Ramsik:
    To nie dar - to umiejętność, którą ktoś po prostu wcześnie nabył. Sama świadomość, że tak można to już kilka kroków do przodu :)
    Działaj!

    Pozdrawiam radośnie,
    Orest

  • Jazii

    Witam wszystkich. Jestem nowym czytelnikiem tego bloga od wczoraj. Autorowi gratuluje pomysłu - dobra robota. Ten artykuł bardzo mi sie podoba. Otworzył mi oczy na wiele spraw. Przeramowanie faktycznie pomaga i wywołuje pozytywne emocje. Jednak mam jedna sprawę którą ciężko jest mi przeramować. Boje sie bójek a raczej bólu jaki w trakcie nich mogę odczuć. Jak mozna przeramowac np. sytuacje mijania sie na klatce z kilkoma drechami pijaczkami itp.? Jak zachować spokój i pewność siebie w takich momentach i nie ulgeać uczuciue strachu i negatywnym emocjom?

  • Unknown- to o czym piszesz to nawykowa reakcja emocjonalna. Nie jest to kwestia sposobu patrzenia na rzeczywistość a raczej kwestia wyuczonej reakcji. Zamiast przeramowania polecam tutaj inną technikę- swish pattern. Jest ona dokładnie opisana tutaj: http://www.technikinlp.pl/nlp-swish-pattern.html

    Jazii- Przeramowanie kontekstu- dlaczego zawsze ta sytuacja musi wyglądać tak, że oni są wrogo nastawieni, a Ty się ich boisz? Skąd wogóle wiesz, że są oni wrogo nastawieni? Co by się stało, gdybyś powiedział do nich "Cześć panowie, miłego dnia!". Być może warto przeramować w ten sposób tą relację- Ty sam ją możesz zdefiniować i będąc w przyjacielskim stosunku możesz stać się ich kumplem.

    Przeramowanie treści- taka bójka tak naprawdę może być dla Ciebie bardzo dobra. Gdy nigdy w życiu nie przeżyjesz takiej bójki, nie będziesz mieć doświadczenia. I mówię tutaj całkiem serio- jak jedną przeżyjesz, już nigdy się jej nie będziesz bać :) Dlatego wyluzuj, nawet jeśli przytrafi Ci się jakaś sprzeczka, bardzo dużo się nauczysz. Staniesz się twardszy i znacznie pewniejszy siebie.

    Witaj na blogu i daj znać czy pomogło ;)

  • bardzo podobają mi się twoje teksty. Łatwo się czyta i łatwo pojmuje. Przykład przeramowania następnym razem, jak poćwiczę.

  • zastanawiacz

    Rozumiem, że przeramowania jako narzędzia trzeba używać mądrze. Ale co z niebezpieczeństwem, że np kiedy stoję w korku i za każdym razem nie przejmuję się tym, że gdzieś się spóźnię, zacznę ciągle się spóźniać? Jeśli-idąc dalej-będę się ciągle spóźniał do pracy, to w końcu mogę stracić tę pracę. W przypadku, gdy nerwy i negatywne emocje towarzyszą mi w momencie kiedy się spóźniam, może w przyszłości spowodują one, że aby ich uniknąć będę po prostu np wcześniej wychodzić z domu i w efekcie jednak przestanę się spóźniać?

  • Xavax

    Robie to cały czas i nawet o tym nie wiedziałem - tylko ja to raczej nazywam dostrzeganie pozytywnych stron danej sytuacji - zawsze są dobre strony. I tak np. Lubie zmarznąć na dworze, czym zimniej tym lepiej - wtedy wyobrażam sobie jak za chwile w domu zrobie moją ulubioną herbatę, przykryje się ciepłym kocykiem i włączę grzejnik który będzie mnie otulać ciepłym powietrzem :)

  • IWOnNA

    jakos nie umiem sobie przeramować że moi znajomi od ponad 20 lat od jakiegoś czasu mnie olewają, od moementu gdy wyszlam za mąż i wreszcie jestem szczesliwa w tej kwestii, ALe za to od ponad roku nie mogę znaleźć pracy, co nie czyni ze mnie szczeSliwej osoby. Tłumaczę sobie, że widać nie sa warci mojego zainteresowania, ale mimo wszystko to boli. jakos nei umiem sobie tej sytuacji przeramowac tak jak i bezrobocia. ze mam czas dla siebie wreszcie itp itd, nie działa! no i coz tym zrobić?? wdzięczna byłąbym za poradę.

  • jola

    Dokładnie.Przeramować to sobie można takie głupotki typu deszcz, a nie to że jest się na bezrobociu, mąż Cię zdradził itp- no chyba że ktoś ma pomysł na przeramowanie zdrady? a jeśli szef krzyczy na kogoś od 10 lat? a spóźnienie na spotkanie może skutkować brakiem zawarcia ważnej umowy?kogoś naprawdę ruszy wizja spacerku i czekolady?

    • Stanisław Koczkodaj

      Jola, nie przeramowuje się faktów, ale znaczenia jakie tym faktom nadajemy.

      "Pada deszcz", "jestem na bezrobociu", "mąż mnie zdradził" - to są fakty. "Jestem na bezrobociu, to znaczy, że jestem beznadziejny" - to jest już nadawanie faktom znaczenia. Gdy człowiek uwierzy w taką myśl, to może się to wiązać z bardzo negatywnymi konsekwencjami. W tej sytuacji warto zastosować przeramowanie.

  • sandzia

    Tak, to całe przeramowanie jest ok, przydaje sie w zyciu codziennym, ale przy głupotkach, aby sie nie wkurzac o byle co na co nie mamy wplywu. a jesli chodzi o 'grubsze sprawy' to nie ma co przeramowywac czasem i sie oszukiwac, ze ta sytuacja jest ok skoro nie jest

  • ana

    Ja mysle, że tu chodzi o to, żeby w każdym zdarzeniu umiec znajdowac jakies pozytywne aspekty(zawsze sie jakieś znajdą),zeby dostrzec tez inne mozliwe opcje a nie uparcie trwac przy jednym przekonaniu i jednej interpretacji danej sytuacji.

  • Badzi

    " Konkretne wydarzenia, sytuacje, zachowania czy przedmioty nigdy nie są z definicji złe lub dobre, denerwujące lub nie, stresujące albo odprężające. Za każdym razem to Ty je postrzegasz w określony sposób"

    Czy takie wydarzenie, jak holokaust na przykład, nie jest obiektywnie złe, bez względu, jak my na to patrzymy ? Jeżeli jest złe bez względu na to czy to oceniamy czy nie to właśnie podważyłem tezę autora, zę "Konkretne wydarzenia, sytuacje, nigdy nie są z definicji złe lub dobre"

    : p

  • zazdrośnik

    Witam wszystkich. Już od dłuższego czasu czytam tego bloga i jestem bardzo zadowolony że go znalazłem całkiem przypadkowo. Znalazłem go szukając jakiś porad odnośnie zazdrości a że jestem wielkim zazdrośnikiem jestem ciągle rozbity. Największy problem mam z przeramowaniem w momencie jak moja małżonka wychodzi z kolegami i koleżankami np. na imprezę, jestem wtedy więcej niż zestresowany cały aż się gotuję w środku. Co Ja biedulek w takich sytuacjach mam myśleć.

  • Stresowicz

    Witaj. Nie wiem czy opisane powyżej wydarzenie nadal przytrafia się tobie ale na pewno pomogłoby tobie poznanie kolegów i koleżanek z którymi spotyka się twoja małżonka. Jak wiadomo nie chodzi na dyskoteki z byle kim tylko z zaufanymi osobami, Które nie chcą popsuć waszego związku . Postaw się w sytuacji kolegi twojej żony. Chciałbyś być winny rozpadowi związku twojej żony z jej mężem? Możesz popatrzyć na to jeszcze z innej strony że twoja żona jak każdy człowiek musi się wyszaleć żeby poprawić sobie nastrój na najbliższy tydzień bo jeśli tego nie zrobi to będzie zdołowana.

    Z kolei ja mam problem ze stresem podczas pracy a właściwie to już przed pracą (praca przy obsłudze klienta). Stresu nie okazuję fizycznie ponieważ umiem się opanować natomiast wewnątrz mnie czuję taki ucisk że czasem miewam zadyszkę. Nie wiem co jest dokładną przyczyną owego stresu ale jestem jednym z tych którzy myślą że nie poradzą sobie z wyzwaniem. Prosiłbym o poradę jak dokonać takiego przeramowania aby spojrzeć na to z innej perspektywy. Dodam jeszcze że stres nie trwa przez cały dzień tylko kilka godzin ;/ .

    • Iwonka

      Cześć Stresowiczu.
      Jest świetna książka pt. "Jak przestać się martwić i zacząć żyć", ale trzeba się jej nauczyć na pamięć :)
      Polecam.
      Oprócz tego warto zażywać np. olej z wiesiołka - jet dobry na stres (mało kto o tym wie, a ja się doczytałam).
      A poza tym życzę Ci klientów, którzy stresują się bardziej od Ciebie:)

    • Iwonka

      ..a odnośnie przeramowania - spójrz, tych wielkiech emocji nie musisz szukać w Himalajach, w klubach, podczas skoków na linie czy ze spadochronem jak inni, masz je na codzień - w pracy i jaka to oszczędność czasu:)
      Wiem co mówię, bo zwykle jestem zestresowana :)

  • Stresssol

    Tu chodzi o to żebyś Ty nie dopuszczał do pewnego rodzaju faktów które zachodzą w twoim życiu np. twoją dziewczynę podrywali znajomi. Ty jedynie co zrobiłeś to sobie to przerawmoać i czujesz się z tym dobrze. O to chodzi żeby nie dopuścić do tego typu sytuacji , albo jeżeli już się to stało to strać się żeby ona się nie powtórzyła. Bo jeżeli się to będzie powtarzać to ta dziewczyna pojdzie do osoby z którą jej bedzię lepiej. Albo inny przykład stoisz w korku , okej szukasz pozytywnych stron tego że w nim stoisz. Na drugi raz w ten sam dzień o tej samej porze staraj się nie jechać tą samą drogą bądź wybierz inny srodek transportu aby uniknąć tego samego bezcelowego działania które tak na dobrą sprawę jest to tylko pozytywne wytłumaczenie przed samym sobą. Ja dostrzegam to w ten sposób że jest to w pewnym sensie poddanie się, szukasz tylko wymówki żeby sam przed sobą się nie zadręczać , lecz co z tego jeżeli ty wogóle nie działasz żeby to w jaki kolwiek sposób zmienić. Tak jak napisał ktoś w komentarzach zdradza mnie chłopak , a no to git dobrze ze to się stało teraz niż później. Ale o to chodzi że z następną osobą też tak będzie , bo jeżeli Ty nie zaczniesz działać żeby nie dopuszczać do sytuacji gdzie trzeba ją przeramować to prawdopodbnie bedziesz wykorzystywany na każdym kroku bo bedziesz się podawał i szukał pozytywnych tego stron.

  • esemes

    Mnie okradziono, na niewielka sume co prawda, ale lata złości mam za soba... w sumie sprawiło to, że jestem mniej naiwny, ale nie wiem czy to przeramowanie ;]

  • Ancia

    A jak przeramować czekającą mnie gastroskopię? :S

    • Kai

      darmowy anal :)

  • LoqLopez

    tez sie nad tym powaznie zastanawiam. To na pewno jest do zrobienia tylko trzeba sie zabrac za to z odpowiednim podejsciem. Mam podobnie tylko dlubanie w nosie i siorbanie mi nie przeszkadzaja. Ale glosny oddech nosowy osoby, z ktora spie (lub wielu) wysadza mnie ze skarpetek. To samo z innymi glupimi dzwiekami. Co z sytuacja kiedy niesamowicie irytuja nas niektore dzwieki? Dodam, ze ta zlosc jest przeokrutna ;d

    • S(a)piaca krolewna

      To ty sypiasz w skarpetkach??? ;) A tak serio,to jesli chodzi o dźwięki które ludzie wydają z siebie czy świadomie czy nieświadomie należy uzbroić się w empatię, dużo cierpliwości lub asertywność,bo osoba może być np. chora lub nieświadoma (np. dziecko) lub po prostu brakuje jej obycia z różnych powodów (18-latkowi nikt w życiu nie powiedział, że chrząkanie w towarzystwie jest objawem braku kultury,w efekcie chłopak jest tego nie świadom i zwyczajne delikatne poinformowanie go o tym w mdnieniu oka zmieni nieprzyjemna sytuację, a kto wie czy to nie zmieni pozytywnie jego przyszłych kontaktów z ludźmi!). Życzę dużo wobraźni i empatii a świat wyda się nam o wiele lepszym! Pozdrawiam serdecznie!

  • Arrekus

    Właśnie sobie uświadomiłam, że od zawsze posiadam umiejętność przeramowania. W sytuacjach, na które nie mam wpływu, ponarzekam, poirytuję się, ale i tak dość szybko znajduję pozytywne aspekty, które pozwalają mi znieść te sytuacje i wprawiają mnie w lepszy humor. Był to także poniekąd sposób na pomagania innym. Pomagałam im znajdować pozytywne aspekty ich kiepskich sytuacji, które do nich przemawiały i pozwalały się wygrzebać z błota. Niestety to ma także negatywne aspekty. Jestem osobą niesłyszącą i żeby nie popaść całkowicie w kompleksy i podły humor znalazłam kilka pozytywów. Jest ich o wiele mniej niż wad, ale za to mają większy wpływ na mnie. I teoretycznie mam możliwość "wyleczenia się", ale te pozytywne aspekty sprawiają, że nie jestem do końca przekonana i zmotywowana. Ale fakt faktem, że ta umiejętność sprawiła, że pomimo, że jestem osobą niedosłyszącą i na dodatek z cukrzycą, jestem także osobą szczęśliwą i zadowoloną z życia. Pomógł mi w tym także introwertyzm, który początkowo był ogromną przeszkodą, ale ostatecznie pozwolił poczuć się ze sobą lepiej.

  • domino1118 .

    Witam :) Mam problem z przeszłością

  • Marta

    Witam wszystkich:) Panie Michale, gratuluję wspaniałego i bardzo ciekawego artykułu,który przypomina przyspieszony kurs pozytywnego myślenia w każdej sytuacji:). Od dziecka jestem niepoprawną optymistką, w każdej nawet bardzo trudnej sytuacji potrafiłam i potrafię nadal znaleźć jakiś plus, dobrą stronę . Dlatego temat ten i przykłady tutaj podane nie są mi obce. Dziś odkryłam ,że od dawna posiadam umiejętność przeramowania:) Zachęcam wszystkich do nabycia ,tej umiejętności, bo jest bardzo pomocna w życiu. Pozdrawiam -Marta .

  • marek

    Zazdrość to obawa utraty partnera. W twoim wypadku chyba uzasadniona. Poza tym czasami brak zainteresowania szacunku empatii czy lojalności partnera powoduje coś na kształt zazdrości. Trochę dziwne że chodzi na imprezy bez ciebie. Może wasze małżeństwo jest nieudane niedopasowane żona woli bawić się ze znajomymi niż z mężem. Na pewno są to jej dobrzy koledzy i znajomi jak to ktoś tutaj napisał i na pewno ci koledzy nie mają złych zamiarów i nic nie chcą od tej cudzej żony tylko sobie pogadać na imprze a ta żona jest po prostu towarzyska. To prawda że każdy małżonek ma swoich znajomych ale skoro są małżeństwem to potem powinni mieć wspólnych znajomych. Przyjaźń damsko-męska kończy się w łóżku albo się kończy - to stare porzekadło. Tylko dlaczego ty jesteś nieszczęśliwy z tego powodu ? Może ktoś nie zwraca uwagi na ciebie i twoje uczucia albo ma to wszystko w ... głębokim poważaniu ... Na pewno dobrze jest przestać się martwić i zacząć żyć tylko trzeba jakoś rozwiązać swoje problemy. Samo przeramowanie chyba niewiele tutaj pomoże. Lepsze będzie przemeblowanie, przeorganizowanie albo emocjonalne odcięcie się od tej sytuacji - łatwo powiedzieć trudniej zrobić. Może coś w stylu ona ma prawo do szczęścia i ja mam prawo do szczęści. Ja nie mogę jej ograniczać (wszak ona robi co chce) więc i ona nie może mnie ograniczać. Ja nie mam prawa od niej nic wymagać więc i ona nie ma takiego prawa itd. Ona ma prawo się realizować więc i ja mam takie prawo. No i dobrze zacząć dokumentować te jej zachowania (także na samych imprezach) być może przyda się to przy sprawie rozwodowej bo wtedy wszystkie kobiety są baaardzo pokrzywdzone dużo płaczą oskarżają o wszystko itd - poczytaj sobie. A kto zajmuje się dziećmi gdy ona wychodzi ? Porozmawiać dlaczego sama wychodzi itd tak aby mieć potem jakiś argument przy orzekaniu winy rozpadu małżeństwa.

  • Zmęczona

    Poradzie, jak poradzić sobie z sytuacją - myślą, wydarzeniem które męczy mnie od miesiąca. Zdradziłam koleżance tajemnice dotyczącą mojego życia. Było to coś - dokładnie związek, który ukrywałam 10 lat. O związku nie wiedział nikt. To że jak, ja to nazywam "zdradziłam siebie" przed tą koleżanką, wynikło z tego że partner powiedział że mnie zdradził z inną. Dzisiaj pomijając przyczyny tego że powiedziałam o tej relacji, bardzo źle się czuję ze świadomością że ona o tym wie. Nie umiem w żaden sposób popatrzeć na to pozytywnie. Czuje się jak bym "zdradziła siebie", jest mi z tym potwornie źle, boje się oceny mojej osoby, oraz tego że ona kiedyś wykorzysta tą informacje - tajemnice. Za miesiąc spotkam ją w pracy i ten fakt napawa mnie potwornym strachem. Czuje się jak bym zdradziła samą siebie i to mnie wykańcza. Ta myśl, o tym że ona wie, po prostu jest cały czas obecna w mojej świadomości.

  • Alka

    A co jeśli siostra mojego męża w kółko wspomina sytuacje co i kiedy robił ze swoją bylą dziewczyną? Z moim mężem poznaliśmy się jak byłam w liceum, byliśmy ze sobą 3 lata rozeszlismy się i w tym czasie on z kimś był o kogo juz wczesniej byłam zazdrosna a ja więłam ślub z kimś innym. Potem wzięłam rozwod, on z tą osobą się rozstał rok przed naszym powrotem do siebie. Mój mąż jest moją wielką miłością od zawsze tylko nie wyszło nam za pierwszym razem przez manipulacje mojej matki. Wiem ze darzył osobę z którą był jakimś uczuciem i doprowadza mnie do szału sama myśl o niej. I sedno sprawy: jego siostra jak się widzimy urządza wspominki i przegląda facebooka i informuje nas co u niej a mi wypomina chamskimi docinkami moje poprzednie małżeństwo, które z resztą trwało 1,5 roku i było głupim wybrykiem bez żadnych podstaw, poza naciskami mojej matki. Jak mam to przeprogramowac? Bo widzę się z nią rzadko ale sama świadomość że będziemy się widzieć za 8 miesięcy wyprowadza mnie z równowagi a po takim spotkaniu trzęsie mnie kilka miesięcy?

  • Aneta

    nazywa sie to mizofonia - jest to ciezkie do opanowania ale podobno z uzyciem hipnozy mozna sobie z tym poradzic. Przyczyny mizofonii z reguly leza gdzies gleboko w dziecinstwie - milego czytania :D