Artykuły, które otwierają umysł

Edukacja • Rozwój osobisty • Coaching

Zacznij tutaj

Jak się budzić pełnym energii

149562_1522

7 rano, dzwoni budzik. Wyłączasz go, jak najszybciej jest to możliwe, a w głowie słyszysz głos: „jeszcze tylko 5 minut…”. Ale gdzieś tam głęboko wiesz, że do momentu gdy wstaniesz z łóżka, jest jeszcze daleka droga. Brzmi znajomo?

Możesz to zmienić. W tym artykule znajdziesz kilka bardzo skutecznych sposobów na to, abyś spod kołdry wyskakiwał jak rakieta. Pełny energii i chęci aby rozpocząć nowy dzień!

Nielogiczne poranki

Na początek coś bardzo ważnego – ilość przespanych godzin nie zawsze przekłada się na to, czy czujesz się wyspany po przebudzeniu.

Być może miałeś kiedyś tak, że spałeś bardzo długo, dłużej niż zwykle, a mimo to rano czułeś się zupełnie zaspany i bez energii. Być może miałeś również takie doświadczenie, że śpiąc bardzo krótko, obudziłeś się wczesnym rankiem i czułeś się tak rozbudzony, że mógłbyś natychmiast wstać i rozpocząć nowy dzień.

Mało logiczne, a jednak prawdziwe.

 

Fakt czucia się wyspanym i pełnym energii nie musi zależeć od długości snu. Dlatego warto jest się tą kwestią zająć zupełnie osobno. Pamiętając o kilku ważnych zasadach możesz sprawić, żeby każdego dnia bez względu na ilość przespanych godzin, wstawać wyspany i pełny energii.

Oczywiście gdy Twój organizm otrzyma wyraźnie za mało snu, nadal będzie Cię informować, że potrzebuje go więcej. Jednak dzięki sposobom, które poznasz w tym artykule, unikniesz niepotrzebnego uczucia zaspania, które pojawia się zdecydowanie zbyt często- nawet wtedy, gdy śpisz wystarczająco długo.

Więcej energii

Co Ci to da? Świetny początek dnia! Budząc się, będziesz pełny energii i zamiast tracić czas na dosypianie, od razu wstaniesz i zabierzesz się za to, co masz do zrobienia. Wstawanie będzie łatwiejsze i skończy się wewnętrzna walka z myślami.

Płynie z tego jeszcze jedna korzyść. Czując się rano wyspanym, będziesz faktycznie bardziej wyspany przez cały dzień. Kiedyś przeprowadzono badanie na grupie ludzi cierpiących na bezsenność. W nocy badano przebieg ich snu. Rano jednej grupie powiedziano, że spali bardzo źle, cały czas się budząc. Drugą grupę natomiast poinformowano, że całą noc spali bardzo głęboko i że ich sen był bardzo zdrowy. Tak naprawdę, obie grupy były wybierane losowo! Okazało się, że pierwsza grupa przez cały dzień miała bardzo niski poziom energii, a druga zupełnie odwrotnie – ich poziom energii był wyższy niż zwykle.

Wniosek z tego jest taki, że samo przekonanie o tym, czy się danej nocy wyspałeś czy nie, wpływa na Twój poziom energii przez cały dzień. Tak więc czując się rano wyspanym, będziesz czuł się lepiej przez cały nadchodzący dzień!

 

Brzmi zachęcająco? Oto co możesz zrobić, aby każdego dnia dostawać energetycznego kopa:

 

1. Gdy się obudzisz, już nie dosypiaj. Ponowne zasypianie po przebudzeniu uczy Twój mózg, że ten moment jeszcze nie oznacza wstawania. Kiedyś często tak robiłem. Mimo nastawionego budzika na określoną godzinę, każdego dnia co najmniej dwukrotnie przestawiałem go na 15 lub nawet 30 minut później. Gdy po jakimś czasie ten schemat zamienił się w nawyk, prawie niemożliwe było wstanie po pierwszym dzwonku budzika.

Mój umysł doskonale wiedział, że pierwszy budzik nic nie znaczy, że przecież zaraz będę spać dalej. Możesz sobie wyobrazić, jak bardzo byłem zmęczony każdego ranka. Gdy zerwałem z tym nawykiem i przestałem dosypiać, zmęczenie zniknęło. Dlatego pamiętaj – naucz swój mózg, że jak raz zadzwoni budzik, to już nie ma więcej spania!

 

2. Po przebudzeniu od razu usiądź na łóżku lub na jego krawędzi. Możesz nawet wstać, byle nie leżeć dalej w tej samej pozycji. Sama zmiana fizjologii zmieni to, jak się czujesz. Fakt zmiany pozycji ciała sprawi, że wcześniej tak kusząca miękkość kołdry, teraz już nie będzie tak atrakcyjna.

 

3. Zadbaj o to, aby w pokoju rano było jak najwięcej światła. Kiedyś lubiłem spać z całkowicie zasłoniętymi roletami, jednak nie jest to dobre rozwiązanie dla Twojego porannego samopoczucia. Niedostateczna ilość światła wpływa na działanie szyszynki, miejsca w mózgu, gdzie produkowana jest serotonina. Ten neuroprzekaźnik jest odpowiedzialny za dobry nastrój. Gdy światła jest dużo, szyszynka produkuje więcej serotoniny, a wtedy masz lepsze samopoczucie.

Brak światła jest prawdopodobnie przyczyną zwiększonej liczby ludzi cierpiących na depresję w krajach północnych. W Skandynawii liczba słonecznych dni w ciągu roku jest wyjątkowo mała. Odnotowuje się tam znacznie wyższą liczbę samobójstw. Dlatego pamiętaj o tym, aby Twoje oczy miały rano jak najwięcej światła!

 

4. Wstawaj zawsze o tej samej godzinie. Jeśli Twój styl życia na to pozwala, ustal sobie jedną godzinę, o której zawsze będziesz się budzić. Po jakimś czasie Twój zegar biologiczny się do tego przyzwyczai. Wiedząc, o której wstajesz, będzie Cię wieczorem informował o tym, kiedy masz się położyć do snu. W zależności od tego jaki miałeś dzień, zmęczenie będzie Cię dopadać w różnych godzinach. Twój mózg, pamiętając o godzinie pobudki, będzie zawsze wiedział kiedy iść spać, aby się solidnie wyspać.

 

5. Przed pójściem spać wizualizuj. Najpierw wyobraź sobie zegar, najlepiej taki, z którego najczęściej korzystasz. Niech będzie na nim godzina, o której masz rano wstać. Następnie wyobraź sobie siebie, jak wstajesz, pełen energii i cudownie wyspany. Możesz na początku stworzyć obraz, widząc siebie z zewnątrz, patrząc jako obserwator z konkretnego miejsca w swoim pokoju. Obserwuj siebie jak wstajesz, jak się przeciągasz i szeroko uśmiechasz. Teraz wyobraź sobie to samo, tylko że będąc zasocjowanym, czyli z perspektywy swoich własnych oczu. Usłysz jak dzwoni budzik, otwórz oczy i poczuj radość płynącą z nadchodzącego dnia. Pamiętaj o tym, aby te obrazy były żywe, ruchome, nasycone kolorami, bardzo jasne i wesołe. Wystarczy 5 minut tego typu wizualizacji dziennie przed pójściem spać, a efekty pojawią się bardzo szybko.

 

6. Popracuj ze swoim dialogiem wewnętrznym. Zaobserwuj, co mówisz do siebie rano, gdy się obudzisz. Być może jest to senny, zaspany głos, który mówi: „Jeszcze…. zieew… chwilę… zieeew…” Jeśli tak, zamień go na inny, bardziej motywujący do wstania z łóżka. Powiedz sobie w głowie: „Hej, jest nowy dzień, czas wstawać, szkoda czasu, do dzieła!!!” Niech ten głos będzie żywy, energiczny, niech mówi głośno i szybko. Sama zmiana dialogu wewnętrznego bardzo wpłynie na Twoje emocje. Z głosem pełnym energii wstaniesz dużo szybciej.

 

7. Zadbaj o ruch fizyczny. Ma on wpływ na każdy aspekt Twojego życia, w tym także na jakość snu. Im jest lepsza, tym łatwiej Ci się obudzić i tym więcej energii masz z samego rana. To nie musi być wcale ogromny wysiłek – wystarczy krótki spacer, gimnastyka, kilkanaście minut biegu lub truchtu. Wprowadź codzienną aktywność do swojego życia, a odkryjesz zupełnie nowe pokłady chęci do życia i pracy.

 

Każdy z tych sposobów działa, sprawdziłem to na sobie – wielokrotnie. Jestem całkowicie przekonany, że możesz w krótkim czasie uczynić swoje wstawanie dużo łatwiejszym i przyjemniejszym.  Pomyśl tylko, ile czasu dziennie zyskujesz. Dodaj do tego inne metody zarządzania swoim dniem a zobaczysz, że całkiem łatwo możesz uwolnić w swoim życiu nawet do 20 godzin tygodniowo. Zachęcam Cię do poznania 15-dniowego programu rozwoju osobistego Life Architect BOX – Zarządzaj Swoim Czasem, w którym zaproponuję Ci mój własny system organizacji własnego życia i pracy.

Gwarantuję Ci minimum teorii, maksimum praktyki. Program zawiera kilkadziesiąt sprawdzonych i skutecznych metod. Ponadto, Life Architect BOX działa na wielu poziomach – oglądasz materiały video, słuchasz ćwiczenia audio i własnoręcznie wypełniasz zeszyt ćwiczeń.

Czas na działanie

Niektóre sposoby mogą na Ciebie działać bardziej, inne mniej. Proponuję, abyś na początek próbował każdego z osobna. Po wprowadzeniu konkretnej techniki w życie, rano obserwuj poziom swojej energii i chęci wstawania z łóżka. Gdy już przećwiczysz każdy punkt, zacznij je łączyć, biorąc pod uwagę te, które najlepiej dla Ciebie działają. Zobaczysz, że w ciągu tygodnia lub dwóch, wyrobisz sobie nawyk korzystania z poszczególnych sposobów i pozwolą Ci one łatwo wstawać, już do końca Twojego życia :)

I nie tylko poranek na tym skorzysta, ale również cały Twój dzień.

 

Oprócz wyżej wymienionych sposobów warto jeszcze pamiętać o kilku innych, równie ważnych zasadach. Przed snem wypij szklankę lub dwie wody mineralnej, niegazowanej. Zadbaj o to aby miejsce, w którym śpisz było przewietrzone- mózg do odpoczynku potrzebuje tlenu. Poeksperymentuj też z różnymi typami budzika. Ja, jeśli w ogóle używam, to jest to najczęściej jakaś żywa, energiczna piosenka.

 

Daj znać w komentarzach, który sposób działa na Ciebie najlepiej. A może masz jakieś swoje sprawdzone techniki na energiczne wstawanie?

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, spodobają Ci się również warsztaty Life Architect:

Warsztat 'Tu i Teraz' w Kazimierzu Dolnym

Zostaw komentarz

  • Sebastian

    świetny artykuł:)
    jeśli jest taka możliwość rolet w ogóle nie zasłaniam bo budzi mnie rano po części sam nowy dzionek:)
    najlepiej spać całą noc przy otwartym oknie, sen jest lepszy a poranek świeższy.
    punkt drugi, właśnie ważne by się od razu nie zrywać na równe nogi tylko dać sobie chwilę czasu, ale już w pozycji siedzącej:)
    mnie osobiście budzi ulubiony kawałek na komórce co dodatkowo daje pozytywnego kopa by wstać:)
    nie zdajemy sobie sprawy jak jakość naszego poranka odbija się później na cały dzień.

  • Prawda jest taka że na to wszystko wpływa nasza podświadomość. Wystarczy przed snem wizualizować i mówić sobie że wstaniemy pełni energii i szczęścia i tak się stanie (trzeba to robić z wiarą, puste słowa nic nie dadzą). Wkrótce na swoim blogu będę pisał kilka artykułów właśnie o podświadomości i mocy jaka w niej drzemie :)

    • Jola

      Nie mam problemu ze wstawaniem,bardziej ze zmeczeniem umyslowym.
      Pracuje po16 godzin w labolatorium, wiekszosci nad mikroskopem.Niestety pracuje od 15 do 8-mej rano wiec na spanie mam tylko 5-6 godzin od rana.Jestem zdyscyplinowana wiec nie lenie sie do ostatniej minuty i wstaje bez ociagania. Ale cierpie na hroniczne przemeczenie glowy.Chciala bym umiec regenerowac sie podczas przerw w pracy lecz boje sie zasnac i zapasc w gleboki sen wiec podczas przerw walcze ze zmeczeniem i mecze sie jeszcze bardziej bo sie tym denerwuje.Prosze poradz mi jak to osiagnac.Jak skumulowac energie.Kiedys udawalo mi sie podczas gdy mialam wiecej czasu dla siebie cwiczylam joge.Teraz nie moge sie wyluzowac.Czy jest na to jakis sposob?

  • algerii

    A ja jak ustawiam na budzik moją ulubioną piosenkę, to po pewnym czasie staje się moją znienawidzoną piosenką, hm?
    Tylko ja tak mam?;p
    Ale na pewno wypróbuję te metody.
    Fajnie jest też po przebudzeniu trochę poćwiczyć, potańczyć oraz „rozgrzać twarz”, czyli mocno zaciskać oczy a potem otwierać je lub „pokręcić” buzią tak jak przy żuciu gumy :)

    • Drabol

      tak dokładnie tez piosenki które ustawiam na dzwonek budzika staja sie potem dla mnie nie do słuchania ;)

    • Ewelina

      Hehe ja też tak mam z piosenkami ;)

  • metalkoholik

    Z tym budzeniem się wypoczętym po krótkim śnie jest inaczej. Jest coś takiego jak fazy snu. Jedna pełna faza snu trwa około półtora godziny (ale te wartości są zmienne). Jeśli uda się nam obudzić zanim zacznie się faza głębszego snu = wtedy, gdy sen jest płytki – rano jesteśmy pobudzeni.

  • progoth

    najbardziej efektywnym dla mnie sposobem jest szybkie wstanie, ubranie sie i pojscie pobiegac. Tak z 30m do 1h. potem przez jakies 30m jestem troche zmeczony ale w ciagu dnia i tak jest znacznie lepiej niz bez „porannego rozruchu” ;]

  • Paweł

    Spróbuję zastosować te rady :)

    Od jakiegoś czasu jak kładę się do łóżka nastawiam budzik na około 8h od tej chwili. Czytam coś przez 15min, zasypiam w ciągu 5-10min a rano wstaję wypoczęty, dzięki Twoim artykułom :)

  • Martuśka

    ojjj prawda prawda… kiedyś miałam ustawiony na komórce budzik, który od samego początku wrzeszczał ,,wstawaj K****a wstawaj, która godzina jest wstawaj z wyra ale już nie kur***a nie wyłanczaj budzika…..” masakra po takim przebudzeniu aż (nie)chciało się żyć.. a teraz budzi mnie dzwięk śmiechu dziecka i co prawda nie wstaje z chęcią ale nie jest to już takim koszmarem ;] co do wstawania jak dla mnie najlepiej jest po prostu zmusić się do zrzucenia z siebie kołdry :pp bo jak ja bym sobie powiedziała ,,jeszcze 5 min.” to mam pewne, że zaśpie ;]

    pozdrawiam ;]

  • Norbi

    Michale mam pytanie ! Mam już wyrobiony nawyk wstawania o 6 rano ba, kładę się codziennie o 22;30 ( fazy snu ) i ogólnie bardzo to lubię .
    Prowadzę obecnie dość intensywny tryb życia ( siłowania , bieganie ) czasem jak w staje czuje , że mój organizm potrzebuje jeszcze snu . Pojawiają się dwa pytania czy to możliwe czy to raczej jakieś wykręty ;p a po drugie jeśli to prawda lepiej odespać od razu czy zdrzemnąć się później ?

  • Andy

    Ja mam na to nieco inny sposób.
    Wieczorem przed snem koniecznie robię sobie ćwiczenia ze świadomego oddechu. Czasami też wizualizacje automotywujące. Zazwyczaj zasypiam niemal na początku, ale mniejsza z tym :)
    Ważne, żeby leżeć na plecach a nie np. w ulubionej pozycji na boku lub na brzuchu. Domyślam się, że chodzi o zwiększony dopływ tlenu do mózgu, bo jak np. czytam książkę leżąc na brzuchu, to „żywcem zasypiam” po 5 minutach.
    W każdym razie po takim ćwiczeniu mam „zaje…” kolorowe sny, przy czym doświadczam tzw. rozciągnięcia czasu. Bo budzę się wyspany, na długo przed budzikiem a mam wrażenie że przeżyłem więcej przygód sennych niż może się zmieścić w ciągu nocy. No i pamiętam w większości te sny, co też jest świetnym uczuciem

    • Marcinn

      Andy, jeśli chcesz mieć fascynujące, świadome sny to polecam Ci abyś poczytał o „świadomym śnie”(ang. Lucid Dream).
      A tak poza tematem, czytając kiedyś komentarze pod którymś z artykułów wymieniłeś 2 tytuły książek o tematyce nieśmiałość gdybyś był tak uprzejmy i wysłał mi ich tytuły na mój email:csdziubekrpk@gmail.com byłbym bardzo wdzięczny. Z góry dziękuje :)

    • bum

      a to dziwne. ja normalnie śpię skulona albo na brzuchu i faktycznie, nie wysypiam się. nie wiem czy to przez pozycję. ale z kolei jak czytam książkę leżąc na plecach, to wtedy od razu zasypiam, nie mam tak przy leżeniu na brzuchu, chociaż najepiej i tak jest na siedząco.

  • Gosia:)

    Ja zawsze kiedy mam ciekawe sny budzę się wypoczęta, natomiast czasem są one ,,męczące” i czuje się jakbym w ogóle nie spała. Aby się czuć wyspanym. Zauważyłam też, że w weekend kiedy wstaje później czuję się cały czas zmęczona, bardziej niż kiedy wyrwę się ze snu w ciągu tygodnia.

  • Michał Lip

    Jak widać, każdy ma swoje sposoby na to, żeby się wyspać i czuć energie przez cały dzień. Najważniejsze jak dla mnie jest to,żeby w nie uwierzyć, wtedy nawet najbardziej dziwaczne,rzeczy są w stanie pomóc. Jak dla mnie to, przede wszystkim świeże powietrze, stała pora budzenia, afirmacje, oraz melisa ;)(przed snem)

  • Krzysiek

    Kilka miesięcy temu pojawił się u mnie dialog wewnętrzny, który nie pozwala mi wstać. Mianowicie zaczynam coś liczyć, rozwiązywać zawiłe problemy. Czasami uda mi się wymyślić coś naprawdę świetnego, ale i tak podczas myślenia zasypiam, a później budzę się tylko z pamięcią, że nad czymś myślałem. :P

  • Mystic

    Ja bym chciał tylko zaznaczyć jedną rzecz: Istnieje taki hormon jak melatonina (można sporo o nim znaleźć w Internecie), który szyszynka wytwarza niemal wyłącznie w ciemności. Hormon ten pełni swoje różne ważne funkcje, między innymi odpowiada za regulację rytmu snu i czuwania, pozwala łatwiej zasypiać, hamuje procesy starzenia i usuwa wolne rodniki. Byłbym więc ostrożny z tym światłem, zwłaszcza jeśli ktoś kładzie się spać tak jak ja, po świcie lub niedługo przed nim :) Światło Słońca jest ważne dla zdrowia, ale ważna jest też ciemność.

  • kratos

    a ja mam ciekawą uwagę co do snu, może nie budzenia się, ale samej długości i jakości. Otóż wczoraj zdarzyło mi się pójść spać o godzinie chyba 2 w nocy, spałem przy otwartym oknie i obudziłem się około 4:45, było już widno więc myślałem że jest około 8. Czułem się naprawdę wyspany i pełen energii, ale obudziłem się dlatego, że cholernie chciało mi się pić. Dałbym sobie rękę uciąć, że przespałem całą noc, gdyby nie to że spojrzałem na zegarek. Czy to możliwe, że człowiek po 3 godzinach snu czuje się wyspany? Znajomy opowiadał mi, że zaczął – z braku czasu i nadmiaru obowiązków – pracować do oporu, spać 3-4 godziny, wstawać i tak w kółko i nie czuje się zmęczony przez cały dzień. Chciałbym to zastosować bo kupiło by mi to kilka godzin czasu dziennie, ale boję się, że może to być niedrowe, tzn taka mała ilość snu. Co o tym sądzicie/wiecie?

  • kurekq

    Coś wartego wspomnienia:
    Kiedyś przeglądając gadżety w jakimś sklepie internetowym widziałem budzik „dla profesjonalistów” :-)
    Chodziło o to, że budzik na podstawie tego jak poruszasz się w łóżku budził w „najlepszym” momencie. Nie znam się na tych poszczególnych fazach podczas snu, ale wiem, że kiedy budzimy się w trakcie jednej, czujemy się bardziej wyspani, niż kiedy budzimy się w innej. I budzik właśnie dobierał tą lepszą.
    Niestety odstraszył mnie koszt: 400 PLN. W każdym razie bardzo praktyczne cacko.

  • kurekq

    @ MichalLip
    Być może nie powinienem tego tutaj pisać, ale na twojej stronie nie znalazłem nigdzie „kontaktu” (to chyba błąd), ale chce ci powiedzieć jedno zdanie:
    TWOJA STRONA JEST TAK NIECZYTELNA, ŻE POMIMO IŻ NAGŁÓWKI ARTYKUŁÓW MNIE ZACIEKAWIŁO, NIE DA SIĘ TEGO CZYTAĆ!!!
    A szkoda, bo chyba troszkę mam czego żałować…

  • jaro

    Witam.
    Dziękuję za ciekawy artykuł.Są rzeczy;wydaje się drobne;o których na codzień się zapomina,a które mają zasadnicze znaczenie i takie właśnie tu znalazłem :-)
    Chciałem dodać,że praca zmianowa często uniemożliwia spełnienie warunku wstawania o jednej porze.Podobnie jest z formą budzenia – myślę,że to indywidualna sprawa,ktoś woli muzykę na dzień dobry,ktoś inny ciszę,ktoś może lubi biegać,ktoś inny posiedzieć z gazetą przy kawie.Wydaje mi się,że najważniejsze to szukanie tego czego lubimy,bo nierzadko bywa przecież tak,że sami nie znamy siebie,nie zdajemy sobie sprawy ile ciekawych zajęć przechodzi „koło nosa” :-)
    W każdych warunkach ważna jest też,o czym wspomniałeś,pozytywna automotywacja!!! Ostatnio w niedzielę rano po przebudzeniu włączylem mojej rodzinie „słoneczną” peruwiańską muzykę i podjąłem się tłumaczenia słów,leciało to mniej więcej tak : …zobaczcie jaki piękny wstaje dzień,na pewno będzie cudowny,a nawet jeśli pojawią się jakieś chmury,problemy to i tak sobie z nimi poradzę bo otaczają mnie ludzie których kocham i którzy mnie kochają …” itd itd
    Po skończeniu piosenki,synowie zapytali mnie skąd znam tekst i w ogóle ten język? Odpowiedziałeże nie znam tego języka ani tekstu oryginalnego to po prostu był mój tekst,wewnętrzny tekst,dopasowany do melodii :-) i powiem Wam że działa:-)
    Pozdrawiam.

  • Mystic

    Kratos, jak chcesz coś takiego wypróbować, są jakieś opracowane plany snu, które mają na celu, po okresie dostosowania, zminimalizować potrzebę snu. Najbardziej znany to chyba plan Ubermana – z grubsza polega na spaniu 6 razy w ciągu dnia po pół godziny w regularnych odstępach czasu. Nie próbowałem tego, ale skoro mam wakacje, prawdopodobnie będę eksperymentował. Jest też wersja hardcore – 4 razy po pół godziny :) Sporo jest o tym dyskusji w Internecie. A czy to zdrowe i dobre, tego nie wiem. Osobiście się przekonałem, że robiąc kilka krótkich drzemek podczas dnia można sporo skrócić spanie w nocy i czuć się świetnie. Na wszelki wypadek nie rezygnowałbym jednak z jednego chociaż kilkugodzinnego odpoczynku, ale moja ostrożność wynika z braku dobrych źródeł wiedzy.

    Jeśli ktoś coś wie ciekawego o tym albo wypróbował Ubermana, pewnie nie tylko ja będę wdzięczny za podzielenie sie informacją :)

  • Krzysiek

    @kratos
    Pewnie, że jest możliwym wyspać się w trzy godziny, ale na dłuższą metę takie działania powodują przemęczenie, wypadanie włosów oraz inne oznaki starzenia się. Sen jest ważny. Osobiście staram się spać 7,5h. Moim zdaniem jest to najbardziej optymalny czas. Oczywiście osobom starszym spokojnie wystarcza 6h.

  • Dante

    Moja metoda – spanie na desce.
    Zaraz pójdę spać (dochodzi 1 w nocy), a i tak wstanę pewnie o 7.
    Problem w tym, że potem jeszcze leże 2 godziny zanim do siebie dojdę.
    Te metody mogą mi się przydać, Paster ;p

  • in

    Lubię Twojego bloga, ale w artykułach o śnie i wstawaniu się mylisz.

    Zapoznaj się proszę z artykułem dotyczącym wpływu snu na jakość pracy mózgu (m.in.)

    http://www.supermemo.com/articles/sleep.htm

  • Mystic

    In, dzięki za te informacje, dowiedziałem się tam paru ciekawych rzeczy. Podobno praca jest napisana w oparciu o dane naukowe (z literaturą &so), ale chętnie przejrzałbym źródła albo chociaż dane statystyczne, gdyby tam były jawnie podane. Trochę mi tego tam brakuje i nie mam pewności co jest uzasadnione a co jest opinią autora (zwłaszcza przy tych twierdzeniach o wydolności umysłowej, wydajności, kreatywności – fajnie by było wiedzieć kto, jak i na ilu osobach to mierzył). Artykuł bardzo cenny, jeszcze raz dziękuję.

  • Czatol

    Kilka z tych sposobów znałem, ale nie wszystkie. Na pewno się przyda, choć ja nie mam problemu ze wstawaniem.

    Dodatkowym punktem może być oddalenie sobie budzika jeśli akurat nas budzi. Czasem mam tak, że gdy budzik mam pod ręką to nie jestem świadom później, że go wyłączyłem.

  • metalkoholik

    @norbi

    Ja również ćwiczę siłowo i biegam i teoretycznie duża ilość snu jest wskazana jeśli chodzi o przyrost masy mięśniowej, gdyż sprzyja regeneracji mięśni po treningu = szybsza naprawa mikrouszkodzeń, które są źródłem przyrostu mięśni.
    Więc przy takiej aktywności fizycznej od czasu do czasu możesz sobie poleniuchować.
    Pozdrawiam!

  • Norbi

    @metalkohliku własnie jak to czytam jestem po drzemce, przed nią przebiegłem sobie koło 10 km , nie mam żadnych wątpliwość, że taka drzemka należała się mojemu organizmowi , więcej czuję się po prostu wspaniale .

    Pozdrawiam N.Ł

  • Wielkie dzięki za wszystkie komentarze!

    Norbi– To zależy od tego, jak często czujesz takie poranne zmęczenie. Jeśli pojawia się ono np. raz na trzy dni, to być może warto popracować ze sposobami o których pisałem w tym artykule, ponieważ 7,5 godziny snu to generalnie wystarczająca dawka. Natomiast jeśli zmęczenie pojawia się raz na tydzień lub dwa tygodnie, to być może rzeczywiście Twój organizm potrzebuje więcej snu i z pewnością warto go mu dać. W tym momencie polecam drzemkę w ciągu dnia. Pospać dłużej również można, ale z tym należy uważać- jeśli zbyt często będziesz to robić, może mieć to wpływ na poziom energii przy wstawaniu w pozostałe dni.

    Andy– Również polecam spanie na plecach. Główna zaleta tej pozycji jest taka, że najłatwiej wtedy rozluźnić wszystkie mięśnie ciała. Każda inna pozycja wymusza napięcie niektórych mięśni, co wyklucza ich relaksację.

    Mystic– Jak najbardziej melatonina również jest ważna dla organizmu, jednak jeśli nie mieszkasz na Alasce to raczej nie będzie problemu z brakiem ciemności :) No, chyba że chodzisz spać o świcie- wtedy możesz zasłaniać rolety i sprawić sobie lampkę, która włącza się o określonej godzinie. Jeśli chodzi o wytwarzanie serotoniny, sztuczne światło to zdecydowanie gorsze rozwiązanie niż światło naturalne, ale jakoś trzeba sobie radzić :)

    kratos– To jest jak najbardziej możliwe i normalne, że czasem po 3 godzinach snu będziesz zupełnie wyspany. Jednak robie nie tego codziennie na dłuższą metę może okazać się niezdrowe dla organizmu a także dla umysłu.

    kurek– Ja z kolei widziałem kiedyś budzik, który ma zamontowany obrazek z 4 plastikowych puzzli. Rano, gdy budzik się włącza, rozrzuca te 4 puzzle po całym pokoju i nie przestanie dzwonić do momentu, gdy te puzzle zbierzesz i ułożysz w odpowiednim miejscu na budziku ;)

    Mystic– Polifazowy sen Ubermana to ciekawa sprawa, na stronie Steva Pavliny znajdziesz dokładny dziennik z jego doświadczeniami z takim sposobem wypoczynku. Dokładnie tego nie czytałem, jednak z tego co pamiętam są tego zalety i wady. Ja jestem zwolennikiem podejścia, że mimo wszystko organizm powinien dostać swój zasłużony sen, więc w najbliższym czasie polifazowego snu próbować nie będę.

    In– Dzięki za artykuł, zawsze dobrze jest spojrzeć na sprawę z innego punktu widzenia. Rzecz w tym, że z niektórymi teoriami w tym artykule się nie zgadzam ;) Fakt, że sporo z nich jest poparte badaniami naukowymi, jednak z doświadczenia po prostu wiem, że nie sprawdza się to w rzeczywistości. Co do reszty teorii tam zawartych- jak najbardziej się z nimi zgadzam i 
    Dlatego proszę wskaż konkretne moje słowa, gdzie według Ciebie się mylę, a chętnie z Tobą podyskutuję.
    Co do artykułu:
    – wiele w nim jest napisane o deprywacji snu i jej negatywnych efektach. Jak najbardziej, deprywacja snu nie jest korzystna dla organizmu. Jednak skracanie snu z niepotrzebnych 9 godzin do 6 lub 7 nie ma nic wspólnego z pojęciem deprywacji!
    – w artykule postawiono teorię, że jeśli ktoś śpi dłużej niż zwykle, używając „wolnego snu” (którego zasady w dużej mierze pokrywają się z tym jak śpi większość ludzi) to oznacza, że wcześniej jego organizm otrzymał zbyt małą ilość snu. Oczywiste jest, że w praktyce się to nie sprawdza. Czasami po prostu nie chce się ludziom wstawać a ten dodatkowy sen ma negatywny wpływ na ich poziom energii w ciągu dnia.
    Chętnie skomentowałbym większą liczbę teorii tam postawionych, jednak jest tego bardzo sporo. Przede wszystkim nie uważam, żeby zbyt mała ilość snu była dobra dla organizmu, więc w większości punktów moje podejście jest zgodne z tym przedstawionym w artykule. Mimo to uważam, że spanie zgodnie z tym, jak długo „chce się spać” jest kwestią nawyku i często jest dla nas niekorzystne.

  • in

    Michał, z doświadczenia wiesz? Ale to Twoje ogólnie odczucie czy może masz jakieś porównanie, np. jak dobrze szło Ci rozwiązywanie zadań matematycznych w miesiącach, w których używałeś budzika i w miesiącach, w których spałeś ile organizm chciał? Bo Woźniak robił badania na podstawie uczenia się z SuperMemo i wyszło mu to co wyszło – ludzie używający budzika uczą się gorzej (dane z SuperMemo + SleepChart).

    Zupełną nieprawdą jest, że zasady „wolnego snu” uznawane są przez większość ludzi. Nie znam nikogo, kto by w ten sposób spał! Niemal każdy przecież chodzi do pracy i do szkoły na daną godzinę, a więc używa budzika. Może niektórzy emeryci w dzisiejszych czasach śpią w ten sposób albo ewentualnie samozatrudnieni – choć pewnie niewielka ich część, bo wierzą w to, że im mniej śpią, tym więcej pracy wykonają.

    Zostają tylko emeryci.

    [I takie Woźniaki, które a) w to wierzą, b) mogą sobie na to pozwolić. Strasznie im zazdroszczę. Ja jeszcze mam szkołę.]

    Rozumiem, że możesz nie zgadzać się z artykułem, ale nie pisz proszę, że artykuł pokrywa się z Twoimi poglądami na temat snu. Wydaje mi się, że artykuł właśnie punkt po punkcie obala stereotyp, w który wierzysz (że 7-8h wystarczy itd.).

    Oczywiście zostawiamy w spokoju chodzących zombie uprawiających sen polifazowy i wmawiających wszystkim, że to działa (przez 5 dni). Bo o nich też jest mowa ;)

    http://www.supermemo.com/articles/polyphasic.htm

    Pozdrawiam

  • In– Zamiast opierać się na kogoś opinii (czy to mojej, czy autora tamtego artykułu) proponuję samemu wypróbować oba podejścia i zobaczyć jak to działa dla Ciebie. Inaczej masz tylko halucynację, która może mieć niewiele wspólnego z rzeczywistością.

    Ja próbowałem oba- i gdy spałem tyle ile chciałem, mój dzień był zupełnie bez energii, mało produktywny i nic mi się nie chciało, a co więcej traciłem dużo czasu. Nie badałem tego na zadaniach matematycznych, ale nie przesadzajmy- zadania matematyczne to 1/10000 życia i nie rozumiem jak na tej podstawie można wyciągać jakiekolwiek generalizacje?

    Co do „wolnego snu” – to fakt, tu się rozpędziłem i rzeczywiście mało kto tak śpi. W takim razie skoro tak trudno znaleźć kogoś, kto ma warunki aby tak spać, to po co takie rozwiązanie proponować? Skorzystają tylko emeryci ;) To tak jakbym próbował sprzedać książkę kucharską grupie 100 osób, gdzie tylko jedna posiada w domu kuchnię…

    Artykuł sobie może twierdzić, że 7-8h snu nie wystarczy, ja to uważam za kompletną bzdurę. Co więcej, uważam, że nie tylko te 7-8h wystarczy, ale i ma to bardzo wiele innych korzyści.

    In, z miłą chęcią proponuję Ci wypróbować zasady proponowane przez Pana Woźniaka, wtedy chętnie usłyszę od Ciebie jakie są efekty. Bez doświadczenia nie ma opinii, bo na czym się ona ma opierać?

    Pozdrawiam,
    Michał

  • in

    Próbowałem, próbowałem. Wiecznie chodziłem niewyspany (przez szkołę) i intensywnie szukałem sposobu, żeby temu zaradzić. Zapewne próbowałem też sposobów zawartych na tym blogu.

    Jakość mojego życia (a i nauki) z free running sleep i z budzikiem to niebo a ziemia. Właśnie najpierw instynktownie czułem, że tak powinno być (bo działało!), a potem dopiero przeczytałem ten artykuł, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że sen powinien sam się regulować.

    Kocham wakacje ;-) Teraz tak śpię, chociaż mam tendencję do przeciągania dnia, nawet jeśli czuję się senny [a to wbrew free running sleep, który zakłada, że jeśli czujesz, że możesz zasnąć w przeciągu ~30 minut, to idziesz do łóżka].

    Masz rację, niewiele osób może pozwolić sobie na free running sleep. Ale jak sądzę Woźniak wcale niczego nie chce sprzedawać, jest trochę idealistą. Marzy mu się, że kiedyś wszyscy to zrozumieją i wyrzucą budziki, etc.

    Ja w każdym razie chcę robić dla siebie to, co w danym momencie uważam za idealne – a to że większość nie może sobie na to pozwolić to już nie mój problem, wcale nikogo na siłę nie będę przekonywać :)

    Przecież nie szukamy tutaj rozwiązań dostępnych dla każdego – tylko takich, które pozwolą się najlepiej rozwijać, prawda?

    Pozdrawiam

  • Mystic

    Może i spanie do woli jest w porządku, ale przekonanie, że nie wiadomo jak zwiększa wydajność umysłu jest nieprawdą lub prawdą tylko dla części osób. Umysł sam reguluje swoją wydajność chemicznie, tak samo jak mięśnie – jeśli sytuacja tego wymaga, to nie ważne czy spałeś 5 godzin z budzikiem czy 11 godzin aż miałeś dość poduszki. Sprawdziłem to na sobie wielokrotnie i mogę powiedzieć, że stres i potrzeba mają nieporównywalnie większy wpływ na jakość myślenia niż sen. Trzeba tylko zwracać uwagę na to, by nie spać za krótko przez wiele dni, bo wtedy spada odporność organizmu i można odczuć wyraźne niewyspanie.

    Przekonałem się też, że jeśli na co dzień masz bardzo mało czasu (jak ja na studiach), to lepiej jest pouczyć się kilka godzin dłużej i spać 5 godzin niż oszukiwać się, że jak się wyśpisz, to będziesz bardziej świeży i może wymyślisz na wejściówce/kolosie/egzaminie rzeczy, o których nie zdążyłeś się nauczyć.

    Wiem jak kto spał i jak się uczył – ci, co śpią po 8-9 godzin mają za mało czasu i osiągają dużo gorsze wyniki niż ci, którzy się uczą tyle, ile potrzebują (często ograniczając sen). Z matematyki, fizyki i innych przedmiotów ścisłych oczywiście również. Tam najbardziej destrukcyjne jest zrobienie sobie zaległości, bo wtedy nic się nie rozumie na wykładach ani na ćwiczeniach i wtedy dopiero trzeba sporo czasu poświęcić na nadrabianie (ale niektórzy wolą dalej smacznie sobie spać i zmienić studia).

    Dobrze jest podczas dnia zrobić jedną lub kilka drzemek jeśli czuje się zmęczenie. Tak jak Michał uważam, że nie ma sensu spać za dużo, bo jeśli to cokolwiek daje, to bardzo niewiele w porównaniu z zyskanym czasem.

  • in

    Oczywiście, jeśli nic nie umiesz, a jutro masz ważny egzamin, to głupotą byłoby iść po prostu do łóżka…

    Tyle że do takiej sytuacji, jeśli chcesz umieć dobrze, nie powinno w ogóle dochodzić ;-)

  • Mystic

    W liceum bym powiedział dokładnie to samo, ale teraz przyzwyczaiłem się, że taka sytuacja trwa przez cały rok ^^ Dlatego myśląc o strategii snu i czuwania musi być to coś na długą metę (na wakacje także).

  • Mystic

    PD: Jeśli, tak jak mówisz „nic nie umiesz, a jutro jest egzamin” to chyba jednak lepiej pójść do łóżka, nie ma sensu dokładać pracy sprawdzającym :P (srry za dopiskę)

  • Charon

    Dobry artykuł… Kiedyś na forum ktoś poradził, żeby na noc włączać sobie słuchawki z muzyką klasyczną – a że taką lubię to spróbowałem. Przez kilka dni poranki były wyśmienite, ale później cud metoda straciła swoją moc;/

  • Lampardd

    Ja praktykowałem metodę w której, przed zaśnięciem powtarzałem sobie wcześniej ułożoną afirmacje m.in, że tej nocy będę spał spokojnie i na pewno wstanę wyspany.Skutki były bardzo dobre

  • bigos

    A ja mam takie pytanie
    Jak ma się sen do metabolizmu. Ostatnio próbuje zrzucić kilka kilogramów nie jakaś zbytnia nadwaga ale jednak brzuszek jest :D Dużo ćwiczę ograniczam słodycze … Ale śpię około 2-4 godzin Czy ta wartość może być za mała i wpływać na mój metabolizm. Jeśli tak to proszę o jakieś porady żeby dłużej spać

  • in

    Nieprzymuszony spisz tak malo? I wszystko z Toba w porządku? Jesli nie to idz do lekarza. Jesli tak – bylbys ciekawym obiektem badan ;)

  • shzia25

    siema przeczytalem temat interesujacy niebawem sie odezwe i opowiem jak mi poszlo

    V

  • teo

    muszę znaleźć budzik, który będzie mnie opierd**** i wrzeszczał na mnie żebym wstał w manierze drill instryctor’a z Full Metal Jacket ; ) dajcie znać jak coś takiego połapiecie

  • famil

    ja też tak robie, tzn. wstaje wyłączam budzik i ide spać po 15 do 30 minut intuicyjnie się budze ale i tak nie zawsze wstaje bo kłade się na kolejne 15 i aż w końcu spóźniam się do szkoły. Postaram się wkońcu zerwać z tym nałogiem bo wiem jak dużo trace przez takie dosypianie. Zobaczymy jak mi pójdzie

  • ubersleeper

    witam!
    Ktos tam pisal ze nie zawierza uberman schedule i ze my[ubersleepers] sie ludzimy.
    Otoz zapewniam ze to dziala ,skąd to wiem? Bo spie tak juz 5 miesiac
    i czuje sie jak nigdy dotad i wyniki badan mam swietne[robilem aby rozwiac watpliwosc].Sa tez inni ludzie ktorzy spia tak nawet dluzej zreszta prosze wejsc na youtube i wpisac polyphasic sleep i wejsc na profil pewnej slodziutkiej blondynki[teraz juz brunetki] ktora omawia w videoblogach ten temat.
    Ale mowmy o mnie:
    przez pierwsze 2 tygodnie masakra,zero koncentracji[co w mojej pracy jest kluczowe-programista] przemeczenie ,straszny apetyt czyli kilogramy murowane. Po 3 tygodniach czulem sie rewelacyjnie,niestety w 4 tygodniu i 5 przyszla 2 fala-straszna i nie powiem,chcialem zrezygnowac,ale wytrzymalem. Po 2 miesiacach ciezkiej walki[wakacje] adaptacja sie zakonczyla i czuje sie swietnie oraz moja koncentracja jest niesamowita,nie mowiac juz o tym ze problem z oczami sie skonczyl.
    Oto moj schedule,troche zzmieniony:
    5.00 – 6.00 czyli godzina[do roboty na 8.00
    11.00-11.20 lunch w robocie[spie w samochodzie]
    17.00-18.00 godzina
    22.00-22.20
    2.00-2.20

    najbardziej wymagajace umyslowo rzeczy robie po „drzemkach” godzinnych czyli w robocie i po 18[nauka zwiazana z zawodem]
    przez reszta wolnego czasu spotyka sie ze znajomymi,biegam,plywam,ucze sie jezykow i czytam ksiazki oraz artykuly.
    Tak wiec all in all, da sie ,mnie sie udalo i nigdy nie wroce do systemu 8 godzin.

    A i jedna uwaga -czasem jak sie zachoruje [co sie zdarza] to warto sie wypocic w wydluzonej core nap np 3 godziny.
    uberman rule!

  • AfroOsman

    „2. Po przebudzeniu od razu usiądź na łóżku lub na jego krawędzi. Możesz nawet wstać, byle nie leżeć dalej w tej samej pozycji. Sama zmiana fizjologii zmieni to jak się czujesz. Fakt zmiany pozycji ciała sprawi, że wcześniej tak kusząca miękkość kołdry teraz już nie będzie tak atrakcyjna.”
    Taa… I od razu mroczki przed oczyma…

  • Kaczyyy

    a masz jakis sposob na to, ze ja jestem calkowicie pozbawiony wyobraźni ?

  • Dariusz

    fajna strona, nawet jak nie działa to co napisales to daje duzo nadziei :)

  • anonim

    algerii
    Nie tylko ty :P

  • jasia

    Moim sposobem jest ustawienie trzech różnego rodzaju budzików w różnych kątach pokoju – byle daleko od łóżka. Mniej więcej w tym samym czasie od najdelikatniejszej melodii. Po takiej rundce joggingu po pokoju jestem pełna energii i się uśmiecham:)

  • Wielokrotnie zastanawiałem się nad kwestią problemów z porannym wstawaniem – w moim przypadku najtrudniej przychodziło mi ono zimą, gdy za oknem ciemno i szaro.

    Budzik z możliwością ustawienia mp3 to fajne rozwiązanie, jednak zdarzyło mi się śnić, że gdzieś w tle leci piosenka i przez to go przegapiłem :) Polecam coś lekkiego i pozytywnego np – ‚don’t worry be happy’ McFerrina.

  • Osobiście uważam, że każdego wieczora warto wyznaczyć sobie pasjonujące zadanie na następny dzień. Dzięki temu rano od razu będzie nas nachodzić myśl o wyzwaniu, które chcemy podjąć.

  • Marcin

    Warto ustawić sobie radio jako budzik. Różnorodność piosenek w radiu sprawia że mózg nie przyzwyczaja się do jednej piosenki i przez to łatwiej się obudzić. U mnie zawsze działa ;).

  • asertywna8

    Obudzić się i gimnastykować leżąc w łóżku, potem za 5-10 min wstać.
    Gimnastyka w łóżku, to dowolne ruchy dłońmi, nogami (kręgosłup leży), potem parę przeturlań na boki i usiąść.
    Nigdy nie będzie mroczków w oczach.
    Polecam, szczególnie wysokim osobom.

  • martin

    No ja tez mam tak, ze przed wstawaniem zapodaje sobie drzemke po 5 min i tak przedluzam ok. godzine. Nie jest to chyba dobre bo budze sie rozleniwiony i lekko bez entuzjazmu. Po przeczytaniu artukulu i komentarzy od jutra zaczynam wstawac wczesniej i bez zadnych drzemek. Bede testowal powyzsze techniki i za jakis czas napisze jaka jest dla mnie najbardziej efektywna.

  • Diana

    Do wszystkich technik, które tu opisujecie, należy dodać jeszcze jedną technikę, ważną pod względem fizjologicznym:)

    @ Asertywna, popieram Cię w zupełności!

    To prawda, zanim wstaniemy, zbawienne dla naszego kręgosłupa (a co się z tym wiąże, naszej porannej formy) jest krótka i nieinwazyjna gimnastyka. Poprzeciągaj się, wyprostuj maksymalnie nogi, napnij wszystkie mięśnie i je rozluźnij; to samo z rękoma; poprzeciągaj się porządnie. Zrób głęboki wdech i poczuj tę energię w sobie :)

    W ten sposób, nie tylko Twoja psychika jest przygotowana do działania – nasze mięśnie też już nie śpią i chętnie podniosą Cię z łóżka :)

  • Joshi

    Fantastyczny artukul, dziekuje.
    Moje drzemki trwaja od pol godziny do godziny i wstawanie dla mnie to masakryczna udreka.
    Zaczynam od poniedzialku, zmieniam swoj inner voice (to w nim jest problem!) a obudzi mnie Dorota Doda :)

    Asertywna/Diana cwiczenia na lezaco? Super.. po poruszaniu reka i noga ale nadal w pozycji lezacej to masakra dla ludzi z problemem wstawania. Ja osobiscie od razu odplywam spowrotem w blogi sen – zero kontroli. Po przeciaganiu zawsze lepiej sie czuje i lepiej mi sie na nowo zasypia :) Dobre na urlop gdy nie musisz wstac o okreslonej godzinie :)

    Ale wazne zeby poprobowac co na kogo dziala… Dla mnie cwiczenia na lezaco sa tak wydajne i efektywne jak sam budzik ;p

    Michal Pasterski – wysmienita polemika z In. Od razu widac ze jestes inteligentny facet i nie dajesz sie wciagnac w niekulturalne klotnie i poparte innnym artykulem zarzuty. Twoj artykul czysta prawda, nie wiem jak na kogos moze lepiej dzialac spanie do bolu, jeszcze w zaden swoj weekend pomimo wielu godzin snu nie obudzilam sie wyspana.

    Pozdrawiam cieplutko.

  • Staniu

    Witam. Czytam ten blog już od jakiegoś czasu, i w pełni popieram inicjatywę jaką jest rozwój osobisty.
    Co do pobudki to osobiście mam ustawiony budzik „Eye of the Tiger” – dla tych którzy nie znają to jest podkład muzyczny z filmu Rocky III… do tego jeszcze nastawienie, że nadchodzący dzień będzie genialny i praktycznie nie potrzebuje większej motywacji aby wstać.

    Pozdrawiam

  • sketching-girl

    niestety mi wogule nie pomaga:(

    • Jeśli nie pomaga, problem zapewne tkwi gdzieś indziej – przyjrzyj się kwestiom odżywiania i ruchu fizycznego.

  • Axel.

    Michał – WIELKIE dzięki za artykuł! W swoim życiu od zawsze miałem problemy z obudzeniem się rano. Może nie chodzi o wstawanie z łóżka, ale raczej o niesprawny umysł po wstaniu. Przez to w szkole na 2 początkowych lekcjach byłem nie do życia. Miesiąc temu natknąłem się na ten artykuł i zacząłem stosować porady w nim zawarte. Pomogło, i to jeszcze jak! Nie ma to jak wewnętrzny kopniak energii z samego rana! Pozdrawiam.

  • ela

    Michal jak zwykle artykul pelen madrosci. Moze dodam od siebie co ja praktykuje. Przed zasnieciem mysle o fajnych, milych rzeczach jakie mam zaplanowane na nastepny dzien. Koniec z jeczeniem do poduszki!!! Inna jest wtedy motywacja do wstawania. Przeciez czekaja na mnie przyjemnosci. Och zawsze cos takiego mozna sobie znalesc.Koniec tez z obzeraniem sie na krotko przed spaniem. Nie dosc, ze jest to nie zdrowe, to mam wtedy „ciezki” sen, snia mi sie jakies horrory i wstaje wykonczona. Popieram w 100% aby po przebudzeniu bylo jak najwiecej swiatla w pokoju. Wyprobowalam – dziala swietnie.

  • Anusia

    Tak to prawda :) Robiłam tak przez cały wrzesień, ponieważ stwierdziłam ze przyszedł czas na walkę „samym z sobą” i jak wstałam o określonej godzinie każdego dnia to już później nie było problemu ze zmęczeniem

  • 7,5h snu to żadna norma -> to ile kto potrzebuje snu zależy od osoby i jej genów. Margareth thatcher spała po 4 godziny i jakoś dożyła 88 lat i ma się dobrze. Nie mogę poprzeć budzików do końca, ale fakt jest faktem że są osoby które muszą sobie to wymusić. Można spać naturalnie, byle nie dosypiać tylko gimnastyka, nastawienie czy co tam kto ma za sposób i wio. Ja zmieniam pozycje (zasypiam na brzuchu a jak wstaje kłade się na plecy) i myślę o tym co będę robił danego dnia i jak już wprowadze mózg na obroty nie usypiam, chyba że przebudze sie faktycznie zbyt wcześnie ;) i jestem jeszcze zmęczony, ale możliwych sposobów jest MILIONY byle nie dosypiać bez potrzeby. dodam że śpie różnie w różnych dniach ;) i średnio dłużej w zime ;P. I nie mam problemów z sennością w ciągu dnia.
    Budzik może być fajny gdy ktoś pozna swoją normę ;) i takie osoby naogół wstają przed budzikem ;) ;P :D to wtedy się zgodze że budzik jest zdrowy, ale on nie zaburza naturalnego rytmu tylko reguluje.
    Mój imiennik :D napisał bardzo inspirujący artykuł, ale swoją normę i swoje sposoby musi sobie każdy ustalić sam ;) i myślę na swoim przykładzie ze stałe pory snu nie są konieczne, bardziej kluczowy jest sposób wstawania gdy już się budzimy.

  • JOŁAŚKA

    MÓJ SPOSÓB NA PORANNE WSTAWANIE JEST BARDZO PROSTY . WIECZOREM UKŁADAM SOBIE TAKI WSTĘPNY ZARYS RÓŻNYCH ZAJĘĆ NA NASTĘPNY DZIEŃ I WYWOŁUJE TO U MNIE TAKI STAN OCZEKIWANIA . RANO PO PRZEBUDZENIU JUŻ NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ ŻEBY REALIZOWAĆ PLAN DNIA. NIE WAŻNE CZY SĄ TO PRZYJEMNE SPRAWY CZY NIE. A JAK NIE MAM ZA DUŻO ZADAŃ , NIE SPIESZY MI SIĘ TO WCALE SIĘ TYM NIE PRZEJMUJĘ I DELEKTUJĘ SIĘ DŁUŻSZYM SNEM.

  • Ela

    Kolejny świetny artykuł oczywiście (:
    Podzielę się swoimi doświadczeniami (chociaż widzę, że każdy ma własne sposoby).
    Swoje wczesne wstawanie, dzień w dzień o tej samej porze, zaczęłam w wakacje – zaczęłam chyba od 7.00, potem o 5.30 i byłam super wyspana (o 22 byłam w łóżku). Było dość łatwo – moje okno wychodzi na wschód i światło słoneczne od rana zalewa mój pokój – niesamowita motywacja dla wstania!
    Odkładam sobie budzik gdzieś daleko od łóżka, jak słyszę budzik – zrywam się (wiem, wiem, może to niezbyt zdrowe, ale na mnie działa), wyłączam (dzielę pokój z siostrami i nie chcę ich budzić, a dźwięk budzika mam narastający (: ), otwieram okno, piję wodę (mam butelkę zawsze pod ręką) a potem krótka gimnastyka – na mnie działa rewelacyjnie!
    Przyznam, że w zimie trochę gorzej, bo nie ma tego czynnika słońca. Zauważyłam za to, że jeśli wstaję wcześnie, to też automatycznie robię gimnastykę – żeby się porządnie wybudzić, nabrać energii na cały dzień, no a poza tym to chyba jest ten „łańcuch nawyków”. Na koniec gimnastyki 30 przysiadów – i mówię sobie: „jestem gotowa na wyzwania dzisiejszego dnia!” – nie ma mowy o powrocie do łóżka. Więc pozytywne myślenie, pozytywny self-talking i automotywacja też tu działa.
    Regularne wstawanie o tej samej porze – nawet w weekendy. Ale wtedy jest moim zdaniem jedna bardzo ważna rzecz, o której chyba nie było w artykule: musisz wiedzieć, co będziesz robić od samego rana (nie siadać na kompa i przeglądać fb albo jakieś demotywatory ;D).
    Co do polifazowego snu – mi się osobiście kojarzy z „ludźmi-robotami”, którzy chcą jak najwięcej robić, robić, robić (nie obrażając ludzi, którzy z tego korzystają).
    [Sory za długi komentarz, ale tyle mam do powiedzenia zawsze:D]
    Na koniec tylko dodam jeden cytat, który pomaga w nieprzesiadywaniu do późna:
    „Never stay up late for something that wouldn’t be worth getting up early for”
    Pozdrawiam!

  • romo

    Ja mam problem ze wsttaniem ale tylko w zime pod poniec lutego jak juz slonce wstaje wczesniej rolete mam lekko Podniesiona i jest pk

  • bakalia

    polecam kalkulator snu. Przetestowałam na sobie i na bliskich – i działa! Podaję linka:
    http://sleepyti.me/

  • Klaudia

    minimum 7 godzin snu i poranna mantra: Dziś będzie super dzień, czas zacząć moją bajkę i pisać kolejny rozdział, dziś spełniają się marzenia :) Wybieram Szczęscie:) —> dzień na prawdę jest optymistyczny, pełen magii i pozytywnej energii, zawsze działa. A noc wcześniej przed zaśnieciem po prostu mówię: Jutro będę miała dużo motywacji i kreatywnych pomysłów do zrealizowania planów dnia :) Pozdrawiam

  • Anonim

    ZALMI TEGO NIC NIE ROZUMIEM

  • Hi there to all, how is all, I think every one is getting
    more from this website, and your views are good designed for new people.

  • Monika

    Bardzo interesujący artykuł :) Fajnie się go czytało. A rady mam zamiar stosować :)

  • Superb post however I was wanting to know if you could write a litte more on
    this topic? I’d be very thankful if you could elaborate a little bit more. Thanks!

  • I pay a visit day-to-day some blogs and sites to read content, but this website offers feature based posts.

  • online sex chat free

    constantly i used to read smaller articles which as well clear their motive,
    and that is also happening with this piece of writing which I 
    am reading now.

  • Agnieszka

    Stosuje te metody juz od jakiegoś czasu , a dokładnie wizualizuje swój poranek powtarzając w myślach ” jutro obudzę się o 6 ubiore się i pobiegnę 6km , najlepiej jak moge , sprawi mi to duża radość . I efekt tego taki , ze po przebudzeniu odczuwalam duze podniecenie , nie mogłam wręcz doczekać sie tego biegu , to było bardzo fajne uczucie . Robiłam tak przez ok tydzień , ale zawsze kiedy tego nie robię , niestety nie wstaje juz z takim kopem . Nauczyłam sie tego po przeczytaniu ksiazki „Bogac sie kiedy śpisz „Ben Sweetland przekonałam sie juz wiele razy ze wizualizacja działa , afirmacje rownież . Mam tylko jeden problem , na początku mogłam wizualizować długo i co tylko chciałam , dziś potrafię zasnąć w ciagu kilku sekund np. Odliczam od jednego do pięciu , gdzie odliczając liczę schodki po których schodzę w myślach ( wizualizacja) na plaże i idę po piasku w kierunku morza ” metoda z ksiazki WEWNĘTRZNE PRZEBUDZENIE ” Colin Sison . I podczas liczenia zasypiam . Jest to tak silne ze nawet nie wiem kiedy to sie stało . Zdaza mi sie , ze po chwili sie obudzę i prubuje ponownie i znowu zasypiam . Tak jak pisałam na początku to było proste nie zasypiałam , mogłam wizualizować co tylko chciałam i jak długo chciałam . Dlaczego to sie zmieniło ? Co moge zrobić , żebym znowu mogła wizualizować i programowac swój umysł ?

  • iki

    Wszystko jak najbardziej sie zgadza, ale porady nie zawsze się sprawdzają w dzisiejszym zabieganym świecie. Jeżeli ktoś ma bardzo stresujące życie (np pracę) i początek dnia jest początkiem mordęgi, to wierzcie mi, nie ma takiej rzeczy (poza oczywiście dłuższym urlopem) która sprawiłaby, że poranne wstawanie będzie przyjemne. Żadne afirmacje, automotywacje, monologi, wietrzenie sypialni, czy planowanie przemiłego dnia ;). Powiecie – zmienić pracę, wyeliminować problemy… Dziś jestem drugi dzień na urlopie od mojej mega stresującej pracy i nareszcie od wielu miesięcy obudziłem się sam wraz z pierwszymi promieniami słońca. Jaki z tego morał? Kazdy z nas potrzebuje do lepszego snu i aktywnego poranka czegoś innego. Jeden nadziei na lepsze jutro, inny telefonu od kogoś bliskiego, jeszcze inny wynagrodzenia na rachunku. A wietrzenie, słońce, afirmacje i pachnąca pościel to półśrodki…

    • ffcckschool

      Dokładnie.. wiem, że moja szkoła prócz koleżanek jest do d*** i nic nie motywuje by wstać.. a czy obowiązek napisania kolejnego dnia w tygodniu sprawdzianu miałby być przyjemnością porannego wstawania? :/ W dodatku co środę mamy z psychiczną nauczycielką, którego niejednego swoją psychozą doprowadziła do szału i teraz uwzięła się na nas 3 (wpisała 1 bo stary komp nie chciał wyświetlić nagranych przez nas na lekcji filmów, do tego wyśmiewała się że w kantorku nie mogłyśmy znaleźć właściwego kabla od kamery.. czy to mądre waszym zdaniem?.. a potem nas ignorowała.. Boże dlaczego nie grzmisz) Sorry musiałam się gdzieś wyżalić =(
      Dlatego te gadanie o optymistycznych pierdołach to taki pic na wodę, że aż śmiać się chce..

    • Sebastian

      Hej…. wiesz… na taką wiedźmę działają dwie bronie albo jak kto woli dwie broni. Chcesz wiedzieć jakie? Po pierwsze wybaczyć jej, ale tak naprawdę. Przy okazji sprawdzisz swoje serce, przeciez to tylko nauczycielka, za 5 lat bedziesz się z tego śmiała. Po drugie módl się za nią i błogosław jej…. zrobisz coś czego nie robią poganie… pozdr

    • ffcckschool

      A JA TEGO NIENAWIDZĘ, KIEDYŚ NAUCZYCIELE POŚWIĘCALI SIĘ ZA SWOICH UCZNIÓW, A TA RUDA K** BY NAS GESTAPOWCOM WYDAŁA.

  • Nina

    Nie zgodzę się co do tego, że dobrze jest wypijać jedną lub dwie szklanki wody przed snem. Dla mnie to zawsze gwarancja budzenia się w nocy (z wiadomych powodów) lub posiadania okropnie męczących snów. Może faceci mają inaczej :)

    • akgb1

      Szklanka wody przed snem to też prewencja przed atakiem serca który zdarza się najczęściej w nocy lub nad ranem. Piję zawsze!

  • Konrad

    „Odnotowuje się tam znacznie wyższą liczbę samobójstw.” – niestety poleganie na stereotypach skutkuje spadkiem merytoryczności Pana wpisów. Tylko Finlandia, która jest najmniej skandynawska, posiada wyższy od Polski współczynnik samobójstw. Proszę prześledzić pierwsze z brzegu źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Statystyka_samob%C3%B3jstw_w_r%C3%B3%C5%BCnych_krajach#cite_note-1
    Pewnie w ostatnich latach wskaźniki nieco się zmieniły, jednak z pewnością nie na tyle, by zaburzyć ogólne proporcje.

  • olo

    iki – nie wiem za jakie pieniądze pracujesz, ale wolałabym na magazynie w Anglii wykładać towar, za pieniądze, z których wynajmiesz pokoik, do kina, na piwko, czy na weekendowy wypad cię stać, oraz wakacje od czasu do czasu, a jednak stresu zero, niż pracę o której piszesz, naprawdę nie warto, po co Ci to.

  • dżony

    Punkt 3 jest nieścisły. Szyszynka wytwarza melatoninę, a światło hamuje jej wytwarzanie.

  • :D

    Nie ma to jak położyć budzik na końcu pokoju i ustawić na maksa! Z jakąś wesołą żywą piosenką. Wkurza niesamowicie, ale wstać trzeba, bo mój tata może sobie dłużej pospać i zaraz się drze: Wyłącz to!!!

    • ffcckschool

      Ja szału dostaję jak budzik jest za głośny. nie mogę niczego słyszeć rano, żadnej melodii czy muzyki! Bo drażni to cholerstwo i tłucze się w głowie reszte dnia.

  • ffcckschool

    ‚Dziś będzie koszmarny dzień’, nawet mój optymistyczny wewnętrzny głosik nie jest w stanie sobie wmówić, że warto na czas wstać do szkoły!.. Niestety :(

    Jedyną ‚motywacją’ jest ruszenie dupska by jakiś spr napisać w terminie, ładnie się ubrać (nie zawsze zresztą) albo jak mam już za dużo nieobecności na którejś godzinie.. ;pp

  • sen

    kiedy zamiast 9h będę spała 7,5h to czy mój organizm nie ucierpi na tym?

  • Tomasz

    Bardzo fajny artykuł, który pobudził mnie do zmian i głębszej analizy tego problemu, w który byłem uwikłany przez większość swojego życia :D Przeczytałem również książkę „Sztuka spania i wstawania”, która szczegółowo opisuje rozmaite kwestie co do snu. Gorąco ją polecam! Mój dzień wygląda tak: Budzi mnie wibracja telefonu o 5:50 (nie lubię żadnych melodyjek) Na telefonie kładę wieczorem „kamyczek dziękczynienia” i zawsze kiedy go dotknę muszę podziękować za coś co spotkało mnie tego dnia (Pomysł zaczerpnięty z filmu „Sekret”) Więc tak czy siak muszę podziękować za to, że obudziłem się i np. jeżeli jest ładna pogoda to też za to dziękuję :) Jest to bardzo fajna metoda na lepszy humor i skupianie się na dobrych rzeczach. O 6 jestem ubrany i wychodzę na około 30 minutowe bieganie. Jest to genialny sposób na dobudzenie się, a także dobrze wpływa to na kondycję fizyczną. Po bieganiu jem śniadanie przy ulubionej muzyce, która wprowadza mnie w pozytywny nastrój. Prowadzę kalendarz, w którym zapisuję zadania na każdy dzień. Pomaga mi to w dokładnej realizacji celów i obowiązków. Wieczorem idę spać, kiedy czuję zmęczenie. Myślałem, że powinienem spać np. 6 godzin, ale myślę że rozsądniej słuchać swojego organizmu ;) Polecam wszystkim takie rozwiązania, bo choć od niedawna je stosuję wprowadziły wiele dobrego w moim życiu. Wysypiam się, mam więcej czasu, uprawiam więcej sportu, tryskam energią i każdego nowego dnia jestem nastawiony na dążenie do sukcesów. Kocham życie i teraz mogę wyciskać z niego prawie 100%… prawie ponieważ nie chcę się zatrzymywać :) Cały czas pragnę udoskonalać swoje życie. Dziękuję Ci Michał za świetne rady, które z chęcią stosuję, ponieważ sprawiają, że moje życie staje się lepsze! Pozdrawiam wszystkich, którzy dotrwali do tego miejsca :D Dziękuję jeszcze raz! :)

  • JohnTravollta FB

    Dość inteligentny sposób ,a raczej rady ;) Dobre masz nastawienie. Gratuluje,życia :)

  • Michale, Dziękuję za ten artykuł, ponieważ to dzięki niemu dotarłam do Twojego bloga i do dziś czerpię motywację i inspiracje.
    Bardzo podoba mi się to, co robisz, czuję, że robisz to, co naprawdę lubisz i jesteś w tym sobą.
    Do porannego wstawania dodałabym jeszcze „ikigai”, czyli powód, dla którego codziennie rano wstajemy. Warto odnaleźć swoje „ikigai”, bo to nasza siła napędowa, coś, co nas wypycha rano z łóżka, daje nam przyjemne ukłucie w sercu pchające do działania.

  • Marzena Dzulik

    Super porady! !!! Dokładnie tak u mnie wyglądało wstawanie do tej pory:po 9 godzinach o 8 rano problem , bo jeszcze chwilke… ciepła pierzynka… I tak do 8.30 czasem 9. I wstając o 9 rozbicie I niewyspanie jak po 5 godzinach snu! !! Coś okropnego. Widzę ze to dziś nadszedl koniec problemu :)))) dziękuję za wybawienie !!!

  • Rocailler

    powiem tak, Ty Michale, jako człowiek reprezentujący ten tok myślenia (powiedzmy najbliższy życiu w zgodzie z naturą), jawnie krytykujesz polski system edukacji, mówiąc (parabolicznie), że system niszczy jakieś minimum 10lat naszego życia, czyniąc go niezdrowym, nienaturalnym i w ogóle niewłaściwym, a mimo to, nikt z tym nie walczy.
    Z autopsji powiem tyle, że studiuję architekturę, na moje „nieszczęście” robię w życiu o wiele więcej, jestem freelancerem, mam dużo pasji i zamierzam otworzyć firmę. Wszystko super, ale ilość materiału do przerobienia na studiach, jest czasem taka, że 3h snu minimum dwa razy w tygodniu to dla mnie norma, często zdarza się dwudniowa bezsenność. To moje doświadczenie, ale doskonale wiem, że każdy człowiek podchodzący do życie ambitniej(nawet licealista) ma narzucone takie ilości materiału, że nie jest w stanie zyskać jakiejkolwiek regularności, bo czasem po prostu trzeba przerobić ten materiał. Twój artykuł jest świetny, dla ludzi na etacie lub z własnymi firmami, ale chyba dobrze byłoby ratować jakoś i te osoby młodsze, przed klatką systemu?
    Załóżmy że z tym beznadziejnym systemem nie wygramy – jak żyć zatem? jak zdobyć regularność w nieregularnym życiu?

    • Marta

      Mam firmę od 4 lat. Jesli spię 6 godzin – to dla mnie luksus. Nie mam wolnych weekendów. Wakacje max 4 dni.. (Taki dluzszy weekend)

    • Sonia

      Studiuję architekturę wnętrz… także też wiem co to jest bycie na uczelni 48h w towarzystwie tuzina projektów. Uczę się rezygnować ze snu, ale to trudne, bo uwielbiam spać.

  • Pingback: 8 najważniejszych powodów, dla których warto ćwiczyć - Czytelnia Żyj Łatwiej - porady, opinie, produkty()

  • Sonia

    Jak to czytam, to aż szlocham na samą myśl wstawania. Najbardziej na myśl tego wczesnorannego, po którym trzeba pracować. Niestety każda dotychczasowa próba przestawienia się na bycie rannym ptaszkiem kończyła się rozwaleniem produktywności…nie mam już pomysłów na dobudzenie się, a sposobów próbowałam tak dużo, że to się nie dzieje :D pozdrawiam wszystkich nietoperzy/wszystkie sowy

  • Pingback: Warto ćwiczyć!!!! | zuzen()

  • Pingback: Google()

  • Pingback: Google()

  • Pingback: gymshark()

  • Pingback: peaberry coffee()

  • Pingback: خرید پستی ویندوز 10 اورجینال()

  • Pingback: check these guys out()

  • Pingback: view publisher site()

  • Pingback: Web Wealth System Scam()

  • Pingback: agen bola()

  • Pingback: check it out()

  • Pingback: Promo code()

  • Pingback: kona coffee()