Artykuły, które otwierają umysł

Edukacja • Rozwój osobisty • Coaching

Zacznij tutaj

Modelujemy Willa Smitha

2078379272_9223963e8acc_z

photo by Alan Light

Są na tym świecie osoby, które odniosły spektakularny sukces w dziedzinie, którą się na co dzień zajmują. Pytając ich, w jaki sposób osiągnęły tak wiele, zazwyczaj odpowiedzią jest kilka fundamentalnych zasad, którymi się warto w życiu kierować.

Ostatnio na poznańskim Klubie NLP pokazałem krótki fragment wywiadu z Willem Smithem, w którym mówi on o tym, jak osiąga swoje wymarzone cele. W tym artykule krótko zanalizujemy jego strategię sukcesu, jednocześnie przybliżając Ci proces modelowania.

 

Will Smith, który już kiedyś gościł na tym blogu w artykule Czego możesz się nauczyć od Willa Smitha to osoba, od której z pewnością można czerpać garściami, jeśli chodzi o dobre podejście do otaczającej nas rzeczywistości.

To, co za chwilę będziemy robić, nazywa się modelowaniem, czyli wyciąganiem struktury doskonałości. Will Smith jest osobą, która osiągnęła dość spory sukces w swojej aktorskiej dziedzinie i można założyć, że ma określone strategie związane z tym, jak myśli o otaczającym go świecie oraz o swoich możliwościach.

Poprzez odkrycie tej struktury sukcesu możemy następnie taki gotowy model zaaplikować w stosunku do siebie, aby lepiej osiągać swoje własne cele. Więcej o modelowaniu znajdziesz w artykule Modelowanie – fundament NLP i droga do sukcesu.

Zobacz poniższy fragment wywiadu (trwa niecałe 2 minuty i ma polskie napisy – kliknij w ikonę “cc” po włączeniu fillmu aby je wyświetlić), a gdy już to zrobisz, zastanów się, co jest najważniejszym czynnikiem sukcesu w myśleniu tego popularnego aktora. Dopiero jak sam wpadniesz na kilka pomysłów z tym związanych, przeczytaj moją krótką analizę, która znajduje się pod filmem.

 


Przede wszystkim zwróć również uwagę na sposób, w jaki Will Smith mówi. To nie są tylko słowa – on mówi całym sobą, z wielką pasją i zaangażowaniem. To jest informacja dla Ciebie, że jest spójny ze swoim przekazem. To płynie z jego wnętrza i jest w 100% przekonany, że świat właśnie tak działa.

Teraz pod warsztat bierzemy konkretne wypowiedzi pojawiające się w wywiadzie:

„Nie chcę być ikoną, chcę reprezentować ideę. Chcę reprezentować możliwości.”

Warto zwrócić uwagę na to, jaka jest różnica między jednym i drugim. Bycie ikoną zakłada, że dana osoba jest jakimś guru, autorytetem, wyjątkiem. Reprezentowanie możliwości natomiast zakłada, że reprezentant jest jednym z wielu – czyli każdy tak może, każdy jest wyjątkowy. Will Smith nie chce być ikoną czy guru, on chce być przykładem na to, że można spełniać swoje marzenia. Reprezentowanie możliwości to pokazywanie innym, że da się osiągać w życiu nawet najbardziej ambitne cele.

„2+2 równa się 4 tylko, gdy zaakceptujesz że 2+2 równa się 4. 2+2 będzie tym, czym ja chcę aby było.”

Tutaj mamy bardzo silne przekonanie, że możliwe jest znacznie więcej, niż większość ludzi myśli, że jest możliwe. Na przykładzie metafory z liczeniem, Will Smith pokazuje schemat, który akceptuje praktycznie cały świat i jednocześnie przeramowuje tę metaforę w celu pokazania, że wcale tak być nie musi. „Niemożliwe” to tylko i wyłącznie kwestia Twojego przekonania.

„Po prostu zdecyduj – co będzie, kim będziesz i jak to zrobisz.”

Aktor podkreśla wagę podjęcia decyzji, od której zawsze zaczyna się proces osiągania celu. Tu już nie chodzi o pobudzanie swojej nadziei czy snucie marzeń, tylko najbardziej namacalne i konkretne zdecydowanie o tym, kim się będzie, co się będzie w życiu robić i w jaki sposób się to osiągnie.

„Naprawdę możesz zrobić to czego pragniesz.”, „Wierzę, że mogę stworzyć to, co chcę stworzyć.”

To pokazuje, jak silnie Will Smith wierzy w to, że może osiągać dokładnie to, co chce. Ta wiara daje mu siły i motywacji aby działać. Dzięki takim przekonaniom rzeczywiście udaje mu się osiągnąć to wszystko, co sobie wcześniej zaplanował.

„Jesteśmy tym, kim wybieramy być.”

Tutaj Will Smith jeszcze raz podkreśla to, że to my jesteśmy odpowiedzialni za nasze życie. To nie „los” wybiera, tylko my. Odzyskanie odpowiedzialności to pierwszy krok do zmiany swojego życia.

 

System przekonań Willa Smitha jest bardzo spójny i solidny. Odkrycie tych przekonań było w przypadku tego fragmentu łatwe, bo aktor wyraża je bardzo jasno. Większym wyzwaniem może być dalsza interpretacja jego przekonań oraz aplikacja dla siebie.

W modelowaniu zawsze bierzesz to, co Tobie najbardziej pasuje i co uważasz za najbardziej korzystne. W przypadku odkrywania struktury sukcesu naszego bohatera otrzymaliśmy po prostu kilka przekonań – stwierdzeń, w które warto wierzyć. Aplikacja modelu polega tu więc na zmianie swoich własnych przekonań tak, aby były takie same lub podobne do tych Willa Smitha. Jeden ze sposobów na zmianę przekonań znajdziesz w artykule Zmiana przekonań.

Modelowanie jest fascynującym procesem, dzięki któremu wnosisz rozwój na nowy poziom – bo możesz się uczyć najróżniejszymi drogami, praktycznie od każdego. Czasami wystarczy nawet dwuminutowy fragment wywiadu na youtube.

 

Abyś jeszcze lepiej zrozumiał, jak działa ten proces, jako ćwiczenie dla Ciebie proponuję, abyś dodatkowo obejrzał poniższy film (10 minut złożone z różnych wypowiedzi Willa Smitha) i napisał w komentarzach, czego się z niego nauczyłeś. To oczywiście nie musi być dokładna analiza – po prostu podziel się swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi wybranych fragmentów tego filmu. Co jeszcze w myśleniu Willa Smitha pozwoliło mu odnieść tak wyjątkowy sukces?

 

 

Zostaw komentarz

  • Adrian91

    Czytam tego bloga już trochę ale piszę teraz bo temat mnie zaciekawił. Bardzo często się zastanawiam nad „sposobem na życie” i w sumie gdybym potrafił wszystkie złote myśli i zasady postępowania z tego bloga i innych publikacji od tak wprowadzić w życie z dnia na dzień to pewnie nie musiałbym już czytać w życiu niczego innego :) W każdym razie to hmm mega optymistyczne podejście do świata jest dla mnie trochę sztuczne i mało prawdopodobne do uzyskania. Problemem natury ludzkiej jest że ten nasz kochany mózg musi nami odpowiednio sterować żebyśmy przekazali te geny dalej – w końcu o to się to toczy cała gra. W każdym razie żeby się nie rozpisywać uważam że tak – jest tu kilka fajnych przydatnych przekonań i sam chętnie je wprowadzam w życie jednak jak powiedział A.Schopenhauer „Cierpienie jest istotą życia i wobec tego nie przychodzi do nas z zewnątrz, lecz jego niewysychające źródło tkwi w każdym.” – czy nie jest tak że te złe emocje bardziej nas motywują? tzw nóż na gardle? W każdym razie dobry humor nie zaszkodzi. Od siebie dodam że mój sposób na życie wygląda póki co tak: znajdź swoje życiowe cele – czy to pieniądze czy karierę i ciągle rozwijaj się, bowiem cytując filozofa mi najbliższego „Co jest szczęściem? – Uczucie, że moc rośnie, że przezwycięża się opór.Nie zadowolenie, jeno więcej mocy;
    nie pokój w ogóle, jeno wojna;
    nie cnota, jeno dzielność!”. F.Nietzsche

  • Paweł Kuriata

    Michał, czy modelowanie słynnych osób będzie cyklem na Twoim blogu, bo taka forma bardzo mi się podoba. :)

  • Stachuuu

    Mi również podoba się pomysł, o którym pisze Paweł Kuriata. :)

  • Dzięki Michale za ten wpis. Will jest ultra inspirujący. Ostatni filmik powinno się oglądać codziennie.

  • Adrian91

    “Cierpienie jest istotą życia i wobec tego nie przychodzi do nas z zewnątrz, lecz jego niewysychające źródło tkwi w każdym.”

    Cierpienie jest istotą życia? Czyżby? Na pewno nie mojego… Tkwi w każdym? Nie zgadzam się, znam całą masę osób w których tkwi sama radość a cierpienia nie ma ani grama.

    Ten cytat, to przekonanie, ma w sobie kilka bardzo niekorzystnych instalacji – zastanów się czy na 100% jest ono prawdą? Wierząc w nie zawsze będziesz musiał swoje wycierpieć aby potem przez chwilę się cieszyć życiem… Czy na pewno musi tak być?

    Paweł, Stachu – W takim razie owszem, taka forma będzie się częściej pojawiać na blogu :)

  • Adrian91

    Michał Pasterski

    Uważam po prostu że nie da się „przesterować” mózgu na tryb 100% szczęścia ze względu na swój „wbudowane” sposób działanie. Szczęście i cierpienie to jest swoisty system kar i nagród – troszkę poćwiczymy i zastrzyk z endorfin żeby nas nagrodzić i vice versa jeśli chodzi o cierpienie. Zgadzam się że bez wątpienia, lepiej być w życiu optymista i tak pomagać sobie w swoich czynach niż je sabotować depresją ale wydaje mi się że każdy człowiek ma swoje ja-ideale którego nigdy nie osiągnie i jak by nie było człowiek zawsze znajdzie jakiś mankament nawet w swoim sukcesie. Pamiętam Twój ciekawy outcast Odrzuć Perfekcjonizm i Działaj – bardzo fajne rozwiązanie aczkolwiek niestety pogląd naszego mózgu z naszym świadomym poglądem na życie często jest odmienny ;) No nic trzeba trenować…

  • stev1989

    Ja od siebie przypomne jeszcze tylko to co wspomniał Will Smith w pierwszym (tym niespełna 2min) wywiadzie z racji tego że nie było o tym wzmianki w artykule i jak na razie w komentarzach.

    Cholernie wartą (wiem również z własnego doświadczenia)pozycją książkową do przeczytania jest „Alchemik” Paulo Coelho. Jest jedną z tych pozycji co karmią podświadomość przeświadczeniem, że wszystko zależne jest od nas. Czyli dokładnie to samo o czym mówi ten artykuł.

    Na koniec dodam jeszcze mój ulubiony cytat: „Nasze myśli kreują nasz świat”. Tak mawiał Budda.

  • Paweł Kuriata

    Już druga osoba o tym cierpieniu…

    Wiadomo, że nasze życie składa się z lepszych momentów i gorszych, ale cierpienie to jest to najgorsze i oczywiste jest, że można go uniknąć, a nie „czekać na nieuniknione”…

  • Roxana_29

    Proces modelowania, który przedstawiłeś Michale na przykładzie Willa jest dla mnie tak oczywisty, że oglądam to z wielką radością i zgadzam się w 100% z każdym wypowiedzianym przez niego słowem. Model ten wprowadzam nieustannie od roku do mojego życia i naprawdę wielkie cuda spotykają mnie… jak ktoś by mi powiedział, że tak będzie wyglądało moje życie powiedzmy 3 lata temu nie uwierzyłabym.

    Moim marzeniem jest to aby każdy uwierzył w moc takiej postawy życiowej jaką reprezentuje Twój bohater z artykułu, świat byłby cudowny…

    Pozdrawiam

  • Damian87x

    Cześć Adrianie
    „Cierpienie jest istotą życia i wobec tego nie przychodzi do nas z zewnątrz, lecz jego niewysychające źródło tkwi w każdym”

    Piękny Cytat , autor uznał że lepiej oddać odpowiedzialność za swoje życie „źródłu” ;D

    Adrianie co jest dla Ciebie ważniejsze być odpowiedzialnym za to co czujesz czy oddawać twoją odpowiedzialność komuś lub czemuś innemu?

    Uważam po prostu że nie da się “przesterować” mózgu na tryb 100% szczęścia ze względu na swój “wbudowane” sposób działanie.

    i gdzie chcesz spoglądać na swoją przeszłość bo jeszcze nie udało CI się odkryć że może być inaczej niż mówisz? czy przyszłość w której jest wszystko możliwe? ,ja 4 lata temu jeszcze nie wiedziałem że będę miał własne mieszkanie Krakowie , wydawało mi się to nie możliwe w tamtych czasach nie realne dlatego zastanów się jaki punkt odniesienia jest ważniejszy twoja przeszłość czy nie realna przyszłość?

    Pozdrawiam

  • Damian87x

    Kontynuując
    „czy nie jest tak że te złe emocje bardziej nas motywują?”

    Pytanie czy jest Ci potrzebna motywacja do tego co Kochasz robić?

    Wyobraź sobie że codziennie budzisz się z rana i jesteś Warren Buffettem wchodzisz w jego skórę na chwile i jesteś tak przerażony że stracisz cały swój majątek , boisz się aż się trzęsiesz i dlatego osiągasz najlepsze wyniki na giełdzie doprawdy?

    Emocje takie czy takie mogą nas motywować jednakowo…

    Tylko rodzi się w mojej głowie kolejne pytanie gdzie jest zachowana ekologia? gdzie jesteś bardziej naturalny? biorąc pod uwagę że masz wybór do swoich emocji i twoja odpowiedzialność jest po twojej stronie…

    Pamiętaj że rodząc się masz tylko dwa lęki jeden od hałasu jak mamusia krzyknie na dziecko to ona zacznie płakać drugie od utraty podłoża gdy nagle okaże się ze było więcej lodu niż śniegu pod stopami w zimie ;)

    Wszystkie inne lęki są wyuczone żeby się o tym przekonać wystarczy nad nimi popracować jest mnóstwo narzędzi do tego: NLP , The Work itp. i to że jak pozbędziesz się leku nie oznacza że nie będziesz uciekał od osoby która będzie biegła do Ciebie z nożem…

    Pozdrawiam

  • olo

    szkoda że tłumaczenia nie ma tego drugiego filmu :/

  • famil

    Witam.
    Zgadzam się z Damianem. Głównie w kwestii dotyczącej cierpienia. Kto powiedział by normalnie żyć trzeba cierpieć i czuć się źle. Już samo takie myślenie nas dyskwalifikuje bo jak będę podchodził do życia z tym nastawieniem to zmniejszę swoje szanse na sukces w jakiejkolwiek dziedzinie. Ludzie często mówią „To zbyt piękne by było prawdziwe”-bzdura. Ludzie zamiast cieszyć się i korzystać z tego co mają i osiągnęli zaczynają kombinować co się może zepsuć, co może nawalić. Powiedzcie mi po co. Ja uważam, że nie jesteśmy skazani na cierpienie, to my wybieramy, którą drogą pójdziemy.

    A tak ogólnie to Will Smith jest naprawdę dobrym wzorem do naśladowania. Bycie szczęśliwym daje korzyści nam i osobom w naszym otoczeniu życie z pasją nie dbając i nie rozpamiętując małych potknięć tego co się stało lub mogło by się stać jest dużo łatwiejsze i po prostu fajne. Uważam, że taki sposób myślenia jest wręcz obowiązkowy u każdego człowieka.

  • Julia

    Artykuł jest rzeczywiście świetnym uzupełnieniem do książki Coelho ,,Alchemik”. Niektórzy pewnie będą tu wracać i stopniowo pracować nad wcieleniem w życie przedstawionych wartości. Inni zapomną i dalej będą żyć w swoim pudle. Tymczasem ciekawa sprawa dotycząca strachu. Uświadamia, że to czego się boimy nie istnieje nigdzie, poza naszą głową.

    Choć czasem sama mam obawy dotyczące głównie przyszłości, przypominam sobie w takich chwilach, że to ja przyszłość tworzę i ode mnie zależy ile strachu zabiorę z sobą. Teraz mam świetną okazję, aby wcielac w życie zasady ,,Alchemika”, bo znalazł się kolejny człowiek, który w ten sposób postępuje.

    Ogromny szacun dla aktora, który dzieli się swoimi wartościami. Pokazuje, że każdy z nas może być WIELKI.

    ,,Jeśli nie czynisz czyjegoś życia lepszym, wszystko co robisz jest marnowaniem czasu”.
    Nie marnujmy czasu, bo to wspaniały dar.:)

  • Michał

    Szkoda tylko, że to nie jest takie prawdziwe przesłanie od Willa Smitha, tylko naganianie do sekty scjentologów i wyciąganie kasy od bogatych aby przystępowali do kościoła scjentologicznego…. pomiędzy motywacją a manipulacją jest cienka linia

  • Ilold

    Przede wszystkim po obserwacji Willa mogę śmiało powiedzieć, że można mu pozazdrościć całkowitego zrozumienia i przyswojenia sobie faktu, że jesteśmy panami swego losu. Wielu z nas ta prawda wydaje się oczywista, ale czy naprawdę pamiętamy o niej stając twarzą w twarz z problemami, m.in. z frustracją spowodowaną brakiem pomysłu/idei/motywacji?

    Tu rzuciła mi się w oczy kolejna na pozór oczywista, a kluczowa kwestia, która przedstawiona została przez metaforę z murem. Kiedy wyobrażamy sobie wielkie rzeczy, które możemy osiągnąć, wyżyny, na które możemy się wspiąć – najczęściej właśnie tylko je sobie wyobrażamy. A przecież wystarczą małe działania, podejmowane konsekwentnie, wbrew oporom wewnętrznym związanym ze strachem niepowodzenia. Wystarczy dawać z siebie wszystko adekwatnie do swoich możliwości na danym poziomie doświadczenia.

    Podobała mi się również wypowiedź Willa odnośnie strachu. „Boję się strachu, dlatego zawsze podejmuję się rzeczy, których się obawiam” – myślę, że takie tłumaczenie oddaje przesłanie Willa w tej kwestii. „Determinację” ustanowiłbym tu jako słowo – klucz.

    Całość niezwykle motywująca!

  • stev1989

    @Michał Pasterski

    Przesyłam Ci Michał link do tego samego filmiku z Willem Smithem co masz tutaj zamieszczony tylko z dodanymi napisami. Tak więc możesz sobie zamienić, żeby trafić również do osób które niespecjalnie sobie radzą z angielskim.

    http://www.youtube.com/watch?v=LRE1Rusd3-8

    Pozdrawiam

  • stev1989 – Dzięki za link, podmieniony :)

  • Ola

    15.Michał:
    4 paź 2010 o 18:14
    Szkoda tylko, że to nie jest takie prawdziwe przesłanie od Willa Smitha, tylko naganianie do sekty scjentologów i wyciąganie kasy od bogatych aby przystępowali do kościoła scjentologicznego…. pomiędzy motywacją a manipulacją jest cienka linia

    Sądze panie Michale że odwieczne doszukiwanie się spisków zwyczajnie Tobie szkodzi, tak usilnie się jednak przed tym bronisz, że postanowiłeś pozarażać innych Twoimi spiskowymi teoriami. W wypowiedzi Willa Smitha nie dostrzegam prób manipulacji, widze natomiast faceta, który całym sobą chce coś wartościowego przekazać innym, robi to w taki sposób, że po obejrzeniu tego krótkiego filmiku zdajesz sobie sprawę że przecież wszytko jest w Twoich rękach!!! dlatego zaczynasz działać i stajesz się kowalem własnego losu, żadna scjentologia tu nie wchodzi w grę, poprostu wychwytujesz istotną dla Ciebie wskazówkę, akceptujesz ją i zaczynasz wdrażać w życie!!! to jest właśnie niby to całe zło które „przemyca” Will Smith??

  • JESTEM CZŁOWIEKIEM BLOG!

    Kiedyś oglądałem wideo Smitha w którym mówił o Prawie Przyciągania. Polecał wyznaczyć sobie cel i uwierzyć w niego. Dawał gwarancję, że to działa i siebie na dowód tego.

  • Drugi film nie działa.
    Widziałem już wypowiedz Willa nt. biegania i czytania
    i byłem pod ogromnym wrażeniem.
    Pod tak dużym że sam zdecydowałem się biegać bo jeśli chodzi o czytanie to do tego nikt nie musiał mnie namawiać :P

  • Daniel

    Will Smith wywarł na mnie ogromne wrażenie. Ma niezwykle ciekawe podejście do życia. Potwierdza to o czym mówi wiele osób – mianowicie prawdziwe szczęście i spełnienie w życiu uzależnione jest od naszej pasji. Czyli naszego wnętrza naszego prawdziwego „JA”. Często szukamy powodów do motywacji (wiele metod jest oczywiście bardzo skutecznych), jednakże jeśli robimy coś z pasją, czyli zgadzamy się z tym „wewnętrznie” – nie potrzebujemy motywatorów, mentorów, odpowiednich warunków zewnętrznych – wszystko wypływa z naszego wnętrza. Czujemy wtedy harmonię. To tłumaczy dlaczego ktoś potrafi, np ślęczeć 12h dziennie i uczyć się jednego kawałka na gitarze – jest to po prostu PASJA …. will smith – właśnie o tym wspomina tak jak inni, którzy osiągneli jakieś wybitne rezultaty – woźniak, Steve Jobs, Mateusz Grzesiak – wszyscy kierowali się pasją w działaniu.

  • Bialy

    Taaa… Dla mnie