Jak Twój rozwój pomaga innym

Niektóre osoby żywią przekonanie (często nieuświadomione), że rozwój osobisty to egoistyczny proces, poprzez który skupiamy się tylko i wyłącznie na sobie. Dlaczego taka perspektywa jest błędna?

Spojrzenie, które opisuję poniżej, prawdopodobnie sprawi, że aktywny rozwój osobisty stanie się dla Ciebie jednym z najwyższych priorytetów w życiu (jeśli jeszcze nim nie jest).

Wyobraź sobie ciało składające się z ogromnej ilości komórek. Każda z tych komórek może wpływać na siebie, dbając o swój dobrobyt lub zaniedbując go. Która komórka działa skuteczniej na rzecz całego ciała - ta, która pomaga najpierw sobie, czy ta, dla której na pierwszym miejscu jest pomoc innym komórkom?

To pytanie może wydawać się podchwytliwe. Odpowiedź jest jednak bardzo prosta.

Zauważ, jak wiele na świecie jest osób, które nie rozwiązały swoich problemów, a zabierają się za rozwiązywanie problemów innych ludzi. Spójrz na polityków, którzy są pochłonięci potrzebą kontroli i posiadania władzy, którzy twierdzą, że najlepiej wiedzą, co dla innych jest dobre. Czy osoba, nie umiejąca sobie poradzić ze swoimi problemami, będzie dobrym pomocnikiem dla innych?

W rzeczywistości najbardziej bezinteresowną rzeczą, jaką możesz zrobić to Twoja praca nad własnym rozwojem osobistym. Im lepiej radzisz sobie ze swoimi problemami, tym łatwiej będzie Ci pomóc innym. Lepiej rozumiesz problemy innych ludzi i wiesz, jak je rozwiązać, bo sam przez to przeszedłeś.

Stajesz się bardziej inteligentny i zyskujesz umiejętność nawiązywania kontaktu i trwałych relacji z innymi - to wpływa pozytywnie na wszystkich wokół.

Co ciekawe, rozwój Twojej osobowości i świadomości sprawia, że coraz bardziej chcesz pomagać. Jesteśmy zaprogramowani, aby pomagać innym - na pewnym poziomie świadomości ta potrzeba jawi się u nas jako naturalny efekt wzrastającej empatii i współodczuwania. Pisałem o tym między innymi w artykułach Świadoma służba, czyli pomaganie innym oraz Głębszy wymiar służby.

Doskonaląc siebie, inspirujesz innych ludzi. Oni, widząc Twoje postępy, mają namacalny dowód na to, że osobisty rozwój daje efekty. Twoja pozytywna energia wpływa na nich i na czyny, których się podejmują każdego dnia. Gdy inni są zainspirowani, zarażają swoją energią kolejne osoby. Powstaje efekt motyla.

Rozwój każdej komórki wpływa pozytywnie na rozwój wszystkich komórek wokół, a więc na rozwój całego organizmu. Dbając o siebie, dbasz o ludzi, z którymi masz kontakt na co dzień. Rozwijając siebie, sprawiasz, że inni również się rozwijają. Twoje dobre samopoczucie sprawia, że inni też czują się dobrze. Rozszerzając swoją wiedzę i zdobywając kolejne umiejętności, umiesz im lepiej pomóc. Inspirujesz ich do dokonywania zmian we własnym życiu.

To realny, namacalny wpływ na Twoje otoczenie.

Na koniec trafny cytat Lao Tzu (tłumaczenie pod spodem):

"Jeśli chcesz przebudzić całą ludzkość, przebudź całego siebie.

Jeśli chcesz wyeliminować cierpienie na świecie, wyeliminuj wszystko co jest ciemne i negatywne w Tobie.

Naprawdę, najlepszy prezent jaki możesz dać to Twoja własna wewnętrzna transformacja."

- LAO TZU

Napisz komentarz

  • Daniel T :)

    Dziękuję za ten wpis Michał :)

  • Piotr

    Również dziękuję,

    Rozwiałeś moje wątpliwości bo ostatnio miałem ten dylemat właśnie.. Teraz z czystym sumieniem mogę zająć się sobą ;p

    Z czym Ty Michał osobiście sobie poradziłeś (o ile nie jest to zbyt osobiste by o tym pisać) ? Na pierwszy rzut oka widać po prostu że stałeś się niezależny (masz firmę itd.) ale czy pod tym coś się kryło? Jakieś zmagania? Jak u Ciebie wyglądał rozwój na początku? Czy zaczynałeś z powodu problemu czy raczej chciałeś czegoś innego?

    • Piotr, gdy zainteresowałem się psychologią rozwojową miałem dość spore pole do popisu jeśli chodzi o dokonywanie zmian w moim życiu. Nieśmiałość, stres, mało rozwinięty obszar relacji międzyludzkich, brak umiejętności kontrolowania swojego życia, planowania przyszłości, itp. Wszystko o czym piszę jest przetestowane w praktyce.

    • Miałam bardzo podobną pierwszą myśl po zakończeniu lektury:)

      Pomyślmy też tak: z pewnoscią w dużo większym stopniu będziemy mogli pomagać, gdy będziemy dysponować dużym majątkiem, na jaki zapracujemy sobie przez lata.

  • Raimeyuu

    Biblia to księga skrywająca wiele mądrości. Porzucając narzucane interpretacje i z dosłownym wyciąganiem wniosków z poniższej wypowiedzi mędrca, nazywanego Jezusem z Nazaretu, możemy odszukać bardzo ciekawą receptę na osiągnięcie pewnego rodzaju szczęścia, związanego z miłością.

    "(...)Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego."
    (Mt 22)

    Nie mniej, nie bardziej. Podstawowym warunkiem jednak jest - zacząć od siebie. Tak jak Michale mówisz, rozwój osobisty i wzrastanie własnej osoby w końcu pozwoli przenieść płynące z tego korzyści na osoby postronne i "wybudzanie ich z codziennego transu".

    Pozdrawiam, Rai.

    • Mam podobne spostrzeżenia. Szkoda, że Biblia jest w taki a nie inny sposób interpretowana przez kościół katolicki. Jeśli spojrzeć na treści tam zawarte w inny sposób, można tam znaleźć bardzo dużo praktycznych i mądrych porad dla naszego osobistego rozwoju.

  • Sara Happy

    Rowijajac sie tworzymy w sobie lepsza i piekniejsza przestrzen.
    Robi sie w nas miejsce do pelniejszego i radosniejszego zycia.
    Majac w sobie "slonce i ogien"chcemy czy nie "idzie" to w "eter",zaraza ,motywuje,otwiera na "nasladownictwo"
    Wszystko co autentyczne i prawdziwe wnika w nas gleboko i szczerze-innym otwiera nie tylko "oczy",ale przede wszystkim serca:)
    Ot tak "przedsenne"przemyslenia:)

  • rivFox

    Pomagać innym, a nie umieć pomóc sobie - skąd Ja to znam.

    W tym krótkim wpisie zawarłeś bardzo dużo cennych informacji. Sam znalazłem się tutaj dzięki osobie, która to chwaliła, często się na to powoływała - mimo, że osobiście tej osoby nie znałem to wpłynęła na mnie w taki sposób, że musiałem spróbować.

    Zmieniając siebie możemy zmienić też osoby w naszym otoczeniu. Będąc w jakiejś małej grupce i dalej pracując możemy dać przykład kolejnym i dzięki temu efekty mogą być dostrzegalne przez coraz większe grono osób - piękne, ale może i prawdziwe.

    Sądzę, że jest to dość ważna informacja dla osób, które coś w sobie zmienić, gdyż świadomość, że dzięki temu mogę pomóc tez innym daje dodatkowego "kopa".

    Ja staram się traktować ludzi indywidualnie, poświęcać im czas by lepiej przekazać im to co przekazać mogę - nie jest tego wiele, ale zawsze coś. Jednak doświadczenie nabywa się z wiekiem, a przede mną zostało jeszcze sporo wiosen :) Jednak wracając. Ktoś mówi, że nie warto, że marnuje tylko czas - ale Ja wierzę, że ta osoba może kiedyś zrobić to samo.

    Znam siebie na tyle, by wiedzieć, że siebie nie znam. Ale jednak pewny jestem co do jednego - zawsze piszę/mówią o rzeczach odbiegających od głównego wątku. Mam nadzieje, że tutaj nie było znaczących odchyleń, a jeśli tak to przepraszam. Przepraszam też za możliwe błędy stylistyczne itp. - ciągle nad tym pracuje i chyba nigdy nie skończę - człowiek uczy się przez całe życie.

    Pozdrawiam,
    rivFox

    • rivFox, nie jesteś tutaj po to aby Twój język był perfekcyjny, ale po to, aby czymś się podzielić i coś od siebie wnieść. I za to Ci dziękuję :)

    • rivFox

      Zawsze miewałem i miewam problemy z pisownią. Ciągle nad tym pracuję, ale trudno ocenić jest własną pracę. Po prostu ostrzegam, gdyż są teksty, których nie da się czytać - nie wiem czy sam tak pisze, ale zarzuca mi się niespójność.
      Dziękuję za uwagę :)

  • Kamil

    Trochę porównanie do komórek działa gmatwa sprawę, ale wpis bardzo ciekawy i zrównoważony. Pozdrawiam! :)

  • Martyna

    Witaj :)
    Bardzo mi się podoba Twój blog.Widzę że bardzo dużo zmieniłeś w swoim życiu... Ja teraz zaczęłam swoją zmianę, zaczynam swój rozwój osobisty.Tylko nie wiem od czego mam zacząć.Mógłbyś opisać swoją historię, jak wszystko zaczęło się od Ciebie itp ?

    • Patrycja

      Uważam, że nie ma jednej recepty na rozwój osobisty. Każdy z nas w różnych dziedzinach swojego życia odczuwa dyskomfort i chciałby coś zmienić: odwlekanie (zarządzanie czasem), życie z dnia na dzień (planowanie przyszłości), nieśmiałość (pewność siebie).

      Polecam zrobić analizę. Pomyśl w jakim punkcie swojego życia się znalazłaś (określ punkt A).

      Wiedząc skąd wyruszasz będzie Ci łatwiej zdecydowałać co chcesz zmienić i które zagadnienia samorozwoju będą dla Ciebie interesujące.

      Powodzenia!

  • Dostrzegamy w innych swoje wady i zalety. Dosłownie - non stop dokonujemy nieświadomej projekcji swoich cech na otoczenie. Dlatego pomaganie innym, a szczególnie dawanie im rad jest wspaniałą okazją na to by pomóc sobie.

    Od dłuższego czasu bardzo chętnie radzę innym jak poradzić sobie ze swoimi problemami. Napisałem 'swoimi', bo to tak naprawdę moje problemy. I te rady natychmiast stosuję w realu. Np. wczoraj odpowiedziałem na swoim blogu na pytanie jak poradzić sobie z bałaganem - i od razu wcieliłem to w życie, jako wspaniały nawyk do wyrobienia na początku nowego roku. Nawiasem mówiąc sam blog również założyłem z powodu takiej odpowiedzi na pytanie.

    Tak więc jak najbardziej jestem za pomaganiem innym. Jesteśmy często ślepi na nasze wady. Dostrzegamy je natomiast niezwykle wyraźnie u innych.

    Jeżeli spotkasz kogoś kto budzi twoją silną niechęć z jakiegoś powodu, wyobraź sobie że zapytał cię jak sobie z tym poradzić i odpowiedz mu w formie wpisu na blogu - a następnie przeczytaj ten wpis i zastanów się czy ty sam skorzystałbyś gdybyś zastosował się do tych zaleceń. Założę się że z całą pewnością.

    Interakcje z ludźmi są niezwykle cenne. Dają ci okno do głębokiego wglądu w twoje słabe punkty i drzwi do zmiany siebie na lepsze. Kluczem do tych drzwi jest działanie zgodne z radami jakie dajesz innym.

    I oczywiście inni widząc twoją przemianę mają motywację by zmienić się samemu a więc jest to najlepszy sposób na pomaganie innym - poprzez własny przykład.

  • Pomaganie innym to najlepszy sposób na to, by pomóc samemu sobie. Człowiek, który nie potrafi zadbać o drugą osobę, nie nauczy się nigdy dbać o siebie. Przynajmniej nie we właściwy sposób.
    Jest taka zasada, według której: dostajemy od wszechświata to, co sami mu dajemy. Nie chodzi tutaj oczywiście o działanie interesowne. Jeśli pomagamy komuś, ponieważ liczymy na nagrodę... no cóż, to wspaniale, że w ogóle pomagamy...

  • Zmieniłbym "eliminate" na "embrace" :)

  • Sebioslaw

    Narobiło się teraz trenerów rozwoju osobistego jak mrówek.

    Z tego co widzę, co druga osoba która uczestniczyła w tego typu szkoleniu, została zainfekowana tematem i próbuje swoich sił.

    Żadna osobista wycieczka do autora bloga, ale większość tych trenerów istnieje tylko w sieci i próbuje zrobić na tym kasę.

    Na początek czytelnicy, listy mailingowe, potem wprowadzanie poradników darmowych, następnie płatnych.

    Oczywiście żelazna zasada pokaż się w sieci i reklamuj własną osobę.

    • Patrycja

      Każdy z nich pewnie szuka swojego pomysłu na życie. Jeżeli próbują coś robić i działają to ok. i to się liczy.
      Myślę, że każdy obroni się sam. Jeżeli jest dobry (ma wiedzę, umie ją przekazać, zainteresuje tematem) to ludzie sami będą chcieli go słuchać. Jeżeli będzie tylko odtwórcą treści nastawionym na zarobek szybko utonie :)

  • Ciekawy wpis. Polecam po lekturze tego wpisu i komentarzy książkę: "Menedżer w opałach. 24 lekcje zarządzania wielkimi projektami". Autor wskazuje w jaki sposób praca nad sobą, może pomóc w rozwoju zespołu, kierowania nim, jak warto się odpowiednio umiejscowić i spróbować spojrzeć na siebie, swoje działania, oczami innych.

  • Anna

    Trafiłam na Twoją stronę , wbijając w G. jakąś sentencję , która miała mi pomóc . I tak o to zapoznałam się z Tobą , twoimi artykułami . Bardzo mi się podobają , komentarze również ale już te wybrane . Mam jednak ciągle taki niedosyt . W życiu bardzo dużo przeszłam i wydaje mi się że rady tu zawarte są dla ludzi , którzy nie mieli w życiu zbyt dużo przeszkód . Tak samo trening osobisty jest dla ludzi bez większych problemów ,może posunę się za daleko mówiąc,że jest dla ludzi o umiarkowanej inteligencji , którzy w normalnych warunkach jakie stwarza im życie , nie potrafią nim ani sobą pokierować . Nie wierzę by mógł mi pomóc tak młody i niedoświdczny człowiek , chociaż przyznaję że z całkowitą satysfakcją czytam wszystko co napisałeś . Róeniż jako młody człowiek wywołujesz dużą moją sypatię ze względu na dojrzałość i mądrość oraz niebywałą konsekwencje i spokój . Chciałbym jednak widzieć Ciebie w sytuacjach naprawdę trudnych . Ja po latach dopiero teraz widzę jakie spustoszenie odbywało się w moim życiu , mimo rozwoju , mimo zaangażowania i wiary w sens dążenie do własnego rozwoju . Zawsze jak nie mogę podołać coraz to większym ciężarom jakie nakłada mi życie , przypominam sobie, że nie wiem jak mądrzy byliby ludzie , którzy zostali uwięzienie w obozach zagłady , nie mieli stamtąd ucieczki. Wielu wspaniałych ludzi od tak zgineło bo nie mieli wpływu na to co robi z nimi taka a nie inna rzeczywistość . Dlatego sceptycznie patrzę na możliwe efekty takiego trenigu z osobistym trenerem . Wszystko zaczyna się od miejsca , otoczenia , warunków w których żyjesz i wzrastasz . Czasami są one niewyobrażalnie ograniczajace i najprostrze rzeczy stają się nieosiągalne . Mimo to od jakiegoś czasu przed zaśnieciem czytam Twoje artykuły . Mają w sobie jakąś moc . Nie chce wierzyć że to tylko chwyt marketnigowy . W końcu godzina z Tobą , osobistym trenerem dużo kosztuje . Fachowiec za godzinę roboty bierze 20 zł , lekarz za wizytę 150 zł , masażysta 70 zł , prawnik za poradę 150 -250 zł , godzina na sextelefonie jakieś 200 zł , psycholog 80 zł /h . Michał ile kosztuje ? Napisz mi proszę co czujesz po takim wpisie ? ILu moze być dobrych trenerów osobistych ? Ty zarobisz pieniadze na tym czym się zajmujesz . Tak samo jak lekarz , prawnik . Oni nie chcą pomóc , oni chcą zarobić . Dlaczego uważasz , że mógłbyś być inny ? Tolle coś w zyciu przeszedł on opowiada swoje życie , U ciebie wygląda to jak zaplanowana ścieżka rozwoju kariery . Bo jeśli ktoś pomoga , jeśli dzieli się wiedzą to nie ma takich stawek , poprostu pomaga najbardziej potrzebującym . Brakuje mi tu łączącego ogniwa . Wybacz

  • Jeśli chcemy pomóc naszym bliskim to jedną z najlepszych metod jest dawania im dobrego przykładu i motywowanie ich do działania. Tak robiła moja mama. Do tej pory stawia na rozwój osobisty, mimo tego że jest kobietą w średnim wieku chodzi na kursy z obsługi komputera i uczy się jezyków. Jest inspiracją dla całej rodziny.

    • Patrycja

      Wow takich osoby jak Twoja Mama mogłoby być więcej :) Liczą się chęci, a to jest najważniejsze i godne naśladowania.

  • zosia

    To prawda, ze najpierw trzeba pomoc sobie a potem innym. Zdobywajac doswiadczenie z racji np. przezytych lat i to dosc sporych jestesmy praktykami. Potrzebni sa tez tacy jak Michal. Ma bardzo duzo wiedzy teoretycznej i praktycznej /z racji wieku mniej/. Obie te wiedze sa bardzo istotne- teoria i praktyka. Teoria jest dobra w kazdym wieku bo wtedy latwiej nam przechodzic przez rozne "burze" w zyciu. Z tych "burz" sie nie wyrasta zmienia sie jedynie zawartosc "piorunow". I tu pomaga swietnie Michal, jak radzic sobie z krytykiem wewnetrznym, jak opanowac zle emocje poprostu jak sobie pomagac aby zycie stalo nam sie latwiejsze. Dziekuje ci Michale, wiele sie nauczylam i co najwazniejsze praktykuje najpierw na sobie. W dzisiejszych czasach pomimo wszystko mlodym latwiej jest rozwijac swiadomosc - przy wsparciu Michala czy innych, maja dostep do internetu itd. W moich mlodych latach nie bylo komputera, zadnych rozmow o rozwoju emecjonalnym, zadnych praktycznie na ten temat ksiazek. O tym sie przewaznie nie rozmawialo. Wszyscy wiec zdobywalismy swoje doswiadczenia w praktyce podparte glupotami jak i trafionymi decyzjami. Gdybym wtedy miala dostep do internetu i wczesniej zdobywala teorie -to w praktyce chociaz mniej bym miala popsutych nerwow i zrozumiala jak wazne jest np. pozytywne myslenie. Tak wiec pomagam ludziom bo w niektorych przypadkach sama przechodzilam przez rozne "burze" wiem jakie sa ich nastepstwa i skutki. Powtarzam raz jeszcze, Michal robi swietna robote, daje nam do reki cudowna teorie a praktykowac musimy my sami. Nikt za nas tego nie zrobi. Irytuja mnie niektorych "pretensje" ze ktos tam na czyms robi kase. A niech sobie ma - wiedza jest w cenie a my praktycznie mamy za darmo cala te pomoc. Powinnismy dziekowac a nie krytykowac.

  • Rafał

    Przeczytałem kilka komentarzy i dziwi mnie to, że inni się dziwią, że ktoś chce zarabiać pieniądze na swojej dobrze zrobionej robocie. Że chce się wypromować dzięki internetowi, umieszcza swoje filmiki itd.. Tak jakby taki sposób robienia kariery był gorszy od rozwieszania plakatów na mieście czy poczty pantoflowej. Przecież to jak najbardziej normalne, że każdy próbuje sobie robić z górki (przynajmniej świadomie) niż pod nią, a najpiękniejszym (?) jest połączenie pasji z pracą i zarabianiem na niej. Jeszcze tego nie zaznałem, lecz ciężko pracuję, aby to urzeczywistnić.

  • chagula

    Czytam drugi artykuł (dopiero) ale chyba się rozsiądę wygodniej, bo wszystko co czytam potwierdza to co już wiem ale czasem o tym zapominam. No właśnie - jeśli będę "doskonalsza" od tej siebie z przeszłości to inni też na tym skorzystają. Niby takie oczywiste oczywistości ale w codzienności zapomina się o tym i o tym żeby obserwować własne reakcje i uczucia bo z nich najwięcej można nauczyć się i dowiedzieć o sobie. Fajnie poczytać i posłuchać kogoś komu tak dobrze wychodzi zebranie tego w słowa. Dzięki bardzo za te artykuły :) Komentarze też w prosty sposób pokazują nasze własne "drzazgi". Czytam zatem dalej :)