Artykuły, które otwierają umysł

Edukacja • Rozwój osobisty • Coaching

Zacznij tutaj

Jak uwalniać destruktywne emocje? (Ćwiczenie)

Jak uwalniać destruktywne emocje? (Ćwiczenie) Photo by Fayez

Wyrażanie odczuwanych emocji to najlepszy sposób na uwalnianie ich. Tłumienie emocji sprawia, że kumulują się one w Tobie. Dowiedz się, jak je rozładować.

“Nienawidzę być smutny!”, powiedział zdołowany i wściekły na siebie przedsiębiorca na początku jednego z moich warsztatów. Smutek + złość to dość ciekawy koktajl emocjonalny, pomyślałem, po czym zacząłem tłumaczyć grupie pewną tajemnicę związaną z blokadami, które sami sobie tworzymy…

Zacznijmy od ważnego pytania. Czy wymagasz od siebie emocjonalnej perfekcji? Czy oczekujesz od siebie bezustannego, dobrego samopoczucia i pozytywnego nastawienia do życia?

Jeśli tak, to sam sobie strzelasz w kolano. Stajesz się przeszkodą dla samego siebie.

Dlaczego? Bo za każdym razem, gdy przyjdzie ta mniej przyjemna emocja – złość, frustracja, smutek, rozczarowanie – Ty będziesz czuć się źle z tego powodu, bo przecież “powinienem czuć się dobrze zawsze i wszędzie”.

 

To częsta przypadłość osób zachłyśniętych rozwojem osobistym. “Bycie smutnym jest dla mięczaków.” A więc gdy przyjdzie ta jakże piękna i naturalna ludzka emocja, oni się na siebie złoszczą. A potem odczuwają wyrzuty sumienia związane z tą złością, która się pojawiła.

“Nakładają” więc destruktywną emocję na destruktywną emocję i samodzielnie przyrządzają dla siebie koktajl nieprzyjemnych emocji, który zamiast odpuszczać trzyma się coraz mocniej.

Koktajl “Smutek + złość + wyrzuty sumienia” to niełatwy orzech do zgryzienia. Jak w takiej neurochemicznej kałuży znaleźć jakikolwiek sposób na uwolnienie się od targających umysłem emocji?

 

Każda emocja, którą odczuwamy to palec skierowany na problem, który wymaga Twojej uwagi. Gdy oceniasz swoje emocje (“Ja nie powinienem się tak czuć!”) nie zauważasz problemu i tkwisz w negatywnym stanie, ba, nawet go pogłębiasz! Nakładając na pierwotną emocję inne nieprzyjemne odczucia, przykrywasz istotę swojego wyzwania wielką płachtą i tracisz do niej dostęp.

Jak czujesz się źle, zaakceptuj to i nie nakładaj na to kolejnych destruktywnych odczuć. Akceptacja pozwoli Ci na dokonanie wglądu. Czym jest wgląd? Zajrzeniem do wewnątrz i pobyciem ze stanem emocjonalnym, sam na sam, w 4 oczy.

Dopiero, gdy nauczysz się obserwować samą emocję pierwotną (czyli ta, która pojawiła się jako pierwsza w wyniku jakiejś myśli lub sytuacji, w naszym przykładzie jest nią smutek), otwierasz drzwi dla zrozumienia tej emocji, a następnie jej wyrażenia i uwolnienia.

 

Skup się więc na tym, w jaki sposób odczuwasz frustrację, zdenerwowanie, rozczarowanie. Zanurz się w tę emocję jak zawodowy nurek. Zadaj sobie pytanie: po co jest to uczucie? Skąd się wzięło? Co mi chce podpowiedzieć? Co mogę zrobić, aby odeszło?

W ten sposób odkryjesz zupełnie nowy świat, do którego wcześniej nie miałeś wstępu. Nawet nie wiedziałeś, że istnieje.

Dzięki temu zyskujesz świadomość emocjonalną, która jest fundamentem inteligencji emocjonalnej.
W największym skrócie jest to umiejętność nazywania emocji i wyrażania ich. Gorąco zachęcam Cię do tego, by ją rozwijać. Możesz to zrobić dzięki naszemu 15-dniowemu kursowi Inteligencja emocjonalna, który wprowadzi Cię do świata Twojego emocjonalnego „ja” i nauczy z nim obchodzić.

Otwarte wyrażanie odczuwanych emocji (również przed samym sobą), to najlepszy sposób na uwalnianie ich. Tłumienie emocji sprawia, że kumulują się one w Tobie i dręczą Cię bez końca.

 

Dobra, dość gadania, czas na odrobinę praktyki. Mam dla Ciebie ćwiczenie, dzięki któremu nauczysz się rozumieć i uwalniać nieprzyjemne emocje, a także nauczysz się pełniej odczuwać te pozytywne.

Jakie są korzyści z wykonania tego ćwiczenia?

  • większa świadomość odczuwanych emocji,
  • umiejętność nazywania, wyrażania i uwalniania destruktywnych emocji,
  • umiejętność pogłębiania pozytywnych stanów emocjonalnych.

Na poniższym schemacie widzisz listę emocji. Znajdziesz tam większość tych, które są nazwane i opisane w języku polskim.

 

Uwolnienie negatywnych emocji

 

1. Zapoznaj się ze wszystkimi emocjami, a następnie wybierz 2 lub 3 emocje, które odczuwasz teraz lub które odczuwałeś dzisiaj. Oczywiście zachęcam również do pracy z pozytywnymi emocjami. Dzięki temu ćwiczeniu będziesz odczuwać je pełniej i dokładniej.

2. Usiądź wygodnie, zamknij oczy i przywołaj to uczucie. Skieruj całą swoją uwagę na odczucia, które pojawiają się w Twoim ciele. Pobądź parę chwil w tym stanie i obserwuj go.

3. Następnie, najlepiej na głos, opisz to uczucie. Możesz to zrobić na kilka różnych sposobów:

  • używając metafory, np. „Złość, którą odczuwam, jest jak…“,
  • opowiadając historię związaną z tym uczuciem,
  • opisując fizyczne, cielesne odczucia związane z tym stanem emocjonalnym.

4. Sprawdź, jak się czujesz po opisaniu tej emocji. Czy większe zrozumienie wpłynęło w jakiś sposób na charakter tego odczucia? Czy jeśli była to nieprzyjemna emocja, czy poziom dyskomfortu zmalał? Czy jeśli to była pozytywna emocja, udało Ci się ją odczuć w sposób pełniejszy?

 

Możesz zabierać ze sobą to ćwiczenie wszędzie. Za każdym razem, gdy w ciągu dnia zauważysz w sobie określony stan emocjonalny, zatrzymaj się na chwilę i nazwij go. Kilka razy dziennie zadawaj sobie pytanie: „Jak się teraz czuję?“.

Jeśli w danej chwili będziesz mieć ku temu warunki, zanurkuj w to uczucie i w kilku zdaniach opowiedz sobie o nim. Skup całą swoją uwagę na odczuwanej emocji i opisz ją najdokładniej, jak potrafisz.

 

Taka praktyka da Ci dużo większe zrozumienie stanów emocjonalnych, które towarzyszą Ci na co dzień. Większe zrozumienie = większa akceptacja. W ten sposób raz na zawsze skończysz ze sporządzaniem emocjonalnych koktajli, trucizn, które tak bardzo utrudniały Ci życie.

Uwalniając się od tamtych nawyków emocjonalnych robisz w swoim życiu miejsce na bardziej pozytywne stany. Obserwuj, jak powoli kiełkują i rozwijają się każdego dnia w różnych sytuacjach.

Pozytywne emocje również obserwuj – energia podąża za uwagą. To, co karmisz swoją uwagą, będzie się rozwijać i wzmacniać.

 

Zostaw komentarz

  • ona

    W takim razie gdy skupię się na negatywnej emocji czy nie bede jej wzmacniać i nie będzie ona powtarzać się częściej?

    • Patryk

      U mnie wygląda to tak, np medytując wchodzi negatywna emocja obserwuję gdzie znajduję się uczucie, określam je przy pomocy metafor i potem obserwuje. Z czasem myślę że nasza świadomość przyzwyczaja się do tej emocji i już inaczej na nią reagujemy.

    • Aldona

      Witam, wszystko rozumie! Ale jak nie dać ponieść się emocjom, frustracji gdy się mam poważne problemy finansowe. Tylko proszę nie pisać, ze ma wpierw spłacić długi!

    • „Negatywne” emocje będą wzmacniane tylko wtedy, gdy będziesz się koncentrować na myślach wywołujących tę emocję, nie na samej emocji. Celem Twojej uwagi mają być odczucia cielesne, nie treść umysłu.

      Sprawdź sama i daj znać czego doświadczyłaś.

    • Mikołaj Grząślewicz

      Wypróbowałem to ćwiczenie i zdecydowanie wpłynęło na zrozumienie samej emocji. Potem Zacząłem wyobrażać sobie siebie myślącego o tej emocji, ale z perspektywy trzeciej osoby.
      Tak jak bym umiejscowił kamerę kilka metrów z przodu.

      Poczułem wychłodzenie emocji i jeszcze lepsze jej zrozumienie. Ktoś może potwierdzić podobne odczucia?

      Przypomniały mi się jeszcze 2 techniki na pozbycie się złych emocji (a konkretnie złości).
      – (chyba w którejś prezentacji Damiana Redmera było) kiedy się odczuwa złość i powie sobie „jestem zły” w mózgu następuje natychmiastowy spadek aktywności obszaru związanego z tą emocją
      – (Richard Weisman „59 seconds”) skupianie się na tej emocji tak jak Michale napisałeś to tylko rozpalanie pożaru. Skuteczne jest szybkie znalezienie sobie innego zajęcia, najlepiej takiego które sprawia przyjemność. Na przykład pobyt ze znajomymi albo inna forma rozrywki.

  • Paulina

    Zabrakło frustracji na schemacie :)

    Frustracja stres i złość są jak taka wielka czarna bańka, która mi się rozdyma w środku i ja nie mogę tego powstrzymać i to mnie jeszcze bardziej wkurza i frustruje.
    Jestem na siebie wściekła, bo z jednej strony wiem, że ogarniam 2 wielkie projekty, które są dla mnie nowością i zużywam na to mnóstwo zasobów i emocji i czasu, ok, ale rozjechały mi się nawyki związane z zarządzaniem czasem, a to już jest nie do zaakceptowania, więc się wkurzam, bo to oznacza, że nie umiem zarządzać czasem wystarczająco dobrze, a to jest moje osiągnięcie życiowe, nad którym pracowałam dwa lata i jak czuję, że tracę kontrolę, że mi się wszystko rozjeżdża, że nawalam, albo nie robię czegoś wystarczająco dobrze, to to jest początek końca, znów się rozmemłam i będę taka wkurzająca, beznadziejna, rozmemłana, nieogarnięta i będzie mi trudniej żyć, a nie chcę, żeby mi się trudniej żyło, więc trzeba przestać biadolić i się w końcu ogarnąć. :)

  • Paulina

    Zapomniałam o ciele.
    Mam siekę z mózgu i jestem spięta.

  • Patryk

    Dobry tekst! Kiedyś byłem bardzo zły na siebie że odczuwam wstyd, lęk, smutek itp co doprowadziło myślę do wzmocnienia tych stanów. Kiedyś byłem przekonany że ucieczka od „negatywnych” emocji pomoże mi uporać się z nimi a konfrontacja je wzmocni. Teraz jak odczuwam te „negatywne” emocje staram się je przyjąć i obserwować choć jeszcze istnieje we mnie trochę pretensji co do tych uczuć. Używając metafor jest łatwiej się zorientować co w nas siedzi.
    Ale to o czym Michał piszesz nie uczy się w szkołach dlatego wygląda to jak wygląda :)

  • Endriak

    Emocje i myśli po prostu się pojawiają i znikają. To co nazywamy problemem, to nie emocja sama w sobie a nasza „negatywna” (opierająca się) ocena danej emocji czy myśli. Pozbywając się przywiązania do ocen odzyskujemy odpowiedzialność za siebie i odzyskujemy spokój. Wystarczy odpuścić i pozwolić żeby emocje się pojawiały a ciało i fizyka zrobi swoje, bo wszystko dąży do równowagi.

  • super ćwiczenie, tylko nie wiem czy w przypadku negatywnych emocji jesteś w stanie oddzielić myśli wywołujące te emocje od samych emocji ? to według mnie jest nie lada wyzwanie przynajmniej dla mnie
    Zawsze jak pamiętam jak targają mną złe emocje to myśli kłębią się właśnie wokół myśli które je wywołały
    no nic ale trzeba się uczyć, nie ma lekko :)

  • Bardzo fajne ćwiczenie. Zwłaszcza dla osób które nie korzystają w danej chwili z pomocy Coacha.

  • Ostatnio zauważyłem osoby, które na złe doświadczenia i emocje, które one wywoływały wolą zamknąć się w sobie i starają się nic nie czuć, co wcale im nie wychodzi. I tak człowiek popada w depresję i zamyka się przed innymi. Cieszy mnie fakt, że Twój blog jest tak dobrze widoczny w internecie i pomożesz tego typu osobom, w pokonaniu złych emocji.

  • Czego to ludzie nie wymyślą

  • May

    Oj święta prawda, jeżeli chodzi o ludzi zachłyśniętych samorozwojem. Właśnie dlatego postanowiłam zmienić swoje podejście do samorozwoju. Ale tu nie o tym.
    Jeżeli chodzi o pracę nad emocjami, to wg mnie nie jest ona łatwa. Ciężko jest zapanować nad tym, co odczuwamy w danym momencie, a jeszcze trudniej jest zaakceptować dany stan rzeczy. Warto poświęcić czas na naukę oswajania się ze swoimi emocjami, dzięki czemu uda nam się pozbyć chociaż części stresu.

  • Mike

    kurcze mnostwo czasu byłem zadowolony, radziłem sobie z negatywnymi uczuciami, a tu nagle dzisiaj wpadlem w dziwna spirale smutku i frustracji – zabronilem sobie spotkania z niedawno poznana dziewczyna choc była niedziela, bo mam kilka priorytetowych zadan do wykonania (nie mogących czekać). W efekcie wykonałem te zadania tylko czesciowo, jednoczesnie tracac czas na wkurzenie. W efekcie byłem zly i wyczerpany. Probowałem to zaleczyć ogladajac ulubiony serial. Fianalny efekt- mało rzeczy zrobionych, brak zadowolnia z koncowki weekendu.

  • Laura

    Coś w tym jest. Odkąd zrozumiałam, że np mam prawo mieć jesienną chandrę i wtedy mogę jeść więcej słodyczów i więcej leniuchować i mniej od siebie wymagać lepiej znoszę ten ciężki dla mnie czas.

  • Najważniejsze żeby znaleźć swój własny sposób na radzenie sobie z negatywnymi emocjami. I pamiętać, że każdy z nas ma prawo do gorszych dni. Trzeba umieć wyciągnąć z tego wnioski, próbować zrozumieć co wywołuje u nas daną emocję. Czyli po prostu trzeba poznać siebie :)

  • Damian Szorc

    „Fundamentem inteligencji emocjonalnej jest świadomość emocjonalna, czyli umiejętność nazywania emocji i wyrażania ich. Otwarte wyrażanie odczuwanych emocji (również przed samym sobą), to najlepszy sposób na uwalnianie ich.”

    Dokonałbym tutaj małego rozróżnienia. Wyrażanie emocji nie oznacza emocjonalnego reagowania (w moim mniemaniu) czyli np. nakrzyczenie na kogoś z powodu złości lub rozwalenie czegoś (żeby rozładować swoją złość).

    Moim zdaniem wyrażanie to dawanie tym emocjom powstać i się rozchodzić. My zaś powinniśmy je przywitać, dać im się rozgościć i w tym momencie obserwować je aż same odejdą.

    Nie jest to łatwe, ale efekty jakie można dzięki temu uzyskać są warte zachodu.

  • Vis-Vitae

    Czy są destruktywne emocje? czy tylko my nadajemy im takie znaczenie, złość jest potrzebna by zawalczyć i obronić siebie, a istotą jest wyrażanie jej a nie połykanie (połykanie emocji to prosta droga do depresji). Smutne jest to że niewielu z nam było dane prawo wyrażania emocji i teraz za to płacimy.

  • Marta

    Podstawą każdej negatywnej emocji jest strach, tak mi się przynajmniej wydaje i obserwując wlasne emocje, zawsze są podszyte strachem i lękiem.Jak sobie z tym poradzić, jak to przepracować, jak się nie bać skoro się boję i już.

    • Kamil Jelinek

      Tekst powyżej jest właśnie o tym, by bać się i zaakceptować te odczucie. Obserwować je i pozostać nim obecnym, a nie nie bać się. To czyni różnicę. ;)

  • Sebastian

    Musze przyznac, ze genialna strona i atrykuly

  • Medytacja ukierunkowana na czakry daje ciekawe efekty w uwalnianiu i odkrywaniu emocji. Mnie pozwoliła odnaleźć to, co ukryłem w przeszłości sam przed sobą.

  • dwa

    „Pozytywne emocje również obserwuj – energia podąża za uwagą. To, co karmisz swoją uwagą, będzie się rozwijać i wzmacniać”To motto moim zdaniem przekresliło cały artykuł. Skoro energia idzie za uwaga a to co karmimy swoja uwaga i bedzie sie rozwijać to ozanacza – poswiec czas złym negatywnym emocjom a beda sie rozwijac…. zgadzm sie z artukułem ale to zdanie jest do bani w tym kontekscie..