Jak poradzić sobie z przeszłością

81774180_b1711d604a

Spójrz na chwilę w swoją przeszłość. Co widzisz? Czy jest ona dla Ciebie źródłem siły i przydatnych doświadczeń, czy raczej wciąż powracającego bólu i cierpienia?

Pracując z ludźmi indywidualnie dość często spotykam się z tym problemem: „Te wspomnienia ciągle wracają”, „Żałuję tego co zrobiłem kilka lat temu”, „Jak przestać o tym myśleć?”. Na szczęście z nieprzyjemnymi wspomnieniami możesz sobie w bardzo łatwy sposób poradzić – i z tego artykułu dowiesz się jak to zrobić.

 

Ile masz lat? Nawet jeśli jesteś jeszcze młody, zapewne sporo już w swoim życiu przeżyłeś. Niech zgadnę – niektóre chwile były przyjemne, cudowne, warte zapamiętania. Ale były tam również chwile, o których pamiętać nie chcesz. Które wspomnienia zajmują w Twojej głowie więcej miejsca?

Są na tym świecie osoby, które skupiają całą swoją uwagę tylko i wyłącznie na tych nieprzyjemnych doświadczeniach z ich przeszłości. Im bardziej chcą o nich zapomnieć, tym z większą siłą te wspomnienia wracają.

Przeżyli coś nieprzyjemnego raz, a potem przeżywają to po raz kolejny, i kolejny, i kolejny i tak w nieskończoność, codziennie myśląc o tym co im się kiedyś przydarzyło. Spędzają całe życie myśląc o wydarzeniach z ich przeszłości!

 

Zupełnie jakby jechali samochodem i cały czas patrzyli się tylko w lusterko. Jadąc w ten sposób nie dość, że nigdy nie dotrą do swojego celu, to jeszcze przy pierwszej lepszej okazji rozbiją się o drzewo lub zderzą z innym samochodem. Lusterko jest jak najbardziej przydatne… ale tylko i wyłącznie po to, aby od czasu do czasu w nie spojrzeć i znaleźć to, co potrzebne. Jednak przez większość czasu musisz patrzeć do przodu. Tylko wtedy dojedziesz tam, gdzie chcesz trafić.

Ten artykuł to przewodnik po tym, jak poradzić sobie z negatywnymi wspomnieniami z przeszłości. Najwyższa pora się od nich uwolnić i dać sobie możliwość przeżywania tego życia w pełni szczęścia dążąc do osiągnięcia tego, co sobie zaplanowałeś. Na początek chcę, abyś zrozumiał kilka rzeczy.

 

Przypomnij sobie co robiłeś wczoraj o tej porze. Przywołując to wspomnienie prawdopodobnie pojawił się w Twojej głowie obraz. Kiedy się ten obraz pojawił? Tu i teraz. Zatem czy przeszłość istnieje gdzieś indziej, niż w Twojej głowie? Nie. Przeszłość jest tylko i wyłącznie wyobrażeniem – tworem umysłowym, zlepkiem obrazów, dźwięków i odczuć. Tak jak zapis na taśmie wideo. Czy to co jest na zapisie wideo jest prawdziwe? Nie, jest tylko odzwierciedleniem rzeczywistości. Nie jest samą rzeczywistością.

Przeszłość nie istnieje. Jest tylko jej zapis w Twojej głowie, w formie wielozmysłowych wspomnień. Dlaczego więc miałbyś tak bardzo się martwić czymś, co już minęło? Czego tak naprawdę w rzeczywistości nie ma? Po co miałbyś marnować swoje życie na skupianiu swojej uwagi na taśmie, na której jest zapisany kawałek przeszłości?

Pomyśl o tym ile masz takich nieprzydatnych taśm, do których ciągle wracasz. Odłóż je na bok, bo inaczej ciągle przeżywałbyś te negatywne emocje, robiąc sobie po raz kolejny to co już dawno się skończyło.

 

Na swoją przeszłość możesz patrzeć z różnych perspektyw. Możesz określić ją jako ciężkie brzemię, które musisz nosić do końca swojego życia. Albo jako przydatny bagaż doświadczeń, z którego będziesz czerpać mądrość wtedy kiedy tego potrzebujesz. Wydarzenia z przeszłości możesz potraktować jako źródło bezcennej nauki, która będzie stanowić dla Ciebie pomoc w każdej sytuacji życiowej.

Prowadząc coachingi i szkolenia często spotykam się z osobami, które żałują tego co zrobili w swojej przeszłości. Pytam się ich wtedy: „Czy chciałbyś być w swoim życiu w innym miejscu, niż jesteś teraz?”. W większości przypadków odpowiedź brzmi: „Nie”. Mówię im wtedy, że każdy pojedynczy element ich przeszłego życia przyczynił się do tego, że teraz są tu gdzie są. Doceń każde doświadczenie ze swojej przeszłości, bo nawet te nieprzyjemne stanowią dla Ciebie cenne źródło wiedzy i umiejętności.

 

Ostatnio rozmawiałem z pewnym człowiekiem biznesu, który opowiadał mi o tym jak to kiedyś został okradziony z dużych pieniędzy przez swojego wspólnika. Przez długi czas nie mógł się z tym pogodzić, siedziała w nim wielka złość i chciał się tamtej osobie odpłacić. Aż w końcu, po jakimś czasie, stwierdził że dosyć tego cierpienia. Postanowił zrobić coś ze swoim spojrzeniem na tamtą sytuację. I zaczął mi opowiadać, jak to teraz widzi to jako jedną z najlepszych nauk w jego życiu. Jest wręcz wdzięczny tamtej osobie, która go okradła, bo dzięki niej teraz uważniej dobiera współpracowników i bardziej dba o bezpieczeństwo, dzięki czemu jego biznes rośnie dużo szybciej.

Każde wspomnienie możesz w ten sposób przeramować (więcej o przeramowaniu tutaj). Wszystko jest kwestią tego, jak patrzysz na określoną sytuację. Patrząc z innej perspektywy będziesz odczuwał zupełnie inne emocje. Wybieraj taką perspektywę, która jest dla Ciebie najkorzystniejsza. Zmień swój sposób widzenia pewnych sytuacji, a uwolnisz się od cierpienia.

Zadaj sobie pytania: Czy to co się wydarzyło na pewno było czymś złym? Co dobrego może mi przynieść w życiu to doświadczenie? Czego dobrego się nauczyłem? Odpowiedzi przyjdą na pewno, a to jest moment, w którym zaczynasz zmieniać swoje myślenie o przeszłości.

 

Pamiętaj, że uwalnianie się od nieprzyjemnych wspomnień wcale nie oznacza wymazywanie ich ze swojego życia. One są w jakiś sposób częścią tego kim jesteś i wcale nie musisz zapominać o tym, skąd jesteś oraz w jaki sposób stałeś się tym kim jesteś. Twoim zadaniem jest jedynie nabrać dystans do tego co się kiedyś stało – tak aby uwolnić się od negatywnego wpływu tych wspomnień. Chodzi o to abyś nauczył się patrzeć na te sytuacje z przeszłości nie myśląc „ale to było straszne”, ale „czego się mogę z tego nauczyć?”. Gdy pozbędziesz się tego nieprzyjemnego wpływu znacznie łatwiej będzie Ci czerpać z tych doświadczeń, które nazbierałeś przez te wszystkie lata.

Gdy to wszystko zrozumiesz, nagle okazuje się, że szanse wszystkich ludzi są wyrównane. Nie ma znaczenia to jaką masz przeszłość. Nie liczy się to skąd jesteś ale to, dokąd idziesz. To gdzie dorastałeś, jakie miałeś dzieciństwo, jakich miałeś rodziców oraz do jakiej szkoły chodziłeś, wcale nie musi mieć wpływu na to kim będziesz jutro.

Niezwykle istotne jest, abyś wiedział, że przeszłość nie musi się równać przyszłości.

Decyzje o swojej przyszłości zawsze podejmujesz tu i teraz. Podejmuj je mając na uwadze naukę płynącą z doświadczenia, ale przede wszystkim myśląco tym kim chcesz być za tydzień, za miesiąc, za rok.

 

Jest w NLP jedno ćwiczenie, które ostatecznie pozwoli Ci rozprawić się z jakimikolwiek negatywnymi wspomnieniami. Wykonując je, będziesz mógł zacząć od nowa zostawiając to co masz za plecami i wreszcie patrząc przed siebie z podniesioną głową.

Najlepiej wypisz na kartce wszystkie wspomnienia (w formie słów – kluczy), które jesteś wstanie wydobyć ze swojej pamięci. Wszystkie myśli o przeszłości, które wracają wywołując w Tobie nieprzyjemne emocje. Następnie bierz jedno wspomnienie po drugim, stosując na każdym poniższą technikę. Ważne jest abyś przerobił każde negatywne wspomnienie, tworząc uwalniając się raz na zawsze od powracającej w myślach przeszłości.

 

Zmiana historii osobistej

1. Zidentyfikuj wspomnienie, nad którym chcesz pracować. Jeśli jest to doświadczenie, które miało miejsce więcej niż raz, wybierz wspomnienie odpowiadające pierwszej takiej sytuacji w Twoim życiu. Zamknij oczy i wyobraź sobie tą sytuację bardzo dokładnie. Wczuj się w nią najlepiej jak możesz, przywołując wszystkie nieprzyjemne emocje.

2. Złam stan – czyli pomyśl o czym zupełnie nie związanym z tamtą sytuacją. Policz długopisy znajdujące się na biurku, sprawdź pocztę, zrób cokolwiek innego.

3. Teraz zastanów się jaki zasób byłby Ci potrzebny w tamtej sytuacji, tak aby była ona satysfakcjonującym przeżyciem a nie nieprzyjemnym doświadczeniem? Zasób, czyli stan emocjonalny, umiejętność lub przekonanie. Być może uczucie zaufania, bycia kochanym, pewności siebie, wiedza, że ta druga osoba miała dobre intencje? Wybierz zasób, którego posiadanie w tej sytuacji zupełnie zmieniłoby odbiór tego wydarzenia.

4. Zastanów się, czy miałeś w swoim życiu jakąś sytuację, w której posiadałeś ten zasób, w pełni i całkowicie? Wybierz konkretne wspomnienie, które przywoła ten stan pożądany. Zamknij oczy i dokładnie przypomnij sobie to co wtedy widziałeś, słyszałeś i czułeś. Wczuj się w to wspomnienie i przywołaj emocje, które mu towarzyszyły. Gdy już je maksymalnie odczujesz, zakotwicz ten stan (więcej o kotwiczeniu tutaj).

5. Gdy to zrobisz, ponownie złam stan, po czym zamknij oczy i wróć do swojego negatywnego wspomnienia. Teraz jednak zobacz je w dysocjacji, czyli z perspektywy obserwatora. Odpal kotwicę z pozytywnym zasobem i popatrz z boku na siebie i na całą sytuację. Zobacz jak zmienia się Twoje zachowanie, gdy już masz stan, którego potrzebowałeś. Jak zmienia się cała sytuacja, zachowanie innych obecnych tam ludzi oraz Twój odbiór tej sytuacji. Puść kotwicę.

6. Teraz ponownie wróć do początku tej sytuacji i obejrzyj ją jeszcze raz, tym razem będąc zasocjowany – czyli patrząc na sytuację z perspektywy swoich własnych oczu. Ponownie odpal pozytywną kotwicę i zobacz jak przebiega sytuacja gdy masz potrzebne Ci zasoby. Co się zmienia w Twoim odczuwaniu tej sytuacji, jak zmienia się Twoje zachowanie oraz zachowanie innych osób. Daj sobie chwilę aby obejrzeć sytuację do końca, po czym puść kotwicę.

7. Sprawdź efekty. Przywołaj wspomnienie już bez odpalania kotwicy i zaobserwuj, jak to wspomnienie uległo zmianie. Jeśli nie jesteś usatysfakcjonowany zmianą, wróć do punktu nr 3 i przejdź przez proces jeszcze raz, tym razem wybierając inny zasób. Jeśli negatywne emocje zniknęły, gratulacje!

 

Gdy już przerobisz w ten sposób wszystkie nieprzyjemne wspomnienia, będziesz gotowy aby zrobić krok dalej. Jeśli bardzo chcesz wracać w myślach do swojej przeszłości, wspominaj tylko te pozytywne chwile – te momenty, które dają Ci radość i energię.

A najlepiej przenieś większość swojego myślenia do teraźniejszości oraz przyszłości. Takie nastawienie daje Ci więcej motywacji do działania i więcej przyjemności z przeżywania każdego dnia!



Chcesz wiedzieć więcej?
+ Otrzymuj raz na dwa tygodnie skuteczne techniki, przydatne
sposoby i rozwojowe porady - prosto na Twojego maila,


+ Dodatkowo, za darmo dostajesz 18 minutowe nagranie audio prowadzonego przeze mnie ćwiczenia na motywację do działania!


 
Dbamy o Twoją prywatność

Subskrybuj artykuły:


Komentarze (27)

  1. Pychol:

    Właśnie tego potrzebowałem!

    Negatywne wydarzenia z przeszłości pozwoliły mi się w końcu zebrać w sobie i powiedzieć „Dość tego!”. Rozpocząłem pracę na sobą i z wraku człowieka stałem się pewną siebie i szczęśliwą osobą. Mój humor psuły tylko od czasu do czasu wspomnienia wydarzeń, jeszcze te przed przemianą. Po pewnym czasie było już ich o wiele mniej ale i tak potrafiły mnie „zwalić z nóg”. Bardzo przydadzą mi się podane tu informacje.

    Dzięki Michał!

  2. Thorin:

    A co w przypadku, gdy złym wspomnieniem jest samobójstwo bliskiej mi osoby? Jakie zasoby mogą uczynić z takiej sytuacji satysfakcjonujące przeżycie? Rok czasu się z tym męczę i wciąż z mizernym skutkiem.

  3. Gdy ktoś mi mówi, że nie chciałby być w innym miejscu niż jest obecnie, to najpewniej działa automat. Ćwiczenie z „wyobraź sobie, że masz 10 milionów na końcie – czy chciałbyś być w tym miejscu, w którym jesteś?”. Te magiczne 10 milionów omija automat i ujawnia pragnienia.

    A przeszłości nie zmienimy. Mamy tylko wpływ na teraźniejszość i przyszłość, więc wyciągam lekcje z przeszłości i „ciach!” – nie ma jej :)

    Uśmiechy!
    Orest

  4. Paulina:

    świetny artykuł i genialne ćwiczenie!

    dzięki za pomoc:)

  5. Thorin – Akceptacja rzeczywistości, zrozumienie że wszystko ma swój cel – to są zasoby, które przydadzą Ci się w tym ćwiczeniu. Zastanów się czy miałeś w życiu taki moment, kiedy w pełni posiadałeś te zasoby. Jeśli tak, zakotwicz je i do dzieła.

    Orest – Odpowiedź na pytanie “wyobraź sobie, że masz 10 milionów na koncie – czy chciałbyś być w tym miejscu, w którym jesteś?” również jest automatem. Warto jest się jednak zastanowić jakie są konsekwencje zadawanych pytań. W przypadku Twojego przykładu konsekwencją jest stworzenie tej osobie wyimaginowanego, lepszego obrazu rzeczywistości, przez co nie będzie wstanie cieszyć się tym co ma aktualnie. Natomiast gdy zadasz osobie po prostu pytanie „Czy chciałbyś być w swoim życiu w innym miejscu, niż jesteś teraz?” to istnieje duża szansa, że ta osoba odpowie „nie” jednocześnie doceniając to, co ma w życiu. Te pytania są mniej lub bardziej retoryczne i na celu mają bardziej określoną reakcję drugiej osoby niż uzyskanie informacji. Pytanie brzmi jaką reakcję chcemy uzyskać :)

  6. W tym ćwiczeniu dopytuję się „gdzie byś chciał mieszkać”, „co byś robił na co dzień”, „z jakimi ludźmi się spotykał” itd. A reakcję chcę obie – umieć wykorzystywać to co się ma oraz mieć wizję siebie w niedalekiej przyszłości :)

  7. Rafael38:

    Naprawde świetny artykuł. Pozwala zastanowić się nad negatywnymi wydarzeniami i dostrzec w nich pozytywną „moc”. Sam napewno zapisze sobie gdzieś ten artykuł by pomagał mi sie pozbierać po jakich ciężkich wydarzeniach :) Dzięki Michał za tai artykuł :) i życze dalszego rozwoju.

  8. kalii:

    Częściowo zgadzam się z tym artykułem ale….co ze „znajomościami”. Przykładowo szukam pracy w urzędzie , mam bardzo dobre wykształcenie wszelkie predyspozycje ale brak mi poparcia. W dużym mieście szukam szukam i pewnie coś znajdę ale w małych mieściach. Znajomości ciężko -trzeba mieć wpływową rodzine. Wiecie co pisze to i mam odpowiedz „znajdż sobie dojście ;-) no tak wola walki i chęci tego nam potrzeba.

  9. Toure:

    Pierwsze to gratulacje za bloga :) czytam i czytam – naprawdę świetne materiały.

    Mam takie pytanie.
    Jak sobie poradzic z sytuacja kiedy moj przyjaciel wszedł w moje zycie i zabrał mi rodzine (zone a z nia dziecko)??

  10. wer03:

    A ja mam taki problem, ze mam naprawde nieprzyjemne wspomnienia z tego „co bylo” i wszystko fajnie pieknie, fakt – „bylo” a co jesli mam strach ze to znow moze wrocic?

    albo dam przykład:
    w przeszłości były osoby, przez które wpadłam w straszne kompleksy i nie moge sie ich pozbyc, osoby ktore wyrzadzily mi wielka krzywde, smiali sie ze mnie
    a teraz kiedy juz to minelo boje sie zrobic krok do przodu o ktorym marze przykladowo bym chciala zostac kims slawnym to juz nie moge bo boje sie ze to wroci, ze wszyscy sie dowiedza o mojej przeszlosci, ze beda sie smiac i znow mnie spotkaja takie rzeczy…

  11. katulong:

    A co jeśli wydarzenie z przeszłości jest wyłącznie naszą winą? Jeśli się tego bardzo wstydzimy, bo zadziałaliśmy wbrew uznanym normom i wbrew własnym przekonaniom, a myśl o tym czynie napawa nas zażenowaniem, wstydem i niechęcią do samego siebie? Co zrobić wtedy? Zwłaszcza jeśli się ma pełną świadomość absolutnego braku pozytywnych konsekwencji pewnego czynu (nie, nie jestem po nim silniejsza, nie radzę sobie lepiej z własnymi problemami. Absolutnie nic z tych rzeczy).
    Dodatkowo – co zrobić ze świadomością, że gdyby inni się o tym dowiedzieli to przestaliby mnie szanować, śmialiby się albo wręcz mną pogardzali?

    Gratuluję przy okazji portalu:)
    Pozdrawiam

  12. M:

    Mam wrażenie, że u mnie to nie działa… Nie wiem czy robię coś źle, może wybieram sobie złe pozytywne zasoby? albo nie umiem ich zakotwiczyć?

    Ciężko mi znaleźć zasób, który zmieniłby moje spojrzenie na sytuację, która zdarzyła się kilka dobrych lat temu- moi przyjaciele się ode mnie odwrócili, wszyscy na raz, w zasadzie bez powodu (w tym sensie, że nie zrobiłam im nic złego). Straciłam swoją paczkę znajomych zaledwie w kilka minut, po prostu mnie „wyrzucili”, byłam niepotrzebna i zbędna. I tak czuję się do dziś, od tego czasu mam problem z ludźmi, stałam się odludkiem, nie umiem się wyluzować w towarzystwie, a bardzo brakuje mi znajomych, przyjaciół. Nie umiem znaleźć pozytywów tej sytuacji, bo niczego mnie to dobrego nie nauczyło, jedynie nieufności i niewiary w siebie, w to że ktoś może mnie tak po prostu polubić.

    Chciałabym bardzo to zmienić i znów cieszyć się życiem. Jeśli ktoś potrafi znaleźć jakieś pozytywne emocje, którymi mogłabym zastąpić ten okropny stan odrzucenia to proszę, piszcie!

  13. kulawa:

    Dołączam się do zapytania Katulong, jestem w tej samej sytuacji i aż błagam o wskazówki!!

  14. Toure – Wypisz przekonania, które powodują u Ciebie cierpienie. Np. „To źle, ponieważ to była moja żona”. Podważ takie przekonanie – czy to na pewno była Twoja własność? Albo „To źle, bo jestem pokrzywdzony”. Zmień przekonania, kóre powodują ból.

    wer03 – Zrób to samo ćwiczenie, tylko że z przyszłymi sytuacjami – tymi, których się boisz.

    katulong, kulawa – Kluczem jest tutaj pozbycie się przekonań, że „to było coś złego”. Pora wybaczyć samemu sobie. Pora zrozumieć, że w tamtej chwili to był Twój wybór i był dokonany świadomie i teraz możesz na podstawie tego wyciągnąć wnioski. Wyrzuć z siebie „to było coś złego” i zaakceptuj w pełni tamto doświadczenie. Zrób ćwiczenie z artykułu z zasobem pełnej akceptacji.

    M – Zastanów się jaki zasób byłby Ci potrzebny, aby nie czuć wtedy odrzucenia? Być może akceptacja tego, że ludzie z którymi żyjemy czasem od nas odchodzą ale potem przychodzą inni? Być może większe poczucie własnej wartości? Twoim zadaniem jest znaleźć ten zasób, którego obecność nie wywołałaby w tamtym doświadczeniu takich nieprzyjemnych reakcji. Próbuj z różnymi zasobami, w końcu trafisz na to co rozwiąże kwestię i pozwoli Ci odpuścić to przeszłe doświadczenie.

  15. kulawa:

    Dziękuję Michale za odpowiedź. Szczerze mówiąc to chyba pierwszy raz, kiedy nie zostałam „olana”, bardzo pozytywnie :) Mam jeszcze jedno pytanie… przez ten mój incydent z przeszłości przyszłość (mimo tego, że minęło już 2 lata) przepełniona jest lękiem, że za moje zachowanie, głupotę będę kiedyś ukarana… Więc martwię się „na zapas”, tak, żeby nic mnie nie zaskoczyło… Jestem już tym zmęczona. Jak dać sobie wolne od strachu i myślenia?? (Wiem, że sama tworzę te myśli, ale już tak mocno weszły mi w nawyk, że zaczynają mną rządzić… coś strasznego :( ). Proszę o wskazówki i dziękuję za blog, dzisiaj pierwszy raz o wielu dni uśmiechnęłam się czytając 33 rzeczy, które dzieją się na świecie, chyba to wydrukuję i będę czytać, jak mantrę ;]

  16. yummy:

    Michale, dziękuję za ten blog, sukcesywnie czytam. Trafiając na ten artykuł i komentarze nasunęło mi się pytanie. Co zrobić w sytuacji, gdy to teraźniejszość nas męczy, a my świadomie podejmujemy decyzje prowadzące do naszego upadku?

    czuję się zagubiona we współczesności. jedyne co mam to marzenia i pasję, której podporządkowuje swoje życie. W tym roku trzeci raz zdaję do szkoły teatralnej.Dwa lata temu wyjechałam na drugi koniec Polski by uczęszczać do rocznego studium aktorskiego. Tamten rok był rokiem największych zmian w moim życiu: nowi ludzie, pogorszenie sytuacji w domu, niepewność związana z egzaminami, świadomość, że inni robią ogromne postępy, a ja nie itp. Także po roku, który miał być dla mnie zbawienny, szłam na egzamin z wiarą w siebie, ale w podświadomości miałam poczucie, że nie zdam i pieniądze moich rodziców wydane na szkołę poszły w błoto. No i nie zadałam. Po egzaminach, znajomi z tego studium, powiedzieli mi szczerze, że jestem chyba jedyną osobą której ta szkoła zaszkodziła, że na początku byłam lepsza. I znów nie wiedziałam, co ze sobą począć, pewne było, że nie chcę wracać do rodzinnego miasta, bo „tam nie mam możliwości rozwoju i kultura pada”. I znów zamiast wybrać miasto bliższe mojemu, złożyłam dokumenty na studia w tym, w którym spędziłam rok. Rodziców postawiłam niemalże przed faktem dokonanym. Oczywiście obiecywałam, że będę pracować, by choć w części ich odciążyć. Pracowałam pół roku. Nadeszła sesja zimowa i zrezygnowałam z pracy. Po sesji nie rozglądałam się za pracą, bo przecież zaraz egzaminy do szkoły teatralnej! I w ten w sposób przed samą sesją letnią postawiłam wszystko na jedną kartę i zrezygnowałam ze studiów. W domu nie wiedzą, a mi po głowie chodzi piętno myśli „a co jeśli tym razem znów się nie uda?” Egzaminy za ok. 2 tygodnie, pod względem praktycznym jestem przygotowana. Tylko jak zrobić, by wchodząc tam na salę nie myśleć o tych ładniejszych, młodszych, mających po prostu szczęście czy też o tych, którym sławny tata załatwił indeks? Ja mam świadomość moich zalet, wiem, że mam silny głos, potrafię śpiewać i czasem mam takie dni, że mogę góry przenosić i czuję, że dostanę się! Ale więcej jest dni kiedy nie wierzę, pasja wydaje mi się głupim wybrykiem i widzę tylko, że nie mam znajomych, marnotrawię pieniądze rodziców,topię się w chorym egoizmie, jestem pasożytem, a poświęcenie znajomych , rodziny i czasu, było zbędne i nieodwracalne. Chciałabym odwyknąć od przyzwyczajenia do porażek. Wiem, że to jest w dużej mierze kwesta nastawienia, ale coś mnie blokuje. Nie chcę po raz kolejny mówić ludziom, że nie udało się i znów szukać sobie wymówek dlaczego nie wyszło. I po raz kolejny patrzeć jak innym spełniają się moje marzenia…. Poza tym nie wiem co dalej będzie ze mną, ja się naprawdę w niczym innym nie widzę.

    Takie to są główne boje bolączki i przez nie (dzięki nim?) trafiłam właśnie na Twojego bloga. Im mam mniej czasu, tym większa panika, nie wiem za który artykuł się zabrać.
    Oj.. rozpisałam się chyba za bardzo. Ale już nawet napisanie tu tego komentarza pozwoliło mi w jakimś stopniu się wyładować, bo tak jak mówiłam, odizolowałam się od świata, ze starymi znajomymi kontakt się urwał, a tu gdzie teraz mieszkam utrzymuję jako taki kontakt z jedną osobą. Także dziękuję za to, że znalazłam tu miejsce na swoje wyładowaie, jednocześnie przepraszam że zaśmiecam swoim narzekadłem na świat, Twój blog i za wszelkie błędy gramatyczne, ortograficzne itp. też przepraszam, jest późna (wczesna?) pora, a ja zasnąć nie mogę, bo głowię się strasznie.
    Dziękuję Ci Michale za tego bloga, który patrząc po komentarzach, niesie ludziom wiarę i motywację do działania. Mam nadzieję, że i ja odnajdę tu ład i harmonię umysłu.
    Pozdrawiam serdecznie!

  17. Kinga:

    Bardzo ciekawy artykuł. Mam tylko do pana pytanie.. Jak z kolei poradzić sobie z przeszłością, która miała miejsce przed chwilą a nie dzień, miesiąc czy kilka lat wcześniej? Często bowiem w ciągu dnia zastanawiam się nad tym co nie poszło po mojej myśli(czyt. rozmowa z kimś lub w gronie ludzi..) i jednocześnie wyobrażam sobie jak wolałabym by to się potoczyło by uniknąć negatywnym uczuć z tym związanych, choć wiem że one w rzeczywistości nie zniką. Są to już chyba moje obsesyjne myśli i z pewnością utrudniają mi realcje z ludźmi. Jest jakiś sposób na wyjście z tego błędnego koła?
    Pozdrawiam

  18. kulawa – skoro wydaje Ci się, że zostaniesz ukarana, to oznacza, że wierzysz w to, że nosisz w sobie winę. Pozbądź się przekonania o swojej winie – każdy człowiek ma prawo popełniać błędy i prawdopodobnie już wycierpiałaś z tego powodu ze znaczną górką. Następnie zakwestionuj przekonanie „zostanę ukarana”. Pracuj ze swoimi przekonaniami! Wypisz każdą myśl, która powoduje cierpienie a następnie ją podważ.

    yummy – Twój wysiłek i praca się opłacą. Czy wolałabyś za kilka lat spojrzeć na swoją przeszłość i poczuć dumę płynącą z tego jak wiele udało Ci się osiągnąć własnoręcznie, czy wolałabyś aby ktoś Ci to wszystko załatwił, przez co nigdy byś nie poczuła prawdziwej satysfakcji z własnych osiągnięć?

    Kinga – zacznij od zmiany przekonania: „wiem, że negatywne uczucia związane z przeszłymi wydarzeniami nie znikną”. Robisz sobie tym sporo krzywdy i uniemożliwiasz jakąkolwiek pracę z emocjami. A wydarzenia, które miały miejsce wczoraj możesz traktować dokładnie tak samo jak te, które miały miejsce rok temu – zastosuj technikę opisaną w tym artykule.

  19. usmiechniety:

    Michale, a co z takimi co się całkowicie odcięli od przeszłości? Ja jestem zupełnie innym człowiekiem niż byłem jeszcze 2 i więcej lat temu i to dosłownie, rozpocząłem nowe życie. Jak mogą mnie dotyczyć wydarzenia z przeszłości, w których tak naprawdę obecne „ja” nigdy nie uczestniczyło? Oczywiście, czasami przelatują mi przez głowę takie mgnienia z przeszłości, ale już coraz rzadziej. Nie wiem czy chciałbym do tego wracać i „na siłę” wczuwać się w niejako inną osobę.
    Pozdrawiam

  20. usmiechniety – ten artykuł jest dla osób, do których nieprzyjemne wspomnienia cały czas powracają wywołując niechciane emocje. Jeśli Ty nie masz z tym problemu – nie ma powodu, dla którego miałbyś robić to ćwiczenie :)

  21. monica:

    Świetne jest to porównanie życia do jazdy autem ;)

  22. Paweł:

    Michał, co w wypadku, gdy bliska mi osoba została zgwałcona ? Rozumiem że zasobem będą: poczucie akceptacji, miłości,bezpieczeństwa. Ale czy to na pewno podziała ?
    Pozdrawiam

  23. anna:

    dzień dobry
    mam na imie ANIA mam 24 lata mimo młodego wieku przezyłam swoje nieumiem poradzić sobie z przeszłością w wieku około roczku traflam do domu małego dziecka matka pił mam zal do mniej ze tylko ja z rodzieństwa trafiłam czy to znak niewiem ale nieumim sie pogodzić nieumiem jej wybaczyć w wieku 4 latek zostałam adoptowana przez nowych rodziców jestem im bardzo wdzięczna za to ale mimo lat ja nieumiem sie pogodzić z tym co się stało chodzie zamyślona myśle w kułko o przeszłości to co się wydarzyło w przeszłości jak sobie poradzić z tym jak zapomniec o przeszłości i normalnie żyć cieszyć się życiem czy mogę popełnić bąd swojej matki biologicznej dziś boje się związać z jakimś kolwiek chłopakiem boje sie że mi też taki los czeka że to samo zrobie podobno ma sie to w genach prosze o rada

  24. Violetta:

    Świetne porady :)

  25. Marcinhp:

    Witam.

    A co w przypadku jeśli nieświadomie kogoś skrzywdziłem? Dopiero niedawno, gdy dojrzałem, zdałem sobie sprawę z tego, co robiłem. Nie mogę tego zmienić, nie mogę przeprosić, te osoby nawet nie wiedzą o krzywdzie na nich. Minęło już 3 lata od tego, ale teraz boję się, że przeszłość zdefiniuje przyszłość, jak poradzić sobie z czymś takim? Jeśli to się wyda poniosę konsekwencje, a nie mogę nic zrobić…

  26. Tara:

    Bardzo często nie śpię po nocach -może to sumienie że podjęłam decyzje o rozwodzie-wiem jedno że sobie nie radze.Jestem rozwódką -ale był pewien etap w moim życiu ze miałam się zejść z moim exsem-natomiast nasza wspólna znajoma odbiła mi go.Teraz minęło już kilka lat od tamtego wydarzenia ,mam cudownego partnera ale często się gryzę w język iż mówiąc do niego nasuwa mi się imię exsa- nie to jest problemem tylko ciągłe myśli że teraz ona z nim jest,że to ona mu dziecko urodziła,ze ma wszystko to co było moje ,że zajęła moje miejsce.Myślałam że mi to przejdzie a cały czas żyje we mnie-jak z tym sobie poradzić.

  27. Elle07:

    Co robić pomocy!

    kiedyś byłam wyśmiewana , bluźnili na mnie a tak
    naprawdę ja nic im nie robiłam,bo byłam spokojna i miła dla wszystkich.
    jak ktoś potrzebował pomocy ,zawsze pomogłam i wysłuchałam! oni byli
    tacy,że kto był miły i spokojny odrazu był odpychany.Przez z nich
    chciałam popełnić samobójstwo i mialam depresje przez prawie cały rok.
    Teraz jest już wszytsko wporzadku,bo jestem teraz w 3 liceum i są inni
    ludzie,gdzie to doceniają jaką jestem osoba! ale boje sie wychylać,gdyż
    boje się ,że znowu inni będa sie śmiać (nie klasa tylko ludzie z
    gimnazjum bo czesto ich widzę w autobusach) albo inni ludzioe sie będa na
    mnie źle patzreć.

    Przez tą klasę w której jestem teraz wyleczyłam sie z kompleksow ,ale i
    tak mam obawy!

    P.S. Z drugiej strony cieszę sie ,ze tak się stało ,ponieważ nigdy bym się nie znalazła w szkole tańca i nigdy bym nie poznała tylu wspaniałych ludzi. Od jakiegoś czasu zaczynam otwierać sie na ludzi głównie poprzez ten taniec.

Zostaw komentarz