Odmienne stany świadomości

Kawa, sporty ekstremalne, muzyka, narkotyki, pornografia, kino, hipnoza… Amerykanie wydają 4 tryliony dolarów rocznie na to, aby na wiele różnych sposobów zmieniać swój stan świadomości. Dlaczego wpływanie na to, jak myślimy i jak się czujemy jest tak ważną częścią naszego życia?

W 2012 roku wielokrotnie nagradzany fotograf John Downer wykorzystał schowane w kostiumach ryb i żółwi morskich kamery, aby zaobserwować nawyki i zachowania delfinów butlonosych w ich naturalnym siedlisku.

Jednym z najcenniejszych odkryć, jakich dokonał, była skłonność delfinów do narkotyzowania się rozdymką tygrysią (z ang. puffer fish), która w sytuacji zagrożenia wydziela żółtą chmurę śmiercionośnych toksyn. W małych ilościach substancja ta wywołuje u delfinów narkotyczny stan odurzenia. Delfiny żuły rozdymkę tak, aby uruchomić jej mechanizmy obronne. Następnie przekazywały ją sobie nawzajem, tak aby każdy kolega i każda koleżanka otrzymała swoją dawkę narkotyku wchodząc w błogi, transowy stan.

Okazuje się, że takie zwyczaje są w świecie zwierząt czymś zupełnie naturalnym. Dotyczy to również ludzi, choć my mamy znacznie szerszy repertuar metod wpływania na naszą świadomość - narkotyki są tylko jednym z wielu. Od tysięcy lat zarówno ludzie, jak i zwierzęta na wiele różnych sposobów sięgają po odmienne stany świadomości.

Dlaczego to robimy? Czym w ogóle są odmienne stany świadomości? Po jakie środki i narzędzia sięgamy, aby wyjść ze swojej głowy? W jaki sposób te stany mogą posłużyć nam do pogłębienia naszego rozwoju osobistego i przekraczania wewnętrznych barier? Czytaj dalej, aby poznać odpowiedzi na te pytania. Zainspirowany poruszającą ten temat książką ”Stealing Fire” Stevena Kotlera postanowiłem podzielić się z Wami fascynującą zagadką odmiennych stanów świadomości. Zagadką, która dotyczy każdego z nas - bez wyjątku.

Czym są odmienne stany świadomości?

Odmienny stan świadomości to każdy stan, który jest inny od normalnego stanu czuwania człowieka. Synonimem tego pojęcia jest “ekstaza”, która w naszym kraju jest często rozumiana jako ogromna, intensywna przyjemność (zwykle związana z seksem). Znaczenie tego słowa jest jednak znacznie szersze. Słowo “ekstaza” (ἔκστασις, ekstasis) pochodzi ze starożytnej Grecji i oznacza dosłownie “bycie na zewnątrz siebie”.

Platon opisał ekstazę jako odmienny stan, w którym nasza normalna “czuwająca” świadomość zupełnie znika i jest zastąpiona przez intensywną euforię i silne połączenie do większej inteligencji. Doświadczanie takich stanów to okazja do samotranscendencji (przekroczenia swojego Ja), do wyjścia z kajdan schematycznego myślenia, do porzucenia swojego ego, czy do odczucia większej jedności z naturą.

Steven Kotler oszacował, że amerykanie wydają 4 tryliony dolarów rocznie, aby w jakiś sposób tymczasowo zmienić swój stan świadomości. Do tych szacunków wziął pod uwagę najróżniejsze metody i narzędzia, za pomocą których wpływamy na to, jak się czujemy i jak myślimy. Oto te najbardziej powszechne:

  • Picie kawy,
  • Palenie papierosów,
  • Spożywanie narkotyków,
  • Picie alkoholu,
  • Uprawianie sportów ekstremalnych,
  • Uprawianie seksu,
  • Oglądanie pornografii,
  • Słuchanie muzyki,
  • Chodzenie do kina,
  • Chodzenie na koncerty i imprezy muzyczne,
  • Oglądanie telewizji,
  • Praktykowanie rozwoju osobistego,
  • Chodzenie na terapię,
  • Granie w gry komputerowe,
  • Uprawianie jogi,
  • Praktykowanie medytacji,
  • Stosowanie technik oddechowych,
  • Branie udziału w warsztatach rozwoju osobistego,
  • Uprawianie hazardu,
  • Wirtualna rzeczywistość,
  • Stosowanie hipnozy.

Niektóre z tych dróg do osiągania odmiennych stanów świadomości mogą mieć destrukcyjny wpływ na naszą psychikę i ciało, inne są bezpieczne i mogą mieć znaczący wpływ na rozwój naszych zdolności poznawczych. Wszystkie jednak mają ten sam cel - choćby na te kilka minut zmienić to, jak funkcjonuje nasz umysł.

W jakim celu to robimy? Czy chcemy po prostu na chwilę poczuć się lepiej, czy może leży za tym jakaś głębsza, ukryta motywacja?

Zmiana oprogramowania mózgu

Wróćmy na chwilę do świata zwierząt. Delfiny nie są jedynym gatunkiem lubującym się w alternatywnych stanach świadomości. Psy mają zwyczaj lizać ropuchy, koty kochają kocimiętkę, kozy gustują w grzybkach z psylocybiną, pawiany lubią ibogainę (psychodelik rosnący w Afryce), słonie upijają się sfermentowanymi owocami.

Psychofarmakolog Ronald K. Siegel w swojej książce “Intoxication” pisze, że szukanie i spożywanie narkotyków jest w świecie zwierząt biologicznie normalnym zachowaniem i że jest to raczej reguła aniżeli wyjątek.

Siegel zasugerował nawet, że ta potrzeba do przekraczania naszych normalnych stanów świadomości jest tak silna, że można ją określić jako “czwartą siłę” kształtującą nasze zachowanie. Do pierwszych trzech należą pragnienie jedzenia, wody oraz seksu.

Dlaczego zwierzęta sięgają po środki zmieniające świadomość?

Badacze twierdzą, że takie zwyczaje mają ważną, ewolucyjną rolę. Tą rolą jest tzw. “depatterning”, czyli usuwanie lub “rozbrajanie” wzorców i utartych schematów z naszego umysłu (nie ma w języku polskim bezpośredniego tłumaczenia tego słowa). Organizmy żywe cały czas wpadają w pewne nawykowe sposoby funkcjonowania i korzystają z pomocy środków, które pozwalają spojrzeć im na rzeczywistość w świeży sposób, co daje im większe szanse na przetrwanie.

W świecie ludzi odurzanie się również jest w pewnym sensie sposobem na ucieczkę od domyślnego, standardowego trybu działania i myślenia. Niestety ze względu na obecną kondycję ludzkości w większości przypadków jest to metoda ratowania siebie przed trudnymi, zalewającymi nas emocjami i przed światem wewnętrznym, do którego wcale nie chcemy zaglądać. Korzystamy z używek, aby się zrelaksować, zresetować, zwiększyć swoją koncentrację w pracy, lub dobrze się zabawić.

“Gdy myślisz o wartych miliardy dolarów branżach, które budują ekonomię odmiennych stanów świadomości, czy nie właśnie po to są one zbudowane? Chodzi o to, aby wyłączyć nasze Ja. Aby dać nam kilka chwil ulgi od tego głosu w naszej głowie. (...)

Gdy nasza uwaga jest skupiona na teraźniejszości, przestajemy skanować przeszłość w poszukiwaniu bolesnych doświadczeń, których chcemy uniknąć w przyszłości. Przestajemy marzyć o dniu jutrzejszym, który jest lepszy niż dzień dzisiejszy. Z naszą korą przedczołową tymczasowo wyłączoną, nie jesteśmy w stanie tworzyć tych scenariuszy. Tracimy dostęp do najbardziej skomplikowanej i neurotycznej części naszego mózgu, a inna, najbardziej pierwotna część, jądro migdałowate - siedziba reakcji walcz-albo-uciekaj - również się uspokaja.” - Steven Kotler

Nie da się ukryć, że coraz więcej ludzi stara się korzystać z “technologii ekstazy” w sposób bardziej świadomy, używając ich nie tyle do ucieczki przed sobą, co raczej do introspekcji, samopoznania i pracowania nad tymi trudniejszymi aspektami naszej osobowości. Wyniki wielu badań wskazują, że odmienne stany świadomości zwiększają kreatywność, łatwość uczenia się i produktywność nawet o kilkaset procent i mogą być skutecznym sposobem na rozwiązywanie trudnych i ważnych dla świata problemów.

Psycholog James Fadiman przeprowadził badania wskazujące na to, że spożycie psychodeliku znacząco wpływa na nasze zdolności rozwiązywania złożonych problemów, umożliwiając myślenie lateralne (zdolność do wyjścia ze schematu i spojrzenia na sytuację z różnych perspektyw). W badaniu wzięli udział inżynierowie, architekci, fizycy i matematycy.

Muzyczna ekstaza

Oprócz tych bardzo konkretnych korzyści płynących z sięgania po odmienne stany świadomości, jest jeszcze to niepowtarzalne uczucie błogości, do którego osoby skłonne do uzależnień tak bardzo chcą powracać. Steven Kotler wyróżnia 4 główne charakterystyki takich stanów:

  • Brak poczucia Ja (selflessness)
  • Brak poczucia czasu (timelessness)
  • Brak poczucia wysiłku (effortlessness)
  • Poczucie bogactwa (richness)

Gdy doświadczasz wszystkich tych wrażeń jednocześnie, poczucie ekstazy jest przejmująco silne. Nasze ego się rozmywa, przez nasze serce przepływa fala miłości do wszystkich istot żyjących, mamy odczucie, że dotykamy absolutu.

Tak pełne i głębokie doświadczenia są zarezerwowane tylko dla niektórych metod wchodzenia w odmienne stany świadomości. Jest to przede wszystkim uprawianie sportów ekstremalnych i spożywanie środków psychodelicznych. Przy tych bardziej tradycyjnych, utrata poczucia Ja oraz poczucia czasu czy wysiłku jest wyraźnie słabsza, jednak wciąż na tyle wyraźna i atrakcyjna, aby sięgać po używki raz za razem.

Z perspektywy neurobiologii fakt, że tak chętnie sięgamy po odmienne stany świadomości tak chętnie (tak często się od nich uzależniając) jest w pełni zrozumiały.

Noradrenalina, dopamina, endorfiny, serotonina, anandamid i oksytocyna to sześć produkowanych przez nasz mózg neurotransmiterów, które dają nam najwięcej przyjemności. Wchodzenie w odmienne stany świadomości to jedyna okazja, w której mamy dostęp do wielu z nich w tym samym czasie.

Świetnym przykładem jest muzyka. Podczas słuchania muzyki fale mózgowe zmieniają się z wysokich-beta fal normalnej świadomości do medytacyjnych zakresów alpha i theta. Poziom hormonów stresu (noradrenalina i kortyzol) spada, a poziom neuroprzekażników takich jak dopamina, endorfiny, serotonina i oxytocyna wzrasta.

Słuchanie muzyki o odpowiedniej głośności i jakości sprawia, że przestajemy myśleć i osiągamy alternatywne stany świadomości (już wiem, dlaczego tak bardzo lubię słuchać muzykę bardzo głośno na sprzęcie dobrej jakości. Daje mi to nie tylko przyjemność, ale efekt pełnego “zatopienia” się w tym, czego słucham).

Co ciekawe, badania pokazują, że gdy w naszym domu czy mieszkaniu gra muzyka dystans pomiędzy współlokatorami zmniejsza się o 12%, ludzie zapraszają innych do siebie częściej o 85%, mówią “kocham cię” częściej o 18% i uprawiają seks częściej o 37%. Nie zdziwiłbym się, gdybyś zainspirowany tymi danymi pobiegł dzisiaj do sklepu po nowe głośniki.

Ten potencjał muzyki był prawdopodobnie powodem, dla którego wiele religijnych budowli było tworzone w określonym kształcie - aby wzmocnić dźwięk granej muzyki. Od tysięcy lat modyfikowaliśmy dźwięk, aby zmieniać naszą świadomość.

Ciemne strony rozwoju technologii ekstazy

Rozwój technologii pozwalających na badanie stanów świadomości ma też swoje ciemne strony. Są to narzędzia, które przez niektórych już teraz są wykorzystywane do nieetycznych celów. Świetnie obrazuje to wypowiedź Nicholasa Kardarasa, jednego z największych amerykańskich specjalistów w temacie uzależnień:

"Gry komputerowe są wartym wiele miliardów dolarów przemysłem, który zatrudnia najlepszych neuronaukowców i psychologów behawioralnych, aby uczynić je tak uzależniające, jak to tylko możliwe.

Twórcy gier ubierają testujących gry nastolatków w technologię badającą reakcje skóry, EKG i ciśnienie krwi. Jeśli gra nie spowoduje wzrostu ciśnienia krwi do odpowiedniego poziomu, modyfikują grę tak, aby powodowały większy przypływ adrenaliny...

Gry video podnoszą poziom dopaminy do tego samego poziomu, który wywołuje sex i do prawie tego samego poziomu co kokaina. Ta mikstura adrenaliny i dopaminy powoduje podwójne uderzenie w odniesieniu do uzależnienia."

Oczywiście nie wszystkie gry są zbudowane w ten sam sposób. Choć sam nie grałem w żadną grę od wielu lat, nie mam nic do tej formy spędzania czasu. Chcę zwrócić natomiast uwagę na nieetyczne praktyki, które są stosowane przez niektóre firmy w celu przekonania nas do swoich produktów (nie tylko gier). Posiadając taką technologię firmy mają niewyobrażalne możliwości czynienia ich bardzo uzależniającymi.

Hedonistyczne planowanie

“Stealing Fire” Steven Kotler pisze o idei “hedonic calendaring” i proponuje świadome planowanie angażowania się w poszczególne aktywności, które pozwalają nam uzyskać odmienne stany świadomości. Uważam to za świetny pomysł, ponieważ choć wpływanie na nasz stan świadomości jest zupełnie naturalne i jest to nieodłączna część życia każdego człowieka, zbyt często sięgamy po metody, które mają na nas bardziej destrukcyjny, niż budujący wpływ.

Jeśli refleksja nad tym, w jaki sposób uzyskujesz odmienne stany świadomości brzmi dla Ciebie interesująco, rzuć okiem jeszcze raz na listę sposobów, za pomocą których zmieniamy to, jak działa nasz umysł (wyżej w tym artykule).

Zwróć uwagę na to, które z nich są nieodłączną częścią Twojego życia. Następnie zastanów się, na ile te sposoby faktycznie są dla Ciebie pomocne oraz czy stosowanie ich ma jakieś skutki uboczne. Z pewnością takie skutki uboczne możemy znaleźć wśród takich aktywności jak palenie papierosów, oglądanie pornografii czy uprawianie hazardu. Są też jednak czynności, które nie wpływają destrukcyjnie na nasze ciało czy psychikę i wręcz przeciwnie, wzbogacają nas na wielu poziomach.

Warto, abyś zastanowił się przez chwilę - jakie inne środki czy aktywności mogłyby stać się dla Ciebie drogą do wchodzenia w odmienne stany świadomości?

Być może zdecydujesz się wybrać się na terapię albo warsztat rozwoju osobistego, rozpocząć praktykę medytacji albo kupić sobie nowe słuchawki, tak aby na nowo odkryć przyjemność płynącą ze słuchania muzyki?

Świadome zmienianie świadomości

Wszystko sprowadza się do tego, aby po odmienne stany świadomości sięgać z głową.

Ingerowanie w to, jak funkcjonuje nasz mózg wymaga zrozumienia tego, dlaczego to robisz i jakie może mieć to konsekwencje. Dotyczy to wszystkich sposobów na wychodzenie z własnej głowy, o których wspomniałem w tym artykule. Nie jestem tutaj po to, aby mówić Ci, które sposoby są dobre, a które nie - sam zdecyduj dla siebie. W internecie znajdziesz mnóstwo informacji i badań na temat efektów każdej z wymienionych tutaj aktywności i używek.

Najważniejsze jest to, abyś nie stosował nic z tych rzeczy do ucieczki przed sobą i swoimi emocjami. Wręcz przeciwnie - sięgaj po odmienne stany świadomości po to, aby zaglądać w głąb siebie i dotykać te obszary swojej osobowości, które najbardziej teraz tego potrzebują.

Jedną z takich form świadomego sięgania po odmienne stany świadomości jest mój warsztat Mind/Body/Soul. Podczas niego doświadczysz sesji TRE®, Oddechu Biodynamicznego®,  jogi, Qi-gong, tańca spontanicznego oraz prowadzonej wizualizacji. Będzie to świetny czas doświadczania, odkrywania i zmiany. Więcej o tym warsztacie przeczytasz tutaj. 

W ten sposób stany flow, czyli poczucie braku Ja, braku czasu, braku wysiłku czy poczucie bogactwa - będą dla Ciebie bardziej dostępne na co dzień, bez potrzeby sięgania po kolejny łyk kawy czy po kolejnego papierosa.

Napisz komentarz

  • Ola

    Bardzo ciekawy artykuł. Nie pozostaje mi nic innego jak sięgnąć po książkę Kotlera. Sledze ta stronę juz od wielu lat i nigdy nie zawodzi;) A wracając do odmiennych stanów świadomości: medytacja i joga is the key.
    Pozdrawiam.

  • sluchalem tego artykulu za pomocą translatora wbudowanego w edge. To tez jest efortlessness :)

    poza tym polecam zdrowa dawke grzybow psilocybe oraz obejrzyj film odmienne stany swiadomosci z 1980 r.

  • poza tym polecam zdrowa dawke grzybow psilocybe oraz obejrzyj film odmienne stany swiadomosci z 1980 r.

  • Pawel Zolsztyna

    Siegel próbuje ubalić Trójkąt Potrzeb Masłowa.

    Do potrzeby jedzenia, picia, seksu dodał potrzebe ćpania.

    Inni uczeni np. subriolodzy twierdzą zupełnie naturalnie, że 

    to lekkomyślne - pisząc prosto głupota.

    Zmiana świadomości , czy to blad translatorski?

    Może bardziej precyzyjnie byłoby "zmiana poczucia świadomości"

    czyli to co ego nam dopuściło do świdomości.

    a) Medytacja jako "bezmyśl" jest uwolnieniem sie od ego,a nie zmianą świadomości

    b) Terapia, ma między innymi na celu uporządkować gruntownie efekty mechanizmu rozproszonego i rozdwojonego Ja. Do stanu kiedy rozproszenie i rozdwojenie albo zanika albo jest pomijalnie małe. Jak wyżej odsunięcie źródła zaburzeń - "chorego myślenia".
    Matador

  • Tomasz Olejek

    Cześć,
    w moim przypadku niewątpliwie środkiem wprowadzania się w odmienny stan świadomości jest słuchanie z muzyki (z bardzo dobrego głośnika :-)
    Do tej pory uważałem, że wprowadzanie się w odmienny stan świadomości jest czymś złym, co należało wyrugować z mojego życia.
    Ostatnio jednak, myślę, że też dzięki psychoterapii, odkryłem, że wprowadzanie się w odmienny stan świadomości nie jest niczym złym, pod warunkiem, że nie zaniedbuje się przy tym swoich obowiązków.
    Jeżeli widzę, że istnieje potrzeba oderwania się od komputera, gdzie gra muzyka, po prostu odrywam się i wykonuję daną czynność. A potem wracam.
    Powyższe oczywiście nie stoi na przeszkodzie nałożeniu słuchawek na uszy w czasie wykonywania danego obowiązku, np. sprzątania. Albo w czasie pieszej wędrówki po mieście, gdy załatwiam różne sprawy.
    Pozdrawiam serdecznie, Tomek.