7 sposobów na zaplanowanie ścieżki kariery na studiach

Wakacje to dla studentów nie tylko czas odpoczynku, ale również szansa na spojrzenie na swoją edukację z innej perspektywy. Oczywiste jest, że aby mieć karierę marzeń, same studia nie wystarczą. Dzisiaj poznasz 7 sposobów na lepszy start na rynku pracy.

Ten artykuł skierowany jest głównie do osób, które jeszcze nie wiedzą, co będą robić po studiach. Ci, którzy już podjęli decyzję też mogą skorzystać z tych wskazówek w celu wzbogacenia i urozmaicenia swojego planu na życie.

Nie znajdziesz tutaj oklepanych i banalnych pomysłów typu “idź na praktyki”, bo o tym wie każdy. Proponuję Ci działania, o których pewnie wcześniej nie myślałeś, a które mogą czynić wielką różnicę.

Na początek - uwolnij swoje myślenie od przestarzałych schematów dotyczących studiów.

Gra jest warta świeczki, bo idąc utartym szlakiem, możesz stać się po prostu kolejnym trybikiem w gospodarce pełnej ofiar polskiego szkolnictwa. O tym, dlaczego ten system jest jak trucizna dla naszych umysłów już pisałem w artykule 13 błędów polskiego systemu edukacji.

Najwyższa pora, abyś zaczął działać w pełni samodzielnie, nie oczekując od swojej uczelni niczego, czego ona nie jest w stanie Ci dać. Jesteś odpowiedzialny za swoją przyszłość i oto, co możesz zrobić, aby mieć karierę, która da Ci satysfakcję, dobre pieniądze, poczucie spełnienia i radość życia.

1. Pamiętaj, że kierunek studiów nie determinuje Twojego przyszłego zawodu

I pamiętaj o tym dobrze. Mimo, że studiowałem ekonomię i marketing, nie jestem z zawodu ekonomistą. Wielu moich przyjaciół robi w życiu coś innego, niż wskazywałoby na to ich wykształcenie. Niektórzy łączą kierunek swoich studiów z hobby lub pasją.

Zwykle ludzie nawet nie rozważają zajęcia się inną dziedziną ze względu na ogrom czasu, który już zainwestowali w studiowanie tej, której się uczą na co dzień. Kto by chciał stracić 5 lat życia? Rzecz w tym, że robienie czegoś innego nie oznacza straconego czasu. W dzisiejszym świecie liczy się interdyscyplinarność i łączenie różnych dziedzin jest bardzo pożądane.

Nic nie stoi na przeszkodzie, abyś na jakimkolwiek etapie swojej edukacji zaczął samodzielnie uczyć się zupełnie nowej dziedziny.

Wszystko jest kwestią czasu. Jeśli jesteś zdeterminowany, aby robić w życiu coś, co będzie dla Ciebie frajdą, poświęć na uczenie się tego 1 godzinę dziennie. Ile potrzebujesz czasu, aby stać się na tyle dobrym, aby zacząć na tym zarabiać? 5 miesięcy? 1 rok? 3 lata? Czas nie ma tu większego znaczenia, w końcu stawką jest cała reszta Twojego życia.

Od czego zacząć?

2. Stwórz listę dziedzin, które chcesz poznać podczas studiów

Nie ograniczaj się tylko do tematyki Twojego kierunku. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że poznając nowe dziedziny trafisz na coś, co Cię mocno zainteresuje. Ja trafiłem na psychologię i rozwój osobisty w czasach licealnych, gdy moja przyszłość wypełniona była matematyką i ekonomią.

Stwórz też plan poznawania tych dziedzin.

Zastanów się, jak możesz je zgłębić, odkryć, zrozumieć. Im bardziej doświadczalnie i praktycznie, tym lepiej. Oczywiście pewnie nie będziesz miał wystarczająco dużo czasu, aby wszystkiego wypróbować. Nic nie szkodzi. Wystarczy, że na swojej skórze przetestujesz tylko niektóre - o pozostałych możesz poczytać lub porozmawiać z osobami, które zajmują się tym na co dzień.

Zainwestuj też w biografie ludzi, którzy przez całe życie robili to, czym się interesujesz. Idź do kiosku i wybierz 10 czasopism dotyczących najróżniejszych dziedzin.

3. Daj sobie czas na podjęcie decyzji

Większość studentów chciałaby wiedzieć już teraz, co będą robić w życiu. Wydaje im się, że każda minuta bez tej wiedzy to czas stracony. Niestety, ale takie podejście rodzi w nas dużą presję, która uniemożliwia naturalny rozwój, blokuje otwartość na to, co nowe i zawęża pole widzenia.

Presja blokuje pasję. Jeśli jeszcze nie posłuchałeś audycji “Jak mądrze szukać swojej pasji”, zrób to jak najszybciej - mówiłem tam o tym, że pasja jest stanem umysłu. Jeśli pozwolisz na to, aby Twoje myślenie o swojej przyszłości było zatrute frustracją, skutecznie blokujesz stan wewnętrznej fascynacji światem. Trudno jest w takim stanie usłyszeć głos swojej intuicji, który powie ”to jest to, co chcę robić w życiu”.

"Nie mów, że nie masz wystarczająco dużo czasu. Masz dokładnie tyle samo godzin w ciągu dnia, ile mieli Hellen Keler, Ludwik Pasteur, Michał Anioł, Matka Teresa, Leonardo da Vinci, Thomas Jefferson i Albert Einstein."H. JACKSON BROWN JR.

Zastanów się teraz - ile chcesz dać sobie czasu na podjęcie ostatecznej decyzji o charakterze swojej kariery? Jeśli do tej pory nie zrobiłeś nic w tym kierunku, proponuję abyś dał sobie co najmniej rok (rozważ wzięcie urlopu dziekańskiego). Dużo? W porównaniu do całego życia… to kropla w morzu. Taki rok to wspaniała przygoda, najlepszy sposób na rozwinięcie swojej osobowości, a przy okazji - najlepsza droga do odnalezienia swojej pasji.

Daj sobie tydzień, dwa tygodnie lub miesiąc na zgłębienie każdej dziedziny z Twojej listy i regularnie zadawaj sobie pytanie:

4. “Co jest w tym interesującego?”

To pytanie jest najlepszym przyjacielem pasji, która w Tobie kiełkuje. Zadawane przy każdej okazji wyzwoli w Tobie uczucie fascynacji.

Wyobraź sobie, że chciałbyś poznać branżę filmową. Zaglądając do świata tworzenia filmów szybko zobaczysz, że można w niej robić wiele różnych rzeczy - biegać z kamerą, montować filmy, pisać scenariusze, zajmować się charakteryzacją lub efektami specjalnymi, produkowaniem filmów lub ich promocją. Pamiętaj, że nigdy nie musisz “brać” całej dziedziny - zawsze szukaj tych elementów, które są dla Ciebie najciekawsze.

Być może stanie się tak, że w oko wpadną Ci różne elementy z różnych dziedzin. To świetna podstawa do tego, aby zaplanować karierę, która będzie wyjątkowym, wieloskładnikowym koktailem umiejętności (których jest na rynku coraz więcej!).

5. Wybierz unikalny zawód lub stwórz własny

Nowe sposoby na zarabianie pieniędzy powstają bez przerwy. Wybór jest ogromny i szkoda by było, gdybyś ograniczał się do wąskiej perspektywy tych, o których do tej pory słyszałeś. Co powiesz na to, aby zostać groomerem, czyli specjalistą od psich fryzur? Coachem diety? Testerem gier komputerowych?

Najpierw poznaj możliwości, a dopiero potem dokonaj wyboru. Im więcej znasz opcji, tym trafniejsza będzie Twoja decyzja.

Pamiętaj też, że możesz stworzyć nowy zawód. Pomyśl o tym, jak mógłbyś połączyć swoje umiejętności i zainteresowania i co mógłbyś zrobić, aby rozwiązać ważny problem innych ludzi. Jeśli możesz zrobić coś, za co Ci zapłacą, na co czekasz?

Zawód coacha jest przecież stosunkowo młody i powstał z potrzeby pomagania ludziom, zarówno zawodowo jak i prywatnie. Może Twoja wymarzona praca także jeszcze nie istnieje? Odkryj, czym mogłaby być. W tym celu zajrzyj do naszego 5-dniowego kursu Jak zdobyć pracę marzeń?, który pomoże Ci zaprojektować unikalne stanowisko.

6. Zrób listę umiejętności, których chcesz się nauczyć

Oprócz poznawania nowych dziedzin warto poświęcić wolny czas na uczenie się nowych umiejętności. Czego mógłbyś się nauczyć, co mogłoby Ci się przydać w budowaniu kariery marzeń?

Znajomość języków, wystąpienia publiczne, obsługa programów komputerowych, skuteczna komunikacja, asertywność, nawiązywanie kontaktów z ludźmi, negocjacje, przywództwo, przedsiębiorczość, zarządzanie finansami, i wiele innych.

Każda z nich wymaga powtarzalnego treningu, ale może stać się narzędziem, z którego będziesz korzystać do końca życia.

7. Rozważ rezygnację ze studiów

Tak, dobrze usłyszałeś. Jeśli studiujesz tylko dla papieru i męczysz się na swojej uczelni, lepiej będzie jeśli odpuścisz sobie ten etap edukacji. Pomyśl o czasie, który poświęcasz na naukę przedmiotów, które Cię nie interesują. Gdybyś cały ten czas przeznaczył na samoedukację w dziedzinie, która jest Ci bliska, miałbyś dużo większe szanse na zdobycie pracy tam, gdzie będziesz czuć się świetnie przez resztę swojego życia. Zrobiłbyś to lepiej i szybciej.

"Gdy jedne drzwi się zamykają, inne się otwierają. Jednak często patrzymy tak długo i z takim żalem na te zamknięte drzwi, że nie widzimy tych, które się dla nas otworzyły."ALEXANDER GRAHAM BELL

Jeśli poświęcisz dużo czasu na rozwój w swojej dziedzinie i będziesz dobry w tym co robisz, inteligentny pracodawca nie zmartwi się tym, że nie masz wykształcenia wyższego. Zresztą, jeśli o to zapyta - powołaj się na Bila Gatesa, Steve’a Jobsa czy Marka Zuckerberga.

Pomyśl o tym, aby od razu zostać freelancerem lub założyć własną działalność gospodarczą. Te coraz częściej wybierane ścieżki kariery wbrew pozorom nie są takie trudne do zrealizowania. Ja osobiście nigdy nie oddałbym możliwości prowadzenia własnej firmy za pracę dla kogoś, ale to oczywiście kwestia osobowości. Jeśli chcesz uczyć się od innych, zatrudnij się w firmie o profilu, który Ci odpowiada i ucz się poprzez działanie w każdej sekundzie swojej pracy w tym miejscu.

Może Ci się wydawać, że rezygnacja ze studiów to trudny krok wymagający dużej odwagi, ale jest tak tylko dlatego, że jesteś silnie przywiązany do schematu “muszę mieć wykształcenie wyższe”. To nie jest prawda i wcale nie musisz być geniuszem, żeby poradzić sobie bez tytułu magistra.

Wszystko jest kwestią tego, ile czasu poświęcisz na własną edukację i tworzenie kariery marzeń. Dlatego sam świadomie zadecyduj, czy studiowanie Cię wzbogaca, rozwija i wzmacnia, czy osłabia, zabiera czas i utrudnia realizację Twoich planów.

Na koniec - zawsze i wszędzie pamiętaj, że na drodze kreowania swojej wymarzonej kariery powinieneś być w 100% samodzielny.

Nie czekaj, tak jak robi to większość, do ostatniego dzwonka - jeśli zadbasz o swoją przyszłość, nie tylko okres studiów będzie najlepszym czasem Twojego życia.

"Twój czas jest ograniczony, a więc nie marnuj go na to życie cudzym życiem. Nie daj się złapać w pułapkę przeżywania życia będąc sterowanym przez innych. Nie pozwól, by zgiełk opinii innych zagłuszył twój wewnętrzny głos. I co najważniejsze, miej odwagę podążać za swoim sercem i intuicją. One jakimś cudem już wiedzą, kim tak naprawdę chcesz zostać. Wszystko inne ma wartość drugorzędną."STEVE JOBS

Napisz komentarz

  • Michał

    Bardzo dobry artykuł i celne cytaty :).

  • Przemek

    To powinno być udostępniane każdemu młodemu człowiekowi. Zazwyczaj jest tak, że rodzice mówią "idź na studia, będziesz miał pracę" itp itd. A tu nie o to chodzi. I to właśnie najczęściej przez rodzinę wszystkie plany są skreślane, bo ludzie się poddają presji rodziny, która uważa, że np. "to niemożliwe", "co to za zawód" i tym podobne, bezsensowne teksty.
    P.S. Ja też zacząłem się interesować psychologią i rozwojem w czasach licealnych (tj. już prawie od roku). Super sprawa :) Jak się "uczyłeś" psychologii? Bo rozwój to wiadomo, książki itp., a psychologia jest raczej szersza i więcej obejmuje, toteż ciężej dowiedzieć się "wszystkiego" na ten temat.

  • Michał

    Nie zgadzam się z punktem o rzuceniu studiów ;) warto skończyć choćby licencjat, nawet jeśli kierunek cię nie interesuje, to choćby dla papierka. Kiedy masz dyplom, chętniej zatrudnią cię np. w biurze za 15zł/h i praca będzie lżejsza niż dajmy na to w MC za (tu strzelam) 10zł/h. Nie męczysz się tak, a masz więcej środków na realizowanie własnych pasji, czy wspomniane samokształcenie.

    • Michał, jeśli mówimy o ludziach, którzy poza studiowaniem nie mają ochoty robić nic więcej (rozwijać swoich umiejętności i pasji, próbować różnych miejsc pracy, rozwijać sieć znajomości, itp.) - to faktycznie lepiej mieć papierek niż go nie mieć. Rzucenie studiów powinno być świadomą i przemyślaną decyzją i jeśli ktoś to robi, powinien wiedzieć co dokładnie zrobi z czasem, który zyska. Rzucanie studiów i siedzenie na kanapie to głupi pomysł :)

    • gość

      Nie zgadzam się z tym że kiedy masz dyplom, chętniej zatrudnią cię np. w biurze za 15zł/h. Mam magistra z matematyki/statystyki i tak zap*****m w fabryce amortyzatorów samochodowych.

    • Michał

      Tego co teraz napiszę w żadnym wypadku nie uznawaj za jakieś wywyższanie się ;) Będąc na licencjacie, 2 rok studiów, znalazłem pracę za 18zł/h w biurze właśnie, gdzie oferta była skierowana do osób studiujących lub po studiach, co z automatu skreśla nie-studentów. A robię to, nie dlatego, że wiążę z tym przyszłość, ale po to, żeby mieć na podróże, na własny rozwój, za który nieraz trzeba płacić itd. ;)

    • Jestem już wielce sceptyczny do robienia czegoś tylko dla papierka. W liceum poświęciłem mnóstwo czasu na napisanie dobrej matury, w ogóle nie zważając na oceny na świadectwie, co przy przyjęciu na studia w Norwegii okazało się być akurat odwrotnie. Czas stracony? Może, ale suma summarum nauczyłem się przy tym umiejętności sumiennej pracy.

      No ale, równocześnie poświęciłem mnóstwo czasu na rozwijanie z pasją norweskiego, co dało mi dostęp do zarabiania 20zl/h podczas snu i 85zl/h za rzeczywistą pracę. Czy rzeczywiście warto się zmuszać do robienia czegoś tylko dla papierka? Wątpię.

      Sam głęboko się zastanawiałem, czy w ogóle zaczynać studia, w końcu się przekunąc tym, że będę miał możliwość ogrom nowych osób, możliwe, że również z różnych kultur, co po prostu wydaje się ciekawe. Jednocześnie mając po drugiej stronie naukę chińskiego, może portugalskiegoi założenie własnej firmy.
      Czasem przytłacza ten ogrom możliwości. Pozdrawiam!

    • Małgorzata Wieczorek

      Witam! Ukończone studia choćby licencjackie są już jakimś punktem
      zaczepienia na przyszłość. Nie koniecznie trzeba iść na studia
      magisterskie. Można rozważyć ukończenie studiów podyplomowych i szybciej rozpocząć karierę. Studia podyplomowe to także szansa na zdobycie specjalistycznego wykształcenia w danej dziedzinie w dość szybkim czasie. Dlatego też wszystkich zainteresowanych studiami podyplomowymi serdecznie zapraszam do zapoznania się ofertą szkół WSB. Dodam, że obecnie trwa specjalna promocja zniżkowa w ramach której można oszczędzić aż 600zł na wpisowym i czesnym. Warunkiem skorzystania z niej jest zapisanie się na studia do 20 września. Po szczegóły promocji i oferty edukacyjnej zapraszam na naszą stronę internetową.

      Pozdrawiam, Małgorzata Wieczorek
      Online Ekspert WSB

  • Ola

    Jestem jedną z tych szczęśliwych osób, które studiują to, co naprawdę kochają. Psychologia to moja pasja i pomysł na życie. Ale podczas czytania artykułu (pkt.2) uświadomiłam sobie, że od dawna chcę wrócić do nauki łaciny! Zaraz zapisuję się na kurs. Dzięki, Michał :)

  • Marta

    Ciekawy artykuł. Uświadomił mi, że poszłam podobną drogą. Tylko że zamiast rzucania studiów jakoby obok nich poszerzałam wiedzę na interesujące mnie tematy ^^ Dziękuję za ciekawą lekturę

  • kitt94

    Mimo, że mam możliwość studiowania dziennego, zdecydowałem się na tryb zaoczny, bo znalazła mnie (tak, nie na odwrót) praca, która częściowo spełnia moje marzenia. Próbuję się jakoś wyrwać z panującego schematu, na razie jedną nogą. Życzcie mi powodzenia, jak i ja Wam życzę!

  • Przemek

    Jak zmienić schemat "musze mieć wykształcenie wyższe ?

  • Kamil

    Salve. Jestem studentem historii, cieszę się, że trafiłem na ten artykuł, bo wyraża kilka istotnych rzeczy, które niejako "czuję". Historia jest moją pasją, ale oczywiście nie cała, a jej nisza, która nie pozwoli mi znaleźć pracy, więc myślę nad drugim kierunkiem. Jednocześnie zastanawiam się, jak poszerzyć wiedzę na tematy, które mnie interesują. Tym niemniej- bardzo dobry artykuł.

  • Ten artykuł pojawił się w dobrym momencie :) Tematyka wpisu łączy się również z całym tematem przyszłości bez względu na wiek. Planowanie, wyznaczanie celów i spisywanie to najlepszy sposób na sukces i spełnienie, chociażby dlatego, że wiem czego chcę :)

    Pozdrawiam

  • Gabriela

    a co z tzw "gap year"? :) może jakiś artykuł o fajnym zaplanowaniu roku przerwy w nauce?

    • Punkty 2, 3, 4, 6 doskonale się do tego nadają :)

    • Gabriela

      na szczęście podjęcie decyzji mam już za sobą i dokładnie wiem co chcę robić. będę studiować medycynę, ale przed studiami chcę spróbować czegoś innego, np. podróży, wolontariatu, czegoś, co da mi "świeże" spojrzenie na życie, może wyciągnie ze strefy komfortu, a że maturę mam już zdaną, pozostaje mi wykorzystać ten czas na rozwój osobisty. 6 rzeczywiście się nadaje, np. kurs językowy nigdy nie jest złym pomysłem, tak samo jak podróż :) dzięki!

    • Gap year wolny od nauki?
      Gap year daje Ci właśnie wolność do tego by się nauczyć ogrom! Zapisz się na siłownie, ucz języków, wyjedź na wolontariat.
      Polecam WWOOF, praca na farmach organicznych, znajdziesz je w każdym państwie. I tak, możesz być tą osobą, która odmawia rozmawiania po angielsku w innym kraju, ucząc się nowego języka! :)

    • Gabriela

      chodziło mi o rok wolny od "konwencjonalnej" nauki w szkole czy na studiach. napisałam w komentarzu, że myślę o podróży czy wolontariacie. czas poświęcony na rozwój nie jest czasem straconym, to też jest nauka :) dzięki za podsunięcie pomysłu z WWOOF :)

  • Pyza

    Mój problem polega na tym, że interesuje mnie wiele dziedzin.Studiuję matematykę z pasji.Myślę o doktoracie w przyszłości. Jednak z drugiej strony chciałabym też spróbować czegoś nowego, co również mnie interesuje, a mianowicie dostać się na medycynę.Traktuje to jako wyzwanie, zwłaszcza, że chodziłam do klasy mat-fiz. Dzięki za wpis.

  • Angel

    Zastanawiam się, czy jeśli doszkalamy się samodzielnie na przykład z książek przez godzinę dziennie, to czy pracodawca będzie nam chciał powierzyć zadania w swojej firmie? Czy w ogóle zaprosi na rozmowę kwalifikacyjną bez ważnych punktów w rubryce wykształcenia i doświadczenia w CV?

  • Ania

    A co jeśli u mnie studiowanie to wybór, któremu poświecilam praktycznie 6 lat mojego ostatniego zycia, i zostały mi jeszcze dwa? Teraz moge powiedziec ze nie do konca byla to odpowiednia droga i nie wiem czy do konca jest to ten kierunek ktory chce obrac w zyciu ale jest to jedyny pomysl jaki mam na siebie. Rozwazalam pomysl rzucenia studiów, ale to stracenie wielu lat bardzo ciezkiej pracy, dla której poswiecilam rodzine, jezyk, przyjaciól i wszystko co mialam. Poza tym nie wiem jaki kierunek mialabym obrac znowu i nie wiem czy bylby to odpowiedni kierunek. Lata mijaja a ja pozostaje w punkcie wyjscia i nie wiem co robic. Poza tym kierunek, ktory wybralam jest tak bardzo ciezki, pomiedzy czasem dla pracy zeby sie utrzymac podczas studiów i pracy zeby go skonczyc nie pozostaje mi zbyt duzo zeby spac i jesc, wiec chociaz bardzo bym chciala, nie moge po prostu rozwijac innych zainteresowan. Czasem wydaje mi sie, ze ciezka praca i ambicja nie do konca jest odpowiednim rozwiazaniem. I jak na razie jest to jedyny problem, przy ktorym naprawde czuje sie bezsilna. Przepraszam za brak polskich znaków. Pozdrawiam

    • bezczas

      Czyżby medycyna? Minął rok od Twojej wypowiedzi, a właśnie weszłam na ten artykuł, bo lubię go sobie od czasu do czasu przypomnieć w momentach typu „co robić ze swoich życiem?”, akurat został mi ostatni rozdział licencjatu do napisania, bardzo dużo temu poświęciłam, ale podoba mi się to i uwielbiam swój kierunek studiów (do trzech razy sztuka hihi), szaleńczo wręcz (poza ogólnymi przedmiotami), ale własnie też teraz nie do końca wiem, w którą stronę pójść, a interesują mnie też inne rzeczy i chciałabym je zgłębić. Do brzegu, wymyśliłaś coś, zmieniłaś? Może podjęłaś jakieś nowe studia? Zaciekawiłaś mnie.

  • Ala

    Ja uważam , że ten tekst jest skierowany do tych ludzi którzy nie dają sobie rady na wybranym kierunku i jest tu podany pomysł na inną karierę Ci którzy nie wiedzą że można inaczej:D Bywają i tacy... co są czasami w dole jak nie zdają co jakiś czas czegoś. Moim zdaniem nie trzeba mieć studiów żeby mieć dobrą pr.Ala

  • Jeżeli ktoś studiuje tylko dla papierka, to niech sobie studiuje, pewnie i tak wtedy nie jest ambitną osobą i nawet mu ten papierek nie pomoże, jesli nie będzie miał doświadczenia :) Wkurzają mnie ludzie, którzy całe studia siedzą na dupie, a później płacz, bo nie ma pracy w zawodzie. Znam znajomego grafika, który interesuje się tym tematem od 15 roku zycia. Codziennie poświęcał czas na swoją pasję, później zaczął robić indywidualne zlecenia i podsyłał innym swoje przykładowe projekty. Poszedł na studia z tym związane...i zostawił je po roku. Obecnie bardzo dobrze zarabia i brak papierka w ogóle mu w tym nie przeszkadza :P

  • Aliatan

    Sporo komentarzy wywołał punkt o rzuceniu studiów i dla mnie też jest dosyć kontrowersyjny ale pod innym względem. Może opowiem swoją historię. Maturę pisałam w 2012 roku zdałam ją ale bez szału ponieważ w mojej głowie było tylko malarstwo na ASP a tam nie trzeba mieć świetnej matury, musi być po prostu zdana. I tak przez trzy lata próbowałam się dostać na ASP, ciężko pracowałam aby się utrzymać, chodziłam i płaciłam za swoje kursy, uczyłam się historii sztuki na własną rękę. Pierwsza,druga,trzecia porażka. And here I am, trzy lata poźniej przygotowuję się do poprawienia wyników maturalnych ponieważ po drodze odkryłam, że można w życiu robić coś innego. Oczywiście, kolejny raz będę zdawać na malarstwo i nawet jeśli się nie dostanę zostanie to moją najprawdziwszą pasją i w tym chce się realizować, ale wiem, że dzięki studiom mogę do swojego malarstwa włączyć inne aspekty. Rzeczywiście warto odkryć to co się kocha i poważnie zastanawiać się nad tym co się chce studiować. Na tym etapie wydaje mi się, że nie rzuciłabym studiów ponieważ są one przywilejem a nie obowiązkiem i warto studiować ale tylko to do czego ma się pewne zamiłowanie, co może nam pomóc w realizowaniu się. Pozdrawiam

  • Julia

    Chyba nie każdy jest zadowolony ze swojej pracy, co myślicie o studiach podyplomowych aby coś np zmienić?